← Polska

XVIII K 145/12

sygn. akt XVIII K 145/12 UZASADNIENIE W latach 90-tych na terenie N. i okolic swoją działalność rozwijały zorganizowane grupy przestępcze. Prym wiodła grupa kierowana przez J. P.

(1)ps. (...) zwana „grupą (...)”. Do grupy tej należeli m. in. A. R.
(1)ps. (...), M. B.
(1)ps. (...) (...), G. S.
(1)ps. (...), M. S.
(1)ps. (...), E. Z.
(1)ps. (...), M. S.
(2)ps. (...), A. B.
(1)ps. (...), K. B.
(1)ps. (...), P. G.
(1)ps. (...), W. C.
(1)ps. (...). Grupie podlegała grupa młodych składająca się z osób poniżej 18 roku życia, pretendujących do przyjęcia do ścisłego otoczenia J. P.
(1), którzy popełniali przestępstwa na jego zlecenie, określana jako „eluxiacy” z uwagi na to, że ich spotykania odbywały się pod sklepem (...) w N.. Byli to m. in. Ł. R.
(1), D. J.
(1), a początkowo także P. K.
(1). Członkowie grupy J. P.
(1)posługiwali się bronią i ładunkami wybuchowymi, posiadali kamizelki kuloodporne. Zajmowali się przede wszystkim lichwą, wymuszeniami rozbójniczymi, napadami rabunkowymi i handlem narkotykami. Najbardziej ryzykowne i grożące zdemaskowaniem zadania wykonywały osoby, które stały najniżej w hierarchii grupy. Celem zastraszenia pokrzywdzonych dokonywano podpaleń lokali i mieszkań, a następnie żądano pieniędzy na podstawie fikcyjnych wierzytelności. Drugą grupą przestępczą, która wykreowała się na terenie (...) M. mniej więcej w tym samym czasie, co grupa J. P.
(1), była grupa braci G. i D. K.
(1)zwana „grupą (...)” lub „grupą braci K.”. W jej skład wchodzili m. in. K. O.
(1)ps. (...), P. P.
(2)ps. (...), R. Ś. ps. (...), M. Ś. ps. (...) (...), J. M.
(1)ps. (...), M. U. ps. (...), P. T.
(1)ps. (...), M. O.
(1), R. Ł.
(1)ps. (...), D. D.
(1)ps. (...), P. R.
(1)ps. (...). Członkowie grupy braci K. zajmowali się początkowo głównie paserstwem i handlem częściami samochodowymi. Grupa braci K. nie posiadała tak dalece sięgających wpływów, co J. P.
(1), który miał wysoko ugruntowaną pozycję w świecie przestępczym. Gdy G. K.
(1)w połowie lat 90-tych został pozbawiony wolności za gwałt, J. P.
(1)miał dzięki swoim znajomościom wpłynąć na zeznania pokrzywdzonej i doprowadzić do tego, aby w/w wyszedł na wolność. D. K.
(1)zapłacił J. P.
(1)150 mln starych złotych za pomoc bratu. Pomimo przyjęcia wysokiej kwoty pieniędzy lider grupy (...) nie wywiązał się z ciążącego na nim zobowiązania. J. P.
(1)czuł się bezkarny, miał szerokie kontakty z innymi grupami przestępczymi i nie obawiał się konfliktu z grupą braci K.. Dążył do tego, aby zwalczyć słabszych rywali i wymusić od nich pieniądze. We wrześniu 1996 roku J. P.
(1)usiłował dokonać wymuszenia rozbójniczego na D. K.
(1)grożąc mu i jego rodzinie. W ten sposób zamierzał ośmieszyć D. K.
(1)i zdegradować jego pozycję w środowisku przestępczym. D. K.
(1)nie uległ groźbom, a J. P.
(1)został za to skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 18 stycznia 1999 roku w sprawie o sygn. XVIII K 199/97. Oszustwo, a następnie próba wymuszenia pieniędzy zaogniły stosunki pomiędzy grupami. W listopadzie 1996 roku D. K.
(1)przypadkowo spotkał J. P.
(1)pod aresztem na B. i dotkliwie go pobił. W następstwie tego incydentu konflikt eskalował do tego stopnia, że J. P.
(1)postanowił ostatecznie rozprawić się z przywódcą grupy braci K.. Twierdził, że ucierpiała jego reputacja w świecie przestępczym, na którą pracował latami. Został znieważony przez osobę, którą gardził. Pierwszą próbę usunięcia przeciwnika J. P.
(1)podjął na początku 1997 roku. W wyniku podłożenia bomby w dniu 9.02.1997r. eksplodował samochód, którym poruszali się D. K.
(1)i P. B.. Z uwagi jednak na to, że samochód ten miał silnik diesla, zamachowcom nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Fakt podłożenia bomby widziały matka oraz żona D. K.
(1). Początkowo złożyły one zeznania obciążające J. P.
(1), potem wycofały się z nich, gdyż D. K.
(1)nie chciał w swoje porachunku mieszać policji. Niepowodzenie wymuszenia doprowadziło do podjęcia decyzji o uprowadzeniu kogoś z grupy braci K. dla okupu. W związku z tym na terenie (...) M. w sierpniu 1999r. zorganizowano obławę oraz tzw. demonstrację siły, tj. przejazd dużej ilości samochodów przez M.. W dniu 17.08.1999r. porwano P. T.
(1)ps. (...), na którego przypadkowo natknął się na stacji benzynowej w M. G. A. R.
(1), zmierzając na spotkanie grupy. A. R.
(1)zawiadomił telefonicznie kolegów, którzy natychmiast przybyli mu z pomocą. Użyto broni palnej. P. T.
(1)został schwytany i pobity. Najbardziej znęcał się nad nim J. P.
(1). Jednak również tym razem plan wymuszenia pieniędzy zakończył się niepowodzeniem. Dzięki bowiem szybkiej interwencji policji porywacze zmuszeni byli wypuścić zakładnika. Porwanie S. było momentem przełomowym dla grupy (...). K. zaczęli szukać „pomocy” wśród innych grup przestępczych. Wielu odmówiło, bo ryzykowne było angażowanie się w konflikt z grupą (...)- cały czas najsilniejszą. Pomoc zaoferował J. K.
(1)ps. (...) z grupy (...). Dzięki niemu sojuszników udało się znaleźć w jednym z odłamów grupy (...), która w 1997 roku podzieliła się na dwie antagonistyczne formacje. Jedna z nich na czele z P. W. ps. (...) na przełomie 1999r. i 2000r. weszła w alians z grupą J. P.
(1). Członkowie obu grup wspierali się nawzajem, udzielali sobie pomocy w konfliktach z innymi grupami i nie wchodzili sobie w drogę w interesach. Na czele drugiej stał S. K. ps. (...) powiązany z W.. Grupa (...) pozostawała w konflikcie z W.. Jednym z powodów tego konfliktu było zabójstwo S. K. w dniu 17 stycznia 2000 roku. Na skutek tego wydarzenia J. K.
(1)oraz A. C.
(1)ps. (...)- szef grupy (...) postanowili zaangażować się w konflikt (...). Idealną ku temu okazją był konflikt grupy braci K. z grupą (...). W 2000 roku doszło do spotkania D. K.
(1), K. O.
(1)i R. Ś. z J. K.
(1). Na spotkaniu uzgodniono, że M. N.
(1)ps. (...) z M. i D. E.
(1)ps. (...) lub ps. (...) (ew. (...)), tj. członkowie odłamu skonfliktowanego z grupą (...), współpracować będą z grupą braci K.. Wspólnym celem miało być wyeliminowanie członków grupy (...) oraz grupy (...) i przejęcie ich terenów. Ponadto K. obiecał także pomoc ze strony W. i dostarczył nowym sprzymierzeńcom broń. Nawiązanie nowych kontaktów przez grupę braci K. zbiegło się w czasie z osłabieniem grupy J. P.
(1). Pod koniec 1999 roku i na początku 2000 roku aresztowano kilku jej członków w tym A. R.
(1), M. B.
(1)oraz samego lidera. Pobyt w więziennym odosobnieniu nie był jednak dla J. P.
(1)przeszkodą do dalszego kierowania grupą. Wzmocnieni nowymi siłami bracia K. wraz z nowymi członkami swojej grupy rozpoczęli prawdziwą wojnę z silniejszym jeszcze do niedawna przeciwnikiem. Układ sił zaczął się zmieniać. Wiedząc o tym, co dzieje się na wolności J. P.
(1)namawiał członków swojej grupy do zabójstwa braci K.. Określał to w ten sposób, aby „wyrwać dwa bolące zęby”. Zaproponował to także A. R.
(1), oferując w zamian za to kwotę 100 tysięcy złotych. A. R.
(1)nie podjął się jednak tego zadania. J. P.
(1)sam będąc całkowicie bezpieczny w więziennej celi, wydawał polecenia swoim podwładnym, przesyłał im grypsy i utwierdzał w przekonaniu o słuszności wojny z K.. Chciał, aby śmierć ponieśli także D. E.
(1)i M. N.
(1). W nocy z dnia 02/03 stycznia 2000 roku w miejscowości B. przy ul. (...) podpalono dom A. K.
(1)- żony D. K.
(1). W wyniku podpalenia uległo uszkodzeniu wyposażenie domu o wartości 30 tysięcy złotych. Wiadomo, że podpalacze zostali przywiezieni na miejsce przez M. S.
(1). W nocy z 3/4 stycznia 2000 roku podpalono także sklep A. K.. Oba podpalenia zostały dokonane na zlecenie J. P.
(1). Poszerzona o nowe osoby grupa braci K., wykorzystując nieobecność najbardziej niebezpiecznych i wpływowych członków grupy (...), podejmowała próby wyeliminowania przeciwników będących na wolności. Pierwszym takim wydarzeniem było postrzelenie w dniu 06.05.2000r. pod sklepem (...) w N. G. S.
(1). G. S.
(1)podjechał na parking pod sklepem samochodem marki A. (...) nr rej. (...). W wyniku oddanych do niego z dwóch jednostek broni strzałów, jedna o kal. 6,35 mm, druga 7,65 mm, odniósł ranę postrzałową prawego ramienia i tylnej ściany klatki piersiowej. Policja została powiadomiona o zdarzeniu przez dyspozytorkę pogotowia. G. S.
(1)odmówił współpracy z policją. Gdy A. R.
(1)i M. B.
(1)wyszli na wolność 15 maja 2000roku G. S.
(1)nie miał dla nich dobrych wiadomości. Grupa braci K. urosła w siłę i jak się wkrótce okazało moment ten był początkiem prawdziwej wojny na śmierć i życie między grupami. Powiadomienie o wszystkim policji nie wchodziło w grę. Pozostało jedynie rozwiązać konflikt siłą. Na wypadek wzajemnych ataków członkowie każdej z grup nosili przy sobie broń palną i zabezpieczali się kamizelkami kuloodpornymi. Z prośbą o pomoc do grupy (...) zwróciła się osoba o pseudonimie (...) z grupy (...), od której ktoś usiłował wymusić haracz w kwocie 400 USD. W dniu 23 maja 2000 roku pod (...) w W. miało odbyć się w tej sprawie spotkanie. Na miejsce przybyli m. in. A. R.
(1), R. G.
(1), M. B.
(1), G. S.
(1), A. B.
(1)i M. S.
(2). Nikt od K. jednak się nie stawił, więc rozjechali się z umówionego miejsca i udali do swoich domów. R. G.
(1), M. B.
(1)oraz A. R.
(1)wracali razem samochodem G. marki M. (...) koloru czarny metalik nr rej. (...). Nie po raz pierwszy wracali w takim składzie osobowym do domów. G. odwiózł najpierw B., a następnie wraz z R. pojechał na Osiedle (...) w N., gdzie mieszkał R.. Gdy G. zatrzymał samochód w miejscu przy alejce wiodącej do bloku kolegi przy ul. (...), R. poprosił go, aby nie odjeżdżał dopóki nie dojdzie bezpiecznie do bloku. Jego obawa była słuszna, bowiem zanim doszedł do swojej klatki, ktoś zaczął do niego strzelać. Napastnik trafił go w prawy bok oraz biceps lewej ręki. Ranny uciekał do samochodu G., lecz napastnik nadal oddawał w jego kierunku strzały. Część z nich raniła ręce R., część trafiła w samochód. Jedynie dzięki kamizelce kuloodpornej, którą miał wówczas na sobie, udało mu się przeżyć strzelaninę. R. wyjął z niej jeden pocisk kaliber 6,5 mm, drugi pocisk tkwił głęboko i był spłaszczony, nie dało się go wyjąć. G. natychmiast zawiózł rannego kolegę do Szpitala (...). R. obawiał się, że w N. go zastrzelą. Lekarze rozpoznali u niego ranę postrzałową na zewnętrznej powierzchni ramienia w ½ długości od strony prawej, 2 rany u nasady palca II lewego i ew. wylotowe nad stawem międzypaliczkowym, ranę szarpaną u nasady palca V lewej ręki prawej powierzchni grzbietowej. Stwierdzono, że obrażenia ciała nie stanowiły zagrożenia dla życia pacjenta i skutkowały rozstrojem jego zdrowia na okres trwający ponad 7 dni. Charakter poniesionych przez R. ran zmusił pracowników szpitala do powiadomienia o tym fakcie policji. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali poza A. R.
(1)także M. B.
(1), G. S.
(1), A. S.
(1), A. B.
(1), P. P.
(3)oraz K. N.
(1). P. został wylegitymowany również R. G.
(1), zaś w jego samochodzie ujawniono białą kamizelkę kuloodporną, która uchroniła A. R.
(1)przed śmiercią. Ranny nie chciał współpracować z policją. Stwierdził, iż nie ma pojęcia, kto do niego strzelał i z jakiego powodu. Nie ma pewności, co do tego, kto oddał strzały w kierunku A. R.
(1). Wiadomo, że sprawca nie działał sam i że był to jeden z epizodów w ramach tzw. „wojny grupowej”. Nieudany zamach na A. R.
(1)był nadal jedynie początkiem krwawej wojny gangów z N. i M.. Wkrótce po tym wydarzeniu, w początkowych tygodniach czerwca, miało miejsce następne, tym razem na terenie (...) M.. R. R.
(2)jechał z M. B.
(1)motocyklem marki H. (...) należącym do P. G.
(1)z Z. w kierunku N.. Motocykl prowadził M. B.
(1), A. R.
(1)był pasażerem. Obaj mieli na głowach czarne kaski. Na wiadukcie zauważyli zielone B. (...), którym zazwyczaj poruszali się G. K.
(1)i K. O.
(1). Postanowili więc, że pojadą za nimi. Zjechali z głównej drogi kierując się w stronę (...) od strony Z. i G.. Okazało się, że pasażerowie zielonego B. (...) przygotowali na B. i R. zasadzkę i czekali na nich w bramie wjazdowej, przy cmentarzu wojskowym. Samochód stał przodem do drogi i miał otwarte drzwi. Pasażerowie B. zaczęli strzelać do zbliżającego się motocykla. Jeden z nich stał za samochodem i strzelał ponad maską, drugi stał z drugiej strony samochodu zasłonięty drzwiami i oddawał strzały przez opuszczoną szybę. M. B.
(1)gwałtownie przyspieszył, na skutek czego A. R.
(1)spadł z motocykla. Leżąc na ziemi zauważył zbliżających się napastników. Wyciągnął broń, którą miał przy sobie i oddał w ich kierunku co najmniej dwa strzały. Pasażerowie B. oddalili się. B. poczekał na kolegę i obaj odjechali z miejsca strzelaniny w głąb (...). Nie był to jednak koniec ataków ze strony członków grupy K.. Jadąc dalej B. i R. natknęli się na samochód marki T. koloru zielonego, którego pasażer także zaczął do nich strzelać. R. został postrzelony w lewą stopę, a jeden z wystrzelonych pocisków trafił w cylinder motocyklu. Tym razem także udało się im uciec, bowiem napastnicy nie podjęli pościgu za uszkodzonym motocyklem. Udali się do garażu P. G.
(1), gdzie zostawili motor, a następnie pojechali do mieszkania M. B.
(1)przy ul. (...) w N.. Postrzelony R. nie zgłosił się do szpitala. Jego rany opatrzył lekarz załatwiony przez J. W.
(1)ps. (...)- A. J.
(1), który stwierdził, iż wskazane jest zrobienie prześwietlenia, aby stwierdzić, czy kości są całe, zaś ranę przemywać wodą utlenioną. A. R.
(1)zrobił prześwietlenie w prywatnej przychodni w L., nie powiadomił o zajściu policji. Tego samego dnia A. B.
(1)przez przypadek zauważył pod swoim samochodem marki B. pakunek owinięty drutami z telefonem komórkowym. Ładunek wybuchowy miał zostać odpalony zdalnie za pomocą telefonu. Samochodem (...) poruszali się wcześniej między innymi B., R., G.. Prawdopodobnie bomba została podłożona z myślą o nich. (...) zadzwonił na policję. Na miejsce przybyli saperzy, którzy zdetonowali bombę. Ponowna próba eliminacji członków konkurencyjnej grupy zakończyła się więc niepowodzeniem. Kolejne wydarzenie w ramach „wojny grupowej” miało miejsce w dniu 23 czerwca 2000 roku. Tym razem jednak działanie członków grupy braci K. pociągnęło za sobą tragiczne skutki. Miejscem ataku był bar (...) w N., w którym po kilka razy dziennie przebywali członkowie grupy P., głównie R., B., S.. Członkowie grupy (...) przychodząc do pubu (...) często zajmowali stolik w ogródku pod parasolami, jednakże nie mieli tam stałego miejsca. W dniu 23 czerwca 2000 roku w barze (...) miał odbyć się festyn. Można było spodziewać się, że koledzy J. P. wezmą w nim udział. K. chcieli to wykorzystać. Ich celem była śmierć jak największej liczby członków grupy (...). Zdecydowali, że najlepszym sposobem na wyeliminowanie konkurencji będzie podłożenie tego dnia ładunku wybuchowego. Organizacją przedsięwzięcia zajmował się przede wszystkim D. K.
(1). Pokrył koszty materiału wybuchowego i skonstruowania bomby. G. K.
(1), który był wówczas pozbawiony wolności, wspierał brata z więziennej celi. Bomba została umieszczona w gruncie na głębokości około 50-60 cm poniżej kostki, którą wyłożony był taras pubu. Była przysypana ziemią. Ładunek miał eksplodować na skutek zdalnego odpalenia, w chwili, gdy miejsce przy stoliku zajmą konkretne osoby, przede wszystkim te najbardziej wpływowe, które pod nieobecność P. kierowały grupą. Bomba nie wybuchła jednak w odpowiednim momencie. Została przedwcześnie zdetonowana przez osoby, które prawdopodobnie zrobiły to całkowicie przypadkowo. Na skutek wybuchu ponieśli śmierć: J. M.
