← Polska

II Ca 2171/16

Sygn. akt II Ca 2171/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 lipca 2017 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia SO Beata

k.c. wskazując, że dotyczące pobierania tzw. opłaty likwidacyjnej postanowienia Warunków (...) oraz Tabeli Opłat i Limitów Składek, stanowiącej załącznik do Warunków (...), i stosowane przez stronę pozwaną, nie są wiążące dla ubezpieczonego jako strony umowy – konsumenta. Strona powodowa wskazała przy tym, że postanowienia wzorca umowy zbliżone do tych, które kwestionuje, zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. Sąd zważył, że zgodnie z treścią art. 808 § 5 k.c., jeżeli umowa ubezpieczenia nie wiąże się bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową ubezpieczonej osoby fizycznej, art.

- 385 3 k.c. stosuje się odpowiednio w zakresie, w jakim umowa dotyczy praw i obowiązków ubezpieczonego. Ubezpieczony konsument ma zatem prawo, jak w analizowanym stanie faktycznym, uzyskania ochrony na podstawie art.

k.c. Uprawnienie to jest zresztą rozumiane szeroko, bo zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego przysługuje także w drodze powództwa z art. 479 38 § 1 k.p.c. w przedmiocie dokonania kontroli abstrakcyjnej wzorca umownego i nie pozbawia ubezpieczonego tego uprawnienia okoliczność, że jako ubezpieczony opłacający składkę ubezpieczeniową nie uzyskuje przez to statusu ubezpieczającego ( vide: w/w wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.03.2015 r., sygn. akt I CSK 165/14, LEX nr 1660655). W myśl art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 3 nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przy tym ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). W ocenie Sądu Rejonowego nie budzi wątpliwości, że kwestionowane postanowienie umowne dotyczące pobierania przez pozwane TU opłaty likwidacyjnej w razie rezygnacji ubezpieczonego z ubezpieczenia, nie zostało uzgodnione z konsumentem, M. P., indywidualnie. W myśl art.

