k.c. i następne. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, iż w świetle art. 805 § 1 k.c. głównym świadczeniem ubezpieczyciela jest wypłata świadczenia w kwocie określonej umową w pełnej wysokości. Natomiast, głównym świadczeniem ubezpieczającego jest obowiązek uiszczania składki ubezpieczeniowej. Świadczenie określone poza składką będzie w tej sytuacji świadczeniem ubocznym. Takim świadczeniem jest w szczególności każde świadczenie związane z przedwczesnym rozwiązaniem umowy. Ubezpieczyciel nie może ze składek ubezpieczonego pokrywać kosztów poniesionych przez siebie tzw. kosztów akwizycji tj. kosztów bezpośrednich np. z tytułu prowizji dla pośrednika ubezpieczeniowego – agenta czy też kosztów pośrednich np. kosztów reklamy i promocji produktów ubezpieczeniowych, nie są to bowiem koszty związane z konkretną umową ubezpieczenia, ale koszty własne Ubezpieczyciela jako koszty ogóle prowadzenia działalności gospodarczej. Ubezpieczony nie ma wpływu na te koszty i nie jest stroną umowy np. zawartej przez Ubezpieczyciela z pośrednikiem ubezpieczeniowym – agentem. Zgodnie z treścią art. 761 3 i art. 761 4 k.c., jeżeli umowa zawarta pomiędzy Ubezpieczycielem, a ubezpieczonym ma być wykonywana częściami, agent nabywa prawo do prowizji w miarę wykonywania tej umowy. Natomiast, w razie rozwiązania umowy z przyczyn nie leżących po stronie Ubezpieczyciela (np. jak w niniejszej sprawie, wypowiedzenia umowy przez ubezpieczonego) – agent nie może żądać prowizji, a prowizja już wypłacona podlega zwrotowi. Nawet jeżeli umowa pomiędzy Ubezpieczycielem, a agentem zawiera postanowienia korzystniejsze dla agenta, to ubezpieczony nie może ponosić skutków takiego postępowania Ubezpieczyciela, który – będąc profesjonalistą i prowadząc działalność na wielką skalę – nie był w stanie zabezpieczyć swoich interesów w relacji z własnym agentem. Opłata z tytułu wykupu jest tak wysoka (120% składki pierwszorocznej w przypadku przedmiotowej polisy), że pochłania całą składkę zwracaną ubezpieczonemu, co w świetle przepisów art. 58 k.c. należy uznać za niedopuszczalne z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. W związku z tak wysoką opłatą za wykup, rezygnacja przez ubezpieczonego z dalszego wnoszenia składek ubezpieczeniowych (w rozpatrywanym okresie czasu) skutkowała utratą środków, jakie zostały uzyskane poprzez wykup. W istocie więc, ubezpieczyciel przewidział tu dla ubezpieczonego swoistą sankcję za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy – bez powiązania jej z realnie poniesionymi wydatkami, przy czym zastrzeżenie to jest całkowicie niezależne od wartości posiadanych przez ubezpieczonego jednostek uczestnictwa. Przedsiębiorca może stosować postanowienia wzorca umownego określającego zasady odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umowy, ale zasady tej odpowiedzialności muszą pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy. Tak sformułowane postanowienie narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości zgromadzonych przez ubezpieczającego środków – wykupionych środków, w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków. Nie wystarcza tu ogólnikowe powołanie się na rzekomo powszechnie znany fakt, że koszt wykupu ulokowanych środków jest w pierwszych latach trwania umowy ubezpieczenia wyższy niż w następnych, z uwagi na wyższe opłaty manipulacyjne. Nie stanowi też dostatecznego usprawiedliwienia dla stosowania tak rygorystycznego automatyzmu okoliczność, że umowy ubezpieczenia na życie mają ze swej natury długoterminowy charakter. Postanowienia takie prowadzą do wzbogacenia się ubezpieczyciela, kosztem ubezpieczającego. Nadto, kształtują prawa i obowiązki stron w sposób nierównomierny, gdyż opłata dystrybucyjna ustanowiona jest wyłącznie na rzecz strony pozwanej, co stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta poprzez nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść. Pozwany jako Ubezpieczyciel pozostaje zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek, w celu ich dalszego inwestowania. Jednak mobilizacja i zachęcanie klientów do podpisania umowy długoterminowej nie może polegać na obciążaniu ich, w przypadku wypowiedzenia przez nich umowy, opłatami dystrybucyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Wbrew stanowisku pozwanego, ma to istotne znaczenie dla sprawy. Trzeba także wziąć pod uwagę fakt, iż Ubezpieczyciel w trakcie trwania umowy pobiera bieżące opłaty, tj. opłatę za ryzyko, opłatę administracyjną, opłatę operacyjną, opłatę za całkowity i częściowy