z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez proferenta (por. m.in. wyrok SA w Warszawie z dnia 15 czerwca 2007 roku, VI Ca 228/07, LEX). Strona powodowa w pozwie domagała się zasądzenia od pozwanego kwoty 2.000,88 zł z tytułu umowy pożyczki gotówkowej z dnia 5 czerwca 2014 roku oraz kwoty 6.965,75 zł z tytułu umowy pożyczki gotówkowej z dnia 2 marca 2015 roku. Godzi się przypomnieć, że na dochodzone kwoty składały się: kapitał pożyczki (kwota pożyczki brutto – pkt H umowy) w wysokości odpowiednio 1.434,15 zł i 5.096,04 zł oraz opłata za obsługę pożyczki w domu w wysokości odpowiednio 566,73 zł i 1.869,71 zł. Oznaczone w umowie: całkowita kwota pożyczki, opłata przygotowawcza i dodatkowa opłata przygotowawcza, nie były kwestionowane przez pozwanego, pozwany, o czym była mowa wyżej, nie zdołał również podważyć zasadności naliczenia kosztów ubezpieczenia. W ocenie Sądu J. A. zasadnie kontestował natomiast zapisy umów odnoszące się do opłaty za obsługę pożyczki w domu. Pierwsze co budzi wątpliwości, to sama konstrukcja spornych zapisów. Nie powielając poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych przypomnienia wymaga, że wprawdzie w treści umów omawiana usługa została oznaczona mianem opcjonalnej, to jednocześnie żaden zapis umowy nie wskazywał na inny sposób regulowania przez pożyczkobiorcę swoich zobowiązań względem pożyczkodawcy, jak poprzez przekazywanie rat pośrednikowi w ramach spornej usługi (oznaczone w umowach numery rachunków bankowych służyły wyłącznie do dokonywania wpłat przez osoby odstępujące od umowy). W konsekwencji Sąd uznał, iż fakultatywność przedmiotowej usługi miała charakter pozorny, a pożyczkobiorca przy zawieraniu umowy z powodem był zobligowany do korzystania z niej, co rodziło po jego stronie dodatkowe koszty. W dalszej kolejności wskazać należy, że sporne opłaty stanowiły odpowiednio 58,1% i 51,4% całkowitej kwoty pożyczki (a więc kwot 6.000 zł i 4.400 zł), a więc nie tylko były znaczne w kontekście wypłaconych pozwanemu sum, ale nadto, pomimo tego, iż dotyczyły jednej i tej samej usługi obsługi pożyczki w domu, opiewały na różne kwoty. Pożyczkodawca nie sprecyzował przy tym w umowie zasad ustalania wysokości opłat za obsługę pożyczki w domu, poprzestając na zapisie, iż opłata ta była należna za pobranie kwot wpłacanych przez klienta i wymagalna w chwili spłaty raty pożyczki w proporcji do spłaconej kwoty (tj. jako procent wpłacanej przez klienta kwoty poprzez podzielenie kwoty z pozycji (...) (opłata za obsługę pożyczki w domu) przez kwotę z pozycji (...) (łączne zobowiązanie do spłaty), przy czym procent ten mógł ulegać zmianie w przypadku zmian oprocentowania skutkujących zmianą wysokości łącznego zobowiązania do spłaty). W istocie zatem wysokość kwestionowanej przez pozwanego opłaty była kształtowana nie poprzez faktycznie poniesione przez powoda koszty, związane z obsługą pożyczki w domu, a przez wysokość zaciągniętego przez pożyczkobiorcę zobowiązania i czas jego trwania. Jak wskazał przy tym powód, nie istnieje proporcjonalna zależność pomiędzy ilością wizyt a wysokością ponoszonych przez niego kosztów, co daje podstawę do wniosku, iż sporna opłata w ogóle nie poddaje się jakiejkolwiek weryfikacji. Oczywiste jest przy tym, że skoro powód pobierał opłatę w związku z obsługą pożyczki w domu, a więc z tytułu cotygodniowej wizyty swojego przedstawiciela w miejscu zamieszkania/pracy pożyczkobiorcy, a więc tak naprawdę z tytułu jednej konkretnej czynności, mającej za każdym razem ten sam, powtarzalny charakter, to opłata pobierana z tego tytułu winna wyrażać się jedną, stałą wartością. Nie budzi przy tym wątpliwości, że obowiązkiem powoda było wykazanie (art. 6 k.c., art. 232 k.p.c.), że w związku z każdorazową wizytą u pozwanego poniósł określone koszty (samo ich oznaczenie w umowie i przedstawienie wydruku potwierdzającego odbywanie wizyt u pozwanego nie dowodzi jeszcze wysokości tychże kosztów), której to powinności powód nie sprostał. W ocenie Sądu postanowienia przedmiotowych umów, w których zastrzeżono opłatę za obsługę pożyczki w domu, uznać należy za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a także za stanowiące niedozwolone klauzule umowne w myśl art.
