- art. 385 3 k.c. Między stronami było bezsporne, iż umowa kredytowa została przez nie zawarta z wykorzystaniem umownego wzorca autorstwa pozwanego banku. Powodowie nie kwestionowali ustalenia w umowie zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, lecz nałożenie na nich (jako kredytobiorców) obowiązku poniesienia kosztów tegoż ubezpieczenia. W ocenie Sądu, trafne są twierdzenia powodów, że treść umowy uzależniała obowiązek zwrotu kosztu ubezpieczenia od istnienia umowy łączącej pozwany bank z konkretnym ubezpieczycielem, tj. (...) z siedzibą w W. (którego następcą prawnym jest (...) S.A. z siedzibą w W.). Pomiędzy stronami pozostawało przy tym bezsporne, według stanu na dzień pobrania przez pozwanego od powodów opłat z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (począwszy od drugiej składki, tj. w dniach 30 kwietnia 2010 r., 10 maja 2010 r., 30 kwietnia 2013 r. oraz 29 kwietnia 2016 r.), pozwanego nie łączyła już żadna umowa z ubezpieczycielem wskazanym w umowie kredytowej, tylko z innym podmiotem, tj. (...) S.A. z siedzibą we W.. Jak wynika z § 9 ust. 7 umowy kredytowej z dnia 24 kwietnia 2007 r., treść umowy uzależniała obowiązek zwrotu przez kredytobiorców kosztów składki na ubezpieczenie od istnienia umowy łączącej bank z konkretnym ubezpieczycielem. Dlatego zapłata przez bank ww. składki na rzecz innego podmiotu, na podstawie innej umowy, niż łącząca pozwany bank z (...) z siedzibą w W. (następnie: (...) S.A.), uprawniała powodów do odmowy zwrotu tych kosztów. Należy mieć na uwadze, że pozwany bank, w przygotowanym przez siebie formularzu umownym dokładnie wskazał podmiot, który udzielał ochrony ubezpieczeniowej, koszty której zwracać mieli powodowe. Zatem udzielenie ochrony przez inny podmiot, niewskazany w umowie, nie stanowiło podstawy żądania refinansowania przez powodów kosztów składek potrąconych przez bank. Powodowie słusznie podnosili, iż taka zmiana, zgodnie z § 11 ust. 1 umowy z dnia 24 kwietnia 2007 r. wymagała dla swej ważności i skuteczności formy pisemnej - aneksu podpisanego przez obie strony kontraktu. Należy także podkreślić, iż odmiennego stanowiska w powyższym zakresie nie usprawiedliwia kwestia interesu banku i racjonalności dokonanego w umowie ograniczenia ww. obowiązku powodów tylko do kosztów poniesionych na rzecz jednego, konkretnego ubezpieczyciela. W ocenie Sądu, należy w szczególności wskazać, iż brak wymienienia firmy ubezpieczyciela w regulaminie - na co powoływał się pozwany - nie podważa treści umowy i nie prowadzi do zastąpienia obowiązku zwrotu kosztów ubezpieczenia udzielanego przez konkretnego ubezpieczyciela obowiązkiem zwrotu kosztów ubezpieczenia udzielanego przez jakiegokolwiek ubezpieczyciela. W przypadku bowiem kolizji postanowień, strony wiąże treść umowy, a nie wzorca (regulaminu) (art. 385 § 1 k.c.). Ten ostatni może precyzować niektóre jej postanowienia, uzupełniać jej treść, wspomagać w dokonywaniu jej wykładni, ta jednak nie może prowadzić do wniosków sprzecznych z brzmieniem umowy, w istocie bowiem zabieg taki nie byłby wykładnią umowy, lecz jej zastąpieniem w określonym zakresie przez wzorzec. Dlatego też fakt, iż w regulaminie nie wskazano konkretnego ubezpieczyciela nie ma znaczenia, skoro umowa takie wskazanie zawiera. Jak wynika ze zgromadzonych w aktach sprawy dokumentów, dokonane przez bank potrącenia z rachunku powodów należności na refinansowanie kosztów składek na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, zostały zaliczone na konto umowy