z art. 361 § 1 i 2 k.c., a jako podstawę solidarnej odpowiedzialności pozwanych - art. 441 § 1 k.c. Powód udowodnił też, że W. G. i L. G. świadomie i zgodnie z powziętym z góry zamiarem zdecydowali o zburzeniu należących do niego budynków stodoły, komórek, garażu i ogrodzenia. Ich przemyślanej akcji sprzyjało postępowanie organów administracyjnych, szczególnie Wojewody (...), który wydając decyzję z rażącym naruszeniem prawa umożliwił burzenie. Pozwani G. działali świadomie i z rozmysłem. Kupując nieruchomość od R. W. widzieli stodołę zbudowaną przez Z. F. i jego żonę, wiedzieli też, kto przez lata następujące po zakupie korzystał niej i z gruntu zajętego pod budynki stodoły, garażu i komórek. Widzieli stojące na gruncie ogrodzenie, które wyznaczało granice posiadania poprzedników prawnych powoda. Ignorowali także informacje przekazywane im przez powoda i jego poprzedników o kupnie gruntu pod stodołą nieformalną umową od R. W.. Wiedzieli, że wybudowanie stodoły przez poprzedników prawnych powoda nie było samowolą budowlaną. Nie podejmowali też żadnych działań prawnych, aż do wizyty geodety, który miał sporządzić mapę stanowiącą podstawę wniosku o zasiedzenie. Sąd Okręgowy dał wiarę zeznaniom powoda oraz świadka D. F. co do tego, że działanie pozwanych nie było uzasadnione koniecznością zagospodarowania ich nieruchomości. Działka nr (...) miała powierzchnię ponad 2 ha, w roku 2004 i 2005 nie była ogrodzona, stał na niej szkielet barakowozu i wiata, nie było już zniszczonego domu mieszkalnego, a stodoła i pozostałe urządzenia zajmujące ledwie 153 m 2 z tej nieruchomości nie utrudniały w żaden sposób korzystania z niej i nie stanowiły żadnego zagrożenia dla jej użytkowania. Nie było w działaniu podjętym przez pozwanych niewiedzy, czy niedbalstwa. Pozwani zorientowali się zaś po pomiarach wykonywanych we wrześniu 2004 r. przez geodetę na zlecenie powoda, że dąży on do uregulowania stanu prawnego gruntu zajętego pod budynki stodoły, garażu i komórek. Nie zważając na wartość naniesień, ani na funkcjonujące już w obrocie prawnym postanowienie Sądu Rejonowego w Legionowie z 10 maja 2005 r. o stwierdzeniu zasiedzenia, przystąpili wspólnie do burzenia budynków powoda. Powód upatruje źródła szkody także w prawomocnym orzeczeniu Wojewody (...), które umożliwiło wyrządzenie szkody pośrednio przez sam fakt jego wydania, a bezpośrednio przez jego użycie i zawinione działanie małżonków G.. Orzeczenie to wydane i stosowane było po 1 września 2004 r., w czasie obowiązywania art.
i zmiany treści art. 417 k.c., w wyniku wejścia w życie ustawy nowelizującej Kodeks cywilny, z dnia 17 czerwca 2004 r. (Dz. U. Nr 162 poz. 1692). Jako podstawa odpowiedzialności Skarbu Państwa w rozpoznawanej sprawie może być zatem rozważany art. 417 k.c., w brzmieniu ustalonym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r. SK 18/2000 i ustawą nowelizującą z dnia 17 czerwca 2004 r. Może mieć także zastosowanie art.
