Sygn. akt X P 794/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 kwietnia 2018 r Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu Wydział X Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następuj
§ 1Kodeksu pracy.
Zgodnie z treścią art. 151 § 1 k.p. praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w razie: 1) konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii; 2) szczególnych potrzeb pracodawcy. Zgodnie zaś z art.
§ 1k.p.
za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1) 100 % wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:
- a)w nocy,
- b)w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
- c)w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy; 2) 50 % wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. Jak wykazało przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe, w spornym okresie powód świadczył na rzecz strony pozwanej pracę w wymiarze znacznie wykraczającym poza nominalny czas pracy dla osoby zatrudnionej na pełen etat na podstawie umowy o pracę. Z ustaleń faktycznych wynika dalej, że nawiązując stosunek pracy strony faktycznie umówiły się na wynagrodzenie za pracę nie to, które zostało określone w umowie o pracę, lecz na stawkę godzinową, która, jak wynika z zeznań świadków, w zależności od okresu kształtowała się w granicach około 12,00 zł. Na podstawie takiej właśnie stawki godzinowej były rozliczane wypracowane przez pracowników konwoju godziny, tj. ilość przepracowanych godzin była mnożona przez ustaloną ustnie stawkę, co dawało łączną kwotę wynagrodzenia do wypłaty, która następnie była odpowiednio dzielona pomiędzy obie strony pozwane i wypłacana pracownikom. Powód miał zatem wypłacone normalne wynagrodzenie za wszystkie przepracowane godziny, w tym również za godziny nadliczbowe, jednakże bez uwzględnienia przysługującego mu dodatku. Wszystkie godziny były bowiem rozliczane według stawki podstawowej, określonej ustnie, nie uwzględniającej przysługującego pracownikowi dodatku za nadgodziny. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej różnica w stawce godzinowej wyliczonej przez biegłą sądową nie jest wcale taka znaczna, bowiem stawka ta kształtuje się pomiędzy 13,00 zł a 15,00 zł, co w ocenie Sądu potwierdza dokonane w toku postępowania ustalenia faktyczne. Natomiast stawka 28,54 zł za godzinę, co podnosi strona pozwana ad 1, została ustalona tylko za jeden miesiąc (na 38 miesięcy których dotyczył spór) i w żaden sposób nie może przekreślać dotychczasowych ustaleń, w szczególności ustalonej pomiędzy stronami stawki godzinowej. W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom stron pozwanych, nie jest uzasadnione kompensowanie wynagrodzenia otrzymanego przez powoda z umowy zlecenie z dodatkiem za nadgodziny, gdyż jak już wcześniej podkreślono, wynagrodzenie to stanowiło rekompensatę za normalne godziny ponadnormatywne, bez uwzględnienia w ogóle dodatku za godziny nadliczbowe. Z ustaleń faktycznych wynika, że powód nie pracował w niedziele i święta, w związku z czym przysługiwał mu 50% dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych (art.
§ 1pkt.
2 w zw. z pkt. 1 k.p.). W ocenie Sądu zasadnym było ustalenie stawki godzinowej powoda w ten sposób, że otrzymane łącznie od obu stron pozwanych wynagrodzenie za dany miesiąc należało podzielić przez faktycznie przepracowaną w tym miesiącu ilość godzin. Przyjęcie metodologii obliczeń powoda, tj. podzielenie łącznej kwoty wynagrodzenia otrzymanego w danym miesiącu od obu stron pozwanych przez normatywny czas pracy w danym miesiącu powodowałby bezzasadne zawyżenie stawki godzinowej. Skoro bowiem łącznie wynagrodzenie (tj. otrzymane od obu spółek) ma być traktowane jako wynagrodzenie zasadnicze oraz wynagrodzenie normalne za pracę w godzinach nadliczbowych, to otrzymaną przez powoda kwotę w danym miesiącu należało podzielić przez faktycznie przepracowane godziny (normatywne i ponadnormatywne). Podkreślić należy dalej, że praca w godzinach nadliczbowych występowała u powoda w zasadzie w całym spornym okresie, pomijając okres niezdolności do pracy z powodu