wykup wartości dodatkowej oraz opłatę za administrowanie grupą Funduszy i zarządzanie Funduszami. Zatem, koszty związane z działalnością inwestycyjną Ubezpieczyciela na rzecz konkretnego klienta znajdują swoje odzwierciedlenie już w tych opłatach. Brak natomiast uzasadnienia dla naliczania tak wysokiej opłaty z tytułu wykupu środków zgromadzonych w ramach ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, bowiem Ubezpieczyciel nie wykazał, aby likwidacja takiego rachunku niosła za sobą tak znaczne koszty. Kwestionowany zapis rażąco narusza interes konsumenta, gdyż prowadzi do uzyskiwania przez Ubezpieczyciela pewnych korzyści kosztem ubezpieczonego. Słusznie zatem powódka wskazywała, że przedmiotowa klauzula wypełnia dyspozycję przepisu art. 3851 § 1 k.c. Zapisy dotyczące opłaty dystrybucyjnej, znajdujące się w OWU, nie były z powódką negocjowane indywidualnie i są one tożsame z postanowieniami zapisanymi w rejestrze klauzul niedozwolonych pod pozycją 2161, 3834, 4631, 4632, 4633, 5608 prowadzonym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Poza tym, opłata dystrybucyjna nie jest świadczeniem głównym umowy. Za niedozwoloną klauzulę umowną naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może być uznana nie tylko klauzula umowna o identycznej treści, jak klauzula wpisana do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 § 2 k.p.c., ale również klauzula o treści zbliżonej, której stosowanie wywiera taki sam skutek, jak stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru. „Rażące naruszenie interesów konsumenta”, w rozumieniu art. 3851 k.c., oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Oczywistym dla Sądu był fakt, iż Ubezpieczyciel naruszył również zawarty w art. 23a w zw. z art. 24 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (tj. Dz.U. z 2017r., poz. 229 ze zm.) zakaz stosowania we wzorcach umów zawieranych z konsumentami postanowień, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone, o których mowa w art. 479 45 k.p.c. – bo takim było postanowienie dotyczące opłaty likwidacyjnej – w przedmiotowej sprawie opłaty dystrybucyjnej. Zakazane z mocy art. 24 ust. 1 i ust. 2 przywołanej ustawy jest nie tylko stosowanie postanowień wzorców uznanych za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu (...) i wpisanych do urzędowego rejestru, ale także klauzul o zbliżonej treści, których stosowanie wywiera taki sam skutek, jak stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru. Zaakceptowanie odmiennego poglądu przyczyniłoby się do obchodzenia przez przedsiębiorców przepisów art. 3851 k.c. i art. 47945 k.p.c., a w konsekwencji prowadziłoby do podważenia skuteczności całego systemu ochrony konsumentów przed abuzywnymi klauzulami wzorców umów. Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdził, iż zapisy w umowach o opłacie za wykup są nieważne i nie wiążą powódki, a zatem pozwany – Ubezpieczyciel nie powinien był ich potrącić z kwoty wypłacanej A. K.. Podpisanie bowiem, dokumentów przez powódkę nie wyłącza możliwości kontroli abuzywności zapisów w umowach i nie znosi ich nieważności. Celem polisolokaty obok ochrony ubezpieczeniowej było głównie oszczędzanie, a nie 100% strata z której realizacją spotkała się powódka. W przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawionych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem (por. art. 5 zdanie 1 Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 93/13/EWG). Pozwany w sposób niezrozumiały, w § 27 ust. 6 OWU, sformułował, że opłata dystrybucyjna jest pobierana jako procent składki pierwszorocznej określonej w Tabeli opłat i limitów. Tymczasem aspekt informacyjny ma ogromne znaczenie, z uwagi na nadal niezadowalający poziom wiedzy i świadomości prawnej konsumentów jako grupy słabszej w stosunku do profesjonalnego kontrahenta. Wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach OWU mechanizmu wyliczania opłaty dystrybucyjnej pozwoliłoby realnie ocenić ubezpieczającemu wszystkie elementy proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości i skutkować ewentualnym wcześniejszym rozwiązaniem umowy. Przy ocenie zachowania pozwanego Sąd zwrócił także uwagę na przepisy ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (tj. Dz.U. z 2017r., poz. 2070 ze zm.). W myśl art. 4 ust. 1 przywołanej ustawy praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów, jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. W tym stanie rzeczy, uznając postanowienia § 27 ust. 6 OWU za niewiążące w świetle treści przepisu art.