(2)- współwłaściciel pubu (...), K. K.
(2)- zatrudniony w pubie (...) w charakterze barmana oraz ”, Ł. C.
(1)i K. B.
(2)- zatrudnieni dorywczo przez właściciela pubu do pomocy przy organizacji mającego odbyć się w tym dniu festynu. Miejsce, w którym znajdowała się bomba przykuło uwagę w/w osób przygotowujących pub do mającej odbyć się imprezy. Usiłowali sprawdzić, co zostało zakopane w ziemi. Wszyscy w chwili eksplozji znajdowali się w pozycji przykucniętej lub nachylonej nad miejscem umieszczenia przyrządu wybuchowego. Zamierzony przez grupę braci K. cel nie został więc osiągnięty. Zamiast członków grupy przeciwnika, zginęli przypadkowi ludzie, niemający żadnego związku z „wojną grupową”. Członkowie grupy P. wiedzieli, że grupa (...) planuje po raz kolejny zamach na ich życie. Wdowa po S. K. otrzymała informację, aby ani ona ani nikt z jej rodziny nie poruszał się swobodnie w okresie 15-20 czerwca po N. i przekazała ją członkom grupy (...). A. R.
(1), M. B.
(1), R. G.
(1)i G. S.
(1)wyjechali do Z.. Grupa (...) chciała poznać dalsze zamiary przeciwników. Kolejnym wydarzeniem mającym miejsce około lipca/sierpnia 2000 roku było porwanie z dyskoteki w M. R. Ł.
(1)ps. (...). (...), S., B., R. i S. wywieźli go samochodem na pętlę autobusową do B. i pobili. (...) niewiele jednak wiedział na temat działania grupy, był wówczas jednym z najmłodszych jej członków. Porywacze wypuścili go. W dniu 23 sierpnia 2000 roku miało miejsce kolejne usiłowanie zabójstwa członków grupy P.. P. G.
(1)i M. B.
(1)przyjechali pod blok, w którym mieszkał B. jego samochodem marki B.. W uliczce pod śmietnikiem przy bloku zobaczyli inny samochód marki B., którego pasażerowie zaczęli strzelać. G. z B. wyszli cało ze strzelaniny, pomimo, iż w ich kierunku oddano co najmniej 10 strzałów. Udało im się uciec. Następnego dnia, tj. 24 sierpnia 2000 roku członkowie grupy (...) spotkali się pod sklepem „(...)”. J. P.
(1)utwierdzał w przekonaniu swoich kolegów o słuszności wojny z K. wysyłając do nich grypsy z więziennej celi. Nakłaniał ich do zabicia K.. Okazja do odwetu za wcześniejsze wydarzenia pojawiła się w trakcie spotkania pod (...). Stojąc pod sklepem zauważyli przejeżdżający nieopodal samochód marki T. (...) o nr rej. (...) koloru srebrnego. Z podobnego samochodu korzystali bracia K., N. i E.. Zdenerwowani wydarzeniami dnia poprzedniego i przekonani, że w samochodzie jedzie ktoś z grupy K., ruszyli za nim dwoma samochodami: marki B. nr rej. (...) koloru czarnego, którym kierował B. oraz marki R. (...) nr rej. (...) koloru ciemno niebieskiego, którym jechali A. R.
(1)i M. D.
(1). Na ul. (...) w N. B. wyprzedziło T., ostro zahamowało blokując drogę T. i zaczęło gwałtownie cofać. Pasażerowie T. chcąc cofać spostrzegli, że od tyłu blokuje ich R.. R. wysiadł z samochodu i oddał w kierunku T. (...) strzałów z broni palnej kaliber 7,65 mm. R. z B. zorientowali się, iż ostrzelali inny samochód niż ten, który zamierzali. Oddalili się więc z miejsca zdarzenia. Okazało się ze T. podróżowała rodzina W.- T. i E. wraz z małoletnimi dziećmi K., M. i I.. Wracali z wakacji samochodem, którym kierował K. K.
(4). Okoliczności powrotu W. trzymane były w tajemnicy, gdyż K. W. w lipcu 2000 roku został porwany dla okupu. W/w nie odnieśli obrażeń i zgłosili zajście policji. Sprawcy zdarzenia chcieli upozorować, że to oni zostali ostrzelani, zaś T. znalazła się przypadkowo na linii ognia. W tym celu ostrzelali samochód B.. D. z B. zgłosili się na policję. Ich wersja wydarzeń nie była dla policji wiarygodna i zostali zatrzymani. A. R.
(1)i M. B.
(1)zostali skazani wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10.03.2003r., sygn. akt XVIII K 61/02, zaś M. D.
(1)wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 7.10.2007r, sygn. akt XVIII K 340/03 za czyn z art. 13 § 1kk w zw. z art. 148 § 2 pkt. 4 kk. Grupa braci K. przechowywała broń w opuszczonym bunkrze niedaleko domu J. M.
(1)oraz w miejscowości K. na posesji P. P.
(2). Od około 1998 roku P. P.
(2)nękała grupa (...) z powodu nieuregulowanych przez niego z A. D.
(1)należności. D. upominał się o należne mu pieniądze. P. umówił się więc z nim w celu przekazania długu. Pomimo oddania pieniędzy podczas spotkania, P. został pobity przez członków grupy (...), którzy chcieli wymusić na nim zapłatę kolejnej kwoty, tym razem nienależnej. P. nie miał pieniędzy. Wraz z rodziną ukrywał się, a nienależny dług spłaciła jego matka. Po jakimś czasie grupa (...) po raz kolejny upomniała się o spłatę nieistniejącego długu. P. poprosił wówczas o pomoc swojego kolegę- K. O.
(1). Dowiedział się wtedy, że O. i jego znajomi- D. i G. K.
(1)pozostają w konflikcie z (...). Jak się okazało problemy P. stały się dla nich okazją do zamanifestowania swojej wyższości nad przeciwnikami. G. K.
(1)ułożył plan spotkania P. z D., przy okazji którego grupa (...) miała załatwić swoje porachunki z (...). Spotkanie miało się odbyć pod barem (...) w N.. Nie doszło jednak do starcia pomiędzy grupami, (...) nie chcieli ryzykować. Około wiosny 2000 roku G. K.
(1)poprosił P. P.
(2), żeby zabrał go wieczorem samochodem do N.. Pojechali wówczas na ulicę, przy której znajduje się pub (...) i G. K. kazał P. P. zwolnić i położył się na tylnym siedzeniu, nie chcąc, aby zauważyli go znajdujący się w pubie mężczyźni. Po tym jak podniósł na chwilę głowę i przyjrzał się, kto siedzi w ogródku piwnym, powiedział wtedy „są kurwy wszystkie”, a następnie kazał P. P. szybko jechać do (...). P. P. widział twarze mężczyzn znajdujących się wówczas w pubie. W drodze powrotnej G. K. zaproponował P. P., że da mu kierowcę, samochód i granaty „cytryny”, a P. P. podjedzie pod ogródek przy pubie (...) od strony cmentarza i obrzuci go tymi granatami. P. w zamian miał zyskać szacunek i stać się bogaty. P. P. odmówił. W następstwie zacieśnienia relacji pomiędzy P. i braćmi K., P. został poproszony przez G. K.
(1)o przechowanie u siebie broni należącej do grupy. Otrzymał od niego worek z bronią, a następnie ukrył go niedaleko swojego domu w K.. W worku znajdował się karabin maszynowy typu (...), a ponadto były w nim dwie jednostki karabinów maszynowych nieustalonego typu, sztucer, cztery pistolety, nieustalona ilość granatów ręcznych zwanych „cytrynami” oraz puste i załadowane amunicją magazynki do tej broni. W dniu 6 października 2000 roku w S. P. bez wiedzy członków grupy braci K., w czasie bójki użył „kałasznikowa” oddając z niego serię strzałów w powietrze. Nie spodobało się to G. K.
(1), który kazał P. zapłacić 5 000 zł za „spalenie” broni. Po interwencji O. postanowiono jednak, że broń zostanie przerobiona, aby nie można było udowodnić, że w S. z niej strzelano. Mechanizm w karabinie nie został jednak wymieniony. Broń została odłożona w to samo miejsce, gdzie znajdowały się pozostałe egzemplarze broni. Po usiłowaniu zabójstwa rodziny W. B. i D. zostali aresztowani. R. ukrywał się przed policją. Sytuacja grupy P. znowu uległa pogorszeniu. P. G.
(1), który pozostając w stałym kontakcie z P. kierował wówczas grupą (...), stał się dla członków grupy (...) głównym przeciwnikiem do wyeliminowania. W dniu 6 listopada 2000 roku w W. pod teatrem (...) zostali zastrzeleni dwaj członkowie grupy (...) blisko współpracujący z grupą (...). Z rąk członków grupy (...) zginął wówczas P. M.
(1)ps. (...) wyróżniający się w grupie (...), kreujący się na jej lidera. Spotkanie z ps. (...) zorganizował zaprzyjaźniony z braćmi K. ps. (...)- diler narkotyków z terenu Ż.. Sprawcy przyjechali w miejsce samochodem marki P. koloru srebrnego. Strzały oddano z jadącego samochodu. Oprócz ps. (...) śmierć poniósł także D. W. z grupy (...). Samochód, którym poruszali się sprawcy w chwili zabójstwa pod teatrem (...) został spalony w lesie. Członkowie grupy braci K. wiedzieli, że (...) spotykali się również w pubie „(...)” w N., dlatego kolejną próbę ich wyeliminowania podjęto w tym miejscu. Zabójstwo w pubie „(...)” zostało szczegółowo zaplanowane. W początkowych dniach listopada 2000 roku D. K.
(1), K. O.
(1)i R. Ś. ps. (...) przyjechali do K. samochodem marki V. (...) koloru czerwonego i zabrali z ukrywanego tam arsenału broni grupy karabin maszynowy „kałasznikow”. W dniu 10 listopada 2000 roku P. G.
(1), K. B.
(1), A. R.
(2)oraz A. B.
(1)udali się do pubu. Pod sklepem „(...)” spotkali M. S.
(1), który dołączył do nich. (...) i R. nie weszli do środka, odjechali w kierunku Z.. G., B. i S. zostali w pubie. G. i B. zajęli miejsca przy automatach do gier. S. oglądał telewizję. Przez drzwi wejściowe kilkakrotnie, nie wchodząc do środka zaglądał mężczyzna, szukając wzrokiem kogoś pośród osób siedzących na sali. Członkowie grupy (...) przez cały czas byli obserwowani. W pewnym momencie G. i B. wyszli na zewnątrz. Gdy wrócili ponownie rozpoczęli grę na automatach. Po kilku minutach od ich powrotu, około godziny 21:50 do pubu wtargnęło dwóch zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn. Byli to M. N.
(1)i D. E.
(1). Oddali serię strzałów w kierunku stojących przy automatach G. i S.. N. strzelał z pistoletu maszynowego typu R. 26 kal. 7,62 mm, E. z karabinu maszynowego (...) wz. 47 kal. 7,62 mm systemu (...). W kierunku w/w oddano co najmniej trzydzieści cztery strzały. P. G.
(1)poniósł śmierć na skutek licznych obrażeń postrzałowych w obrębie głowy i mózgu, w obrębie narządów wewnętrznych klatki piersiowej i jamy brzusznej oraz w obrębie kończyn, zaś K. B.
(1)na skutek obrażeń postrzałowych w obrębie ośrodkowego układu nerwowego i narządów klatki piersiowej. Obaj w chwili oddawania do nich strzałów mieli na sobie kamizelki kuloodporne, przy czym K. B.
(1)miał na sobie tą samą kamizelkę, która w nocy z 23 na 24 maja 2000 roku uchroniła przed śmiercią A. R.
(1). Obaj posiadali przy sobie także broń palną w postaci pistoletów kal. 9 mm model C. 85 wraz z magazynkami wypełnionymi amunicją ostrą tego samego kalibru w ilości 14 i 15 sztuk. W związku z powyższym należy stwierdzić, iż P. G.
(1)i K. B.
(1)spodziewali się zamachu na swoje życie. Zaskoczeni przez przeciwnika, nie mieli jednak czasu, aby się bronić. Po oddaniu serii strzałów sprawcy najpierw upewnili się, czy w/w nie żyją, a następnie opuścili pub i wsiedli do zaparkowanego u zbiegu ulic (...) samochodu marki F. (...) koloru ciemnoczerwonego lub bordowego. W samochodzie czekał na nich kierowca. Wszyscy trzej z piskiem opon odjechali z miejsca zdarzenia. Łuski zabezpieczone w pubie „(...)” zostały wystrzelone z tego samego egzemplarza broni, który został użyty w dniu 23 sierpnia 2000 roku podczas usiłowania zabójstwa P. G.
(1)i M. B.
(1)przy ul. (...) w N.. W chwili oddawania strzałów, w pubie „(...)” przebywało wiele osób, których życie było poważnie zagrożone. Samochód, którego sprawcy użyli w dniu zabójstwa G. i B. był kradziony. Po zdarzeniu w pubie „(...)” D. K.
(1)i R. Ś. przyjechali samochodem marki V. (...) do K., aby odebrać resztę przechowywanej u P. broni. Przywieźli ze sobą dwie hermetycznie zamykane, plastikowe skrzynki. P. przyniósł ze skrytki worek z bronią należącą do grupy. K. i Ś. owijali ją szmatami, polewali olejem silnikowym przyniesionym przez P. i wrzucali do skrzynek. Pistolet maszynowy typu R. użyty do zabójstwa w pubie „(...)” wraz z samochodem F. (...) zostały spalone w lesie w miejscowości R.. W grudniu 2000 roku G. S.
(1)wstawił do warsztatu D. J.
(2)swój samochód marki A. (...) koloru srebrnego. D. J.
(2)z uwagi na wykonywany przez siebie zawód znał wiele osób z terenu N., w tym również osoby należące do grup przestępczych. Wielokrotnie naprawiał samochody członków grupy (...). Członkowie grupy braci K. wiedzieli, czyj samochód znajduje się w warsztacie D. J.
(2). Gdy samochód był już prawie gotowy do odbioru kilka osób z grupy (...) przyjechało do warsztatu D. J. i zażądało oddania pojazdu. Napastnicy mieli przy sobie broń i grozili właścicielowi warsztatu. Na skutek stawianego oporu D. J.
(2)został pobity. Kradzież samochodu G. S.
(1)był kolejnym epizodem w ramach porachunków obu grup. Przechowywano go na działce M. N.
(1)w S.. W rezultacie prowadzonych przez grupy negocjacji samochód G. S.
(1)został zwrócony w zamian za wcześniej skradziony samochód M. C.
(1), członka grupy (...) kierowanej przez S. K. ps. (...). Po zabójstwie P. G.
(1)grupa braci K. rozwinęła działalność w N.. Około listopada 2000 roku do grupy przyłączyli się P. R.
(1)ps. (...), D. D.
(1)ps. (...). Grupa J. P.
(1)rozpadła się. Członkowie grupy braci K. dokonywali wymuszeń rozbójniczych na terenie N.. Mieszkańcy miasta nie mogli czuć się bezpiecznie. Członkowie grup przestępczych terroryzowali całe miasto. Jeździli drogimi samochodami zachodnich marek, przerażali wyglądem- byli dobrze zbudowani, krótko ostrzyżeni. Wymyślali fikcyjne wierzytelności, na podstawie których zmuszali ludzi do płacenia im pieniędzy. W przeciwnym razie grozili porwaniami, podpaleniami, zniszczeniem mienia, a nawet utratą życia. Właściciele przedsiębiorstw zmuszeni byli niekiedy zrezygnować z prowadzonej działalności. D. K.
(2)był współwłaścicielem firmy (...) z siedzibą w W. przy ul. (...). Był również osobą związaną z grupą (...). W dniu 19 marca 2001 r. w W. do siedziby prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa przyjechało kilku dobrze zbudowanych mężczyzn poruszających się samochodami marki M. (...) oraz B. (...), w tym D. K.
(1). W/wymienieni mężczyźni zachowywali się bardzo agresywnie, po wejściu do budynku przedsiębiorstwa poszukiwali D. K.
(2), następnie udali się do jego biura zaprowadzeni tam przez A. S.
(2)- jednego z pracowników przedsiębiorstwa, spędzając tam kilkanaście minut. Uniemożliwili mu opuszczenie biura, grozili porwaniem, uszkodzeniem ciała i śmiercią, zażądali od D. K.
(2)kwotę 500 000 złotych tytułem strat poniesionych przez osobę trzecią – T. G., który wcześniej padł ofiarą kradzieży. Mężczyźni wyznaczyli D. K.
(2)czas niezbędny do uregulowania powyższej kwoty. W. i H. C.
(1)od 1993 roku prowadzili wspólnie sklep ogólnospożywczy w N. przy ul. (...). W. C.
(2)utrzymywał kontakty koleżeńskie z P. R.
(1), I. H. i D. D.
(1). Na przełomie marca 2001 roku P. R. przyjechał pod sklep W. C. i zażądał 100 000 złotych. Od tej chwili P. R.
(1)wspólnie i w porozumieniu z D. D.
(1)oraz I. H. grozili W. C.
(2)i H. C.
(1)porwaniem dzieci i spaleniem sklepu oraz zniszczeniem budowy domu. P. R.
(1)straszył W. C.
(2)„mocną grupą”, którą miała być grupa (...). We wrześniu 2001 roku P. R. zajechał W. C. drogę upominając się o 100 000 zł i grożąc, że przyśle „chłopaków z M.”. Próbując zastraszyć W. i H. C.
(1)w nocy 19/20 listopada 2001 roku, dokonano podpalenia należącego do nich sklepu. Sprawcy wrzucili przez okno butelkę z płynem łatwopalnym. Na skutek pożaru powstały straty na kwotę 25 000 zł. Sprawcy niejednokrotnie sugerowali różne sposoby rozliczeń między innymi w postaci rozłożenia należności na raty bądź wydania samochodu m-ki M. (...) o wartości 93.000 złotych. W. C.
(2)w obawie przed spełnieniem gróźb przez około pół roku ukrywał się i zabronił żonie podawania kontaktu do siebie. H. C.
(1)zmuszona została do przejęcia jego obowiązków. W 2005 roku po śmierci K. O.
(1)nastąpił rozłam grupy braci K.. Wyłoniła się nowa zorganizowana grupa przestępcza R. Ł.
(1)ps. (...). Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zeznań świadków: A. R.
