i za to na podstawie tego przepisu wymierza mu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności, 2. na podstawie art. 69 § 1 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza oskarżonemu S. D.
Czynu z art.
dopuszcza się ten kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność. Głównym przedmiotem ochrony jest tu szeroko rozumiana wolność, zarówno w aspekcie wolności „od czegoś” (od strachu, od nagabywania, od niechcianego towarzystwa innej osoby), jak i wolności „do czegoś” (przede wszystkim do zachowania swojej prywatności). Ubocznym przedmiotem ochrony staje się tu zdrowie człowieka (psychiczne, fizyczne), jego nietykalność cielesna, nienaruszalność korespondencji itp. W przepisie § 1 ustawodawca posługuje się określeniem uporczywego nękania. Trudność zawiera się w interpretacji znamienia czasownikowego „nękanie”, którego ustawa nie definiuje. Nie wchodząc bliżej w to złożone zagadnienie, warto jedynie przypomnieć słownikowe znaczenie tego określenia: „ustawicznie dręczyć, trapić niepokoić (czymś) kogoś; dokuczać komuś, nie dawać chwili spokoju” ( Słownik języka polskiego, red. M. Szymczak, t. II, Warszawa 1984, s. 317). Wydaje się, że znamię nękania realizują jedynie te zachowania, które powodują przykrość pokrzywdzonemu, wyrządzają mu krzywdę czy powodują dyskomfort. Niewątpliwie w pojęciu nękania mieści się powtarzalność zachowań sprawcy (a zatem nie wystarczy tu zachowanie jednorazowe), jak się przyjmuje w doktrynie do takich zachowań musi dojść co najmniej trzy razy. Znamię „uporczywie” oznacza, że zachowanie sprawcy albo ma trwać przez pewien czas, albo powtarzać się kilkakrotnie, musi zawierać także świadomość niweczenia tym możliwości osiągnięcia stanu założonego przez prawo. Do dokonania przestępstwa z art.
niezbędne jest nastąpienie skutku w postaci wzbudzenia poczucia zagrożenia lub odczuwania dyskomfortu przez pokrzywdzonego (istotne naruszenie prywatności). Przy czym poczucie zagrożenia oznacza stan zagrożenia odczuwany subiektywnie przez pokrzywdzonego, który jednak musi być uznany za uzasadniony z obiektywnego punktu widzenia (wzorzec przeciętnego obywatela). Zachowanie sprawcy, chociaż uciążliwe dla pokrzywdzonego lub odbierane przezeń subiektywnie jako zagrażające, nie musi być podyktowane tylko złośliwością czy chęcią dokuczenia ofierze. Chodzi tu jednak o zachowania zakłócające spokój pokrzywdzonego, których dana osoba sobie nie życzy, naruszające jej prywatność, poczucie bezpieczeństwa. Jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego działania sprowadzające się do obserwacji, filmowania i fotografowania pokrzywdzonych spoza ich posesji, zamykające się tylko w sferze prywatnego dokumentowania, nieużywane do ściągnięcia na pokrzywdzonych jakiegokolwiek wymiernego zagrożenia, nie wypełniają znamienia poczucia zagrożenia z art.
Uporczywość, polegająca na powtarzalności takich zachowań, wbrew woli pokrzywdzonych, na zasadzaniu się na wybrane osoby w celu złośliwego dokuczania im, czynienie ich życia nieznośnym, odbiera chęć do zwyczajnej aktywności i jest przestępstwem. (wyrok SN z 29 marca 2017 r., sygn. akt IV KK 413/16). Występek ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3. Ściganie odbywa się na wniosek pokrzywdzonego. Zgodnie z przepisem art. 72 § 1 pkt 7a k.k. zawieszając wykonanie kary, sąd zobowiązuje, a jeżeli orzeka środek karny, może zobowiązać skazanego do powstrzymania się od kontaktowania się z pokrzywdzonym lub innymi osobami w określony sposób lub zbliżania się do pokrzywdzonego lub innych osób. Przy czym nakładając obowiązek wymieniony w § 1 pkt 7a, sąd wskazuje minimalną odległość od osób chronionych, którą skazany obowiązany jest zachować. Nadto Sąd może na podstawie art. 73 § 1 k.k. oddać sprawcę w okresie próby pod dozór kuratora. Mając na uwadze powyższe rozważania oraz poczynione w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne Sąd stwierdził, że oskarżony od marca 2015 r. do 31 grudnia 2016 r. w K., uporczywie nękał pokrzywdzonych S. J.
