← Polska

VI C 16/17

Sygn. akt VI C 16/17 UZASADNIENIE wyroku z dnia 16 stycznia 2018 r. Pozwem z dnia 18 października 2016 r. (data nadania, k. 51) powód R. (...)2 Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Z

§ 4k.c.

(błędnie oznaczone w pozwie jako art. 471 § 1 i art. 471 § 4 k.c.) oraz art. 361 k.c. Zgodnie z treścią art. 417 § 1 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Zgodnie zaś z art.

§ 4k.c.

jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody. Z powyższych przepisów wynika, że do przypisania odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie powołanej podstawy prawnej niezbędne jest w pierwszej kolejności ustalenie zdarzenia sprawczego, którym w tym wypadku jest niewydanie aktu normatywnego (art.

§ 4k.c.).

W pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, że przepis art.

§ 4k.c.

przesądza o ograniczeniu możliwości żądania odszkodowania wyłącznie do przypadków, gdy przepis prawa nakazywał organowi władzy publicznej wydanie określonego aktu normatywnego, a ten owej czynności konwencjonalnej nie dokonał (tak Kidyba Andrzej (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, LEX 2014). Przy czym, w wyroku z dnia 5 grudnia 2007 r. (I CSK 273/07, LEX nr 334979) SN uznał, że „treść art.

§ 4k.c.

nie upoważnia do przyjęcia tezy, że z zaniechaniem legislacyjnym mamy do czynienia także wówczas, gdy ustawodawca stworzył regulację niepełną, fragmentaryczną. Natomiast nie ma wątpliwości, że powszechnie odczuwana potrzeba uregulowania określonej kwestii, silnie wsparta na ogólnych założeniach aksjologicznych, nie oznacza «przewidywanego przepisem prawa» obowiązku wydania aktu normatywnego (…)”. Odpowiedzialność za zaniechanie legislacyjne dotyczy wyłącznie przypadków, gdy wynikający z przepisu prawa obowiązek wydania aktu normatywnego został wyrażony w sposób jednoznaczny i konkretny, co uzasadnione jest koniecznością niedopuszczenia do ingerencji władzy sądowniczej w sferę uprawnień zastrzeżonych dla władzy ustawodawczej (por. wyrok SN z dnia 6 września 2012 r., I CSK 59/12, Biul. SN 2012, nr 12, s. 12). W doktrynie wskazuje się, że odpowiedzialność odszkodowawcza ograniczona jest do przypadków, gdy przepis prawny konkretyzuje treść aktu normatywnego w ten sposób, że określa, na czym miałoby polegać zachowanie organu władzy publicznej, aby do szkody nie doszło. Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, już w tym miejscu trzeba wskazać na bezpodstawność żądania powoda. Powód nie wskazał bowiem na konkretny przepis, który zobowiązywał by pozwanego do uregulowania wprost kwestii podnoszonych przez powoda (tj. możliwości rejestrowania ponownego wniosku egzekucyjnego wierzyciela w ramach tego samego postępowania egzekucyjnego uprzednio zakończonego przez komornika, w tym umorzeniem). Kwestie dotyczące prowadzenia przez komorników postępowań egzekucyjnych zostały zgodnie z upoważnieniem ustawowym zawartym w art. 17b ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (t.j. Dz.U.2017.1277 ze zm.) uregulowane pierwotnie w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 grudnia 2009 r. w sprawie szczegółowych