Sygn. akt VI U 437/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 marca 2018 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodnicząca: SSO
k.p.c. sposobów rozpoznania odwołania przez sąd, ustawodawca nie przewidział stwierdzania nieważności decyzji organu rentowego, nawet przy odpowiednim stosowaniu art. 180 § 1 k.p.a. Co więcej, sądowi powszechnemu nie przyznano prawa uchylania wydanych przez organ decyzji, nawet gdy są one dotknięte istotnymi wadami. Sąd ubezpieczeń społecznych - jako sąd powszechny - może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego (tak m.in. uchwały Sądu Najwyższego z 21 listopada 1980 r., III CZP 43/80; z 27 listopada 1984 r., III CZP 70/84 oraz z 21 września 1984 r., III CZP 53/84). Stwierdzenie takiej wady następuje jednak tylko dla celów postępowania cywilnego i ze skutkami dla tego tylko postępowania. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela nadto stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z 28 maja 2002 r., II UKN 356/01, iż postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest samodzielnym postępowaniem administracyjnym ograniczającym się do ustalenia, czy decyzja dotknięta jest jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1-7 k.p.a. Rozstrzygnięcie kończące to postępowanie następuje w drodze decyzji (art. 158 § 1 k.p.a.) podejmowanej przez organ administracji publicznej (art. 156 § 1 k.p.a.), toteż orzekanie w tej kwestii przez sąd powszechny byłoby naruszeniem kompetencji właściwego organu administracji publicznej. Co za tym idzie, tym bardziej brak jest podstaw do dokonywania przez sąd powszechny oceny, czy organ rentowy dopuścił się w toku prowadzonego przez siebie postępowania innych nieprawidłowości, mniejszej wagi, bo nie skutkujących nieważnością decyzji. Jedynym narzędziem jakie w tym zakresie ustawodawca przyznał sądom powszechnym jest to, o jakim mowa w przepisie art. 467 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego. Norma ta stanowi, iż jeżeli w toku wstępnego badania sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych okaże się, że występują istotne braki w materiale, a przeprowadzenie jego uzupełnienia w postępowaniu sądowym byłoby połączone ze znacznymi trudnościami, przewodniczący lub wyznaczony przez niego sędzia może zwrócić organowi rentowemu akta sprawy w celu uzupełnienia materiału sprawy. To samo dotyczy wypadku, w którym decyzja organu rentowego nie zawiera: 1) podstawy prawnej i faktycznej; 2) wskazania sposobu wyliczenia świadczenia; 3) stosownego pouczenia o skutkach prawnych decyzji i trybie jej zaskarżenia. Z powyższego przepisu wynika więc jasno, że nawet jeśli wydana przez organ decyzja nie spełnia wymogów stawianych przepisem art. 107 k.p.a., sąd nie może tylko z tego powodu jej zmienić (a tym bardziej uchylić), a ma co najwyżej uprawnienie do dokonania zwrotu akt w celu usunięcia przez organ uchybień jakich ten się dopuścił. W tym miejscu trzeba też podkreślić, iż sąd nie miał w ogóle możliwości uwzględnienia zgłaszanego przez Z. B. żądania uchylenia decyzji z 17 marca 2016 r. oraz 10 marca 2017 r. i przekazania Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w S. sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy, występujący w niniejszej sprawie w roli sądu pierwszej instancji i działający na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego nie ma bowiem możliwości wydania orzeczenia o takiej treści. W myśl przepisów zamieszczonych w art.
k.p.c. zasadniczą rolą sądu ubezpieczeń społecznych jest merytoryczne rozpoznanie kwestii objętych zaskarżoną decyzją i wydanie bądź to orzeczenia o zmianie tej decyzji i rozstrzygającego co do istoty sprawy, bądź oddalenie odwołania, jeżeli nie ma podstaw do jego uwzględnienia (§ 1 i 2 ww. przepisu). W drodze wyjątku od powyższych reguł Kodeks postępowania cywilnego przewiduje możliwość uchylenia decyzji organu rentowego i przekazania do ponownego rozpoznania wyłącznie w dwóch przypadkach: określonym w art.
§ 4
k.p.c., to jest w sprawie o świadczenie z ubezpieczeń społecznych, do którego prawo jest uzależnione od stwierdzenia niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji albo stwierdzenia stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, jeżeli podstawę do wydania decyzji stanowi orzeczenie lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub orzeczenie komisji lekarskiej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i odwołanie od decyzji opiera się wyłącznie na zarzutach dotyczących tego orzeczenia, oraz w sytuacji określonej w art.
a k.p.c., to jest w przypadku orzekania przez sąd drugiej instancji, który może uchylić wyrok sądu pierwszej instancji i poprzedzającą go decyzji organu rentowego. Żadna z opisanych powyżej sytuacji w niniejszej sprawie jednak nie wystąpiła, gdyż przedmiotem sporu nie były świadczenia związane z niezdolnością ubezpieczonego do pracy. Ponadto sprawa była rozpatrywana przez tutejszy sąd występujący jako sąd pierwszej, nie zaś drugiej instancji. Z tych też względów Sąd Okręgowy nie miał żadnych przewidzianych w Kodeksie postępowania cywilnego podstaw do wydania orzeczenia zgodnie z żądaniem strony odwołującej. W ocenie sądu odwołujący miał jednak rację, gdy twierdził, że zaskarżona przez niego decyzja z 17 marca 2016 r. była wadliwa pod względem formalnym. Z treści decyzji oraz z jej uzasadnienia nie wynikało bowiem w ogóle jakie ustalenia faktyczne legły u podstaw jej wydania. ZUS O/S. wskazał tylko ogólnie ile wynosi kwota zaległych jego zdaniem składek na poszczególne fundusze za objęte decyzją miesiące i lata, nie wyjaśniając jednocześnie jak wyliczył ową należność i z czego owe wyliczenia wynikają. Z treści decyzji nie wynika, aby jej integralną część stanowił załącznik, w którym znajdują się dane dotyczące należności składkowych. Dodatkowo z decyzji tej nie wynika także z jakich okoliczności organ wywodził, iż na Z. B.