§ 3k.c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zapisy kwestionowane przez powoda pochodzą natomiast ze wzorca umowy, jakim są Warunki (...) oraz Tabela Opłat i Limitów Składek. W ocenie Sądu kwestionowane przez stronę powodową postanowienia o pobieraniu przez ubezpieczyciela opłaty likwidacyjnej nie określały głównych świadczeń stron stosunku ubezpieczenia. Głównymi świadczeniami wynikającymi z zawarcia umowy ubezpieczenia są bowiem: po stronie zakładu ubezpieczeń – udzielenie ochrony ubezpieczeniowej w razie zajścia określonego w umowie zdarzenia, a po stronie ubezpieczonego (ewentualnie ubezpieczającego) – obowiązek zapłaty składki. W ocenie Sądu I instancji postanowienie wzorca umowy przewidujące pobieranie przez ubezpieczyciela opłaty likwidacyjnej pochłaniającej znaczną większość środków zgromadzonych na rachunku ubezpieczonego konsumenta, kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Sprzeczność z dobrymi obyczajami polega na nierównym ukształtowaniu pozycji stron stosunku zobowiązaniowego: w konsekwencji ustalenia opłaty likwidacyjnej na poziomie 50 % wartości rachunku to wyłącznie konsument ponosi ciężar ekonomiczny rezygnacji z ubezpieczenia na życie i dożycie, przy czym tak wysoka opłata nie ma odzwierciedlenia w kosztach rezygnacji z umowy ponoszonych przez zakład ubezpieczeń. Przyznanie kontrahentowi konsumenta uprawnienia do potrącenia 50 % wartości rachunku z racji rezygnacji z umowy ubezpieczenia w piątym roku jej obowiązywania rażąco narusza interesy konsumenta, w znacznym stopniu ograniczając jego swobodę decydowania o dalszym trwaniu umowy. Istotne jest przy tym, że z dokumentów określających prawa i obowiązki stron stosunku ubezpieczenia, jaki został nawiązany z M. P., w żaden sposób nie wynika cel, na jaki miała zostać pobrana opłata likwidacyjna. Zgodnie z twierdzeniami strony pozwanej, popartymi przede wszystkim zeznaniami świadka M. S., opłata likwidacyjna miała de facto pokryć stratę powstała dla ubezpieczyciela w związku z przedterminową rezygnacją przez ubezpieczonego z ubezpieczenia, która to strata wynikała z faktu poniesienia dużych kosztów inicjalnych – wysokiej prowizji dla pośrednika (w tym wypadku (...) S.A.). W warunkach ubezpieczenia i innych dokumentach doręczonych M. P. przed przystąpieniem do ubezpieczenia brak jest jednak wskazania, jak wysokie koszty działalności pozwanego ma pokrywać ubezpieczony ze swoich składek (opłata administracyjna) lub w razie wcześniejszej rezygnacji z ubezpieczenia – z opłaty likwidacyjnej. Nie podano tam ani kosztów, jakie strona pozwana ponosi, ani sposobu przeznaczenia potrącanej opłaty likwidacyjnej, a w szczególności nie wskazano wyraźnie, że w razie wcześniejszego ustania stosunku ubezpieczenia ubezpieczony traci znaczną część wpłaconych środków w związku z bardzo wysoką prowizją ustaloną przez ubezpieczyciela z ubezpieczającym. Obciążając konsumenta kosztami dystrybucji oferowanego przez siebie produktu, strona pozwana rażąca narusza interesy konsumenta, który ani nie mógł mieć wpływu na wysokość prowizji zastrzeżonej przez ubezpieczyciela za dystrybucję produktu ubezpieczeniowego, ani nawet świadomości, że tak wysokie koszty wiążą się z objęciem go ochroną ubezpieczeniową. W ocenie Sądu I instancji kwestia ukształtowania przez ubezpieczyciela jego stosunków prawnych z podmiotami dystrybuującymi produkty ubezpieczeniowe należy do ryzyka działalności gospodarczej ubezpieczyciela. W tym kontekście zastrzeżona przez ubezpieczyciela prowizja powinna skalkulowana tak, aby jej wysokość nie była nadmierna i jej uiszczenie nie zagrażało płynności finansowej spółki. Obciążenie kosztami tej prowizji klientów poprzez potrącanie opłat likwidacyjnych w celu uniknięcia ryzyka niewypłacalności jest niedopuszczalne z punktu widzenia zasad równości stron stosunku ubezpieczenia i równowagi ich interesów. Przyjęcie stanowiska strony pozwanej prowadziłoby do przerzucenia ryzyka prowadzonej działalności gospodarczej na powódkę. Ujawnienie w warunkach ubezpieczenia czy deklaracjach przystąpienia przeznaczenia opłat pobieranych przez ubezpieczyciela oraz wysokości prowizji dla pośrednika jako kosztów ponoszonych przez konsumenta stawiałoby w innym świetle uprawnienie pozwanego do pobierania opłaty likwidacyjnej; prawdopodobnie zwiększyłoby jednak ryzyko niepowodzenia działalności pozwanego, gdyż wpłynęłoby niekorzystnie na wynik sprzedaży tych produktów. Niezależnie od powyższego Sąd Rejonowy podkreślił, że podawane przez stronę pozwaną koszty nie pozostają w bezpośrednim związku z faktem rozwiązania umowy z M. P. i w znacznej mierze dotyczą działalności strony pozwanej jako ubezpieczyciela, a nie jedynie umowy zawartej z tym ubezpieczonym. Opieranie wysokości zatrzymanej przez stronę pozwaną kwoty na ponoszonych przez nią kosztach jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Co