(1)(t. 44, k. 8816-8819, t. 54, k. 10958v-10964, t. 83, k. 16773-16777, k. 16809-16859, t. 84, k. 16895-16922, k. 17026-17027, t. 94, k. 19020v-19021v, t. 96 z kart 19409–19411, 19412-19414v, 19415-19417v, 19420–19421, 19422-19423v, 19424-19426, 19427-19429, 19430–19432, 19433-19435, 19436-19437, 19461v, 19462–19463, 19491v-19494v, 19495-19500, 19504-19507, 19504-19507, t. 98, k. 19730v-19734v, 19736v-19739v, 19746-19747, t. 100, k. 20233-20237); Z. K.
(1)(t. 41, k. 8320-8327, 8328-8336, 8337-8346 i 8348-8359 oraz t. 42, k. 8360-8368 i 8369-8371); P. P.
(2)(t. 9, k. 1740-1741; t. 11, k 2146-2147 i 2164-2165; t.17, k. 3230-3231; t. 29, k. 5864-5865; t. 44, k. 9309-9335 (maszynopis k. 9336-9355); t. 52, k. 10583 odwrót i 10586-10601 odwrót; t. 54, k. 11037 odwrót-11038; t. 56, k. 11457-11458 odwrót; t. 68, k. 13922-13922 odwrót; t. 69, k. 13939-13940, 13942 odwrót-13943, 13983-13983 odwrót, t. 83, z k. 16603-16624, 16650-16655; t. 7 akt niejawnych postępowania sądowego, k. 163 odwrót); D. A.
(1)(t. LXXVIII z k. 15793-15799, z t. LXXIX z k. 15886-15894); J. P.
(2)(t. LXXVIII z k. 15800-15802, z t. LXXIX z k. 15923-15939); D. K.
(2)(t. 12, k. 2174-2183, maszynopis od 2185 do 2189, k. 2212-2213, k. 2274-2275 odwrót, t. 14, k. 2647-2648, t. 56, k. 11504 odwrót-11518, t. 94, k. 19021v-19022); W. M. (t. 24, k. 4920-4921, t. 35, k. 7012-7013, t. 53, k. 10924-10924 odwrót, t. 94, k. 19022); J. M.
(3)(t. 22, k. 4497-4499, t. 23, k. 4711-4714, t. 26, k. 5182-5185, t. 37, k. 7401-7402, t. 43, k. 8594-8596, t. 53, k. 10917-10920, k. 10924 odwrót, t. 59, k. 11972 odwrót-11973, t. 94, k. 19022-19023), M. J.
(1)(t. 22, k. 4507-4508, t. 26, k. 5188-5192, t. 37, k. 7427-7428, t. 58, k. 11771-11780, t. 95, t. 19197); A. J.
(2)(t. 22, k. 4513-4520, t. 37, k. 7424-7426, t. 43, k. 8597-8598, k. 53, k. 10911-10917, t. 95, k. 19198); A. B.
(2)(t. 23, k. 4560-4561, 19023-19023v); U. C. (t. 23, k. 4558-4559); B. K.
(1)(t. 23, k. 4760-4761, t. 26, k. 5263-5265, t. 53, k. 10925v-10926); U. G.
(1)( t. 1, k. 11-12, k. 1092-1095, t. 12, k. 2312-2313, t. 44, k. 8448-8449, t. 53, k. 10900-10903, t. 53, k. 10907v-10911, t. 75, k. 15143-15146) P. K.
(2)(t. 1, k. 88-91, t. 4, k. 472-474, t. 54, k. 10980 odwrót- 10983, t. 95, k. 19065v-19065); R. Z. (t. 1, k. 129-131, t. 4, k. 513-514, t. 54, k. 10988-10990, t. (...)-19065v); W. Ż. (t. 1, k.194-197, t. 4, k.469-471, t. 54, k. 11026 odwrót-11030, t. 95, k. 19065v-19066); P. J. (t. 4, k.593-596, t. 54, k.10952 odwrót-10956, t. 95, k. 19251v-19252), J. R.
(1)(t. 4, k. 581-583, t 54, k. 10956-10958, t. 95, k. 19252); A. T.
(1)(t. 4, k. 503-504, t. 6, k.1019-1020, t. 8, k. 1375-1376, t. 10, k. 1809-1810, t. 55, k. 11175-11182, t. 95, k. 19064v-19096); A. S.
(3)(d. P.) (t. 6, k.984-987, t. 10, k.1767-1768, k. 1769-1770, t. 56, k. 11482-11493 odwrót, t. 59, k. 11942 odwrót-11951 odwrót, t. 88, k. 17739, t. 95, k. 19096-19097); K. K.
(5)(t. 6, k. 1022-1024, 1036-1037, t. 55, k. 11201 odwrót-11209, t. 95, k. 19097-19098); M. S.
(3)(d. P.) (t. 1, k. 181-183, t. 4, k. 509-511, t. 6, k. 1014-1016, t. 55, k. 11164v-11173, t. 86, k. 17446-17449, t. 97, k. t. 97, k. 19639v-19640) A. B.
(3)(t. 95, k. 19197); L. K. (t. 2, k. 325-326, z tomu 4, k. 644-645, z tomu 62, k. 12699 odwrót-12702); Ł. M. (t. I, k.151-153, t. IV, k. 479-480, t. LX, k.12215-12216 odwrót, t. 99, k. 19970v); E. R. (t. 1, k. 98-99, t. 4, k. 475-477, t. 60 k. 12212 odwrót-12215, t. 95, k. 19253v-19254); K. N.
(2)(t. 1, k. 92-93, t. 2, k. 253-255, t. 4, k. 544-545, t. 54, k. 11030 odwrót–11034); A. B.
(1)(k. 317-318, 814-818, 5362-5364, 11194odwrót- (...)odwrót); P. Ł. (t. 1, k. 127-128, t. 4, k. 482-483, t. 60, k. 12216od 12217 odwrót); J. W.
(2)(t. 22, k. 4521-4522, t. 26, k. 5261-5262, t. 53, k.10920-10920 odwrót); M. A.
(1)(t. 2, k. 216-217, t. 4, k. 590-591, 1041-1042, t. 55, k. 11246 odwrót-11255, t. 95, k. 19254-19254v); R. J. (t. 24, k. 4901-4902, t. 26, k. 5257-5258, t. 43, k. 8605-8606, t. 53, k. 10926-10927, t. 96, k. 19323v-19324); M. M.
(2)(t. 23, k4678-4680, t. 53, k. 10921-10922, t. 96, k. 19324); S. M., (t. 23 k. k. 4685-4686, t. 34, k. 7010-7011, t. 53, k. 10922-10924, t. 96, k. 19324-19324v); R. M. (t. 23, k. 4682-4684, t. 58, k. 11787 odwrót-11790, t. 96, k. 19324v); M. S.
(1)(t. 2, k. 307-309, t. 4, k. 584-586, t. 35, k. 7016-7017, t. 54, k. 10964-10970) P. P.
(6)(t. 2, k. 213-214, t. 4, k. 465-468, t. 54 k. 11034-11037 odwrót); W. C.
(2)(t. 15, k. 2812-2816, 2817-2818, 2820-2822, 2865-2866, 2930-2931, t. 58, k. 11827v-11847, t. 60, k. 12182v-12183, t. 95, k. 19191-19195); H. C.
(1)(t. 15, k. 2867-2868, 2919-2921, t. 59, k. 12051v-12054, t. 60, k. 12175v-12182, 12183, t. 95, k. 19196-19197); E. S. (d. B.) (t. 11, k. 2131-2132, t. 21, k. 4302-4303, t. 23, k. 4754-4755, t. 66, k. 13442-13451); M. A.
(2)(d. W.) (t. 16, k. 3056-3057, t. 56, k. 11518 odwrót-11522 odwrót, t. 96, k. 19313); B. D.
(1)(d. O.) (t. 6 k. 1071-1072, t. 10, k. 1858-1861, maszynopis protokołu z tomu 58, k. 11862-11864, t. 55, k. 11209 odwrót-11212 odwrót, t. 75, k. 15099 odwrót-15106, t. 96, k. 19313-19313v); D. M.
(1)(t. 17, k. 3359-3360, k. 3361 odwrót-3366, t. 28, 5769-5771, t. 34, k. 6863-6864, t. 58, k.11806-11811 odwrót, k. 11814-11817, t. 96, k. 19313v-19314); A. B.
(4)(t. 6, k. 1096-1098, t. 7, k. 1232-1235, k. 1275-1276, t. 10, k 1850-1851, t. 17, k. 3372-3382, t. 21, k. 4304-4305, t. 22, 4460-4461, t. 44, k. 8910-8912, t 45, k. 9112-9113, t. 53, k. 10890-10898, t. 74, k. 14806 odwrót-14811, t. 96, k. 19315- 19316); P. G.
(2)(t. 14, k. 2655-2656, t. 54, k. 11531-11533 odwrót), P. G.
(1)(t. 6, k. 1064-1065), B. D.
(2)(t. 32 k. 6459-6460, k. 6461-6462, t. 56, k. 11459 odwrót-11462, t. 96, k. 19324v-19325); P. O.
(1)(t. 25, k.5070-5074, k. 5098-5100, t. 59, k. 11969-11972, t. 96, k. 19325-19325v); A. C.
(2)(t. I z k. 80-81, t. IV z k. 488-489, t. LIV z k. 10978v-10980v, t. 97, k. 19614-19615); A. S.
(2)(t. XII z k. 2272-2273, k. 2278-2279, t. XIV z k. 2649-2650, k. 2651-2652, k. 2653-2654, t. LVI z k. 11527v-11530v, t. 97, k. 19615); K. K.
(6)(t. 1, k. 142-145, t. 4, k. 550-554, t. 6, k. 997-998, t. 58, k. 11917 odwrót-11928 odwrót, t. 97, k. 19624v); K. K.
(7)(1, k. 121-126, z t. 4, k. 491-492 i t. 54, k. 10984), T. J. (t. 6, k. 1075-1076, t. 10, k. 1852-1853, t. 56, k. 11474 odwrót-11482, t. 97, k. 19639-19639v); J. C.
(1)(t. 37, k. 7431-7434, t. 12, k. 2200-2204, t. 57, k. 11545v-11548, k. 11549, t. 60, k. 12303v-12310v, t. 63, k. 12821-12828, t. 97, k. 19662v-19663v); J. S.
(1)(t. 2, k. 327-328, t. 4, k. 641-643); R. T. (t. 26, k. 5341-5342); A. C.
(3)(t. 4 k. 612-619, t. 7, k. 1309-1311, t. 67, k. 13612-13615, t. 68 k. 13793-13796); A. R.
(3)(t. 1, k. 177-178, t. 4, k. 516-517, t. 71, k. 14505 odwrót-14516 odwrót, t. 97, k. 19676v-19677); A. S.
(4)(t. 2 , k. 314-315, t. 4, k. 531-533, t. 65, k 13235odw-13246); W. P. (t. 62, k. 12603-12607, t. 64, k. 13034-13048); P. S.
(1)(t. 1, k. 119-120, t. 5, k. 820-821, t 72, k. 14663-14668); M. K.
(1)(t. 79, k. 16007-16010); częściowo M. B.
(1)(t. 6, k. 1053-1054, k. 1056-1057, k. 1069-1070, t. 9, k. 1753-1756, t. 44, k. 8804-8807, t. 53, k. 10885 odwrót-10890, t.75, k.15137odwrót-15143, t. 84, k. 17023-17026, k. 17028, t. 98, k. 19891v-19892v) , częściowo R. Ł.
(1)(t. 78, k. 15803-15805, 15806-15811, 15812-15820, 15823-15825, t. 79, k. 16014-16038, t. 80, k. 16042-16074, 16151-16155, 16156-16160, t. 98, k. 19804-19805, 19808, 19824-19824v, 19830v-19831, k. 19963-19968), S. F. (t. 55, k. 11154-11160, t. 60, k. 12223-12235, t. 61, k. 12413-12421v); M. J.
(2)(d. Z.) (t. XXIV, k. 4906-4909, t. LIII, k. 10925-10925 odwrót, t. 99, k. 19970); M. D.
(2)(t. IV, k.575-576, t. LXIII, k.12738 odwrót – 12744, t. 100, 20136-20137); W. W.
(3)(t. I, k.94-95, t. IV, k.629-630, t. LXIII, k.12744 odwrót – 12753 odwrót, t. 100, k. 20137-20138); J. K.
(2)(t. XLIII, k. 8615-8618, t. XLIII, k.8619-8626, t. LXI, k.12376 odwrót -12386, XLIII, k.8619-8626, t. LXI, k.12376 odwrót -12386, t. XLV, k.9002-9013, t. XLV, k.9014-9022, t. XLV, k.9023-9026, t. XLV, k. 9029-9032, t. XLV, k. 9033-9038, t. XLV, k. 9044-9046, t. XLV, k.9047-9051 , t. 100, k. 20135-20136, 20138-20139); A. G.
(1)(t. 5, k. 822-825, t. 6, k. 1025-1028, t. 8, k. 1338-1339, t. 10 k. 1813-1814, t. 56 k. 11437v oraz 11439-11452v, t. 68, k. 13844v-13853v); B. L. (t. 100, k. 20180-20181, t. 88, k. 17823 – 17888, t. 88 k. 17823 – 17888, 90 z k. 18077 – 18081, t. 100, k. 20194v-20195); częściowo G. S.
(1)(t. 2, k. 270-271, t. 4, k. 571-572, t. 5, k. 694-695, t. 11, k. 2009-2010, t. 44, k. 8810-8812, t. 55, k. 10947v-10952v, t. 84, k. 17035-17038, t. 100, k. 20196-20197); incognito 1 (k. 1477-1488, 1485-1491, 1517-1525, t. 35, k. 6997-7004, t. 36, k. 7251-7257, 7302-7310, 7335-7337, 7475-7476, 3383-2284); incognito 2 (k. 1492-1516, t. 35, k. 7112-7116, 7150-7155, t. 36, k. 7258-7263, 7290-7293); M. K.
(1)(t. 81, k. 16234-16246); M. K.
(2)(t. 81, k. 16418-16420, 16421-16426, t. 83, k. 16633-16641, 16767-16769, 16782-16800); T. W.
(1)(t. 65, k. 13180v-13215, k. 13386v–13424, t. 72 k. 14679-14691v, 14701v-14710, 14752v–14756v, t. 74 k. 14897v-14900, k. 78 k. 15717-15718, t. 101, k. 20279-20282); R. B. (t. 65, k. 13138v-13171, t. 66, k. 13330v-13360v, t. 101, k. 20306-20309); A. S.
(5)(zd. K.) (t. 1, k. 189-192, t. 4, k. 536-537, t. 65, k. 13258v-13264); G. M. (t. 2, k. 208-209); E. J. (t. 23, k. 4751-4753); R. F. (t. 25, k. 5047-5048); M. Ł.
(1)(t. I z k. 133–134, t. IV z k. 506–508, t. VI z k. 1005–1010, t. VII z k. 1183–1184, t. X z k. 1811–1812, t. LIV z k. 10991–11009v,t. LXXXVI z k. 17436 – 17439); P. K.
(1)(t. 13, k. 2421-2424, t. 78, k. 15829-15832, t. 80, k. 16192-16207, t. 81, k. 16286-16300, t. 98, k. 19707-10708, 19710, t. 101, k. 20336-20339); opinii biegłych z zakresu materiałów wybuchowych (t. 25, k. 5059-5065, t. 71, k. 14367v- 14382v, t. . 77, k. 15.485-15.492, t. 97, k. 19637- 19638v), opinii wydanych na podstawie sądowo- lekarskich oględzin zwłok (t. 71, k. 14428v- 14432v, t. 24, k. 4840-4842v, t. 71, k. 14432v-14439v, t. 25, k. 4948-4954, t. 24, k. 4959-4963, t. 31, k. 6309-6324), oględzin i sekcji zwłok oraz opinii sądowo- lekarskich wydanych na ich podstawie (t. 6, k. 954-964, t. 72, k. 14661v, t. 74, k. 14749-14752, t. 3, k. 415-423, t. 72, k. k. 14675-14679), opinii biegłych z zakresu badań broni i amunicji (t. 16, k. k. 3205-3223, t. 72, k. 14552-14563, t.79, k. 15974-15992 uzupełniona na k. 16114-16135 t.80, t. 81, k. 16214-16221, t. 83, k. 16629, t. 91 k. 18345-18402, t. 87, k. 17653-17658, t. 98, k. 19722-19723); opinii z zakresu badań broni, amunicji i balistyki (t. 98, k. 19719- 19721v), ekspertyzy z zakresu badań elektrotechnicznych (t. 15, k. 2934- 2935), ekspertyzy z zakresu badań fizykochemicznych (t. 15, k. 2939-2940), opinii wydanej na podstawie ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu badań elementów amunicji (t. 88, k. 17747-17755), opinii wydanej na podstawie ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu badań elementów amunicji (t. 100, k. 20115-20117), protokół oględzin rzeczy (t. 7, k. 1189-1191). Odnośnie do zdarzenia z dnia 23 czerwca 2000 roku w pubie (...) wiedzy, na podstawie której dokonano powyższych ustaleń faktycznych dostarczyły przede wszystkim zeznania osób związanych ze środowiskiem przestępczym. Świadkowie ci zeznając na temat wybuchu w (...) zgodnie potwierdzili, że wybuch ten był wynikiem działań grupy kierowanej przez braci K. i stanowił kolejną próbę eliminacji kierownictwa grupy (...). Nie we wszystkich jednak kwestiach zeznania tych świadków się pokrywają. W trakcie rozprawy głównej ujawniono zeznania świadka Z. K.
(1)(t. 41, k. 8320-8327, 8328-8336, 8337-8346 i 8348-8359 oraz t. 42, k. 8360-8368 i 8369-8371), związanego z (...) środowiskiem przestępczym, który wyjawił wiele bardzo istotnych informacji na temat okoliczności związanych z podłożeniem przez grupę braci K. ładunku wybuchowego w pubie (...). Informacje te otrzymał od G. K.
(1). Sąd dał wiarę zeznaniom tego świadka i ustalając stan faktyczny dotyczący wybuchu w pubie (...) oparł się głównie na jego twierdzeniach. Świadek w sposób szczegółowy przedstawił przebieg rozmów prowadzonych z G. K.
(1)w Areszcie Śledczym W. B.. Z. K.
(1)cieszył się dużym poważaniem w środowisku więziennym, miał wysoką pozycję w podkulturze więziennej i zaliczał się do „grypsującej elity więziennej”. Od chwili, w której Z. K.
(1)podał G. K.
(1)rękę na spacerniaku, G. K.