choroby. W ocenie Sądu pracodawca nie jest uprawniony do stałego obarczania pracownika pracą w ponadnormatywnym wymiarze. Ponadto polecenie wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych może być wydane w dowolny sposób, także dorozumiany. W wyroku z dnia 14 maja 1998 r. (sygn. akt I PKN 122/98, OSNAPiUS 1999, nr 10, poz. 343) Sąd Najwyższy wskazał, że polecenie pracy w godzinach nadliczbowych nie wymaga szczególnej formy. Brak sprzeciwu przełożonego na wykonywanie w jego obecności przez pracownika obowiązków może być zakwalifikowany jako polecenie świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych. Podobnie przyjęto w wyroku z dnia 26 maja 2000 r., (sygn. akt I PKN 667,99, OSNAPiUS 2001, nr 22, poz. 662), zgodnie z którym warunkiem przyjęcia dorozumianej zgody pracodawcy na pracę w godzinach nadliczbowych jest świadomość pracodawcy, że pracownik wykonuje taką pracę. Biorąc pod uwagę ustalenia Sądu co do charakteru więzi prawnej, jaka łączyła powoda z pracodawcą, a także co do faktycznego charakteru prawnego zawartej przez powoda umowy zlecenia, Sąd zważył, iż pracodawca (strona pozwana ad 1) miał świadomość, iż powód wykonuje pracę w wymiarze przekraczającym normatywny wymiar czasu pracy. Materiał dowodowy wykazał, że w okresie spornym powód przepracował łącznie 2.564 godzin nadliczbowych. Za godziny te powód otrzymał od pracodawcy wynagrodzenie normalne, które pokrywane było faktycznie przez stronę pozwaną ad 2. Powód nie otrzymał natomiast przewidzianego w przepisach Kodeksu pracy dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Należny powodowi dodatek za przepracowane godziny nadliczbowe w wysokości 50 % w okresie od stycznia 2011 r. do lutego 2014 r. wyniósł łącznie 17 947,91 zł, w tym za rok 2011 – 7 733,97 zł, za rok 2012 – 3 112,28 zł, za rok 2013 – 6 396,04 zł, za rok 2014 – 705,62 zł. Mając na uwadze powyższe, w punkcie I sentencji wyroku Sąd zasądził od strony pozwanej ad 1 na rzecz powoda kwotę 17 947,91 zł brutto tytułem dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia 28 lutego 2014 r. wraz z odsetkami liczonymi od następujących kwot: - 7 733,97 zł – od dnia 11 stycznia 2012 r. do dnia zapłaty, - 3 112,28 zł – od dnia 11 stycznia 2013 r. do dnia zapłaty, - 6 396,04 zł – od dnia 11 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty, - 705,62 zł – od dnia 11 stycznia 2015 r. do dnia zapłaty, przy czym w okresie do dnia 31 grudnia 2015 r. należne są ustawowe odsetki, zaś od dnia 1 stycznia 2016 r. – zgodnie z art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. oraz art. 56 ustawy z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1830) – ustawowe odsetki za opóźnienie. Dokonując ustaleń stanu faktycznego w niniejszej sprawie, Sąd odwołał się przede wszystkim do dowodów nie kwestionowanych przez strony i nie budzących żadnych wątpliwości, tj. w szczególności dokumentów znajdujących się w aktach osobowych powoda, list płac, rachunków, a także notatek powoda odnośnie ilości przepracowanych godzin. Za całkowicie niewiarygodne należało uznać przedstawione przez stronę pozwaną ad 1 karty ewidencji czasu pracy powoda. Dokumenty te były tworzone jedynie ze względów „formalnych” wynikających z przepisów prawa pracy i w żaden sposób nie odzwierciedlały rzeczywistych godzin pracy powoda. Należy wskazać, że z załączonych przez stronę pozwaną ewidencji czasu pracy wynika, że powód miał pracować każdego dnia pracy po 8 godziny. Dane zawarte w przedmiotowych kartach stoją w sprzeczności nie tylko z ustaleniami poczynionymi w trakcie postępowania dowodowego, ale też z doświadczeniem życiowym i zasadami logiki. Przy pracy, która zależała w zasadzie od ilości zadań do wykonania, wskazanych w dziennej karcie zadań (przyjmując nawet za wiarygodne twierdzenia stron pozwanych, że w tym czasie powód wykonywał również umowy zlecenia) nie jest możliwe, aby czas pracy z umowy o pracę, codziennie wynosił równo po 8 godzin. Tak ukształtowany rozkład czasu pracy siłą rzeczy wymuszałby, aby ilość przepracowanych na umowę o pracę godziny była raz mniejsza, a raz większa. Sąd