więcej, jak słusznie podkreślała strona powodowa, podobna treść postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym - do tego stosowanego przez stronę pozwaną, została uznana za niedozwoloną w wyniku kontroli dokonanej przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 4.06.2012 r. (sygn. akt XVII AmC 974/11). Jest ona wpisana do rejestru niedozwolonych klauzul pod numerem (...) ( por. strona internetowa (...)). Zgodnie z treścią tego zakazanego już postanowienia, ubezpieczyciel miał prawo pobrać opłatę likwidacyjną wynoszącą w pierwszych dwóch latach trwania ubezpieczenia 100 %, w trzecim roku 80 %, w czwartym 70 %, a w piątym i szóstym roku odpowiednio 60 % i 50 % środków zgromadzonych na rachunku ubezpieczonego. Wreszcie, zgodnie z treścią decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 2.11.2015 r. (nr (...)) strona pozwana, (...), została zobowiązana do podjęcia szeregu działań, w tym m.in. w odniesieniu do aktualnie wykonywanych umów zawartych w oparciu o wzorce umów ubezpieczenia na życie z (...) i dotyczących ich Tabeli opłat i limitów, będących produktami analogicznymi do (...), strona pozwana została zobowiązana do obniżenia opłat likwidacyjnych przewidzianych w tych wzorcach, a przewidujących piętnastoletni okres pobierania tych opłat, do przykładowo, poziomu 23 % wartości rachunku - w piątym roku trwania umowy. Zdaniem Sądu I instancji w analizowanym stanie faktycznym niewątpliwie występuje opłata zbyt wygórowaną i pochłaniającą 1/2 środków zgromadzonych na indywidualnym koncie ubezpieczonego, co jest krzywdzące dla ubezpieczonego i narusza jego interesy jako konsumenta. Sąd Rejonowy zważył, że stwierdzenie, iż zapisy Warunków (...) oraz Tabeli Opłat i Limitów Składek stosowanych przez pozwanego ubezpieczyciela – w zakresie, w jakim dotyczą opłaty likwidacyjnej wynoszącej 50 % wartości rachunku – spełniają definicję niedozwolonego postanowienia umownego, prowadzi do wniosku, że postanowienia powyższe nie są wiążące dla ubezpieczonego – konsumenta. Przesądza to o zasadności powództwa, gdyż pobrana przez stronę pozwaną opłata likwidacyjna spowodowała wzbogacenie pozwanego kosztem M. P., pozbawione podstawy prawnej wobec braku związania ubezpieczonego postanowieniami przewidującymi pobranie tej opłaty. Sąd dalej wskazał, że pismem, które wpłynęło do strony pozwanej w dniu 24.11.2014 r. (k. 33 - 34 akt) strona powodowa wezwała pozwane TU do zapłaty kwoty 8 442,73 zł w terminie 7 dni od dnia doręczenia pisma. Zatem na zasadzie art. 455 k.c. od następnego dnia po upływie tego terminu strona pozwana pozostawała w zwłoce ze spełnieniem swojego zobowiązania pieniężnego, co uzasadniało zastosowanie art. 481 k.c. w zakresie obowiązku zapłaty odsetek za opóźnienie liczonych od tak wyznaczonej daty. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, mającego charakter bezterminowy, staje się bowiem wymagalne w terminie, w którym powinno być spełnione zgodnie z art. 455 k.c. ( vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26.11.2009 r., III CZP 102/09). O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł w punkcie III wyroku na podstawie art. 98 § 1 i art. 100 k.p.c., zważając, że strona powodowa wygrała spór niemal w całości, ulegając tylko co do nieznacznej części swojego żądania, a na poniesione przez nią koszty procesu złożyły się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 423 zł, wynagrodzenie należne pełnomocnikowi powoda w kwocie 1 200 zł - ustalone zgodnie z § 6 pkt 4) taryfy obowiązującej w dacie wytoczenia powództwa, oraz koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, tj. łącznie 1 640 zł. Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła strona pozwana zaskarżając je w części, tj. co do pkt I i III. Zaskarżonemu orzeczeniu strona powodowa zarzuciła: 1) naruszenie przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na wynik sprawy: 1.1. art. 321 § 1 k.p.c. poprzez wydanie wyroku zasądzającego ponad żądanie określone w pozwie, 1.2. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego przy dokonywaniu oceny abuzywności postanowień dotyczących opłaty likwidacyjnej w postaci, dokumentu Deklaracji Przystąpienia oraz opinii aktuarialnej dla produktu P. (...), 1.3. art. 217 § 1 i art. 227 k.p.c. polegające na oddaleniu przez Sąd I instancji wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego aktuariusza, podczas gdy pozwany zgłosił ten wniosek dowodowy w odpowiedzi na twierdzenia powoda dotyczące abuzywności postanowień określających opłatę likwidacyjną, a celem zawnioskowanego dowodu było wykazanie istnienia związku opłaty likwidacyjnej z kosztami i ryzykiem poniesionym przez pozwanego, 2) naruszenie przepisów prawa materialnego: 2.1. art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której zasady współżycia społecznego sprzeciwiają się uzyskaniu przysporzenia przez powoda, 2.2. art.

