przypadku imprezy o podwyższonym ryzyku. Sąd Okręgowy wskazał, że w dniu 11 stycznia 2012 r., będącym ostatnim możliwym dniem na wystąpienie z wnioskiem o wydanie zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej (art. 25 ust. 1 u.b.i.m.), (...) wystąpiła do (...) W. Biura (...) w W. (dalej: Urząd) z niekompletnym wnioskiem o wydanie zezwolenia na organizację imprezy masowej o podwyższonym ryzyku – meczu piłkarskiego o Superpuchar 2011 pomiędzy (...) a (...) w dniu 11 lutego 2012 r. na S.. W tym też dniu zwróciła się do właściwych miejscowo służb z wnioskiem o wydanie opinii dotyczących niezbędnej wielkości sił i środków potrzebnych do zabezpieczenia imprezy masowej, zastrzeżeń do stanu technicznego obiektu oraz o przewidywanych zagrożeniach. W dniu 12 stycznia 2012 r. Urząd zwrócił się do powódki o dostarczenie wymaganych dokumentów, jakie organizator powinien złożyć do prowadzonego postępowania. W dniu 20 stycznia 2012 r. (...), przy współudziale i po dostarczeniu przez (...) wymaganych dokumentów i informacji, przekazała część brakującej dokumentacji, uzupełniającej wniosek o wydanie zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej, jednakże w dniu 24 stycznia 2012 r. została wezwana do złożenia w nieprzekraczalnym terminie do dnia 27 stycznia 2012 r. pozostałych brakujących dokumentów w postaci m.in. opinii stosownych służb. Negatywną opinię w sprawie organizacji meczu wydały jednak następujące jednostki: (...) (23 stycznia 2012 r.), (...) (27 stycznia 2012 r.) i (...) (27 stycznia 2012 r.) W uzasadnieniu opinii (...) stwierdził m.in. że we wniosku nie określono warunków ewakuacji podczas trwania imprezy, dróg dojazdowych dla pojazdów służb ratowniczych, brak było pisemnej instrukcji określającej zadania służby porządkowej, służby informacyjnej i warunki łączności pomiędzy podmiotami biorącymi udział w zabezpieczaniu imprezy oraz graficznego planu terenu imprezy. W uzasadnieniu opinii (...) wskazał, że podczas lustracji przeprowadzonej w dniu 26 stycznia 2012 r. stwierdzono m.in. że na planowanych trasach dojścia i rozejścia publiczności oraz dojazdowych dla służb ratowniczych trwały prace budowlane i wykończeniowe, zalegał materiał budowlany oraz odpady (pkt 1 ppkt 1), brak było skutecznych rozwiązań w zakresie technicznych środków uniemożliwiających swobodne przemieszczanie się kibiców W. i Legii na obiekcie oraz brak wygrodzeń na trybunach pomiędzy sektorami (pkt 1 ppkt 2 i 3), że pomieszczenie wyznaczone dla policji wyposażone było w łączność wewnętrzną S. oraz łączność telefoniczną, ale brakowało wyposażenia oraz policyjnych środków łączności w tym pomieszczeniu, jak również nie było dostępu do systemu monitoringu obiektu (pkt 2 ppkt 4), brak było decyzji (...) w zakresie użytkowania płyty boiska, na której trwają prace wykończeniowe (pkt 8), brak było lub były znaczne ograniczenia w łączności policyjnej na poziomach B-4, B-3, B-2 (za wyjątkiem płyty boiska), słaby i niestabilny sygnał w pomieszczeniach wewnętrznych na poziomie P-1, P-2 (pkt 9). W dniu 27 stycznia 2012 r. (...) przekazała Urzędowi opinię (...) oraz opinię Wojewódzkiej (...), wskazując, że nie otrzymała jeszcze opinii (...) i (...). Z uwagi na negatywne opinie policji i straży pożarnej dotyczące organizacji meczu o Superpuchar 2011 r., pismami z dnia 31 stycznia 2012 r., (...) poinformowała wynajmującego o treści negatywnych opinii i zwróciła się do przedstawiciela (...) o przekazanie do dnia 2 lutego 2012 r. stosownych wyjaśnień i informacji, w tym m.in. o potwierdzenie, że obecny na S. system łączności, w szczególności służący policji, będzie wystarczający dla prawidłowego przeprowadzenia imprezy masowej. (...) udostępnił (...) niezbędne dokumenty wymienione w decyzjach odmownych, jak również podjął czynności mające na celu usunięcie zastrzeżeń zgłaszanych przez policję i straż pożarną poprzez: dostarczenie graficznego planu obiektu, przystąpienie do stworzenia środków uniemożliwiających kibicom swobodne przemieszczanie się po obiekcie, próby wdrożenia systemu, który umożliwiłby policji niezakłócone korzystanie z własnego systemu łączności zarówno na S., jak i poza nim. W następstwie czynności podjętych przez strony umowy najmu, (...), po otrzymaniu dokumentacji uzupełniającej, wydał pozytywną opinię w zakresie zabezpieczenia przeciwpożarowego meczu. W ocenie Sądu I instancji, zastrzeżenia wskazane w uzasadnieniach negatywnych opinii policji i straży pożarnej, w szczególności te dotyczące prowadzonych prac budowlanych i wykończeniowych na obiekcie, braku środków, które uniemożliwiłyby kibicom zwaśnionych klubów swobodne przemieszczanie się po obiekcie, jak również nieusunięcie zakłóceń w systemie łączności policji, która może korzystać jedynie z własnego sprzętu łączności, świadczyły o tym, że obiekt nie spełniał wymogów bezpieczeństwa, a tym samym niemożliwe było przeprowadzenie na nim imprezy masowej o podwyższonym ryzyku. Prezydent (...) W. w dniu 3 lutego 2012 r., z uwagi na negatywne zaopiniowanie możliwości przeprowadzenia planowanej imprezy masowej m.in. przez (...), wydał decyzję odmawiającą zezwolenia na przeprowadzenie tej sportowej imprezy masowej, z udziałem do 54.321 osób. W dniu 7 lutego 2012 r. (...) złożyła odwołanie od tej decyzji, jednak bez niezbędnych załączników, z uwagi na niedostarczenie dokumentów przez (...) oraz trwające uzgodnienia pomiędzy (...), Ekstraklasa i policją w zakresie wygrodzeń na trybunach pomiędzy sektorami i kwestii zapewnienia sprawnej łączności odpowiednim służbom odpowiedzialnym za zabezpieczenie imprezy masowej. Także w dniu 7 lutego 2012 r. Minister Skarbu Państwa wyraził zgodę na oddanie w najem dla (...) i (...) powierzchni S. w celu okazjonalnego przeprowadzenia imprez sportowych. W tym też dniu Komenda Stołeczna Policji (dalej: (...)) przeprowadziła testy łączności na S., które wykazały, że żadne z zastosowanych rozwiązań nie przyczyniło się do poprawy zasięgów systemów łączności w stopniu umożliwiającym bezproblemowe i pewne nawiązywanie oraz prowadzenie korespondencji radiowej, która gwarantowałaby sprawne dowodzenie i kierowanie siłami policyjnymi na terenie S.. Odpowiedni system został zainstalowany przez (...) dopiero przed meczami Euro 2012. W dniu 8 lutego 2012 r. powódka wezwała (...) do ustosunkowania się do pisma policji. W dniu 8 lutego 2012 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli (...), (...), (...) i (...) z wojewodą (...) – J. K.