uznał za wiarygodne opinie biegłej sądowej z zakresu rachunkowości, sporządzone w toku niniejszego postępowania, które zostały wydane na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Opinie te są zupełne i wyczerpujące – wykonane zgodnie z zaleceniami Sądu oraz uwzględniające zastrzeżenia zgłaszane przez strony w toku postępowania. Biegła w sposób jasny i czytelny przedstawiła tok rozumowania, który umożliwił Sądowi dokonanie kontroli prawidłowości opinii z punktu widzenia zasad logiki i doświadczenia życiowego. Zgodnie z zachowującym aktualność poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 grudnia 1990 r. (sygn. akt I PR 148/90, OSP 1991/11/300) Sąd może oceniać opinię biegłego pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności. Może pomijać oczywiste pomyłki czy błędy rachunkowe. Nie może jednak nie podzielać poglądów biegłego, czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń. Dlatego Sąd ocenił pozytywnie opinie biegłej sądowej, dokonując w nich tylko pewnych technicznych (matematycznych) zabiegów, które musiały uwzględniać zakres zgłoszonych przez powoda roszczeń, a które w żaden sposób nie podważały wiarygodności sporządzonych opinii. Z uwagi na dokonane ustalenia faktyczne, Sąd oparł się o opinię główną, która w sposób najrzetelniejszy mogła odzwierciedlać wyliczenia należnego powodowi dodatku za godziny nadliczbowe. Opinie uzupełniające okazały się mniej przydatne, gdyż dokonane w nich wyliczenia nie odzwierciedlały ustalonego ostatecznie przez Sąd stanu faktycznego, a jedynie pewne hipotetyczne założenia, które nie zostały potwierdzone w toku postępowania. Rozpatrując roszczenia powoda Sąd rozliczył i uwzględnił je w kwotach brutto. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2001 r. (sygn. akt III ZP 13/01 – publ. portal orzeczeń SN) Sąd pracy, zasądzając wynagrodzenie za pracę, nie odlicza od tego wynagrodzenia zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz składek na ubezpieczenie społeczne. Sąd przyjął do rozliczenia należności powoda bez uwzględnienia dodatku za pracę w godzinach nocnych, gdyż dodatek ten zawierał się już w ustalonym przez strony wynagrodzeniu. Nie stanowił więc dodatkowego składnika wynagrodzenia, który należałoby doliczyć do wynagrodzenia zasadniczego. Stan faktyczny w sprawie został ustalony również w oparciu o zeznania świadków: D. B., M. K.
(1), M. K.
(2), M. N., A. S., J. P., M. B., T. L.
(1)i A. N. oraz wyjaśnienia powoda. Sąd dał wiarę zeznaniom świadków, które co do zasady w logiczny sposób korespondowały ze sobą oraz z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym w sprawie. Z pewną ostrożnością Sąd podszedł jednak do zeznań świadka M. N., bowiem te były w dużej mierze odosobnione i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Świadek twierdził, że pracownicy byli w stanie bez problemu oddzielić czynności wykonywane na umowę o pracę i na umowę zlecenia, jednak w toku postępowania same strony pozwane tak naprawdę nie potrafiły tego rozgraniczyć, przedstawiając chociażby dokładne wyliczenie godzin przepracowanych na konkretne umowy. Sąd uznał za wiarygodne również wyjaśnienia powoda, które były otwarte, szczere i w sposób logiczny korespondowały z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym w sprawie. Sąd pominął dowód z przesłuchania stron pozwanych, albowiem okoliczności sprawy zostały dostatecznie wyjaśnione. Ponadto, w toku postepowania pełnomocnik stron pozwanych nie zgłaszał wniosku o przesłuchanie osoby z charakterze strony pozowanej, dlatego na rozprawie w dniu 17 czerwca 2016 r. Sąd postanowił ograniczyć dowód z przesłuchania stron do przesłuchania powoda. Biorąc pod uwagę, że powód ostatecznie domagał się zasądzenia od strony pozwanej tytułem dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w spornym okresie kwoty 24 192,30 zł brutto (ustalonej w oparciu o stawkę godzinową obliczoną jako iloraz otrzymanych w danym miesiącu wynagrodzeń i normatywnej liczby godzin czasu pracy w danym miesiącu), zaś z dochodzonej przez powoda kwoty zasądzeniu podlegała kwota 17 947,91 