← Polska

II K 297/17

Sygn. akt II K 297/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 października 2017 roku Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Małgorzata Krupsk

§ 1

kk, co stanowi wyraz akceptacji dla utrwalonej linii orzeczniczej reprezentowanej m.in. postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2008 r., sygn. III KK 41/2008 ( LexPolonica nr 1952413). W orzeczeniu tym wyłuszczono, że zachowanie sprawcy kierującego pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka odurzającego, który w następstwie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu powoduje wypadek komunikacyjny, stanowi dwa odrębne czyny zabronione. Tego rodzaju subsumpcja ustaleń faktycznych pod przepisy art. 177 § 1 lub 2 kk w zw. z art. 178 § 1 kk i art.

§ 1

kk stanowi więc zasadę, a ewentualna redukcja ocen prawnokarnych polegająca na przyjęciu, że występek zakwalifikowany z art.

§ 1

kk stanowi współukarane przestępstwo uprzednie, może być dokonana jedynie wyjątkowo, z uwzględnieniem okoliczności konkretnego przypadku. Skoro więc zostało ponad wszelką wątpliwość ustalone, że S. G. kontynuował jazdę w stanie nietrzeźwości na długim dystansie, przejeżdżając przez różne miejscowości, to jednocześnie stan abstrakcyjnego zagrożenia, jakie spowodował nie trwał na tyle krótko, aby dojść do konkluzji, że czyn zakwalifikowany z art. 177 § 2 kk w zw. z art. 178 § 1 kk, w pełni odda stopień bezprawia kryminalnego jego zachowania. Ciężki wypadek drogowy określony w art. 177 § 2 kk, to taki, którego następstwem jest śmierć innej osoby, albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu. Następstwa takie dotknęły P. R., który wciąż stoi przed perspektywą trwałego, ciężkiego kalectwa. Odpowiedzialność karna za spowodowanie wypadku komunikacyjnego możliwa jest w razie ustalenia, że w wyniku naruszenia obowiązującej sprawcę w konkretnych okolicznościach zasady (zasad) bezpieczeństwa doszło do powstania określonych w ustawie skutków. Nie mogło podlegać dyskusji, że w analizowanym stanie faktycznym, S. G. złamał jedną z podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu rozwijając prędkość, która nie zapewniła mu panowania nad prowadzonym pojazdem. Dobitnym tego dowodem jest fakt, że kierowany przez niego pojazd wypadł na łuku z drogi wjeżdżając w obręb przeciwnego pasa ruchu, gdzie uderzył w prawidłowo poruszającego się motocyklistę. Zasadę, o której mowa Ustawodawca sformułował w art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym stanowiącym, że kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. Ważnym elementem rzutującym na prędkość jest nadto psychofizyczna dyspozycja kierowcy, w naturalny sposób osłabiona intoksykacją alkoholową, determinującą funkcjonowanie OUN. Nadmierna, nieuwzględniająca w/w czynników prędkość pojazdu nie jest faktem wymykającym się spod kontroli kierowcy, ale przeciwnie - stanowi wynik jego świadomej decyzji, toteż umyślne naruszenie przez oskarżonego reguły bezpieczeństwa jest oczywiste. Warto jednak dodać, że prędkość, jako jeden z najważniejszych komponentów bezpieczeństwa ruchu drogowego nie jest kategorią constans i nie zawsze prędkość administracyjna może zostać uznana za bezpieczną. Tym samym fakt, że biegły analizujący okoliczności wypadku nie znalazł wystarczających podstaw do formułowaniu zarzutu przekroczenia przez oskarżonego prędkości obowiązującej w obszarze zabudowanym, nie może prowadzić do jego ekskulpacji, skoro jednocześnie prędkość ta nie zapewniała mu panowania nad autem poruszającym się wyjątkowo niebezpieczną drogą. Umyślny charakter ma także naruszenie zasady trzeźwości, determinującej zdolność do prawidłowej oceny sytuacji na drodze i adekwatnej na nią reakcji. Zwykłe doświadczenie życiowe, ale także wskazania wiedzy narzucały wniosek, że pozostający pod znacznym działaniem alkoholu, zdezorientowany i rozkojarzony oskarżony zignorował prawidła ruchu drogowego doprowadzając w rezultacie do wypadku, w którym pokrzywdzony odniósł ciężkie obrażenia ciała. Definicję stanu nietrzeźwości zawiera art. 115 § 16 kk przyjmując, iż zachodzi on, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub zawartość alkoholu w 1 dm 3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Analiza stanu trzeźwości oskarżonego przez pryzmat powyższej definicji prowadzi do niewątpliwego wniosku, że w chwili wypadku był on kierowcą nietrzeźwym. Tym samym odpowiedzialność karna oskarżonego nie wyczerpuje się w naruszeniu dyspozycji art. 177 § 2 kk, będącej konsekwencją naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu, bowiem nietrzeźwość kierowcy, jako znamię kwalifikujące, prowadzi do obostrzenia wymiaru kary i przypisania oskarżonemu odpowiedzialności za czyn podlegający kwalifikacji z art. 177 § 1 kk w zw. z art. 178 § 1 kk. W tej samej kwalifikacji prawnej mieści się również okoliczność, że S. G. zbiegł z miejsca wypadku, a zatem samowolnie się z niego oddalił z czytelną intencją uniknięcia odpowiedzialności nie tylko za spowodowanie wypadku, ale także ukrycia przed organami ścigania obciążających go faktów, takich jak nietrzeźwość i brak prawa jazdy. Przepis art.

