k.c., w związku z czym zadaniem Sądu było zbadanie treści postanowień tejże umowy oraz stosowanego przez stronę pozwaną wzorca umownego, zaś kontrola ta miała charakter incydentalny, albowiem dotyczyła łączącej strony postępowania umowy. Kontrola incydentalna polega na badaniu treści postanowień konkretnej umowy i przy założeniu, że postanowienia kontrolowanej umowy mogą być lub są zaczerpnięte z wzorca umowy, pośrednio skutkuje również kontrolą postanowień samego wzorca. Ma ona na celu ochronę indywidualnych interesów konsumenta a jej następstwem nie jest eliminacja niedozwolonego postanowienia wzorca umowy z obrotu, a jedynie stwierdzenie - na potrzeby konkretnej sprawy między konsumentem, a jego kontrahentem - że konsument w ramach umowy zawartej z kontrahentem nie jest związany konkretnym postanowieniem umowy. Drugi rodzaj kontroli skierowany jest wprost na treść postanowień wzorca. Kontrola taka dokonywana jest niezależnie od tego, czy doszło do zawarcia umowy między stronami, ponieważ jej punktem odniesienia nie jest żadna konkretna umowa (konkretny stosunek prawny) i jej postanowienia, lecz wyłącznie wzorzec umowy stosowany przez uczestnika obrotu i treść postanowień tego wzorca (tzw. kontrola abstrakcyjna). Jest to kontrola dokonywana do 16 kwietnia 2016 r. przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w postępowaniu odrębnym w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. W ramach nowego modelu abstrakcyjnej kontroli wzorców umów to Prezes UOKiK wydaje decyzję o uznaniu postanowienia wzorca umowy za niedozwolone, a od jego decyzji przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kontrola ta jest dokonywana według przepisów o postępowaniu w sprawach z zakresu ochrony konkurencji i konsumentów uregulowanych w Kodeksie postępowania cywilnego. W przeciwieństwie do kontroli incydentalnej, której skutkiem jest wyłącznie stwierdzenie bezskuteczności konkretnego postanowienia umowy na podstawie art.
k.c., konsekwencją dokonania kontroli abstrakcyjnej jest wyeliminowanie z obrotu postanowień wzorca umowy, które z dużym prawdopodobieństwem w większości umów z konsumentami powinny być zakwalifikowane jako klauzule abuzywne. Kontrola incydentalna jest dokonywana przez sąd w celu udzielenia ochrony indywidualnemu interesowi konsumenta, zaś wyrok wydany przez sąd wiąże tylko strony danego postępowania. Natomiast celem kontroli abstrakcyjnej jest ochrona interesu publicznego w postaci zbiorowego interesu konsumentów, przy czym pośrednio może dojść do realizacji indywidualnego interesu konsumenta, który wystąpił z powództwem. Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3), zaś ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Analizowane umowy stanowią umowy mieszane z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału, jednakże, wobec szerokiej definicji umowy ubezpieczenia zawartej w art. 805 k.c., umowę taką należy traktować nadal jako umowę ubezpieczenia. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie nie może zostać uznane za główne świadczenie ubezpieczyciela – tzw. „świadczenie wykupu”, obliczane zgodnie z § 18 Warunków ubezpieczenia. Przez główne świadczenia stron należy rozumieć elementy umowy decydujące o jej charakterze, bez których uzgodnienia nie doszłoby do jej zawarcia, stanowiące essentialia negotii danej umowy. Za główne świadczenia stron umowy ubezpieczenia na życie uznać należy ze strony ubezpieczyciela – wypłatę świadczenia na wypadek śmierci ubezpieczonego albo dożycia przez niego do określonego momentu, a ze strony ubezpieczającego – zapłatę składek ubezpieczeniowych. Nie można zatem na gruncie OWU i umowy - uznać zapisów dotyczących uprawnienia do zatrzymania części środków przez zakład ubezpieczeń i zastosowanie swoistej sankcji umownej (zmniejszenia wartości wypłacanych środków o procentowo wyliczoną wartość) za główne świadczenie stron. Świadczenie wykupu jest to jedynie świadczenie uboczne zastrzeżone na wypadek zakończenia stosunku ubezpieczenia przed uzgodnionym terminem. Zdaniem Sądu, oceny tej nie zmienia fakt, iż przedmiotowe umowy obowiązywały przez niecały rok, wobec czego Świadczenie Wykupu wynosiło 10 %, a zatem faktycznie istniało jakieś świadczenie do wypłaty obok świadczenia z tytułu śmierci i świadczenia z tytułu dożycia, ponieważ w dalszym ciągu chodziło o wskazanie, jaką kwotę zatrzymuje ubezpieczyciel