i za to na podstawie art.
w zw. z art. 37a k.k. w zw. z art. 33 § 1 i 3 k.k. wymierzył oskarżonemu grzywnę w liczbie 80 stawek dziennych po 10 złotych jedna stawka. Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, który zaskarżył wyrok w części, tj. w pkt. I – na korzyść oskarżonego, zarzucając mu:
O ile uznać należy, iż Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób rzetelny i kompleksowy oraz co do zasady ustalił prawidłowy stan fakty w zakresie odpowiedzialności oskarżonego J. G. za kierowanie gróźb wobec pokrzywdzonej w dniu 24 maja 2016 r. o tyle uznać należy, iż sąd ten dokonał nieprawidłowej analizy zachowania oskarżonego przed dniem tego zdarzenia i ostatecznie dokonał nieprawidłowej subsumpcji prawa. Warto zwrócić uwagę na okoliczność zarzucanej oskarżonemu odpowiedzialności, w szczególności w aspekcie faktycznym, bowiem w akcie oskarżenia odpowiedzialność karna oskarżonego upatrywana jest jedynie w jego zachowaniu polegającym na kierowaniu gróźb karalnych wobec pokrzywdzonej i to tylko w określonym dniu, tj. w dniu 24 maja 2016r. W ramach natomiast czynu przypisanego oskarżonemu w pkt. I dyspozycji zaskarżonego wyroku sąd I instancji odwołał się do jeszcze innych działań oskarżonego poza groźbami kierowanymi wobec pokrzywdzonej oraz w szerszym okresie niż tylko w dniu 24 maja 2016 r., bowiem od dnia 12 maja 2016 r. Sąd I instancji, o czym wspomniano już wcześniej, naruszył zasadę skargowości, wychodząc w zaskarżonym wyroku poza ramy oskarżenia. Akt oskarżenia, jako skarga zasadnicza, nie tylko inicjuje postępowanie sądowe, ale także zakreśla jego ramy, co ściśle łączy się z problemem tożsamości czynu zarzucanego i przypisanego oskarżonemu. Przy czym ram tych nie wyznacza przyjęty w akcie oskarżenia opis czynu zarzucanego oskarżonemu ani też wskazana tam kwalifikacja prawna. Granice oskarżenia wyznacza zdarzenie historyczne, na którym oparte jest oskarżenie. Istotna jest zatem tożsamość czynu wyznaczona faktycznymi ramami tegoż zdarzenia (post. SN z 19 października 2010 r. w sprawie III K 97/2010). O tym, czy sąd orzekł w wyroku w granicach aktu oskarżenia, decyduje tożsamość zdarzenia historycznego zarzucanego w skardze i przypisanego w wyroku. Znaczenie określenia "zdarzenie historyczne" obejmuje opisane w skardze zdarzenie faktyczne. Zdarzenie historyczne to pojęcie o szerszym znaczeniu niż pojęcie "czynu" oskarżonego, polegającego na jego działaniu lub zaniechaniu. Sąd może zatem inaczej, w porównaniu z twierdzeniami oskarżyciela, w akcie oskarżenia dokonać ustaleń w sprawie, nadać inną kwalifikację prawną stosowną do ustalonego stanu faktycznego, który może być niezgodny z twierdzeniami oskarżyciela. Identyczność czynu jest wyłączona, jeżeli w porównywalnych jego określeniach zachodzą tak istotne różnice, że według rozsądnej życiowej oceny nie można ich uznać za określenia tego samego zdarzenia faktycznego (tak wyrok SN z 2 marca 2011 r. w sprawie III K 366/2010). Zgodnie z art. 399 § 1 k.p.k. zmiana kwalifikacji prawnej czynu według innego przepisu prawnego może nastąpić jedynie w granicach oskarżenia. Dopuszczalne jest zatem inne określenie czynu i przyjęcie innej niż w zarzucie kwalifikacji prawnej nowo przypisanego czynu, jednakże nowo opisany czyn musi mieścić się w granicach wyznaczonych wyłącznie przez takie zdarzenie faktyczne, jakie oskarżyciel ujął w opisie zarzucanego oskarżonemu czynu. Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, zauważyć należy, że w akcie oskarżenia prokurator określił granice oskarżenia poprzez zarzucenie oskarżonemu zachowania z zakresu gróźb karalnych oraz zawężając ramy czasowe do dnia 24 maja 2016 r. Granicami oskarżenia natomiast nie zostały ujęte elementy zachowania wykraczające ponad groźby karalne oraz wychodzące poza dzień 24 maja 2016 r. Porównanie zaprezentowanych wyżej okoliczności, dowodzi, że nie została zachowana tożsamość czynu – zdarzenia faktycznego i historycznego – zarzucanego oskarżonemu J. G. z art. 190 § 1 k.k. i przypisanego mu w zaskarżonym wyroku z art.