k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie postanowień Warunków (...) oraz Tabeli Opłat i Limitów Składek określających opłatę likwidacyjną w wysokości 50 % wartości rachunku powoda za niedozwolone, podczas gdy zakwestionowane postanowienia określają jedno z głównych świadczeń pozwanego oraz zostały sformułowane jednoznacznie, a przez to nie mogą być oceniane przez pryzmat art.

k.c., 2.3. art.

k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie postanowień Warunków (...) oraz Tabeli Opłat i Limitów Składek określających opłatę likwidacyjną w wysokości 50 % wartości rachunku powoda za niedozwolone, podczas gdy w rzeczywistości nie naruszają one interesu konsumenta i dobrych obyczajów, ponieważ istnieje bezpośredni związek pomiędzy opłatą likwidacyjną a kosztami związanymi z przedterminową rezygnacją z ochrony ubezpieczeniowej, co w konsekwencji powinno prowadzić do uznania, że zakwestionowane postanowienia w części przewidującej opłatę likwidacyjną nie stanowią klauzuli abuzywnej, 2.

  1. art. 385 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie dla dokonania oceny postanowień określających wysokość opłaty likwidacyjnej i całkowitym pominięciu treści zawartej umowy ubezpieczenia, 2.
  2. art. 65 § 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni pojęcia opłata likwidacyjna i uznanie, że jest to opłata za czynności związane z likwidacją polisy, podczas gdy nie wynika to z treści Warunków (...), a rzeczywistym celem tej opłaty jest rozliczenie kosztów pokrytych przez ubezpieczyciela, a związanych z objęciem powoda ubezpieczeniem, które zgodnie z § 16 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji (Dz. U. z 2009 r. Nr 266, poz. 1825) powinny być rozliczone w chwili rozwiązania stosunku ubezpieczenia, 2.
  3. art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, poprzez dokonanie przez Sąd błędnej wykładni polegającej na uznaniu, że pozwane towarzystwo ubezpieczeń nie może obciążać ubezpieczonych kosztami prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, podczas gdy jest to wykładnia contra legem, ponieważ przepis art. 18 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej wprost nakłada taki obowiązek na zakłady ubezpieczeniowe, 2.
  4. § 16 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji (Dz. U. z 2009 r. Nr 266, poz. 1825), poprzez dokonanie przez Sąd błędnej wykładni polegającej na uznaniu, że pozwane towarzystwo ubezpieczeń w związku z rozwiązaniem stosunku ubezpieczenia nie może obciążać ubezpieczonych innymi kosztami, niż koszty obsługi likwidacji stosunku ubezpieczenia, podczas gdy jest to wykładnia contra legem, ponieważ ww. przepis wprost nakłada na zakłady ubezpieczeniowe obowiązek rozliczenia kosztów akwizycji w momencie rozwiązania stosunku ubezpieczenia, 2.
  5. art. 410 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że rzekomo niezasadnie pobrana przez pozwanego oplata likwidacyjna stanowiła świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 k.c., podczas gdy w rzeczywistości żądanie pozwu jest roszczeniem z umowy ubezpieczenia. Co oznacza, że uznając postanowienia określające opłatę likwidacyjną za niedozwolone, brak jest podstawy prawnej dla kształtowania nowej treści umowy przez Sąd, przez określenie innej wysokości świadczenia z tytułu Całkowitego Wykupu. Przy tak sformułowanych zarzutach strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania w I instancji. Ponadto strona pozwana powołując się na postanowienia art. 380 k.p.c. wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego aktuariusza - na okoliczność prawidłowego określenia przez pozwanego wysokości kosztów podlegających pokryciu przez pobranie opłaty likwidacyjnej w ramach ubezpieczenia jakim był objęty powód, oraz określenia wysokości opłaty likwidacyjnej w wysokości odpowiadającej kosztom i ryzyku poniesionym przez pozwanego. Ponadto strona pozwana wniosła o zasądzenie od powoda na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację strony pozwanej, strona powodowa wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od strony skarżącej na jej rzecz zwrotu kosztów procesu w II instancji, w tym zwrotu opłaty skarbowej i wynagrodzenia pełnomocnika według znowelizowanej stawki. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Okręgowy zważył, że postępowanie apelacyjne oparte jest na apelacji pełnej cum beneficio novorum, której istota polega na tym, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę ponownie, to znaczy jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji (zobacz: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, mająca moc zasady prawnej z 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/2007 OSNC 2008/6 poz. 55). Sąd drugiej instancji, zachowując pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia, ma obowiązek merytorycznie rozpoznać sprawę, nie ograniczając się tylko do skontrolowania legalności orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej instancji. Rozpoznając sprawę kontynuuje postępowanie rozpoczęte w sądzie pierwszej instancji. Jest również sądem, który przeprowadza - jeśli zachodzi konieczność - własne postępowanie dowodowe, w którym istnieje możliwość powtórzenia i uzupełnienia dowodów przeprowadzonych w sądzie pierwszej instancji oraz uwzględnienia nowych faktów i dowodów. Skoro istotą postępowania apelacyjnego jest merytoryczne sądzenie sprawy, to sąd drugiej instancji ma nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego w sprawie materiału oraz dokonania jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w tym oceny dowodów zgromadzonych w postępowaniu przed sądami obu instancji. Realizując powyższe obowiązki, Sąd Okręgowy po rozważeniu na nowo całego zebranego w sprawie materiału dokonał jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w konsekwencji czego uznał, że rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego jest trafne. Ustalenia Sądu I instancji i wyprowadzone na ich podstawie wnioski Sąd Odwoławczy w pełni podziela i przyjmuje za własne. Sprawia to, że nie zachodzi potrzeba powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych oraz dokonanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku interpretacji przepisów prawa mających zastosowanie w sprawie niniejszej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8 października 1998 r., II CKN 923/97 - OSNC 1999, z. 