Sąd I instancji uznał brak podstawy do pobrania przedmiotowej opłaty. Tym samym, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.595,25 zł stanowiącą opłatę dystrybucyjną za wykup wartości polisy, zgodnie z żądaniem pozwu. Mając na uwadze fakt, iż umowa uległa rozwiązaniu z dniem 05 lutego 2014 roku, to jako datę rozpoczęcia biegu przedawnienia Sąd Rejonowy w Wieluniu przyjął dzień 05 lutego 2014 roku. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 359 k.c. Zobowiązanie do zwrotu bezpodstawnie uzyskanej korzyści ma charakter bezterminowy. W konsekwencji termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego. W przedmiotowej sprawie wezwanie do zapłaty zostało doręczone pozwanemu w dniu 12 września 2017 roku – termin zapłaty wynosił 7 dni od otrzymania wezwania, a więc poczynając od dnia 20 września 2017 roku pozwany pozostaje w opóźnieniu – i od tego też dnia powódce należą się od zasądzonej kwoty odsetki ustawowe za opóźnienie do dnia ich zapłaty. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., myśl którego pozwany, jako strona przegrywająca sprawę na żądanie A. K., obowiązany jest do zwrotu kosztów procesu, które po stronie powódki wyniosły 4.147,00 zł Apelację od powyższego wyroku wywiódł w ustawowym terminie pełnomocnik pozwanego, który zaskarżył wyrok w całości. Wyrokowi temu zarzucił naruszenie przepisów: I. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na dokonaniu dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (z naruszeniem art. 233 § 1 kpc), a to wobec nieprawidłowego przyjęcia przez Sąd I Instancji w uzasadnieniu wyroku, iż Pozwany nie wykazał w sposób dostateczny, jakoby postanowienia OWU w ramach łączącej go polisy nie były abuzywne II. Naruszenie norm prawa materialnego, a to: - art. 6 kc w zw. z art. 232 kpc poprzez uznanie, że Pozwany nie podołał obowiązkowi dowodowemu w postaci wykazania braku abuzywności przedmiotowych klauzul obowiązujących u Pozwanego, - art. 353
k.p.c. Materialnoprawne reguły ochrony konsumentów przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi, które znajdują zastosowanie w ramach sądowej kontroli wzorców umownych określają przepisy art. 3851 –3853 k.c. Przepisy te znajdują zastosowanie do umów obligacyjnych zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami, z użyciem lub bez użycia wzorców, ale także do klauzul wzorców umownych używanych przy zawieraniu umów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2003 r., V CK 277/02, OSNC 2004, nr 11, poz. 184 oraz z dnia 7 grudnia 2006 r., III CSK 266/06, LEX nr 238949). Klauzulą niedozwoloną jest postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego), które spełnia (łącznie) wszystkie przesłanki określone w przepisie art. 3851 k.c.: 1) nie jest postanowieniem uzgodnionym indywidualnie; 2) nie jest postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron; 3) kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Mając na uwadze powyższe, w pierwszej kolejności podzielić należało konstatację Sądu pierwszej instancji, że zakwestionowane postanowienia OWU, jako że stanowią wzorzec umowy zaproponowany konsumentowi i nieuzgodniony z ubezpieczającym indywidualnie, bowiem powód nie miał rzeczywistego wpływu na jego treść, podlegają sądowej ocenie przewidzianej w art.
–385 3 k.c. Ocenie takiej podlega w szczególności postanowienie przewidujące możliwość pobrania przez stronę pozwaną opłaty likwidacyjnej, bowiem postanowienie to nie dotyczy głównego świadczenia stron. Niewątpliwie w umowach nazwanych, a do nich należy umowa ubezpieczenia, essentialia negotii określają główne świadczenia stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2004 r., I CK 472/03, Pr.Bankowe z 2004 ,nr 11 ,str. 21; wyrok SA w Warszawie dnia 9.04.2014r.,VI ACa 1828/13,LEX nr 1527305). Świadczenie główne stron umowy z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym należało, zatem ocenić przez pryzmat łączącej strony umowy. Dalej wskazania wymaga, że zgodnie z art.