(1)ciążył w ogóle obowiązek uiszczania jakichkolwiek składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne i Fundusz Pracy w okresach objętych decyzją – w szczególności z jakiego tytułu ten obowiązek powstał, czy są to np. składki związane z zatrudnianiem pracowników, czy też nie. Organ rentowy nie podał także w tej decyzji konkretnej podstawy prawnej, w oparciu o którą wydał tę konkretną decyzję; podane w treści decyzji przepisy mają charakter wyłącznie ogólny i nie odnoszą się do okoliczności tej konkretnej sprawy. Z tych też względów zarządzeniem Przewodniczącej z 5 grudnia 2016 r., wydanym na podstawie art. 467 § 4 pkt 2 k.p.c. akta zostały zwrócone organowi rentowemu. W wykonaniu tego zarządzenia organ uzupełnił wskazane braki, wydając w dniu 10 marca 2017 r. kolejną decyzję, która obecnie była traktowana przez sąd jako punkt wyjścia do oceny merytorycznej zasadności stanowiska odwołującego. Powyższe – w świetle obowiązujących sąd ubezpieczeń społecznych jako sąd powszechny regulacji – należało uznać jako wystarczające i zamykające kwestię związaną z wadliwością formalną decyzji z 17 marca 2016 r. Co za tym idzie, istota sporu – w zakresie odnoszącym się do decyzji z 17 marca 2016r., uzupełnionej następnie decyzją z 10 marca 2017 r. – sprowadzała się wyłącznie do merytorycznej oceny prawidłowości decyzji organu rentowego w zakresie w jakim określił on wysokość zadłużenia Z. B.
(1)z tytułu nieopłaconych przez niego składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz na Fundusz Pracy należnych w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Jak już wzmiankowano na wstępie, postępowanie w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych ma charakter rozpoznawczy i merytoryczny, nie zaś formalny. Ustawodawca, zestawiając odmienne rodzaje postępowań (administracyjne i sądowe), przypisał sądowi ubezpieczeń społecznych funkcję kontrolną nad wcześniejszym rozstrzygnięciem organu rentowego. Organ rentowy dokonując oceny odnosi się do aktualnego stanu prawnego oraz bierze pod uwagę znany stan faktyczny i dowodowy. Wskazane okoliczności identyfikują decyzję organu rentowego. Rola kontrolna sądu koncentruje się na ocenie stanu rzeczy stanowiącej podstawę wydanej wcześniej decyzji. Zasadniczym celem postępowania przed sądem jest jednak merytoryczne rozstrzygnięcie o żądaniach strony, co do których powstał spór (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 1996 r., II URN 1/96). Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy trzeba przypomnieć, iż przedmiotem zaskarżonej decyzji z 17 marca 2016 r., uzupełnionej następnie decyzją z 10 marca 2017 r. był stan prowadzonego przez ZUS O/S. konta Z. B.
(1)jako płatnika składek. W wyniku przeprowadzonej przez siebie kontroli stanu owego konta organ rentowy ustalił bowiem, że po stronie Z. B. istnieje zadłużenie z tytułu nieopłaconych składek w łącznej wysokości 77.277,84 zł. Zadaniem sądu było więc w tej sytuacji ustalenie, czy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy faktycznie potwierdzał poczynione w obu zaskarżonych decyzjach ustalenia. Jeśli chodzi o przepisy prawa jakie znajdowały zastosowanie w niniejszej sprawie, to w pierwszej kolejności należało przywołać przepis art. 46 ust. 1 ustawy systemowej, stanowiący, że płatnik składek jest obowiązany - według zasad wynikających z przepisów ustawy - obliczać, potrącać z dochodów ubezpieczonych, rozliczać oraz opłacać należne składki za każdy miesiąc kalendarzowy. Ponadto, w myśl art. 47 ust. 1 pkt 1 tejże ustawy, płatnik składek opłacający składki wyłącznie za siebie w terminie do 10 dnia następnego miesiąca przesyła deklarację rozliczeniową, imienne raporty miesięczne oraz opłaca składki za dany miesiąc. Dalej, jak wynika z treści art. 47 ust. 2a ustawy, osoby prowadzące pozarolniczą działalność, opłacające składki wyłącznie za siebie lub osoby z nimi współpracujące, są zwolnione z obowiązku składania deklaracji rozliczeniowej lub imiennych raportów miesięcznych za kolejny miesiąc, jeżeli w ostatnio złożonej deklaracji rozliczeniowej lub imiennym raporcie miesięcznym zadeklarowały do podstawy wymiaru składek: 1) na ubezpieczenia społeczne - kwotę w wysokości najniższej podstawy wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność, obowiązującej je i osoby z nimi współpracujące; 2) na ubezpieczenie zdrowotne - kwotę w wysokości najniższej podstawy wymiaru określonej w art. 81 ust. 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2016 r. poz. 1793, z późn. zm.43)), obowiązującej je i osoby z nimi współpracujące, i nie nastąpiła żadna zmiana w stosunku do miesiąca poprzedniego, z zastrzeżeniem ust. 2c. Do składek na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Emerytur Pomostowych oraz na ubezpieczenie zdrowotne w zakresie: ich poboru, egzekucji, wymierzania odsetek za zwłokę i dodatkowej opłaty, przepisów karnych, dokonywania zabezpieczeń na wszystkich nieruchomościach, ruchomościach i prawach zbywalnych dłużnika, odpowiedzialności osób trzecich i spadkobierców oraz stosowania ulg i umorzeń stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące składek na ubezpieczenia społeczne (art. 32 powoływanej ustawy). Jeśli chodzi o zasady szczegółowe związane z rozliczaniem składek, to w okresie objętym zaskarżonymi decyzjami były one określone przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 kwietnia 2008 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu postępowania w sprawach rozliczania składek, do których poboru zobowiązany jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2008 r. nr 78, poz. 465). Stosownie do treści § 12 ust. 1 tego rozporządzenia, jeżeli wpłata składek na ubezpieczenia społeczne jest niższa od kwoty należnych składek rozliczonych w deklaracji za dany miesiąc kalendarzowy, zgodnie z zasadami określonymi w § 6 ust. 1 pkt 1, w pierwszej kolejności rozlicza się ją na pokrycie należnych składek na fundusz emerytalny i na otwarte fundusze emerytalne. Jeżeli wpłata, o której mowa w ust. 1, nie pokrywa w pełni należnych składek na fundusz emerytalny i na otwarte fundusze emerytalne, rozlicza się ją na częściowe pokrycie każdego z tych