zł, dalej idące powództwo należało oddalić, o czym Sąd orzekł jak w punkcie IV sentencji wyroku. Drugim z roszczeń powoda było roszczenie o zasądzenie kwoty 9 712,90 zł wraz z odsetkami ustawowymi tytułem wynagrodzenia chorobowego. Biorąc pod uwagę dokonane wyżej ustalenia, wypłacone przez stronę pozwaną ad 1 wynagrodzenie chorobowe w istocie było zaniżone. Przy obliczaniu jego wysokości należało bowiem uwzględnić nie tylko wynagrodzenie z umowy o pracę, ale również to wypłacone przez stronę pozwaną ad 2, gdyż świadczenie to w rzeczywistości nie wynikało z umowy zlecenia, ale ze stosunku pracy zawartego przez powoda ze stroną pozwaną ad 1, a które było wypłacane jedynie ze względów „technicznych” przez stronę pozwaną ad
- W myśl art. 92 § 2 k.p. wynagrodzenie chorobowe oblicza się według zasad obowiązujących przy ustalaniu podstawy wymiaru zasiłku chorobowego. Zasadą ogólną jest zaś, że podstawę wymiaru zasiłku chorobowego przysługującego ubezpieczonemu będącemu pracownikiem stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy (art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – Dz.U. Nr 60, poz. 636). Uwzględnieniu mogło podlegać jednak tylko żądanie za okres: od 15 do 25 maja 2012 r., od 15 do 17 czerwca 2012 r. oraz od 15 do 28 kwietnia 2013 r. Zgodnie bowiem z art. 92 § 1 pkt 1 k.p., pracodawca wypłaca wynagrodzenie chorobowe za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy na skutek choroby pracownika w danym roku kalendarzowym. Ustalając wysokość należnego powodowi świadczenia za powyższe okresy, Sąd posiłkował się opinią biegłego sądowego, ograniczając ją tylko do wyliczeń za okres, za jaki powodowi przysługiwało wynagrodzenie chorobowe. Biegła wyliczyła bowiem należne powodowi świadczenie za cały dochodzony przez niego okres. Łącznie więc z tego tytułu powodowi należała się kwota 1 035,19 zł brutto, o czym orzeczono w punkcie II sentencji wyroku. Natomiast w punkcie IV sentencji wyroku Sąd oddalił powództwo za ww. okresy wynagrodzenia chorobowego ponad uwzględnione kwoty. Powyższą należność Sąd na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. oraz art. 56 ustawy z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1830), zasądził wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi do dnia 31 grudnia 2015 r., a od dnia 1 stycznia 2016 r. – z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, zgodnie z żądaniem pozwu od 11 dnia miesiąca następującego po terminie płatności. Wynagrodzenie za pracę było bowiem płatne raz w miesiącu z dołu do 10-go każdego miesiąca. W punkcie III sentencji wyroku, Sąd na podstawie art. 477 10 § 2 k.p.c. przekazał roszczenie powoda dotyczące wypłaty zasiłku chorobowego za okresy: od 18 czerwca 2012 r. do 30 listopada 2012 r. oraz od 29 kwietnia 2013 r. do 23 czerwca 2013 r. z uwzględnieniem wyższej podstawy wymiaru do rozpoznania organowi rentowemu. Świadczenie chorobowe w tych okresach było bowiem ustalane i wypłacane nie przez pracodawcę, który jako płatnik składek przekazywał je tylko powodowi, lecz przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Sąd miał dalej na uwadze, że nie znajdowało uzasadnienia roszczenie powoda w zakresie zasądzenia dochodzonych kwot solidarnie od obu stron pozwanych. Zgodnie z art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. W stanie faktycznym niniejszej sprawy ani ustawa, ani czynność prawna nie nakładają zobowiązania solidarnego na obie strony pozwane. Niewątpliwie dochodzone przez powoda świadczenia (dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, wynagrodzenie chorobowe) wynikają ze stosunku pracy, łączącego powoda ze stroną pozwaną ad
