i art. 43 § 1 k.k., Sąd Rejonowy orzekł wobec oskarżonego środki karne w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej I. R. na odległość niższą niż 100 metrów oraz zakazu kontaktowania się z pokrzywdzoną w formie pośredniej i bezpośredniej i to w przypadku obydwóch środków karnych na okres 5 lat. Sąd I instancji zasądził także od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. S. kwotę 840 złotych brutto z tytułu obrony udzielonej z urzędu, zaś oskarżonego nie obciążył kosztami sądowymi. (wyrok – karty 505 – 505v, uzasadnienie wyroku – karty 509 – 517 akt) Wyrok powyższy zaskarżył obrońca oskarżonego R. R., a także prokurator. Obrońca oskarżonego zaskarżył wyrok w całości na korzyść oskarżonego zarzucając zaskarżonemu wyrokowi: 1) obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, to jest art. 7 k.p.k., art. 92 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. poprzez nieobiektywne uznanie wyjaśnień oskarżonego w większości za nieprawdziwe oraz oparcie swych ustaleń na niespójnej i niekonsekwentnej relacji pokrzywdzonej, której nie potwierdza zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, 2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że: - oskarżony od lipca 2016 roku zaczął niemalże codziennie dzwonić do pokrzywdzonej, podczas gdy czynił to ze stałą częstotliwością już od chwili osadzenia w zakładzie karnym, to jest od kwietnia 2016 roku, a co wynika z wyjaśnień oskarżonego jak i zeznań samej pokrzywdzonej, - pokrzywdzona poinformowała oskarżonego, iż zamierza od niego odejść oraz poprosiła o zaprzestanie wykonywania połączeń telefonicznych w lipcu 2016 roku, podczas gdy z zeznań oskarżonego oraz relacji świadków K. K., T. S. i J. M. wynika, iż doszło do tego nie wcześniej niż we wrześniu 2016 roku, - pokrzywdzona należycie opiekowała się dziećmi, podczas gdy co najmniej od listopada 2016 roku występowały zaniedbania w zakresie realizacji obowiązku szkolnego przez małoletnie dzieci, które dodatkowo były zaniedbane higienicznie, - oskarżony działał uporczywie, z zamiarem dokuczenia pokrzywdzonej i wzbudzenia u niej poczucia zagrożenia, podczas gdy oskarżony kierował się dużym niepokojem o małoletnie dzieci, z którymi pokrzywdzona utrudniała mu kontakt, a na co wskazują w swych zeznaniach świadkowie H. S.
k.k., poprzez jego nieprzytoczenie w treści wyroku, a ograniczenie się do wskazania art. 41 a § 1 k.k. w związku z art. 43 § 1 k.k. Dodatkowo prokurator wskazał, iż Sąd I instancji nie zaznaczył w treści orzeczenia, iż środki karne obowiązywać będą od uprawomocnienia się wyroku. W konsekwencji powyższych zarzutów oskarżyciel publiczny wniósł o zmianę wyroku i orzeczenie wobec oskarżonego R. R. zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej I. R. na odległość mniejszą niż 100 metrów na okres 5 lat od uprawomocnienia się wyroku oraz zakazu kontaktowania się w sposób pośredni i bezpośredni z pokrzywdzoną na okres 5 lat od uprawomocnienia się wyroku na podstawie art.
