sygn. akt I C 702/15 Dnia 25 stycznia 2018 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : SSO Paweł Poręba Protokolant : st. sekr. sąd. Bożena Zaremba po rozpoznaniu w dniu 25 stycznia 2018 roku w Nowym Sączu na rozprawie sprawy z powództwa D. P. przeciwko Szpitalowi (...) w N. o zapłatę I. oddala powództwo, II. przyznaje ze Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Nowym Sączu na rzecz adw. M. P. wynagrodzenie za nieopłaconą pomoc prawną udzieloną powodowi z urzędu w kwocie 8.856 zł (osiem tysięcy osiemset pięćdziesiąt sześć złotych) ) brutto w tym kwotę 1.656 zł podatku od towarów i usług , III. nie obciąża powoda kosztami procesu , IV. nie opłaconymi kosztami sądowymi obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt I C 702/15 UZASADNIENIE wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 25 stycznia 2018 roku W pozwie z 19 czerwca 2015 r. powód D. P. domagał się ( k. 1-4 ) zasądzenia na jego rzecz od pozwanego Szpitala (...) w N.:
(1)mógłby przy tym zeznawać jedynie w charakterze świadka na okoliczność faktów a nie jako ekspert co do oceny stosowanego leczenia. Na marginesie stwierdzić trzeba, że powód reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego nie wnosił o nową opinię. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela przy tym prezentowany w orzecznictwie pogląd, że samo niezadowolenie strony z niekorzystnej dla niej opinii biegłego samo z siebie nie uzasadnia dopuszczenia kolejnej opinii innego biegłego, w tym samym przedmiocie. Podkreślenia wymaga, iż to od uznania sądu zależy czy w sprawie istnieją wątpliwości, których opinia biegłego nie wyjaśniła, co prowadzić powinno do powołania kolejnego biegłego. Konieczność taka zajdzie w przypadku gdy sporządzona w sprawie opinia ze względu na swoje wady (niekompletność, niezupełność, sprzeczność) jest nieprzydatna dla ustalenia istotnych dla rozstrzygnięcia faktów. Zatem potrzeba powołania kolejnego biegłego powinna być podyktowana okolicznościami sprawy, stosownie do treści art. 286 k.p.c., a nie wynikać z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii ( tak: wyrok SN z dnia z dnia 4 sierpnia 1999 roku, sygn. akt I PKN 20/99, publ. OSNAPiUS 2000, nr 22, poz. 807 wyrok SN z dnia 10 stycznia 2001 roku, sygn. akt II CKN 639/99, publ. LEX nr 53135; postanowienie SN z dnia 19 sierpnia 2009 roku, III CSK 7/09, publ. LEX nr 533130). Dowód z opinii biegłego zgodnie z dyspozycją z art. 278 § 1 k.p.c. nie służy bowiem ustalaniu okoliczności faktycznych, lecz ocenie faktów (których wykazywanie zasadniczo spoczywa na stronach) przez pryzmat wiadomości specjalnych. Podstawowym celem opinii jest więc ułatwienie sądowi poczynienia oceny materiału dowodowego i twierdzeń stron, weryfikowania faktów i powiązań między nimi. Do dokonywania wszelkich ustaleń w procesie powołany jest zaś sąd, a nie biegły ( tak: wyrok SN z dnia 20 stycznia 2015 roku, V CSK 254/14, publ. LEX nr 1652706 ). Dowód z opinii biegłego nie służy też uzupełnianiu twierdzeń strony o faktach bądź do czynienia ustaleń w zakresie faktów możliwych do ustalenia na podstawie innych środków dowodowych ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 września 2012 roku, III AUa 519/11, publ. LEX nr 1220780 ). Z tych wszystkich względów Sąd opinie C. U. z 30 sierpnia 2017 r. ( k. 189 – 193 ) i z dnia 24 listopada 2017 r. ( k. 217 ) podzielił. Jako wiarygodne w pełni Sąd ocenił zeznania powoda od 00:08:07 k. 247/2– 248 oraz od 00:09:27 k. 71/2-72 ) co do jego sytuacji rodzinnej, zawodowej i majątkowej. Były one bowiem szczere i wewnętrznie spójne. Powód zeznał również, że jego przekonanie co do zasadności wytoczenia niniejszej sprawy wynikało z informacji jakie uzyskał od lekarzy z P.. Godzi się zauważyć w tym miejscu, iż podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia jest rozstrzyganie kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1996 roku, II CRN 173/95, publ. Lex nr 1635264). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu ( tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. Lex nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. Lex nr 56096). Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych, i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2003 r., II CK 75/02). Na sądzie orzekającym ciąży obowiązek dokonania oceny wszechstronnej, w czym mieści się wymaganie rozważenia wszystkich dowodów mających znaczenie dla przedmiotu sprawy oraz kierowania się w ocenie regułami logiki i doświadczenia życiowego nakazującego uwzględniać wzajemne związki między poszczególnymi faktami ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2005 r., II CK 385/04). Dodatkowo należy zaznaczyć, iż zgodnie z art. 3 k.p.c. obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach, jednak ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy obciąża stronę, która z faktów tych wywodzi skutki prawne ( art. 6 k.c. ). Artykuł 6 k.c. zawiera jedynie ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu i określa reguły dowodzenia, nie stanowi natomiast samodzielnej podstawy rozstrzygnięcia, gdyż tę tworzy przepis prawa materialnego, który także konkretyzuje rozkład ciężaru dowodu. Ciężar dowodu w postępowaniu cywilnym z reguły spoczywa na powodzie. Zasadniczo powinien on dowieść wystąpienia faktów tworzących jego prawo podmiotowe będące źródłem roszczeń oraz faktów uzasadniających jego odpowiedź na zarzuty pozwanego, natomiast pozwany dowodzi faktów uzasadniających jego zarzuty przeciwko roszczeniu powoda - fakty tamujące oraz niweczące (wyroki SN: z dnia 20 grudnia 2006 r., IV CSK 299/06, LEX nr 233051; z dnia 29 września 2005 r., III CK 11/05, LEX nr 187030). Reguły rozkładu ciężaru dowodu mają charakter gwarancyjny, wskazując stronę, która poniesie negatywne konsekwencje nieudowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia istotne znaczenie. Zgodnie z dyspozycją art. 232 k.p.c. to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Z art. 232 k.p.c. wynika zasada, że to strony, a nie sąd, powinny przedstawiać materiał pozwalający poczynić ustalenia faktyczne, z których wywodzą skutki prawne. Sąd nie jest odpowiedzialny za wynik procesu (wyrok SN z dnia 7 października 1998 r., II UKN 244/98, OSNAPiUS 1999, nr 20, poz. 662), jak również nie jest jego rzeczą zarządzanie dochodzenia w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, sąd nie jest też zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok SN z dnia 17 grudnia 1996 r., I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Nie jest więc rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią niewskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń (co wyraźnie podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, publ. OSNC 1997/6-7/76 ). Działanie Sądu z urzędu może prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego Sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron ( art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) – tak: wyrok SN z dnia 12 grudnia 2000 roku, V CKN 175/00 z aprobującą glosą W. B., publ. OSP 2001/7/8/116 ) . Działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji szczególnych, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna (por. np. uchwałę SN z dnia 19 maja 2000 roku, III CZP 4/00, publ. OSNC 2000/11/195, postanowienie SN z dnia 28 września 1999 roku, II CKN 269/99, publ. Prokuratura i Prawo 2000, nr 2, poz. 27, wyrok SN z dnia 9 września 1998 roku, II UKN 192/98, publ. OSNAP 1999/17/556 ). Z zasady nie dotyczy to więc np. przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym. W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd uznał zatem, iż nie ma podstawy do dopuszczenia dowodów z urzędu, gdyż obie strony działały przez profesjonalnych pełnomocników procesowych a postępowanie wydłużało się w czasie. Stąd inicjatywa dowodowa należała do stron postępowania, a strony doskonale wiedziały jakie okoliczności podlegają dowodzeniu. W ocenie Sądu brak podstaw do kwestionowania powyższych ustaleń Sąd zważył co następuje: Powództwo nie było uzasadnione. Powód wskazywał, że odpowiedzialność pozwanego Szpitala (...) w N. wynika z art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c. Zgodnie z przepisem art. 430 k.c. kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. Wspomniany przepis opiera się na odpowiedzialności zwierzchnika na zasadzie ryzyka - odpowiedzialność za skutek. Dla wykazania zasadności odpowiedzialności na podstawie art. 430 k.c. konieczne jest wystąpienie następujących przesłanek: - szkody wyrządzonej osobie trzeciej przez podwładnego, - winy podwładnego oraz - wyrządzenia szkody przy wykonywaniu przez podwładnego powierzonej mu czynności, czyli wykazanie normalnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem lub zaniechaniem a powstałą szkodą. Źródłem podporządkowania może być ustawa, umowa, a nawet stosunki faktyczne. Stosunkiem podporządkowania obejmuje się też działania zatrudnionych w zakładzie pracy fachowców, którym przysługuje stosunkowo szeroki zakres samodzielności w podejmowaniu decyzji, np. w odniesieniu do działania lekarza w zakresie diagnozy i terapii (tak: wyrok SA we Wrocławiu z dnia 2 marca 2012 roku I ACa 123/12, publ. LEX nr 1238466, wyrok SA w Lublinie z dnia 4 lipca 2013 roku I ACa 215/13, publ. LEX nr 1342293 ). Pomimo, iż w ramach zawartej umowy lekarz dysponuje znaczną samodzielnością w zakresie prowadzonego leczenia pacjentów, występuje w jego relacjach ze szpitalem pewien stosunek podporządkowania. To, że lekarz był fachowcem ze znacznym stopniem samodzielności, nie uwalnia szpitala od odpowiedzialności. W wyroku z dnia 12 maja 1999 roku, II CKN 325/98, (niepubl.), gdzie stosunek podporządkowania opierał się na relacji pracownika i pracodawcy, Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność pracodawcy z art.430 k.c. nie jest wyłączona, jeżeli wyrządzający szkodę osobie trzeciej pracownik ma szeroki zakres samodzielności w powierzonych mu czynnościach pracowniczych. Natomiast w wyroku z dnia 18 sierpnia 2006 roku do sygn. I ACa 620/06, Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że odpowiedzialność zakładu opieki zdrowotnej opiera się właśnie na reżimie odpowiedzialności z art.430 k.c. Sąd orzekający w niniejszej sprawie poglądy te podziela. Podkreślić trzeba, iż ciężar dowodu (art. 6 k.c.) winy podwładnego, powstania szkody i jej wysokości obciąża poszkodowanego. Orzecznictwo wskazuje, że do przyjęcia winy osoby, o której mowa w art. 430 k.c., nie jest potrzebne wykazanie, iż osoba ta naruszyła przepisy dotyczące bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzkiego; wystarczy, jeżeli wina tej osoby polega na zaniechaniu zasad ostrożności i bezpieczeństwa, wynikających z doświadczenia życiowego i okoliczności danego wypadku ( tak: wyrok SN z dnia 30 kwietnia 1975 r., II CR 140/75, niepubl.). Skoro zakład leczniczy ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez lekarza, to zachowanie lekarza musi być obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione. Obowiązkiem całego personelu medycznego (np. tego u strony pozwanej) jest dołożenie należytej staranności w leczeniu każdego pacjenta. Konstrukcja ta pozwala zerwać personalną więź miedzy działaniem lub zaniechaniem prowadzącym do powstania szkody a zarzutem niewłaściwego zachowania się, poprzestając, na ustaleniu, że niewątpliwie zawinił organ lub któryś z pracowników pozwanego. Wina zostaje odniesiona do dostrzeżonych wadliwości w działaniu zespołu ludzi lub funkcjonowaniu określonej struktury organizacyjnej. Kierownicy zakładów opieki zdrowotnej oraz inne osoby udzielające świadczeń zdrowotnych są obowiązani do podejmowania działań zapobiegających szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych przez ocenę ryzyka wystąpienia zakażenia związanego z wykonywaniem świadczeń zdrowotnych; monitorowanie czynników alarmowych i zakażeń związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w zakresie wykonywanych świadczeń; opracowanie, wdrożenie i nadzór nad procedurami zapobiegającymi zakażeniom i chorobom zakaźnym związanym z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, stosowanie środków ochrony indywidualnej i zbiorowej w celu zapobieżenia przeniesieniu na inne osoby biologicznych czynników chorobotwórczych; wykonywanie badań laboratoryjnych oraz analizę lokalnej sytuacji epidemiologicznej w celu optymalizacji profilaktyki i terapii antybiotykowej; prowadzenie kontroli wewnętrznej w zakresie realizacji tych działań ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 17 maja 2013r. V ACa 274/13, publ. LEX nr 1362689 ). Gdy osoba sprawcy szkody nie jest ustalona, lecz daje się określić z pewnością jako należąca do grona podwładnych danego zwierzchnika, wówczas mamy do czynienia z winą anonimową (bezimienną). Badanie przesłanek odpowiedzialności ograniczone zostaje wówczas do ustalenia „winy" sprawcy, bez oceny strony psychicznej podwładnego (nieustalonego). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, w ocenie Sądu, stwierdzić należy, iż powód nie wykazał przesłanek odpowiedzialności strony pozwanej z art. 430 k.c. Po pierwsze powód nie wykazał przesłanki winy. Kodeks cywilny przyjmuje dualistyczną koncepcję winy, polegającą na tym, że wina łączy w sobie element obiektywny, tj. niezgodność działania sprawcy z określonymi regułami postępowania – czyli każde zachowanie niezgodne bądź z przepisami prawa lub też, w stosunku do lekarza, naruszenie obowiązujących reguł wynikających z zasad wiedzy medycznej, doświadczenia i deontologii zawodowej lub zachowanie sprzeczne z powszechnie obowiązującymi zasadami współżycia. Element subiektywny winy wyraża się w niewłaściwym nastawieniu psychicznym sprawcy (w postaci umyślności lub nieumyślności) i może – w zakresie dotyczącym techniki medycznej wyrażać się w niewiedzy lekarza, nieostrożności w postępowaniu, nieuwadze bądź też niedbalstwie polegającym na niedołożeniu pewnej miary staranności. Zachowanie lekarza musi być obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione. Konstrukcja ta pozwala zerwać personalną więź między działaniem lub zaniechaniem prowadzącym do powstania szkody a zarzutem niewłaściwego zachowania się, poprzestając na ustaleniu, że niewątpliwie zawinił organ lub któryś z pracowników szpitala. Tym samym wina zostaje odniesiona do dostrzeżonych wadliwości w działaniu zespołu ludzi lub funkcjonowaniu określonej struktury organizacyjnej. Przypisanie takiej winy wymaga zatem określenia standardu poprawnego działania takiej struktury, który będzie miernikiem staranności, jakiej należy wymagać stosownie do art. 355 k.c. i porównaniu z tym standardem działań, które rzeczywiście miały miejsce. Do obowiązków lekarzy oraz personelu medycznego należy podjęcie takiego sposobu postępowania (leczenia), które gwarantować powinno, przy zachowaniu aktualnego stanu wiedzy i zasad staranności, przewidywalny efekt w postaci leczenia, a przede wszystkim nie narażenie pacjentów na pogorszenie stanu zdrowia. Pojęcie bezprawności należy rozumieć szeroko jako sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć nie tylko ustawodawstwo, ale również obowiązujące w społeczeństwie zasady współżycia społecznego, wśród nich mieści się zapobieganie zakażeniom szpitalnym ( tak: wyrok SN z dnia 10 lutego 2010 roku sygn. VCSK 287/09, publ. LEX nr 786561). Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi ( t.j. Dz.U. z 2016 r, poz. 2173 ) zakłady lecznicze (szpitale) obowiązane są do wdrożenia i zapewnienia funkcjonowania systemu zapobiegania i zwalczania zakażeń szpitalnych. Naruszenie procedur medycznych mających na celu ochronę pacjenta przed zakażeniem szpitalnym świadczy o braku należytej staranności. Jeżeli naruszenie tego obowiązku powoduje zakażenie pacjenta bakterią, która wywołuje rozstrój zdrowia, to zakład leczniczy odpowiada za doznaną przez powoda krzywdę, chyba że przeprowadzi dowód, że szkoda ta jest następstwem innych okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 24 października 2013 roku I ACa 839/13, publ. orzeczenia.kraków.gov.pl ) Z poczynionych w sprawie ustaleń na podstawie opinii C. U. w K. z 30 sierpnia 2017 r. ( k. 189 – 193 ) i z dnia 24 listopada 2017 r. ( k. 217 ) wynika zaś, że cały proces leczenie powoda w pozwanym szpitalu miał prawidłowy przebieg i kolejność podjętego leczenia była słuszna. Bezspornym w sprawie było, że u powoda w pozwanym szpitalu zdiagnozowano uraz wielomiejscowy. W takiej sytuacji zasadą jest, że w pierwszej kolejności zaopatrzeniu podlegają narządy o znaczeniu krytycznym dla przeżycia pacjenta, a w przypadku powoda był to uraz czaszkowo-mózgowy. Z punktu widzenia przeżycia powoda i minimalizacji jego inwalidztwa najważniejszym było więc leczenie urazu czaszkowo-mózgowego, przy współistniejącym złamaniu kości udowej i podudzia ze zmiażdżeniem tkanek miękkich. Prawidłowo zatem do czasu ustabilizowania się stanu powoda odroczono interwencję chirurgiczną z zakresu chirurgii urazowej w obrębie kończyn dolnych do dnia 13 sierpnia 2012 r. wykonując zaopatrzenie złamań kości udowej i kości piszczelowej. Zatem dopiero w drugiej kolejności – po ustabilizowaniu się stanu zdrowia powoda - podjęto i przeprowadzono leczenie definitywne urazów kończyn dolnych. Martwica która następnie wystąpiła u powoda była wyłącznie następstwem ciężkiego urazu bezpośredniego którego powód doznał w wypadku komunikacyjnym. Jak wynika z poczynionych ustaleń twierdzenie powoda o zastosowaniu opatrunku gipsowego zamkniętego w niczym nie znajduje potwierdzenia. Nie stosowano bowiem u powoda gipsu pełnego, w szczególności na udo prawe zastosowano tylko wyciąg zanim możliwym było przeprowadzenie docelowego zabiegu repozycji i stabilizacji gwoździem śródszpikowym, a podudzie lewe było również zabezpieczone na wyciągu i dodatkowo unieruchomiono łuską gipsową co nie jest opatrunkiem gipsowym pełnym. Zgodnie z art. 1 pkt. 33 cytowanej już ustawy z dnia 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi ( t.j. Dz.U. z 2016 r, poz. 2173 ) zakażenie szpitalne to zakażenie, które wystąpiło w związku z udzieleniem świadczeń zdrowotnych, w przypadku gdy choroba:
- a)nie pozostawała w momencie udzielania świadczeń zdrowotnych w okresie wylęgania albo
- b)wystąpiła po udzieleniu świadczeń zdrowotnych, w okresie nie dłuższym niż najdłuższy okres jej wylęgania. W tzw. procesach medycznych, gdzie przedmiotem oceny są procedury medyczne, ustalenie w sposób pewny związku przyczynowego pomiędzy postępowaniem lekarza a powstałą szkodą jest najczęściej niemożliwe, gdyż w świetle wiedzy medycznej w większości wypadków można mówić tylko o prawdopodobieństwie wysokiego stopnia, a rzadko o pewności, czy wyłączności przyczyny. Na powstanie szkody ma lub może mieć wpływ wiele czynników i należy tylko ustalić, w jakim stopniu prawdopodobieństwa wobec innych czynników pozostaje zaniedbanie lekarza. Podkreśla się, że żądanie absolutnej pewności związku przyczynowego nie byłoby ani realne, ani uzasadnione ( tak: wyrok SN z dnia 17 października 2007 roku, sygn. akt II CSK 285/07). W wyroku z dnia 27 lutego 1996 roku, II CKN 625/97 Sąd Najwyższy stwierdził, że: "w procesach lekarskich sąd może, po rozważeniu całokształtu okoliczności sprawy, uznać za wystarczający wysoki stopień prawdopodobieństwa, nie wymagając ścisłego i pewnego udowodnienia, jaką drogą jego organizm został zainfekowany, taki bowiem dowód – ze względu na właściwości procesów biologicznych – często nie jest możliwy do przeprowadzenia. Zatem, jeśli brak możliwości ścisłego udowodnienia związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy zakażeniem a szkodą w postaci rozwoju choroby, będący wynikiem obecnego stanu wiedzy medycznej, winien zostać rozważony na płaszczyźnie art. 6 i art. 361 § 1 k.c. Powyższe ograniczenia dowodowe i charakter spraw, w których występują skutkują także swoistym przemieszczeniem ciężaru dowodu”. W przypadku nierealnego wymogu ścisłego udowodnienia, jakimi drogami infekcja przedostała się do organizmu, jeżeli strona pozwana twierdzi, iż mimo ustalonego stanu rzeczy infekcja pochodzi z innych źródeł, ciężar dowodu przesuwa się na pozwanego (por. też. wyrok SN z dnia 17 października 2007 roku, sygn. akt II CSK 285/07). Sąd orzekający w niniejszej sprawie podglądy te podziela. Uwzględniając powyższe należy podkreślić, iż wprawdzie do zakażenia powoda doszło podczas jego pobytu w pozwanym szpitalu w okresie od 30 lipca 2012 r. jednak jak wynika z opinii ( k. 193 ) wyhodowane bakterie z materiału pochodzącego od powoda w trakcie w pełni prawidłowego monitorowania jego stanu bakteriologicznego wynikały wyłącznie ze skolonizowania drobnoustrojami bytującymi w powietrzu, na skórze powoda jego organizmu w związku z licznymi obrażeniami ciała, których doznał, otarciami naskórka, prowadzoną długotrwale wentylacją mechaniczną, nadważeniem urazu zmiażdżeniowego podudzia lewego. Nie było możliwości im zapobiec. Nie istnieje bowiem żaden inny ośrodek medyczny, w którym byłoby możliwe nie wystąpienie zakażeń, które stwierdzono u powoda. Stwierdzone powikłania zakaźne były wyłącznie następstwem urazu wielomiejscowego , któremu uległ powód. Mając powyższe na uwadze należało uznać, że personel medyczny pozwanego szpitala nie ponosi winy organizacyjnej w zakażeniu powoda bakterią (chociażby w postaci niedbalstwa, czy nieostrożności), Wina organizacyjna zakładu leczniczego może przejawiać się w zaniedbaniach w zakresie organizacji, bezpieczeństwa, higieny i opieki nad chorym. Ta wina musi być - w ramach odpowiedzialności deliktowej – udowodniona ( tak: wyrok SN z dnia 25 stycznia 2001 roku IV CKN 232/00, publ. LEX nr 52527 ). Powód twierdząc, że personel pozwanego szpitala w związku z jego pobytem w szpitalu naruszył obowiązek staranności, obowiązany był zatem wykazać ( art. 6 k.c. ), że szkoda wyrządzona przez personel jest obiektywnie wynikiem naruszenia przez niego wymaganej