3, poz. 60; z dnia 12 stycznia 1999 r., I PKN 21/98 - OSNAP 2000, Nr 4, poz. 143; z dnia 20 stycznia 2000 r., I CKN 356/98 - LEX nr 50863; z dnia 7 kwietnia 2004 r., IV CK 227/03 - LEX nr 585855; z dnia 20 maja 2004 r., II CK 353/03 - LEX nr 585756; z dnia 17 lipca 2009 r., IV CSK 110/09 - LEX nr 518138; z dnia 27 kwietnia 2010 r., II PK 312/09 - LEX nr 602700). W pierwszej kolejności Sąd II instancji rozważył podniesione w apelacji zarzuty o charakterze procesowym, w tym dotyczące ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy. Jedynie bowiem przy prawidłowo poczynionych ustaleniach faktycznych możliwe jest zbadanie, czy Sąd I instancji prawidłowo zastosował prawo materialne przy rozstrzyganiu sprawy. Zdaniem Sądu II instancji nie zasługuje na uwzględnienie zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd Rejonowy normy art. 233 § 1 k.p.c. polegający na braku dokonania wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego przy dokonywaniu oceny abuzywności postanowień dotyczących opłaty likwidacyjnej. Należy zauważyć, że skuteczne podniesienie takiego zarzutu nie może polegać na przedstawieniu własnej oceny dowodów i subiektywnej wykładni treści dokumentów, z których przeprowadzono dowody. Aby można mówić o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. należy wykazać, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjęta przez sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i o ich odmiennej ocenie niż ocena dokonana przez sąd. Zasada swobodnej oceny dowodów określona tym przepisem wyraża się w jej ocenie według własnego przekonania sądu, opartego na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Jej istotną cechą jest bezstronność, brak arbitralności i dowolności, przestrzeganie zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego w wyciąganiu wniosków. Wszechstronne rozważenie zebranego materiału oznacza natomiast uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu oraz wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych środków dowodowych, a mających znaczenie dla ich mocy dowodowej i wiarygodności. Wszystkim wskazanym wyżej kryteriom odpowiada - zdaniem Sądu Okręgowego - ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji. Ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego została dokonana w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny. Wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd Rejonowy przywołane i omówione. Nie można też zarzucić, by Sąd I instancji na tle przeprowadzonych dowodów budował wnioski, które z nich nie wynikają. Z tych przyczyn w ocenie Sądu Odwoławczego podniesiony przez stronę pozwaną zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie. Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy norm art. 217 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. polegające na oddaleniu wniosku dowodowego z opinii biegłego sądowego aktuariusza. Sąd II instancji miał bowiem na uwadze, że jeśli określone postanowienie umowne uznane zostało za niedozwolone, to jego modyfikacja przez sąd jest niedopuszczalna. Nie znajduje bowiem żadnej podstawy prawnej zastąpienie bezskutecznej klauzuli innym postanowieniem umownym, albo ukształtowanie wysokości świadczenia objętego klauzulą abuzywną do takiej wysokości, przy której można by ją uznać za dozwoloną, a przez to wiążącą strony. Jeśli postanowienie uznane zostało za niedozwolone, to sąd nie może go zmienić i ukształtować w taki sposób, aby przestało być krzywdzące konsumenta. Albo zapis jest dopuszczalny i zgodny z prawem, albo nie. Jeśli nie, jego zmiana jest wyłączona. Ponadto przy niezaprzeczalnym prawie ubezpieczyciela do uzyskania chociażby składek za okres objęty ubezpieczeniem czy zwrotu kosztów akwizycji, nie ma podstaw do wprowadzenia do umowy postanowień dotyczących rozliczeń finansowych w miejsce klauzul niedozwolonych. Zastąpienie tych ostatnich takimi, które znajdowałyby podstawę w przepisach ustawy, jest możliwe w sytuacji gdy wyeliminowanie klauzuli abuzywnej mogłoby prowadzić do sytuacji w której umowa w pozostałym zakresie nie mogłaby nadal obowiązywać. Pamiętać bowiem trzeba, że przepisy dotyczące klauzul niedozwolonych służyć mają ochronie konsumenta, czyli słabszej stronie w umowie z przedsiębiorcą. Tylko wtedy można poszukiwać rozwiązań chroniących konsumenta, poprzez wprowadzenie obowiązujących regulacji prawnych w miejsce niedozwolonego postanowienia, jeśli jego wyeliminowanie skutkowałoby upadkiem całej umowy. Tymczasem niewiązanie stron zapisem o opłacie likwidacyjnej, nie wywołuje tego rodzaju skutku skoro jej pobranie jest następstwem ustania stosunku ubezpieczenia. Jeśli strona silniejsza, jaką jest towarzystwo ubezpieczeniowe, nie zadbała o jasne i precyzyjne zapisy co do skutków finansowych po ustaniu umowy, nie może oczekiwać, że sąd będzie modyfikował umowę na jej korzyść i w miejsce niedozwolonych klauzul wprowadzał nowe, w celu ochrony interesów finansowych towarzystwa (tak też Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 16 lutego 2017 r. w sprawie I ACa 1585/16). W konsekwencji należało uznać, że prawidłowe było stanowisko Sądu Rejonowego o oddaleniu wniosku o opinię biegłego sądowego aktuariusza, a tym samym brak było podstaw do stwierdzenia, iż Sąd Rejonowy uchybił postanowieniom art. 217 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. Z przyczyn wyżej wyjaśnionych Sąd Odwoławczy nie uwzględnił wniosku strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego na etapie postępowania apelacyjnego. Brak jest także podstaw do uznania, że Sąd Rejonowy uchybił art. 321 § 1 k.p.c. W tym miejscu należy zauważyć, że postanowieniem z dnia 20 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy sprostował oczywistą omyłkę poprzez zastąpienie w pkt I sentencji wyroku kwoty 8 842,73 zł kwotą 8 442,73 zł. Wobec faktu, iż powyższe orzeczenie nie zostało zaskarżone, jest prawomocne. Tym samym należało uznać, iż w pkt I zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy zasądził od strony pozwanej na rzecz strony powodowej 8 442,73 zł. To z kolei przesądza o tom, że Sąd I instancji nie wyszedł przy wyrokowaniu ponad żądanie pozwu. Zdaniem Sądu II instancji nie zasługują na uwzględnienie podniesione w apelacji zarzuty dotyczące wskazanych w niej norm prawa materialnego. Brak jest podstaw do uznania, że Sąd Rejonowy uchybił postanowieniom art.