łączącej pozwany bank z Towarzystwem (...) S.A. z siedzibą we W., a więc innym ubezpieczycielem, niż wymieniony w umowie kredytowej. Uiszczenie na rzecz powyższego towarzystwa ubezpieczeń składek i udzielenie ochrony ubezpieczeniowej przez ten podmiot trzeci nie stanowi okoliczności, w związku z którą po stronie powodów powstałby na podstawie umowy kredytu z dnia 24 kwietnia 2007 r. obowiązek zwrotu kosztów tych składek na rzecz pozwanego banku. W powyższym zakresie doszło zatem do bezpodstawnego wzbogacenia po stronie pozwanej, albowiem powodowie spełnili na jej rzecz świadczenie, pomimo braku istnienia ku temu ważnego zobowiązania ( condictio indebiti). Warunkiem istnienia po stronie powodów zobowiązania do zapłaty na rzecz banku kosztów z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego było jej uiszczenie przez bank na rzecz (...) S.A. z siedzibą w W., jako podmiotu wskazanego w umowie kredytowej oraz udzielonym pełnomocnictwie. Mając powyższe na względzie, Sąd na podstawie art. 410 § 2 in principio k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 24.127 zł tytułem zwrotu nienależnie pobranych od nich opłat za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego w dniach w dniach 30 kwietnia 2010 r., 10 maja 2010 r., 30 kwietnia 2013 r. oraz 29 kwietnia 2016 r. Sąd uznał powództwo za zasadne także w zakresie roszczenia powodów o zapłatę przez pozwany bank na ich rzecz kwoty 2.798,00 zł w dniu 7 maja 2007 r. W ocenie Sądu, pozwany nie był uprawniony do pobrania od powodów powyższej kwoty, stanowiącej pierwszą opłatę z tytułu refinansowania składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. W ocenie Sądu kwestionowane postanowienia wzorca umownego, w oparciu o które pozwany bank pobrał od powodów ww. opłatę, kształtują prawa i obowiązki powodów (jako konsumentów) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające ich interesy, a zarazem postanowienia te nie określają głównych świadczeń stron. Powyższa ocena Sądu, abstrahując już od rozważań poczynionych we wcześniejszych akapitach niniejszego uzasadnienia, odnosi się także do okoliczności pobrania przez pozwany bank drugiej oraz trzeciej opłaty na rzecz innego, niż ustalony przez strony, zakład ubezpieczeń. Pozwany bank zamieścił w umowie kredytowej z dnia 24 kwietnia 2007 r. klauzulę, nakładającą na kredytobiorców obowiązek ustanowienia zabezpieczenia w postaci opłacania kosztów umowy ubezpieczenia niskiego wkładu kredytów mieszkaniowych w określonym towarzystwie ubezpieczeniowym, w określonym z góry okresie ubezpieczeniowym i w określonej wysokości składki ubezpieczenia. W ocenie Sądu, rzeczą wtórną jest możliwość przewidziana w § 9 ust. 10 umowy kredytowej, dokonania przez bank zwrotu proporcjonalnej części składki za pełne miesiące kalendarzowe pozostające do końca okresu ubezpieczenia, za który składka została uiszczona. Postanowienia zawarte w § 9 ust. 7-10 ww. umowy o kredyt kreowały podstawę zobowiązania powodów do zapłaty poszczególnych kwot tytułem opłaty refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu. Z postanowień tych wynika, że pozwany bank ustanawiał dodatkowe zabezpieczenie w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zawartego na podstawie umowy łączącej go z (...) S.A., a kredytobiorcy byli zobowiązani do zwrotu na rzecz banku kosztów tego ubezpieczenia, w wypadku nieosiągnięcia przez saldo zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu poziomu 306.400,00 zł lub niższego. Zgodnie z treścią przepisu art.
