i w oparciu o te zarzuty wniosła o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz od powódki kosztów postępowania apelacyjnego lub o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, z pozostawieniem mu rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego; wniosła też o rozpoznanie postanowień Sądu Okręgowego, którymi oddalono jej wnioski dowodowe. Powódka wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie na jej rzecz od pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Bezzasadnie pozwana podważa zasadę swej odpowiedzialności, podniesione przez nią w tym zakresie zarzuty i argumenty są bowiem chybione. Art. 233§1 k.p.c., obrazę którego skarżąca zarzuca, normuje ocenę dowodów pod kątem ich wiarygodności i mocy, pozostawiając przy jej dokonywaniu sądowi orzekającemu pełną praktycznie swobodę, ograniczoną jedynie koniecznością pozostania przy tym w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Dla skutecznego podważenia takiej oceny niezbędne jest wykazanie, że sąd ów zasadom tym uchybił, skarżąca tymczasem nie podjęła nawet takiej próby. Analiza sformułowanego przez nią w tym zakresie zarzutu wskazuje zresztą, że w istocie podważa ona nie ocenę dowodów, a wysnute przez Sąd Okręgowy z poczynionych ustaleń wnioski w sferze prawa materialnego, co zarzut ten każe uznać za tożsamy z podniesionym równocześnie zarzutem obrazy art. 224§
(także zresztą w zakresie przyjętych stawek wynagrodzenia za korzystanie z cudzej rzeczy bez tytułu prawnego. Podobnie ocenić przyjdzie zarzut wadliwych jakoby ustaleń, że pozwana należącą do powódki zabudowaną nieruchomość posiadała w złej wierze, że powódka była uprawniona do żądania wynagrodzenia w wysokości odpowiadającej przyjętym przez nią stawek czynszowych i że w sprawie nie zachodzą przesłanki potrącenia mającej pozwanej przysługiwać względem powódki wierzytelności. Co do pierwszych dwóch kwestii zarzut ów, identycznie jak w przypadku powoływania się na uchybienie normie art. 233§1 k.p.c., jest tożsamy z zarzutem obrazy art. 224§
k.c., co ostatnia z nich zaś odnosi się do przepisów normujących potrącenie, ewentualne uchybienie którym (jako normom prawa materialnego) i tak trzeba byłoby brać pod uwagę z urzędu. Kwestią istotniejszą w odniesieniu do ustaleń faktycznych, a konkretnie do ich kompletności, jest to, czy Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe w niezbędnym zakresie i wyjaśnił w ten sposób wszystkie istotne okoliczności sprawy. Zarzutu konkretnego w tym zakresie skarżąca wprawdzie nie podniosła, ale w sposób dorozumiany mieści się on w żądaniu rozpoznania w postępowaniu apelacyjnym niezaskarżalnych postanowień oddalających jej wnioski dowodowe. Tak rozumiany ów wniosek jest bezzasadny, z przyczyn, o których mowa będzie w dalszej części motywów, i to niezależnie od tego, że nie towarzyszy mu jednocześnie wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie tych dowodów w postępowaniu apelacyjnym. Wobec braku zarzutów skierowanych w szerokim rozumieniu przeciwko poczynionym przez Sąd Okręgowy ustaleniom (skarżąca bowiem, jak już wskazano, uczyniła to tylko literalnie) Sąd Apelacyjny ustalenia te, skądinąd w pełni zgodne z zebranym materiałem dowodowym) może zaakceptować i uznać za własne. Na tle tych prawidłowych ustaleń trafnie Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że od 1 lipca 2009 r. do 30 kwietnia 2011 r. pozwana władała sporną nieruchomością i że posiadała ją samoistnie w złej wierze. Powtarzanie prawidłowych w tym zakresie motywów tego Sądu jawi się jako zbędne. Zasygnalizować jedynie warto, że istotnie z wiążących w tym zakresie i strony, i orzekające w sprawie niniejszej Sądy obu instancji orzeczeń sądów powszechnych (a także, częściowo, administracyjnych) wynika, że pozwanej nie przysługiwało do nieruchomości żadne prawo rzeczowe, a wcześniejsze jej władztwo nad nią wynikało z wieloletniego znoszenia tego stanu przez będącą jej właścicielką powodową Gminę. Bez znaczenia przy tym jest, że pozwana subiektywnie uznawała się za uprawnioną i do gruntu, i do związanych z nim trwale zabudowań, obiektywnie bowiem nie było ku temu żadnych podstaw, a okoliczność ta