czynności Krajowej Rady Komorniczej oraz szczegółowych czynności komornika związanych z egzekucją prowadzoną na podstawie elektronicznego tytułu wykonawczego (Dz.U.2009.224.18050 a następnie w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 września 2016 r. w sprawie czynności Krajowej Rady Komorniczej umożliwiających komornikom prowadzenie egzekucji na podstawie elektronicznego tytułu wykonawczego oraz czynności komornika dokonywanych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego w postępowaniu egzekucyjnym (Dz.U.2016.1417). Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego nie ulega wątpliwości, że istniejący system informatyczny nie zawiera możliwości rejestrowania w zakładce (...) kolejnego wniosku egzekucyjnego wierzyciela w sprawie, w której komornik zakończył postępowanie egzekucyjne prowadzone na podstawie uprzedniego wniosku wierzyciela. Pozwany co prawda, powołując się analizę funkcjonalności (...), podnosił, że komornicy mają możliwość przeglądania wszystkich dokumentów podpiętych do danej sprawy, a nawet ich drukowania, to jednakże nie zaprzeczył, iż możliwość, na którą powoływał się powód nie została w systemie informatycznym (...) przewidziana. Ponadto, okoliczność tę potwierdziła także treść pisma z Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie z dnia 2 października 2017 r., w którym wyraźnie wskazano, że w sytuacji, gdy w sprawie zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne przez system (...), a następnie komornik zwrócił wniosek lub postępowanie egzekucyjne zostało umorzone, to kolejny wniosek egzekucyjny wierzyciela o wszczęcie postępowania egzekucyjnego w tej samej sprawie jest kierowany przez system do spraw zwróconych lub umorzonych znajdujących się na koncie komornika, pod sygnaturą wcześniejszej sprawy. Komornik nie ma technicznej możliwości, aby skutecznie odnaleźć i pobrać wniosek umieszczony w zakładce (...) lub (...). Drugorzędne pozostaje w tej sytuacji ustalenie tego, czy system w ogóle nie zwiera takiej opcji, czy jest to raczej błąd systemu. Należy bowiem uznać, że skoro ustawodawca wprowadza system elektroniczny postępowań cywilnych, w tych egzekucyjnych, to powinien takie możliwości przewidywać/wprowadzić, a już z całą pewnością w sytuacji, gdy problem taki jest przez beneficjentów takiego systemu sygnalizowany, co bez wątpienia miało miejsce, jak wynika z treści pisma z dnia 2 października 2017 r. Niezależnie jednakże od faktycznej oceny zaistniałej sytuacji i negatywnego zapatrywania Sądu na aktualny sposób funkcjonowania systemu informatycznego (...) w opisywanym przez powoda zakresie, to nie można uznać, że pozwany dopuścił się zaniechania legislacyjnego, które – co Sąd wyżej wyjaśnił – zachodzi tylko wówczas, gdy konkretny obowiązek wydania aktu normatywnego na pozwanym spoczywa. Poza tym, nie można mówić o takim zaniechaniu także i z tego powodu, że w niniejszym postępowaniu można by ewentualnie czynić pozwanemu zarzut o stworzeniu regulacji niepełnej, niedostosowanej do konkretnych, faktycznych potrzeb odbiorców systemu, co nie może być uznane za zaniechanie legislacyjne w rozumieniu art.