k.c., gdyż reguluje odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wynikającą z wydania prawomocnego orzeczenia. Dla przyjęcia tej odpowiedzialności wymagane jest wprawdzie wydanie tzw. prejudykatu stwierdzającego niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia stanowiącego źródło szkody. Takim prejudykatem jest jednak wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z 15 grudnia 2005 r., w którym uznano, że obie wydane w sprawie decyzje administracyjne, a w szczególności decyzja Wojewody (...) z 8 czerwca 2005 r. zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa, co jest wystarczające dla przyjęcia odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. Sąd Okręgowy stwierdził też, że odpowiedzialność deliktowa Skarbu Państwa wynikająca z art. 417 § 1 k.c. powstaje wówczas, gdy spełnione są łącznie jej trzy ustawowe przesłanki: bezprawność działania lub zaniechania sprawcy przy wykonywaniu władzy publicznej, szkoda oraz normalny związek przyczynowy między bezprawnym zachowaniem sprawcy, a szkodą. Bowiem „nie każde naruszenie prawa stanowi podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa na gruncie art. 417 § 1 k.c., ale jedynie takie, które stanowiło warunek konieczny powstania uszczerbku poszkodowanego i którego normalnym następstwem w danych okolicznościach jest powstanie tej szkody” (wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2013 roku, V CSK 519/12, publ. LEX nr 1391709, a także wyrok z 7 maja 2010 roku, III CSK 243/09, publ. LEX nr 852665). W ocenie Sądu Okręgowego powód udowodnił bezprawność działania Skarbu Państwa – Wojewody (...) przy wykonywaniu władzy publicznej. Postępowanie Wojewody (...), który rozpoznawał odwołanie powoda od decyzji Starosty (...) z 23 listopada 2004 r. było bowiem oczywiście nieprawidłowe, a obie decyzje zapadły z rażącym naruszeniem prawa (tj. art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.). W toku postępowania administracyjnego nie zebrano materiału dowodowego i nie rozpoznano stanu faktycznego. Gdyby oba organy dołożyły minimum staranności, musiałyby nabrać wątpliwości co do tego, czy małżonkowie G. są faktycznie właścicielami obiektu, który zamierzają rozebrać. Naruszony został także art. 33 ust. 4 pkt 1 Prawa budowlanego, który wymaga zgody właściciela obiektu na jego rozbiórkę, a także konstytucyjne prawo własności powoda – art. 21 Konstytucji i konstytucyjne prawo do sprawiedliwego rozpoznania jego sprawy – art. 45 Konstytucji. Wojewoda (...) zignorował obowiązek zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego i w sposób bezkrytyczny podzielił stanowisko Starosty, nawet nie zauważając, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie zostało sporządzone, a dwa zdania tego uzasadnienia nie spełniają wymogów art. 107 § 3 k.p.a. Dla Wojewody (...) nie była, a powinna być, zastanawiająca szybkość działania organu I instancji, który zezwolił na rozbiórkę już w dniu, w którym małżonkowie G. złożyli wniosek o jej nakazanie (obie czynności miały miejsce w dniu 23 listopada 2004 r.). Powód złożył odwołanie od decyzji 14 grudnia 2004 r., a Wojewoda rozstrzygnął je dopiero 8 czerwca 2005 r. i to wtedy, gdy w obiegu prawnym funkcjonowało już nieprawomocne postanowienie Sądu Rejonowego w Legionowie z 10 maja 2005 r. stwierdzające zasiedzenie. Rażące naruszenie przez Wojewodę (...) podstawowych zasad postępowania administracyjnego umożliwiło zaś małżonkom G. przystąpienie do burzenia stodoły. Jak podkreślił Wojewódzki Sąd Administracyjny, w okolicznościach sprawy można to ocenić jedynie jako akt zemsty, którego realizację umożliwiło wysoce naganne działanie organów administracji publicznej. Wina pozwanych W. G. i L. G. jest niewątpliwa. Natomiast wstrzymanie wykonania decyzji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny było po 28 lipca 2005 r. bezprzedmiotowe, wobec dokonanych już zniszczeń. W ocenie Sądu Okręgowego powód udowodnił też normalny związek przyczynowy pomiędzy bezprawnym zachowaniem każdego z pozwanych, a szkodą. Bez sprzecznej z prawem, obiektywnie wadliwej