stwierdzając, że przewidziany w tym przepisie trzyletni termin przedawnienia roszczeń, zważywszy na ostatni okres pozbawienia wolności występujący w przypadku powoda w dniach od 5 czerwca 2008 r. do 30 lipca 2008 r. podczas osadzenia w Zakładzie Karnym w S., upłynął w dniu 30 lipca 2011 r., a zatem pozew złożony w dniu 9 września 2014 r. był ewidentnie spóźniony. Jednocześnie Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do uznania zarzutu przedawnienia za przejaw nadużycia prawa w rozumieniu art. 5 k.c., ani okoliczności, które mogłyby uzasadniać posiadanie przez powoda dopiero od 2014 r. wiedzy o możliwości zainicjowania niniejszego postępowania. W tym zakresie Sąd Okręgowy kierował się treścią wydanych w sprawie opinii, z których nie wynikało, by stan zdrowia powoda, wywołany panującymi w zakładzie karnym warunkami, wpłynął na opóźnienie w wytoczeniu powództwa, co ewentualnie mogłoby skutkować nieuwzględnieniem zarzutu przedawnienia. W konsekwencji oddalenia powództwa Sąd Okręgowy odstąpił od obciążenia powoda obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania z zastosowaniem art. 102 k.p.c. (uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 366 – 369). Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiódł powód, zaskarżając go w części oddalającej powództwo i ponosząc następujące zarzuty:
I k.c. momentu rozpoczęcia biegu trzyletniego terminu a tempore scientiae, który oznacza czas uzyskania przez poszkodowanego wiedzy o szkodzie, stanowiącej źródło jego roszczeń i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Zwalniało jednocześnie Sąd Okręgowy z obowiązku rozpatrzenia zasadności tych roszczeń oraz przeprowadzania dowodów służących ich wykazaniu, zwłaszcza że zarzut okazał się skuteczny. Wynika z tego, że Sąd Okręgowy prawidłowo ukierunkował postępowanie dowodowe na poczynienie ustaleń pozwalających na ocenę zarzutu przedawnienia, mając zaś na uwadze, że na możliwość wystąpienia z niniejszym pozwem mógł wpływać stan psychiczny powoda, zasadnie dopuścił dowód z opinii biegłego psychologa w celu jego zbadania. Sąd Okręgowy, mimo odmiennych zapatrywań skarżącego, sprostał wówczas rygorom swobodnej oceny dowodów w rozumieniu art. 233 § 1 k.p.c., nie uchybiając przyjętym w tej mierze regułom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (wyrok SN z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05). Poza sporem, również w obecnym stadium postępowania, pozostawała konieczność rozważenia biegu terminu przedawnienia w świetle art.
k.c., podobnie jak ustalone przez Sąd Okręgowy okoliczności dotyczące okresów przebywania powoda w pozwanych jednostkach penitencjarnych, z którymi należało wiązać wiedzę powoda o panujących w nich warunkach stanowiących źródło dochodzonych w tej sprawie roszczeń. Skarżący nie zaoferował żadnych dowodów pozwalających na przyjęcie, że wiedzę w tym przedmiocie uzyskał ze wskazywanym opóźnieniem, tj. w 2014 r. W szczególności dowodu tego nie stanowiły opinie biegłego psychologa, z których nie wynikało, by fakt izolacji penitencjarnej powoda doprowadził do jakichkolwiek nieprawidłowości w funkcjonowaniu psychicznym, czy ograniczył jego sprawność intelektualną (a więc także poznawczą). Ta natomiast została oceniona jako pozostająca w normie, a wniosków w tym zakresie skarżący nie kwestionował. Powyższe uzasadnia stanowisko Sądu Okręgowego, że powód był zdolny do objęcia swą świadomością okoliczności doznawania zachowań godzących w jego dobra osobiste takie, jak zdrowie, nietykalność cielesna, cześć oraz godność już w momencie ich wystąpienia, na co nie miała wpływu umiejętność określenia przysługujących mu z tego tytułu uprawnień. Zważywszy na to, że powód wielokrotnie w swoim życiu miał styczność z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości, ogólne przekonanie o możliwości realizowania swych praw na drodze sądowej nie mogło być mu obce, a nieumiejętność przywołania na ich poparcie prawidłowej podstawy prawnej nie mogła przekreślać samego faktu podjęcia tego typu działań. Ewentualny brak rozeznania w kwestii możliwości wystąpienia z konkretnymi roszczeniami z tytułu naruszenia dóbr osobistych – nawet jeśli dać wiarę twierdzeniom skarżącego, że nie znał panującej wśród współosadzonych praktyki wszczynania tego rodzaju procesów – pozostawał zatem nieistotny. Tak samo pozbawiony znaczenia był brak wiedzy co do możliwości przedawnienia się tych roszczeń. Obowiązuje bowiem zasada powszechnej znajomości prawa, realizowana