W myśl bowiem tego ostatniego przepisu, postanowienia umowy zawartej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). W tym miejscu przywołać również należy decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 20 kwietnia 2015 roku (decyzja nr (...)), w której Prezes UOKiK badał zarzut stosowania przez powoda opłaty za obsługę w domu, której wysokość nie odpowiada wartości świadczeń realizowanych w ramach tej opłaty, w kontekście naruszenia art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a w konsekwencji naruszenia przepisów art. 24 ust. 2 pkt 3 w zw. z art. 24 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W przyjętym w decyzji stanowisku wskazano, że odbiór pożyczki w domu to konkretne świadczenie, związane z podejmowaniem przez (...) S.A. określonych czynności. Pomimo tego przyjęty przez (...) S.A. sposób naliczania opłaty za obsługę w domu (tj. uzależnienie jej wysokości od długości trwania zobowiązania i wartości pożyczki) może powodować brak ekwiwalentności względem wartości usługi świadczonej przez Spółkę w ramach tej opłaty. Powyższe działanie może zagrażać ekonomicznym interesom konsumentów i stanowić przy tym działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami, a przez to stanowić naruszenie art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Wskazać wreszcie należy, że w odpowiedzi na stanowisko Prezesa UOKiK, powód zobowiązał się do dokonania zmian w zakresie omawianej usługi, polegających m.in. na tym, że opłata za obsługę w domu miała stać się opłatą fakultatywną, pożyczkobiorca miał mieć prawo do rezygnacji z usługi w każdym czasie trwania umowy, sama zaś opłata miała mieć stały charakter i być pobierana za każdą zakontraktowaną wizytę. W świetle dokonanych wyżej rozważań podkreślenia wymaga, iż Sąd nie kwestionuje uprawnienia pożyczkodawcy do pobierania od pożyczkobiorcy opłat za czynności związane z obsługą pożyczki w domu. Opłaty takie winny być jednak ustalone na rozsądnym poziomie i nie mogą godzić w interesy konsumenta. Zakres kosztów związanych z tymi czynnościami, determinujący ich wysokość, powinien zatem zostać przedstawiony w pozwie w taki sposób, aby w świetle doświadczenia życiowego oraz logiki nie budził żadnych wątpliwości. Sporne opłaty nie mogą bowiem stanowić dodatkowego wynagrodzenia dla pożyczkodawcy, a jedynie wyrównanie poniesionych przez niego wydatków. Tymczasem, o czym była mowa, kwoty wskazane przez stronę powodową nie mają żadnego przełożenia na możliwe rzeczywiste koszty w tym zakresie, do czego uznania wystarcza już samo doświadczenie życiowe. Wyjaśnienia dodatkowo wymaga, że wprawdzie sporna opłata została ustalona umową stron, to jednakże pamiętać należy, że swoboda umów nie pozostaje całkowicie dowolna i podlega pewnym ograniczeniom. I tak, w myśl art. 353 1 k.c. treść lub cel stosunku prawnego ułożonego przez strony nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Tymczasem zapisy umowy odnoszące się do opłat za obsługę pożyczki w domu są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i kształtują obowiązki drugiej strony umowy (pożyczkobiorcy – pozwanego) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, albowiem określone przez stronę powodową opłaty nie odpowiadają świadczonym na rzecz pożyczkobiorcom usługom. W tym miejscu wypada przypomnieć, że w judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków stron, wynikających z umowy ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04, Biul. SN 2005/11/ 13 oraz z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006/5-6/12). Dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w