decyzji z 8 czerwca 2005 r., utrzymującej w mocy decyzję Starosty (...) o nakazaniu rozbiórki stodoły, pozwani G. nie dokonaliby zburzenia. Tak, jak bez żądania pozwanych G. nakazania rozbiórki stodoły, zbędne byłoby wydawanie decyzji administracyjnej. Gdyby jednak Wojewoda (...) wydał prawidłową, zgodną z prawem decyzję, to pozwani G. nie mieliby podstawy dokonania wyburzenia i szkoda powoda nie miałaby miejsca. Istnienie decyzji ostatecznej w toku instancji było więc warunkiem sine qua non wyrządzenia powodowi szkody. Związek przyczynowy pomiędzy wydaniem wadliwej decyzji administracyjnej, a zawinionym zburzeniem stodoły jest zatem złożony, ale pozostaje adekwatny, co jest wystarczające dla odpowiedzialności odszkodowawczej. Wreszcie, w ocenie Sądu Okręgowego, powód udowodnił wysokość szkody wyrządzonej mu przez pozwanych. Sąd ten dał wiarę zeznaniom powoda oraz świadków co do tego, że pozwani dokonali zniszczenia budynków stodoły, garażu, 2 komórek i ogrodzenia. Zniszczone budynki nie mogły być już użytkowane, a gruz i rumowisko musiały być dla bezpieczeństwa ludzi uprzątnięte i wywiezione. Sąd Okręgowy oparł się w tej kwestii na opinii biegłego A. Z., który obliczył wartość odtworzenia budynków zburzonych przez pozwanych, na koniec 2013 r. Przy czym powód nie domagał się aktualizowania opinii, ani nie domagał się oszacowania wartości zniszczonych maszyn, urządzeń i plonów. Dla powoda istotna była szkoda rzeczywista, którą stanowiła wartość zniszczonych budynków, według cen na koniec 2013 r. Do chwili zamknięcia rozprawy powód nie odbudował stodoły, garażu, komórek i ogrodzenia. Jego szkodą jest konkretny uszczerbek majątkowy, ustalony zgodnie z art. 361 § 2 k.c. Gdyby nie doszło do wyrządzenia szkody powodowi, to na jego gruncie stałaby murowane: stodoła, garaż, dwie komórki oraz ogrodzenie. Obecnie powód nie może wybudować starych budynków, pokrytych eternitem. Możliwe jest jedynie wybudowanie nowych, na podstawie nowego pozwolenia na budowę i nowego projektu technicznego. Biegły A. Z. dokonał zaś kalkulacji kosztów, uwzględniającej wszystkie te okoliczności. Zgodnie z wyborem dokonanym przez powoda na zasadzie art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody następuje w pieniądzu, a wobec zasady wyrażonej w art. 363 § 2 k.c. wysokość odszkodowania została ustalona przez Sąd Okręgowy według cen z daty jego ustalenia. Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie powoda w całości, uznając, że wartość odtworzenia budynków stodoły, garażu, komórek oraz ogrodzenia w kwocie 222.101,00 zł rekompensuje jego szkodę. W ocenie Sądu Okręgowego, odpowiedzialność pozwanych jest solidarna, wobec treści art. 441 § 1 k.c.. Wszyscy pozwani ponoszą też odpowiedzialność deliktową za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym – art. 415 k.c. do 449 k.c. - i nie jest konieczne ustalenie ich odpowiedzialności karnej. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. mając na względzie, że pozwani byli wezwani do zapłaty poprzez wniesienie pozwu o zapłatę, odpowiednio: kwoty 100.000,00 zł od 13 listopada 2007 r.; kwoty 23.867,00 zł od 21 lipca 2010 r.; kwoty 76.133,00 zł od 22 lipca 2010 r., a co do kwoty 22.101,00 zł od daty doręczenia pozwanym odpisu pisma z rozszerzeniem powództwa, które Skarb Państwa – Wojewoda (...) otrzymał 13 maja 2015 r. (k. 844), W. G. - 14 maja 2015 r. a L. G. - 15 maja 2015 r. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na zasadzie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c.. Apelacje od powyższego wyroku wnieśli pozwani - Skarb Państwa reprezentowany przez Wojewodę (...) oraz W. G.. Natomiast L. G. wniósł sprzeciw od wyroku, który był w stosunku do niego zaoczny. Sąd Okręgowy utrzymał jednak ten wyrok w mocy wyrokiem z dnia 22 lipca 2016r., od którego pozwany wniósł apelację rozpoznaną pod sygnaturą VI ACa 1697/16. Pozwany - Skarb Państwa reprezentowany przez Wojewodę (...), zaskarżając powyższy wyrok w całości, zarzucił mu : 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 415 k.c. i art. 417 § 2 k.c. art.