k.c., za niedozwolone postanowienia umowne uznaje się postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Za nieuzgodnione indywidualnie uważa się takie postanowienia umowy, na treść których konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Postanowienia, których uznania za niedozwolone żądają powodowie nie stanowią przedmiotu indywidualnego uzgodnienia stron, ani nie podlegają negocjacjom. Z okoliczności rozpoznawanej sprawy wynika, że postanowienia umowy o kredyt hipoteczny w zakresie opłacania przez kredytobiorców (powodów) składki na unww nie były w żaden sposób negocjowane. Z zeznań powódki jednoznacznie wynika, że przed podpisaniem umowy pozwany bank przedstawił powodom gotowy formularz, a powodowie nie negocjowali treści umowy kredytowej, w szczególności w zakresie zapisów dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu. Również z treści zeznań świadków, którzy nie pamiętali przebiegu ich spotkań z powodami, bynajmniej nie wynika, że zapisy umowy dotyczące opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zostały poprzedzone negocjacjami. Z zeznań świadków wynikało natomiast, że ustanowienie dodatkowego zabezpieczenia - takiego jak np. ubezpieczenie brakującego wkładu własnego - przy kredycie na 100% wartości nieruchomości indeksowanego frankiem szwajcarskim było niezbędną czynnością, której odmowa przez powodów skutkowałaby odmową przyznania im tegoż kredytu. Podstawę zawarcia umowy kredytowej stanowiło wypełnienie i złożenie wniosku kredytowego przez konsumentów. Wniosek ten sporządzony był na formularzu udostępnianym przez pozwany bank. W jego treści niedopuszczalnym było dokonywanie jakichkolwiek skreśleń bądź dopisków. Konstrukcja i sposób rozmieszczenia informacji we wniosku nie przewidywała ani nawet nie sugerowała, że konsument ubiegający się o kredyt hipoteczny może negocjować z pozwanym bankiem sporną opłatę na unww lub nie wyrazić zgody na unww. W ocenie Sądu, niemożliwe było skuteczne prowadzenie negocjacji co do ubezpieczenia niskiego wkładu własnego ani co do rodzaju ubezpieczenia, jego warunków, wysokości składki czy ubezpieczyciela, albowiem wynikały one z uzgodnień między stronami umowy ubezpieczenia, tj. bankiem, a ubezpieczycielem. Niewątpliwie nie podlegały negocjacji także warunki zasad ponoszenia kosztów z tego tytułu, gdyż określone były one regulaminami i cennikami wewnętrznymi, na których treść powodowie nie mieli żadnego wpływu. Zgodnie z brzmieniem art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. W ocenie Sądu, na gruncie niniejszej sprawy pozwany nie wywiązał się z powyższego obowiązku. W rezultacie Sąd uznał, że powodowie nie mieli wpływu na treść ww. spornego postanowienia umownego. W doktrynie przyjmuje się, zdaniem Sądu trafnie, iż w regulacji art.
k.c., chodzi o rzeczywiste negocjacje i postanowienia uzgodnione indywidualnie, a nie powoływaną przez pozwany bank możliwość negocjacji i postanowienie, które mogło być uzgodnione. Z treści zeznań świadków wynika, że nie znali oni treści umowy ubezpieczenia łączącej pozwanego z towarzystwem ubezpieczeń i nie posiadali wiedzy na temat postanowień tej umowy. W tej sytuacji, ewentualna próba negocjacji spornych postanowień, która zostałaby podjęta przez takiego pracownika pozwanego banku, nieprzygotowanego do takich negocjacji i nie posiadającego niezbędnej do ich prowadzenia wiedzy, byłaby całkowicie iluzoryczna, zaś twierdzenia pozwanego banku, że takie negocjacje mogły mieć miejsce Sąd uznał w tym stanie rzeczy całkowicie gołosłowne. Biorąc powyższe pod uwagę, nie ulega wątpliwości, że w sprawie spełniona została pierwsza przesłanka wymieniona w art.