(1)zyskał uznanie wśród współosadzonych i mógł grypsować, co było dla niego bardzo ważne. G. K.
(1)zależało na dobrych kontaktach ze Z. K.
(1), dlatego należy uznać, że wersja wydarzeń, którą przekazał świadkowi i którą świadek następnie przekazał organom ścigania odpowiadała prawdzie. G. K.
(1)opowiadał o planach zabicia kierownictwa konkurencyjnej grupy przy użyciu bomby, która miała zostać podłożona w miejscu, gdzie gromadzi się przynajmniej kilku jej członków. Powszechnie wiadomo było, że miejscem takim był pub (...). W dniu wybuchu w pubie (...) G. K.
(1)i Z. K.
(1)byli razem na spacerniaku i rozmawiali na temat eksplozji. Z relacji G. K.
(1)wynikało, że to on zlecił podłożenie bomby w (...), zaś jego brat D. K.
(1)pokrył koszty z tym związane, tj. płacił za materiał wybuchowy i konstruktora. Wskazał również, że w zamachu w barze (...) brali udział także ludzie z M.. Brak jest zdaniem Sądu podstaw, aby odmówić zeznaniom Z. K.
(1)wiarygodności. Wiedza, którą posiadał, pochodziła od osoby bezpośrednio związanej z wybuchem w pubie (...), jednego z najważniejszych członków grupy (...), posiadającego niewątpliwie najlepszą wiedzę na temat jej działań. Nie należy dać wiary wyjaśnieniom G. K.
(1)(t. 16 k. 3153-3154; 3155-3156; t. 35, k. 7005-7007, t. 44, k. 8884-8886, t. 49, k. 9920-9924; z k. 160-160 odwrót; 161 odwrót-162; 170; 170 odwrót-171; 172; 176 odwrót-177, z tomu 53, k. 10660-10672 odwrót, z tomu 59 k. 11964 odwrót-11966 odwrót, z tomu 60 k. 12155 odwrót-12157), który zaprzeczył twierdzeniom Z. K.
(1). Wskazał, iż świadek Z. K. w swoich zeznaniach podał fakty, które nie miały miejsca i podniósł, iż nigdy nie siedział z tym świadkiem w jednej celi, ani nie przebywał na spacerze. Sąd nie dał wiary tym wyjaśnieniom oskarżonego i uznał je za przyjętą przez niego linię obrony. W kwestii możliwości kontaktów pomiędzy G. K.
(1)a Z. K.
(1)wypowiadali się funkcjonariusze Służby Więziennej z ZK W. B.- P. M.
(2), Z. K.
(3)i T. S.
(1). Ich zeznania nie wykluczyły, że w/w mogli utrzymywać ze sobą kontakt. W kwestii planowania zamachu w pubie (...) znaczące były także wyjaśnienia P. P.
(2)(t. 9, k. 1740-1741; t. 11, k 2146-2147 i 2164-2165; t.17, k. 3230-3231; t. 29, k. 5864-5865; t. 44, k. 9309-9335 (maszynopis k. 9336-9355); t. 52, k. 10583 odwrót i 10586-10601 odwrót; t. 54, k. 11037 odwrót-11038; t. 56, k. 11457-11458 odwrót; t. 68, k. 13922-13922 odwrót; t. 69, k. 13939-13940, 13942 odwrót-13943, 13983-13983 odwrót, t. 83, z k. 16603-16624, 16650-16655; t. 7 akt niejawnych postępowania sądowego, k. 163 odwrót). Z treści wyjaśnień P. P. wynika, że zamach bombowy był ukierunkowany na członków grupy (...). Świadek mówił o tym, jak na prośbę G. K.
(1)zabrał go wieczorem samochodem z N.. Gdy przejeżdżali obok pubu (...), G. K.
(1)schował się na tylnym siedzeniu, aby nie było go widać i obserwował, co dzieje się w pubie. Na widok siedzących tam mężczyzn poruszył się. Zaproponował P. P., żeby podjechał pod ogródek przy pubie (...) od strony cmentarza i obrzucił go granatami. W tym czasie G. K. wraz z kolegami będą przebywali na stacji benzynowej, gdzie są kamery monitoringu, co zapewni im alibi. W zamian za to P. P. miał zyskać szacunek i stać się bogaty, lecz odmówił. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom P. P., gdyż był on zaangażowany w sprawy grupy (...). Posiadał wiedzę na temat zdarzeń dotyczących grupy bezpośrednio od jej członków. Na swej posesji przechowywał arsenał broni należącej do grupy, dlatego należy uznać, że był dla braci K. osobą godną zaufania. Świadek P. K.
(1)(t. 13, k. 2421-2424, t. 78, k. 15829-15832, t. 80, k. 16192-16207, t. 81, k. 16286-16300, t. 98, k. 19707-10708, 19710, t. 101, k. 20336-20339) w 2002 roku podczas rozmowy z K. O. dowiedział się od niego, że żałuje on tego, co zrobił z D. K.. Podłożyli bombę pod (...) i zginęły niewinne osoby. Mówił, że fizycznie K. podłożył bombę pod stolik w (...). Przy tych stolikach zazwyczaj siadali członkowie grupy (...). Świadek sam widywał ich w tym pubie. Zajmowali różne stoliki. Z informacji od O. wynikało, że wybuch miał być sterowany telefonicznie, a bomba wybuchła z niewiadomych powodów. Świadek dowiedział się od O., że K. kupił bombę od ps. (...). O okolicznościach wybuchu świadek rozmawiał również z Ś. młodszym, Ł., M.. Nigdy nie było mowy o udziale (...), D., czy innych osób w podobnym podłożeniu. O. powiedział także świadkowi, że bombę, która została podłożona pod (...), skonstruował M. N.. Została podłożona pod kostkami w ogródku i zakopana kilka dni wcześniej. Świadek podał, że K. O. poprosił między innymi jego, aby obserwować ruchy grupy (...). Podobnie co do udziału D. K.
(1)i K. O.
(1)w podłożeniu bomby wyjaśniał początkowo R. Ł.
(1)(t. 78, k. 15803-15805, 15806-15811, 15812-15820, 15823-15825, t. 79, k. 16014-16038, t. 80, k. 16042-16074, 16151-16155, 16156-16160, t. 98, k. 19804-19805, 19808, 19824-19824v, 19830v-19831, k. 19963-19968). R. Ł. twierdził, że w 2000 roku był przy K. O., który należał do grupy braci K., jednakże sam świadek formalnie jeszcze do niej nie należał, albowiem był zbyt młody, miał jedynie kontakt z jej członkami. K. O. w 2002 roku powiedział świadkowi, że razem z D. K.
(1)podłożył bombę w pubie (...), aby dokonać zamachu na członków konkurencyjnej grupy (...), tj. na P. G. i B.. Wiadomo było, że oni przesiadują w tym barze. Bomba została podłożona pod kostkę brukową albo pod spodnią część parasola. W tym zakresie zeznania obu świadków pokrywają się. Nie mniej jednak Sąd wziął pod uwagę, że zarówno P. K. jak i R. Ł. przekazali Sądowi informacje, które otrzymali od K. O.. Obaj byli wówczas młodymi przestępcami, których rola w grupie była nikła, zaś K. O. zaliczał się do czołowych jej członków. Nie ma pewności, co do tego, czy treści przekazane przez niego młodszym kolegom z grupy odpowiadały prawdzie. Ponadto R. Ł. zmienił swoją wersję wydarzeń w następnych przesłuchaniach. K. O. powiedział R. Ł. również, że ładunku było więcej i jest jeszcze zakopana taka sama bomba jak pod (...). Gdy K. wyszedł na wolność, powiedział świadkowi, że trzeba przenieść tę drugą bombę i zakopać w innym miejscu. Poszedł z K. na teren działek koło piekarni w (...), gdzie K. wykopał ten ładunek, w którym był pistolet, pudełka z nabojami, granat i bomba. Świadek zakopał to w innym miejscu, które później wskazał Policji. R. Ł.
(1)nie potwierdził tego podczas rozprawy, mówiąc, że wyjaśniał tak, ponieważ jego rodzice przebywali w AŚ i chciał, aby go opuścili, a ponadto, myślał, że D. K. zlecił jego zabójstwo. Potem świadek podał, że odnośnie zdarzenia w (...) dowiedział się od O., D. K. i P. K.. P. K. powiedział świadkowi, że bombę podłożył ps. (...) i ps. (...). Przeczy to zeznaniom P. K.. Potem świadek uzyskał informację, że zginęły cztery przypadkowe osoby, ponieważ wyjęły ładunek. K. powiedział świadkowi, że gdyby zobaczył P. G. i resztę grupy, to ma mu o tym powiedzieć. Świadek skojarzył tę sytuację z podłożeniem bomby pod samochód (...). Ps. (...) również informował K. o członkach grupy (...). Świadek wyjaśnił o istnieniu trzech bomb wybuchających na telefon. Po wybuchu w (...) ps. (...) żądał oddania ładunku i pistoletów, które wcześniej zostały zabrane od niego i zakopane w innym miejscu. Z tego, co mówił (...) wynikało, że przyznał się do podłożenia bomby. R. Ł. potwierdził to podczas rozprawy. Świadek wyjaśnił, iż G. K. zagroził, że ktoś zrobi krzywdę rodzinie świadka, jeśli nie wycofa wyjaśnień przeciwko nim. Świadek podał, że wszystkie wyjaśnienia, w których obciążył braci K. były prawdziwe, z wyjątkiem obciążających D. K., że podłożył bombę pod (...). Podczas rozprawy powiedział, że te wyjaśnienia są nieprawdziwe. Świadek ponownie zeznał, że za zdarzenie w (...) odpowiadają bracia K. i O., a bombę pod (...) podłożył (...), jednakże nie wiedział, czy razem z ps. (...). Potwierdził miejsce podłożenia oraz fakt, że była wymierzona przede wszystkim w P. G.. Potwierdził, że miał dać znać O. lub K., gdy P. G. będzie w (...). Świadek podał także, iż właściciele (...) płacili haracze grupie (...). To z kolei stoi w sprzeczności do zeznań innych świadków, w tym samych właścicieli pubu (...). Wiedza, którą przekazali Sądowi P. K.
(1)i R. Ł.
(1)nie jest ze sobą zgodna. Ponadto zeznania R. Ł. nie były konsekwentne, dlatego Sąd dokonał ich wnikliwej oceny i jedynie częściowo dał im wiarę. Oskarżony K. O.
(1)(t. 12 k. 2255-2256, t. 13, k. 2458-2461; 2502-2503, t. 16, k. 3169-3170, t. 19, k. 3711-3714, t. 36, k. 7178-7179; t. 37, k. 7398-7400; t. 49, k. 9932-9933, t. 53, k. 10677-10678 odwrót) twierdził, że z takimi osobami jak G. K., D. E. i M. N. łączy go relacja jedynie towarzyska. Podał, że słyszał o wybuchu w (...), jednakże nie wiedział, kto tego dokonał. Sąd uznał jego zeznania za przyjętą przez niego linię obrony. Jego twierdzenia pozostają w sprzeczności do wyjaśnień pozostałych osób związanych ze światem przestępczym, R. Ł., P. K., którzy składali wyjaśnienia dotyczące przedmiotowej sprawy. W ocenie świadka A. R.
(1)(t. 44, k. 8816-8819, t. 54, k. 10958v-10964, t. 83, k. 16773-16777, k. 16809-16859, t. 84, k. 16895-16922, k. 17026-17027, t. 94, k. 19020v-19021v) wybuch w pubie (...) miał miejsce za sprawą kogoś z grupy K.. Świadek wywnioskował to z rozmowy z G. K.
(1), który miał mu zasugerować, że „te wariaty” próbowały umieścić w ładunku śruby, czy nakrętki. Świadek zeznał, że w pubie (...) bywali bardzo często wraz z B., S., G., G., Z., C., S., zdarzało się, że często zajmowali ten sam stolik, jednakże nie mieli stałego miejsca w pubie. Ponadto A. R. zeznał, że on i jego koledzy mieli świadomość tego, że grupa (...) szykuje zamach na ich życie, dlatego wyjechali z N.. Świadek M. K.
(1)(t. 79, k. 16007-16010) członek grupy S. K. ps. (...) zeznał, że M. wraz z K. uczestniczyli w spotkaniach z grupą świadka, na których ustalano strefy, w których działać miały obie grupy. Na jednym ze spotkań M. z M. powiedział, że w pubie (...) był niewypał. Świadek od J. C.
(2)ps. (...) wiedział, że bombę w (...) podkładał M. ze starszym z braci K., ps. (...). (...) dowiedział się o tym od M.. Mówił w taki sposób, że wynikało, że tam był i to zrobił. Świadek dowiedział się również od (...), że M. miał dostęp do ładunków wybuchowych zdalnie sterowanych na pilota, na telefon i z lontu. Bomba w (...) była przygotowana na jakieś spotkanie ludzi ps. (...), czy od ps. (...), ale świadek nie wiedział, kto miał być na tym spotkaniu. Istotne były również zeznania D. A.
(1)(t. LXXVIII z k. 15793-15799, z t. LXXIX z k. 15886-15894). W dniu wybuchu w pubie (...) do świadka przyjechali M. N., R. Ś. oraz K. O.. Słysząc komunikaty w radiu na temat wybuchu, M. N. i R. Ś. byli zadowoleni. Świadek zeznał, że rozmawiali o tym, że „ (...)” często przesiadują w pubie (...) i „tam można coś na nich przyszykować”. Obserwując reakcje w/w na informację o wybuchu świadek zrozumiał, że „to ich robota”. Świadek wszedł w zatarg z (...) i przez to miał wspólnych wrogów z grupą (...) i utrzymywał z jej członkami stały kontakt. Świadek J. C.
(1)(t. 37, k. 7431-7434, t. 12, k. 2200-2204, t. 57, k. 11545v-11548, k. 11549, t. 60, k. 12303v-12310v, t. 63, k. 12821-12828, t. 97, k. 19662v-19663v) odnośnie zdarzenia w pubie (...) zeznał, że dowiedział się o tym fakcie od D. K.
(1). Świadek usłyszał treść rozmowy pomiędzy K. a J. K., w której K. relacjonował przebieg zdarzeń. Później J. K. również powtórzył świadkowi tę rozmowę. Świadek dowiedział się, że był to starszy K., a bombę podłożył M. N. pod stolikiem na zewnątrz pubu, gdzie przebywali członkowie grupy (...). M. N. również skonstruował tę bombę. Przy podłożeniu był starszy K. oraz jeszcze jedna osoba, najprawdopodobniej D. E.. Chodziło o wpływy na tym terenie i wyeliminowanie konkurencji. Przy rozmowie byli jeszcze P. O.
(2)i G. O.. Świadek J. P.
(2)(t. LXXVIII z k. 15800-15802, z t. LXXIX z k. 15923-15939) zeznał, że posiada wiedzę, iż bombę, która podłożona została w pubie (...) skonstruował M. N.
(1), który jako były policjant znał się na ładunkach wybuchowych. Stwierdził, że „wie o tym od wszystkich”. Podobnie, co do udziału w przedmiotowym zdarzeniu M. N.
(1)zeznawał świadek J. K.
(2)(t. XLIII, k. 8615-8618, t. XLIII, k.8619-8626, t. LXI, k.12376 odwrót -12386, XLIII, k.8619-8626, t. LXI, k.12376 odwrót -12386, t. XLV, k.9002-9013, t. XLV, k.9014-9022, t. XLV, k.9023-9026, t. XLV, k. 9029-9032, t. XLV, k. 9033-9038, t. XLV, k. 9044-9046, t. XLV, k.9047-9051 , t. 100, k. 20135-20136, 20138-20139). Świadek dowiedział się od R. G.
(1), z którym zajmował się produkcją narkotyków, że bomba w barze latem 2000 roku została podłożona pod osoby, które się tam zbierały. R. G.
(1)przekazał świadkowi informację, że skonstruował ją mężczyzna o pseudonimie (...), który jeździł czarnym M. i był kiedyś policjantem - antyterrorystą, a zlecenie jej podłożenia dali bracia K.. (...) oprócz tego zlecenia skonstruował tę bombę z własnej inicjatywy, ponieważ wcześniej strzelali do niego ps. (...) z L. i ps. (...) z W., którzy byli w tej samej grupie, co ps. (...), ps. (...) i ps. (...). Świadek podał, iż był w pubie (...) ok. 5 razy wraz z R. G. i L. i zawsze siadali przy stoliku na zewnątrz, przy którym siedzieli mężczyźni: ps. (...), M. ps. (...) lub ps. (...), ps. (...). Tam też przesiadywali mężczyźni o ps. (...) i ps. (...) i inni. Według R. G., byli to ludzie należący do grupy przestępczej z N., którymi przewodzili (...), B., M. i mężczyzna o ps. (...) i imieniu P.. Świadek wskazał, że siadał z tymi osobami z reguły przy pierwszym stoliku od barierki po lewej stronie stojąc twarzą do wejścia pubu. Te osoby wymuszały haracze w tym pubie w wysokości 200 USD miesięcznie. Tę informację świadek uzyskał również od M. i B.. Świadek wskazał, że M. powiedział, że jeden z braci, którzy zlecili podłożenie ładunku zgłosił się wcześniej na policję, gdyż był poszukiwany i zapewnił sobie tym samym alibi. G. i M. udzielili świadkowi informacji, że wybuch miał związek z konfliktem między nimi, a grupą braci K.. Świadek B. L. (t. 100, k. 20180-20181, t. 88, k. 17823 – 17888, t. 88 k. 17823 – 17888, 90 z k. 18077 – 18081, t. 100, k. 20194v-20195) zeznał, że w 2004 roku M. N.
(1)w sądzie w Warszawie mówił mu o bombie, która wybuchła w pubie (...) w N.. Mówił, że ps. (...) i A. K.
(2), ps. (...) „będą za to mieli wyroki”. Powiedział, że bomba była wadliwa i sama się zdetonowała i zginęły osoby postronne. Bomba została podłożona przeciwko członkom grupy (...), którymi byli P., (...), G.. Wyżej przytoczone informacje zostały przekazane przez osoby będące świadkami ze słyszenia. W przeważającej mierze świadkowie ci posiadali wiedzę o przedmiotowym zdarzeniu od innych osób nie związanych z nim bezpośrednio, którzy dowiedzieli się o nim również od kogoś. Niektórzy z nich z kolei opierali się wyłącznie na domysłach, przyjmując, że jest dla nich oczywiste, kto skonstruował bombę i kto ją podłożył w pubie (...). Zważając na powyższe Sąd z dużą ostrożnością oceniał przydatność tych zeznań dla niniejszego postępowania. Zeznania pokrywają się, co do tego, że członkowie grupy braci K. zorganizowali zamach w pubie (...) na osoby kierujące pod nieobecność J. P.