§ 1

kk ten stanowi, iż karze podlega ten kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym. Pojęcie „ruchu lądowego” obejmuje swoim zakresem wszelkie miejsca ogólnie dostępne, na których odbywa się rzeczywisty ruch pojazdów, a w kategorii tej mieści się droga relacji P.- R.. Stan nietrzeźwości, zdefiniowany w cytowanym już art. 115 § 16 kk został wyjaśniony powyżej, toteż kolejne wywody w tym zakresie uznać należy za zbędne. Za wypadek drogowy popełniony w stanie nietrzeźwości art. 178 § 1 kk nakazuje orzec karę przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę do górnej granicy tego zagrożenia zwiększonego o połowę. Wymierzona przez Sąd kara 4 lat pozbawienia wolności za czyn przypisany w pkt 1 wyroku, mieści się w tak określonych granicach. Pozostaje nadto we właściwej proporcji do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu, które zgodnie z treścią art. 53 § 1 kk są czynnikami limitującymi rozmiar sankcji karnej za popełnione przestępstwo. Okoliczności wypadku były bulwersujące i skłaniały do uznania stopnia jego społecznej szkodliwości za bardzo wysoki. Oskarżony doprowadził do niego dlatego, że umyślnie złamał fundamentalne reguły bezpieczeństwa na drodze. Z dużą ignorancją odniósł się nie tylko do zasady trzeźwości, ale włączył się do ruchu jako kierowca, mimo że nigdy nie miał do tego uprawnień. Zakup samochodu w takiej sytuacji prowokuje do przyjęcia, że dokument prawa jazdy ma dla oskarżonego wartość makulatury. Godził w wysoko cenione dobro prawne tj. bezpieczeństwo w komunikacji, czyniąc to wyjątkowo bezmyślnie, bez wyobraźni i poczucia odpowiedzialności za los innych ludzi, w tym własnych pasażerów, czy przypadkowych przechodniów, których obecności w terenie zabudowanym trudno uniknąć. Stopień intoksykacji alkoholowej oscylował w granicach 1 ‰, co uświadamia skalę zagrożenia, jakie stworzył. Uderzył w prawidłowo jadącego motocyklistę wjeżdżając w jego pas ruchu, omal nie staranował rowerzysty i pieszego, a zatem nie można tu mówić o splocie wyjątkowych okoliczności, czy przyczynieniu się do zdarzenia przez samego pokrzywdzonego. Spowodował wreszcie wyjątkowo poważne skutki zdrowotne u młodego mężczyzny nieodwracalnie zmieniając jego życie i skazując go na los inwalidy, niezdolnego do samodzielnej egzystencji. P. R. musiał zrezygnować z pracy zawodowej, uprawiania sportu i pasji motocyklowej, co dla człowieka stojącego dopiero przed perspektywą założenia rodziny jest szczególnie bolesne. W polu oddziaływania oskarżonego znaleźli się także inni uczestnicy ruchu, bowiem oskarżony poruszał się na długim dystansie, przez wiele miejscowości. Kara w niższym wymiarze stanowiłaby w tych okolicznościach nieuzasadnioną premię dla sprawcy rażąco nieodpowiedzialnego, niezdolnego do wyciągania wniosków z wcześniejszych doświadczeń życiowych. Okoliczności i konsekwencje wypadku drogowego, jak również fakt, że oskarżony, mimo dojrzałego wieku i znacznego bagażu szczególnych doświadczeń życiowych nadal lekceważy podstawowe reguły życia w społeczeństwie i z premedytacją stwarza zagrożenie o niewyobrażalnych konsekwencjach, nie pozwalały na orzeczenie kary łagodniejszej. Sąd Rejonowy miał w polu wiedzenia, że S. G. mocno eksponował poczucie winy i deklarował zamiar wsparcia pokrzywdzonego każdą możliwą formą pomocy. Wprawdzie postawę taką należy pochwalić, jednak nie sposób zapomnieć, że dla trwale okaleczonego P. R. słowa te niewiele znaczą i nie są w stanie złagodzić, a tym bardziej odwrócić konsekwencji wypadku. Pokrzywdzony w najmniejszym nawet stopniu nie jest ofiarą własnej nieuwagi, nie jest również ofiarą kierującego, który uległ chwilowej dekoncentracji, jaka może (choć nie powinna) zdarzyć się każdemu. Pokrzywdzony jest ofiarą kierowcy nietrzeźwego, nie mającego uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych, wielokrotnego przestępcy, który krótko po opuszczeniu zakładu karnego ponownie powraca na drogę przestępstwa, zostawiając za sobą bezsensowny i niepotrzebny dramat życiowy młodego człowieka. Niezależnie od powyższego, żarliwe zapewnienia S. G. o definitywnej zmianie priorytetów i zerwaniu z kryminalną przeszłością, muszą budzić sceptycyzm, jeśli zważyć, że dobrą okazję ku temu bezskutecznie stwarzał każdy z licznych wyroków skazujących, jakie przeciwko oskarżonemu zapadały w przeszłości. Trudno z zaufaniem odnieść się do tego rodzaju deklaracji, skoro tylko za czyny z art. 279 § 1 kk oskarżony był skazywany pięciokrotnie. Sąd zaliczył postawę prezentowaną przez w/w w toku postępowania w poczet okoliczności łagodzących, jednak nie sposób zaprzeczyć, że to po stronie okoliczności obciążających zachodziła oczywista przewaga. W związku z pierwszym czynem, z mocy art. 42 § 3 kk orzeczono obligatoryjny środek karny zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio. Obligatoryjny charakter miało nadto rozstrzygnięcie o nawiązce na rzecz pokrzywdzonego, bowiem wymagał tego art. 47§ 3 kk. W myśl powołanego przepisu – w razie skazania za przestępstwo określone w art. 177 kk, jeżeli sprawca był w stanie nietrzeźwości sąd orzeka nawiązkę w wysokości co najmniej 10.000 zł. Nawiązka w minimalnej wysokości dostatecznie zabezpiecza interes pokrzywdzonego, który rekompensaty materialnej za skutki wypadku poszukiwał w odrębnym postępowaniu i w części ją uzyskał. Kara 10 miesięcy pozbawienia wolności orzeczona za występek z art.