k.c., a mianowicie przedmiotowa klauzula nakładająca na powodów obowiązek pokrywania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie była indywidualnie uzgodniona z powodami, jako konsumentami. Cechą charakterystyczną wzorców umownych jest to, że stanowią one zbiór praw i obowiązków stron, opracowany przed zawarciem umowy i wprowadzany do stosunku prawnego przez jedną ze stron w ten sposób, że druga strona (adherent) nie ma wpływu na ich treść. Są one zwykle opracowywane w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i w sposób jednolity określają one treść przyszłych umów, stąd strona która wyraziła zgodę na zawarcie umowy nie może według swojej woli i wiedzy zmieniać jego treści. Ustawodawca w imię postulatu zrozumiałości tekstu przepisu art.
posługuje się potocznym określeniem „postanowienie umowy” obejmując nim zarówno postanowienie umowy w ścisłym znaczeniu tego terminu (czyli postanowienie treści czynności prawnej, objęte konsensem stron), jak i postanowienie wzorców, które wprawdzie „postanowieniami umowy” w ścisłym znaczeniu nie są, ale kształtują, obok nich treść stosunku zobowiązaniowego ( vide: uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 29 listopada 2011 roku, sygn. V ACa 546/11, Lex Nr 1120399). W ocenie Sądu, wbrew stanowisku pozwanego, postanowienie umowne, przewidujące obowiązek uiszczania przez powodów opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, nie należało do głównych świadczeń stron umowy kredytowej, która łączyła strony niniejszego procesu. Za świadczenia główne stron należy bowiem uznać elementy konstrukcyjne umowy, bez których uzgodnienia w ogóle nie doszłoby do jej zawarcia. Tymczasem nie ulega wątpliwości, iż do głównych świadczeń stron w stosunkach obligacyjnych wynikających z umowy kredytowej należą: świadczenie pieniężne kredytodawcy - suma kredytu oraz świadczenie kredytobiorcy - ratalna spłata kwoty kredytu podwyższonej o określone umownie odsetki i prowizję. W myśl art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Ponadto zgodnie z ust. 2 cytowanego artykułu, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Wobec powyższego, dodatkowej formy zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, zdaniem Sądu nie sposób uznać za świadczenie główne stron, zwłaszcza, iż pojęcie to winne być interpretowane w wąski sposób i dotyczy ono elementów istotnych umowy. Świadczenie w postaci refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego ma charakter poboczny w stosunku do głównego obowiązku kredytobiorcy w postaci zwrotu kwoty kredytu. Dodatkowo trzeba wskazać, iż przepis art.
wymaga, aby główne świadczenia stron stosunku prawnego były sformułowane jednoznacznie, co na tle rozpatrywanej umowy nie ma miejsca, albowiem wysokość opłat z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego określone były w odrębnej umowie, której treść nie była znana powodom, zaś stawki te były na nich odgórnie narzucone. W umowie kredytu z dnia 24 kwietnia 2007 r. pozwany bank nie wskazał jasnych kryteriów ani sposobu ustalenia składki na ubezpieczenie ani jej docelowej wysokości. W rzeczonej umowie ustalony został jedynie sposób jej pobierania - co zostanie poruszone w dalszej części uzasadniania. Mając zatem na względzie, że zaistniały przesłanki do przeprowadzenia badania spornego postanowienia odnoszącego się do kwestionowanej opłaty ubezpieczenia niskiego wkładu własnego przez pryzmat art.