(1)grupą (...) i dlatego należy dać im wiarę. Na ich podstawie nie da się jednak jednoznacznie określić ról, jakie w związku z wybuchem w (...) odegrali poszczególni członkowie grupy (...), ich wiedza na ten temat nie była bezpośrednia. Osoby prowadzące wspólnie pub (...) M. J.
(1)i A. J.
(2)oraz J. M.
(3)zgodnie stwierdziły, że w pubie często przebywali mężczyźni zwracający na siebie uwagę, prawdopodobnie mający związek z grupami przestępczymi. Świadek A. J.
(2)(t. 22, k. 4513-4520, t. 37, k. 7424-7426, t. 43, k. 8597-8598, k. 53, k. 10911-10917, t. 95, k. 19198) zeznał, że między nim a małżeństwem M. nie było konfliktów i ich znajomość była również na gruncie towarzyskim. Podniósł, że w przypadku organizowania imprez pub zatrudniał dodatkowe osoby do pomocy, jednakże nigdy niezatrudniane były osoby do ochrony. Świadek podniósł, że w barze nigdy nie było awantur ani bójek. W barze przebywali stali klienci. Byli również mężczyźni masywnej budowy ciała, krótko ostrzyżeni, którzy przyjeżdżali samochodami zachodnich marek. Wśród nich był ps. (...), B., A. ps. (...), których świadek znał z widzenia. Nie było sytuacji, aby ktoś proponował ochronę w zamian za wynagrodzenie. J. M. również nie mówił świadkowi, aby miały miejsce takie sytuacje. W związku z imprezą, która miała się odbyć w dniu 23.06.2000 roku zostały zdjęte dotychczasowe stojaki na parasole, albowiem na całym terenie miał być jeden duży parasol z metalowym stojakiem obciążonym płytami betonowymi, a mniejsze parasole miały być porozstawiane po całym placu. W okresie półtora miesiąca przed wybuchem miały miejsce dwa włamania do pubu. Świadek zeznał, że w miejscu, gdzie stała jedna z podstaw pod parasole, znajdująca się bliżej ogrodzenia, widoczna była wyrwa w powierzchni tarasu. W kolejnym przesłuchaniu świadek podał, że słyszał plotki, że niektórzy przedsiębiorcy płacą haracze grupie przestępczej z N.. Świadek znał część z widzenia, a część z pseudonimów ludzi, którzy należeli do grupy (...) lub miały z nią kontakt. Z tego, co było wiadome świadkowi, należeli do niej B., ps. (...), ps. (...), ps. (...). Często te osoby przychodziły do baru świadka. Świadek zaciągnął pożyczkę z banku, ale nie pożyczał od ludzi ze świata przestępczego. Podczas rozprawy świadek zaprzeczył, jakoby stwierdził, że jak ktoś jest łysy, to jest bandytą. Świadek podniósł, że nie wiedział, że w/w osoby należą do grupy przestępczej. Świadek M. J.
(1)(t. 22, k. 4507-4508, t. 26, k. 5188-5192, t. 37, k. 7427-7428, t. 58, k. 11771-11780, t. 95, t. 19197), współwłaścicielka pubu (...), zeznała, że mąż nigdy nie mówił jej, że były jakieś problemy z klientami w prowadzonym przez niego pubie. Nie było również wiadomym świadkowi, aby były jakieś konflikty między jej mężem a J. M.. Nie mieli żadnych wrogów i nikt im nie groził. Świadek zeznała, że w barze bywali mężczyźni ogoleni na łyso, ale świadek nie wiedziała, czy były to osoby ze środowisk przestępczych. Bywał B. ps. (...). Świadek nie wiedziała, kto to jest (...), ani A. R.
(1). Nic nie było wiadome świadkowi, aby jej mąż lub państwo M. płacili haracze. W barze nie było incydentów z niszczeniem mienia. W kolejnym przesłuchaniu świadek podała, że do baru przychodzili mężczyźni, których środowisko określało jako przestępców, ale w lokalu zachowywali się normalnie. Treść zeznań A. J.
(2)i M. J.
(1)jest zgodna z treścią zeznań J. M.
(3). Świadek J. M.
(3)(t. 22, k. 4497-4499, t. 23, k. 4711-4714, t. 26, k. 5182-5185, t. 37, k. 7401-7402, t. 43, k. 8594-8596, t. 53, k. 10917-10920, k. 10924 odwrót, t. 59, k. 11972 odwrót-11973, t. 94, k. 19022-19023), żona J. M.
(2), która również pracowała w pubie (...), zeznała, że do baru przyjeżdżali młodzi mężczyźni, dobrze zbudowani, ostrzyżeni na łyso, dobrymi samochodami, jednakże zachowywali się spokojnie. Nie mieli stałego stolika. Na dzień 23 czerwca 2000 roku nie było żadnych rezerwacji i nikt nie zawiadamiał o chęci skorzystania z usług baru składając zamówienie. Podczas festynu miał być jeden parasol. Podczas poprzednich festynów na jednej podstawie mocowany był parasol, zaś dwie pozostałe podstawy usuwane były z ogródka. Nic nie było świadkowi wiadomym, aby w dniu zdarzenia duży parasol miał być mocowany na nowej podstawie. Wskazała, że mogły być osoby, które wiedziały, że będą przesuwane podstawy do parasoli. Skład osób pomagających ustalany był w ostatniej chwili. Świadek zeznała, że nigdy nikt nie przychodził do baru z żądaniem płacenia pieniędzy, ani też J. M. nie skarżył się, aby miały miejsce takie sytuacje. Wśród mężczyzn, którzy często bywali w pubie świadek rozpoznała m. in. J. P., P. G., M. B., A. R., G. S., M. S.. Po zatrzymaniu M. B. i P. G. do pubu zaczęło przychodzić więcej ludzi. Zeznania w/w świadków są w pełni ze sobą zgodne. Właściciele pubu (...) w okresie, w którym doszło do wybuchu nie mieli zatargów z grupami przestępczymi, działającymi na terenie N., twierdzili, że nie płacili haraczy. Ponadto wszystkie w/w osoby były osobami obcymi dla oskarżonych. Sąd nie znalazł podstaw, aby uznać ich zeznania za niewiarygodne. Niewątpliwie to oni mieli najlepszą wiedzę o tym, czy J. M.
(2)był w konflikcie z grupami przestępczymi. Członkowie rodzin i znajomi ofiar złożyli zeznania, z których jednoznacznie wynika, że ofiary te poniosły śmierć całkowicie przypadkowo. Ich zdaniem nic nie wskazywało na to, aby J. M.
(2), K. B.
(2), K. K.
(2)i Ł. C.
(1)pozostawali z kimś w konflikcie. Sądzili, że nikt nie kierował pod ich adresem gróźb. Sąd uznał te zeznania za w pełni wiarygodne. Świadek W. M. (t. 24, k. 4920-4921, t. 35, k. 7012-7013, t. 53, k. 10924-10924 odwrót, t. 94, k. 19022), ojciec J. M.
(2), zeznał, że regularnie odwiedzał syna w pubie. Nie przebywał tam długo, jednakże często widywał w pubie dobrze zbudowanych, krótko ostrzyżonych mężczyzn, którzy przyjeżdżali M.. Świadek znał jedno powtarzające się nazwisko – B.. J. M.
(2)nie skarżył się świadkowi na kłopoty związane z prowadzeniem pubu, jednakże w ostatnich dniach świadek zauważył, że J. M. był przygnębiony. Pokrzywdzony nie mówił świadkowi, że płacił haracz, jednakże świadek domyślał się, że tak jest. J. M. mówił, że po zatrzymaniu P. G. w pubie było spokojniej. Przesłuchana w charakterze świadka M. M.
(2)(t. 23, k4678-4680, t. 53, k. 10921-10922, t. 96, k. 19324), córka właścicieli baru (...) w N. J. i J. M.
(2), zeznała, że do baru przychodzili stali klienci, także ci, o których powszechnie mówiono, że siedzieli w więzieniach i popełniali przestępstwa. Byli łysi i dobrze zbudowani. Używali pseudonimów takich jak (...), (...), (...), (...), (...), (...), był również mężczyzna, którego nazywano M.. W barze przeważnie siadali oni przy stoliku przy automatach do gry, a w ogródku tam, gdzie było wolne miejsce. Świadek ostatni raz w barze była w dniu 22 czerwca 2000 roku. Wieczorem przywiozła wraz z ojcem cztery betonowe płyty, które miały obciążyć parasol w ogródku. Wzięli je z rozkopanej ulicy. Płyty te J. M.
(2)złożył przy parkanie ogródka, na parkingu i na chwilę weszli do baru. Podstawy pod parasole były według świadka ustawione na stałych miejscach. Naprzeciwko pawilonu (...) stał F. (...) koloru niebieskiego. W pawilonie znajdował się mężczyzna, którego nazwisko świadek kojarzyła jako B.. Jego obecność świadek wywnioskowała po zapalonym świetle. W bagażniku samochodu ojca nic nie zwróciło uwagi świadka, znajdowały się tam te rzeczy, co zwykle. W dniu 23 czerwca 2000 roku rano do J. M.
(2)zadzwonił A. J.
(2)i rozmawiali na temat płyt do mocowania podstawy parasola. Świadek nie słyszała, aby ktoś zachowywał się agresywnie w stosunku do jej rodziców. Przesłuchany w charakterze świadka S. M., (t. 23 k. k. 4685-4686, t. 34, k. 7010-7011, t. 53, k. 10922-10924, t. 96, k. 19324-19324v), brat J. M.
(2), zeznał, iż po otwarciu pubu z rozmów z bratem odniósł wrażenie, że przychodzili do niego jacyś ludzie żądając pieniędzy za ochronę, jednakże brat nigdy nie powiedział mu tego wprost, że płaci komukolwiek haracz. Świadek wywnioskował to również z tego, czego dowiedział się od innych osób i z tego, co działo się wówczas w N.. J. M.
(2)opowiedział świadkowi, że na początku jego działalności do pubu przyjechał młody mężczyzna, ok. 40 lat, niski o zwalistej budowie ciała i średniej długości włosach. Poruszał się m. typu „(...)” na (...) tablicach rejestracyjnych i straszył J. M.
(2)mówiąc, że on tu rządzi. Następnie przyjechały dwa samochody i mężczyźni, którzy nimi przyjechali uderzyli wyżej opisanego mężczyznę i gdzieś wywieźli. Od tamtej pory J. M.
(2)nie skarżył się świadkowi, aby miał jakieś problemy na terenie pubu. Podczas ostatniego spotkania ze świadkiem w czwartek przed wybuchem również nie mówił o swoich problemach, ani nic nie wskazywało, żeby był czymś zdenerwowany, czy zaniepokojony. J. M.
(2)nie interesował się bronią i materiałami wybuchowymi, nie chciał mieć styczności z niczym pochodzącym z wojska. Informację o wybuchu świadek uzyskał od sąsiadki. Świadek nie wiedział, kto podłożył ładunek wybuchowy. Przesłuchana w charakterze świadka R. M. (t. 23, k. 4682-4684, t. 58, k. 11787 odwrót-11790, t. 96, k. 19324v), żona S. M., zeznała, że wiedziała, iż J. i J. M.
(3)prowadzili wspólnie z A. J.
(2)bar o nazwie Klub (...). Czasem przebywała ona w barze i widywała mężczyzn charakterystycznie wyglądających, zwracających uwagę, tj. ogolonych na łyso, umięśnionych, ubranych w dresy w wieku około 20-26 lat. Nie znała żadnego z nich. Przyjeżdżali zachodnimi samochodami. Czasem byli w barze, ale zwykle na parkingu przed pawilonami. J. M.
(3)nigdy nic nie mówiła świadkowi, aby miała jakieś kłopoty w barze. Świadek nie rozmawiał na ten temat ani z J., ani z J. M.
(2), ponieważ było powszechnie znane w mieście, że większość właścicieli sklepów i firm usługowych płaci za tzw. ochronę. Świadek zeznała, że zna M. B.
(1), który jest bratem jej koleżanki ze szkoły, jednakże nie zna nazwisk osób o pseudonimach (...) i (...). (...) pokazała świadkowi znajoma. Osobę tę świadek widziała w 1999 roku w barze raz. Zapamiętała go, ponieważ grał on na automatach z osobą w wieku ok. 40-45 lat, wzrostu ok. 180 cm i krótko obciętych włosach. Mężczyzna ten był w barze za każdym razem, gdy świadek tam była. Jeździł samochodem marki P. (...) koloru zielono-szarego, metalik. Świadek ostatni raz widziała J. M.
(2)w czwartek 22.06.2000 roku około godziny 18.00, kiedy to przyjechał do domu świadka pożyczyć wiertarkę. Świadek dowiedziała się od męża, że J. M.
(2)skarżył się mu, że go męczą i chcą od niego pieniądze. Było to w 1998 roku. Świadek nie wiedziała, o kogo chodziło. Nie wiedziała również, kto mógł podłożyć ładunek wybuchowy w barze. Z plotek świadek wiedziała, że mogło być skierowane przeciwko B. i (...), którzy w dniu 23 czerwca 2000 roku mieli mieć umówione w barze spotkanie. Z osób, które zginęły w wybuchu świadek znała J. i K. – pracownika baru, o którym J. i J. M.
(3)mieli dobrą opinię. Konflikty w barze wywoływała jedynie M. J.
(1), która z powodów skarg klientów przestała tam pracować. Przesłuchana w charakterze świadka - t. 58, k. 11787 odwrót-11790 R. M. odnosząc się do swoich zeznań t. 23, k. 4682-4684 zaprzeczyła, aby słyszała, że ktoś komuś płacił haracz, nie słyszała również, aby właściciele (...) płacili komuś haracz. Uzyskała od męża informację, że J. M.
(2)skarżył się mu, że ktoś zażądał od niego haracz, nie zaś, że go płacił. Odnośnie fragmentu zeznań o umówionym spotkaniu B. i (...) świadek podniosła, iż nie są to jej słowa i nie wie, jak znalazły się w protokole. Świadek A. B.
(2)(t. 23, k. 4560-4561, 19023-19023v), ojciec K. B.
(2)zeznawał odnośnie stylu życia syna. Podniósł, że pokrzywdzony nie miał żadnych wrogów i nikt mu nie groził. W toku rozprawy ujawniono bez odczytywania zeznania świadka U. C. (t. 23, k. 4558-4559), matki Ł. C.
(1), która zeznawała odnośnie współpracy syna z właścicielami pubu (...). Świadek nie słyszała, aby J. M.
(2)miał problemy w związku z prowadzeniem baru. Przesłuchana w charakterze świadka R. J. (t. 24, k. 4901-4902, t. 26, k. 5257-5258, t. 43, k. 8605-8606, t. 53, k. 10926-10927, t. 96, k. 19323v-19324), siostra Ł. C.
(1), zeznała, że jej brat nie zadawał się z osobami mającymi konflikt z prawem, nie słyszała, żeby miał jakieś problemy, długi, aby mu ktoś groził. Świadek do baru chodziła kilkakrotnie, w godzinach rannych. Nie widywała stałych bywalców i nie wiedziała, kto tam często przychodził. Nie widywała również mężczyzn o krępej budowie ciała, wystrzyżonych, noszących złote łańcuchy. Świadek nie znała motywów podłożenia bomby w tym barze. Zeznała jednak, że J. i J. M.
(2)przed wybuchem mieli problemy z płaceniem haraczu osobom ze środowiska przestępczego. Zeznała, że ani J. ani J. M.
(2)nie mówili nic na ten temat jej ani jej mężowi, jednakże wiadomym jest świadkowi, że jest to powszechny problem w N.. Świadek na okazanych tablicach poglądowych rozpoznała A. R.
(1), K. K.
(10), P. G.
(1), P. R.
(1)i M. B.
(1)określając ich jako osoby znane w N. jako członkowie grupy przestępczej wymuszającej haracze. Znane są świadkowi nazwiska: P. R.
(1)i M. B.
(1). Świadek M. J.
(2)(poprzednie nazwisko Z.) (t. XXIV, k. 4906-4909, t. LIII, k. 10925-10925 odwrót, t. 99, k. 19970), narzeczona K. K.
(2), zeznała, że często bywała w barze (...). K. K. w czasie spotkań z nią wspominał, że do pubu przychodzą „ (...) mafiozi”. Pokazał ich świadkowi, gdy była w pubie i sama również często ich widywała. Przeważnie siadali przy jednym ze stolików po prawej stronie od wejścia do baru. Zwróciła uwagę na jednego z nich o imieniu W., który przyjeżdżał grać na automatach. Jeden miał pseudonim (...). Taras baru składał się z pięciu okrągłych stolików i trzech parasoli, które chowane były na noc. Świadek była w domu K. K. razem z nim od 21 czerwca do 23 czerwca rano. K. K. nie wychodził z domu w żadną z tych dwóch nocy. Wychodząc z domu 23 czerwca zachowywał się normalnie. Nie utrzymywał kontaktów z mężczyznami „z mafii”. Świadek B. K.
(1)(t. 23, k. 4760-4761, t. 26, k. 5263-5265, t. 53, k. 10925v-10926), matka K. K.
(2), zeznała, że syn był zadowolony z pracy i nigdy nie mówił jej o problemach w pracy. Świadek podała, że na mieście mówiło się, że jej syna i trzy pozostałe osoby zabili „łysi”. Pewnego dnia podczas wspólnego oglądania programów w telewizji, podczas których mówiono o zdarzeniach kryminalnych typu zabójstwa, podkładanie bomb, walki grup przestępczych, K. K. powiedział, że nie zdziwiłby się, gdyby coś takiego zdarzyło się w (...). Wspominał, że często do baru przyjeżdżali mężczyźni dysponujący dużymi sumami pieniędzy. O fakcie, że w barze bywały osoby z lokalnego świata przestępczego, wiedzieli wszyscy w N.. Świadek raz miała okazję widzieć mężczyzn ogolonych na łyso w (...). Mieli ubrane na gołe ciało kamizelki kuloodporne. Świadek J. W.
(2)(t. 22, k. 4521-4522, t. 26, k. 5261-5262, t. 53, k.10920-10920 odwrót), szwagier K. K.
(2), zeznał, że szwagier nigdy nie mówił mu, aby miał jakieś problemy z groźbami lub otrzymywał anonimy, ani nie przypominał sobie, aby skarżył się, że w pubie (...) były osoby podejrzane, czy z grup przestępczych. Świadek A. W.
(1)(t. 24, k. 4903-4905), kolega Ł. C.