staranności. Pomyślne przeprowadzenie tego dowodu mogłoby stanowić podstawę do ustalenia niedbalstwa, którego w takiej sytuacji procesowej obciąża przeprowadzenie przeciwdowodu stwierdzającego, że w tej (ustalonej) sytuacji nie było możliwe zachowanie większej staranności. Nie wymaga dowodzenia, że podstawowym obowiązkiem zakładu leczniczego jest zapewnienie odpowiedniego standardu świadczonych usług, a oprócz umiejętności i biegłości zawodowej także troski o chorego i staranności. Wina organizacyjna zakładu leczniczego może przejawiać się w zaniedbaniach w zakresie organizacji, bezpieczeństwa, higieny i opieki nad chorym. W ocenie Sądu powód winy organizacyjnej pozwanego szpitala wykazał. Powód nie udowodnił także ( art. 6 k.c. ), aby stronie pozwanej można było przypisać inne jeszcze błędy w procesie medycznym skutkujące odpowiedzialnością pozwanego szpitala. Powtórzyć trzeba, iż z punktu widzenia przeżycia powoda i minimalizacji jego inwalidztwa najważniejszym było leczenie urazu czaszkowo-mózgowego, przy współistniejącym złamaniu kości udowej i podudzia ze zmiażdżeniem tkanek miękkich. Powód w niniejszej sprawie nie wykazał ( art. 6 k.c. ), aby został popełniony przez lekarzy pozwanego jakikolwiek błąd w jego diagnozowaniu i leczeniu na którymkolwiek z etapów leczenia. Stan powoda w związku z krytycznym wypadkiem był skrajnie ciężki i gdyby popełniono błąd nie udałoby się uratować jego życia. Jeśli natomiast chodzi o zarzuty dotyczące zakażenia powoda, to wskazać należy, iż wyhodowane bakterie z materiału pochodzącego od powoda w trakcie w pełni prawidłowego monitorowania jego stanu bakteriologicznego wynikały wyłącznie ze skolonizowania drobnoustrojami bytującymi w powietrzu, na skórze powoda jego organizmu w związku z licznymi obrażeniami ciała, których doznał, otarciami naskórka, prowadzoną długotrwale wentylację mechaniczną, nadkażeniem, urazu zmiażdżeniowego podudzia lewego, którym w żaden sposób nie było możliwości zapobiec. Stwierdzone powikłania zakaźne były wyłącznym następstwem urazu wielomiejscowego, któremu uległ powód. Także obrażenia tkanek miękkich w obrębie podudzia, które wystąpiły w momencie urazu mechanicznego prowadzącego do złamania podudzia zostały powikłane procesem martwiczym, którego normalną konsekwencją jest nadkażenie drobnoustrojami bytującymi na skórze i w otoczeniu. Sąd ustalił, że w pozwanym szpitalu prowadzono prawidłowe postępowanie zmierzające do usunięcia tkanek martwiczych i umożliwiające proces gojenia. W niniejszej sprawie powód nie wykazał także – w ocenie Sądu - przesłanki szkody wyrządzonej przez stronę pozwaną. W zakresie tej przesłanki ustalony stan faktyczny jednoznacznie dowodzi bowiem, że brak jest jakiejkolwiek niepełnosprawności czy trwałego uszczerbku na zdrowiu u powoda, które byłyby skutkiem błędów i nieprawidłowości w leczeniu w pozwanym szpitalu. Z całą stanowczością stwierdzić należy, że niepełnosprawność i trwały uszczerbek na zdrowiu powoda są wyłącznym następstwem wypadku (potrącenia) z dnia 30 lipca 2012 r. Konsekwencją niewykazania przesłanki winy i szkody jest także niewykazanie przesłanki zaistnienia związku przyczynowego między nimi. Wskazać należy, iż na podstawie art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Adekwatny związek przyczynowo – skutkowy na podstawie art. 6 k.c. podlega udowodnieniu przez poszkodowanego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto reguły, które w praktyce w sposób znaczący złagodziły konsekwencje ciężaru dowodowego, spoczywającego na stronie powodowej w ramach tzw. procesów medycznych. Uznaje się, że granice wyznaczające możliwości dowodowe stron na płaszczyźnie art. 361 § 1 k.c. wyznacza aktualny stan wiedzy medycznej. Nie wymaga się, aby związek przyczynowy pomiędzy postępowaniem lekarza a powstałą szkodą został ustalony w sposób pewny. W wyroku z dnia 14 października 1974 roku, zapadłym w sprawie II CR 415/74 (niepubl.) Sąd Najwyższy uznał, że jeżeli w sprawie ustalono, że stan sanitarny szpitala był wyjątkowo zły i mógł doprowadzić do infekcji a zakażenie rzeczywiście nastąpiło, prawdopodobieństwo związku przyczynowego między złym stanem sanitarnym a zainfekowaniem organizmu jest tak duże, że można przyjąć, iż powód spełnił swój obowiązek wynikający z art. 6 k.c. Nie można bowiem stawiać powodowi nierealnego wymogu ścisłego udowodnienia, jakimi drogami infekcja