(klauzula nie była indywidualnie uzgadniana z powodami będącymi konsumentami i nie odnosi się do głównych świadczeń stron umowy), do rozstrzygnięcia pozostała ocena, czy kwestionowane przez powodów postanowienie umowne kształtują ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy - jedynie bowiem w takim wypadku można mówić, iż dane postanowienie nie jest dla konsumenta wiążące. Zgodnie z wyrażonym przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 23 sierpnia 2011 r. (VI ACa 262/11) poglądem, który podziela też Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. W stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się on informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta, jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Działania te potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. Stwierdzić należy, że obowiązkiem powodów był zwrot kosztów poniesionych przez bank w związku z umową łączącą go z konkretnym ubezpieczycielem, obejmującej swoim zakresem ubezpieczenie spłaty części kredytu z umowy z dnia 24 kwietnia 2007 r. Analiza oraz wykładnia zapisów umowy i stanowiących jej integralną część dokumentów, w tym regulaminu, prowadzi do wniosku, że obowiązek uiszczenia opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu był ograniczony saldem zadłużenia z tytułu umowy kredytu i z tej przyczyny opłata ta mogła być pobierana przez dowolny w zasadzie okres, do momentu osiągnięcia przez zadłużenie kredytowe salda określonego w § 9 ust. 7 ww. umowy. Sam sposób ustalania wysokości opłaty z tytułu finansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego został ukształtowany przez pozwany bank w sposób dezinformujący i niejasny dla konsumenta. Po zawarciu umowy kredytu powodowie spłacali kredyt zgodnie z harmonogramem przedstawionym im przy zawieraniu umowy przez bank. Wówczas powodowie mogli w przybliżeniu oszacować, kiedy ich spłata osiągnie pułap 20% wkładu własnego, w rezultacie czego zostaną oni zwolnieni od obowiązku dalszego uiszczania opłat z tytułu refinansowania składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, zaś składka już wpłacona ulegnie proporcjonalnemu zwrotowi. Jednakże w wyniku nieoczekiwanego wzrostu kursu franka szwajcarskiego saldo zadłużenia kredytobiorców, którzy zaciągali kredyt indeksowany tą walutą obcą, wzrosło wielokrotnie, co pociągnęło za sobą narastanie kwoty nieziszczonego dotychczas wkładu własnego. Wskutek wzrostu ceny franka szwajcarskiego, kwota przewidywana przez powodów przy podpisywaniu umowy, która zwalniałaby ich z obowiązku ubezpieczenia istotnie przekroczyła tę kwotę. W wyniku tego składki, które kredytobiorcy zobowiązani byli uiścić na rzecz banku tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, ponoszone miały być przez okres wielokrotnie dłuższy, niż zakładany przez konsumentów przy zawieraniu umowy. Co więcej, opłata ta, mimo regularnego spłacania kredytu przez powodów, sukcesywnie rosła. Mając na uwadze powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że powodowie nie tylko nie mieli żadnego wpływu na zakwestionowane postanowienie umowne, ale również nie mieli wiedzy umożliwiającej im przewidzenie, w jakiej wysokości obciążenia i przez jaki okres pozwany bank z tego tytułu będzie od nich pobierał. Powodowie ewidentnie zostali zatem pozbawieni możliwości oszacowania kosztów wynikających z tytułu zawarcia umowy kredytu. Z obiektywnego punktu widzenia, powodowie nie mogli mieć wiedzy o tak dużym wahaniu kursu waluty waloryzującej, czy indeksującej ich kredyt hipoteczny. Z okoliczności sprawy wynika również, iż pozwany bank nie poinformował powodów o takich skutkach - nie przedstawiał im żadnej symulacji wprost obrazujących procent wzrostu składki na opłatę za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego w zależności od stopnia wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Zdaniem Sądu, powyższe zaniechanie pozwanego stoi w sprzeczności z zasadami dotyczącymi udzielania kredytów konsumentom. Wbrew odmiennym zarzutom pozwanego banku, same regulacje umowy, regulaminu i cennika a także informacji pisemnej dotyczącej produktów hipotecznych banku indeksowanych kursem waluty obcej i opartych na zmiennej stopie procentowej nie były w tym zakresie jasne i czytelne oraz nie dawały powodom możliwości stwierdzenia, w jakim stopniu wysokość składki ubezpieczeniowej będzie zależała od zmiany kursu franka szwajcarskiego. Nadto należy wskazać, że w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 sierpnia 2009 r., sygn. akt XVII AmC 624/09, Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazał m.in., że zakwestionowany w nim (uznany za abuzywny) zapis umowny narażał konsumenta na koszty, które w żaden sposób nie wynikają z wykonania umowy, a powodowane są wyłącznie brakiem staranności i lojalności w wykonywaniu zobowiązania przez bank, co skutkuje uznaniem przedmiotowego postanowienie wzorca umowy za sprzeczne z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszające interes ekonomiczny konsumenta. Nie zachodzi bowiem ekwiwalentność i proporcjonalność pomiędzy ponoszonym przez kredytobiorcę kosztem a celem, dla którego konsument taki koszt ponosi. Istotną kwestią, która także uzasadnia uznanie postanowienia umownego narzucającego na powodów, jako kredytobiorców, obowiązek pokrycia kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest to, że stronami tejże umowy ubezpieczenia był jedynie (z jednej strony) ubezpieczyciel, a z drugiej pozwany bank (a już nie powodowie). Sama zaś umowa zabezpiecza tylko interes banku, który przerzuca ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej na kredytobiorców. W chwili zajścia wypadku objętego ubezpieczeniem bank miał otrzymać spłatę kredytu, zaś sytuacja kredytobiorców, którzy finansują ubezpieczenie nie zmieniała się, bowiem nadal są oni obowiązani do spłaty całego kredytu, z tym, że na rzecz zakładu ubezpieczeń. Pozwany pobierając z rachunku bankowego powodów środki finansowe obciążał ich odpowiedzialnością za realizację powziętych przez siebie zobowiązań, wynikających z umów ubezpieczenia. Należy podkreślić, że za uznaniem abuzywności ww. postanowień umownych dotyczących obowiązku pokrywania przez powodów kosztów (...), przemawia także okoliczność, że chociaż to powodowie mieli ponosić obowiązek (ciężar) pokrycia kosztu ubezpieczenia, to nic dzięki temu nie zyskiwali. Nie można wszak uznać - jak próbuje to czynić pozwany - iż „zyskiem” konsumentów jest w tym wypadku sam fakt udzielenia kredytu. Taki sposób przedstawiania tejże sytuacji sugeruje, jakoby bank udzielając kredytu nic nie zyskiwał, a przecież - mając na uwadze jego oprocentowanie (spłacane odsetki) - jest to oczywiście działalność czysto zarobkowa. Nie ulega wątpliwości, że występuje w tym przypadku nierównowaga świadczeń sprzeczna z naturą umów wzajemnych. Z treści generalnej ubezpieczenia kredytów hipotecznych z niskim udziałem własnym kredytobiorcy udzielanych przez Bank (...) S.A. nie wynika konieczność obciążania składką ubezpieczeniową kredytobiorców, zwłaszcza, że stronami umowy był pozwany bank oraz ubezpieczyciel. Strona pozwana pobierając z rachunku bankowego swoich klientów środki finansowe obciążała ich odpowiedzialnością za realizację powziętych przez siebie zobowiązań, na kształt których nie mieli oni zresztą żądnego wpływu, a nawet nie znali ich treści. Tymczasem zgodnie z uzasadnieniem w/w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 sierpnia 2011 r. (VI ACa 262/11) istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, o zachowaniu, którego nie może być mowy mając na uwadze treść kwestionowanego w niniejszej sprawie postanowienia umownego, a zastrzegającego