k.c., zgodnie z którym kto wytwarza w zakresie swojej działalności gospodarczej (producent) produkt niebezpieczny, odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt. Jest to szczególny rodzaj odpowiedzialności deliktowej, opartej na zasadzie ryzyka. O uznaniu odpowiedzialności za produkt niebezpieczny za opartą na zasadzie ryzyka absolutnego decydują: brak stałego niebezpieczeństwa grożącego ze strony produktu (inaczej niż np. w art. 435 k.c.), wyłączenie egzoneracji z przyczyn winy poszkodowanego i siły wyższej, tak charakterystycznych dla „klasycznej” odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Nie jest więc konieczne przypisanie producentowi (importerowi, sprzedawcy) winy. W tym reżimie odpowiedzialności odszkodowawczej, zgodnie z ogólną regułą z art. 6 k.c., poszkodowany musi wykazać: istnienie produktu niebezpiecznego, wyrządzoną mu szkodę, związek przyczynowy pomiędzy korzystaniem z produktu niebezpiecznego a faktem szkody. Jeśli produkt, który nie jest niebezpieczny ze swej natury, nagle wyrządza szkodę podczas normalnego używania go przez poszkodowanego – to należy uznać, że przyczyną powstania szkody była niebezpieczna właściwość tego produktu. Poszkodowany musi jedynie wykazać adekwatny związek przyczynowy pomiędzy normalnym użyciem produktu a doznanym uszczerbkiem. Bez znaczenia dla kwestii odpowiedzialności strony pozwanej był fakt, że ząb ten (przedni górny siekacz z lewej strony 22) jest protezą zęba usuniętego kilka lat wcześniej w wyniku nieprzynoszącego rezultatów leczenia (wstawioną w 2008 roku). Niekwestionowane było bowiem, że do czasu zdarzenia z dnia 4 listopada 2013 roku spełniał on wszystkie funkcje, jakie są przypisane naturalnemu zębowi, a powódka nie odczuwała żadnego dyskomfortu w związku z tym, że była to proteza a nie naturalny ząb. Protezę zęba 22 założono powódce na stałe, jest ona w formie mostu przytwierdzona na stałe do zęba 21. Brak jest dowodów, aby powódka mogła wyjmować uszkodzony ząb (protezę) w dowolnej chwili bez uszczerbku dla wykonanej pracy protetycznej. Zgromadzony materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, że ząb ten był rzeczą, której można by zmienić miejsce położenia. Stąd wniosek, że uszkodzona przez powódkę proteza zęba 22 nie stanowi rzeczy ruchomej, a jej uszkodzenie należy traktować jak uszkodzenie ciała w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. Natomiast, jak wynika z opinii biegłego z zakresu stomatologii i protetyki stomatologicznej J. K., nawet naturalny ząb mógłby, w kontakcie z ciałem obcym jakim w niniejszej sprawie była pestka daktyla, ulec uszkodzeniu. Pozwany na podstawie wskazanej przez powódkę numeru partii i daty przydatności produktu dokonał sprawdzenia kontrpróby wyrobu gotowego i surowca. Ustalenia dotyczące procesu produkcji i wdrożonych przez pozwanego norm jakości nie dowodzą jednak, że wykluczona jest sytuacja, aby do opakowania produktu gotowego daktyli mógł dostać się owoc z pestką. Wyrywkowa kontrola nie gwarantuje 100 % pewności, że w daktylach „bez pestek” faktycznie w każdym wypadku nie będzie pestek. Podczas produkcji pracownicy pozwanego przebierają i segregują poszczególne owoce, nie są jednak w stanie sprawdzić każdego owocu. Nadto na etapie produkcji daktyle nie są sprawdzane pod kątem tego, czy są w owocach pestki. Biorąc natomiast pod uwagę, że seria produkcyjna dotyczy około 3 ton surowca, a jak wynika z dokumentów przedłożonych przez pozwanego, z każdej serii pobierana była jedynie kontrpróba – opakowanie produktu 150 g i 200 g, to stwierdzenie, że w kontrpróbie nie ma pestek, nie świadczy jednoznacznie o tym, że w każdym innym opakowaniu produktu gotowego z danej serii również nie było owocu z pestką. Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że szkoda na osobie, jakiej doznała powódka, powstała w wyniku czynu niedozwolonego, którego dopuściła się strona pozwana. Na opakowaniu daktyli suszonych marki H. (...) brak było ostrzeżenia o tym, że produkt, choćby w rzadkich przypadkach, może zawierać pestki, natomiast proces ich produkcji nie gwarantował, że każdy wyprodukowany owoc był sprawdzany pod kątem obecności pestek, kontrola była jedynie wyrywkowa. Niebezpieczeństwo produktu wynikać może z jego naturalnych właściwości (produkty niebezpieczne per se), czy też z jego nieodpowiedniej jakości, wywołanej wadami konstrukcyjnymi, produkcyjnymi lub instrukcyjnymi, w tym z jego nieodpowiednią prezentacją, reklamą czy instrukcjami użytkowania i konserwacji. W niniejszej sprawie niebezpieczeństwo produktu wynikało z jego nieodpowiedniej prezentacji na opakowaniu, gdzie wskazano, że są to owoce bez pestki. Tymczasem analiza produkcji owoców suszonych daktyli, które na rynek wprowadzał pozwany, nie dawała pewności, że pojedyncze egzemplarze pestki w opakowaniu się nie znajdą. Takie ostrzeżenie powinno być zamieszczone na opakowaniach, czego producent zaniechał. W myśl art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Zgodnie z art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła; w powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał za zasadne żądanie przez powódkę odszkodowania w kwocie 1 600 zł, odpowiadających kosztom leczenia naprawczego przywracającego stan poprzedni. Sąd Rejonowy przywołał przy tym art. 441 § 1 k.c., wskazujący także, że na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia. Sąd Rejonowy dodał, że koszty leczenia wskazywane przez powódkę dotyczyły leczenia w innym zakresie (większym) niż most, który został uszkodzony, wykonanego z innych materiałów. W całości Sąd Rejonowy uznał za zasadne żądanie zadośćuczynienia (art. 445 k.c.). Zgodnie z tym przepisem w przypadkach przewidzianych w art. 444 k.c., sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę. Podstawową przesłanką domagania się zadośćuczynienia jest doznanie szkody niemajątkowej (krzywdy). Określając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia, Sąd Rejonowy miał na uwadze doznawane przez nią cierpienia fizyczne i psychiczne w związku ze zdarzeniem z dnia 4 listopada 2013 roku, ich intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku, ale także rodzaj wykonywanej pracy przez poszkodowaną przed wypadkiem, poczucie wstydu w relacjach z innymi osobami wynikające z pogorszenia się jej wizerunku przez uszkodzony ząb i inne czynniki podobnej natury. Krzywdy nie odmierza się w pieniądzu, zatem ścisłe określenie wysokości zadośćuczynienia pozostawione jest każdorazowo ocenie Sądu, który orzeka przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności wpływających na ocenę stopnia pokrzywdzenia. Jedyną dyrektywą wprowadzoną przez ustawodawcę jest wymóg zasądzenia „sumy odpowiedniej”. Zadośćuczynienie nie może stanowić wyłącznie wartości symbolicznej, ale winno stanowić odczuwalną wartość ekonomiczną, niwelującą przynajmniej w części niekorzystne skutki zdarzenia, któremu uległ poszkodowany. Sąd Rejonowy podkreślił, że