(1), zeznał, że w barze (...) bywał sporadycznie, ale nie znał żadnych stałych bywalców baru, ani nie słyszał o jakichkolwiek groźbach w stosunku do właścicieli i pracowników baru, ani o haraczach. W przeddzień wybuchu J. M. podwoził Ł. C. i świadka i mówił, żeby Ł. C. mu pomógł tego dnia przy festynie. W dniu wybuchu widział rano Ł. C., który udał się na targ. Gdy świadek dowiedział się, że wybuch był w barze, chodził po mieście usiłując uzyskać informację odnośnie Ł. C.. Świadek A. B.
(5)(t. 25, k. 5035-5036), kolega K. K.
(2), zeznał, że od września 1999 roku zaczął bywać w barze (...) około 1-2 razy w tygodniu w godzinach przedpołudniowych. W rozmowach z K. K. nie żalił się on świadkowi ze swoich problemów. Ostatni raz widział się z nim w dniu 22 czerwca 2000 roku na grillu. Będąc w barze świadek nie zwracał uwagi, kto tam przebywał. W związku z wybuchem w pubie (...) przesłuchano świadków A. M.
(1)(t. 24, k. 4887-4888) oraz R. O. (t. 24, k. 4889-4890), które w latach 1999-2000 odbywały w barze (...) praktykę jako kelnerki. Ich zeznania niewiele jednak wniosły do sprawy. Żadna z nich nie słyszała, aby właściciele pubu płacili haracze, czy tez, aby ktoś stosował wobec nich groźby. Nie zauważyły także kłótni pomiędzy właścicielami. W przeddzień wybuchu w salonie (...) naprzeciwko pubu (...) przebywali A. B.
(4)i U. G.
(1). Świadek A. B.
(4)(t. 6, k. 1096-1098, t. 7, k. 1232-1235, k. 1275-1276, t. 10, k 1850-1851, t. 17, k. 3372-3382, t. 21, k. 4304-4305, t. 22, 4460-4461, t. 44, k. 8910-8912, t 45, k. 9112-9113, t. 53, k. 10890-10898, t. 74, k. 14806 odwrót-14811, t. 96, k. 19315- 19316) ojciec M. B.
(1)zeznał odnośnie zdarzenia w pubie (...), że w przeddzień tego zdarzenia wstąpił do salonu (...), którego zwykle pilnował celem wzięcia wiadra do mycia samochodu i zobaczył na parkingu przy barze stojący samochód z włączonym silnikiem marki O. (...) koloru niebiesko-zielonego i początkowymi literami na tablicy rejestracyjnej (...). Świadek widział kilkakrotnie ten samochód i wiedział, że jeżdżą nimi (...). W samochodzie siedział kierowca z twarzy podobny do J., jednakże nie był to on. Potem świadek zauważył drugiego mężczyznę wychodzącego z ogródka przy pubie. Miał on ciemne falowane włosy, krótko obcięte, wzrostu ok. 175-180 cm. W ręku trzymał reklamówkę. W nocy 22/23.06.2000 r. świadek przebywając w salonie (...) nikogo nie zaobserwował w pobliżu pubu (...) Wersję świadka A. B. potwierdziła świadek U. G.
(1)(t. 1, k. 11-12, k. 1092-1095, t. 12, k. 2312-2313, t. 44, k. 8448-8449, t. 53, k. 10900-10903, t. 53, k. 10907v-10911, t. 75, k. 15143-15146) matka P. G.
(1), która zeznała, że w dniu 22.06.2000 roku wyjechała z A. B., aby udać się do P. i po drodze podjechali pod punkt (...) przy ul. (...), aby wziąć kubeł potrzebny do mycia samochodu. Byli tam ok. 16.00. Przy pubie (...) zauważyli parkujący samochód zachodniej marki o kolorze niebieskim i numerach zaczynających się od (...). Samochód miał włączony silnik. Za kierownicą siedział mężczyzna o włosach blond, średniej długości. Był z wyglądu podobny do J.. Z tarasu przyległego do (...) wychodził mężczyzna i szedł w stronę niebieskiego samochodu. Miał w ręku torbę z ciemnego materiału. W późniejszej rozmowie z A. B. świadek dowiedziała się, że zauważył on tego mężczyznę wcześniej, gdy był on na tarasie pubu. Mężczyzna ten był wzrostu ok. 170-180 cm, średniej budowy ciała i ciemne włosy średnio obcięte i kręcone. Sąd uznał zeznania tych świadków za wiarygodne, gdyż ich treść jest ze sobą zgodna. Świadek E. J. (t. 23, k. 4751-4753) właścicielka sklepu z tapetami znajdującego się w pasażu, w którym jest pub (...), zeznała, że jej kontakty z właścicielami baru ograniczały się do spraw związanych z działalnością sklepów, bądź zakupów w barze. Potwierdziła, że pod bar podjeżdżały drogie zachodnie samochody, którymi przyjeżdżali młodzi, dobrze zbudowani mężczyźni, ogoleni na łyso, ubrani na sportowo. Około 6-ciu z nich bywało w barze często, czasem kilkakrotnie dziennie i siadali pod parasolami na zewnątrz. Świadek nie zauważyła, aby właściciele baru utrzymywali kontakty z podejrzanie wyglądającymi mężczyznami. Nie widziała, aby byli zastraszani przez te osoby. Świadek słyszała od J. M., że było kilka włamań do baru. Ostatnie włamanie było ok. miesiąca czerwca 2000 roku. Nic nie było wiadome świadkowi o odbieraniu z baru pieniędzy za ochronę. Świadek P. O.
(1)(t. 25, k.5070-5074, k. 5098-5100, t. 59, k. 11969-11972, t. 96, k. 19325-19325v) właściciel zakładu fotograficznego przy ul. (...) zeznawał odnośnie swoich konfliktów z grupą z N.. P. O.
(1)rozpoznał na okazywanych tablicach E. Z., M. S., A. R., K. K., G. S., J. P., P. G. wskazując, iż tworzą oni związek przestępczy i powiązał ich również z wybuchem w barze (...). Zeznał, że większość z nich bywała w tym barze. Świadek wiedział, że J. M.
(2)płacił B., R., P. i G. haracz w wysokości 400 zł miesięcznie, a przez śmiercią – 600 zł, z którego to faktu J. M. mu się zwierzył. Świadek zeznał, że J. M. został pobity przez między innymi P. G. i M. B.. Ponadto, włamano się do baru i skradziono kilka rzeczy, a J. M. otrzymywał oferty ich wykupienia. Od ojca J. M. świadek wiedział, że od około dwóch tygodni przed wybuchem J. M. był zdenerwowany i trudno było nawiązać z nim kontakt. Świadek R. F. (t. 25, k. 5047-5048), właściciel zakładu fryzjerskiego przy ul. (...), zeznał, że w dniu 23 czerwca 2000 roku otworzył zakład ok. godziny 9.00. Po upływie ok. 15 min. nastąpił wybuch przy barze. Zobaczył tuman kurzu i usłyszał spadające odłamki. Zobaczył leżące pod ścianą przy gabinecie lekarskim ciało człowieka. Podszedł i zobaczył, że nie żyje. Wycofał się do zakładu. Na tarasie baru zobaczył lej po wybuchu. Nie zauważył w pierwszych sekundach po wybuchu żadnych ludzi. Przed wybuchem widział J. M. i jego pracownika K., a ponadto dwóch innych ludzi. Nie było żadnego samochodu poza samochodem J. M.. Świadek potwierdził fakt, iż pod bar podjeżdżali dobrymi samochodami młodzi mężczyźni w wieku 22-30 lat o krępej budowie ciała, złotych łańcuchach i krótko ostrzyżonych włosach. Nie zauważył, aby siadali przy tych samych stolikach. Świadek znał P. G., który był jego klientem i jego również świadek widywał w barze. J. M. nie mówił świadkowi nic na temat płacenia haraczu, ani nie słyszał, aby właściciele sąsiednich pawilonów płacili. Niewiele wniosły do sprawy zeznania J. W.
(3)(t. 22, k. 4418-4419, t. 53, k. 10898 odwrót-10899, t. 96, k. 19316) pracownika firmy PHU (...), który w dniu wybuchu do pubu (...) dostarczył zamówione piwo, meble w postaci stołów z ławkami, 5 parasoli oraz podstawy do parasoli. Podczas rozładunku byli obecni czterej mężczyźni, w tym właściciel pubu i jego pracownik. Nie byli zdenerwowani, nie rozmawiali też między sobą. Świadek nigdy nie słyszał od właściciela baru, aby miał jakieś problemy poza włamaniem i kradzieżą z automatów do gier. Nie zauważył nic niepokojącego. Gdy odjechał na ok. 200 metrów, usłyszał wybuch. Nic nie wniosły do sprawy zeznania świadka T. S.
(2)(t. 24, k. 4861-4862), pracownika PHU (...) w W. zeznawał, że J. M. wielokrotnie zamawiał w jego firmie sprzęt w postaci stołów, parasoli, rollbarów i piwa na imprezy. Podobnie bez znaczenia dla ustalenia przebiegu zdarzeń poprzedzających eksplozję są zeznania świadka M. G.
(1)(t. 22, k. 4336-4337, t. 64, k. 13048v-13052v), pracownicy zatrudniona w pawilonie należącym do E. B.
(1), znajdującym się w ciągu pawilonów przy ul. (...), która potwierdziła obecność pod pubem (...) w dniu 23 czerwca 2000 roku samochodu z dostawą, słyszała wybuch i powiadomiła o nim służby ratunkowe. Gdy wyszła na zewnątrz, zobaczyła na chodniku zwłoki mężczyzny bez głowy. W dniach poprzedzających wybuch świadek nie widziała żadnych podejrzanych osób. Nikt z współwłaścicieli lub pracowników (...) nie rozmawiał ze świadkiem odnośnie żądania płacenia przez nich haraczu jak również gróźb. Nie słyszała również od E. B.
(1), aby jej brat miał jakieś problemy i nie wiedziała, czym on się zajmował. W toku prowadzonego postępowania przesłuchano również W. W.
(5)t. XXV, k.5039-5040, t. LVII, k. 11551, t. 99, k. 19971-19971v) oraz E. M. (t. XXV, k.5037-5038, t. LVII, k. 11549 odwrót – 11550 odwrót, t. 99, k. 19971), którzy w dniu wybuchu około godziny 8.20 przywieźli do baru (...) kilka betonowych płyt chodnikowych na prośbę A. J.
(2). Ich zeznania są zbieżne, dlatego Sąd uznał je za wiarygodne, nie wniosły jednak nic nowego do sprawy. Świadek G. G.
(6)(t. 23, k. 4756-4757), prowadzący Zakład (...), zeznał, że jego pracownicy zajmowali się układaniem kostki betonowej i układali ją przy pawilonach handlowych przy ul. (...) w N.. Wyłożona tam była kostka betonowa typu (...) koloru czerwonego o grubości 8 cm na podbudowie betonowej, a na tarasie baru – o grubości 6 cm na podsypce z piasku. Świadek podał, że ze środka terenu wyłożonego kostką można wyjąć kostki po rozbiciu co najmniej jednej. Na wykonanie otworu o średnicy ok. 0,5 m i głębokości ok. 0,5 m potrzeba 20 minut. Nie wykluczył, że na terenie budowy mogły zostać zapasowe kostki. Jego zeznania niewiele jednak wniosły do sprawy. Bez znaczenia dla przedmiotowej sprawy pozostają również zeznania świadka A. K.
(3)(t. 23, k. 4758-4759), dyrektora i współwłaściciela firmy (...) w N., zajmującej się handlem opałem, zeznał, że A. J.
(2)pracował w jego firmie od stycznia 1993 roku. W dniu 23 czerwca 2000 roku telefonicznie dowiedział się od pracownicy z N.. odnośnie wybuchu w (...) i dowiedział się, że nie żyje jedna osoba ubrana w dżinsy. Świadek poinformował o tym A. J., który wykonał kilka telefonów i pojechał na miejsce. Świadek nigdy nie rozmawiał z A. J. na temat prowadzenia baru. Nieistotne są także zeznania świadka M. D.
(3)(t. 24, k. 4801-4802), pracownika Radia (...), jak również zeznania świadka E. B.
(2)(t. 24, k. 4859-4860), przewodniczącego Zarządu Osiedla nr(...) w N. obejmującego m.in. ul. (...). Świadkowie ci zeznawali na temat organizowania festynów w pubie (...). Wiedzy na temat wybuchu w pubie (...) nie dostarczyły zeznania świadka K. G.
(1)(t. 22, k. 4472-4473, t. 26, k. 5259-5260, t. 56, k. 11432-11435), który bywał w pubie (...), lecz w chwili wybuchu nie było go w N.. Nie wniosły nic do sprawy zeznania świadków D. M.
(2)(t. 24, k. 4875-4876) montera zatrudnionego w Zakładzie (...) w L., który w dniu 23 czerwca 2000 roku o godzinie 9.30 otrzymał polecenie od dyżurnego, aby udać się na ul. (...) celem ewentualnego zabezpieczenia miejsca zdarzenia oraz K. T. (t. 24, k. 4883-4884) pracownika Zakładu (...) w N., który w dniu 23 czerwca 2000 roku pełnił służbę ze Z. T. na obiekcie (...) przy ul. (...). Obaj nie zauważyli nic podejrzanego. W związku z wybuchem w (...) przesłuchano policjantów dokonujących czynności na miejscu zdarzenia: T. W.
(1)(t. 65, k. 13180v-13215, k. 13386v–13424, t. 72 k. 14679-14691v, 14701v-14710, 14752v–14756v, t. 74 k. 14897v-14900, k. 78 k. 15717-15718, t. 101, k. 20279-20282), R. B. (t. 65, k. 13138v-13171, t. 66, k. 13330v-13360v, t. 101, k. 20306-20309), P. S.
(2)(t. 25, k. 5043-5044, t. 64, k. 12990-12992), M. K.
(3)(t. 24, k. 4891-4892, t. 64, k. 12986-12990), T. J. (t. 6, k. 1075-1076, t. 10, k. 1852-1853, t. 56, k. 11474 odwrót-11482, t. 97, k. 19639-19639v). Funkcjonariusze T. W.
(1)i R. B.- członkowie grupy operacyjno- śledczej powołanej przez Komendanta Głównego Policji w związku z wybuchem w pubie (...), P. S.
(2)i M. K.
(3)w dniu 23 czerwca 2000 roku zabezpieczali miejsce wybuchu. T. J. dokonywał oględzin jednego z sektorów miejsca wybuchu oraz oględzin jednych ze zwłok, nadto dokonywał penetracji terenu w odległości 500 m. Sąd dał wiarę ich zeznaniom, z uwagi na to, że ich treść związana była z wykonywanymi przez nich czynnościami służbowymi. Zeznania w/w funkcjonariuszy nie wpłynęły jednak w żaden sposób na poczynione przez Sąd ustalenia faktyczne dotyczące wybuchu w pubie (...). Przesłuchano również kierowcę karetki wypadkowej pogotowia ratunkowego w N. J. R.
(2)(t. 24, k. 4885-4886), który w dniu 23 czerwca 2000 roku pełnił dyżur. Słyszał on odgłosy eksplozji, nie miał jednak żadnej wiedzy na temat zdarzenia. Celem ustalenia przebiegu zdarzeń w dniu 23 czerwca 2000 roku przeprowadzono szereg szczegółowych ekspertyz. Opinia z dnia 11.08.00r. z zakresu materiałów wybuchowych (t. 25, k. 5059-5065) wydana na podstawie wykonanych przez A. M.
(2), P. T.
(2)i A. P.
(1)badań wykazała, że wybuch w pubie (...) w dniu 23.06.2000 roku nastąpił prawdopodobnie na skutek przypadkowego spowodowania wybuchu ładunku umieszczonego w glebie. Ładunek został odpalony sposobem elektrycznym. W toku badań stwierdzono obecność ftalanu dwubutylu, który jest stosowany jako plastyfikator w plastycznym materiale wybuchowym takim jak (...) 8. Najprawdopodobniej użytym materiałem wybuchowym był duży ładunek plastycznego materiału wybuchowego typu (...) 8 w ilości paru kilogramów (ok. 4 kg). Sposób umieszczenia ładunku, rodzaj i ilość użytego materiału oraz brak śladów wskazujących bezpośrednio na sposób zainicjowania wybuchu świadczą o tym, że nie wykonał tego amator, lecz osoba mająca duże rozeznanie w tej dziedzinie. Stwierdzono również, iż gdyby w pobliżu eksplozji znajdowało się wiele osób, to wybuch stanowiłby zagrożenie dla ich życia i zdrowia w zależności od miejsca i odległości od centrum wybuchu. W momencie wybuchu przyszłe ofiary były przykucnięte lub nachylone nad miejscem wybuchu. Wnioski zawarte w opinii z dnia 11.08.00r. zostały potwierdzone przez biegłych P. T.
(2)i A. P.
(2)na rozprawie w dniu 14.01.2005r.(t. 71, k. 14367v- 14382v). Biegli przedstawili wówczas szczegółową i obszerną opinię na temat podłożonego w pubie (...) ładunku wybuchowego. Sprostowali jeden błąd stwierdzając, iż zamiast (...) 8 powinno być wskazane (...) 10 lub (...) 10m, dlatego, że (...) 10 lub (...) 10m jest zrobiony na ftalanie dwubutylu, zaś (...) 8 na olejach maszynowych. Z uwagi na to, że badania przeprowadzone na podstawie materiału dowodowego, który dostarczony był z oględzin pierwotnych miejsca eksplozji, dały wynik negatywny, podjęto decyzję o dokonaniu oględzin wtórnych. Biegły P. T.
