← Polska

XVI Ca 984/17

Sygn. akt XVI Ca 984/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 marca 2018 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku XVI Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący - SSO Jarosław Z

§ 11 k.p.c.

wraz z ograniczonym terminem ich zgłaszania (art.

§ 2) a z drugiej determinuje sposób ich rozpoznania oraz orzekania (art.

505 10 k.p.c. – (...) k.p.c.) oraz sposób sporządzenia uzasadnienia przez sąd II instancji, pozwalając wyjaśnić samą podstawy prawną wyroku z przytoczeniem przepisów prawa (art. 505 13 § 2 k.p.c.). W efekcie kompetencje sądu odwoławczego sprowadzają się głównie do funkcji kontrolnych (rewizyjnych). Najistotniejsze znaczenie ma to, że wśród ewentualnych oznaczonych przez ustawodawcę podstaw apelacji uproszczonej nie ma zarzutów dotyczących ustaleń faktycznych. Możliwe jest jedynie zarzucanie naruszeń konkretnych przepisów postępowania odnoszących się do tych ustaleń, pod warunkiem jednak wykazania prawdopodobieństwa kauzalności miedzy tymi zarzutami a wynikami postępowania (art.

§ 1

1 pkt 2 k.p.c.), bo apelację tę można oprzeć jedynie na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na zarzutach naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy (art.

§ 11 k.p.c.).

Stosując te reguły trzeba wszak dodatkowo pamiętać, jako że w myśl art.

§ 2k.p.c.

po upływie terminu do wniesienia apelacji niedopuszczalne jest przytaczanie dalszych zarzutów (przyczyn, na których oparto wnioski apelacyjne), inaczej niż w apelacji zwykłej, sąd rozpoznający apelację uproszczoną związany jest zarzutami podniesionymi przez skarżącego w apelacji. Stąd zdefiniowanie podstaw apelacji, podobnie jak w przypadku skargi kasacyjnej, ma doniosłą w skutkach dla powodzenia środka zaskarżenia wymowę. W uchwale Sądu Najwyższego