- Tym samym nie było podstaw do zasądzenia dochodzonych kwot solidarnie od obu stron pozwanych. Skoro zaś wszystkie czynności powód wykonywał na rzecz strony pozwanej ad 1, powództwo w stosunku do strony pozwanej ad 2 należało oddalić z uwagi na brak legitymacji biernej, o czym orzeczono w punkcie V sentencji wyroku. Zgłoszone przez stronę pozwaną ad 2 powództwo wzajemne o zasądzenie od powoda (pozwanego wzajemnie) kwoty 52.626,44 zł wraz z odsetkami liczonymi do dnia zapłaty od dnia wytoczenia powództwa tytułem bezpodstawnego wzbogacenia w okresie objętym pozwem oraz obciążenie powoda kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych, podlegało oddaleniu. Nie ulega wątpliwości, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy doszło do zbiegu umowy o pracę (zawartej ze stroną pozwaną ad 1) z umowami zlecenia (zawartymi ze stroną pozwaną ad 2). Jednocześnie postępowanie dowodowe wykazało, że powód nie wykonywał żadnych usług na rzecz zleceniodawcy i każdego dnia od momentu rozpoczęcia pracy do jej zakończenia, świadczył pracę na rzecz pracodawcy – strony pozwanej ad
- W ocenie Sądu, wypłacone powodowi świadczenie przez stronę pozwaną ad 2 nie jest świadczeniem nienależnym. Z ustaleń faktycznych jednoznacznie wynika, że powód faktycznie świadczył pracę średnio po 12 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu. Niewątpliwie przekraczał zatem obowiązujące go normy czasu pracy, za które należało mu się stosowne wynagrodzenie. Jednocześnie postępowanie dowodowe wykazało, że strona pozwana ad 1 wypłacała powodowi wynagrodzenie jedynie za normalne godziny pracy w granicach ustalonego w umowie o pracę wynagrodzenia minimalnego. Natomiast wynagrodzenie za wszystkie godziny wypracowane ponad obowiązujący powoda limit czasu pracy w danym miesiącu, pomimo, że obowiązek jego wypłaty spoczywał na stronie pozwanej ad 1, były mu rekompensowane z „umów zlecenia”, zawartych ze stroną pozwaną ad
- Należy wskazać, że Kodeks pracy nie wymaga, aby świadczenia ze stosunku pracy były wypłacane tylko przez pracodawcę. Przepisy prawa pracy wymagają jedynie, aby za pracę faktycznie wykonaną pracownik otrzymał stosowne wynagrodzenie (80 k.p.). Możliwe jest więc, aby wierzytelności pracownika za pracę faktycznie wykonaną zostały zaspokojone przez inny podmiot niż pracodawca. Taką możliwość dopuszcza stosowany za pośrednictwem art. 300 k.p. art. 356 § 2 k.c. W niniejszej sprawie to strona pozwana ad 2, zamiast strony pozwanej ad 1, wypłacała powodowi należne mu wynagrodzenie za pracę wykonywaną na rzecz strony pozwanej ad 1, ponad obowiązujące go normy czasy pracy. Abstrahując od powyższego, w ocenie Sądu domaganie się od powoda przez stronę pozwaną ad 2 zwrotu świadczenia, należałoby uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zastosowany przez obie strony pozwane proceder należy uznać za niedopuszczalny jako mający na celu obniżenie kosztów działalności poprzez obejście obowiązujących bezwzględnie przepisów prawa. Takie zachowanie z pewnością nie zasługuje na ochronę prawną. Nie zasługiwało również na uwzględnienie żądanie przez stronę pozwaną ad 2 zwrotu kosztów postępowania od powoda. Zgodnie z art. 194 § 1 zd. drugie k.p.c., osoba wezwana do udziału w sprawie na wniosek pozwanego może domagać się zwrotu kosztów wyłącznie od pozwanego, jeżeli okaże się, że wniosek był bezzasadny. Skoro więc powództwo w stosunku do strony pozwanej ad 2 okazało się bezzasadne, to mogła ona żądać ewentualnego zwrotu kosztów nie od powoda, lecz od strony pozwanej ad 1, czego jednak nie uczyniła. Mając na uwadze powyższe w punkcie VI sentencji wyroku, Sąd oddalił powództwo wzajemne strony pozwanej ad 2, jak również jej wniosek o zasądzenie od powoda (pozwanego wzajemnego) zwrotu kosztów, jako bezzasadne. Orzeczenie o kosztach jak w punkcie VII sentencji wyroku, Sąd wydał na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 1 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd miał na uwadze, że powód dochodził ostatecznie zasądzenia kwoty 33 905,20 zł, łącznie zaś na rzecz powoda Sąd zasądził kwotę 18 983,10 zł, stanowiącą 56 % dochodzonej kwoty. W niniejszej sprawie koszty zastępstwa procesowego po stronie powoda i pozwanej ad 1 wyniosły po 1 800 zł (w przypadku powoda w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu – Dz.U. Nr 163, poz. 1348, w przypadku strony pozwanej ad 1 – w oparciu o § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu – Dz.U. Nr 163, poz. 1349). Łącznie więc koszty zastępstwa procesowego wyniosły 3 600 zł, z tego strona pozwana ad 1 winna uiścić 56 %, tj. kwotę 2 016 zł, przy czym poniosła koszt 1 800 zł z tytułu własnego zastępstwa procesowego. Do zasądzenia na rzecz powoda pozostała zatem kwota 216 zł, o czym Sąd orzekł jak w punkcie VII sentencji wyroku. Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku pełnomocnika powoda, aby zasądzone koszty zastępstwa procesowego liczyć według podwójnej normy taryfowej. Biorąc pod uwagę nakład pracy pełnomocnika, a także charakter sprawy i wkład pracy pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia Sąd doszedł do konstatacji, iż wskazane okoliczności nie uzasadniają podwojenia stawek minimalnych, przewidzianych w stosownych przepisach. Nakład pracy pełnomocnika nie był zdecydowanie nadprzeciętny, nie wystąpiły także żadne nadzwyczajne okoliczności, które niniejszą sprawę wyróżniłyby w kategorii spraw z zakresu odpowiedzialności materialnej. W realiach zawiłości faktycznej i prawnej niniejszej sprawy Sąd nie znalazł podstaw, by liczyć koszty zastępstwa procesowego powoda według podwójnych norm taryfowych. Na marginesie Sąd wskazuje, że poniesiona przez powoda opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) nie może zostać uznana za koszt niezbędny do celowego dochodzenia praw i celowej obrony w rozumieniu art. 98 § 1 k.p.c. W myśl art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. f ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (Dz.U. Nr 225, poz. 1635) nie podlega bowiem opłacie skarbowej m.in. złożenie dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa lub prokury albo jego odpisu, wypisu lub kopii w sprawach zatrudnienia, wynagrodzeń za pracę. W przedmiocie kosztów procesu w punkcie VIII sentencji wyroku Sąd orzekł na postawie art. 98 k.p.c. i wyrażonej w cytowanym przepisie zasady odpowiedzialności za wynik procesu. W niniejszym postępowaniu strona pozwana ad 2 (powód wzajemny) uległa w swoich roszczeniach w całości, a zatem to stronę pozwaną ad 2 (powoda wzajemnego) należy uznać za stronę przegrywającą sprawę. Stawkę 2 700 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego powoda (pozwanego wzajemnie) Sąd ustalił w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu – Dz.U. Nr 163, poz.
- W punkcie IX sentencji wyroku nieopłaconymi przez powoda kosztami sądowymi, od uiszczenia których był zwolniony z mocy ustawy, Sąd na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 k.p.c. obciążył stronę pozwaną ad 1, jako przegrywającą proces. Koszty te obejmowały opłatę sądową od części pozwu, w której uwzględniono powództwo, czyli kwotę 949 zł (5 % z 18 983,10 zł) oraz koszty wynagrodzenia biegłej sądowej, przyznanych prawomocnymi postanowieniami tut. Sądu w łącznej kwocie 2.349,16 zł. Sąd obciążył stronę pozwana ad 1 w całości kosztami wynagrodzenia biegłej sądowej, gdyż powództwo okazało się słuszne co do zasady. W punkcie X sentencji wyroku Sąd, na podstawie art. 3 ust. 2 pkt 1 w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sadowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 623 ze zm.), nakazał stronie pozwanej ad 2 uiścić za rzecz Skarbu Państwa kwotę 2.632,00 zł tytułem opłaty od zgłoszonego powództwa wzajemnego, która tymczasowo została poniesiona przez Skarb Państwa. W punkcie XI sentencji wyroku nieuiszczonymi kosztami sądowymi w postaci pozostałej części opłaty od pozwu, od uiszczenia której powód był zwolniony z mocy ustawy, Sąd na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. obciążył Skarb Państwa. Rozstrzygnięcie w punkcie XII sentencji wyroku w przedmiocie rygoru natychmiastowej wysokości znajduje podstawę w art. 477 2 § 1 k.p.c. W świetle dokonanych ustaleń, uznając za całkowicie niewiarygodne przedstawione przez stronę pozwaną zaświadczenie o zarobkach, Sąd jako podstawę wyjścia do jego ustalenia przyjął wynagrodzenie powoda z trzech ostatnich miesięcy (grudzień 2013 r. – luty 2014) otrzymane z umowy o pracę oraz umowy zlecenia. Przy takim założeniu średnie miesięczne wynagrodzenie powoda wynosiło 3.481,92 zł brutto. Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji wyroku.