po potrącaniu jej z kwoty stanowiącej jego świadczenie główne. Inaczej rzecz ujmując, opłata za całkowity wykup wartości polisy wynosi w 1. roku polisy 90 % jej wartości, a nie jest świadczeniem głównym opłata dodatkowa, mająca charakter zbliżony do kary umownej czy do odstępnego. W niniejszej sprawie kwestionowane postanowienia nie były uzgodnione z ubezpieczającym indywidualnie. Powód przyznał, iż ograniczył się prawie wyłącznie do wysłuchania ustnej oferty przedstawionej mu przez przedstawiciela ubezpieczyciela i jej zaakceptowania. Przed zawarciem umowy nie miały miejsca żadne negocjacje pomiędzy stronami dotyczące jej warunków. Deklaracja przystąpienia do ubezpieczenia na życie zawierała, co prawda, adnotację, iż przed podpisaniem tej deklaracji zainteresowany zapoznał się m.in. z warunkami ubezpieczenia i definicją wartości wykupu, tym nie mniej w toku procesu powód zaprzeczył, aby przedstawiciel ubezpieczyciela wytłumaczył mu konsekwencje przedterminowego rozwiązania umowy. W ocenie Sądu, podpisy nakreślone przez powoda mają charakter wyłącznie formalny. Należy bowiem zwrócić uwagę na fakt, iż powód polegał na wyjaśnieniach oraz zapewnieniach pośrednika przy podejmowaniu decyzji o zawarciu umów ubezpieczenia. W omawianym stanie faktycznym nie sposób postawić znaku równości pomiędzy oświadczeniem o zapoznaniu się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia, czy informacjami na temat świadczenia wykupu, a zrozumieniem ich treści. Aspekt informacyjny ma doniosłe znaczenie z uwagi na nadal niezadowalający poziom wiedzy i świadomości prawnej konsumentów jako słabszej w stosunku do profesjonalnego kontrahenta strony stosunku zobowiązaniowego. Wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach OWU mechanizmu wyliczania świadczenia wykupu pozwoliłoby realnie ocenić ubezpieczającemu wszystkie aspekty proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości, a które mogą go skłonić do ewentualnego wcześniejszego rozwiązania tej umowy. Powód został o oferowanej umowie poinformowany przez pośrednika wadliwie oraz nierzetelnie, bowiem skupił się on na przedstawieniu potencjalnych zysków, które mógłby osiągnąć ubezpieczony, z pominięciem ponoszonego przez niego ryzyka finansowego. Niemniej dopełnienie tegoż obowiązku nie leżało wyłącznie w zakresie kompetencji pośrednika, ale i ubezpieczyciela. Należy również wskazać, iż powód posiada wykształcenie średnie, ukończył studium rehabilitacji. Nie jest osobą zorientowaną w przepisach o działalności ubezpieczeniowej, ocenie ryzyka długoterminowych inwestycji ani biegły w nazewnictwie, którym posługuje się pozwany jako profesjonalista. Zresztą nawet legitymowanie się przez przeciętnego konsumenta odpowiednim do modelu konsumenta z art. 2 pkt 8 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206) poziomem wiedzy nie wyklucza możliwości wprowadzenia go w błąd przez przedsiębiorcę co do oferowanego mu produktu lub usługi. Powód wprawdzie już po podpisaniu umowy ubezpieczenia mógł odstąpić od umowy ubezpieczenia w określonym terminie, czym uchroniłby się od negatywnych skutków podjęcia wieloletniej inwestycji kapitału, jednakże nie otrzymał on warunków ubezpieczenia, ani pozostałych dokumentów przy okazji zawarcia umowy podpisanych. Co więcej, jak wynika z przesłuchania powoda, pozostawał on w błędnym przekonaniu, iż termin do odstąpienia od umowy zacznie mu biec dopiero po przesłaniu, zgodnie z obietnicą pośrednika, wszystkich podpisanych dokumentów i OWU do domu. Pozwany nie przedstawił przy tym dowodów, w tym z zeznań świadków, na okoliczność, że powód faktycznie został zaznajomiony z warunkami umowy, zostały mu one w jasny i zrozumiały sposób przedstawione i faktycznie doręczone. Pozwany nie przedstawił dowodów celem wykazania, iż powód zrozumiał mechanizmy finansowe spornej umowy reprezentowanej przez pośrednika (H.), w szczególności zasady wyliczania Świadczenia Wykupu. Świadczenie wykupu jest tak niskie, że ubezpieczyciel zatrzymuje znaczną część składek, co należy uznać za niedopuszczalne z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. Rezygnacja przez ubezpieczonego z dalszego wnoszenia składek ubezpieczeniowych (w rozpatrywanym okresie) skutkowała utratą większości środków, jakie zostały uzyskane poprzez wykup jednostek funduszy. Z powyższego wynika, iż ubezpieczyciel przewidział dla ubezpieczonego