i art. 43 § 1 k.k. (apelacja prokuratora – karty 521 – 522 akt). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Obie wniesione w niniejszej sprawie apelacje nie zasługiwały na uwzględnienie. Zanim Sąd Okręgowy odniesie się do zaskarżonego wyroku i wywiedzionych apelacji, uważa za stosowne przypomnieć, że wniesienie środka odwoławczego, niezależnie od jego granic i zakresu, każdorazowo obliguje Sąd odwoławczy do zbadania ewentualności wystąpienia uchybień, o jakich mowa w art. 439 k.p.k. i 440 k.p.k. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy nie stwierdził wskazanych tam uchybień, a zarzutów co do ich występowania nie formułowali również obrońca oskarżonego, jak i prokurator. Po przeprowadzeniu kontroli odwoławczej zaskarżonego wyroku, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych dotyczących dokonania przez oskarżonego R. R. zarzucanego mu przestępstwa, a orzekając wziął pod uwagę wszystkie przeprowadzone dowody. Każdy z ujawnionych w toku przewodu sądowego dowodów poddany został ocenie, która uwzględnia wskazania doświadczenia życiowego i reguły logicznego rozumowania. W tym miejscu Sąd Odwoławczy pragnie przypomnieć, że zgodnie z zasadami trafnej reakcji karnej (art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k.), prawdy materialnej (art. 2 § 2 k.p.k.), obiektywizmu (art. 4 k.p.k.) i swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.), Sąd meriti był zobowiązany do poddania w toku procesu, w tym w szczególności w fazie wyrokowania, szczegółowej analizie wszelkie okoliczności sprawy istotne z punktu widzenia prawidłowego rozstrzygnięcia o przedmiocie procesu. Z taką samą uwagą i według tożsamych reguł Sąd ten powinien rozważyć i ocenić dowody obciążające jak i odciążające. Następnie zaś niezbędnym jest, w odniesieniu do powyższych kwestii, zajęcie kompleksowego, logicznego i wyczerpującego stanowiska w części motywacyjnej wyroku – wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 grudnia 2011 roku, sygn. akt II AKa 369/11. Zdaniem Sąd Okręgowy, Sąd Rejonowy dokonał oceny zebranego w sprawie i w całości ujawnionego materiału dowodowego w sposób czyniący zadość wyżej wskazanym standardom. Stanowisko to potwierdza analiza akt sprawy i uzasadnienie wyroku, w którym prawidłowo wskazano, jakie fakty zostały uznane za udowodnione i jakie dowody były podstawą ich przyjęcia. Ocena materiału dowodowego nie budzi zastrzeżeń, albowiem nie wykracza poza ramy swobodnej ich oceny, jest dokładna i nie wykazuje błędów logicznych. Podkreślić przy tym także należy, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom art. 424 § 1 i 2 k.p.k. i w pełni pozwala na kontrolę prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Z uwagi na to, iż zarzuty zawarte w złożonych w niniejszej sprawie apelacjach nie są tożsame, Sąd odwoławczy w pierwszej kolejności odniesie się do apelacji obrońcy oskarżonego, której zarzuty są dalej idące, aby następnie przejść do analizy apelacji prokuratora. I tak odnosząc się do zarzutów apelacji obrońcy oskarżonego, Sąd II instancji podnosi, iż – wbrew stanowisku skarżącego – Sąd Rejonowy dokonał oceny zebranego w sprawie i w całości ujawnionego materiału dowodowego w sposób czyniący zadość dyrektywie wyrażonej w art. 7 k.p.k., a także w przepisie art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k., a w konsekwencji nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku. W myśl dyrektywy określonej w art. 7 k.p.k., organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Natomiast zgodnie z art. 4 k.p.k. organy prowadzące postępowanie karne są obowiązane badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Zgodnie zaś z art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k. podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w postępowaniu, w tym w toku rozprawy głównej, mających znaczenie dla rozstrzygnięcia. W kontekście powyższych zasad zauważyć należy, że Sąd Rejonowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, na co wskazuje nie tylko zawartość akt niniejszej sprawy, ale przede wszystkim lista dowodów w oparciu, o które Sąd I instancji ustalił stan faktyczny sprawy (karty 510v – 511 akt). Sąd Okręgowy z kolei, przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, nie dostrzegł, aby istniała możliwość przeprowadzenia jeszcze jakiegoś innego dowodu, który pomógłby w ustaleniu przebiegu przedmiotowych zdarzeń. Sąd II instancji podnosi w tym miejscu, iż nie jest jego