uszczerbek w przednim zębie powodował u powódki uczucie dyskomfortu, zwłaszcza w kontaktach bezpośrednich z innymi ludźmi i w szczególności przy wykonywaniu pracy zawodowej. Wcześniej nie doświadczała takiego dyskomfortu. Po zdarzeniu z dnia 4 listopada 2013 roku, na początku powódka starała się, żeby jak najmniej odkrywać miejsce uszkodzonego zęba, zwłaszcza uważała, żeby uśmiechając się, to miejsce nie było bardzo widoczne. Zmienił się jej sposób jedzenia, nie mogła klasycznie ugryźć owocu, lekarz uprzedził ją, żeby uważała. Stosowała inną mimikę, bo wstydziła się złamanego zęba (protezy). Brak zęba był dla niej istotnym zmartwieniem. U powódki nie ustalono trwałego / długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz. U. z 2002 roku, Nr 234, poz. 1974), ale mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowi niedopuszczalne uproszczenie. Sąd bada bowiem występowanie również innych przesłanek, m. in. intensywność cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego oraz wystąpienie u niego trwałego kalectwa. Bezspornie zaś powódka została długotrwale oszpecona. Żądana przez powódkę kwota nie może zostać uznana za wygórowaną. Rekompensuje ona nie tylko już doznane przez powódkę cierpienia, ale również cierpienia związane z dalszym leczeniem protetycznym lub implantologicznym, jeżeli powódka się na takie zdecyduje. Rozstrzygnięcie o odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd Rejonowy uzasadnił art. 481 k.c., wskazując, ze odsetki te zasądził od kwoty odszkodowania po upływie terminu wyznaczonego przez powódkę w zgłoszeniu szkody, natomiast od kwoty zadośćuczynienia – od dnia doręczenia pozwanemu pozwu, gdyż wcześniej żądanie zadośćuczynienia nie było wyraźnie sprecyzowane. Na podstawie art. 100 k.p.c. Sąd Rejonowy stosunkowo rozdzielił koszty procesu. Powódka uiściła: opłatę od pozwu w kwocie 503 zł, wynagrodzenie fachowego pełnomocnika w kwocie 2 400 zł (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu), opłatę od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, zaliczkę na wynagrodzenie biegłego w wysokości 1 500 zł i zaliczkę na przesłuchanie świadka 200 zł. Strona pozwana natomiast uiściła wynagrodzenie fachowego pełnomocnika w kwocie 2 400 zł (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu), opłatę od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, zaliczkę na przesłuchanie świadka w wysokości 300 zł. Na podstawie art. 113 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 roku, Nr 167, poz. 1398 ze zm.) w zw. z art. 100 k.p.c. Sąd Rejonowy stosunkowo rozdzielił nieuiszczone koszty sądowe. * Apelację od tego wyroku wniósł pozwany (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego w części uwzględniającej powództwo. Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1 . naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. 444 § 1 k.c., art. 445 § 1 k.c. oraz art.
poprzez: - niewłaściwe zastosowanie art. 444 § 1 k.c. w wyniku przyjęcia, że uszkodzenie pracy protetycznej stanowi szkodę na osobie w rozumieniu wyżej wymienionego przepisu i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie także art. 445 § 1 k.c. poprzez zasądzenie zadośćuczynienia za szkodę na osobie, - naruszenie art. 445 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że w wyniku ułamania protezy zęba doszło do znacznego oszpecenia powódki i w konsekwencji zasądzenie zadośćuczynienia w zawyżonej kwocie, - niewłaściwe zastosowanie art.