funduszy, proporcjonalnie do należnych kwot (ust. 2). Pozostała po rozliczeniu, o którym mowa w ust. 1, kwota wpłaty podlega podziałowi i zaliczeniu na pokrycie należnych składek na fundusz rentowy, fundusz chorobowy i fundusz wypadkowy, proporcjonalnie do kwot należnych składek na te fundusze, wynikających z rozliczenia dokonanego w deklaracji za dany miesiąc kalendarzowy (ust. 3). Stosownie do treści § 13 ust. 1 rozporządzenia, jeżeli wpłata składek na ubezpieczenia społeczne jest wyższa niż kwota należnych składek z tego tytułu wynikająca z rozliczenia dokonanego w deklaracji za dany miesiąc kalendarzowy, nadwyżkę pozostałą po pokryciu należnych składek na ubezpieczenia społeczne za dany miesiąc kalendarzowy zalicza się proporcjonalnie na pokrycie zaległych należności funduszu emerytalnego i otwartych funduszy emerytalnych, począwszy od zobowiązań o najwcześniejszym terminie płatności. Z kwoty pozostałej po rozliczeniu, o którym mowa w ust. 1, pokrywa się proporcjonalnie należności funduszu rentowego, funduszu chorobowego i funduszu wypadkowego, począwszy od zobowiązań o najwcześniejszym terminie płatności (ust. 2). Z kwoty pozostałej po rozliczeniu, o którym mowa w ust. 2, pokrywa się należności z tytułu składek na Fundusz Emerytur Pomostowych, począwszy od zobowiązań o najwcześniejszym terminie płatności (ust. 2a). Z kwoty pozostałej po rozliczeniu, o którym mowa w ust. 2a, pokrywa się należności z tytułu składek na ubezpieczenie zdrowotne, począwszy od zobowiązań o najwcześniejszym terminie płatności (ust. 3). Z kwoty pozostałej po rozliczeniu, o którym mowa w ust. 3, pokrywa się proporcjonalnie należności Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, począwszy od zobowiązań o najwcześniejszym terminie płatności (ust. 4). Zgodnie natomiast z treścią § 14 rozporządzenia, jeżeli wpłata na ubezpieczenie zdrowotne jest niższa od kwoty należnych składek rozliczonych w deklaracji za dany miesiąc kalendarzowy, to w odniesieniu do każdego ubezpieczonego podlega ona rozliczeniu proporcjonalnie do należnej kwoty składek na ubezpieczenie zdrowotne za danego ubezpieczonego do łącznej kwoty należnych składek na ubezpieczenie zdrowotne, rozliczonych w deklaracji za dany miesiąc kalendarzowy. Wreszcie, w zakresie zamieszczonego w decyzjach rozstrzygnięcia o odsetkach, należało zauważyć, iż stosownie do treści art. 23 ust. 1 ustawy systemowej, od nieopłaconych w terminie składek należne są od płatnika składek odsetki za zwłokę, na zasadach i w wysokości określonej w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa. Stan faktyczny w niniejszej sprawie sąd ustalił na podstawie dokumentów zgromadzonych przed organem rentowym oraz przedłożonych w toku postępowania przez odwołującego, których autentyczność nie była przez strony kwestionowana i nie budziła wątpliwości sądu. Zostały one sporządzone w sposób zgodny z przepisami prawa, przez uprawnione do tego osoby, w ramach ich kompetencji oraz w sposób rzetelny, stąd też zostały ocenione jako wiarygodne. Za okoliczności niesporne sąd uznał to, iż w okresie objętym zaskarżoną decyzją z dnia 10 marca 2017 r. Z. B.
(1)prowadził pozarolniczą działalność gospodarczą oraz to, że nie zatrudniał w tym okresie pracowników (czyli, że zaległość składkowa dotyczyła wyłącznie składek należnych za niego). Niespornym, stosownie do oświadczenia pełnomocnika organu rentowego z 22 września 2017 r., było również to, że odwołujący, jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą i nie zatrudniająca pracowników, nie miał obowiązku składania comiesięcznych deklaracji rozliczeniowych, a co za tym idzie, że mające znaczenie deklaracje ZUS tworzyły się systemowo, z urzędu, a przypis składek następował na podstawie obowiązującej w danym momencie minimalnej wysokości składek za osoby prowadzące działalność gospodarczą. Organ rentowy przyjął bowiem, że za poszczególne miesiące Z. B. miał obowiązek odprowadzenia składek w najniższej możliwej wysokości i to ustalenie sąd uznał za wiążące (odwołujący nie naprowadził dowodów, z których wynikałoby, że jednak składał jakieś deklaracje, z których wynikał obowiązek uiszczania składek w wyższej kwocie). Dalej należało zauważyć, że obie zaskarżone decyzje (pierwotna i kolejna, stanowiące uzupełnienie tej pierwszej) zostały wydane w oparciu o dokumenty rozliczeniowe i wpłaty zaewidencjonowanie na koncie płatnika w Kompleksowym Systemie Informatycznym ZUS ( (...)), z których wynika, że na koncie tym istnieje zaległość z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne oraz FP za okresy oraz w wysokości wskazanej w zaskarżonej decyzji. W tym miejscu koniecznym wydaje się podkreślenie, iż stosownie do treści art. 34 ust. 2 ustawy systemowej, informacje zawarte na koncie ubezpieczonego i koncie płatnika składek prowadzonych w formie elektronicznej, które przekazane zostały w postaci dokumentu pisemnego albo elektronicznego, są środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym i sądowym z zakresu ubezpieczeń społecznych. Tego typu dokument korzysta z waloru dokumentu urzędowego, w związku z czym, zgodnie z art. 244 ust. 1 k.p.c. stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. W myśl natomiast art. 252 k.p.c. strona, która zaprzecza prawdziwości dokumentu urzędowego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenia organu, od którego dokument ten pochodzi, są niezgodne z prawdą, powinna okoliczności te udowodnić. Mając powyższe na uwadze, trzeba podkreślić, iż w toku procesu Z. B. w istocie nie kwestionował ustalonej przez organ rentowy wysokości zaległości na FUS, FUZ oraz FP, nie przedłożył również żadnego dowodu na fakt pokrycia, na dzień wydania zaskarżonej decyzji, jakichkolwiek należności innych niż te uwzględnione przez organ rentowy. Tymczasem, mając na uwadze treść norm art. 3 i 232 k.p.c. to płatnik powinien w postępowaniu przed sądem nie tylko podważyć trafność poczynionych przez organ rentowy ustaleń, ale również wskazać na okoliczności i fakty znajdujące oparcie w materiale dowodowym, z których możliwym byłoby wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych z jego stanowiskiem reprezentowanym w odwołaniu od decyzji. Z. B.