rolą dokonywanie powtórnej drobiazgowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Takowa została bowiem poczyniona przez Sąd rozstrzygający zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie regułami, a Sąd Okręgowy ocenę tę w pełni akceptuje. Natomiast argumenty sformułowane we wniesionej apelacji stanowią w rzeczy samej jedynie wybiórczą i jednostronną ocenę tego materiału dowodowego poczynioną przez skarżącego, wobec czego Sąd Odwoławczy potraktował ją jako polemikę ze stanowiskiem Sądu I instancji, co nie dało jakichkolwiek podstaw do ingerencji w zaskarżone orzeczenie. Lektura apelacji obrońcy oskarżonego prowadzi do wniosku, iż obrońca powiela stanowisko prezentowane przez oskarżonego w toku procesu, przy jednoczesnej próbie zdyskredytowania zeznań złożonych przez pokrzywdzoną. Obrońca stara się wykazać, iż zeznania pokrzywdzonej były pełne nieścisłości, a zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza stanowiska pokrzywdzonej, co w konsekwencji winno skłonić Sąd Rejonowy do odmówienia wiary zeznaniom pokrzywdzonej. Tak prezentowane stanowisko należało uznać za całkowicie chybione. Trudno bowiem doszukać się w treści apelacji argumentów, które skutecznie podważałyby rozumowanie Sądu I instancji. Nadto skarżący bezskutecznie stara się wykazać, iż zachowania jakich dopuścił się oskarżony wobec pokrzywdzonej nie stanowiły uporczywego jej nękania, nie naruszały jej prywatności ani nie miały wzbudzać w niej poczucia zagrożenia, a były jedynie przejawem obaw oskarżonego o dobro ich małoletnich dzieci, a także były wyrazem jego bezsilności w obliczu utrudniania mu przez pokrzywdzoną kontaktów z dziećmi. W ślad za Sądem Rejonowym należy powtórzyć, iż zeznania I. R. są szczegółowe, rzetelne i znajdują potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Nadto, wbrew twierdzeniom skarżącego, pokrzywdzona nie utożsamia początku negatywnych zachowań męża z momentem poinformowania go o zamiarze złożenia pozwu o rozwód, czyli od września 2016 roku. Pokrzywdzona zawarła związek małżeński z oskarżonym w 2007 roku. Przez wiele lat związek ten był burzliwy i pełen zachowań patologicznych, czego wyrazem było chociażby założenie rodzinie Niebieskiej Karty – A (karta 421 – 422 akt). Pokrzywdzona doświadczyła wielokrotnie agresji ze strony oskarżonego, nadużywania przez niego alkoholu oraz jego nieracjonalnych zachowań, a także była przez niego zdradzana. Jednak konflikt pomiędzy małżonkami przybrał na sile w lipcu 2016 roku, kiedy to pokrzywdzona złożyła wniosek o alimenty, który to fakt skarżący pomija. Oskarżony był z tego powodu wyraźnie niezadowolony, czemu dał wyraz sporządzając (...) dotyczące alimentów – karta 38 akt. Z kolei z notatki urzędowej z dnia 12 stycznia 2017 roku, która znajduje się na karcie 139 akt, wynika, iż oskarżony już w miesiącu lipcu 2016 roku wielokrotnie dzwonił do pokrzywdzonej, bądź próbował nawiązać połączenie z jej numerem telefonu (maksymalnie 14 połączeń dziennie i 3 próby połączenia), mimo iż ta w trakcie jednej z rozmów poinformowała oskarżonego, iż sobie tego nie życzy oraz że zamierza od niego odejść. Obrońcę oskarżonego dziwi, że mimo to w omawianym okresie pokrzywdzona dwukrotnie doładowała kartę telefoniczną oskarżonego i po raz kolejny zarzuca jej działanie nielogiczne. Natomiast Sąd zarówno I, jak i II instancji, dostrzega, iż pokrzywdzona kierowała się chęcią umożliwienia oskarżonemu kontaktu z dziećmi, co bez wątpienia należy traktować jako przejaw jej dobrej woli. Poza tym pokrzywdzona nie ukrywała, iż z czasem zaczęła ten kontakt ograniczać, ale było to podyktowane ochroną dzieci przed destrukcyjnym działaniem oskarżonego. Natomiast, jak słusznie ustalił to Sąd I instancji, we wrześniu 2016 roku konflikt pomiędzy małżonkami jedynie się pogłębił, a to z uwagi na podjęcie przez pokrzywdzoną ostatecznej decyzji o rozwodzie z oskarżonym. Wówczas oskarżony przestał ograniczać się jedynie do intensywnego kontaktu telefonicznego z pokrzywdzoną i zaczął kontaktować się telefonicznie bądź listownie z różnego rodzaju instytucjami państwowymi, po to by przedstawić pokrzywdzoną w złym świetle, narazić ją na liczne kontrole tychże instytucji, wreszcie upokorzyć ją. W aktach sprawy zgromadzono 15 kserokopii pism skierowanych przez oskarżonego do Prokuratury Rejonowej w Pile bądź MOPS w P.. Wszystkie one wymierzone są bezpośrednio w pokrzywdzoną, przy czym w części z nich oskarżony w ogóle nie wspomina nawet o