w związku z art. 361 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię lub mylne zastosowanie oraz nieuzasadnione przyjęcie, że powód wykazał przesłanki określone w tych przepisach, warunkujące powyższe zasądzenie odszkodowania;
Błędny i nieskuteczny jest więc zarzut naruszenia w dotyczącym go orzeczeniu art. 415 k.c. Skoro zaś skarżący odpowiada za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie przy wykonywaniu władzy publicznej, a szkoda powoda została przez niego wyrządzona przez wydanie ostatecznej decyzji, chybione są także te wywody apelacji, które odnoszą się do elementu winy sprawcy szkody. Ostatecznie więc Sąd Okręgowy nie naruszył prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Przeciwnie, Sąd ten trafnie ustalił podstawę prawną odpowiedzialności Skarbu Państwa wobec powoda. Prawidłowa jest też przedstawiona przez niego wykładnia art. 417 § 1 k.c. w zw. z art.
Sąd Okręgowy zasadnie także stwierdził, że powód może żądać naprawienia swojej szkody, skoro we właściwym postępowaniu stwierdzono niezgodność z prawem ostatecznej decyzji Wojewody (...) dotyczącej pozwolenia na rozbiórkę stodoły. Takie bowiem znaczenie Sąd Okręgowy trafnie przypisał wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z 15 grudnia 2005 r., w którym uznano, że obie wydane w sprawie decyzje administracyjne, a w szczególności decyzja Wojewody (...) z 8 czerwca 2005 r. zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa. Skoro zaś wyrok WSA z 15 grudnia 2005 r. ma w sprawie niniejszej charakter prejudykatu, chybione są zarzuty apelacji dotyczące błędnej oceny przez Sąd Okręgowy przepisów Prawa budowlanego, czy wywiedzenia niewłaściwych wniosków z faktu stwierdzenia przez Sąd Rejonowy zasiedzenia gruntu pod budynkiem stodoły, orzeczeniem nieprawomocnym w dacie wydania spornej decyzji Wojewody (...). Oceny w tym względzie dokonał już sąd administracyjny. Natomiast analiza argumentów przedstawionych przez ten sąd w uzasadnieniu orzeczenia o nieważności decyzji wydanych z rażącym naruszeniem prawa służy w sprawie niniejszej rozważeniu istnienia związku przyczynowego między bezprawnym działaniem władzy publicznej, a szkodą powoda. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy trafnie ustalił, że związek taki istnieje i choć ma charakter złożony, wieloczłonowy, uzasadnia odpowiedzialność pozwanego za szkodę. Sąd Okręgowy przedstawił w tej kwestii obszerny wywód, który Sąd Apelacyjny przyjmuje za własny. Nie budzi bowiem wątpliwości, że małżonkowie G. wstrzymywali się ze zniszczeniem mienia powoda do czasu uzyskania prawomocnego, administracyjnego zezwolenia na rozbiórkę oraz, że ich akcja była możliwa także z tego względu, że wobec prawomocności decyzji uzyskali wsparcie organów porządku publicznego (policji), które uniemożliwiły powodowi jej zapobieżenie w drodze fizycznego oporu. Wydanie i uprawomocnienie się decyzji rozbiórkowej służyło też i nadal służy (także w tej sprawie) małżonkom G., jako argument usprawiedliwiający ich działanie w świetle prawa. Zatem między zdarzeniem, a szkodą zachodzi obiektywna zależność wypełniająca test warunku koniecznego. Nie budzi też wątpliwości, że rozbiórka budynku jest normalnym, przewidywalnym, następstwem takiej decyzji. Szczególnie, gdy zostaje ona wydana, nie z urzędu, z przyczyn