(1)w toku procesu nie przedstawił jednak żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Trzeba przy tym podkreślić, iż na potrzeby niniejszego procesu organ rentowy dokonał jeszcze dodatkowego sprawdzenia wpłat na koncie płatnika Z. B.
(1), biorąc pod uwagę identyfikatory płatnika – numer NIP, PESEL, REGON oraz numery wskazanych przez ubezpieczonego dowodów osobistych (wszystkich kolejnych jakie posiadał), wyjaśniając, że wszystkie dokonane przez ubezpieczonego wpłaty zostały zaewidencjonowane w Kompleksowym Systemie Informacyjny ZUS i zaliczone na należności składkowe. W systemie ewidencji składek brak jest jakichkolwiek innych wpłat niż te, które wynikają ze znajdujących się w aktach list wpłat zidentyfikowanych z 16 lutego 2016 r. oraz z 9 sierpnia 2017r. Skarżący w żaden sposób merytorycznie nie odniósł się do wydruku stanu konta – raportu rozliczeń należności płatnika w (...), w tym do zasadności rozliczenia pozostałych składek. Organ rentowy tymczasem przedłożył wydruk dotyczący wszystkich wpłat oraz zaległości na koncie płatnika oraz sposobu ich rozliczenia. Wydruk – co należy jeszcze raz przypomnieć – mający walor dokumentu urzędowego. Odnosząc się z kolei do formułowanych przez odwołującego wniosków dotyczących zwrócenia się przez sąd do Poczty Polskiej i Banku (...) o informacje na temat dokonanych przez niego wpłat, należy wskazać, że z treści złożonego do akt pisma Poczty Polskiej datowanego na 8 lutego 2016 r. wynika, iż okres składania wniosku o wydanie duplikatów dowodów wpłat z lat 2010-2014 upłynął, natomiast odnośnie do roku 2015 podane przez Z. B. informacje złożone we wniosku dane były niewystarczające do zidentyfikowania wpłat w systemie komputerowym. W tej sytuacji, skoro Z. B. uzyskał informację, że upłynął okres archiwizowania dokumentów potwierdzających wpłaty, brak było podstaw do ponawiania takiego pytania, skoro z urzędu sądowi wiadomym jest, że takich dokumentów faktycznie nie będzie, podobnie jak wiadomym jest sądowi, że nie uzyska informacji z Banku (...) z uwagi na tajemnicę bankową. Niezależnie od powyższego nie można było jednak tracić z pola widzenia tego, że to na odwołującym spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania, że uiścił należne składki ZUS. Sąd, pełniący w kontradyktoryjnym procesie rolę bezstronnego arbitra, nie jest zaś powołany do tego, by zabiegać o uzyskanie dowodów korzystnych dla którejkolwiek ze stron. W toku procesu Z. B. w żaden sposób nie wykazał również, aby zaprzestał prowadzenia działalności gospodarczej, ani by w jego sytuacji zaszły jakiekolwiek okoliczności powodujące, że nie miał on obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Sąd dostrzegł przy tym, że powoływał się na fakt korzystania ze zwolnień lekarskich oraz sprawowania opieki nad dzieckiem, jednak uznał te okoliczności za prawnie – w toku niniejszego procesu i w świetle przedłożonych dowodów - obojętne. Należy bowiem wyjaśnić, że stosownie do treści przepisu art. 11 ust. 2 ustawy systemowej oraz 4 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej jako: ustawa zasiłkowa), osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą może mieć prawo do zasiłku chorobowego wypłacanego przez ZUS tylko wtedy gdy zdecyduje się na opłacanie składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Zgodnie z normą art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy zasiłkowej, prawo do otrzymania zasiłku chorobowego nabywa się dopiero po 90 dniach nieprzerwanego podlegania ubezpieczeniu. „Nieprzerwane podleganie ubezpieczeniu” wiąże się zaś przede wszystkim z koniecznością terminowego opłacania należnych składek, skoro norma art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej stanowi, że dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie - w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność. Z kolei zgodnie z przepisem art. 18 ust. 10 w zw. z ust. 9 ustawy systemowej, za okres, za który przysługuje zasiłek chorobowy przedsiębiorca nie opłaca składek na ubezpieczenia społeczne, natomiast jeżeli prawo do zasiłku powstanie lub wygaśnie w trakcie miesiąca, wówczas najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, obowiązującą przedsiębiorcę za dany miesiąc zmniejsza się proporcjonalnie (dzieląc ją przez liczbę dni kalendarzowych tego miesiąca i mnożąc przez liczbę dni przypadających przed powstaniem niezdolności do pracy lub po ustaniu choroby). Zgodnie zatem z wolą ustawodawcy osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą, która dokonała zgłoszenia do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, ma prawo do proporcjonalnego pomniejszenia składek na ubezpieczenia społeczne w przypadku niezdolności do pracy wskutek choroby. Warunkami jednak skorzystania z tego przywileju jest: podleganie dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu przez wymagany okres, terminowe i w prawidłowej wysokości regulowanie należności z tytułu składek na to ubezpieczenie oraz przyznanie prawa zasiłku za okres niezdolności. Tylko bowiem wypłata zasiłku chorobowego zwalnia taką osobę z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. W spornym okresie natomiast, jak wynika z ustaleń sądu, poczynionych w oparciu o przedłożone przez organ rentowy dokumenty urzędowe, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. nie wypłacał Z. B.