swoistą sankcję za rezygnację z kontynuowania umowy bez powiązania jej z realnie poniesionymi wydatkami, w przypadku zawarcia ubezpieczenia na rzecz konkretnej osoby, przy czym owo zastrzeżenie ma charakter uniwersalny tzn. jest całkowicie niezależne od wartości posiadanych przez ubezpieczonego jednostek uczestnictwa. Rekompensowanie potencjalnych szkód finansowych wynikających z wiążących pozwane Towarzystwo (...) umów nie powinno obciążać konsumentów. Wobec powyższego, w ocenie Sądu, omawiane postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy jako konsumenta. Nadto kształtują prawa i obowiązki stron w sposób niewspółmierny, albowiem, wbrew konstrukcji Świadczenia Wykupu sugerującej, jakoby ubezpieczający otrzymywał od ubezpieczyciela jakieś świadczenie, a nie jak w rzeczywistości, że to ubezpieczyciel zatrzymuje dla siebie przeważającą część środków wpłaconych przez ubezpieczającego, ukształtowana została wyłącznie na rzecz strony pozwanej, co stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta poprzez nieuzasadnioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść. Podsumowując, w niniejszym postępowaniu powód wykazał, że klauzula zawarta w § 18 ogólnych warunków ubezpieczenia jest klauzulą niedozwoloną. Skutkiem prawnym zaistnienia niedozwolonego postanowienia umownego jest częściowa bezskuteczność, polegająca na tym, że postanowienie umowne uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne ( verba legis „nie wiąże” – art.
Innymi słowy „brak związania” postanowieniem umownym na skutek uznania go za niedozwolone nie oznacza nieważności czy bezskuteczności umowy w całości, a jedynie w określonym zakresie (art.
Wobec powyższego, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.262,81 zł (2.449,40 zł + 813,41 zł) nienależnie pobraną przez pozwanego w ramach tzw. świadczenia wykupu. Jak wynika z akt sprawy, z tytułu obu umów ubezpieczenia zawartych przez strony, powód zgromadził na swoim koncie łącznie 3.625,35 zł. Pozwany wypłacił powodowi w sumie 362,54 zł. Na rzecz powoda należało zatem zasądzić różnicę wskazanych kwot, tj. 3.262,81 zł. W pozostałym zakresie powództwo co do kwoty głównej podlegało oddaleniu. Na marginesie dodać należało, iż gdyby nawet, wbrew powyższym rozważaniom uznać, iż Świadczenie Wykupu stanowiło świadczenie główne, które nie może podlegać kontroli pod kątem abuzywności, to i tak zatrzymana przez pozwanego z tego tytułu kwota podlegałaby zwrotowi na rzecz powoda, bowiem zastosowanie Świadczenia Wykupu prowadziłoby do obejścia prawa i jako takie byłoby nieważne. Kontrola takiego świadczenia głównego miałaby wówczas oparcie w art. 5 k.c., art. 58 k.c. i art. 353 1 k.c., a zwrot świadczenia w przepisach art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. (tak Sąd Okręgowy w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z dnia 29 czerwca 2017 r., sygn. akt III Ca 540/17, portal orzeczeń SO w Łodzi). O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. Pismem z dnia 8 lipca 2013 r. powód poinformował pozwanego, iż wypowiada zawarte z pozwanym umowy (...) i wniósł o niezwłoczny zwrot zgromadzonych środków. Następnie pismem z dnia 6 marca 2015 r., doręczonym 27 marca 2015 r., powód wezwał pozwanego do niezwłocznego zwrotu całych wpłaconych kwot wraz z oprocentowaniem. Sąd zasądził zatem odsetki, zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 25 października 2014 r., gdyż już wówczas powód opóźniał się ze zwrotem nienależnie zatrzymanej kwoty. Mając jednakże na uwadze, iż wyrok w niniejszej sprawie został wydany w dacie obowiązywania znowelizowanych przepisów w zakresie odsetek określonych w Kodeksie Cywilnym, niezbędnym było uwzględnienie przedmiotowych zmian w treści wyroku. Zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1830) art. 481 k.c. otrzymał, począwszy od jego § 2, następujące brzmienie: Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Nadto, w dodanych § 2 1-2 4 powołanego przepisu, wskazano, iż: maksymalna wysokość odsetek za opóźnienie nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie (odsetki maksymalne za opóźnienie) (§ 2 1); jeżeli wysokość odsetek za opóźnienie przekracza wysokość odsetek maksymalnych za opóźnienie, należą się odsetki maksymalne za opóźnienie (§ 2 2); postanowienia umowne nie mogą wyłączać ani ograniczać przepisów o odsetkach maksymalnych za opóźnienie, także w