← Polska

III APa 5/18

Sygn. akt III APa 5/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 kwietnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSA Marek P

§ 2k.c., można wytoczyć powództwo o przyznanie renty w ogóle.

Nie ma to jednak - według Sądu Okręgowego - odniesienia do roszczeń o rentę za poszczególne okresy. Świadczenie o rentę ma charakter okresowy, periodyczny, a nie jednorazowy. Zatem, zgodnie z art. 118 k.c., termin przedawnienia wynosi 3 lata. Ponadto, Sąd Okręgowy, zasądzając koszty transportu w wysokości 730 zł, przyjął za wiarygodne wyliczenia powoda. Powód był dwukrotnie na turnusie rehabilitacyjnym, korzystał z porad lekarza w poradni neurologicznej, rehabilitacyjnej. W sumie przejechał 880 km przy stawce 0,80 zł za jeden kilometr (rozporządzenie Ministra Transportu z dnia 23 października 2007r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów, niebędących własnością pracodawcy). Po wypadku powód korzystał z opieki sprawowanej przez matkę i ojca. Biorąc pod uwagę stawkę godzinową za usługi opiekuńcze, stosowaną przez Polski Komitet Opieki Społecznej w wysokości 9,50 zł za godzinę - koszt sprawowanej opieki za okres od 29 marca 2013r. do dnia 31 grudnia 2015r., stanowi kwota 31.255 zł. Sąd w całości dał wiarę zeznaniom świadków matki H. Z. oraz ojca Z. Z. w tym zakresie. Konieczność opieki potwierdzili również biegli lekarze sądowi - ortopeda i neurolog oraz rehabilitant. Sąd podzielił wnioski opinii i uznał, iż w okresie od 19 kwietnia 2011r. powód przez 4 godziny dziennie podlegał opiece, to koszt tej opieki wynosi 13.870 zł (365 x 4 x 9,50 zł) oraz za okres od 20 kwietnia 2012r. do 25 kwietnia 2017r., to kwota 17.385 zł (365 x 5 + 5 x 9,50 zł). Sąd Okręgowy orzekł również o kosztach leczenia oraz o kosztach zakupu sprzętu rehabilitacyjnego w łącznej kwocie 2.630 zł. Sąd ten w całości dał wiarę zeznaniom powoda w tym zakresie, iż zaistniała konieczność zakupu sprzętu rehabilitacyjnego oraz sprzętu ortopedycznego, przystosowania łazienki, a nadto podzielił w tym zakresie wnioski zawarte w opiniach biegłych ortopedy, neurologa i rehabilitanta, którzy podnoszą, iż zakup sprzętu rehabilitacyjnego, ortopedycznego oraz przystosowanie mieszkania był niezbędny, oceniając stan zdrowia powoda. Powód domagał się również zasądzenia kosztów leczenia podnosząc, iż brak jest możliwości dokładnego określenia wydatków na zakupiony sprzęt i lekarstwa. Powód oświadczył, iż używał leków na nadciśnienie oraz zakupywał odżywki białkowe. Biegły z zakresu rehabilitacji medycznej w opinii stwierdził, iż powód po wypadku w okresie pierwszych miesięcy wymagał stałego leczenia farmakologicznego, w tym leczenia przeciwbólowego, okresowo stosowania antybiotyków, leków poprawiających perystaltykę jelit i oddawanie moczu (ketonal, baclofen, augmentin, taromentin, clexane). Obecnie wymaga podawania preparatów typu mydocalm, ketonal, woltaren. Z tytułu zakupu lekarstw, Sąd zasądził dodatkowo kwotę 300 zł, mając na uwadze treść art. 322 Kodeksu postępowania cywilnego. Powód nie przedstawił dowodu zakupu lekarstw, jednakże wiadomym jest, iż takie leki były stosowane, a z uwagi na odczuwane przez powoda bóle, niezbędnym było stosowanie środków przeciwbólowych oraz leków na napięcie mięsni, typu mydocalm. Bezzasadnym natomiast byłoby przyjęcie do kosztów leczenia leków typu en arenal, czy odżywek białkowych, których zakup jest decyzją tylko i wyłącznie samego pacjenta, nie wchodzi do planowego leczenia, a stosowanie enarenalu nie jest związane z przebytym urazem. W tej części Sąd podzielił wnioski opinii biegłego rehabilitanta, albowiem w sposób niebudzący wątpliwości ocenił on stan zdrowia powoda oraz konieczność sprawowania w stosunku do niego opieki oraz stosowania leków. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł po myśli art. 98 k.p.c. oraz mając na uwadze § 6 pkt 7 § 11 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej przez radcę prawnego udzielonej z urzędu przyjmując, iż powód ostał się ze swoim żądaniem w 66 %. Z uwagi na treść art. 102 k.p.c., Sąd ten uznał, iż bezzasadnym byłoby obciążanie powoda resztą należnych kosztów zastępstwa procesowego. Apelacje od przedstawionego rozstrzygnięcia wywiodły obie strony. Pozwany w swej apelacji skierowanej przeciwko części wyroku, w której Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda rentę wyrównawczą w wysokości 1.392,38 zł miesięcznie płatną od 1 listopada 2015r. oraz skapitalizowaną rentę wyrównawczą od 15 października 2011r. do dnia 31 października 2015r. wraz z odsetkami, tj. w pkt 5, 6, 7, 9 i 10, zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie art.