opłatę (stanowiącą wręcz „ukrytą prowizje”) na rzecz banku bez jakiegokolwiek ekwiwalentu na rzecz konsumentów. Dodatkowo należy wskazać, że z przedstawionych na żądanie Sądu przez towarzystwa ubezpieczeniowe informacji wynika, że pozwany przekazał na rzecz ubezpieczycieli jedynie część (ok. 60%) pobranych przez pozwanego od powodów opłat na pokrycie składki ubezpieczeniowej z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Należy wskazać, że powyższe działania banku nie miały podstawy w jakichkolwiek postanowieniach łączącej strony umowy o kredyt, nawet w tych, które zdaniem Sądu nie wiązały powodów z uwagi na swą abuzywność. Powyższe działanie pozwanego banku było przy tym ewidentnie nieuczciwe, jako wykorzystujące niewiedzę powodów w przedmiocie treści umowy ubezpieczenia łączącej bank z ubezpieczycielem w celu własnego wzbogacenia się o różnicę między pobieraną od powodów opłatą, a przekazywaną ubezpieczycielowi składką. Pozwany bank działa w obrocie, mając na względzie wypracowanie zysku i z tego zysku powinien pokrywać ewentualne koszty umowy ubezpieczenia zabezpieczającej jego interesy. Bank nie powinien przerzucać na konsumentów ryzyka prowadzenia swojej działalności gospodarczej. To pozwany bank posiada pełną autonomię co do podejmowanych decyzji o zorganizowaniu swej działalności. To on decyduje o strategii sprzedaży produktów (kredytów). Na powyższą okoliczność powodowie nie mieli żadnego wpływu. Dążenie do pomniejszenia strat bądź zapewnienia zysków dla strony pozwanej nie może prowadzić do obciążenia tymże ryzykiem oraz wszelkimi ponoszonymi przez nią kosztami drugiej strony umowy o kredyt - konsumentów. Już tylko porządkowo wspomnieć należy, że pozwany bank pobiera w trakcie trwania umowy szereg innych opłat i prowizji. Sama zastosowana semantyka sugeruje, że służą one pokrywaniu jakichś bieżących wydatków. Warto także zauważyć, że ustanowienie spornego zabezpieczenia ubezpieczeniowego pociągało za sobą uzyskanie przez powodów wyższego kredytu - a co za tym idzie równocześnie gwarantowało pozwanemu większy zysk związany z wyższą podstawą do obliczania rat kredytowych i odsetek uzyskiwanych przez instytucję finansową z tytułu spłaty wyższego kapitału. Wbrew twierdzeniom pozwanego banku, na ocenę abuzywności danej klauzuli nie mają wpływu inne okoliczności np. motywy, którymi kierowała się strona powołująca się na abuzywność danej klauzuli, jej świadomość wyboru opcji kredytu z dodatkowym ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego, czy też wykonywany zawód i doświadczenie powodów w zawieraniu podobnych umów, bądź atrakcyjne warunki kredytu indeksowanego w walucie franka szwajcarskiego. Powyższe okoliczności nie zmieniają bowiem faktu, że w relacji z pozwanym bankiem powodowie byli w dalszym ciągu konsumentami (art. 22 1 k.c.), a zatem stroną słabszą umowy kredytowej. Skutkiem prawnym zaistnienia niedozwolonego postanowienia umownego jest częściowa bezskuteczność, polegająca na tym, że postanowienie umowne uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne, natomiast w pozostałym zakresie umowa jest wiążąca. Przepis art.
stanowi bowiem, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Bezskuteczność niedozwolonych klauzul następuje przy tym ex lege i ex tunc. Konsekwencją uznania za niedozwolone postanowienia umownego nakładającego na powodów obowiązek pokrycia kosztów ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego, jest stwierdzenie, że do jej pobrania przez pozwany bank w dniu 7 maja 2007 r. ale także i w dniach 30 kwietnia 2010 r., 10 maja 2010 r., 30 kwietnia 2013 r. oraz 29 kwietnia 2016 r. doszło bez podstawy prawnej, a zatem po stronie pozwanego banku doszło do bezpodstawnego wzbogacenia kosztem powodów (art. 405 k.c.). Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd w punkcie 1. wyroku na podstawie art.