ynikało z opinii policji z dnia 27 stycznia 2012 r., jak również z zeznań świadków, pozwany nie wykonał tego zobowiązania, tj. nie zapewnił warunków do zorganizowania łączności pomiędzy podmiotami biorącymi udział w zabezpieczeniu imprezy masowej, w związku z czym do odwołania imprezy masowej na S. doszło z przyczyny leżącej po jego stronie. Decyzja o odwołaniu meczu podjęta przez prezesa (...) nie miała więc cech decyzji dowolnej, gdyż znajdowała uzasadnienie w okolicznościach faktycznych wyżej przytoczonych, tj. braku pozytywnej opinii policji, negatywnej decyzja Prezydenta (...) W., a także podyktowana była dążeniem do uniknięcia zamieszek, jakie powstałyby w sytuacji, gdyby kibice zwaśnionych klubów przyjechali i nie zostali wpuszczeni na S.. W ocenie Sądu Okręgowego, wbrew twierdzeniu pozwanego, mając na uwadze charakter meczu o Superpuchar 2011, zakwalifikowanego jako impreza masowa podwyższonego ryzyka, nie sposób było uznać, że pozytywne opinie wydane przez właściwe służby w postępowaniu o zezwolenie na przeprowadzenie imprezy artystyczno-rozrywkowej otwarcia S. w dniu 29 stycznia 2012, świadczyły o spełnieniu przez obiekt wymogów bezpieczeństwa określonych w u.b.i.m., skoro kryteria udzielenia zezwolenia na przeprowadzenie tychże imprez, z uwagi na ich odmienny charakter, nie były tożsame. Nie zasługiwał też na uwzględnienie zarzut pozwanego, że negatywne opinie organów nie skupiały się na przeszkodach, które należałyby do kategorii zawinionych przez pozwanego lub spowodowanych okolicznościami leżącymi po jego stronie, bowiem kwestia subiektywnych cech antagonistycznie nastawionych do siebie kibiców dwóch klubów sportowych była niezależna od każdej ze stron tego postępowania, a idea spełnienia warunków imprez masowych sprowadzała się m.in. do wyeliminowania zagrożeń wynikających właśnie z takich antagonizmów, w szczególności służyć temu miały wyznaczone, niekrzyżujące się drogi przemieszczania się kibiców tych klubów, wydzielenie dla nich odrębnych sektorów i zapewnienie sprawnej łączności pomiędzy podmiotami biorącymi udział w zabezpieczeniu imprezy – z z § 2 ust. 2 umowy te kwestie leżały po stronie pozwanego. Niezależnie od powyższego, niezasadny był – w ocenie Sądu Okręgowego – zarzut pozwanego działania powódki z naruszeniem art. 354 § 2 k.c., a tym samym – nadużycie przez nią prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c., poprzez niepoinformowanie pozwanego przed zawarciem umowy najmu o negatywnych opiniach policji, straży pożarnej i sanepidu, gdyż obie strony znały stan techniczny S. przed zawarciem umowy najmu, który to obiekt pod koniec stycznia 2012 r. przypominał jeszcze plac budowy i nie posiadał zgody na całościowe użytkowanie. Ponadto pozwany zapewniał powódkę, że S. spełniał warunki bezpieczeństwa dla obiektów, na których organizowana była impreza masowa podwyższonego ryzyka, podczas gdy nie miał on jeszcze wygrodzeń sektorów, ani nie został uprzątnięty z pozostałości prowadzonych prac budowlanych – oczywistym więc było, że warunki bezpieczeństwa nie zostały zagwarantowane przez pozwanego. W konsekwencji, czynienie przez pozwanego zarzutu nadużycia przez powódkę prawa podmiotowego, gdy również pozwany dokonywał zapewnień niezgodnych z rzeczywistym stanem prawnym, nie miało uzasadnienia. W związku z powyższym, Sąd Okręgowy uznał, że mecz o Superpuchar 2011 nie odbył się z przyczyn leżących po stronie pozwanego, a więc zasadne było obciążenie go karą umowną przewidzianą w § 14 ust. 1 umowy najmu. Z uwagi na zgłoszony przez pozwanego ewentualny wniosek o dokonanie miarkowania kary umownej do kwoty 50.000 zł, jako rażąco wygórowanej ze względu na: wykonanie przez pozwanego zobowiązania w znacznej części, istotne przyczynienie się powódki do nieprzeprowadzenia meczu, brak równowagi w zakresie wysokości możliwych do dochodzenia kar umownych od stron umowy najmu, niewspółmierność wysokości kary umownej w porównaniu z wysokością wynagrodzenia pozwanego Skarbu Państwa, jak również nielojalny charakter działań powódki przy zawieraniu i wykonywaniu umowy, Sąd I instancji ocenił również przesłanki miarkowania kary umownej. Wskazał, że nie zasługiwał na uwzględnienie wniosek pozwanego o obniżenie kary umownej z uwagi na wykonanie przez pozwanego w znacznej części umowy najmu, bowiem S. nie spełniał wszystkich warunków u.b.i.m., w związku z czym nie został oddany w najem i nie przeprowadzono na nim meczu o Superpuchar 2011. Kara umowna, jaką powódka obciążyła pozwanego, opiewała na kwotę 1.500.000 zł, natomiast karę umowną, jaką mógłby naliczyć pozwany w sytuacji ziszczenia się przesłanek określonych w § 14 ust. 2 umowy i obciążyć nią powódkę, ustalono na kwotę 500.000 zł, tj. trzykrotnie niższą. Jednocześnie strony określiły wynagrodzenie pozwanego na kwotę 350.000 zł, tj. czterokrotnie niższą, niż wysokość kary umownej przewidzianej w § 14 ust. 1 umowy. W ocenie Sądu Okręgowego już tylko z tych przyczyn, tj. nierównowagi stron w zakresie wysokości możliwych do dochodzenia kar umownych i niewspółmiernej wysokości naliczonej kary umownej do wysokości wynagrodzenia przewidzianego dla pozwanego, należało uznać, że kara umowna w wysokości 1.500.000 zł była kwotą rażąco wygórowaną, tym bardziej, że szkoda, jaką poniosła powódka z uwagi na nieodbycie się meczu, opiewała na kwotę 600.000 zł. Ponadto za obniżeniem kary umownej przemawiały względy słuszności – powódka wystąpiła bowiem z wnioskiem o wydanie zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej podwyższonego ryzyka w ostatnim możliwym dniu, występując dopiero w tym samym dniu do stosownych służb o zaopiniowanie przeprowadzenia meczu o Superpuchar 2011, a tym samym nie załączając do wniosku o zezwolenie dokumentacji wymaganej w u.b.i.m. Powódka nie ujawniła również pozwanemu przed zawarciem umowy faktu uzyskania negatywnych opinii ze strony stosownych służb, informując pozwanego o treści tychże opinii dopiero 2 dni po podpisaniu umowy, tj. w dniu 31 stycznia 2012 r. Z uwagi na opieszałość powódki w przystąpieniu do postępowania mającego na celu uzyskanie zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej podwyższonego ryzyka (mimo powszechnej wiedzy obu stron umowy najmu o istnieniu opóźnień w ukończeniu prac budowlanych na S.), pozwany nie miał wiele czasu na podjęcie działań, które skutkowałyby wydaniem przez właściwe służby pozytywnych opinii, chociaż aktywnie uczestniczył w postępowaniu administracyjnym toczącym się z wniosku powódki o wydanie zezwolenia: dostarczał powódce niezbędną dokumentację, czynił starania w zakresie usprawnienia systemu łączności na S., uzyskał zgodę na użytkowanie boiska itp. Zdaniem Sądu Okręgowego, wskazane okoliczności przemawiały za uznaniem, że kwota w wysokości 700.000 zł nie była karą rażąco wygórowaną, a obniżenie żądanej w pozwie kwoty nie pozbawiało jej funkcji kompensacyjnej. Konsekwencją tego było orzeczenie o kosztach procesu, na podstawie art. 100 k.p.c., tj. ich stosunkowe rozdzielenie w proporcji 46% (powódka) do 54% (pozwany). Apelacje od powyższego wyroku wniosły obie strony. Powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w części, tj. co do oddalenia powództwa w stosunku do pozwanego ad 2, tj. Skarbu Państwa – Ministra Sportu i Turystyki (pkt II) i zasądzenia od niego na rzecz powoda kwoty 33.922 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu (pkt IV). Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 484 § 2 k.c., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na: 1) bezpodstawnym przyjęciu, że kara umowna w wysokości 1.500.000 zł, zastrzeżona na rzecz powoda w § 14 ust. 1 umowy najmu, jest rażąco wygórowana i w konsekwencji uznaniu, że istnieją ustawowe podstawy do jej miarkowania, 2) dokonaniu miarkowania (obniżenia) kary umownej do kwoty 700.000 zł z zastosowaniem kryteriów nieadekwatnych w świetle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, w tym bezpodstawnym uwzględnieniu wysokości określonego w umowie wynagrodzenia należnego pozwanemu ad 2, wysokości innych zastrzeżonych w umowie kar umownych i względów słuszności, bez uwzględnienia interesu wierzyciela (powoda) w należytym wykonaniu zobowiązania, tj. odszkodowania służącemu zrekompensowaniu szkody stanowiącej sumę wszelkich negatywnych następstw, zarówno majątkowych, jak i niemajątkowych, jakie wiązały się z niespełnieniem lub nienależytym spełnieniem świadczenia przez pozwanego ad 2, oraz wszystkich, a nie tylko kompensacyjnej, funkcji instytucji kary umownej. Mając na względzie poniesione zarzuty, powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości w stosunku do Skarbu Państwa – Ministra Sportu i Turystyki, tj. o zasądzenie od niego kwoty 1.500.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 20 marca 2012 r., a także kosztów procesu w pierwszej instancji w całości (a nie tylko w części) oraz kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Pozwany Skarb Państwa – Minister Sportu i Turystyki zaskarżył wyrok w części zasądzającej kwotę 700.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 20 marca 2012 r. (pkt I) i kwotę 33.922 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu (pkt IV). Zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił: I. naruszenie prawa materialnego: 1) art. 65 § 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni umowy najmu, skutkującej przyjęciem, że: - ta umowa w zakresie, w jakim powód zlecił pozwanemu „świadczenia dodatkowe w postaci zadań organizacyjno-technicznych, a w szczególności udostępnienie S.,
spełniającego wymogi wynikające z ustawy bezpieczeństwie imprez masowych”, była umową rezultatu, - na pozwanym spoczywał obowiązek uzyskania niezbędnych zgód i zezwoleń, gdy pozwanego obciążało jedynie zapewnienie przez S. stanu zgodnego z wymogami u.b.i.m.; 2) art. 483 § 1 i art. 484 § 1 k.c. poprzez niezasadne uznanie, że istniały przesłanki do naliczenia pozwanemu przez powoda kary umownej, w szczególności:
, spełniającego wymogi wynikające z u.b.i.m.”, za których niewykonanie przez pozwanego zastrzegł na swoją rzecz karę umowną przewyższającą ponad czterokrotnie wartość wynagrodzenia pozwanego z tytułu wykonana umowy najmu oraz trzykrotnie przewyższającą karę umowną przysługującą pozwanemu na wypadek niewykonania umowy przez powoda; II. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c., przez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego niewynikających, a ponadto sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, tj.: 1) pominięcie okoliczności, że zgodnie z treścią opinii policji z dnia 27 stycznia 2012 r. wskazanych zostało co najmniej sześć zagrożeń, które nie miały jakiegokolwiek związku z przyjętymi przez pozwanego w umowie najmu zobowiązaniami dot. infrastruktury S. w zakresie „świadczeń dodatkowych w postaci zadań organizacyjno-technicznych, a w szczególności udostępnienie stadionu,
, spełniającego wymogi wynikające z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych”, a które zdeterminowały niemożliwość organizacji meczu o Superpuchar 2011, tj.: - nieprzestrzeganie przez uczestników regulaminu imprezy, - wejście na teren imprezy osób będących pod wpływem alkoholu i środków odurzających, - wnoszenia i posiadania przez uczestników broni lub innych niebezpiecznych przedmiotów, materiałów wybuchowych, wyrobów pirotechnicznych, napojów alkoholowych, środków odurzających lub substancji psychotropowych, - uszkodzeń ciała w czasie panicznej ucieczki z miejsca odbywania się imprezy w przypadku zaistnienia pożaru lub innego miejscowego zagrożenia, - wystąpienia wybryków chuligańskich, bójek kradzieży, aktów wandalizmu lub innego miejscowego zagrożenia, - zakłóceń porządku w ruchu drogowym wynikającym z dużego natężenia ruchu w związku organizacją imprezy masowej; 2) uznanie, że: - podstawową przyczyną wydania negatywnej opinii policji z dnia 27 stycznia 2012 r. był brak zapewnienia łączności na całym terenie S., - zapewnienie łączności należało do obowiązków organizatora, gdy w treści sentencji opinii policji, w wymienionej w niej zagrożeniach oraz w zawartych w niej zaleceniach, tj. wiążącej części opinii, brak jest choćby wzmianki na temat łączności (kwestia ta została wzmiankowana jedynie na s. 4 uzasadnienia decyzji, jednak bez choćby sugestii, że jej