(1)zasiłków chorobowych. Przeciwnie, organ rentowy wydał 22 kwietnia 2010 r., 13 lipca 2012 r. oraz 14 czerwca 2012 r. decyzje odmawiające mu prawa do zasiłku chorobowego za okresy od 29 stycznia 2010 r. do 1 lutego 2010 r., od 1 do 28 czerwca 2012 r. oraz od 12 marca 2012 r. do 18 kwietnia 2012 r., a to z uwagi na zaległość składkową widniejącą na koncie płatnika. W tej sytuacji, jeżeli Z. B. nie przyznano w tym czasie prawa do zasiłku chorobowego (względnie opiekuńczego), a co za tym idzie - nie zostały mu wypłacone zasiłki za czas choroby, winien on był za te miesiące opłacić składki w pełnej wysokości. Na marginesie należy w tym miejscu zauważyć, że nie było rzeczą Sądu Okręgowego badanie w toku tego procesu, czy organ rentowy skutecznie doręczył odwołującemu wskazane wyżej decyzje odmawiające prawa do zasiłku. Sprawy o prawo do zasiłku chorobowego należą bowiem do wyłącznej kognicji sądów rejonowych (art. 477 8 § 2 pkt 2 k.p.c.). Jeśli więc odwołujący złożył wniosek czy nawet wnioski o przyznanie mu prawa do zasiłku chorobowego czy opiekuńczego, a organ rentowy – jak twierdzi odwołujący – wniosków tych nie rozpoznał (nie doręczył mu wydanych przez siebie decyzji), przysługiwałoby mu obecnie co najwyżej prawo do złożenia do sądu rejonowego tzw. skargi na bezczynność organu rentowego o jakiej mowa w przepisie art.
§ 3k.p.c.
Brak jest natomiast jakichkolwiek powodów, by domniemywać wydanie w takiej sytuacji decyzji pozytywnej, a co za tym idzie, przyjmować brak obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne za okres, za który – zdaniem Z. B. – należał mu się zasiłek chorobowy czy opiekuńczy. Nie miał racji skarżący także w zakresie w jakim twierdził, że ZUS nie miał prawa w decyzji wskazywać wartości odsetek z odwołaniem się do przepisów ustawy – Ordynacja podatkowa. Przypomnieć bowiem należy, że powstanie stosunku ubezpieczenia społecznego kreuje prawa i obowiązki obu stron. W przypadku płatnika składek podlegającego ubezpieczeniom społecznym jego obowiązek sprowadza się m.in. do konieczności uiszczania należnych składek w ściśle określonych terminach wynikających z ustawy systemowej. Sankcją za niezrealizowanie tego obowiązku jest konieczność zapłaty odsetek, wynikająca z treści art. 23 ust. 1 ustawy systemowej. Zgodnie z tym przepisem od nieopłaconych w terminie składek należne są od płatnika składek odsetki za zwłokę, na zasadach i w wysokości określonych w ustawie Ordynacja podatkowa. Odwołanie się wprost do przywołanej ustawy oznacza traktowanie nieopłaconych w terminie składek w zakresie odsetek na równi z zaległością podatkową. Obowiązek naliczenia odsetek za zwłokę nie jest zależny od okoliczności powstania zaległości składkowej, ani od woli stron stosunku ubezpieczeniowego. Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne wynikają ze zobowiązania powstającego z dniem zaistnienia zdarzenia, z którym przepisy prawa ubezpieczeń społecznych łączą powstanie takiego zobowiązania. Obowiązek samoobliczenia i opłacenia składek na ubezpieczenie społeczne powstaje zatem z mocy samego prawa za każdy okres ubezpieczenia (miesiąc kalendarzowy), a ewentualna decyzja organu ubezpieczeń społecznych ustalająca wysokość zobowiązania składkowego lub zaległości z tytułu nieopłaconych w terminie zobowiązań składkowych (oraz wysokości odsetek) ma charakter wyłącznie deklaratoryjny. Inaczej rzecz ujmując, nieopłacona w ustawowo określonym terminie składka na ubezpieczenie społeczne powoduje powstanie od tej daty zaległości składkowej z mocy samego prawa (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 23 października 2006 roku, I UK 126/06; wyrok Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2008 roku, I UK 187/07; uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 13 maja 2009 roku, I UZP 4/09). Powyższe oznacza, że na Z. B.