k.c. oraz art. 385 2 k.c. oraz art. 65 § 2 k.c., art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej w związku z § 16 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji. Należy zauważyć, że zasadniczym zagadnieniem w sprawie było dokonanie oceny czy postanowienie o opłatach likwidacyjnych stanowi niedozwoloną klauzulę umowną. Sąd Rejonowy w pełni zasadnie przyjął, że postanowienie wzorca umowy, którym nałożony został na konsumenta - w razie rozwiązania umowy- obowiązek poniesienia opłaty likwidacyjnej i to w wysokości 50 % zgromadzonych środków, stanowi niedozwoloną klauzulę umowną bowiem kształtuje obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza jego interesy. Sąd I instancji szeroko uzasadnił z jakich przyczyn uznał kwestionowane postanowienie za niedozwolone i nie ma potrzeby powtarzania słusznych argumentów przytoczonych w uzasadnieniu wyroku, które Sąd II instancji w pełni akceptuje. Strona pozwana zwalczając ocenę Sądu pierwszej instancji o abuzywności kwestionowanego postanowienia, zarzuciła błędne zastosowanie art.

k.c. bowiem - w jej ocenie - opłata likwidacyjna stanowi główne świadczenie, które jest wyłączone spod regulacji powołanego przepisu. Wyrażony przez skarżącą podgląd jest błędny. Bezspornie spod kontroli abuzywności umykają postanowienia dotyczące głównego przedmiotu umowy, jeśli są jasno i jednoznacznie sformułowane. Użyte w art.

§ 1zd.