(7)z dnia 31 stycznia 2008 r. (III CZP 49/07, OSNC 2008), Sąd ten przyjął, że sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Jednakże w uzasadnieniu tej uchwały przypisał apelacji w postępowaniu uproszczonym charakter apelacji ograniczonej wiążący się z zakazem przytaczania dalszych zarzutów po upływie terminu do wniesienia apelacji. Apelacja ograniczona – w odróżnieniu od apelacji pełnej, funkcjonującej w postępowaniu zwykłym – ma inne cele; jej funkcją nie jest ponowne rozpoznanie sprawy, lecz wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez sąd I instancji. Sąd apelacyjny nie rozpoznaje powództwa (roszczenia), lecz tylko ocenia trafność (słuszność) zaskarżonego rozstrzygnięcia. Apelacja ograniczona wiąże sąd apelacyjny, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do tego, co w apelacji zarzuci skarżący ( tantum devolutum, quantum appellatum). Wprowadzając apelację ograniczoną, ustawodawca jednocześnie określa zarzuty, jakimi może posługiwać się skarżący. Ponadto Sąd Najwyższy zaznaczył, że apelacja ograniczona nie służy – jak apelacja pełna – badaniu trafności (słuszności) zaskarżonego orzeczenia z punktu widzenia zgodności z rzeczywistością (z rzeczywistym stanem prawnym i faktycznym), lecz z punktu widzenia jego zgodności z materiałem procesowym pozostającym w dyspozycji sądu orzekającego; w centrum uwagi sądu II instancji pozostaje zaskarżone orzeczenie i ocena jego poprawności, nie zaś rozpoznanie sprawy i orzekanie in merito. To co powiedziano sprawia, że pismo skarżącego pozwanego z dnia 7 grudnia 2017r., złożone już po upływie terminu do wniesienia apelacji (k. 325) nie mogło być uznane z uzupełnienie zarzutów apelacyjnych, a co najwyżej za ich podtrzymanie w świetle stanowiska apelacyjnego pozwanego, a Sąd zarzutami pierwotnie zgłoszonymi musiał czuć się związany w całej ich rozciągłości. Tak samo kolejno zgłaszane dowody w toku postępowania apelacyjnego, które mają charakter nowości, należało pominąć w podstawach niniejszego orzekania. Ponieważ apelacja pozwanego jest dalej idąca, rozważania, w przedstawionym kontekście normatywny, należało od niej rozpocząć. Pozwany w postępowaniu przed Sądem Rejonowym podniósł zarzut niedopuszczalności drogi sądowej z uwagi na zawisłość sporu w tej samej sprawie pomiędzy tymi samymi stronami, domagając się odrzucenia pozwu (pismo procesowe pozwanego z dnia 6 lutego 2017r. k. 146). Postanowieniem z dnia 27 marca 2017r. Sąd Rejonowy na mocy art. 222 k.p.c. oddalił ten zarzut, którego uwzględnienie uzasadniałoby odrzucenie pozwu, podając w ustnych motywach rozstrzygnięcia (motywacja pominięta w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku), iż analiza akt sprawy I C 765/15, nie uzasadnia tego zarzutu, albowiem obie sprawy dotyczą odmiennych podstaw faktycznych żądania (protokół rozprawy k. 191). Mając ku temu sposobność prawną, pozwany nie zaskarżył wydanego orzeczenia (art. 394 § 1 pkt 1 k.p.c.). W apelacji również nie przytoczył zakorzenionych w jednej i drugiej sprawie argumentów uzasadniających jego stanowisko, powołując się na ogólne stwierdzenia o tożsamości podmiotowej i przedmiotowej sprawy, dodając, że dotyczą one tego samego czasookresu. Ponieważ Sąd Okręgowy zobligowany jest z urzędy baczyć na zachowanie warunków ważność postępowania przed Sądem pierwszej instancji, samodzielnie zapoznał się z aktami sprawy I C 765/17 celem oceny zakresów każdego z postępowań. Przedmiotowe granice zawisłości sporu z art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. wyznaczają – żądanie udzielenia ochrony prawnej w sposób i w zakresie wskazanym w pozwie oraz podstawa faktyczna żądania (wyrok SN z dnia 24 marca 2011 r., I CSK 451/10). Tożsamość roszczeń zachodzi, kiedy sąd ma w obu sprawach orzec o tym samym, dysponując tymi samymi faktami, które mają spowodować ocenę tego samego żądania i kiedy rozstrzygnięcie