w zw. z art. 405 k.c., zasądził od pozwanego banku na rzecz powodów, oprócz kwot wskazanej już we wcześniejszej części uzasadnienia, tj. 21.329,00 zł, także kwotę 2.798,00 zł tytułem zwrotu nienależnie potrąconej na podstawie klauzuli abuzywnej opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Jak wskazuje się w doktrynie, roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia wymagalne jest już od momentu, kiedy wzbogacony uzyskał korzyść, bowiem od tego momentu zubożony mógł skutecznie skierować żądanie jej zwrotu (por. P. Mostowik, w: SPP, t. 6, s. 27 i Dubis [w:] E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz do kodeksu cywilnego, Legalis 2016). Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 1976 r. (II CRN 289/76, niepubl.) stwierdził, iż termin spełnienia świadczenia z bezpodstawnego wzbogacenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, a zatem zwrot bezpodstawnie uzyskanej korzyści powinien nastąpić niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego wykonania. Powodowie żądali zasądzenia na ich rzecz kwoty 15.714,00 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi: od kwoty 2.798,00 zł - od 7 maja 2007 r. do dnia zapłaty, od kwoty 5.838,00 zł - od 30 kwietnia 2010 r. do dnia zapłaty, od kwoty 898,00 zł od dnia 10 maja 2010 r., zaś od kwoty 7.976,00 zł - od 30 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty oraz kwoty 8.413,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 8 maja 2016 r. do dnia zapłaty. Powodowie jednak nie przedłożyli do akt wezwania do zapłaty owych kwot na etapie przed procesowym. Pozew zatem należy w tym wypadku traktować jak wezwanie pozwanego do zwrotu bezpodstawnie uzyskanej korzyści, a zatem należało uznać żądanie zasądzenia odsetek od daty wniesienia pozwu co do pierwotnie żądanej kwoty 15.714,00 zł od dnia 26 września 2015 roku. Wobec powyższego Sąd zasadził kwotę 15.714,00 zł złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 26 września 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz kwotę 4.026,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za od dnia 01 grudnia 2015 roku. Odsetki podlegały, ze względu na zmianę treści art. 481 k.c., rozbiciu na okresy do 31 grudnia 2015 r. i od 1 stycznia 2016 r. Artykuł 56 Ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1830) znajduje, w ocenie Sądu, zastosowanie do odsetek za opóźnienie. Norma ta nakazuje rozliczać wartość odsetek należnych za okres do dnia wejścia w życie na podstawie przepisów sprzed nowelizacji, tj. wedle dotychczasowej stopy odsetek ustawowych określonej zgodnie z art. 359 § 2, § 3 k.c. i wydanego na jego podstawie Rozporządzenia. Za okres po wejściu w życie nowelizacji w stosunku do odsetek ustawowych zastosowanie znajduje zaś art. 481 § 2 k.c. w brzmieniu po nowelizacji. Takie rozumienie przepisu przejściowego sprawia, że koniecznym jest, wobec istnienia po 1 stycznia 2016 r. dwóch rodzajów odsetek ustawowych, dookreślenie, że obowiązkiem pozwanego po tym dniu jest zapłata odsetek ustawowych za opóźnienie. Co do kwoty 8.413,00 zł Sąd zasądził ją zgodnie z żądaniem pisma rozszerzającego powództwo. Powodowie wnosili o zasądzenie tejże kwoty od dnia 8 maja 2016 roku, tj. od dnia następnego od pobrania przez pozwanego tej kwoty tytułem składki na ubezpieczenie niskiego wkładu. Wobec powyższego Sąd zasądził na rzecz powodów kwotę 24.127,00 zł wraz z odsetkami: ustawowymi od kwoty 15.714,00 zł od dnia 26 września 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty oraz ustawowymi za opóźnienie od kwoty 8.413,00 zł od dnia 8 maja 2016 roku do dnia zapłaty, oddalając dalej idące roszczenie odsetkowe. Wobec powyższego Sąd orzekł jak w pkt I i II wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. W myśl przepisu art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Sąd doszedł do przekonania, iż powodowie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania, albowiem powództwo zostało oddalone w części, wyłącznie w zakresie żądania ustawowych odsetek. Stroną przegrywająca proces w świetle ww. przepisów jest zatem niewątpliwie pozwany Bank. Na koszty procesu poniesione przez powodów złożyły się w niniejszej sprawie: wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym, w kwocie 2.400,00 zł, ustalone zgodnie z przepisem § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radcy prawnego oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, opłata sądowa od pozwu w wysokości 786,00 zł, opłata od rozszerzonego powództwa 421,00 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł. Łącznie zasądzono zatem kwotę 3.624,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt III wyroku). (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.