2 k.c. pojęcie „głównych świadczeń stron” nie jest zdefiniowane, przez co podlega wykładni, ale nie może ulegać wątpliwości, że chodzi o takie świadczenia, które charakteryzują, definiują i typizują umowę, a bez których nie doszłoby do jej zawarcia. Potwierdzeniem takiej interpretacji omawianego pojęcia, jest wymienienie przez ustawodawcę ceny i wynagrodzenia jako istotnych elementów stosunków zobowiązaniowych, które wyłączone są spod kontroli abuzywności, jeśli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym kontekście nie sposób uznać, aby świadczenie w postaci opłaty likwidacyjnej, które obciąża ubezpieczonego na wypadek rezygnacji z ubezpieczenia, charakteryzowało lub typizowało umowę ubezpieczenia lub umowę inwestycyjną, której elementy znajdujemy w umowach na życie i dożycie. Podobne rozwiązanie prawne, co do wyłączenia kontroli abuzywności, wprowadza art. 4 ust 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, zgodnie z którym ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umowa z której strona powodowa wywodzi swoje roszczenie ma charakter mieszany, łącząc w sobie elementy ubezpieczenia i umowy kapitałowej (lokaty kapitału). W umowach ubezpieczenia głównym świadczeniem ubezpieczyciela jest wypłata odszkodowania, a ubezpieczonego zapłata składki. Według definicji pojęcia „świadczenia ubezpieczeniowego”, zawartej w rozdziale 1 pkt. 23 warunków ubezpieczenia (...), jest to świadczenie pieniężne wypłacane ubezpieczonemu lub uprawnionemu w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego, którym jest zgon ubezpieczonego lub dożycie do końca okresu odpowiedzialności (rozdział 1 pkt 34). Przy umowach kapitałowych głównym świadczeniem inwestora jest przekazanie zadeklarowanych środków finansowych, a podmiotu który je przyjął, zwrot zagwarantowanej kwoty po upływie uzgodnionego okresu. Koszty jakie ponosi ubezpieczony czy inwestor na skutek rezygnacji z umowy, obojętnie jak nazwane, nie stanowią podstawowego świadczenia i na pewno nie charakteryzują żadnej z tych umów. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie w wyroku z dnia 30.09.2002 r. (XVII Amc 47/01) uznał, że wysokość prowizji i opłat nie wchodzi w zakres postanowień określających główne świadczenia stron umowy rachunku bankowego. Podobnie klauzule waloryzacyjne, wprowadzające umowny reżim podwyższania świadczenia głównego czy odsetki, nie „określają” świadczenia głównego, przez co podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6.1.2005 r., lll CZP 76/04, uchwałę Sądu Najwyższego z 29.6.2007 r., III CZP 62/07). Podobne stanowisko zajmuje również Trybunał Sprawiedliwości, który w wyroku z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie B. M., (...) v. (...) (C- 143/13), stwierdził, że za warunki umowne, które objęte są zakresem pojęcia „głównego przedmiotu umowy”, w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Natomiast warunki, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego, nie mogą być objęte pojęciem „określenia głównego przedmiotu umowy”. Nie można zatem przyjąć, aby podstawowym (głównym) świadczeniem ubezpieczonego, należącym do istoty umowy ubezpieczenia, było poniesienie opłat likwidacyjnych, które aktualizują się dopiero w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia. Trudno też uznać obowiązek zapłaty opłaty likwidacyjnej za główne świadczenie, skoro - jak twierdzi strona pozwana - ma ona rekompensować koszty jakie ponosi w związku z przedwczesnym zakończeniem stosunku zobowiązaniowego. Podobnie przy umowach inwestycyjnych (kapitałowych) nie sposób przyjąć, aby obowiązek zrekompensowania funduszowi inwestycyjnemu wycofania środków przed upływem określonego czasu, mógł być oceniony jako „główne świadczenie”. Nie ulega wątpliwości, że w odniesieniu do „głównych świadczeń stron", wyłączenie sankcji z art.

§ 1k.c.