(2)stwierdził, iż ładunek wybuchowy umieszczony był w ziemi, znajdował się poniżej gruntu, gdyż znajdujący się nieopodal miejsca wybuchu pawilon handlowo- usługowy został praktycznie nienaruszony. Gdyby ładunek wybuchowy był przysypany ziemią, eksplozja spowodowałaby wyrzut ziemi, którą był zasypany. Ładunek nie był przykryty płytkami bauma, gdyż po wybuchu pozostałby szerszy lej i kostki zostałyby wyrzucone na boki. Biegły analizował również sposób odpalenia ładunku wybuchowego. Stwierdził, iż wszystko wskazuje na to, że ładunek odpalono drogą elektroniczną. Nad ładunkiem umieszczony był akumulator samochodowy, który stanowił źródło prądu. Biegły uznał, że osoba, która podłożyła ładunek wybuchowy znała swój cel, którym miała być śmierć osób siedzących przy konkretnym stoliku. Zdaniem biegłego sposób umieszczenia bomby świadczył o zamiarze zminimalizowania skutków wybuchu dla osób postronnych. Konstruktor ładunku miał według biegłego wiedzę wyższą niż przeciętna na temat ładunków wybuchowych. Przyszłe ofiary musiały stać w głównym strumieniu wybuchu, część z nich musiała zaglądać, część musiała patrzeć, co inni robią. Osoby te musiały być pochylone nad ładunkiem. W toku rozprawy z dnia 4 stycznia 2006 roku biegły po zapoznaniu się z dokumentacją fotograficzną z k. 15.109 stwierdził, iż nie był zapoznany wcześniej z takim materiałem dowodowym i nie widział tych zdjęć przed wydaniem opinii. Podniósł, iż musiałby przeanalizować te zdjęcia i porównać z całością materiału, który dotychczas był mu znany, aby mógł sformułować ostateczne wnioski. Ekspertyza biegłego z dnia 18 lipca 2006 roku (t. 77, k. 15.485-15.492) została wykonana zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 4 stycznia 2006 roku w związku z uzyskanymi w dniu 9 września 2005 roku nowymi dowodami, w szczególności materiałem fotograficznym z dziennika (...) w sprawie zdarzenia w N. i zajętym przez biegłego stanowiskiem na rozprawie w dniu 4 stycznia 2006 roku. Po przeprowadzeniu analizy akt sprawy oraz zdjęć z miejsca zdarzenia biegły we wnioskach końcowych stwierdził, że ładunek wybuchowy został umieszczony w gruncie na głębokości około 50-60 centymetrów poniżej kostki, którą wyłożony był taras pubu (...) i prawdopodobnie przysypany był warstwą ziemi, jednakże nie były ułożone na nim kostki B.. W momencie wybuchu nie był osłonięty np. metalową czy betonową podstawą pod parasole ogrodowe. Biegły nie był jednak w stanie jednoznacznie stwierdzić na podstawie analizy akt sprawy, czy osoby, które zginęły w momencie wybuchu, były w trakcie wyjmowania umieszczonego wcześniej ładunku wybuchowego, czy w trakcie jego wkładania lub uzbrajania. Odnośnie przeprowadzonych badań osmologicznych samochodu marki P. o nr rej. (...) na obecność śladów zapachowych materiałów wybuchowych biegły wskazał, iż pomimo pozytywnego wyniku nie dają podstaw do stwierdzenia, iż tym samochodem przewożono materiał wybuchowy. Biegły uzasadnił powyższe okolicznością, iż samochód ten był sprawdzany przez pirotechnika policyjnego, który z racji swojej specjalizacji zawodowej ma kontakt z materiałami wybuchowymi. Nie można zatem wykluczyć, że w chwili sprawdzania przedmiotowego samochodu mogło wystąpić zjawisko kontaminacji drobin materiału wybuchowego z jego odzieży lub sprzętu, którym się posługiwał na jakąś powierzchnię samochodu. P. T.
(3)przedstawił swoją opinię na rozprawie w dniu 27.11.2012r. (t. 97, k. 19637- 19638v) potwierdzając formułowane wcześniej wnioski. Wydana przez podinsp. S. Ł. oraz mł. insp. M. W. z dnia 28 sierpnia 2000 roku opinia na podstawie ekspertyzy daktyloskopijnej (t. 25, k. 5076- 5081) m. in. zabezpieczonych na miejscu zdarzenia fragmentów przyrządu wybuchowego wykazała, iż nie znajdują się na nich ślady linii papilarnych, bądź też znajdują się takie ślady linii papilarnych, które nie nadają się do identyfikacji. W trakcie oględzin samochodu marki P. nr rej. (...), który należał do J. M.
(2)zabezpieczono minerały, łopatki i grabki ogrodnicze, które poddano badaniom mineralogicznym. Ekspertyza wykonana przez A. M.
(3)nie wykazała powiązania tych przedmiotów z miejscem eksplozji (t. 24, k. 4828-4832). Opinia z dnia 27.11.2000r. wydana na podstawie ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu badań metaloznawczych wykonana przez T. H. (t. 26, k. 5291-5306) dotyczyła badań, jakim poddano trzy śruby metalowe zabezpieczone w toku oględzin samochodu marki P. nr rej. (...) koloru czerwonego stanowiącego własność J. M.
(2)oraz śruby i fragmenty pochodzące głównie z elementów metalowych. Stwierdzono, że zabezpieczone w toku oględzin samochodu trzy śruby metalowe nie są tożsame pod względem cech indywidualnych, wymiarów i technologii wykonania ze śrubami i ich fragmentami zabezpieczonymi w trakcie oględzin miejsca zdarzenia. Biegły T. H. na rozprawie w dniu 17 stycznia 2005 roku (t. 71, k. 14388v-14391v) stwierdził, że dostarczony mu przez prokuratora materiał dowodowy nie był wystarczający. Biegły próbował uzyskać od prokuratora elementy, które zabezpieczone były podczas sekcji zwłok. Prokurator odmówił stwierdzając, że nie jest to możliwe. Biegły potwierdził wnioski zawarte w sporządzonej przez siebie opinii. Przeprowadzono także ekspertyzy kryminalistyczne z zakresu badań osmologicznych z użyciem psów tropiących. Ekspertyza kryminalistyczna z dnia 30.11.2000 roku (t. 29, k. 5777-5783) wykonana przez P. Z. wykazała, że na dowodowych śladach zapachowych zabezpieczonych z kostek brukowych nie stwierdzono obecności zapachów K. B.
(2), J. M.
(2), K. K.
(2)i Ł. C.
(1). Ekspertyza z dnia 13.04.2002r. (t. 41, k. 8160-8165) wykazała, że poddane badaniom ślady zapachowe nie wykazują zgodności z zapachami porównawczymi pobranymi od M. N.
(1), K. O.
(1), G. K.
(1), D. E.
(1)i D. K.
(1). W opinii wydanej na podstawie ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu badań osmologicznych z dnia 26.03.2003 roku (t. 46, k. 9366-9372) wykonanej przez A. D.
(2), P. P.
(8), J. N. stwierdzono, że zabezpieczone z kostek B. podczas oględzin miejsca wybuchu ślady zapachowe nie wykazują zgodności zapachowej z materiałem porównawczym pobranym od P. T.
(1)i A. K.
(2). Biegła T. R. na rozprawie w dniu 18 stycznia 2005 roku (t. 71, k. 14428v- 14432v) podtrzymała wnioski zawarte we wcześniej wydanej opinii dotyczącej przeprowadzonych przez nią w Zakładzie (...) oględzin i sekcji zwłok J. M.
(2). Biegła potwierdziła wnioski przedstawione w opinii wydanej na podstawie przeprowadzonych sądowo- lekarskich oględzin zwłok J. M.
(2)(t. 24, k. 4840-4842v) szczegółowo opisując sposób dochodzenia do nich. Biegła stwierdziła liczne obrażenia na ciele denata, które noszą cechy przeżyciowego ich powstania, a więc nie można wykluczyć, że lecące odrzucane ciało miało utrzymaną czynność krążenia. Przyczyną zgonu były obrażenia wielonarządowe mogące powstać w następstwie eksplozji. Na ciele denata nie stwierdzono obecności śladów obrażeń takich, które mogły powstać w następstwie wybuchu. Po okazaniu dokumentacji z k. 4392-4394 oraz k. 4364-4385 biegła stwierdziła, iż protokołów oględzin zwłok z miejsca zdarzenia i materiał fotograficzny stanowi potwierdzenie tego, co robiła na stole sekcyjnym. Biegła M. B.
(3)na rozprawie w dniu 18 stycznia 2005 roku (t. 71, k. 14432v-14439v) podtrzymała złożoną na piśmie opinię w oparciu o przeprowadzoną sekcję zwłok Ł. C.
(1). Biegła stwierdziła, że okazywana jej dokumentacja w pełni koresponduje z wnioskami przedstawionymi w opinii (t. 25, k. 4948-4954), zgodnie z którą Ł. C.
(1)odniósł rozległe obrażenia ciała. Śmierć nastąpiła na skutek obrażeń głowy i mózgu. Stwierdzone w toku sekcji zwłok obrażenia mogły powstać w następstwie eksplozji materiału wybuchowego. Z opinii biegłej U. G.
(2)(t. 24, k. 4959-4963), która przeprowadziła sądowo- lekarskie oględziny zwłok K. K.
(2), wynika, że przyczyną śmierci były rozległe wielonarządowe obrażenia głowy, klatki piersiowej i jamy brzusznej, których rozległość wskazuje, że mogły powstać wskutek eksplozji. Zgodnie z opinią wydaną przez biegłego K. K.
(13)(t. 31, k. 6309-6324) na podstawie przeprowadzonych sądowo- lekarskich oględzin zwłok K. B.
(2)bezpośrednią przyczyną zgonu były masywne obrażenia wielonarządowe z wielomiejscowym rozfragmentowaniem ciała. Obrażenia te powstały niemal jednoczasowo, dlatego mogły powstać wskutek eksplozji materiału wybuchowego. Z opinii wydanej na podstawie ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu materiałów wybuchowych z sierpnia 2000 roku przez A. M.
(2)(t. 24, k. 4936-4938) wynika, że w wyskrobinach spod paznokci zabezpieczonych podczas sekcji oraz wyskrobinach pobranych od A. J.
(2)nie stwierdzono obecności (pozostałości) materiału wybuchowego. Przedstawione Sądowi opinie sporządzone zostały w sposób rzetelny i fachowy. Pomimo, iż niektórych faktów nie udało się ustalić, są pełne, bowiem wyczerpująco odpowiadają na postawione pytania. Sposób dochodzenia do konkluzji przez biegłych jest całkowicie zrozumiały i nie budzi wątpliwości. Biegli wykorzystał w pełni udostępnione im materiały i uwzględnili wszystkie istotne okoliczności. Opinie są jasne, gdyż wnioski w nich sformułowane są spójne i precyzyjne. Ponadto opinie nie zawierają sprzeczności i stwierdzeń nielogicznych. Za podzieleniem wniosków przedstawionych przez biegłych przemawia również fakt, iż każdy z nich jest osobą posiadającą specjalistyczną wiedzę i fachowe przygotowanie w dziedzinie, z zakresu której sporządził ekspertyzę na potrzeby niniejszego postępowania. Na tej podstawie należy sądzić, iż wszyscy powołani w niniejszej sprawie biegli poczynili ustalenia dla Sądu w sposób trafny. Nadto wnioski zawarte w opiniach są zgodne z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Zastrzeżeń nie budzą także pozostałe dowody przeprowadzone w związku z mającym w dniu 23 czerwca 2000 roku wybuchem w pubie (...). Za wiarygodne i zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy należy uznać oględziny miejsca eksplozji (t. 22, k. 4338-4339; t. 24, k. 4803-4804), oględziny poszczególnych sektorów, które wyszczególniono podczas oględzin miejsca eksplozji (t. 22, k. 4341-4343; 4344-4348; 4350-4351; 4352-4353; 4354-4357; 4358- 4359; 4360-4363), czynności okazania zwłok oraz ich oględziny (t. 22, k. 4390-4394; 4397-4401; 4404-4408; 4411-4415), czynności przeszukania pomieszczeń (t. 22, k. 4421-4423; 4425-4427; 4428-4430); czynności oględzin i otwarcia zwłok (t. 23, k. 4586-4589); oględziny znalezionych przedmiotów (t. 23, k. 4609-4612); oględziny samochodu m-ki P. nr rej. (...) należącego do J. M.
(2)(t. 23, k. 4591-4599), czynności przeszukań miejsc zamieszkania osób podejrzanych o dokonanie przestępstwa (t. 22, k. 4437- 4439, 4486-4488, 4501-4503, 4529-4531, 4533-4535, 4537-4539) Wszystkie wyżej wymienione czynności wykonane zostały w sposób rzetelny i fachowy, przez osoby mające odpowiednie przygotowanie i wiedzę. Z relacji przedstawionych przez przesłuchanych w niniejszej sprawie oskarżonych i świadków oraz w świetle pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w toku rozprawy głównej zgodnie wynika, że grupa braci K. planowała zamach na członków grupy (...), a miejscem, w którym miał odbyć się atak był pub (...). Z uwagi na rozbieżności w wyżej opisanych wyjaśnieniach i zeznaniach, jak również bacząc na to, że świadkowie w większości są jedynie świadkami ze słyszenia, Sąd nie znalazł podstaw pozwalających na przypisanie winy za ten czyn M. N.
(1). Nie udało się jednoznacznie ustalić, jaką rolę oskarżony rzeczywiście odegrał w zorganizowaniu zamachu na członków grupy (...). W związku z powstaniem wątpliwości, co do udziału w przedmiotowym zdarzeniu M. N.
(1), Sąd uniewinnił go od zarzucanych mu w pkt 1 i 2 czynów. Zgodnie bowiem z obowiązującą w polskim prawie karnym zasadą in dubio pro reo uregulowaną w art. 5 § 2 kpk nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. Sąd wybrał wersję najkorzystniejszą dla oskarżonego, bowiem nie da się stanowczo wykluczyć, że M. N.
(1)podłożył wraz z innymi osobami bombę w pubie (...), że był jej konstruktorem, nie ma jednak dowodów, które jednoznacznie by to potwierdziły. Zważając na powyższe, nie budzi wątpliwości to, że wybuch w pubie (...) w dniu 23 czerwca 2000 roku był jednym z etapów wojny na śmierć i życie rozgrywającej się pomiędzy grupą (...) i grupą (...). Został zorganizowany przez członków grupy (...) z zamiarem pozbawienia życia osób kierujących grupą J. P., przede wszystkim M. B.
(1), A. R.
(1)i G. S.
(1), gdyż to właśnie oni przebywali najczęściej w pubie (...). Spośród kierujących grupą (...) braci K., G. w tym czasie przebywał w areszcie, tak więc bieżącymi sprawami związanymi min. z wojną z grupą (...) zajmował się D.. Wynika to zresztą z informacji przekazywanych przez G. K.
(1)Z. K.
(1). Zamach dokonany został za pomocą ładunku wybuchowego, którego budowa, utyty rodzaj materiału wybuchowego oraz sposób odpalania podobne były do drugiego ładunku wybuchowego posiadanego przez grupę (...), o którym w swych zeznaniach mówił świadek A. Ł.. Za udowodnioną Sąd uznał winę D. K.
(1), którego działanie wyczerpało znamiona czynu opisanego w art. 13 § 1 kk w zw. z art. 148 § 2 pkt 4 w zb. z art. 163 § 1 pkt 3 i § 3kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Oskarżony działając wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi osobami w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia M. B.
(1), A. R.
(1)i G. S.
(1)oraz w ewentualnym zamiarze pozbawienia życia innych osób wchodzących w skład grupy przestępczej wraz z w/w pokrzywdzonymi, brał udział w podłożeniu celem zdetonowania przyrządu wybuchowego w miejscu spotkań pokrzywdzonych pod stolikiem w ogródku letnim pubu (...), jednak zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na przypadkowe zdetonowanie przyrządu wybuchowego przed przybyciem na miejsce zdarzenia pokrzywdzonych, przy czym swoim działaniem sprowadził zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób skutkujące śmiercią J. M.
(2), Ł. C.
(1), K. B.
(2)i K. K.
(2). W tej mierze, Sąd dał wiarę zeznaniom Z. K.
(1), któremu G. K.
(1)na bieżąco przekazywał wiedzę na temat prowadzonej przez siebie i brata grupy. Grupa braci K. planowała podłożenie bomby w miejscu, w którym spotykają się członkowie grupy (...). W tym celu D. K.
(1)współdziałał z innymi osobami, których nie udało się ustalić. Udział D. K.
(1)w przedmiotowym zdarzeniu polegał na pokryciu kosztów związanych z zorganizowaniem zamachu, tj. zapłaceniu za materiał wybuchowy, pokryciu kosztów konstruktora. Tym samym działanie D. K.
(1)wyczerpało znamiona przestępstwa usiłowania zabójstwa w postaci kwalifikowanej, tj. z użyciem materiałów wybuchowych. Jak wynika ze sporządzonych ekspertyz użyto materiału wybuchowego, którym najprawdopodobniej był duży ładunek plastycznego materiału wybuchowego na bazie heksogenu w ilości paru kilogramów (ok. 4 kg). Działanie oskarżonego wyczerpało również znamiona przestępstwa polegającego na sprowadzeniu zdarzenia powszechnie niebezpiecznego a nadto w typie kwalifikowanym. Gdyby w pobliżu znajdowało się więcej osób, wybuch stanowiłby zagrożenie dla ich zdrowia i życia w zależności od miejsca i odległości od centrum wybuchu. Należy zważyć, że pub (...) w N. był miejscem spotkań wielu ludzi, zaś w dniu wybuchu miał odbyć się w nim festyn. Skutkiem eksplozji podłożonego ładunku wybuchowego była śmierć czterech przypadkowych osób: J. M.
(2), Ł. C.
(1), K. B.
(2)oraz K. K.
(2). Działanie oskarżonego D. K.
(1)opisane w pkt 3 wyczerpało znamiona czynu penalizowanego w art. 171 § 1 kk. W dniu 23 czerwca 2000 roku, gdy miała miejsce eksplozja w pubie (...), D. K.
(1)bez wymaganego prawem zezwolenia wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami posiadał przyrząd wybuchowy. Zgodnie z ekspertyzą wykonaną na potrzeby niniejszego postępowania był nim ładunek plastycznego materiału wybuchowego na bazie heksogenu w ilości paru kilogramów (ok. 4 kg) odpalany sposobem elektrycznym oraz szereg przedmiotów metalowych w postaci śrub i nakrętek stanowiących element miotający przyrządu wybuchowego. Za czyn opisany w pkt 2 wyczerpujący znamiona dwóch przestępstw Sąd wymierzył D. K.
(1)karę 25 lat pozbawienia wolności. Sąd miał na względzie granice ustawowego zagrożenia popełnionego przez oskarżonego czynu. Zachowanie D. K.