(1), który prowadził działalność gospodarczą i który był płatnikiem składek, spoczywał obowiązek obliczania, rozliczania oraz opłacania należnych składek za każdy miesiąc kalendarzowy. Na nim spoczywał również ciężar dowodu, że należne składki opłacił w terminie lub, że winien był je opłacić w innej wysokości niż to wskazał organ rentowy. Odwołujący jednak w toku procesu nie przedstawił dowodów na takie okoliczności. Tymczasem wbrew jego twierdzeniom, w niniejszej sprawie organ rentowy dokonał rozliczenia prowadzonego dlań jako dla płatnika składek konta, wyraźnie stwierdzając, za jakie okresy nie uiścił on należnych składek w terminie i określając wysokość zaległych składek za poszczególne miesiące i z poszczególnych tytułów oraz odsetek z tytułu zwłoki. Sąd podkreśla również, że dostrzegł, iż odwołujący dużą wagę przypisał użytemu przez ustawodawcę w przywołanym przepisie art. 23 ust. 1 ustawy systemowej zwrotowi „nieopłaconych w terminie składek”, wywodząc z brzmienia przepisu, iż sankcją w postaci odsetek objęta jest wyłącznie sytuacja, w której składki nie zostały opłacone w terminie (tj. zapłacono je, jednak z opóźnieniem), nie zaś sytuacja, w których składek nie opłacono w ogóle. Sąd uważa takie rozumowanie za całkowicie błędne, jako że jest ono sprzeczne z zasadami logicznej i celowościowej wykładni przepisów prawa. Pojęcie „składki nieopłacone w terminie” jest bowiem pojęciem szerokim i mieści w sobie zarówno sytuację nieopłacenia w terminie całości, jak i tylko części składki. Gdyby przyjąć taki sposób wykładania owego przepisu jak uczynił to odwołujący, przepis ten przestałby być logiczny i racjonalny. Ustawodawca surowiej „karałby” bowiem osoby, które składki na rzecz ZUS uiściły, choć z opóźnieniem niż osoby, które tego nie zrobiły wcale. Byłoby to więc sprzeczne z celem owej regulacji, mającej na celu zmotywowanie płatników składek do terminowego opłacania całości należności publicznoprawnych. Odnosząc się z kolei do podniesionego przez odwołującego zarzutu przedawnienia niektórych należności składkowych wyszczególnionych w zaskarżonej decyzji, należy wskazać w pierwszej kolejności, iż kwestię przedawnienia należności z tytułu składek reguluje przepis art. 24 ust. 4 ustawy systemowej, który stanowi obecnie, iż należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne, z zastrzeżeniem ust. 5-6. Nie można było jednak stracić z pola widzenia tego, iż obecne brzmienie tego przepisu (obowiązujące od 1 stycznia 2012 r.) zostało mu nadane przez art. 11 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 16 września 2011 r. o redukcji niektórych obowiązków obywateli i przedsiębiorców (Dz.U. z 2011 r. Nr232, poz. 1378). Wcześniej (przed 1 stycznia 2012 r.) obowiązywał 10 – letni termin przedawnienia należności z tytułu składek. Stosownie zaś do treści przepisu przejściowego - art. 27 wskazanej wyżej ustawy z 16 września 2011 r., do przedawnienia należności z tytułu składek, o którym mowa w art. 41b ust. 1 ustawy wymienionej w art. 2 oraz w art. 24 ust. 4 ustawy wymienionej w art. 11 (a więc należności tego rodzaju z jakimi sąd miał do czynienia w niniejszym postępowaniu), którego bieg rozpoczął się przed dniem 1 stycznia 2012 r., stosuje się przepisy w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, z tym że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia 1 stycznia 2012 r. W myśl ust. 2 tego artykułu jeżeli przedawnienie rozpoczęte przed dniem 1 stycznia 2012 r. nastąpiłoby zgodnie z przepisami dotychczasowymi wcześniej, przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu. Wobec powyższego pięcioletni termin przedawnienia należności składkowych obowiązujący od dnia 1 stycznia 2012 r. należy odnieść również do należności składkowych których bieg przedawnienia rozpoczął się przed dniem 1 stycznia 2012 r., jednakże jest on wtedy liczony nie od daty wymagalności tych należności, ale od dnia 1 stycznia 2012 r. Z uwagi na powyższe, wbrew stanowisku skarżącego, żadne z należności składkowych objętych zaskarżoną decyzją nie uległy przedawnieniu. Ponadto nie można było tracić z pola widzenia brzmienia przepisu art. 24 ust. 5b ustawy składkowej. Norma ta stanowi bowiem, że bieg terminu przedawnienia zostaje zawieszony od dnia podjęcia pierwszej czynności zmierzającej do wyegzekwowania należności z tytułu składek, o której dłużnik został zawiadomiony, do dnia zakończenia postępowania egzekucyjnego. Odnosząc to do realiów niniejszej sprawy trzeba więc przypomnieć, iż w dniu 22 grudnia 2015 r. organ rentowy dokonał rozliczenia konta prowadzonego dla Z. B. z tytułu opłacania składek na ubezpieczenia w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej i zawiadomił go o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie określenia wysokości należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy. Zawiadomienie, wysłane w dniu 23 grudnia 2015r., zostało odebrane osobiście przez Z. B. w dniu 12 stycznia 2016 r. W tej zaś dacie nie przedawniła się jeszcze żadna z objętych zaskarżonymi decyzjami jego należność składkowa – w przypadku należności za lata 2009-2011 obowiązywał bowiem najpierw 10-letni termin przedawnienia, a następnie wprawdzie termin 5-letni, jednak jego bieg rozpoczął się dopiero 1 stycznia 2012 r., tj. w dniu wejścia w życie ustawy, która taki termin wprowadziła. Z kolei w przypadku zaległości za pozostałe, późniejsze lata, jako pierwsza mogła przedawnić się należność z tytułu składek za styczeń 2012 roku. Bieg przedawnienia rozpoczyna się jednak dopiero z dniem następnym od dnia wymagalności tej należności. Tymczasem składki za styczeń 2012 r. Z. B. był obowiązany opłacić najpóźniej w dniu 10 lutego 2012 r. (był to piątek). Do przedawnienia tej należności mogło więc dojść najwcześniej z dniem 11 lutego 2017 roku. Tymczasem ponad rok przed tą datą, bo 12 stycznia 2016 roku, Z. B. odebrał zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie swoich zaległości składkowych. Wszczęcie tego postępowania w ocenie sądu zmierzało przy tym do wyegzekwowania tych należności – trzeba bowiem zauważyć, że tego rodzaju decyzje są wydawane w sytuacji, w której organ rentowy zmierza do wyegzekwowania swoich należności z nieruchomości będących własnością płatnika składek. W myśl normy art. 26 ust. 2 ustawy systemowej, wystawione przez Zakład dokumenty stwierdzające istnienie należności z tytułu składek oraz jej wysokość są podstawą wpisu hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości stanowiącej własność zobowiązanego. Z kolei w ustępie trzecim tego przepisu mowa jest o tym, iż dla zabezpieczenia należności z tytułu składek Zakładowi przysługuje hipoteka przymusowa na wszystkich nieruchomościach dłużnika, z uwzględnieniem ust. 3a i 3b. Podstawą ustanowienia hipoteki przymusowej jest doręczona decyzja o określeniu wysokości należności z tytułu składek, o odpowiedzialności osoby trzeciej lub o odpowiedzialności następcy prawnego. W tych okolicznościach koniecznym