kryterium oceny decydującym o uznaniu klauzuli za niedozwoloną jest kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga, więc stwierdzenia łącznego wystąpienia obu przesłanek – „sprzeczności z dobrymi obyczajami" oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133). Tak też w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych. Dla uznania klauzuli za niedozwoloną, zgodnie z przepisem art.
k.c., poza kształtowaniem praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, musi ona rażąco naruszać jego interesy. Należy przy tym uwzględnić nie tylko interesy o wymiarze ekonomicznym, ale inne, zasługujące na ochronę dobra konsumenta, w tym również satysfakcję z zawarcia umowy o określonej treści (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 768–769; E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, s. 341). Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) Sąd Najwyższy stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Ocena stopnia naruszenia powinna być dokonywana z uwzględnieniem kryteriów przedmiotowych (np. dotyczących wielkości świadczeń), jak i podmiotowych (np. profesjonalista-lider w branży, konsument). Zakwestionowane w sprawie postanowienie umowne nakłada na konsumenta obowiązek poniesienia - w razie całkowitego wykupu tj. zamiany przez ubezpieczyciela jednostek uczestnictwa funduszu zapisanych na rachunku na środki pieniężne na zasadach określonych w OWU– opłaty likwidacyjnej, której wysokość określała (...). Opłata jako pochodna składki podstawowej uzależniona była od roku trwania umowy, w którym doszło do jej zakończenia. W przypadku powoda, z którym umowa została rozwiązana w 1 roku jej trwania, a składka podstawowa wynosiła 1.550 zł, sama opłata dystrybucyjna z tytułu całkowitego wykupu wartości polisy w pierwszych dwóch latach, zgodnie z tabelą opłat i limitów stanowiącą załącznik nr 1 do OWU, wynosiła 120 % składki pierwszorocznej. Z powyższego jednoznacznie wynika, że opłata ta w początkowych okresach pochłaniała całość środków zgromadzonych na rachunku podstawowym i to bez względu na wysokość uiszczanej przez konsumenta składki oraz bez względu na wartość zgromadzonych na rachunku środków, a także przyczyn rezygnacji z umowy. Sąd Odwoławczy podziela pogląd, że przejęcie przez ubezpieczyciela całości lub znacznej części zgromadzonych środków w oderwaniu od rozmiaru uiszczonych przez ubezpieczającego składek rażąco narusza interes konsumenta, a ponadto jest wyrazem nierówności stron tego stosunku zobowiązaniowego, gdyż kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Ocena ta jest zgodna z szeroko prezentowanym stanowiskiem zarówno w orzecznictwie Sądów powszechnych, jak również Sądu Najwyższego. Nadto, postanowienia umowne odnoszące się do opłaty likwidacyjnej zostały również umieszczone w rejestrze klauzul niedozwolonych, prowadzonym przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (postanowienia nr (...), (...) oraz (...)). Niewątpliwie zgodzić się należy, że cel umowy ubezpieczeniowej z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym zakładał istnienie długotrwałego, stabilnego stosunku prawnego w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowanie możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczonego, co zapewnić miało także i ubezpieczycielowi określone korzyści. Wobec tego zrozumiałe jest, że strona pozwana była zainteresowana jak najdłuższym uiszczaniem składek w celu ich dalszego inwestowania. Jednakże jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 r., (sygn. I CSK 149/13, Lex nr 1413038) mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy w dłuższym horyzoncie czasowym nie może polegać na obciążaniu ich, w przypadku rezygnacji i wypowiedzenia przez nich umowy przed upływem okresu jej trwania, opłatami likwidacyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Jest to okoliczność o kardynalnym znaczeniu dla oceny niedozwolonego charakteru tego postanowienia umownego w świetle art.
Zdaniem Sądu Okręgowego opłaty likwidacyjne w niniejszej sprawie zostały ustalone w sposób arbitralny w oderwaniu od rzeczywistych kosztów poniesionych w związku z konkretną umową. W analizowanych warunkach ubezpieczenia nie został także przewidziany żaden mechanizm rozliczenia, a tym bardziej kontroli pokrycia z opłaty ewentualnych kosztów. Podsumowując wskazać należy, że apelacja strony pozwanej nie wykazywała uzasadnionych podstaw. Wobec powyższego na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i § 2 pkt 4 w zw § 10 ust. 1 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1800)., w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.