§ 1

kk ilustruje wagę czynu, zwłaszcza przez pryzmat takich elementów składających się na społeczną szkodliwość czynu, jak rodzaj naruszonego dobra prawnego, stopień i charakter naruszenia reguł bezpieczeństwa, okoliczności czynu i skala zagrożenia, jaką czyn ten wywołał. Należy jeszcze raz podkreślić, że oskarżony prowadził pojazd w stanie znacznej nietrzeźwości, nie mając do tego uprawnień i będąc świadomym ryzyka spowodowanego złym samopoczuciem, na które sam wskazywał. Także i w tym wypadku uwzględniono kategoryczne brzmienie przepisów art. 42 § 2 kk i art. 43a§ 2 kk orzekając (odpowiednio) środek karny 3 lat zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym oraz świadczenie pieniężne na rzecz uprawnionego Funduszu w minimalnej kwocie 5.000 zł. Wymierzenie jednorodzajowych kar oraz środków karnym zobowiązywało do ich połączenia zgodnie z dyspozycją art. 85 § 1, 2 i 3 kk, art. 86 § 1 kk i art. 90 § 2 kk. W rezultacie zastosowania techniki łączenia kar zbliżonej do ich absorpcji, stosowanej wówczas, gdy przestępstwa wykazują ścisły związek przedmiotowo- podmiotowy, wymierzono S. G. karę łączną 4 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności . Rozmiar kary, a także istniejące negatywne przesłanki wskazane w art. 69 § 1 kk czyniły bezprzedmiotowymi rozważania o ewentualnym zastosowaniu dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wykonania kary. W zbiegu środków karnych tego samego rodzaju, prymat zyskiwał zakaz orzeczony dożywotnio, jako ten który wyznaczał dolną i zarazem górną granicę możliwej dolegliwości. Na podstawie art. 63 § 1 kk orzeczono o zaliczeniu na poczet kary łącznej okresu tymczasowego aresztowania, stosowanego w sprawie od 28 marca 2017 r. Na koszty sądowe złożyły się wydatki związane z uzyskaniem karty karnej, opinii lekarskich i ryczałtu za doręczenia zaś opłatę wymierzono zgodnie z brzmieniem art. 2 ust. 1 pkt 5 Ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych ( Dz.U. z 2003 r. Nr 229, poz. 2272). Od oskarżonego należało nadto zasądzić poniesione przez oskarżyciela posiłkowego wydatki związane z ustanowieniem pełnomocnika – zgodnie z wyrażonym żądaniem - według obowiązujących norm.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.