porządkowych, a na wniosek właściciela gruntu. Odnosząc się natomiast do zarzutów dotyczących przyjętych przez Sąd Okręgowy zasad ustalenia odszkodowania Sąd Apelacyjny zważył, że w toku procesu strony podnosiły szereg zarzutów do poprzednich opinii i prezentowały swoje poglądy na temat sposobu ustalenia wysokości szkody. Ostatecznie Sąd Okręgowy ujął przyjętą przez siebie zasadę w postanowieniu dowodowym z dnia 9 kwietnia 2013 r., co do którego Skarb Państwa nie wniósł zastrzeżenia. Pozwany ten nie zakwestionował też opinii biegłego A. Z., w tym także w zakresie przyjęcie nieodpowiedniej jakoby podstawy obliczenia kosztów odtworzeniowych (k. 684). Co więcej, powyższy zarzut apelacji nie został przez pozwanego w żaden sposób uzasadniony, ani poparty wnioskami co do ewentualnego uzupełnienia materiału dowodowego, co czyni go nieskutecznym. Sąd Okręgowy przedstawił też i uzasadnił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku swoją ocenę przydatności opinii biegłego Z. w tej sprawie, a pozwany oceny tej nie podważył. Apelacja Skarbu Państwa okazała się jednak uzasadniona w zakresie, w jakim zarzuca on Sądowi Okręgowemu nieuwzględnienie tego, że sporne decyzje administracyjne zezwalały jedynie na rozbiórkę stodoły, a nie pozostałych zabudowań i ogrodzenia. Nie zezwalały też na zniszczenie innego mienia powoda. Nie ma więc podstaw do przyjęcia, że szkoda powoda wykraczająca poza zniszczenie stodoły pozostaje w związku przyczynowym z bezprawnym działaniem tego pozwanego. Powód nie przedstawił w tym zakresie żadnych dowodów. Powództwo w tej części winno być więc w stosunku do Skarbu Państwa oddalone. Ostatecznie, posiłkując się opinią biegłego A. Z. przyjętą przez Sąd Okręgowy za podstawę ustalenia wysokości odszkodowania, Sąd Apelacyjny uznał, że szkoda powoda wynikająca z niezgodnego z prawem działania pozwanego Skarbu Państwa przy wykonywaniu władzy publicznej zamyka się kwotą 128.015,00 zł, odpowiadającą kosztom odtworzenia budynku stodoły wraz z piwnicą i zasiekiem na zboże. Odpowiedzialność za tę szkodę Skarb Państwa ponosi solidarnie z pozostałymi pozwanymi (art. 441 § 1 k.c.), wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi dla każdego z pozwanych od dnia doręczenia pisma powoda z dnia 20 stycznia 2014 r., precyzującego ostatecznie powództwo (k. 680). Pismo to pozwani otrzymali w maju 2015 r.: Skarb Państwa - 13 maja (k. 844), W. G. - 14 maja (k. 857), a L. G. - 15 maja. Roszczenie powoda sprecyzowane ostatecznie w piśmie z 20 stycznia 2015r. stało się zatem wymagalne w stosunku do każdego z pozwanych z dniem następnym. Ostatecznie więc żądanie powoda zapłaty odsetek ustawowych od tej kwoty za okres wcześniejszy podlegało oddaleniu. Wprawdzie już w piśmie z 13 listopada 2007 r. powód przekształcił powództwo w ten sposób, że w miejsce dotychczasowych roszczeń wniósł o zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 100.