jednej ze spraw oznacza rozstrzygnięcie także drugiej (por. postanowienie SN z dnia 1 czerwca 2011 r., II CSK 427/10 oraz z dnia 24.10.2012 r., I CSK 100/11). Tożsamość przedmiotu uprzedniego orzeczenia oraz kolejnego powództwa, wykluczająca możliwość jego merytorycznej oceny i uzasadniająca odrzucenie pozwu, zachodzi w przypadku jednakowej podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia oraz ponownego żądania powoda, przy czym przesłanki te muszą wystąpić kumulatywnie (por. postanowienie SN z dnia 14 marca 2014 r., III CSK 124/13). W świetle dokonanej abstrakcyjnie oceny prawnej zawisłości sporu należało przychylić się do oceny in concreto dokonanej przez Sąd pierwszej instancji. Ponieważ w rozważaniach Sądu Rejonowego zabrakło szczegółowych wskazań co do podstaw żądania pozwu w jednej i drugiej sprawie, definiujących zakres zawisłości, należy dodatkowo wskazać, że odnoszą się one do innych okresów, w szczególności uwzględnione w niniejszej sprawie rozliczenie kosztów wody obejmuje okres począwszy od 1 stycznia 2014r., zaś sprawa I C 765/15 dotyczy kosztów z tego samego tytułu, lecz za okres do 31 grudnia 2013r. Drugi zarzut niweczący roszczenie powoda dotyczy podniesionego zarzutu przedawnienia „wszelkich roszczeń objętych sporem”. Autor apelacji zarzutu tego nie uzasadnił ani pod względem faktycznym, ani tym bardziej prawnym. Obowiązek uiszczenia – będących przedmiotem sporu - opłat eksploatacyjnych przez osoby, którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego wynika, jak to zauważył w części motywacyjnej uzasadnienia wyroku Sąd Rejonowy, z art. 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000r. o spółdzielniach mieszkaniowych. Świadczenia płatne są miesięcznie na rzecz spółdzielni mieszkaniowej. W tym ujęciu niewątpliwie mają charakter okresowy. Są bowiem płatne periodycznie, stanowią świadczenia samodzielne, z założenia powtarzalne, o nieokreślonym czasie trwania, nieskładające się na z góry ustaloną całość, które to cechy w doktrynie i orzecznictwie uznaje się za identyfikujące świadczenia okresowe (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2005 r., III CZP 42/04; wyrok SN z dnia 7 stycznia 2009 r., II CSK 409/08 oraz z dnia 18 maja 2012 r., IV CSK 490/11). Termin przedawnienia takich roszczeń wynosi 3 lata (art. 118 k.c.). Ponieważ spór dotyczy okresu od 1 stycznia 2014r. do 31 grudnia 2014r., a pozew przerywający bieg przedawnienia został wniesiony we wrześniu 2015r., nawet najkrótszy ogólny termin przedawnienie nie mógł przekształcić spornego zobowiązania w niezaskarżalne, którego wykonania na skutek upływu terminu przedawnienia, nie mógłby skutecznie przed Sądem dochodzić powód. O powodzeniu apelacji nie mogą w zasadzie współdecydować zarzuty prawa materialnego i procesowego w kwestiach faktycznych, jeżeli w apelacji nie wykazano, iż prawo materialne zostało naruszone także w kwestionowanym przez skarżącego stanie faktycznym sprawy, albowiem co do zasady brak uchybień w zakresie formalnym stwarza możliwość dokonania oceny prawidłowości zastosowania norm prawa materialnego. W związku z tym powodzenie apelacji pozwanego w istocie zależało od uwzględnienia zarzutów prawa procesowego, albowiem naruszenie prawa materialnego, które z uwagi na negatywne dla pozwanego ustalenia faktyczne, w istocie mogły się sprowadzać do zarzutu obrazy art. 6 k.c., skoro przesłanką uwzględnienia powództwa było stwierdzenie, że powód wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku wykazania okoliczności stanowiących podstawę uwzględnionego roszczenia. Konsekwencją braku uzasadnienia dla takiego stwierdzenia winno być zgodnie z art. 6 k.c. oddalenie powództwa także w części uwzględnionej (por. wyroki SN z dnia 13 czerwca 2000 r., V CKN 64/00; z dnia 15 października 2004 r., II CK 62/04, z dnia 8 listopada 2005 r., I CK 178/05 oraz z dnia 15 lutego 2008 r., I