tylko wtedy ma miejsce, gdy postanowienie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Powołany wyżej art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 także wprowadza wymóg aby warunki umowy dotyczące świadczenia głównego były wyrażone w sposób prosty i zrozumiały, co nie sprowadza się wyłącznie do ich zrozumienia pod względów formalnym i gramatyczny. Chodzi bowiem o transparentność zapisów także w rozumieniu skutków dla konsumenta. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 30.04.2014r. (C- 26/13) wydanym w sprawie A. K.,H. R. vs. (...), orzekł w tezie 75, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by był on zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu do którego odnosi się ów warunek. Dla przyjęcia spełnienia przesłanki sformułowania postanowień w jednoznaczny sposób, nie jest wystarczającym argument, że ubezpieczony zdawał sobie sprawę w jakiej wysokości zostanie pobrana opłata likwidacyjna w przypadku rozwiązania umowy i godził się na taki skutek. Ta przesłanka nie wyłącza uznania postanowienia za niedozwolone. O abuzywności postanowienia przesądza kształtowanie na jego postawie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, czego skutkiem jest rażące naruszenie jego interesów i ustawodawca nie przewidział możliwości wyłączenia abuzywności w przypadku gdy ten znał, rozumiał i godził się na takie postanowienie. Strona pozwana wskazała, że Sąd I instancji uwzględniając powództwo odmówił ubezpieczycielowi prawa do obciążania ubezpieczonych kosztami prowadzonej działalności, w tym opłat, które są rozliczeniem poniesionych kosztów w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia. Nie ulega wątpliwości, że strona pozwana może obciążyć ubezpieczonego kosztami prowadzonej działalności, w tym opłatą związaną z poniesionymi kosztami związanymi z rezygnacją z ubezpieczenia, jednakże opłata ta musi być powiązana z konkretnymi i rzeczywistymi kosztami jakie ponosi ubezpieczyciel na skutek przedwczesnego zakończenia stosunku zobowiązaniowego. W istocie nie ma żadnych podstaw do uznania, że rezygnacja z ubezpieczenia nie pociąga żadnych sankcji ekonomicznych czy finansowych dla rezygnującego. Ubezpieczycielowi należne są chociażby koszty akwizycji, zdefiniowane w § 2 ust 1 pkt 19 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28.12.2009 r. w sprawie szczegółowych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji, obejmujące m.in. prowizje, wynagrodzenia pracowników, koszty wystawienia polis, koszty promocji czy reklamy. Niewątpliwie też ubezpieczony jest zobowiązany opłacać składki i nie może żądać ich zwrotu za okres kiedy był objęty ochroną. Rzecz jednak w tym, aby opłata była powiązana z kosztami jakie faktycznie ponosi zakład ubezpieczeń na skutek przedwczesnego rozwiązania umowy, a nie w całkowitym od nich oderwaniu. Niewątpliwie stronie pozwanej należny byłby zwrot kosztów, ale w wysokości rzeczywiście poniesionych, a nie z góry przyjętych 50 % zgromadzonych środków na rachunku. Podkreślić trzeba, że w stosunkach prawnych z konsumentami wszelkie obciążenia muszą być jasno i precyzyjnie podane, a przede wszystkim określone i wyliczone według przejrzystych kryteriów. Tymczasem strona pozwana dla każdej z umów, bez względu na wysokość składki pierwszej i kolejnych, wprowadziła ten sam mechanizm polegający na obowiązku poniesienia opłaty likwidacyjnej w określonym procencie wpłaconych środków, którego to postanowienia nie uzgadniała z konsumentem, a który rażąco narusza jego interesy, przy czym nie zdołała wyjaśnić w jaki sposób procent ten został ustalony. Z powyższych przyczyn brak jest podstaw do uznania, iż zaskarżony wyrok narusza postanowienia art.

k.c. i art. 385 2 k.c. oraz art. 65 § 2 k.c., art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej w związku z § 16 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji. W świetle powyższych rozważań, niezależnie od podniesionej w uzasadnieniu środka zaskarżenia argumentacji, nie mógł prowadzić do zmiany rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego również zarzut naruszenia art. 410 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że rzekomo niezasadnie pobrana przez pozwanego opłata likwidacyjna stanowiła świadczenie nienależne. Sąd Odwoławczy w całości podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, iż postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia przewidujące pobranie opłaty likwidacyjnej mają charakter niedozwolonej klauzuli umownej i jako takie powódki nie wiązały. W konsekwencji ustalone na ich podstawie pomniejszenie wartości wykupu miało charakter świadczenia nienależnego i jako takie podlegało zwrotowi. Za niezasadny należało uznać także zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy normy art. 5 k.c. Sąd Odwoławczy w całości podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sąd Rejonowego co do braku podstaw do zastosowania w sprawie normy art. 5 k.c. W konsekwencji nie ma potrzeby powielania w tym miejscu wszechstronnej argumentacji Sądu Rejonowego wyrażonej w pisemnym uzasadnieniu (patrz strona 12 uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego), którą Sąd Odwoławczy przyjmuje za własną. Reasumując należało uznać, iż apelacja strony pozwanej nie zawiera zasadnych zarzutów, a tym samym polegała oddaleniu w całości na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt I sentencji wyroku. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto o art. 98 k.p.c. w związku z § 2 pkt 5 i § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) w związku z § 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2016 r., poz. 1668). W niniejszej sprawie apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. Ponieważ strona powodowa wniosła o przyznanie jej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, mając na uwadze wynik sprawy, należało zasądzić od strony pozwanej na rzecz strony powodowej 1 200 zł. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy działając na podstawie powołanych wyżej przepisów orzekł jak w pkt II sentencji wyroku. SSO Piotr Jarmundowicz SSO Beata Stachowiak SSR del. Agnieszka Łężna

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.