(1)wyczerpało znamiona przestępstwa w formie stadialnej - usiłowania. Zgodnie zaś z art. 14 § 1 kk Sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa. Przestępstwo z art. 13 § 1 kk w zw. z 148 § 2 pkt 4 kk zagrożone jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Po drugie oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał również znamiona przestępstwa z art. 163 § 1 pkt 3 i § 3 kk, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Zgodnie z art. 11 § 3 kk jeżeli czyn wyczerpuje znamiona dwóch albo więcej przestępstw sąd wymierza karę na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów. Podstawą wymiaru kary jest w myśl tego artykułu przepis przewidujący karę najsurowszą. Wymierzając oskarżonemu karę Sąd brał pod uwagę również rodzaj dóbr prawnie chronionych, który swoim postępowaniem oskarżony usiłował naruszyć lub naruszył. Przedmiotem ochrony art. 148 kk jest życie ludzkie, zaś przedmiotem ochrony art. 163 kk bezpieczeństwo powszechne. Nadto zważyć należy, iż czyn oskarżonego wypełnił znamiona przestępstw w postaci kwalifikowanej. Wzmaga to znacznie stopień społecznej szkodliwości jego zachowania. Na skutek podłożenia bomby, w celu pozbawienia życia osób z konkurencyjnej grupy przestępczej, śmieć poniosły cztery przypadkowe osoby, niemające żadnych związków ze światem przestępczym. Zważając na to, że pub (...) był często odwiedzanym przez ludzi miejscem, a dodatkowo w dniu 23 czerwca 2000 roku miał odbyć się tam festyn, eksplozja doprowadzić mogła do utraty życia lub zdrowia wielu innych osób, które tego dnia znalazłyby się w pobliżu. Oskarżony D. K.
(1)działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim. Z premedytacją dążył do pozbawienia życia osób kierujących grupą (...). Podłożenie ładunku wybuchowego w pubie (...) było szczegółowo zaplanowanym zamachem na ich życie, jak również w pełni świadomym sprowadzeniem zdarzenia powszechnie niebezpiecznego dla wielu osób, dlatego Sąd nie znalazł okoliczności łagodzących i wymierzył mu jedną z najsurowszych kar przewidzianych przez kodeks karny. Sąd uznał, że D. K.
(1)jest osobą w znacznym stopniu zdemoralizowaną, dlatego wymaga długotrwałej izolacji. W związku z powyższym w ten sposób ukształtowana kara nie przekracza stopnia winy i jest współmierna do stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu, jak również spełnia wymóg wychowawczego i zapobiegawczego oddziaływania na sprawcę przestępstw. W ocenie Sądu taki wymiar kary odniesie pożądany skutek także w kwestii kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Za czyn opisany w pkt 3 Sąd wymierzył oskarżonemu D. K.
(1)karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Oskarżony posiadał ładunek wybuchowy, czym naruszył dobro prawne, jakim jest bezpieczeństwo powszechne. Na posiadanie ładunku wybuchowego oskarżony nie miał pozwolenia. Liczył się z tym, że posiadanie ładunku wybuchowego może spowodować niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia osób niemających związku z porachunkami grup oraz mienia. Przestępstwo posiadania przyrządów wybuchowych zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Zdaniem Sądu w ten sposób ukształtowana kara jest adekwatna do stopnia winy i społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu. Jak również spełnia wymogi prewencji indywidualnej oraz ogólnej. Odnośnie do zdarzenia z dnia 10 listopada 2000 r. w pubie (...) , ustalenia, iż sprawcami zabójstwa P. G.
(1)i K. B.
(1)byli M. N.
(1)i D. E.
(1), Sąd dokonał przede wszystkim w oparciu o zeznania A. G.
(1), A. T.
(1), A. S.
(3)(dawniej P.), M. Ł.
(1). Były one w pubie w wieczór, gdy dokonano zabójstwa i widziały sprawców. A. T.
(1), A. G.
(1)i M. Ł.
(1)rozpoznały jako jednego z zabójców D. E.
(1), A. S.
(3)drugiego z nich M. N.
(1). Świadkowie ci a także M. S.
(3)(dawniej P.) po raz pierwszy zostały przesłuchane w niedługi czas po zdarzeniu w toku postępowania przygotowawczego a następnie jeszcze wielokrotnie, także w postępowaniu przygotowawczym jak i przed Sądem. A. G.
(1)(t. 5, k. 822-825, t. 6, k. 1025-1028, t. 8, k. 1338-1339, t. 10 k. 1813-1814, t. 56 k. 11437v oraz 11439-11452v, t. 68, k. 13844v-13853v) w pierwszych złożonych przez siebie zeznaniach zeznała, że była w pubie (...) w dniu strzelaniny od ok. godziny 21.00. Dosiadła się do M. Ł., A. T., M. P. i M. B.. Świadkowi wydawało się, że G. i B. byli już na miejscu, a z nimi była K. K.. K. B. grał na automatach, a P. G. krótko rozmawiał z kobietą o włosach blond, a potem podszedł do K. B. i wyszli we dwóch na zewnątrz. Świadek kojarzyła, że był również znany jej M. S.. Gdy świadek z koleżankami A. T. i M. Ł. wyszła z pubu, widziała G. i B. idących spomiędzy samochodów stojących przed wejściem do pubu. Był to samochód właściciela oraz ciemny P.. M. Ł. szła na końcu i rozmawiała jeszcze przez chwilę z G. i B.. Gdy świadek z koleżankami odeszły na odległość ok. 100 m, usłyszały strzały pochodzące z broni. Zaczęły biec w stronę pubu. Spojrzała w stronę (...) i widziała jak do stojącego przodem do nich na wysokości wejścia do pubu samochodu osobowego F. (...) w kolorze czerwonym wsiadał mężczyzna na tylne siedzenie za kierowcę. Nie miał na głowie czapki, był wysoki i dobrze zbudowany. Jego twarz była pełna, pucułowata. Gdy wsiadł, samochód odjechał. Świadkowi wydawało się, że w samochodzie było łącznie trzech mężczyzn. W kolejnym przesłuchaniu świadek podała, że wyszło z pubu dwóch mężczyzn ubranych w ciemne stroje i skupiła wzrok na jednym z nich, który był krótko ostrzyżony, miał włosy blond i niósł w ręku karabin o długości co najmniej 50 cm. Świadek zeznała, że okazany jej karabinek maszynowy (...) (...) kształtem i wielkością odpowiadał karabinowi, który niósł w/w mężczyzna. Świadek zeznała, że wiadomym było, że na P. G. i jego kolegów były „wydane wyroki śmierci”. Mówione było, że ich śmierci chcieli (...), tj. bracia K. z (...). Świadek skojarzyła widok mężczyzny z bronią z odgłosami z pubu. Świadek na okazanych fotografiach rozpoznała mężczyznę, którego widziała przed (...), którym był D. E.. Rozpoznała również M. N., ale podała, że nie kojarzy go z tamtym wieczorem. Świadek rozpoznała również D. E. podczas czynności okazania osoby. Jej zeznania w trakcie całego czasu trwania postępowania przygotowawczego były niezmienne. Świadek ten rozpoznała D. E.
(1)jako jednego z zabójców i konsekwentnie o tym zeznawała. W postępowaniu sądowym zeznań tych i rozpoznań nie potwierdziła. Podała, iż w czasie ich składania zażywała narkotyki, przeżywała także niedawna śmierć matki. Przesłuchiwana przed Sądem negowała także sam fakt wykonywania z jej udziałem czynności procesowych w postaci okazań. Przesłuchiwana ponownie przed Sądem nie potwierdziła, w pewnych zakresach swych poprzednich zeznań z rozprawy. Tym razem tłumaczyła, że złożyła takie zeznania, gdyż znajdowała się pod wpływem leków uspakajających i była w ciąży. Sąd jej zeznania złożone w toku postępowania przygotowawczego uznał za wiarygodne i prawdziwe. Świadek miała możliwość zobaczenia D. E.
(1), przyjrzenia mu się i zapamiętania jego wyglądu. Umożliwiały to warunki panujące na ulicy przed pubem, oświetlenie uliczne jak i odległość jaka dzieliła świadka od wychodzących z lokalu i wsiadających do samochodu mężczyzn. Następnie rozpoznała jego wizerunek na okazanych jej zdjęciach jak i jego osobę w trakcie czynności okazania osób. Swych rozpoznań była pewna. Na zmianę zeznań świadka mógł mieć wpływ strach przed oskarżonymi. Rozpoczynając swe zeznania przed Sądem, świadek podała, że trzy razy składała zeznania w sprawie i przesłuchiwali ją policjanci w siedzibie CBŚ, co odpowiada prawdzie, gdyż 4 protokół zawierający zaznania świadka jest protokołem okazania osób przez lustro weneckie i czynność tę przeprowadzał prokurator. Zeznała również, że przesłuchujący nie wywierali na nią nacisku ani nie sugerowali zeznań. Następnie jednak Sąd nie uwzględnił jej wniosku o przesłuchanie pod nieobecność oskarżonych, co mogło mieć wpływ na tak radykalną zmianę treści jaj zeznań. Wezwana do udziału w przesłuchaniu świadka A. G.
(1)na rozprawie w dniu 18 października 2004 r. (k. 13844-13853 t.68) biegła psycholog A. B.
(7)wydała opinię pisemną (k. 14118-14120 t.69), że poziom rozwoju intelektualnego świadka mieści się w granicach normy i pozwala jej na dokonywanie spostrzeżeń i ich odtwarzanie. Przeżywane przez świadka problemy emocjonalne (trudna sytuacja życiowa i poczucie zagrożenia w związku ze swoim udziałem w przedmiotowym postępowaniu) mają zakłócający wpływ na funkcjonowanie poznawcze świadka w sytuacji przesłuchania. Sąd ocenił tę opinię jako wiarygodną, została ona poprzedzona badaniami psychologicznymi i zawiera logiczne i spójne uzasadnienie. Przesłuchana w charakterze świadka A. T.
(1)(t. 4, k. 503-504, t. 6, k.1019-1020, t. 8, k. 1375-1376, t. 10, k. 1809-1810, t. 55, k. 11175-11182, t. 95, k. 19064v-19096), zeznała, że w dniu zdarzenia była w pubie „(...)” z M. P.
(1)i M. Ł.
(1), do pubu przyszła również A. G.
(1). Około godziny 21.30 pub opuściły A. G., M. Ł. i świadek. Świadek wychodząc widziała grających na automatach (...) i K. (...). W pubie pozostała M. P.. Po około 10 minutach usłyszały strzały dobiegające z lokalu i postanowiły wrócić po koleżankę. Świadek zobaczyła samochód sprawców, widziała, jak wsiadali do samochodu. Rozpoznała D. E.
(1)na zdjęciach oraz w toku okazania osoby. Zeznała jednak, że była taka sytuacja, że z koleżankami uzgadniały treść zeznań. Wskazała, że M. Ł. po przesłuchaniu powiedziała świadkowi, że zeznała, iż wyszły z pubu i nic nie widziały, jak również, żeby świadek tak zeznała. I takiej treść zeznania A. T.
(1)złożyła w dniu 1 lutego 2001 roku a więc po zeznaniach, o takiej właśnie treści złożonych przez M. Ł.
(1)w dniach 11 listopada 2000 roku i 23 stycznia 2001 roku. Odnosząc się do tych pierwszych zeznań A. T.
(1), ustalonych z M. Ł.
(1), trzeba zwrócić uwagę, że młoda 20-letnia dziewczyna, dla której zabójstwo w pubie „(...)” było niewątpliwie zdarzeniem traumatycznym, zwłaszcza, że ofiary były jej znane, mogła czuć strach przed sprawcami, których widziała. Nie chciała więc złożyć zeznań, które mogłyby sprowadzić na nią niebezpieczeństwo, które mogłoby być niebezpieczeństwem rzeczywistym w realiach małego miasta, w którym wszyscy się znają. A. T.
(1)podobnie jak A. G.
(1)w Sądzie swe zeznania z postępowania przygotowawczego odwołała, podobnie jak A. G.
(1)po nieuwzględnieniu przez Sąd jej wniosku o przesłuchanie pod nieobecność oskarżonych. Potem już konsekwentnie podtrzymywała te zeznania złożone przed Sądem, choć w ostatnich nie potrafiła już odnieść się do tego, co z tych zeznań potwierdza a czego nie. Sąd jednak za prawdziwe uznał jej zeznania z postępowania przygotowawczego, w których relacjonowała, iż widziała wsiadających do samochodu sprawców, z których jednego następnie rozpoznała. Świadek A. T.
(1)nie miała żadnego powodu, by zeznawać wtedy nieprawdę. Nie znała D. E.
(1), nie miała z nim żadnych konfliktów. Jej zeznania były relacją z poczynionych spostrzeżeń. Świadek M. Ł.
(1)(t. I z k. 133–134, t. IV z k. 506–508, t. VI z k. 1005–1010, t. VII z k. 1183–1184, t. X z k. 1811–1812, t. LIV z k. 10991–11009v,t. LXXXVI z k. 17436 – 17439) zeznała początkowo, że w dniu 10 listopada 2000 roku udała się do pubu (...) wraz z A. T. i M. P.. Siedziały przy ostatnim stoliku tyłem do wejścia. Były tam ok. 1,5-2 godzin, ale nie widziały strzelaniny, albowiem wyszły wcześniej. Po wyjściu świadek spotkała się z M. A.. Później tego wieczoru świadek usłyszała rozmowę dwóch osób, że w (...) była strzelanina. Świadek nie widziała w pubie P. G. ani K. B.. Świadek podała, że w mieście mówi się, że należeli oni do grupy przestępczej. W późniejszym przesłuchaniu wskazała, że nie podała całej prawdy, albowiem obawiała się zemsty ze strony sprawców. Świadek podała, że gdy siedziała wraz z koleżankami w pubie, dosiadła się do nich A. G.. Świadek widziała K. B., z którym się przywitała. Był ze swoją dziewczyną, K. K.. W pewnym momencie w pubie pojawił się również P. G., przez chwilę chodził po pubie, witał się z ludźmi, w tym ze świadkiem. Być może chwilę rozmawiali. Jego pojawienie się wzbudziło zdziwienie w gronie jego znajomych, albowiem powszechnie wiadomym było, że wydano na niego wyrok, wydali go bracia K.. Świadek słyszała to bezpośrednio od P. G., ale i od K. B.. Ok. godziny 21.45 świadek wraz z koleżankami postanowiły wyjść z pubu. Chciały zabrać jeszcze M. P., ale ona jeszcze została. Gdy świadek wychodziła, spotkała się z wchodzącym do pubu P. G.. Za nim szedł M. S.. P. G. prosił świadka, aby została jeszcze chwilę, ale świadek nie zgodziła się i wyszła. K. B. widząc, że świadek wychodzi, wyszedł za nią i zatrzymał ją przy drzwiach i zamienili kilka zdań. Świadek krzyknęła do koleżanek, aby na nią poczekały. Gdy świadek do nich podbiegła i przeszły kawałek, usłyszały głośny huk, następnie drugi, a następnie serię strzałów. Świadek skojarzyła strzały z zamachem na P. G. i K. B. i zaczęła razem z koleżankami wracać celem zabrania z pubu M. P.. Gdy doszły do ok. 10 m przed pubem, świadek zauważyła, że z lokalu wychodziło dwóch mężczyzn. Jeden z nich miał ok. 175 cm wzrostu, dobrze zbudowany, wysportowany. Ubrany był na czarno, na głowie miał kominiarkę. Drugi z wychodzących był wyższy, również wysportowany, miał jasne spodnie dresowe i ciemną kurtkę. W drzwiach pubu zaczął ściągać kominiarkę. Miał bardzo krótko ścięte włosy o jasnym odcieniu. W jego rękach świadek widziała broń. Był to karabin o długości co najmniej 50 cm. Mężczyzna ten zatrzymał się na chwilę i odwrócił twarz w stronę świadka. Mężczyźni biegli do zaparkowanego po przeciwnej stronie od pubu na rogu ul. (...) samochodu. Świadek podniosła, że ma dobrą pamięć do twarzy i dobry wzrok, dlatego też zapamiętała mężczyznę, który na nią spojrzał. Na okazanych tablicach świadek rozpoznała na fotografii D. E., jako mężczyznę, którego twarz widziała w opisanych okolicznościach. Ponadto, rozpoznała go podczas okazania osoby. Nie widziała wcześniej tego mężczyzny. Jakiś czas po tym zdarzeniu świadek rozmawiała o tym z A. T. i A. G.. Świadek podała, że kilka miesięcy po zdarzeniu w (...) do dyskoteki (...) w M. przyjechało ok. 20 osób z M. i zaczęli bić siedzących tam Ł. R. i J.. Podczas rozprawy świadek w całości potwierdziła te zeznania, gdzie opisywała sytuację z mężczyznami wychodzącymi z pubu a następnie rozpoznała jednego z nich jako D. E.
(1). Świadek została dowieziona na przesłuchanie przez funkcjonariuszy policji, ale nikt nie wywierał na nią nacisku, jakiej treści zeznania miała złożyć. Świadek nie chciała wplątać w tę sytuację M. P. i zataiła jej obecność w początkowych przesłuchaniach. Świadek porozumiała się w tym zakresie z pozostałymi koleżankami i one się na to zgodziły. W ocenie Sądu prawdziwe są te zeznania świadka, gdzie opisywała widzianą przez siebie i koleżanki sytuację przed pubem i wychodzących z niego mężczyzn. W trakcie dwóch pierwszych zeznań z 11 listopada 2000 roku i 23 stycznia 2001 roku świadek zataiła tę okoliczność ze strachu przed sprawcami. To, że nie chciała zeznać tego co widziała, jest zdaniem Sądu w pełni zrozumiałe. M. Ł.
(1)miała wtedy 20 lat i była mieszkanką N.. Po tym, co zdarzyło się w pubie (...) a wcześniej w barze (...), miała prawo bać się o swoje bezpieczeństwo. W sytuacji, gdy była przesłuchiwana jako pierwsza, przed A. T.
(1), A. G.
(1)i M. P.
(2), poinformowała je o treści swych zeznań i przedstawionej przez siebie wersji zdarzeń, co koleżanki zaakceptowały, składając początkowo podobne w treści zeznania. Potem jednak M. Ł.
(1)zdecydowała się zeznać prawdę i była w tym konsekwentna, zarówno w trakcie kolejnych zeznań i rozpoznań w toku postępowania przygotowawczego jak i przed Sądem mimo, że, zeznania te nie były dla niej łatwe. Ta determinacja w składaniu zeznań, świadczy, zdaniem Sądu o prawdziwości tych właśnie zeznań. Zwrócić uwagę należy, iż M. Ł.
(1)miała możliwość obserwacji i zapamiętania wyglądu D. E.
(1). Zezwalały na to warunki jakie panowały na ulicy, która była oświetlona oraz odległość, jaka dzieliła świadka od wychodzących z pubu mężczyzn. Biegła lekarz psychiatra J. G.
(1)wydała w dniu 14 stycznia 2013 r. pisemną opinię w przedmiocie zdolności świadka M. Ł.
(1)do złożenia zeznań przed sądem (k. 20185-20189 t.100). Biegła rozpoznała u świadka organiczne zaburzenia nastroju na podłożu usz

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.