poprzez przyjęcie tego przepisu jako podstawy odpowiedzialności pozwanej, podczas gdy przewidziana nim odpowiedzialność jest wyłączona w stosunku do produktów rolnych, w przypadku gdy nie podlegały obróbce przemysłowej;
k.c. w kontekście możliwości zakwalifikowania produktu pozwanego (suszonych daktyli bez pestek) jako produkt niebezpieczny, istotnie w art. 2 dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich z dnia 25 lipca 1985 roku w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych Państw Członkowskich dotyczących odpowiedzialności za produkty wadliwe (85/374/EWG), Dz. Urz. UE L 210 z 7 sierpnia 1984 roku, wskazano, że odpowiedzialność niezależna od winy powinna mieć zastosowanie jedynie do rzeczy ruchomych pochodzących z produkcji przemysłowej; w rezultacie właściwym jest wyłączenie odpowiedzialności za produkty rolne i produkty łowiectwa, z wyjątkiem przypadku, gdy zostały one poddane obróbce o charakterze przemysłowym która mogłaby spowodować powstanie wady w tych produktach. Dyrektywą 1999/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 10 maja 1999 roku zmieniającą dyrektywę Rady 85/374/EWG sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych Państw Członkowskich dotyczących odpowiedzialności za produkty wadliwe (Dz. Urz. UE L Nr 141) zmieniono jednak art. 2 wskazanej wyżej dyrektywy 85/374/EWG w ten sposób, że wskazano, iż do celów niniejszej dyrektywy „produkt” oznacza każdą rzecz ruchomą, nawet będącą częścią składową innej rzeczy ruchomej lub nieruchomej. Zrezygnowano zarazem z wyłączenia z zakresu dyrektywy surowców rolnych. Dodatkowo należy podnieść, że przedmiotowe postanowienie dyrektywy –w pierwotnym brzmieniu – miało charakter opcjonalny i w gestii państwa dokonującego implementacji leżała możliwość uznania płodów rolnych za produkt (por. M. Jagielska [w:] A. Olejniczak (red.), System prawa prywatnego, Tom 6, Prawo zobowiązań – część ogólna, Warszawa 2009, s. 884). Przepis art.
nie zawiera wyłączenia jakiekolwiek rodzaju produktów. Należy na koniec podnieść, że „suszone daktyle bez pestek” są produktem poddanym obróbce przemysłowej (poprzez suszenie i usunięcie pestek, a także konfekcjonowanie). Niczego też nie zmienia okoliczność, że w wykazie produktów niebezpiecznych opublikowanym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie zarejestrowano podobnego produktu. Słusznie Sąd Rejonowy wskazał, że pozwany nie wykazał żadnych okoliczności zwalniających go z odpowiedzialności za produkt niebezpieczny. Sąd Okręgowy nie podziela też zarzutu skarżącego, że ułamanie porcelany w części dystalnej zęba 22 nie jest uszkodzeniem ciała w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. (szkodą na osobie). Zagadnieniu temu, wprawdzie na gruncie k.k., poświęcony jest między nimi artykuł M. Polakowskiego, J. Berenta i K. Śliwki, Opiniowanie o „naruszeniu czynności narządu ciała” lub „rozstroju zdrowia” wobec rezygnacji w Kodeksie karnym z pojęcia uszkodzenia ciała, Arch. Med. Sąd. Krym., 1999, XLIX, s. 191-194, w którym zaprezentowano koncepcję protez zewnętrznych i wewnętrznych. Za protezy wewnętrzne uznano protezy integralnie połączone z organizmem drogą zabiegu operacyjnego, których usunięcie wymaga kolejnego zabiegu operacyjnego (np. implanty zębowe, rozruszniki serca, endoprotezy stawów). Za protezy zewnętrzne uznano protezy połączone z organizmem w ten sposób, że możliwe jest swobodne i samodzielne ich odłączanie (okulary, szkła kontaktowe, wyjmowane protezy zębowe, typowe protezy kończyn). Uszkodzenie protezy wewnętrznej należy uznać za uszkodzenie ciała człowieka lub wywołanie rozstroju zdrowia, np. w przypadku, gdy zostanie uszkodzona proteza stawowa, rozrusznik serca, wszczepiony drut spajający na trwale kość. Nie mają takiego charakteru uszkodzenia protez zewnętrznych, które pozostają rzeczą ruchomą, przemijająco połączoną z ciałem człowieka. Nie należy natomiast uznawać za część organizmu człowieka rzeczy połączonych z ciałem wyłącznie ze względów estetycznych (np. kolczyk), nawet jeżeli ich usunięcie wymagałoby zabiegu operacyjnego. Sąd Okręgowy podziela przedstawione wyżej stanowisko