przedostała się do organizmu. Dlatego w sytuacji, jeżeli strona pozwana twierdzi, że mimo ustalonego stanu rzeczy infekcja pochodzi z innych źródeł, ciężar dowodu przesuwa się z powoda na pozwanego. W wyroku z dnia 12 stycznia 1977 roku, II CR 671/76, (niepubl.) Sąd Najwyższy uznał za wystarczające udowodnienie związku przyczynowo - skutkowego z dostateczną dozą prawdopodobieństwa. Wysokiego stopnia prawdopodobieństwa wymagał natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 1998 roku, II CKN 625/97 (PiM z 1999 r., Nr 3, poz. 130) oraz z dnia 4 listopada 2005 roku, V CK 182/05, (niepubl.). W wyroku z dnia 6 listopada 1998 roku, III CKN 4/98, (PiM 1999, nr 3, poz. 135) Sąd Najwyższy uznał natomiast, że wystarczający jest stopień prawdopodobieństwa wysokiego, graniczącego z pewnością (podobnie: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 1998 roku sygn. akt II CKN 625/97; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 09 lutego 2000 roku sygn. akt I ACa 69/00). Z powyżej przytoczonych przykładów rysuje się ugruntowane stanowisko, że w tzw. „procesach lekarskich” Sąd może, po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, uznać za wystarczający znaczny stopień prawdopodobieństwa. W tego rodzaju sprawach powszechnie stosowanym i aprobowanym przez orzecznictwo jest dowód prima facie, gdzie ustalony zespół okoliczności faktycznych uzasadnia przyjęcie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy hospitalizacją danego pacjenta w szpitalu, a niedołożeniem przez pracowników tej placówki należytej staranności w przestrzeganiu reżimu sanitarnego, a późniejszym zachorowaniem poszkodowanego (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 09 lutego (...). sygn. akt I ACa 69/00). By skorzystać jednak z instytucji tzw. dowodu prima facie opartego na konstrukcji domniemań faktycznych (art. 231 k.p.c.) zwalniającej stronę ponoszącą ciężar dowodu od żmudnego wykazania wszystkich etapów związku przyczynowego między pierwotnym zdarzeniem sprawczym a szkodą, wymagane jest wysokie prawdopodobieństwo istnienia pierwszego i kolejnych zdarzeń sprawczych, pozwalających traktować je, jako oczywiste ( tak: wyrok SN z dnia 2 czerwca 2010 roku III CSK 245/09, publ. LEX nr 611825). W tych sprawach linia obrony strony przeciwnej polega głównie na osłabianiu wspomnianego prawdopodobieństwa - przede wszystkim przez dowodzenie, że zaistniały inne prawdopodobne przyczyny infekcji, względnie, że konkretne warunki w jakich - według twierdzeń poszkodowanego - doszło do zarażenia, wykluczały taką możliwość. Nie wymaga się, aby związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy wadliwym zastosowaniem określonej procedury medycznej a szkodą miał charakter bezpośredni. W orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 1946 roku przyjęto, że do pomyślenia jest związek przyczynowy między szkodą a zdarzeniem, jeżeli zdarzenie to pośrednio stworzyło warunki przychylne albo ułatwiło powstanie zdarzenia innego lub nawet szeregu innych zdarzeń, z których ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną szkody (PiP 1946, nr 7, s. 114). Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 czerwca 1976 roku, IV CR 193/76, ( publ. OSPiKA 1977, z. 6, poz. 106). Sąd orzekający w niniejszej sprawie poglądy te podziela. W świetle opinii C. U. w K. z 30 sierpnia 2017 r. ( k. 189 – 193 ) przyjąć należało, iż po przyjęciu powoda do pozwanego szpitala przeprowadzono w pełni prawidłową kompleksową diagnostykę radiologiczną i prawidłowo wyznaczono priorytety postępowania leczniczego, a mianowicie odbarczenie krwiaków przymózgowych, prowadzenie wentylacji mechanicznej z przeciwdziałaniem obrzękowi mózgu z jednoczasowym prowadzeniem bilansu płynów, wypełnieniem łożyska naczyniowego i antybiotykoterapią w związku z licznymi zranieniami na ciele, a także ostrą niewydolnością oddechową oraz stwierdzonymi złamaniami. Prawidłowo do czasu ustabilizowania się stanu powoda odroczono interwencję chirurgiczną z zakresu chirurgii urazowej w obrębie kończyn dolnych do dnia 13 sierpnia 2012 r. wykonując zaopatrzenie złamań kości udowej i kości piszczelowej. Obrażenia tkanek miękkich w obrębie podudzia, które wystąpiły w momencie urazu mechanicznego prowadzącego do złamania podudzia zostały powikłane procesem martwiczym, którego normalną konsekwencją jest nadkażenie drobnoustrojami bytującymi na