W ocenie sądu odwoławczego zebrany materiał dowodowy potwierdza sprawstwo oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu z art. 190 § 1 k.k. Okoliczności popełnienia przez niego tego czynu nie budzą wątpliwości. Sąd I instancji rozpoznając niniejszą sprawę wnikliwie i wszechstronnie rozważył wszystkie dowody i okoliczności ujawnione w toku postępowania, a na ich podstawie poczynił co do zasady i w zakresie zdarzeń z dnia 24 maja 2016 r. prawidłowe ustalenia faktyczne. Zdaniem sądu odwoławczego – Sąd Rejonowy w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności na podstawie zeznań samej pokrzywdzonej A. G., J. R., M. M., B. Ł., J. S. oraz częściowych zeznań oskarżonego J. G. dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w powyżej wskazanym zakresie. Dokonując dalszej analizy zarzutów zawartych w treści apelacji, za całkowicie chybiony należy uznać kolejny z zarzutów, według którego Sąd Rejonowy niewłaściwie ocenił zeznania złożone przez pokrzywdzoną A. G.. Przy czym podkreślić należy, iż kwestie okoliczności opuszczenia przez oskarżonego wspólnie zamieszkiwanego przez strony domu mają dla przedmiotowej sprawy drugorzędne znaczenie. Podobnie należy ocenić kwestię pobytu oskarżonego w miejscowości Ś., bowiem owszem mógł on w niej przebywać pełniąc funkcję inkasenta, niemniej jednak nie miał prawa wejść na posesję należącą do A. G. poza okresem widzeń z córkami ustalonymi przez Sąd. Trudno też uznać , by jedynym celem tej wizyty była chęć zaboru karty gwarancyjnej. Prawidłowych ustaleń dokonał również sąd w zakresie przebiegu wydarzeń przed sklepem (...), przy czym okoliczności te zostały podparte w niezaprzeczalny sposób nagraniem z monitoringu właśnie z tego sklepu. W sposób nie budzący żadnych wątpliwości zeznania złożone przez pokrzywdzoną są kompatybilne z nagraniem monitoringu, z którego wynika, iż między oskarżonym a pokrzywdzoną doszło do spotkania i wymiany zdań, której towarzyszyła gestykulacja świadcząca o wywiązaniu się kłótni oraz ostatecznie faktycznego zaboru przez oskarżonego kluczyków od samochodu którym kierowała pokrzywdzona. Odnośnie natomiast konkretnych słów kierowanych wobec pokrzywdzonej przez oskarżonego, zasadnie w tym zakresie Sąd Rejonowy oparł ustalenia faktyczne na zeznaniach pokrzywdzonej, którym dał całkowicie wiarę. A. G. konsekwentnie powtarzała, iż oskarżony kierował wobec niej słowa, które wzbudziły u niej strach i obawę. Na co wskazywało również późniejsze zachowanie pokrzywdzonej. Nie można również zaaprobować argumentów skarżącej, iż jedynym powodem takiego zachowania oskarżonego była chęć odzyskania opon do samochodu, skoro jak również podkreślał sąd I instancji – oskarżony nie miał możliwości przewiezienia ich w tym dniu. Przy czym podkreślić należy, że stanowisko, iż oskarżony jedynie chciał by pokrzywdzona wystawiła przedmiotowe opony przed bramę w celu późniejszego ich odebrania pojawiło się dopiero w postępowaniu sądowym i prawidłowo zostało zinterpretowane przez sąd meriti jako ustalona przez oskarżonego linia obrony. Ponadto, co znamienne autor wywiedzionej apelacji nie wyklucza, iż między stronami doszło do kłótni, jednak należy mieć na uwadze, iż to zachowanie oskarżonego wzbudziło u pokrzywdzonej obawę o własne życie i zdrowie oraz doprowadziło do stanu roztrzęsienia, w jakim znajdowała się pokrzywdzona niezwłocznie po kontakcie z oskarżonym. Prawidłowej oceny dokonał również Sąd Rejonowy w zakresie zeznań świadków J. R., M. M. i J. S., przy czym podkreślić należy, iż nie byli oni naocznymi świadkami zdarzenia pod sklepem (...). Świadkowie J. R. i M. M. w dniu 24 maja 2016 r. znajdowali się na terenie sklepu (...), jednak przebieg zdarzeń widzieli jedynie na monitoringu. Opisywali również stan pokrzywdzonej po kontakcie z oskarżonym, jednoznacznie wskazywali, iż była ona roztrzęsiona, wystraszona. Potwierdza to jedynie, iż faktycznie to zachowanie oskarżonego doprowadziło do takiego stanu emocjonalnego pokrzywdzoną, wzbudzając strach i obawę. Przy czym nawet jeśli świadkowie ci nie określili przebiegu tych zdarzeń jako strasznych czy agresywnych, nie wyklucza to, iż pokrzywdzona mogła odebrać je zgoła inaczej. Również sam fakt, iż pokrzywdzona nie informowała ww. świadków jakoby oskarżony miał wypowiadać wobec niej groźby, nie wyklucza tego, iż faktycznie słowa takie ze strony oskarżonego padały. Należy mieć na uwadze, iż pokrzywdzona była bardzo roztrzęsiona, rozemocjonowana, a świadkowie byli dla niej