konkretnej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. Reasumując Sąd doszedł do przekonania, że mimo, iż strony łączył stosunek zobowiązaniowy o charakterze dobrowolnym, to jednak niedopuszczalną jest sytuacja, kiedy jedna ze stron wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia jednej ze stron stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. W niniejszej sprawie powód arbitralnie narzucił pozwanemu sporną opłatę, która nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia, kierując się w tej sferze wyłącznie własnym partykularnym interesem. Tego typu praktyki polegające na czerpaniu dodatkowych profitów zasługują na szczególne potępienie, zwłaszcza, gdy sięgają po nie podmioty działające na rynku finansowym. W konsekwencji przeprowadzonych rozważań Sąd uznał za zasadne żądanie powoda wyłącznie w zakresie dotyczącym niespłaconego przez pozwanego zadłużenia kapitałowego (kwoty brutto pożyczki), na które złożyły się: kwota 1.434,15 zł z tytułu pożyczki nr (...) oraz kwota 5.096,04 zł z tytułu pożyczki nr (...). Natomiast zastrzeżenie dochodzenia od pozwanego zapłaty opłat za obsługę pożyczki w domu jest niedozwolonym postanowieniem umownym, a jako takie – w świetle przepisu art.
– nie wiąże pozwanego. Mając powyższe na uwadze Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6.530,19 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 7 czerwca 2017 roku do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. M.-prawną podstawę roszczenia odsetkowego powoda stanowi przepis art. 481 § 1 k.c., zgodnie z treścią którego jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Wskazany przepis art. 481 k.c. obciąża dłużnika obowiązkiem zapłaty odsetek bez względu na przyczyny uchybienia terminu płatności sumy głównej. Sam fakt opóźnienia przesądza, że wierzycielowi należą się odsetki. Dłużnik jest zobowiązany uiścić je, choćby nie dopuścił się zwłoki w rozumieniu art. 476 k.c., a zatem nawet w przypadku gdy opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności i choćby wierzyciel nie doznał szkody. Odpowiedzialność dłużnika za ustawowe odsetki w terminie płatności ma zatem charakter obiektywny. Do jej powstania jedynym warunkiem niezbędnym jest powstanie opóźnienia w terminie płatności. Zgodnie z treścią § 2 art. 481 k.c. jeżeli strony nie umówiły się co do wysokości odsetek z tytułu opóźnienia lub też wysokość ta nie wynika ze szczególnego przepisu, to wówczas wierzycielowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. O kosztach postępowania rozstrzygnięto w oparciu o art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Strona powodowa wygrała sprawę w około 73 % i dlatego w takim stopniu należy się jej zwrot kosztów procesu. Koszty poniesione przez powoda wyniosły łącznie 1.930 zł i obejmowały: opłatę sądową od pozwu – 113 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł oraz koszty zastępstwa radcy prawnego w kwocie 1.800 zł – § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804). Pozwany w sprawie nie poniósł żadnych kosztów. Powód wygrał spór w 73 %, a przegrał w 27 %. Powód winien zatem ponieść z tytułu kosztów procesu kwotę 521,10 zł (27 % kwoty ogólnej), a pozwany 1.408,90 zł (73 % kwoty ogólnej). Mając na uwadze powyższe należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.408,90 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy kosztami faktycznie poniesionymi a kosztami, które strona powodowa powinna ponieść.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.