przypadku dokonania wyboru prawa obcego. W takim przypadku stosuje się przepisy ustawy (§ 2 3); Minister Sprawiedliwości ogłasza, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie (§ 2 4). W dotychczasowym brzmieniu powołanego art. 481 k.c., wskazywano jedynie, iż odsetki za opóźnienie, w przypadku, gdy ich wysokość nie była z góry oznaczona, równe są wysokości odsetek ustawowych. W przypadku natomiast, gdy wierzytelność była oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, wierzyciel mógł żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. W myśl art. 56 powołanej ustawy nowelizującej do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Zgodnie natomiast z art. 57 tejże ustawy, z wyjątkiem art. 50, art. 51 i art. 54, wchodzi ona w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. Powyższe rozróżnienie odsetek zasądzonych w wyroku jest tym bardziej uzasadnione, iż do 31 grudnia 2015 r. Kodeks cywilny posługiwał się jednakowym pojęciem odsetek ustawowych na oznaczenie odsetek kapitałowych (art. 359 § 2 k.c.) i odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 i § 2 k.c.) oraz miały one jednakową wysokość, podczas gdy od 1 stycznia 2016 r. funkcjonują w tej ustawie dwa pojęcia, a mianowicie odsetek ustawowych i odsetek ustawowych za opóźnienie, a nadto drugie z nich są wyższe od pierwszych. Mając na uwadze powyższe, koniecznym było zasądzenie odsetek począwszy od wskazanej powyżej daty do dnia 31 grudnia 2015 r. (tj. dnia poprzedzającego wejście w życie przedmiotowej ustawy nowelizującej, w zakresie przepisów dotyczących odsetek określonych w kodeksie cywilnym) w wysokości odsetek ustawowych, określonych w art. 481 k.c. w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2016 r., które wynosiły do 22 grudnia 2014 r. 13 % rocznie, a od 23 grudnia 2014 r. 8 %, a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, odsetek ustawowych za opóźnienie, o których mowa w art. 481 k.c. w aktualnym brzmieniu, które wynoszą obecnie 7 % w skali roku. Odnosząc się do zarzutu przedawnienia roszczenia, należy wskazać, iż termin przedawnienia wynosi w niniejszej sprawie 3 lata (art. 829 § 1 k.c.), to zgodnie z art. 819 § 4 k.c., bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. (§ 4) W niniejszej sprawie pismem z dnia 6 marca 2015 r., doręczonym 27 marca 2015 r., powód wezwał pozwanego do zwrotu wpłaconych przez powoda kwot wraz z oprocentowaniem, co przerwało bieg przedawnienia rozpoczętego w lipcu 2013 r. Termin przedawnienia biegł od początku najwcześniej od dnia 18 lipca 2013 r., kiedy pozwany ubezpieczyciel udzielił powodowi odpowiedzi na powyższe wezwanie. Trzyletni okres przedawnienia nie upłynął zaś do chwili wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie. Oczywiście roszczenie powoda tym bardziej nie byłoby przedawnione, gdyby oceny tego zarzutu dokonać w kontekście przepisów regulujących przedawnienie roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, nie zaś umowy ubezpieczenia. Gdyby bowiem uznać, że w niniejszej sprawie nieuzasadnione byłoby zastosowanie art. 819 k.c. z uwagi na to, że przepis ten w odniesieniu do ubezpieczonego dotyczy roszczeń wynikających stricte z umów ubezpieczenia powstających w związku z zajściem określonego zdarzenia, a powód domagał się zwrotu kwoty zatrzymanej przez pozwanego bez podstawy prawnej (w rozumieniu art. 405 k.c.), to godnie z art. 118 k.c. termin przedawnienia wynosi dziesięć lat. Biorąc pod uwagę, że roszczenie objęte pozwem jest roszczeniem majątkowym, a przepisy nie przewidują szczególnego terminu przedawnienia tego rodzaju roszczenia, roszczenie powoda objęte pozwem przedawniałoby się z upływem 10 lat, a termin ten jeszcze nie upłynął nawet od zawarcia umów ubezpieczenia. Sąd przyznał pełnomocnikowi z urzędu powoda kwotę 738 zł wynagrodzenia, w tym należny podatek VAT (§ 8 pkt 3 i § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu; Dz. U. z 2016 r., poz. 1714 ze zm.). Sąd miał przy tym również na uwadze, iż powód wygrał proces prawie w całości (art. 100 zd. 2 k.p.c.). Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 300 ze zm.) w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd nakazał pobranie od pozwanego 164 zł tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od pozwu (powód zwolniony był od kosztów sądowych w całości).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.