skórze i w otoczeniu. W pozwanym Szpitalu (...) w N. prowadzono prawidłowe postępowanie zmierzające do usunięcia tkanek martwiczych umożliwiającego proces gojenia. Mając na uwadze zaawansowany stan pourazowy w obrębie podudzia mimo heroicznej postawy lekarzy z Oddziału (...)Urazowej pozwanego szpitala oraz z Oddziału ze Szpitala w P. z uwagi na pierwotnie wyjściowo ciężki uraz tkanek miękkich podudzia lewego rokowanie wyleczenia zmian w obrębie podudzia lewego w zakresie tkanek miękkich jest niekorzystne. Również stosowano przetwory krwi z uwagi na ciężki stan pourazowy powoda. Reasumując, skoro powód nie wykazał zasady odpowiedzialności pozwanego szpitala w niniejszej sprawie to powództwo należało w całości oddalić przy zastosowaniu art. 430 k.c. Mając powyższe na względzie Sąd orzekł jak wpkt I sentencji wyroku. Sąd przyznał pełnomocnikowi powoda ustanowionemu z urzędu ( k. 19 w zw. z k. 32 ) wynagrodzenie ze środków Skarbu Państwa w kwocie 8.856 zł brutto. Podstawą takiego rozstrzygnięcia był art. 29 ust. 1 ustawy 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2368 ze zm.) oraz § 2 ust. 3 w zw. § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 461 ze zm.). O kosztach procesu Sąd orzekł jak w pkt. III wyroku na podstawie art. 102 k.p.c.. Mając na uwadze wynik sprawy, na zasadzie art. 98 k.p.c. powoda obciążałby zwrot kosztów procesu stronie pozwanej. Powód korzystał wprawdzie w sprawie ze zwolnienia od kosztów sądowych ( k. 19 jednak okoliczność zwolnienia od kosztów sądowych nie zwalnia od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi na wypadek przegrania sprawy ( art. 108 ustawy z 28 lipca 2015 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ( tekst jednolity Dz.U. 2016 poz. 623 ). Składając powództwo w takiej sprawie i działając przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego z urzędu powód powinien zatem teoretycznie liczyć się z ryzykiem procesowym i na podstawie miernika przeciętnie rozumującego człowieka logicznie przewidywać, iż na wypadek niepowadzenia jego argumentacji żądanie zawarte w pozwie nie będzie uwzględnione. W ocenie Sądu jednak mimo młodego wieku istnieje podstawa do przyjęcia, ze powód z uwagi na tragiczne dla niego skutki wypadku drogowego z dnia 30 lipca 2012 r. jest osobą nieporadną. W szczególności powód w wyniku wypadku jest trwale niepełnosprawny i ma nikłą szansę na pełną samodzielność w przyszłości. Nie może pracować w wyuczonym zawodzie murarza i póki co nie ma widoków na pracę w ramach zakładu pracy chronionej. Sąd ocenił zatem, że istnieje podstawa do nie obciążania powoda kosztami procesu na zasadzie art. 102 k.p.c. W ocenie Sądu zachodzi bowiem „szczególnie uzasadniony wypadek”, o którym mowa w art. 102 k.p.c. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela zaś pogląd, iż sposób skorzystania z art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym sądu i do jego oceny należy przesądzenie, czy wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, który uzasadnia odstąpienie, a jeśli tak, to w jakim zakresie, od generalnej zasady obciążania kosztami procesu strony przegrywającej spór ( tak: wyrok SN z dnia 3 lutego 2010 roku, II PK 192/09, publ. LEX nr 584735, wyrok SN z dnia 27 maja 2010 roku, II PK 359/09, publ. LEX nr 603828, postanowienie SN z dnia 19 października 2011 roku, II CZ 68/11, publ. LEX nr 1044004, postanowienie SN z dnia 20 kwietnia 2012 roku, III CZ 17/12, publ. LEX nr 1164739, postanowienie SN z dnia 25 marca 2011 roku, IV CZ 136/10, publ. LEX nr 785545, postanowienie SN z dnia 15 czerwca 2011 roku, V CZ 23/11, publ. LEX nr 864028, postanowienie SN z dnia 19 stycznia 2012 roku, IV CZ 118/11, publ. LEX nr 1169157; postanowienie SN z dnia 26 stycznia 2012 roku, III CZ 10/12, publ. OSNC 2012, nr 7-8, poz. 98; postanowienie SN z dnia 9 lutego 2012 roku, III CZ 2/12, publ. LEX nr 1162689 oraz postanowienie SN z dnia 15 lutego 2012 roku, I CZ 165/11, publ. LEX nr 1170214). Subiektywnie przekonanie powoda o słuszności swojego żądania – jak to ma miejsce w niniejszej sprawie - które jednak podlegało oddaleniu także uzasadnia zastosowanie art. 102 k.p.c. Nieopłaconymi kosztami sądowymi w tym niepokrytymi wydatkami Sąd obciążył Skarb Państwa na zasadzie art. 113 ustawy z 28 lipca 2015 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ( tekst jednolity Dz.U. 2016 poz. 623 ). SSO Paweł Poręba