i prowadzi ono do uznania, że uszkodzenie porcelany (protezy) zęba, trwale połączonej z organizmem człowieka (w niniejszej sprawie – z uzębieniem), mającej za zadanie wspomagać lub zastępować funkcje organizmu człowieka (w niniejszej sprawie – rozdrabnianie spożywanych posiłków), nawet jeżeli jednocześnie spełnia ona funkcję estetyczną (wygląd uzębienia), jest uszkodzeniem ciała w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. W konsekwencji powyższego stanowiska w sprawie nie znajdowało zastosowania ograniczenie odpowiedzialności za produkt niebezpieczny ze względu na wysokość szkody w mieniu (art. 449 7 § 2 k.c.), a powódka mogła żądać zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek uszkodzenia ciała. Sąd Odwoławczy nie podziela również zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez przyznanie powódce przez Sąd Rejonowy zadośćuczynienia w zawyżonej kwocie. Przypomnieć w pierwszej kolejności należy, że określenie wysokości odpowiedniej sumy zadośćuczynienia należy do sfery uznania sędziowskiego. Sąd Odwoławczy mógłby zmienić zaskarżony wyrok tylko w sytuacji, gdyby była to kwota rażąco zawyżona lub rażąco zaniżona (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2004 roku, sygn. I CK 219/04, Lex nr 146356). W ocenie Sądu Okręgowego, nawet uwzględniając fakty, że uszkodzenie protezy zęba dotyczyło części dystalnej zęba 22, tj. części mniej widocznej, nie powodowało znaczącego dyskomfortu powódki, nie miało istotnego wpływu na czynność odgryzania pokarmów realizowaną łącznie przez 12 zębów (z których niewielkiemu uszkodzeniu uległ jeden) i nie rodziło rzeczywistego zagrożenia dla trwałości pozostałego uzębienia powódki (w tym zęba, którego proteza uległa uszkodzeniu), nie można uznać kwoty zadośćuczynienia przyznanego powódce za rażąco zawyżoną. Niewątpliwie bowiem powódka doznała uszkodzenia ciała, które było widoczne (nawet jeśli nie w stopniu znaczącym) i skutkowało jej cierpieniami psychicznymi oraz uczuciem dyskomfortu w kontaktach z innymi ludźmi (a praca zawodowa powódki wiąże się z takimi częstymi kontaktami, w dodatku nie tylko ze współpracownikami, ale też z osobami obcymi – interesantami). Nie można bagatelizować odczuć powódki w tym zakresie, która starała się jak najmniej odsłaniać zęby, inaczej się uśmiechać, wstydziła się swego wyglądu, nawet jeżeli jej obawy co do sposobu spożywania pokarmów były nieusprawiedliwione. W dodatku, także ze względu na niniejszy proces, do chwili obecnej powódka nie naprawiła uszkodzenia zęba, a zatem jej ujemne doznania miały charakter długotrwały. Wprawdzie pozwany wywodził z tego, że widocznie cierpienia powódki nie są dla niej istotne, ale należy pamiętać o tym, iż niewątpliwie pozostawienie stanu dotychczasowego ułatwiło powódce dowodzenie rozmiaru uszkodzenia protezy zębowej, mechanizmu jego powstania, następstw i sposobu naprawienia tej szkody. Samo zabezpieczenie dowodu mogło okazać się niewystarczające, powódka miała też prawo oczekiwać na uzyskanie środków pozwalających jej naprawić protezę zębową i uzależniać dalsze postępowanie w tym zakresie od wyniku niniejszego procesu. Przyznana powódce tytułem zadośćuczynienia kwota 4 000 zł jest sumą o odczuwalnej wartości, która spełni założony cel kompensacyjny, a istotne obniżenie zadośćuczynienia skutkowałoby nadaniem mu wyłącznie symbolicznego charakteru. Skarżący nie sformułował zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Sąd Odwoławczy z urzędu uwzględnia zaś tylko naruszenie prawa materialnego oraz nieważność postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. II CSK 400/07, Lex nr 371445). Wobec oddalenia apelacji pozwanego nie było podstaw do zmiany tego rozstrzygnięcia. Apelacja pozwanego została oddalona w całości, toteż na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. pozwany powinien zwrócić powódce koszty postępowania odwoławczego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika – adwokata w stawce minimalnej wynikającej z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1800, ze zm.). Z tych względów na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.