zapewnienie należy do obowiązku organizatora oraz że stanowi to przeszkodę w organizacji imprezy masowej) i w konsekwencji błędne ustalenie, że to na organizatorze spoczywał obowiązek zapewnienia policji środków łączności w sytuacji, gdy policja w tej opinii takiego zalecenia nie sformułowała (wskazała jedynie w uzasadnieniu opinii na problemy z łącznością w niektórych strefach, co jednak nie było objęte zaleceniami), co z kolei potwierdza, że taki obowiązek na organizatorze nie spoczywał (spoczywał on na policji), a Sąd błędnie utożsamił uzasadnienie opinii z jej zaleceniami, - pominięcie okoliczności, że zgodnie z treścią ww. opinii policji zostały wskazane „polecenia w zakresie poprawy bezpieczeństwa przy realizacji sportowej imprezy masowej, wynikające z oceny stanu technicznego obiektu, terenu przyległego oraz planowanych tras dojścia i rozejścia się kibiców” (s. 1 i 2 opinii), w których to zaleceniach brak jest nie tylko jakichkolwiek postulatów, zastrzeżeń, wymogów dla organizatora odnośnie do zapewnienia łączności na terenie S., ale także do budowy wygrodzeń pomiędzy sektorami, a jedyny wymóg odnoszący się do infrastruktury S. (tiret drugi zaleceń) odnosi się do „wyłożenia części sektorów buforowych na trybunie dolnej i górnej, materiałem trudnym do przebycia jako techniczny środek zabezpieczający przed przez niekontrolowanym i samowolnym przemieszczeniem się antagonistycznie nastawionych do siebie kibiców, zgodnie z zawartą w złożonych materiałach informacją”, który to wymóg – co było w sprawie bezsporne (potwierdzali to również liczni świadkowie zarówno strony pozwanej jak i strony powodowej, którym Sąd Okręgowy wskazał, że dał wiarę) – był przez (...) zapewniony (akceptację dla tego rozwiązania potwierdza również uzasadnienie opinii); 3) pominięcie okoliczności, że bezpośrednią przyczyną odwołania meczu o Superpuchar 2011 było podjęcie przez prezesa (...) na spotkaniu u wojewody (...) decyzji o rezygnacji z przeprowadzenia tego meczu, w związku ze stanowiskiem wyrażonym przez wojewodę, że w przypadku uzyskania przez organizatora w trybie odwoławczym decyzji o zgodzie na organizację imprezy masowej, skorzysta on z uprawnienia o którym mowa w art. 34 ust. 1 pkt 1 u.b.i.m., co wskazuje, że mecz z udziałem publiczności nie odbyłby się ze względu negatywną ocenę przez wojewodę stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego, na którą to ocenę miały wpływ wymienione w opinii policji z dnia 27 stycznia 2012 r. zagrożenia (ryzyka chuligańskie), a nie mogły podstawą tej decyzji być okoliczności, które nie zostały wskazane w opinii policji ani jako zagrożenia, ani nawet nie były objęte zaleceniami tej opinii; 4) błędne przyjęcie, że to pozwany odpowiadał za uzyskanie pozytywnych decyzji lub opinii właściwych organów na przeprowadzenie meczu; 5) pominięciu przy ocenie przygotowania S., że obiekt ten posiadał wszystkie wymagane prawem pozwolenia na użytkowanie, umożliwiające przeprowadzenie imprezy masowej; 6) przyjęcie, że powód wykazał wysokość przysługującej jej szkody na kwotę 600.000 zł, mimo że z przedstawionych przez niego dowodów wynika jedynie potwierdzenie zapłaty kwoty 300.000 zł na rachunek (...); 7) uznaniu, że odbycie meczu u Superpuchar 2011 okazało się niemożliwe na skutek braku pozytywnej opinii policji. Mając na względzie podniesione zarzuty, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w punktach I i IV poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego ad. 2 kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Skarbu Państwa — Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. W odpowiedzi na apelację pozwanego powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powoda pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powoda kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego na etapie postępowania odwoławczego na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Obie apelacje podlegały oddaleniu jako nieuzasadnione. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za swoje. Te ustalenia nie naruszały zasady oceny materiału dowodowego wynikającej z art. 233 § 1 k.p.c. Sprawia to, że nie zachodzi potrzeba powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych (zob. np. postanowienie SN z dnia 22 kwietnia 1997 r., II UKN 61/97, OSNAP 1998, nr 3, poz. 104; wyrok SN z dnia 8 października 1998 r., II CKN 923/97, OSNC 1999, nr 3, poz. 60). Podobnie Sąd Apelacyjny podziela wywody prawne Sądu Okręgowego, które były jasne i przekonywujące. Dalej idąca była apelacja pozwanego Skarbu Państwa, więc w pierwszej kolejności należało rozpoznać zarzuty w niej podniesione. Odnosząc się ogólnie do naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c., to zgodnie z tym przepisem sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów. Dotyczy ona rozstrzygnięcia o przeciwstawnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania składu orzekającego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się ze świadkami, dokumentami i innymi dowodami przeprowadzonymi w sprawie. Zarzut w tym przedmiocie, a więc sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału, może być skuteczny w sytuacji, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do jakiej dochodzi sąd na jego podstawie. Przytoczenie w apelacji odmiennej, własnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, na który powołuje się apelujący, nie może być uznane za skuteczne, przy jednoczesnym zaniechaniu wykazania, że ocena dokonana przez sąd przekracza granicę swobodnej oceny dowodów, którą wyznaczają czynniki logiczny i ustawowy, zasady doświadczenia życiowego, aktualny stan wiedzy, stan świadomości prawnej i dominujące poglądy na sądowe stosowanie prawa. Jeżeli więc wnioski wyprowadzone przez sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby dawały się z niego wysnuć także wnioski odmienne. Innymi słowy, jedynie w sytuacji, gdy brak jest logiki w powiązaniu wniosków z zebranymi w sprawie dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo przeczy zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Przenosząc powyższe na realia niniejszej sprawy