swoich małoletnich dzieciach czy sprawowaniu opieki nad nimi. W zasadzie oskarżony wykazał zainteresowanie sytuacją edukacyjną swoich dzieci jedynie w grudniu 2016 roku i styczniu 2017 roku, pisząc dwa pisma do Dyrektora Szkoły Podstawowej nr (...) w P.. Zatem trudno zgodzić się z obroną, iż oskarżony w swoich działaniach kierował się jedynie dobrem swoich małoletnich dzieci. Na marginesie zaś Sąd Okręgowy zauważa, iż podobne działania oskarżony stosował również wobec K. K. i R. S., chcąc zaszkodzić również tym, obcym przecież sobie osobom, co jedynie dobitniej pokazuje, iż oskarżony nie ma oporów przed tego typu zachowaniami wobec osób, które w jego odczuciu w jakiś sposób mu się naraziły. Na powyższe nie rzutują zeznania świadków K. K., T. S., J. M., A. M. i P. Ł., którzy słusznie kojarzyli podjęcie przez pokrzywdzoną decyzji o rozwodzie z miesiącem wrześniem 2016 roku. Jest to tylko kolejnym potwierdzeniem prawdziwości zeznań pokrzywdzonej. Zeznania tych świadków nie wykluczają natomiast tego, że oskarżony dopuszczał się stalkingu wobec pokrzywdzonej już wcześniej. Obrońca w wywiedzionej przez siebie apelacji powołuje się również na zeznania świadków, które mają potwierdzać, iż pokrzywdzona I. R. zaniedbywała obowiązki rodzicielskie wobec małoletniej A. i O. R., co miało wzbudzać w oskarżonym uzasadnione obawy o los dzieci i było jedyną przyczyną wszystkich działań podejmowanych przez oskarżonego względem pokrzywdzonej, gdyż nie miał on zamiaru jej nękania. Należy niestety stwierdzić, iż skarżący przytacza jedynie te fragmenty wypowiedzi świadków, które są korzystne dla oskarżonego, pomijając całość zeznań wszystkich przesłuchanych w sprawie świadków, których łącznie było aż osiemnastu, a które to zeznania w przeważającej części były niekorzystne dla oskarżonego i w żaden sposób nie potwierdziły prezentowanej przez niego wersji wydarzeń. Choćby dla przykładu Sąd Okręgowy wskaże na treść zeznań świadka H. S.
Przypomnieć w tym miejscu należy, że obraza prawa materialnego polega na niezastosowaniu przepisu bezwzględnie obowiązującego, albo zastosowaniu przepisu pomimo bezwzględnego zakazu. W myśl art. 41 a § 4 k.k., orzekając zakaz zbliżania się do określonych osób, sąd wskazuje odległość od osób chronionych, którą skazany obowiązany jest zachować. Zgodnie z wymogiem zawartym w powyższym przepisie, Sąd I instancji określił w punkcie 2 wyroku odległość od osoby chronionej, którą oskarżony R. R. obowiązany jest zachować, w tym przypadku nie niższą niż 100 metrów i tym samym uczynił zadość wszystkim wymogom określonym w stosunku do orzekania środka karnego jakim jest zakaz zbliżania się do określonej osoby. Prawdą jest natomiast, że Sąd Rejonowy w punkcie 2 wyroku orzekł środki karne na podstawie art.
i art. 43 § 1 k.k., pomijając § 4 art.
k.k. Niemniej nie stanowi to obrazy prawa materialnego. Zarzut prokuratora byłby zasadny w przypadku braku określenia odległości od osoby chronionej, a z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Nadto Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska oskarżyciela, aby w treści zaskarżonego orzeczenia należało wskazać, iż pięcioletni okres zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej i zakazu kontaktowania się z nią obowiązywać miał od uprawomocnienia się wyroku. Oczywistym jest bowiem, iż wszystkie zawarte w wyroku orzeczenia zaczynają obowiązywać i mogą być egzekwowane wraz z uprawomocnieniem się wyroku. Dlatego też zbędne było dokonywanie takiego zapisu w treści orzeczenia. Reasumując, Sąd Odwoławczy w żadnym zakresie nie podzielił argumentów przedstawionych we wniesionych apelacjach i dlatego zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Pile utrzymał w mocy (punkt I wyroku Sądu Okręgowego z dnia 19 kwietnia 2018 roku). O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł w punkcie II oraz III wyroku, to jest zasądził od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy z urzędu adw. A. S. kwotę 516,60 zł brutto, a na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w związku z art. 636 § 2 k.p.k. i art. 634 k.p.k. zwolnił oskarżonego od obowiązku zwrotu Skarbowi Państwa kosztów procesu za postępowanie odwoławcze, w tym nie wymierzył mu opłaty za drugą instancję, ponieważ oskarżony przebywa w jednostce penitencjarnej, nie uzyskuje dochodów i nie posiada majątku, a ma na utrzymaniu nieletnie dzieci. /A. B./ /M. Z./ /M. S./
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.