CSK 426/07). Sąd Okręgowy tego typu uchybień prawa procesowego się nie dopatrzył. Podstawowy argument, którym uczyniono punkt odniesienia dla tego rodzaju zarzucalności, sprowadza się do podważenia prawidłowości przeprowadzonego postępowania dowodowego, albowiem z naruszeniem przepisów KPC traktujących o koncentracji materiału procesowego, przy czym z drugiej strony podnosi się w nim, iż ta sama miara staranności procesowej, nie została przyjęta względem pozwanego, albowiem jego „twierdzenia”, jako spóźnione, nie zostały przez Sąd Rejonowy na ostatniej rozprawie uwzględnione. Zarzut ten z trojakiego powodu nie mógł odnieść skutku. Po pierwsze, autor apelacji pomija okoliczność, iż polski KPC zrezygnował z zasady prekluzji dowodowej, na rzecz dyskrecjonalnej kompetencji Sądu, jeżeli chodzi o ocenę nowości w postępowaniu rozpoznawczym. Sąd orzekający bada przede wszystkim, czy zgłoszone dowody lub twierdzenia nie spowodują zwłoki w rozpoznaniu sprawy (art. 6 § 2 k.p.c., art. 207 § 6 k.p.c., art. 217 § 2 i 3 k.p.c., art. 242 k.p.c., art. 344 § 2 k.p.c., art. 493 § 1 k.p.c., art. 503 § 1 k.p.c.). (...) dowodowa stron może zostać również zastąpiona, choć nie w sposób arbitralny, lecz uzasadniony okolicznościami sprawy, ale jednak, działaniem sądu z urzędu (art. 232 k.p.c.). Niemniej dopuszczenie dowodu z urzędu, które w skutkach jest równoważne z działaniem sądu na skutek opóźnionej inicjatywy dowodowej danej strony, mieści się w kręgu uprawnień sądu i skorzystanie z tego uprawnienia nie może być generalnie poczytane za uchybienie procesowe (por. wyrok SN z dnia 8 grudnia 2016r., II UK 484/15). Po trzecie, zarzucając naruszenie równowagi stron, poprzez oddalenie wniosku pozwanego na ostatniej rozprawie, skarżący zapomina o stylizacji obecnie obowiązujących przepisów prawa zmierzających do koncentracji materiału procesowego. Inny jest bowiem wpływ na szybkość postępowania wniosków zgłaszanych przed zamknięciem rozprawy, a inny, gdy sytuacja taka ma miejsce we wcześniejszym toku postępowania, zanim zostaną przeprowadzone inne zaplanowane czynności procesowe. Po czwarte, pozwany nie może aktualnie zasłaniać się zaniechaniem przez Sąd Rejonowy uwzględnienia jego wniosków zgłoszonych na ostatniej rozprawie, bo nie zareagował zastrzeżeniami do protokołu rozprawy w trybie art. 162 k.p.c. Decyzja Sądu nie poddaje się zatem na tym etapie postepowania apelacyjnego kontroli. Pozwany w opisie zarzutu podnosi również zaniechanie wykrycia prawdy obiektywnej. Przede wszystkim ogólnie błędne jest przeświadczenie, że na skutek zmian legislacyjnych w obrębie procedury cywilnej w 1996r. i dalszych, ustawodawca polski zrezygnował z „prawdy”. Pomijając spory terminologiczne i semantyczne co do rodzajów prawdy, teza taka byłaby zbyt uproszczona, chociażby z uwagi na wiele regulacji prawnych pozostawionych, a nawet dodanych do KPC, odwołujących się do prawdy jako niezmiennego aksjomatu wyznaczającego wciąż ten sam cel postępowania sądowego cywilnego (por. najbardziej jaskrawe przykłady art.: 3 k.p.c., art. 6 § 1 k.p.c., art. 212 § 1 k.p.c.). Na przykład nowelizacja art. 316 k.p.c. w 1996r. i wyeliminowanie z przesłanek warunkujących dopuszczalność zamknięcia rozprawy okoliczność w postaci „dostatecznego wyjaśnienia sprawy” nie świadczy o zarzuceniu prawdy w procesie cywilnym a co najwyżej – w świetle innych przepisów KPC – o przemodelowaniu procesu cywilnego i położeniu nacisku na inne mechanizmy dochodzenia do prawdy. Innymi słowy zmienił się sposób jej dociekania poprzez dyscyplinowanie stron procesu cywilnego. Oznacza to, że zgodna z rzeczywistością podstawa faktyczna rozstrzygnięcia nie przestała być celem procesu cywilnego, gdyż taka jest jedna z jego cech opisujących istotę postępowania cywilnego, i w takim zakresie ma rację pozwany, lecz nie zwalniało go to od wykorzystania narzędzi procesowych, aby do prawdy tej dotrzeć, nawet gdy, Sąd dopuściłby się uchybień procesowych, zgłaszając odpowiednie zarzuty w toku postepowania pierwszo-instancyjnego. Poza tym z jednej strony pozwany zarzuca Sądowi wykroczenie poza skoncentrowany w pozwie materiał dowodowy, a z drugiej strony podnosi do rangi zasady procesu cywilnego prawdziwość podstawy faktycznej wyroku, która rzekomo została naruszona przez Sąd Rejonowy. O powodzeniu apelacji nie mógł zdecydować zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. co do zeznań świadka I. P.