osobami obcymi, od których oczekiwała jedynie pomocy w ewentualnym wezwaniu policji. Powyższe zachowanie potwierdził również świadek J. S., który co prawda nie był naocznym świadkiem zdarzeń, jednak ich przebieg znał z relacji pokrzywdzonej. Wskazać należy, iż warunkiem bytu przestępstwa z art. 190 § 1 k.k. jest nie tylko skierowanie groźby popełnienia przestępstwa na szkodę osoby, do której jest kierowana bądź osoby jej najbliższej, ale także wywołanie u adresata stanu uzasadnionej obawy, iż groźba ta zostanie spełniona. W ocenie Sądu Okręgowego, w realiach niniejszej sprawy nie ma wątpliwości, iż oba wskazane powyżej warunki zostały spełnione. Obiektywnie stwierdzić należy, że kierowanie słów „ja ci jeszcze pokażę, odwalę ci taki numer że popamiętasz” lub „jak mnie wsadzą to przynajmniej będę wiedział za co” wobec pokrzywdzonej w trakcie rozmowy z nią, mogło w niej wzbudzić strach. W sytuacji, gdyby pokrzywdzona nie obawiała się wówczas oskarżonego, na pewno nie podjęłaby próby szukania ratunku u pracownicy i właściciela sklepu i nie oczekiwała pomocy od ojca. W oparciu o powyższe – nie uwzględniając w tym zakresie zarzutów zawartych w apelacji - zdaniem sądu odwoławczego oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona czynu z art. 190 § 1 k.k., co znalazło odzwierciedlenie w pkt. 1 wyroku sądu odwoławczego. Podejmując rozważania w kwestii wymierzonej oskarżonemu przez sąd I instancji kary, wskazać należy, iż w tym zakresie należało dokonać zmiany zaskarżonego wyroku. sąd odwoławczy doszedł bowiem do przekonania, że w tym zakresie częściowo uznać należy wnioski zawarte w apelacji i wobec J. G. i należy zastosować instytucję warunkowego umorzenia postępowania karnego. W ocenie bowiem Sądu Okręgowego, wbrew wnioskom sądu I instancji, należało uznać, iż zarówno wina, jak i społeczna szkodliwość czynu przypisanego oskarżonemu, nie są znaczne. Oskarżony swoim zachowaniem naruszył co prawda obowiązujące przepisy prawa, jednakże nie należy tracić z pola widzenia okoliczności w jakich J. G. dopuścił się tego występku oraz spowodowanego tymi okolicznościami jego stanu emocjonalnego. Nie usprawiedliwiając nagannego zachowania oskarżonego, należy mieć na uwadze także, że miedzy stronami istnieje silny konflikt na tle rodzinnym, a jej podłożem jest tocząca się miedzy stronami sprawa rozwodowa. W tych warunkach uznać należy, iż ocena podmiotowych i przedmiotowych okoliczności czynu oskarżonego uzasadnia, zdaniem Sądu Okręgowego pogląd, że wina oraz stopień społecznej szkodliwości tego czynu nie są znaczne w rozumieniu art. 66 § 1 k.k. Mając zaś na uwadze, iż okoliczności popełnienia czynu przez J. G. nie budzą wątpliwości, a oskarżony nie był wcześniej karany za przestępstwo umyślne, prowadzi ustabilizowany tryb życia (oskarżony posiadała stałe zatrudnienie), świadczy to, zdaniem Sądu Okręgowego, o zasadności pozytywnej prognozy kryminologicznej co do zachowania się oskarżonego w przyszłości. Uznając zatem, że oskarżony będzie przestrzegał porządku prawnego, a w szczególności nie popełni przestępstwa, należało wobec niego zastosować instytucję warunkowego umorzenia postępowania karnego o przypisany mu czyn kwalifikowany z art. 190 § 1 k.k. Czas trwania okresu próby sąd określił biorąc pod uwagę stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu oraz okoliczności jego popełnienia. W przekonaniu sądu okres ten będzie wystarczający, by uzmysłowić oskarżonemu naganność jego postępowania, pozwoli także uspokoić emocje pomiędzy stronami powodując, że również po jego upływie, oskarżony będzie przestrzegał obowiązujący porządek prawny oraz zasady współżycia społecznego. Dlatego sąd odwoławczy na podstawie art. art. 66 § 1 k.k. oraz art. 67 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 43a § 1 k.k. i art. 39 pkt. 7 k.k. warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego J. G. o czyn z art. 190 § 1 k.k. na okres 2 lat próby oraz orzekł od niego świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 500 zł. Jednocześnie nie znajdując innych podstaw do zmiany bądź uchylenia zaskarżonego wyroku, a branych pod uwagę z urzędu, na podstawie art. 437 § 1 i 2 k.p.k. sąd odwoławczy utrzymał wyrok w mocy w pozostałej części. O kosztach za postępowanie odwoławcze sąd orzekł na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwalniając oskarżonego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. Karol Skocki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.