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a w piśmie z 22 lipca 2010 r. rozszerzył powództwo i wnosił o zasądzenie solidarnie od pozwanych na jego rzecz kwoty 200.000,00 zł, jednak ostatecznie zasada ustalenia należnego mu odszkodowania ustalona została dopiero na jego wniosek w postanowieniu dowodowym z 9 kwietnia 2013r. (k. 584). Sąd Okręgowy przyjął też w zaskarżonym orzeczeniu zasadę ustalenia należnego powodowi odszkodowania według stanu na datę orzekania, a właściwie na dzień wydania opinii (listopad 2013 r.), co odpowiada zasadzie wskazanej w art. 363 § 2 k.c., który stanowi, że wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania. W tym stanie rzeczy, skoro odszkodowanie ustalono według cen z 2013 r., nie ma podstaw do przyjęcia, że pozwani pozostawali w zwłoce z jego zapłatą w okresie poprzedzającym wezwanie do zapłaty takiego właśnie odszkodowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w pozostałym zakresie, to jest co do kwoty 94.086,00 zł, powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w stosunku do każdego z małżonków G. solidarnie. Tylko z ich zawinionym działaniem pozostaje bowiem w związku przyczynowym szkoda powoda wynikająca ze zniszczenia garażu, obu szop i ogrodzenia, a także z konieczności podjęcia prac rozbiórkowych, wywozu gruzu i uprzątnięcia terenu. Również jednak w tym zakresie roszczenie powoda stało się wymagalne z dniem doręczenia każdemu z powodów odpisu pisma ostatecznie precyzującego żądanie. W pozostałej części powództwo dotyczące odsetek ustawowych od zasądzonej kwoty odszkodowania podlegało więc oddaleniu, jako niezasadne. Zmiana zaskarżonego wyroku spowodowała też konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Sąd Apelacyjny przyjął przy tym zasadę, że koszty te winni ponieść w całości pozwani, zgodnie z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Powództwo było bowiem co do swej istoty uzasadnione. Powód trafnie zarzucał pozwanym wyrządzenie mu szkody czynem niedozwolonym i wykazał jej wysokość. Ostateczna treść wyroku wynika zaś z przyjętej przez sąd I instancji zasady ustalenia odszkodowania. Przy czym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, Skarb Państwa trafnie wywodził w apelacji, że nie ma podstaw do obciążenia go kosztami procesu w części, która nie jest związana wyrządzoną przez niego szkodą. Winien zatem, solidarnie z pozostałymi pozwanymi, ponieść je w zakresie odpowiadającym procentowemu udziałowi zasądzonego od niego odszkodowania w całości kwoty należnej powodowi (58%). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w okolicznościach tej sprawy nie zachodzi też podstawa do obciążenia powoda obowiązkiem częściowego zwrotu kosztów procesu na rzecz tego pozwanego. Fakt, że pierwotną przyczyną zaistnienia całej szkody było wydanie dwóch decyzji administracyjnych rażąco naruszających prawo, uzasadnia rozstrzygnięcie w tej kwestii w oparciu o art. 102 k.p.c. Orzekając natomiast o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w sporze ze Skarbem Państwa obie strony uległy sobie wzajemnie w przybliżeniu o połowie, co uzasadnia rozstrzygnięcie na podstawie art. 100 k.p.c. Natomiast pozwana, skoro co do zasady jej apelacja okazała się niezasadna (powód uległ jej jedynie co do części odsetek za opóźnienie) winna zwrócić powodowi całość poniesionych na tym etapie kosztów zastępstwa prawnego, wynikłych z wniesionej przez nią apelacji (art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 13 ust 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu- Dz.U.2013.461 ze zm. I w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie Dz.U.2015.1800 ze zm.). Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.