było więc uznanie, że doręczenie Z. B. w dniu 12 stycznia 2016 r. zawiadomienia o wszczęciu postępowania w celu wydania decyzji o jakiej mowa w art. 26 ust. 3 ustawy systemowej, zawiesiło bieg przedawnienia jego należności składkowych. Podkreślenia wymaga, że skutek ten wywołało już samo tylko doręczenie zawiadomienia o wszczęciu postępowania, a nie dopiero wydanie decyzji. Bez znaczenia w tej sytuacji było więc to, że pierwsza wydana przez ZUS decyzja była wadliwa formalnie, a wadliwość ta została usunięta dopiero po roku. Z przywoływanego wcześniej przepisu art. 24 ust. 5b ustawy składkowej wnika bowiem jasno, że zawieszenie biegu przedawnienia trwa od doręczenia zawiadomienia o podjęciu czynności zmierzającej do wyegzekwowania świadczenia aż do zakończenia postępowania egzekucyjnego, a nie do wydania decyzji o jakiej mowa w art. 26 ust. 3 ustawy systemowej. Wreszcie, sąd widzi konieczność podkreślenia, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie stosuje się przepisów Kodeksu cywilnego. Tymczasem Z. B., podnosząc zarzut przedawnienia, powoływał się m.in. na normę art. 117 k.c. Aby przepisy k.c. mogły mieć zastosowanie, potrzebne byłoby do tego wyraźne odesłanie ustawowe. Takiego zaś w tym przypadku nie ma. Odesłanie takie znajduje się np. w art. 85 ust. 1 ustawy systemowej (gdzie ustawodawca odsyła do przepisów k.c. przy obliczaniu odsetek należnych od ZUS); nie ma go natomiast wśród regulacji, jakie mają zastosowanie w niniejszej sprawie. Dalej odnosząc się do zarzutów odwołującego trzeba wskazać, że nie budziła wątpliwości sądu treść pełnomocnictw dla osób wydających decyzje oraz ich umocowanie do działania w imieniu (...) Oddziału w S.. To samo dotyczy pełnomocnictwa procesowego udzielonego reprezentującemu organ rentowy radcy prawnemu. Zgodnie z art. 476 § 2 i § 4 pkt 1 k.p.c. w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, zainicjowanych odwołaniami od decyzji dotyczących ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia rodzinnego, emerytur i rent oraz innych świadczeń w sprawach należących do właściwości Zakładu (...), organami rentowymi są jednostki organizacyjne Zakładu określone w przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych, właściwe do wydania decyzji w sprawach świadczeń. Tym też organom art. 460 § 1 k.p.c. przypisuje zdolność sądową i procesową. Z mocy przepisów normujących ustrój, kompetencje i funkcjonowanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych to Zakład, jako państwowa jednostka organizacyjna, mająca osobowość prawną, realizuje ustawowe zadania z zakresu powszechnych ubezpieczeń społecznych (i inne zadania zlecone na podstawie odrębnych ustaw), a czyni to za pomocą swoich struktur organizacyjnych w postaci centrali i jednostek terenowych, w których zatrudnieni są jego (tj. Zakładu) pracownicy. Dla realizacji owych zadań wyposażony został w środki administracji publicznej, to jest w wydawanie decyzji między innymi w indywidualnych sprawach wymienionych w art. 83 ust. 1 ustawy systemowej, zaskarżalnych w myśl ust. 2 tego artykułu do właściwego sądu zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego, a które to odwołania inicjują w myśl art. 476 § 2 k.p.c. postępowanie w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Z punktu widzenia prawa materialnego organem rentowym jest więc Zakład Ubezpieczeń Społecznych jako osoba prawna. Tymczasem to oddziałom Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, których dyrektorzy i inni zatrudnieni w oddziałach pracownicy z mocy § 2 ust. 2 Statutu ZUS zostali upoważnieni przez Prezesa do wydawania w imieniu Zakładu decyzji w wymienionych w art. 476 § 2 k.p.c. kategoriach spraw, przepis art. 460 § 1 w związku z art. 476 § 4 pkt 1 k.p.c. nadaje zdolność sądową i procesową i to one w świetle art. 477 11 § 1 k.p.c. są stronami w postępowaniach odrębnych z zakresu ubezpieczeń społecznych. Takie wyodrębnienie oddziałów ZUS występuje zatem tylko w stosunkach procesowych i nie jest koherentne z unormowaniami prawa materialnego regulującymi ustrój, kompetencje i funkcjonowanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które status organu rentowego wiążą z Zakładem jako osobą prawną, a nie jego terenowymi jednostkami organizacyjnymi. Owo procesowe wyodrębnienie oddziałów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ma zaś swoje konsekwencje na gruncie Kodeksu postępowania cywilnego między innymi w kwestii kompetencji do udzielania pełnomocnictw procesowych w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Samodzielność procesowa (...) Zakładu została zaakcentowana w uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego z 5 sierpnia 2005r., II UZ 48/05, w którym stwierdzono, że pełnomocnictwa procesowego do wniesienia kasacji może udzielić radcy prawnemu kierownik oddziału, który wydał decyzję w sprawie świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Podobnie w wyroku z 8 stycznia 2008r., I UK 172/07 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż zdolność sądowa i procesowa organu rentowego w rozumieniu art. 460 § 1 k.p.c. ma oparcie bezpośrednio w ustawie, a nie w pełnomocnictwie udzielonym przez Prezesa ZUS. Posiadanie przez organ rentowy zdolności procesowej oznacza zdolność do dokonywania przez jednostkę organizacyjną, będącą takim organem, wszystkich czynności procesowych, łącznie z udzielaniem pełnomocnictwa procesowego. Z tego względu, zważywszy, że oddział ZUS jest jednostką organizacyjną w rozumieniu art. 476 § 4 pkt 1 k.p.c., dyrektor oddziału ZUS może udzielić radcy prawnemu pełnomocnictwa do zastępstwa procesowego oddziału w postępowaniu sądowym w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych (art. 86 i art. 476 § 4 pkt 1 k.p.c. w związku z art. 67 ust. 1 pkt 2 i art. 74 ust. 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz w związku z § 12 i § 14 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 4 października 1999 r. w sprawie nadania statutu Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, Dz.U. Nr 80, poz. 914 ze zm.). Analogiczne stanowisko Sąd Najwyższy zajął w wyroku z dnia 13 stycznia 2009r., I UK 24/09 (LEX nr 518067), w którym powtórzono, że posiadanie przez organ rentowy zdolności procesowej oznacza zdolność do dokonywania przez terenową jednostkę organizacyjną Zakładu Ubezpieczeń Społecznych będącą takim organem wszystkich czynności procesowych, łącznie z udzielaniem pełnomocnictwa procesowego. Z kolei jeśli chodzi o osoby, które podpisały zaskarżone w niniejszym postępowaniu decyzje, organ rentowy wykazał, iż w dacie ich wydania osoby te były uprawnione do wydawania decyzji w imieniu organu rentowego, gdyż legitymowały się stosownymi pełnomocnictwami. Przechodząc do oceny prawidłowości decyzji ZUS z 13 czerwca 2016 r. odmawiającej wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji z 17 marca 2016 r., trzeba przypomnieć, iż tą ostatnią decyzją organ rentowy określił wysokość zaległości Z. B.