musiała prowadzić do obalenia wypływającego z art. 7 k.c. domniemania dobrej wiary. W tej sytuacji dopuszczanie i prowadzenie dowodów na okoliczność zaszłości historycznych, które – w mniemaniu skarżącej – miały wykazać jej prawo do nieruchomości, słusznie Sąd Okręgowy uznał za zbędne. Prawidłowe uznanie pozwanej za posiadaczkę w złej wierze pociągnąć za sobą musiało przewidziane w art. 225 k.c. w związku z art. 224§2 k.c. i w art. 226§2 k.c. konsekwencje w postaci obowiązku zapłaty za bezumowne władanie cudzą rzeczą i istotnego ograniczenia możliwości domagania się zwrotu poczynionych nakładów. Na gruncie obowiązku zapłaty rodzi się pytanie, czy dla potrzeb wyliczenia jego wysokości wystarczające było przyjęcie przez powódkę urzędowych, wynikających z uchwały Rady stawek czynszu za 1 m 2 powierzchni gruntu oraz powierzchni lokali użytkowych. Na tak sformułowane pytanie Sąd Okręgowy udzielił odpowiedzi pozytywnej, a to jego stanowisko zasługuje na akceptację. Przyjęte jest wprawdzie, że podstawą do ustalenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z cudzej rzeczy jest czynsz, jaki właściciel mógłby uzyskać na zasadach rynkowych, nie sposób jednak abstrahować od tego, że powódka uchwałami Rady była związana i nie mogłaby wynająć (wydzierżawić) swojej rzeczy za stawki niższe, oraz od tego, że wynagrodzenie naliczyła wedle stawek minimalnych. Notoryjne jest przy tym, że ustalane przez organy gmin stawki czynszowe na ogół nie przekraczają stawek rynkowych, a zazwyczaj są od nich niższe. Jeśli pozwana uważała, że przyjęte przez powódkę stawki są w stosunku do rynkowych zawyżone, winna była okoliczność tę udowodnić, to na nią bowiem w tej sytuacji przeszedł określony w art. 6 k.c. ciężar dowodu. W myśl art. 226§2 k.c. samoistny posiadacz w złej wierze domagać się może jedynie zwrotu nakładów koniecznych, i to o tyle tylko, o ile właściciel wzbogaciłby się bezpodstawnie jego kosztem. Analiza opisanych przez pozwaną w piśmie z dnia 6 listopada 2015 r. (na karcie 348 C akt) nakładów mających uzasadniać przedstawioną do potrącenia sumę wskazuje, że były to bądź dokonane na potrzeby prowadzonego przez nią przedsiębiorstwa zakupy maszyn, które pozostały jej własnością (pkt 1), bądź nakłady remontowo-odtworzeniowe (pkt 2), bądź wreszcie nakłady nie mające charakteru koniecznego (pkt 3). W tej sytuacji jawi się jako oczywiste, że pozwanej Spółce roszczenie o zwrot tych nakładów lub o zwrot ich równowartości nie przysługuje, to zaś czyniło zbędnym dopuszczanie dowodów na okoliczność ich poczynienia i na okoliczność wartości osobistej pracy jej członków. Brak roszczenia o zwrot nakładów pozbawionym znaczenia czyni naruszenie przez Sąd Okręgowy 502 k.c. Dla porządku już zatem tylko zwrócić przyjdzie uwagę, że uszło uwagi tego Sądu, że prawomocne oddalenie powództwa pozwanej o zwrot nakładów z uwagi na przedawnienie roszczenia nie mogło przesądzać o braku takiego roszczenia w ogóle i nie mogło stanowić przeszkody do przedstawienia do potrącenia wierzytelności płynącej z przedawnionego roszczenia. Nie ustrzegł się Sąd Okręgowy innego, tym razem istotnego uchybienia, z obrazą art. 5 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług bowiem do żądanego przez powódkę wynagrodzenia netto doliczył także przez nią żądany podatek od towarów i usług, w świetle tej normy tymczasem podatek taki od wynagrodzenia za korzystanie z cudzej rzeczy bez tytułu prawnego nie jest pobierany. Wymagało to skorygowania wyroku przez obniżenie zasądzonych od pozwanej na rzecz powódki kwot do ich wymiaru netto i oddalenie powództwa w pozostałym zakresie. Zaistnienie przesłanek zmiany zaskarżonego wyroku we wskazanym kierunku czyniło niezbędną korektę także rozstrzygnięcia o kosztach procesu, które na podstawie zdania pierwszego in fine art. 100 k.p.c. należało stosunkowo rozdzielić. Z powyższych względów na podstawie art. 386§1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normach zdania pierwszego in fine art. 100 k.p.c. i art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. SSO Lucyna Morys-Magiera SSA Ewa Tkocz SSA Piotr Wójtowicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.