należy podkreślić, że zarzuty zawarte w apelacji pozwanego stanowiły jedynie polemikę z prawidłowo ustalonym przez Sąd Okręgowy stanem faktycznym. Spór dotyczył możliwości naliczenia przez (...) kary umownej. Jak stanowi art. 483 § 1 k.c., można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Tego rodzaju zastrzeżenie umowne zostało zawarte w § 14 ust. 1 umowy z dnia 29 stycznia 2012 r. łączącej strony, którą w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa zawarła spółka (...), co prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy i co nie było kwestionowane na żadnym etapie postępowania. Zgodnie z tym postanowieniem umownym, w przypadku nieodbycia się meczu o Superpuchar 2011 z winy wynajmującego w ustalonym terminie, tj. w dniu 11 lutego 2012 r., lub niemożności odbycia się imprezy masowej z przyczyn leżących po stronie wynajmującego, wynajmujący zobowiązał zapłacić (...) karę umowną w wysokości 1.500.000 zł, przy czym w tej sytuacji (...) nabywała prawo wypowiedzenia niniejszej umowy w trybie natychmiastowym. Oświadczenie w tym przedmiocie zostało złożone, w wyniku czego powódka naliczyła pozwanemu tę karę umowną. Kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym, wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązania. Kara ta ma różne funkcje, przede wszystkim: dyscyplinującą wobec strony zagrożonej sankcją kary, odszkodowawczą wobec strony, której wierzytelność z tytułu kary przysługuje i gwarancyjno-zabezpieczającą zapewniającą wykonanie umowy w uzgodnionych rygorach (zob. np. wyrok SA w Warszawie z dnia 3 czerwca 2015 r., VI ACa 1682/14, Lex nr 1766079). Ustawowa konstrukcja kary umownej nie opiera się na mechanizmie gwarancyjnym, lecz na ogólnych zasadach odpowiedzialności odszkodowawczej. Karą umowną może zostać obciążona tylko taka strona, która odpowiada za opóźnienie w spełnieniu świadczenia niepieniężnego, obowiązek jej zapłacenia nie może natomiast spoczywać na stronie zobowiązanej do spełnienia tego świadczenia, jeżeli opóźnienie zostało wywołane przez okoliczności, za które strona nie ponosi odpowiedzialności. Innymi słowy, niezbędną przesłanką dochodzenia kary umownej jest tylko takie niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność (art. 471 k.c.). Dłużnik może więc dowodzić, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności za które nie ponosi odpowiedzialności (zob. np. wyroki SN: z dnia 31 marca 2004 r., III CK 446/02, Lex nr 585806 i z dnia 7 lipca 2005 r., V CK 869/04, Lex nr 150649), a więc twierdząc, że nie popadł w zwłokę, lecz w opóźnienie zwykłe, niestwarzające negatywnych dla niego następstw prawnych, powinien tę okoliczność wykazać. W świetle materiału dowodowego zgodzić się należało z Sądem I instancji, że pozwany nie udowodnił przesłanek zwalniających go od odpowiedzialności z tytułu kary umownej i w tym przedmiocie nie została naruszona zasada swobodnej oceny dowodów wynikająca z art. 233 § 1 k.p.c., także w powiązaniu z art. 65 § 2 k.c. Na podstawie analizy treści postanowień umowy łączącej strony, jak również zeznań świadków, Sąd I instancji słusznie uznał, że pozwany zobowiązał się względem powódki do osiągnięcia określonego rezultatu, tj. przekazania S. w takim stanie, który umożliwiał mu zorganizowanie i odbycie się meczu o Superpuchar 2011. Świadczyła o tym już tylko treść § 2 ust. 1 umowy, zgodnie z którym jej przedmiotem było oddanie przez (...) na rzecz (...) S., rozumianego jako powierzchnie wskazane w załączniku nr 1, celem organizacji meczu o Superpuchar 2011 w dniu 11 lutego 2012 r. o godz. 20:00 wraz z imprezami towarzyszącymi oraz spełnienie świadczeń dodatkowych za wynagrodzeniem, na warunkach określonych szczegółowo w umowie najmu. Nie chodziło więc o oddanie w najem rzecz (Stadionu) jako takiej, ale w określonym celu, niewątpliwie znanym obydwu stronom na długo przed zawarciem umowy pod koniec stycznia 2012 r. Innymi słowy, przedmiotem umowy był S. zdatny do przeprowadzenia tej konkretnej imprezy, w konkretnej dacie, a nie jakiejkolwiek imprezy, w jakiejkolwiek dacie. Pozwany był zobowiązany do wykonania wszelkich niezbędnych czynności, których efektem miało być kompleksowe przygotowanie S. oraz jego otoczenia do przeprowadzenie na nim meczu o Superpuchar, tak aby spełniał on wymogi wynikające z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, jak i z regulacji (...) oraz (...) dotyczących organizacji tego typu imprez co mecz o Superpuchar, w tym w szczególności z u.b.i.m. (§ 4 umowy, szczególnie jego ustęp drugi). Z tego punktu widzenia powinny być więc oceniane zobowiązania strony pozwanej związane z należytym wykonaniem przez nią zawartej umowy. Tymczasem w § 1 ust. 3 zd. 2 umowy (...), działający w imieniu pozwanego Skarbu Państwa, wprost oświadczył, że nie istnieją żadne przeszkody natury prawnej oraz faktycznej, które utrudniałyby, bądź uniemożliwiały powódce zorganizowanie meczu o Superpuchar na S., a w szczególności, iż S. spełniał wszelkie wymogi bezpieczeństwa dla obiektów, na których organizowana jest impreza masowa podwyższonego ryzyka przewidziana w obowiązujących przepisach prawa, w tym w szczególności w u.b.i.m. Tak więc pozwany wprost oświadczył, że już w dacie zawarcia umowy S. był w pełni gotowy do przeprowadzenia na nim tego typu imprezy. Takie zapewnienia padły również we wcześniejszej korespondencji między stronami: - w dniu 8 grudnia 2011 r. pismo (...) do (...) o pisemne potwierdzenie i zagwarantowanie pełnej gotowości S. do organizacji i przeprowadzenia na nim meczu o Superpuchar 2011 w dniu 11 lutego 2012 r. (k. 48); - w dniu 13 grudnia 2011 r. pismo (...), doręczone (...) w dniu następnym, z zapewnieniem, że S. będzie przygotowany do przeprowadzenia meczu o Superpuchar 2011 w dniu 11 lutego 2012 r. (k. 49). Nie chodziło tu więc o staranne działanie ze strony pozwanego, ale o takie przygotowanie S., aby możliwe było uzyskanie stosownych zgód i zorganizowanie na nim konkretnej imprezy masowej – meczu o Superpuchar 2011. Niezasadne było więc twierdzenie, że podstawowe znaczenie miało, czy pozwany starał się przygotować S., aby móc wykonać umowę z dnia 29 stycznia 