(1)z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, i od tej decyzji ubezpieczony wniósł odwołanie. Zgodnie z przepisem art. 83a ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, tylko decyzje ostateczne Zakładu, od których nie zostało wniesione odwołanie do właściwego sadu, mogą być z urzędu przez Zakład uchylone, zmienione lub unieważnione, na zasadach określonych w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego. Przepis ten stanowi przy tym lex specialis wobec przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, co wprost wynika z art. 123 ustawy systemowej. W przepisie tym ustawodawca wskazał bowiem, że w sprawach uregulowanych ustawą stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, chyba że ustawa stanowi inaczej. Również w art. 180 § 1 k.p.a. mowa jest o tym, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych stosuje się przepisy kodeksu, chyba że przepisy dotyczące ubezpieczeń ustalają odmienne zasady postępowania w tych sprawach. Oznacza to jasno, że normy ustawy systemowej mają pierwszeństwo przed ogólnymi regulacjami odnoszącymi się do postępowania administracyjnego. Dalej należy przypomnieć, że od decyzji organu rentowego wydanych na podstawie art. 83a ust. 2 ustawy systemowej odwołania wnosi się do sądu powszechnego według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, mimo że decyzje organu rentowego procedowane są według przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego (por. wyrok SN z 16 września 2009 r., I UK 109/09; uchwałę 7 sędziów SN z 23 marca 2011 r., OSNP 2011, nr 17 - 18, poz. 233; wyrok z 13 września 2011 r., I UK 296/10, ). W ocenie sądu orzekającego w niniejszej sprawie oznacza to również, że odmowa wszczęcia postępowania w sprawie unieważnienia decyzji, inaczej mówiąc stwierdzenie braku przesłanek do unieważnienia decyzji jest także decyzją wydaną na podstawie art. 83a ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych Analiza treści sentencji decyzji w powiązaniu z jej uzasadnieniem wskazuje, że decyzja faktycznie rozstrzyga o zasadności żądania strony. ZUS zbadał bowiem istnienie przesłanek, które uzasadniałyby stwierdzenie nieważności decyzji i oceniając czy zachodzą przesłanki negatywne, rozstrzygnął o zasadności wniosku ubezpieczonego. W tym kontekście wskazać więc należy, że odnośnie do decyzji z 17 marca 2016 r. odmowa jej unieważnienia jest niezasadna już z tego względu, że od decyzji tej wniesiono odwołanie. Tymczasem zgodnie z przywołany już wcześniej przepisem art. 83a ust. 2 ustawy systemowej unieważnione, na zasadach określonych w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego, mogą być tylko takie decyzje, od których nie wniesiono odwołania. Powołany przepis art. 83a ust. 2 ustawy - jako przewidujący taki wyjątek - powinien być interpretowany w sposób, który wyklucza możliwość powstania kolizji wynikających z poddania tej samej decyzji kontroli sądu powszechnego oraz kontroli administracyjnej i sądowoadministracyjnej. Oznacza to, iż art. 83a ust. 2 powyższej ustawy pozwala na weryfikację z urzędu w postępowaniu administracyjnym ostatecznych decyzji administracyjnych, ale wyłącznie pod warunkiem, że od takiej decyzji nie zostało wniesione odwołanie do właściwego sądu powszechnego (tak też: postanowienie NSA z 29 września 2011 r., sygn. akt II GSK 1935/11). Nie było zatem możliwe unieważnienie tej decyzji na podstawie art. 83a ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Tym samym decyzję ZUS z 13 czerwca 2016 r. którą organ rentowy odmówił wszczęcia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji z dnia 17 marca 2016 r., należało uznać za prawidłową. W konsekwencji powyższego, kierując się wszystkimi wyżej przedstawionymi względami, sąd orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku na podstawie powołanych przepisów prawa oraz art.
§ 1k.p.c.
O kosztach procesu orzeczono w punkcie II sentencji na podstawie przepisów art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804). Odwołujący przegrał bowiem proces, w związku z czym – zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik – musiał uiścić związane z tym koszty poniesione przez stronę przeciwną. Na koszty te złożyło się wyłącznie wynagrodzenie reprezentującego organ rentowy pełnomocnika będącego radcą prawnym, ustalone w stawce minimalnej wynikającej z przepisów prawa. Sąd uznał przy tym, mając na uwadze charakter postępowania, że mimo iż formalnie rozpatrywaniu podlegały trzy odwołania, należało stawkę wynagrodzenia pełnomocnika ustalić tak, jakby chodziło o jedną sprawę. W istocie bowiem wydanie jednej z zaskarżonych decyzji i konieczność wniesienia od niej odwołania było spowodowane wyłącznie działaniem organu rentowego, który początkowo wydał decyzję wadliwą formalnie. Z kolei odwołanie od decyzji z 13 czerwca 2016 r. było w integralny sposób związane z oceną merytorycznej zasadności tej samej decyzji – z 17 marca 2016 r.