(2), a to z tego względu, że posłużyły one jedynie do uwiarygodnienia dowodu z dokumentów, na których Sąd Rejonowy oparł swoje rozeznanie co do odpowiedzialności pozwanego w zakresie zastosowania pkt 4.14 Regulaminu, którego wiążący charakter prawny i jego doniosłość oraz znaczenie z punktu widzenia celu, któremu jego uchwalenie służyło, zostało wystarczająco jasno opisane przez Sąd Rejonowy, także w kontekście pewnego aksjomatu rzutującego na potrzebę dyscyplinowania zobowiązanych do ponoszenia opłat za wodę na rzecz spółdzielni. Sąd Rejonowy w podstawach faktycznych wyroku bardzo szeroko przywołał naganne zachowania pozwanego, który począwszy od 2011r. do 2015r., nie udostępniał mieszkanie w celu wymiany wodomierza, uniemożliwiając także kontrolę układu pomiarowego i weryfikację dokonywanych przez pozwanego odczytów. Stąd przekazywana pozwanemu informacja o zastosowaniu wobec niego opłat ryczałtowych w wysokości dwukrotności średniego zużycia z poprzedniego analogicznego okresu rozliczeniowego (od 1 stycznia 2014r. do 31 maja 2014r.) oraz dwukrotności iloczynu największego zużycia zimnej wody przez lokal w budynku, w którym znajduje się lokal pozwanego (od 1 czerwca 2014r. do 31 stycznia 2014r.) odpowiednio do wersji regulaminu obowiązującej w danym okresie. Trzeba tu przypomnieć, że nie tylko sam fakt uniemożliwienia wymiany wodomierza w celu zapewnienia jego legalizacji uzasadniał naliczenie opłaty ryczałtowej w podwyższonej wysokości, ale również uniemożliwienie przedstawicielowi spółdzielni dokonanie odczytu na dzień 31 grudnia 2014r.. celem dokonania odczytu kontrolnego (pkt 4.14 Regulaminu). Pozwany w uzasadnieniu apelacji, czynił to również w postępowaniu przed Sądem Rejonowym, dokonuje własnych wyliczeń powołując się na dokonane wpłaty. Pamiętając, że przedmiotem kontroli instancyjnej w apelacji uproszczonej nie są ustalanie faktyczne, chyba że ich podważenie jest wynikiem powiązania z naruszeniem określonych przepisów prawa procesowego, czego w tym przypadku skutecznie nie przeprowadzono, Sąd Rejonowy jednoznacznie wskazał, iż rozliczenia powoda uwzględniały wpłaty dokonane przez pozwanego w postaci zaliczek i wpłaty te pomniejszały wysokość kosztów przypadających na pozwanego. Pozwany zaś nie wykazał, że dokonał innych jeszcze wpłat, które powinny być zaliczone na poczet kosztów zużycia wody w którymkolwiek z okresów objętych żądaniem pozwu. W konsekwencji powództwo podlegało uwzględnieniu co do kwoty 5.224,98 zł, będącej sumą kosztów zużycia wody za okres od 1 stycznia 2014 r. do 31 maja 2014 r. – 2.347,26 zł) i za okres od 1 czerwca 2014 r. do 31 grudnia 2014 r. – 2.877,72 zł) wraz z odsetkami za opóźnienie (pkt I wyroku). Przedmiotem kontroli Sądu odwoławczego, z opisanej na wstępie przyczyn procesowych, nie mógł stać się dokonany w apelacji opis wyprowadzenia z materiału dowodowego sprzecznych ustaleń faktycznych, jakoby raz Sąd przyjął, że pozwany nie przekazywał odczytów, a innym razem, że nie mogły stanowić one miarodajnego źródła wyliczenia rzeczywistego zużycia wody. Przede wszystkim jednak istotna jest ostatnia kwestia, że pozwany bezsprzecznie nie poddał się normom obowiązującego go prawa wewnętrznego spółdzielni w postaci uchwalonego Regulaminu, co w konsekwencji doprowadziło do wyliczenia opłaty w oparciu o pkt 4.14 Regulaminu, przed czym wcześniej był o tym wielokrotnie uprzedzany. Dopiero w grudniu 2015r. doszło do uwzględnienia przez pozwanego obowiązujących go postanowień prawa spółdzielczego i udostępnienia mieszkania w celu wymiany wodomierza. Pozwany pomija również fakt, iż Sąd Okręgowy, nie mógł przeciwstawić zeznaniom świadka I. P.