2012 r. Oczywiście, w kontekście wcześniejszych rozważań, niedojście do meczu z przyczyn, za które pozwany nie ponosiłby odpowiedzialności, zwalniałoby go od odpowiedzialności z tytułu kary umownej. Owszem, w § 4 ust. 3 umowy zostało zawarte postanowienie, że wynajmujący zobowiązał się do spełnienia wszelkich świadczeń/wykonania obowiązków wynikających z § 4 ust. 2 umowy z najwyższą starannością, właściwą dla tego rodzaju świadczeń/obowiązków, jednak musi być ono rozpatrywane z punktu widzenia celu zawarcia umowy, również mając na uwadze treść art. 65 § 2 k.c. Pozwany, aby zwolnić się od odpowiedzialności, powinien był więc wykazać, że dochował należytej staranności w rozumieniu art. 355 § 2 k.c., tj. przy zachowaniu podwyższonego miernika staranności, aby przygotować S. do przeprowadzenia tego rodzaju imprezy, a więc jedynie przyczyny, za które nie ponosi odpowiedzialności, spowodowały niedojście tej imprezy do skutku. Trzeba zauważyć, że Sąd Okręgowy nie nałożył na pozwanego odpowiedzialności za sam skutek (nieprzeprowadzenie meczu), ale rozważał kwestię przyczyn takiego stanu rzeczy i czy doszło do tego z winy pozwanego. W tym miejscu trzeba zauważyć, że oprócz umowy najmu, strony zawarły również umowę usługi, o której mowa w art. 750 k.c., do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 734 i n. k.c.). Świadczyła o tym treść § 4 ust. 2-5 umowy, w których wyszczególniono czynności, które miał wykonać pozwany, w tym chociażby podjęcie działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa na S., czy współdziałanie z (...) w zakresie, w jakim będzie to niezbędne dla uzyskania przez powódkę zezwolenia na zorganizowanie imprezy masowej, zgodnie z wymogami u.b.i.m., jak przygotowanie oraz przekazanie jej (bez dodatkowych opłat) wszelkiej niezbędnej w tym celu dokumentacji, dotyczącej infrastruktury S. i zapewnianych służb porządkowych, informacyjnych, medycznych itp. Te wszystkie czynności niewątpliwie wykraczały poza typową umowę najmu w rozumieniu art. 659 § 1 k.c., a miały na celu prawidłowe wykonanie głównej umowy, tj. właśnie umowy najmu. Bez znaczenia pozostawała okoliczność, że to powódka miała uzyskiwać wszelkie zgody i pozwolenia niezbędne w procedurze uzyskiwania zezwolenia na organizację imprez masowej. (...) o takie zgody występowała, jak i złożyła wniosek o wydanie zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej, ale nie uzyskała pozytywnej opinii policji – kluczowej dla organizacji tej imprezy i to nie z powodu przyczyn leżących po jej stronie, a wyłącznie z uwagi na stan infrastruktury S., który w ocenie policji nie pozwalał na bezpieczne zorganizowanie meczu o Superpuchar, a co do którego pełnej gotowości na organizację meczu pozwany zapewniał powódkę. Tak więc pozwany Skarb Państwa, działając przez swojego pełnomocnika ( (...)), zobowiązał się wobec powódki do kompleksowego przygotowania S., aby możliwe było na nim zorganizowanie meczu o Superpuchar 2011. To okoliczności dotyczące infrastruktury S. legły u podstaw negatywnej opinii policji, skutkującej brakiem możliwości odbycia się na S. meczu o Superpuchar. Były to okoliczności ewidentnie zawinione przez pozwanego, który już w dacie zawarcia umowy z powódką zapewnił ją (zagwarantował), że S. jest w pełni gotowy na organizację takiej imprezy, że nie istnieją żadne przeszkody, aby ją zorganizować. Jak się okazało, nie polegało to na prawdzie i było całkowicie sprzeczne ze stanem faktycznym. Niezasadne było odwołanie się przez pozwanego do art. 6 u.b.i.m. W tym przepisie mowa jest o obowiązkach organizatora imprezy, tj. co ma obowiązek zapewnić (ust. 1) oraz opracować i udostępnić (ust. 3 i 4), sposób określenia liczebności służby porządkowej oraz służby informacyjnej w przypadku imprezy masowej niebędącej imprezą masową podwyższonego ryzyka i będącej taką imprezą (ust. 2). Natomiast szczegóły zobowiązań pozwanego wobec powódki wynikały z łączącej strony umowy, a te były jednoznacznie określone – takie przygotowanie S., aby możliwe było przeprowadzenie na nim meczu w dniu 11 lutego 2012 r., a więc również obowiązki w zakresie zapewnienia stosownej łączności. Niezasadna była wykładnia art. 6 u.b.i.m. przedstawiona przez pozwanego, jakoby z tego przepisu wynikać miało wyłącznie zobowiązanie organizatora do zapewnienia łączności pomiędzy podmiotami biorącymi udział w zabezpieczeniu imprezy masowej, a już nie w ramach konkretnego podmiotu. Jak słusznie zauważyła powódka, idąc tokiem rozumowania pozwanego, w świetle powołanego przepisu, możliwa jest sytuacja, że techniczne warunki obiektu, na którym ma być organizowana impreza masowa, mogą być tego rodzaju, że poszczególne oddziały policji biorące udział w zabezpieczeniu tej imprezy nie będą miały łączności pomiędzy sobą, ale będą miały łączność z innymi podmiotami, np. służbami ochrony. Oczywistym jest, że jeżeli w warunkach obiektu przygotowanego przez właściciela nie jest możliwy kontakt (łączność) w ramach tego samego podmiotu, nie jest możliwe prowadzenie rozmów pomiędzy różnymi podmiotami. Poza tym,
skazano, nawet gdyby przyjąć interpretację przedstawioną przez pozwanego, nie oznacza to, że strony w umowie nie mogły inaczej ułożyć łączącego je stosunku prawnego. Nie można bowiem zapominać, że w świetle umowy z dnia 29 stycznia 2012 r. pozwany zobowiązał się do oddania S. w stanie nadającym się do przeprowadzenia na nim meczu o Superpuchar 2011 i przygotować kompleksowo S. i jego otoczenie, uwzględniając wszelkie wymogi i wytyczne wynikające z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, w tym z u.b.i.m. (§ 4 ust. 2 i 5). Tak więc w ramach współpracy stron realizowanej na podstawie tej umowy, nie może budzić wątpliwości, że to pozwany Skarb Państwa był odpowiedzialny za zapewnienie na S. takich warunków, które doprowadzą do wydania przez policję (oraz inne właściwe organy) pozytywnej opinii w zakresie bezpieczeństwa imprez masowej o podwyższonym ryzyku, w tym w szczególności w zakresie warunków dla niezakłóconej łączności pomiędzy oddziałami policji, co było jednym z podstawowych warunków wydania takiej opinii. Słusznie więc wskazał świadek A. S.