§ 4k.c.

Ponadto, dla określenia odpowiedzialności odszkodowawczej władz publicznych na podstawie art. 417 § 1 k.c. (w zw. z art.

§ 4

k.c.), obok zdarzenia sprawczego, konieczne jest ustalenie pozostałych przesłanek odpowiedzialności deliktowej, a więc szkody i związku przyczynowego. Przepis art. 417 k.c. nie zawiera w tej kwestii żadnej regulacji, a tym samym znajdą zastosowanie ogólne reguły dotyczące kompensaty szkody w mieniu (majątkowej) i na osobie (majątkowej i niemajątkowej) oraz koncepcji związku przyczynowego – w szczególności ujęte m.in. w art. 361 k.c. (por. wyrok TK z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00, OTK 2001, nr 8, poz. 256; wyrok TK z dnia 23 września 2003 r., K 20/02, OTK-A 2003, nr 7, poz. 76, oraz wyrok SN z dnia 7 listopada 2013 r., V CSK 519/12, LEX nr 1391709). W ocenie Sądu powód w niniejszej sprawie nie wykazał zaistnienia powyższych przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa – Ministra Sprawiedliwości względem niego, tj. szkody oraz związku przyczynowego między szkodą a zdarzeniem sprawczym. Powód dochodził od pozwanego kwoty 26.000 zł stanowiącej równowartość kwoty wierzytelności dochodzonej przez powoda od dłużnika na podstawie nakazu zapłaty z dnia 04 lutego 2013 r. wydanego przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie w sprawie o sygn. akt VI Nc-e 178435/13. Jednakże, zdaniem Sądu, powód nie wykazał, że szkodę we wskazanej wysokości faktycznie poniósł. W szczególności za bezpodstawne należy uznać założenia powoda, iż w sytuacji gdyby komornik wszczął postępowanie egzekucyjne na podstawie ponownego wniosku wierzyciela z dnia 13 listopada 2014 r., egzekucja ta doprowadziłaby do zaspokojenia wierzyciela i co więcej - do zupełnego zaspokojenia jego wierzytelności w wysokości wskazanej w pozwie. Powód nie podjął żadnej inicjatywy dowodowej w tym zakresie. Ubocznie jedynie wskazać należy, że z pisma komornika stanowiącego odpowiedź na skargę na przewlekłość postępowania wynika, że sytuacja dłużnika nie polepszyła się i nie doprowadziłaby do wyegzekwowania należności powoda z uwagi m.in. na wielu wierzycieli uprzywilejowanych. Należy również zauważyć, że na zaistniałą sytuację miał wpływ także sam wierzyciel, który mimo świadomości o brakach systemu informatycznego (...) nie podjął żadnych czynności przez prawie rok od umieszczenia w systemie informatycznym kolejnego wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego w dniu 13 listopada 2014 r. Dopiero w dniu 28 września 2015 r. wystąpił do komornika z pytaniem o stan postępowania egzekucyjnego. Takiej sytuacji nie usprawiedliwia fakt, na który wskazywał powód, że jest on podmiotem masowym i prowadzi jednocześnie wiele podobnych postępowań. Okoliczność ta, w ocenie Sądu, działa wręcz na niekorzyść powoda, który jako profesjonalista w branży windykacji należności, z bogatym doświadczeniem w tej dziedzinie, powinien dochować należytej staranności, aby zabezpieczyć swoje interesy. Zatem, można mu w tym zakresie uczynić zasadny zarzut, że nie podjął on jakiejkolwiek czynności sprawdzającej, ustalającej, celem weryfikacji, czy jego ponownemu wnioskowi egzekucyjnemu w sprawie o sygn. akt VI Nc-e 178435/13 nadano właściwy bieg. Sąd wziął także pod uwagę, że powód nie był ograniczony jedynie elektronicznym trybem złożenia stosownego wniosku. W sytuacji, gdyby powód prowadził swoje sprawy z należytą starannością i po złożeniu wniosku w dniu 13 listopada 2014 r. zorientował się, że system informatyczny ma wady, które uniemożliwiają właściwe zaspokojenie jego praw, mógł złożyć „tradycyjny” pisemny wniosek egzekucyjny, gdyż możliwości takiej nie wykluczają przepisy procedury cywilnej, w tym przede wszystkim art. 797 k.p.c. W tym miejscu trzeba wskazać, że w wyroku SN z dnia 4 sierpnia 2006 r. (III CSK 138/05, OSNC 2007, nr 4, poz. 63) wskazano, że odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną zaniechaniem legislacyjnym powstaje tylko wtedy, gdy prawa jednostek – przyznane przez prawodawcę w sposób oczywisty i bezwarunkowy – nie mogą być zrealizowane na skutek niewydania odpowiedniego aktu normatywnego. W zaistniałej sytuacji nie może być o takiej sytuacji mowy, gdyż powód miał możliwość egzekwowania swych praw także poza procedurą postępowania elektronicznego, pomimo, że tytuł wykonawczy wydany został w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Wszystkie wskazane okoliczności wykluczają zatem uznanie, iż w sprawie zachodzi związek przyczynowy miedzy potencjalną szkodą – także nie udowodnioną przez powoda – a zaniechaniem legislacyjnym pozwanego, którego w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy pozwanemu przypisać nie można. W ocenie Sądu powód nie wykazał zatem żadnej z przesłanek odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 417 § 1 w zw. z art.

§ 4k.c.

w zw. z art. 361 k.c., a zatem powództwo jako bezpodstawne należało oddalić. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. stosując zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Stroną w całości przegrywającą proces jest powód, a zatem od niego należał się zwrot pozwanemu poniesionych kosztów procesu, na które złożyła się kwota 4.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego pozwanego przez profesjonalnego pełnomocnika, zasądzona na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. poz. 1804). Wobec powyższego Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. SSR Barbara Syta – Latała ZARZĄDZENIE (...) (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.