przez obowiązek publikacji powszechnie obowiązujących źródeł prawa, wobec czego nie można uchylić się od skutków prawnych przedawnienia roszczenia poprzez argumentację, że nie było się świadomym obowiązywania stosownych norm (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 9 listopada 2010 roku, sygn. akt I ACa 1117/10, niepubl.). Powód nie wykazał, aby w toku osadzenia nie miał dostępu do owych źródeł. Nie przedstawił również dowodu pozwalającego na uznanie, że nie zetknął się ze szczególnych przyczyn z powszechną wiedzą o możliwości składania podobnych pozwów. Z tych też względów aktualność zachowuje osąd Sądu Okręgowego, że powód posiadał wiedzę o szkodzie, jak i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia już w chwili, gdy tej szkody doznawał, w związku z czym pozew złożony dopiero w dniu 9 września 2014 r., tj. po ponad trzech latach od zakończenia ostatniego z objętych roszczeniami okresów osadzenia powoda (30 lipca 2008 r.), zawierał roszczenia przedawnione, wywiedzione ze zdarzeń, które wystąpiły przed sześcioma laty w stosunku do daty wytoczenia powództwa, a spóźnienia tego nie mogły usprawiedliwiać żadne ze zgłaszanych przez powoda okoliczności. Tak odległy okres dzielący bez wyraźnej przyczyny zdarzenie szkodzące od daty zainicjowania postępowania w rozpoznawanej sprawie wykluczał uznanie zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. W świetle stanowiska judykatury dopuszczalne jest jedynie niewielkie przekroczenie terminu przedawnienia ( postanowienie SN z dnia 15 marca 2005 r., II UK 203/04). Nie zmienia to faktu, że skarżący nie przybliżył żadnej zasady współżycia społecznego, która miałaby decydować o takim uznaniu, podczas gdy strona, domagając się zastosowania art. 5 k.c., powinna podjąć próbę sformułowania tej zasady współżycia społecznego, z którą niezgodne w jej ocenie jest czynienie użytku z prawa podmiotowego. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny, uznawszy podniesione przez skarżącego zarzuty za wyraz samej tylko polemiki z prawidłowymi ustaleniami i wnioskami Sądu Okręgowego, oddalił przedstawioną apelację po myśli art. 385 k.p.c., a o kosztach postępowania apelacyjnego orzekł z zastosowaniem reguł wynikających z art. 98 i art. 99 k.p.c. w zw. z art. 32 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2016 r. o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2016 r., poz. 2261). Wysokość tych kosztów Sąd Apelacyjny ustalił na podstawie § 8 ust. 1 pkt 26 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 in fine rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800). Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do odstąpienia od powyższej zasady i tym samym nie przychylił się do wniosku apelującego o nieobciążanie go kosztami zastępstwa procesowego strony pozwanej zgodnie z art. 102 k.p.c. Ocena warunków zastosowania tego przepisu każdorazowo należy do sądu, podlegając swobodnemu uznaniu, zaś ingerencja w uprawnienie sądu do przyznania przedmiotowego przywileju w ramach rozpoznawania środka zaskarżenia od rozstrzygnięcia o kosztach procesu następuje jedynie w razie stwierdzenia, że dokonana ocena jest rażąco niesprawiedliwa (postanowienie SN z dnia 23 maja 2012 r., III CZ 25/12). Wyznacznikiem zastosowania art. 102 k.p.c. jest występowanie w sprawie szczególnie uzasadnionego wypadku, który nie jest utożsamiany wyłącznie z sytuacją majątkową i życiową strony. Przepis ten nie wyróżnia kategorii osób pozbawionych wolności, mimo niewątpliwie towarzyszących im ograniczeń w możliwości zarobkowania. Stąd też podnoszone przez powoda okoliczności związane z odbywaniem kary pozbawienia wolności nie mogły uzasadniać wyjątkowego potraktowania powoda i nieobciążenia go kosztami procesu, tym bardziej, że są okolicznościami w pełni zawinionymi i stanowią konsekwencję popełnionego przez powoda przestępstwa, za które został prawomocnie skazany. Powód zresztą wobec szczegółowego uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego, stwierdzającego przedawniony charakter dochodzonych roszczeń, winien poprzedzić wniesienie środka odwoławczego daleko idącą rozwagą, której brak musiał spotkać się z konsekwencjami finansowymi. Wynagrodzenie na rzecz pełnomocnika reprezentującego powoda z urzędu Sąd Apelacyjny przyznał stosownie do § 14 ust. 1 pkt 26 w zw. z § 16 ust. 1 pkt 2 in fine w zw. z § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U.2016.1714).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.