(2)zeznań pozwanego, albowiem ten ostatni dowód został przez Sąd Rejonowy pominiętych bez zastrzeżeń pozwanego (art. 162 k.p.c.). Ostatni zarzut dotyczy naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., którego treść odnosi się do wadliwie wyjaśnionej podstawy prawnej rozstrzygnięcia (art. 14 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych) oraz do odmowy dania wiary twierdzeniom pozwanego o dokonywaniu przez niego odczytów licznika. Przepis art. 328 § 1 k.p.c. może stanowić normatywny wzorzec kontroli apelacyjnej w wyjątkowych i w szczególnych przypadkach znacząco dokonanych uchybień temu przepisowi. Przypomnieć więc wystarczy, że w art. 328 § 2 k.p.c. uregulowana została konieczna zawartość uzasadnienia wyroku. Uzasadnienie jest sporządzane po rozstrzygnięciu sprawy, stąd z reguły wady uzasadnienia nie mogą mieć wpływu na jej wynik. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. może stanowić uzasadnioną podstawę środka zaskarżenia tylko wówczas, gdy mankamenty uzasadnienia uniemożliwiają dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom określonym w przepisie art. 328 § 2 k.p.c. tak w zakresie wskazania podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku, jak i w zakresie wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa przestawionych w jego uzasadnieniu. Przede wszystkim, sam autor apelacji zauważył, iż przytoczona w ostatnim fragmencie uzasadnienia wyroku jego podstawa prawna – art. 14 ust. 1 ustawy - rozstrzygająca o normie indywidualno-konkretnej, na mocy której Sąd uczynił pozwanego zobowiązanym do zapłaty kwoty 5.224,98 zł, wynika z oczywistej omyłki, a nie zmierzonego działania Sądu, skoro za punkt wyjścia rozważań Sąd ten przyjął art. 4 ustawy, przytaczają jego treść. Poza tym zakres odniesienia normatywnego art. 14 ustawy jest tak odległy od przedmiotu niniejszej sprawy (dotyczy ochrony praw spółdzielczych mieszkaniowych w razie śmierci małżonka), że powiązanie kauzalne tego przepisu z wynikiem niniejszej sprawy, nie jest nawet możliwe. Co się zaś tyczy powiązania art. 328 § 2 k.p.c. z oceną wiarygodności materiału procesowego, to jeżeli Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku nie pominął oceny dowodów, wyprowadzając na tej podstawie określone wnioski faktyczne, choćby z nimi nie zgadzała się strona, wówczas chybiony jest zarzut naruszenia przez ten sąd art. 328 § 2 k.p.c., gdyż jego domeną mógłby być wtenczas adekwatnie do sytuacji procesowej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. lub błędnych ustaleń faktycznych. Zatem apelację pozwanego na mocy art. 385 k.p.c. należało oddalić w całości. Na taką samą ocenę zasługiwała apelacja powoda, wobec trafnego spostrzeżenia Sądu a quo, że „ Właściwie nie było jasne, jakie dokładnie obejmuje ono składniki kosztów przypadających na pozwanego z tytułu przysługującego mu prawa do lokalu, z czego dokładnie wynika obowiązek ich poniesienia, jakiego okresu dotyczą i jak zostały obliczone. Na poparcie tej części powództwa powódka złożyła wyłącznie „odpis zestawienia pozycji rozrachunkowych z dnia 7 kwietnia 2014 r.” (k. 3, 18) i „odpis informacji o wysokości opłat eksploatacyjnych od miesiąca czerwca 2014 r.” (k. 3, 19). W każdym z tych dokumentów należności opisano tak ogólnie, nieściśle i nieprecyzyjnie, że nie dało się w żaden sposób ustalić zasadności obciążania pozwanego tymi należnościami i ich wysokości”. Na stronie procesu spoczywają dwa istotne ciężary. Obok ciężaru dowodzenia ( onus probandi) istnieje jeszcze ciężar przytoczenia twierdzeń o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy ( onus proferendi). Obowiązkom tym nie można przypisywać treści samodzielnej i od siebie niezależnej. Przeciwnie ciężar udowodnienia musi się odnosić do twierdzeń i zarzutów istotnych z punktu widzenia zasadności dochodzonych roszczeń. Zgłoszenie wniosków dowodowych nie stanowi zatem dostatecznej podstawy dla odstąpienia od formułowania prawnie istotnych twierdzeń. Tylko bowiem zarzuty i twierdzenia o doniosłym znaczeniu dla wyniku sprawy mogą stanowić kryterium potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy bez zbędnej zwłoki. Innymi słowy ciężar przytoczenia faktów wyprzedza ciężar ich dowodzenia. Tylko w tej sytuacji Sąd ma możliwość dokonania rzeczywistej oceny okoliczności faktycznych sprawy, realizując powinność sądowej kontroli legalności roszczenia oraz ma możliwość skontrolowania przyjętego kierunku inicjatywy dowodowej, a pozwanemu zachowanie tych reguł pozwala na podjęcie merytorycznej i realnej obrony poprzez inicjowanie czynności procesowych obronnych adekwatnych do twierdzeń, stanowiących podstawę faktyczną skierowanych przeciwko niemu roszczeń. W tym kontekście nie bez racji zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji na deficyt okoliczności faktycznych przedstawionych w pozwie. Przede wszystkim zgodnie z przedstawionymi ciężarami powód winien najpierw przedstawić szczegółowo twierdzenia, z których wynikałoby w jaki sposób powstała należność główna w dochodzonej wysokości, skoro zgodnie z uzasadnieniem pozwu szczegółowo przedstawionym co do kosztów zużycia wody, była ona wyższa do kwoty ogólnie żądanej. Dopiero wówczas możliwa byłaby realna, a nie tylko pozorna i iluzoryczna, konfrontacja podstaw faktycznych żądania z zaoferowanym, na tak postulowanym przez powoda stanem faktycznym sprawy, materiałem dowodowym. Po myśli art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. materiał dowodowy, jak go przedstawia w apelacji powód, nie może być samodzielnym źródłem poszukiwania przez Sąd dla uzasadnienia abstrakcyjnie określonej w podstawie faktycznej żądania jego wysokości oraz tytułu prawnego, z którego ono (żądanie co do zasady i wysokości) wynika. Jeżeli więc z pozwu nie wynikają, chociażby opisane generalnie, podstawy żądania, materiał dowodowy nie powinien skłaniać Sądu do samodzielnych w tym zakresie działań poprzez „dopasowywanie” dowodów do dla uzasadnienia wyrażonej w żądaniu pozwu normy, której ochrony prawnej poszukuje inicjujący proces powód. Dlatego już wstępnie należało odrzucić argumentację apelacji, że „z przedłożonych przez powoda dokumentów wynikało źródło obowiązku poniesienia przez pozwanego opłaty, okres oraz sposób jej obliczenia, jeżeli z samego uzasadnienia pozwu wynika tylko, że „pozwany tylko częściowo płacił na pokrycie kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości”. Ponadto o dowolnym podejściu powoda do podstaw faktycznych żądania świadczy choćby fakt, iż różnica pomiędzy uwzględnionym żądaniem pozwu (5.224,98 zł) a jego wysokością, pierwotnie określoną w pozwie (5.535,37 zł), nie równa się kwocie zaskarżenia 403,48 zł, lecz wynosi 310, 39 zł. Powód bowiem uzasadniając zakres zaskarżenia, dopiero jakby na tym etapie postępowania dokonał rekonstrukcji podstawy faktycznej żądania odwołując się do konkretnych dokumentów rozliczeniowych. Z tego względu Sąd odwoławczy odrzucił argumentację apelacji opartą na błędnym przekonaniu, że Sąd Rejonowy miał obowiązek doszukiwania się w przedstawionym mu materiale dowodowym okoliczności nie wynikających z twierdzeń pozwu, gdy tylko zważyć, że powód zgodnie z przepisami KPC ma obowiązek przedstawienia najpierw twierdzeń i następnie dowodów na ich poparcie, a nie samych dowodów (por. art. 212 § 1 k.p.c., art. 217 k.p.c.). Zatem również apelację powoda na mocy art. 385 k.p.c. należało oddalić w całości.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.