ynikało z postanowienia o umorzeniu śledztwa z dnia 29 września 2015 r. (k. 1187-1200), a więc dokumentu urzędowego (art. 244 § 1 k.p.c.), w momencie zawarcia umowy istniały negatywne opinie (...) i (...) dotyczące bezpieczeństwa S. i istniało duże prawdopodobieństwo, że Prezydent Miasta nie wyrazi zgody na przedmiotowy mecz. Co prawda, w momencie zawierania umowy (...) nie wiedział o tych opiniach, następnie jednak, wiedząc już o nich, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu (...), P. K., wystąpił w dniu 1 lutego 2012 r. o zgodę na zawarcie umowy do Ministerstwa Transportu i (...) (k. 1189). W dniu 7 lutego 2012 r. Minister Skarbu Państwa wyraził zgodę na oddanie w najem dla (...) i (...) powierzchni S. w celu okazjonalnego przeprowadzenia imprez sportowych (k. 303). Gdyby faktycznie dla (...) negatywna opinia policji była okolicznością tego rodzaju, że uniemożliwiała wykonanie umowy, a wcześniej – jej zawarcie, to pracownicy tej spółki mogli bądź w ogóle o taką zgodę by nie występowali, bądź zwróciliby się do Ministra Skarbu Państwa, aby ten odmówił zgody na zawarcie umowy, właśnie z uwagi na treść negatywnych opinii służb. Tymczasem (...) był przekonany, że S. spełnia wymogi w 100% (świadek A. R. nagranie k. 1208: 0:17:41), a następnie, że jest w stanie doprowadzić S. do stanu umożliwiającego przeprowadzenie imprezy (świadek H. B. nagranie k. 789: 0:30:30). Świadek R. K. wprost przyznał, że deklarował A. R., że (...) jest w stanie zapewnić przed meczem wszelkie wymogi, które wynikały z opinii policji (nagranie k. 1158: 0:28:46). W świetle powyższego, oczywisty jest wniosek, że gdyby faktycznie kwestia niepowiadomienia (...) o negatywnej opinii właściwych służb (nie chodziło wyłącznie o opinię policji), to nie doszłoby do wystąpienia o udzielenie zgody w trybie art. 43 ust. 3 u.g.n., zgodnie z którym nieruchomości, o których mowa w art. 60a ust. 1, oddane w trwały zarząd Rządowemu Centrum Legislacji, Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, ministerstwom, urzędom centralnym i urzędom wojewódzkim lub części tych nieruchomości mogą być oddawane w najem, dzierżawę lub użyczenie za zgodą ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa. Taka umowa nie wywołałaby wówczas skutków prawnych. Skoro jednak (...) był przekonany, że spełni warunki wskazane w negatywnych opiniach właściwych służb, co więcej – jej przedstawiciel zapewniał o tym przedstawiciela powódki, to o stosowną zgodę wystąpił, w wyniku czego umowa wywołała skutki prawne. Niewywiązanie się przez pozwanego z obowiązków z niej wynikających skutkowało naliczeniem kary umownej. Nie sposób w takiej sytuacji mówić o naruszeniu przez powódkę art. 5 k.c. W stanie faktycznym ustalonym w niniejszej sprawie nie można również mówić, aby zaistniały przesłanki do zastosowania art. 387 § 1 k.c., dotyczącego tzw. świadczenia niemożliwego. Taka niemożliwość musi być: 1) obiektywna, co oznacza, że takiego świadczenia nie może spełnić nie tylko dłużnik, ale żadna inna osoba, czyli jest to świadczenie rzeczywiście niewykonalne (zob. wyrok SN z dnia 8 maja 2002 r., III CKN 1015/99, Lex nr 55497); 2) trwała – gdy zaistniały stan faktyczny lub prawny znamionuje pewną stabilność, nieprzemijalność, w stosunku do której doświadczenie życiowe nie pozwala przyjąć, przy wyeliminowaniu zdarzeń nadzwyczajnych, na racjonalne przekonanie, że stan ten może ulec zmianie na tyle, że dłużnik mógłby dopełnić ciążącego na nim obowiązku świadczenia, zatem przemijająca (chwilowa) przyczyna niemożliwości świadczenia nie spełnia tego warunku (zob. wyrok SN z dnia 30 sierpnia 1984 r., I CR 164/84, Lex nr 8611); 3) zupełny – gdy świadczenie jest w całości niemożliwe do spełnienia, nawet wtedy gdy jest podzielne i może być spełnione częściowo, nie może być wykonane. W niniejszej sprawie nie została spełniona żadna z przesłanek. Obiektywnie rzecz ujmując, umowa z dnia 29 stycznia 2012 r. była możliwa do wykonania przede wszystkim przez pozwanego, działającego przez (...). Reasumując, pozwany był zobowiązany, co do zasady, do zapłaty kary umownej przewidzianej w § 14 ust. 1 umowy łączącej strony, jako że do niewykonania od umowy doszło z przyczyn leżących po jego stronie. Skutkowało to oddaleniem apelacji pozwanego w całości. Niezasadne były także zarzuty apelacji strony powodowej, a dotyczące naruszenia art. 484 § 2 k.c., zgodnie z którym, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane lub gdy kara umowna jest rażąco wygórowana, dłużnik może żądać jej zmniejszenia. Niewątpliwie przepis ten opiera się na tzw. sędziowskim uznaniu, gdyż ustawodawca, posługując się w nim pojęciem „rażącego wygórowania” kary umownej (a tej przesłanki dotyczył spór w niniejszej sprawie), nie wskazał żadnych konkretnych kryteriów, jakimi sąd powinien kierować się w tym zakresie. Tak więc in casu, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych i skutków niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, sąd powinien ustalić, czy kara umowna w określonej wysokości wypełnia znamiona kary rażąco wygórowanej. Jako kryteria odniesienia dla dokonywanej przez sąd oceny wysokości kary umownej w tym kontekście można wskazać przede wszystkim na: stosunek kary umownej do wartości umownego zobowiązania i szkody, jaką poniósł wierzyciel z uwagi na niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez dłużnika, zakres i czas trwania naruszenia przez dłużnika postanowień umownych, wagę naruszonych postanowień umownych, tj. czy chodzi o obowiązki główne związane z istotą świadczenia, czy uboczne (dodatkowe), zgodny zamiar stron w zakresie ustalenia celu zastrzeżenia kary umownej w określonej wysokości (np. uwypuklenie przez strony funkcji represyjnej), nieznaczny stopień zawinienia dłużnika. Nie można jednak zapominać, że skoro instytucja kary umownej należy do praw tzw. sędziowskich, to do sądu należy wybór kryteriów, na podstawie których poddaje on kontroli wysokość kary umownej. Te kryteria nie mogą być jednak oderwane od stanu faktycznego. W tym miejscu trzeba wskazać, że wierzyciel może dochodzić kary umownej „bez względu na wysokość poniesionej szkody”, co oznacza, że jest on zwolniony z obowiązku dowodzenia istnienia i wysokości szkody. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów – zasadzie prawnej z dnia 6 listopada 2003 r. (III CZP 61/03, OSNC 2004, nr 5, poz. 69), zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody. Należy jednak podkreślić, że kara umowna (odszkodowanie umowne) jest tzw. surogatem odszkodowania, co oznacza, że strony przy zawarciu umowy określają z góry wysokość należnego wierzycielowi zryczałtowanego odszkodowania na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika i odszkodowanie (kara umowna) kompensuje wszystkie negatywne dla wierzyciela konsekwencje wynikające ze stanu naruszenia zobowiązania (zob. wyrok SN z dnia 7 lutego 1975 r., III CRN 406/74, OSNCP 1976, nr 2, poz. 34). O ile więc poniesienie szkody nie stanowi koniecznego warunku dla powstania obowiązku zapłaty kary umownej, to właśnie to kryterium powinno mieć najistotniejsze znaczenie przy ocenie dopuszczalności i rozmiaru miarkowania kary umownej, a więc należy mieć na względzie przede wszystkim funkcję odszkodowawczą kary umownej. Nie jest możliwe zmiarkowanie kary umownej do „zera”, nawet jeżeli wierzyciel nie poniósł w ogóle szkody, jednak okoliczność ta musi być wzięta pod uwagę przy ustaleniu, czy kara nie jest rażąco wygórowana, przy uwzględnieniu pozostałych funkcji tego zastrzeżenia umownego. Innymi słowy, skoro ustawodawca posługuje się pojęciem „kary umownej rażąco wygórowanej”, to w związku z podniesionym przez pozwanego zarzutem miarkowania kary umownej nie można lekceważyć okoliczności powstania szkody po stronie powoda i jej rozmiaru, zwłaszcza że przesłanka rażącego wygórowania ze swojej istoty oznacza konieczność istnienia znacznej dysproporcji między poniesioną szkodą a żądaną karą. Należy więc przyjąć, że przy przesłance rażącego wygórowania kary umownej należy się kierować przede wszystkim stosunkiem tej kary do należnego uprawnionemu odszkodowania, które należałoby się mu na zasadach ogólnych. W realiach niniejszej sprawy, Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd I instancji prawidłowo zastosował kryteria miarkowania kary umowne, słusznie uznając, że zachodziły przesłanki do jej obniżenia z kwoty 1.500.000 zł do kwoty 700.000 zł. Sąd Apelacyjny podziela wywody Sądu Okręgowego w tym przedmiocie. Niezasadny był zarzut pozwanego dotyczący nieprawidłowego przyjęcia przez Sąd I instancji wykazanej przez powódkę szkody. (...) została obciążona przez spółkę (...) kwotą 600.000 zł (nota k. 107), którą to kwotę zapłaciła w dwóch równych częściach (po 300.000 zł) w dniach 10 września 2012 r. i 3 grudnia 2012 r., na co zostały przedłożone stosowne dowody (k. 108, 229). Jednocześnie jednak nie zasługiwała na uwzględnienie argumentacja powódki, że „zasądzona kara umowna nie obejmuje i tak równowartości wszystkich szkód (zarówno strat, jak i utraconych korzyści, nie wspominając o szkodach niemajątkowych)”, a chodzi też o „szkody o niemajątkowym charakterze (np. tzw. szkody wizerunkowe, relacje z kontrahentami biznesowymi zaangażowanymi w organizację imprezy i kibicami, którzy mieli w niej uczestniczyć; o czym świadczą chociażby publikacje prasowe załączone do pozwu)” (s. 5-6 apelacji). Powódka nie przedłożyła żadnych dowodów ani na okoliczność powstania tego rodzaju szkód, ani tym bardziej jakie to miałyby być ewentualne konsekwencje z tym związane. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał wyłącznie na niej (art. 6 k.c.). Nie jest wystarczające gołosłowne twierdzenia, zaś z publikacji prasowych nie wynikało, aby faktycznie nastąpiły straty wizerunkowe, a tym bardziej, jaki miałby być ich rozmiar. Powódka nie przedstawiła również jakiegokolwiek dowodu świadczącego o wysokości poniesionych kosztów marketingowych, promocyjnych, dystrybucji biletów, przygotowania transmisji telewizyjnych itd. Wbrew wywodom pozwanego, kara umowna może zabezpieczyć wszelkie koszty poniesione z uwagi na niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przez dłużnika, jednak powinny być one wykazane przez uprawnionego (wierzyciela). Tak więc Sąd Okręgowy słusznie uwzględnił kwotę 600.000 zł jako szkodę poniesioną przez powódkę w wyniku niewykonania umowy przez pozwanego. Prawidłowo również uwzględnił inne okoliczności w niniejszej sprawie, tj. dysproporcję pomiędzy karami nałożonymi na strony (z tą modyfikacją, że wynagrodzenie wynikające z umowy nie wynosiło 350.000 zł, ale 350.000 zł netto), nieprzekazanie (...) opinii właściwych organów przed zawarciem umowy, jak również złożenie przez (...) stosownego wniosku w ostatnim dniu wynikającym z u.b.i.m. O ile te ostatnie okoliczności nie mogły stanowić podstawy oddalenia powództwa w całości, to niewątpliwie powinny mieć wpływ na wysokość kary umownej, jako że zachowanie powódki uszczupliło (...) czas do podjęcia działań zmierzających do poprawienia stanu S., tym bardziej, że – jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy – pozwany aktywnie uczestniczył w postępowaniu administracyjnym toczącym się z wniosku (...) o wydanie zezwolenia: dostarczał powódce niezbędną dokumentację, czynił starania w zakresie usprawnienia systemu łączności na S., uzyskał zgodę na użytkowanie boiska itd. Natomiast dysproporcja pomiędzy karami sama w sobie nie przesądzała o niemożności obciążenia pozwanego kwotą 1.500.000 zł, jednak w realiach niniejszej sprawy musiała zostać wzięta pod uwagę. W konsekwencji, Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że zaistniały okoliczności uzasadniające miarkowanie kary umownej dochodzonej przez powódkę, jak również prawidłowo zastosował przesłanki miarkowania. Nie można zarzucić temu Sądowi dowolności i Sąd Apelacyjny podzielił wywody w tym przedmiocie. Tak ustalona kara umowna spełnia wszystkie funkcje przed nią postawione. W związku z tym także apelacja strony powodowej nie miała podstaw faktycznych i prawnych i podlegała oddaleniu w całości. Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny orzekł
punkcie I sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c., znosząc je między stronami, albowiem każdej ze stron należały się koszty zastępstwa procesowego (w równej wysokości) z tytułu wygrania sprawy w zakresie apelacji strony przeciwnej.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.