Jednocześnie w ocenie Sądu, pomimo zarzucenia oskarżonemu dwóch odrębnych czynów zabronionych, mając na uwadze tożsamość zachowań, które godziły zarówno w dobra prawne pokrzywdzonej, jak i pokrzywdzonego, nie było wątpliwości, że zachowania oskarżonego stanowiły jeden czyn popełniony na szkodę obojga pokrzywdzonych. Sąd w pełni podzielił pogląd wyrażony we wskazanym już wyroku Sądu Najwyższego z 29 marca 2017 r., że działania polegające m.in. na obserwacji pokrzywdzonych spoza ich posesji mogą stanowić istotne naruszenie prywatności. Odnosi się to również do przesyłania anonimów o treści, która miała dodatkowo wywołać niepokój u pokrzywdzonych. W ocenie Sądu taka właśnie sytuacja miała w niniejszej sprawie. Sąd nie miał wątpliwości, że zachowania oskarżonego stanowiły naruszenie prywatności o charakterze istotnym, gdyż celowa, nachalna obserwacja zachowań pokrzywdzonych oraz przesyłanie pism zawierających różnorakie zarzuty, rzutowały na codzienne funkcjonowanie pokrzywdzonych i miały wpływ na ich życie, czyniąc je nieznośnym. Natomiast w oparciu o dowody przeprowadzone w toku przewodu sądowego nie wykazano, by oskarżony nagrywał pokrzywdzonych i prowokował do awantur więcej niż jeden raz, jak również nie udowodniono by „głuche” telefony były wykonywane przez niego. Dlatego też w ocenie Sądu zachowań tych nie można było przypisać oskarżonemu w związku z czym zostały wyeliminowane z opisu czynu. Również kierowanie pism sygnalizacyjnych dotyczących pokrzywdzonych do różnych urzędów i instytucji nie zostało uznane ze bezprawne. Przechodząc do dalszych rozważań wina oskarżonego nie budziła wątpliwości, gdyż zdecydował się on na zachowanie niezgodne z prawem, chociaż bezprawność czynu była rozpoznawalna i mógł działać zgodnie z normą prawną. Przy tym jak wynikało z opinii sądowo-psychiatrycznej, nie zachodziły żadne okoliczności wyłączające lub ograniczające winę. Przy wyborze rodzaju kary i jej wysokości Sąd miał na uwadze wszelkie okoliczności podmiotowe i przedmiotowe, leżące w granicach cech przypisanego oskarżonemu przestępstwa, a także dotyczące osoby sprawcy, mające znaczenie dla wymiaru kary. W związku z tym mając na uwadze dotychczasowy sposób życia oskarżonego, w szczególności to, że ma ustabilizowaną sytuację życiową, nie wchodził w konflikty z prawem oraz był osobą niekaraną, Sąd wymierzył karę w dolnych granicach zagrożenia, tj. karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Przede wszystkim orzeczona kara nie przekraczała stopnia winy, który był wysoki, gdyż oskarżony będąc osobą o normalnym rozwoju, miał świadomość, iż jego zachowania nie są akceptowalne społecznie i prawnie. Wysoki był także stopień społecznej szkodliwości czynu, gdyż oskarżony działając z zamiarem bezpośrednim godził w wolność dwojga pokrzywdzonych. Można przyjąć, iż realizował z góry przygotowany plan działania mający na celu spowodowanie u pokrzywdzonych trwałego poczucia niepokoju i dyskomfortu. Tak więc mając na uwadze powyższe zarówno motywacja, jak i sposób zachowania się oskarżonego były naganne. Jednocześnie w ocenie Sądu zachodziły okoliczności łagodzące, o których była już mowa przy rozważaniach dotyczących rodzaju i wymiaru orzeczonej kary. Reasumując, w ocenie Sądu kara w takim wymiarze, spełni przede wszystkim cele zapobiegawcze i wychowawcze w stosunku do sprawcy, jak również w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, gdyż otrzyma ono czytelny sygnał, że prawo do prywatności jest istotną wartością, że podlega ono ochronie państwa i niedopuszczalne jest jego naruszanie, a celowy zamach na wolność innej osoby spotka się ze stanowczą reakcją, co wpłynie w ocenie Sądu pozytywnie na kształtowanie świadomości prawnej obywateli. Przy czym biorąc pod uwagę wspomniane powyżej okoliczności łagodzące Sąd uznał, iż oskarżony zasługiwał na danie mu szansy i zastosowanie dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wykonania kary. W ocenie Sądu orzeczona kara, mimo że nie będzie efektywnie wykonywana spełni swój wychowawczy cel w stosunku do oskarżonego, a przede wszystkim zapobiegnie ponownemu popełnieniu przestępstwa. Z tych względów wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 2 lata. Jednocześnie mając na uwadze potrzebę zabezpieczenia interesu pokrzywdzonych w okresie próby zobowiązano oskarżonego do powstrzymania się od kontaktowania się w jakikolwiek sposób oraz od zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 10 metrów. Nadto celem bieżącej kontroli dotyczącej przestrzegania przez oskarżonego porządku prawnej i nałożonych na niego obowiązków, w okresie próby oddano go pod dozór kuratora. Rozstrzygnięcie o kosztach uzasadniała treść przepisu art. 627 k.p.k.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.