§ 1

i 2 k.c., poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że roszczenie powoda przedawnia się wedle reguł, o których mowa w § 2 tego przepisu, podczas, gdy zdarzenie wywołujące szkodę nie było wynikiem przestępstwa, a co za tym idzie, terminem przedawnienia roszczenia o prawo do renty jest termin trzyletni, o którym mowa w art.

§ 1k.c.

i w następstwie naruszenie art. 118 w zw. z art. 120 k.c., poprzez przyjęcie, iż nie przedawniło się roszczenie o raty renty za okres trzech lat od dnia zgłoszenia roszczenia. W oparciu o przedstawiony zarzut, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku, poprzez oddalenie powództwa w zakresie żądania rentowego powoda zarówno co do skapitalizowanej renty wyrównawczej w kwotach 55.767 zł oraz 14.833 zł i renty płatnej miesięcznie w wysokości 1.392,38 zł od dnia 1 listopada 2015r. oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów zastępstwa procesowego, a także zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu apelacji pozwany podniósł, że skoro powód wiedział o zdarzeniu wywołującym szkodę i osobie zobowiązanej do jej naprawienia już w grudniu 2010r., a szkoda nie wynikała przy tym ze zbrodni lub z występku, to roszczenie o zasądzenie renty wyrównawczej z 13 października 2014r. należy uznać za przedawnione co do zasady, także w stosunku do jakichkolwiek rat rentowych. Powód bowiem od samego początku miał świadomość zaistnienia wszelkich przesłanek aktualizujących roszczenie o rentę wyrównawczą, toteż jego bezczynność i zgłoszenie roszczenia w zakresie żądania rentowego niespełna cztery lata po zdarzeniu wywołującym szkodę powoduje, że jego roszczenie nie korzysta z ochrony prawnej. Powód w apelacji odnoszącej się do w części oddalającej powództwo w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie co do kwoty 100.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 14 stycznia 2014r. do dnia 31 grudnia 2015r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zarzucił Sądowi pierwszej instancji: 1. naruszenie przepisów procedury:

  1. a)art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 258 k.p.c., art. 278 k.p.c. i art. 299 k.p.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i dokonanie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadni logiki i doświadczenia życiowego, poprzez pominięcie przy szacowaniu wysokości zadośćuczynienia należnego powodowi z tytułu krzywdy doznanej przez niego w związku ze zdarzeniem szkodzącym z dnia 20 grudnia 2010r. istotnych okoliczności wynikających z przeprowadzonych w sprawie dowodów z zeznań świadków, z opinii biegłych i z przesłuchania powoda, tj. że: - powód w chwili zdarzenia szkodzącego miał zaledwie 28 lat, - w wyniku wypadku, u powoda doszło do uszkodzenia rdzenia, co spowodowało jego trwałe inwalidztwo, - wypadek diametralnie pogorszył życie powoda - powód w jego następstwie trwale utracił zdolność chodzenia, musiał zacząć poruszać się na wózku inwalidzkim, stał się osobą całkowicie niezdolną do pracy i niepełnosprawną w stopniu znacznym, - rokowania na przyszłość co do stanu zdrowia powoda są niekorzystne, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, że kwota 110.000 zł dalszego zadośćuczynienia jest sumą wystarczającą, by mogła zrekompensować krzywdę doznaną przez powoda w następstwie zdarzenia szkodzącego;
  2. b)art. 328 § 2 k.p.c., poprzez niewskazanie przez Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku, jakie kwoty wypłacone powodowi przed wytoczeniem powództwa Sąd uwzględnił przy szacowaniu wysokości dalszego zadośćuczynienia należnego powodowi z tytułu krzywdy doznanej przez niego w związku ze zdarzeniem szkodzącym z dnia 20 grudnia 2010r., co uniemożliwia dokonanie oceny, czy wszystkie z tych kwot zostały uwzględnione zasadnie; 1. naruszenie przepisów prawa materialnego: - art. 445 § 1 k.c., poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że kwota 110.000 zł stanowi odpowiednią sumę dalszego zadośćuczynienia w rozumieniu powołanego przepisu i w pełni rekompensuje krzywdę doznaną przez powoda w związku ze zdarzeniem szkodzącym z dnia 20 grudnia 2010r., podczas, gdy biorąc pod uwagę całokształt ustalonych w sprawie okoliczności i zasady doświadczenia życiowego, wskazaną kwotę należałoby uznać za zdecydowanie zbyt niską, by mogła zrekompensować krzywdę doznaną przez powoda w następstwie tego zdarzenia. Wskazując na przedstawione zarzuty, powód wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części, poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia ponad zasądzoną kwotę 110.000 zł dalszej kwoty 100.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 14 stycznia 2014r. do dnia 31 grudnia 2015r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za I instancję; o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za II instancję według norm przepisanych. Apelujący powód podniósł, że Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku wskazał, że zasądzając tytułem zadośćuczynienia kwotę 110.000 zł, miał na uwadze wypłacone już powodowi kwoty tytułem odszkodowania, nie określił jednak przy tym, jakie konkretnie kwoty uwzględnił. Zdaniem apelującego, o ile zasadnym byłoby uwzględnienie przy ustalaniu wysokości dalszego zadośćuczynienia kwot otrzymanych przez powoda od pozwanego i z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to nie ma żadnych podstaw do tego, by przy określaniu wysokości dalszego zadośćuczynienia, brać pod uwagę kwotę otrzymaną przez powoda od (...) S.A. z siedzibą w W. z tytułu ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków. Skarżący podniósł, iż skoro wypadek z dnia 20 grudnia 2010r. doprowadził do trwałego inwalidztwa powoda, gdyż powód w jego następstwie utracił na zawsze zdolność chodzenia, w związku z czym, musiał zacząć poruszać się na wózku inwalidzkim, stał się osobą całkowicie niezdolną do pracy i niepełnosprawną w stopniu znacznym, to należy uznać, że w wyniku przedmiotowego zdarzenia szkodzącego, powód doznał krzywdy w rozmiarze nie mniejszym, niż 257.150 zł. Zgodnie z powyższym, Sąd pierwszej instancji, uwzględniając kwoty wypłacone na rzecz powoda przed wytoczeniem powództwa przez pozwanego (2.000 zł) i z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (45.150 zł), powinien był zasądzić na rzecz powoda od pozwanego dalsze zadośćuczynienie w kwocie 210.000 zł (257.150 zł - 2.000 zł od pozwanego - 45.150 zł z ZUS = 210.000 zł). Pełnomocnicy stron wnieśli o oddalenie apelacji swoich przeciwników procesowych oraz o zwrot kosztów postępowania apelacyjnego wywołanego tymi środkami zaskarżenia. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja powoda zasługiwała na częściowe uwzględnienie, zaś apelację pozwanego należało oddalić. I. Odnosząc się do apelacji powoda, należy przypomnieć, iż błędna wykładnia polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej. Natomiast niewłaściwe zastosowanie, to błąd subsumcji, polegający na wadliwym uznaniu, że ustalony w sprawie konkretny stan faktyczny odpowiada abstrakcyjnemu stanowi faktycznemu określonemu w hipotezie określonej normy prawnej. W realiach niniejszego sporu, podnieść wypada, że przepisy art. 24, art. 66 ust. 1 i art. 68 Konstytucji RP zawierają gwarancję ochrony pracy, w tym, poprzez zapewnienie każdemu prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz ochronę zdrowia. Konkretyzacją pierwszej z wyżej wymienionych kategorii wolności obywatelskich są między innymi przepisy art. 23 i art. 24 k.c. oraz art. 11 1 k.p., regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych na płaszczyźnie każdej z tych gałęzi prawa. Przepisy te traktują o odpowiedzialności pracodawcy za naruszenie dóbr osobistych pracownika, a w szczególności jego czci, godności pracowniczej, dobrego imienia i zdrowia. Natomiast urzeczywistnieniem konstytucyjnych gwarancji w zakresie ochrony pracy, w sferze prawa pracy, jest między innymi art. 94 pkt 4 k.p., nakładający na pracodawcę obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. W tym kontekście uznać należy, iż skarżący pracodawca nie kwestionuje, iż w dniu 20 grudnia 2010r. powód uległ wypadkowi przy pracy, w następstwie którego doznał urazów fizycznych i psychicznych. Nie ulega przy tym wątpliwości, że dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika od pracodawcy - na zasadach ogólnych, określonych w Kodeksie cywilnym - roszczeń uzupełniających z tytułu wypadków przy pracy, opartych na przepisach prawa cywilnego. Występując z powództwem o zadośćuczynienie pieniężne (art. 445 k.c.), powód udowodnił wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego pracodawcy, a mianowicie: - ciążącą na pracodawcy odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego (na zasadzie winy - art. 415 k.c.); - doznaną krzywdę; - związek przyczynowy między zdarzeniem powodującym rozstrój zdrowia, a powstaniem szkody. Na etapie postępowania apelacyjnego powód kwestionuje wysokość zasądzonego zadośćuczynienie pieniężnego, twierdząc, że jest rażąco niskie. Zatem, przechodząc do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego, przypomnieć należy, że zgodnie z utrwaloną wykładnią przepisów art. 445 § k.c., zadośćuczynienie pieniężne stanowi formę rekompensaty z tytułu szkody niemajątkowej, określanej również, jako krzywda, która przejawia się w ujemnych doznaniach (cierpieniach) fizycznych i psychicznych wywołanych uszkodzeniem ciała, rozstrojem zdrowia lub naruszeniem czci i godności pracowniczej. Celem zadośćuczynienia jest przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Przy ocenie więc „odpowiedniej sumy” należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę powinno się opierać na obiektywnych i sprawdzalnych kryteriach, kierować się jego celami i charakterem, przy uwzględnieniu jednak indywidualnej sytuacji stron. Rozmiar towarzyszących naruszeniu dóbr osobistych powoda cierpień fizycznych i psychicznych wynika z dokumentacji medycznej, wyjaśnień powoda oraz zeznań świadków H. Z. (matki powoda) i Z. Z. (ojca powoda), znajdujących potwierdzenie w pisemnych opiniach: - zespołu biegłych sądowych z zakresu neurologii A. N. i ortopedii A. G. z dnia 18 lutego 2015r. (k. 337-338v.); - zespołu biegłych sądowych z zakresu psychologii klinicznej B. B. i psychiatrii M. K. z dnia 15 kwietnia 2015r. (k. 370-378); - biegłego sadowego z zakresu (...) z dnia 19 czerwca 2015r. (k. 413-414) oraz z dnia 23 sierpnia 2015r. (k. 457). W oparciu o przedstawiony spójny, wzajemnie się uzupełniający i jednoznaczny materiał dowodowy, przyjąć należy, iż powód wskutek wypadku przy pracy doznał bardzo dotkliwych i stałych następstw urazów fizycznych (w tym uszkodzenia rdzenia kręgowego oraz niedowładu spastycznego kończyn dolnych) oraz zaburzeń adaptacyjnych pod postacią przedłużonej reakcji na stres. Powód w młodym wieku poddany został intensywnemu leczeniu do wyczerpania okresu zasiłkowego i świadczeń rehabilitacyjnych. Utracił zdolność do jakiejkolwiek pracy na ogólnym rynku pracy i przyznano mu znaczy stopień niepełnosprawności, ze stwierdzeniem, iż może pracować w warunkach pracy chronionej. W dalszym ciągu kontynuuje leczenie rehabilitacyjne i farmakologiczne dolegliwości spastycznych i bólowych. Prognozy na przyszłość zakładają konieczność stałej rehabilitacji. Niedowład kończyn dolnych nie jest u powoda duży, lecz ich znaczna spastyka utrudnia chodzenie. Powód porusza się na wózku inwalidzkim, lecz może poruszać się przy użyciu dwóch lasek. W przyszłości można liczyć się z powikłaniami w postaci przykurczów zgięciowych stawów kończyn dolnych, spowodowanych dużą spastyką. Wobec przedstawionych wyżej okoliczności, ocenić należało jaka kwota zadośćuczynienia będzie odpowiednia, w rozumieniu cyt. przepisów, pamiętając przy tym o linii orzecznictwa zapoczątkowanej orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965r. (OSPiKA 1966, poz. 92), w którym sformułowana została teza, że zadośćuczynienie powinno być umiarkowane, przez co należy rozumieć kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Nie należy jednocześnie zapominać, że zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, gdyż suma pieniężna przyznana z tego tytułu ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej oraz ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Ta funkcja zadośćuczynienia ma istotne znaczenie przy ustalaniu jego wysokości. W ostatnich latach Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia, jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, która jednak nie prowadzi do wzbogacenia osoby uprawnionej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 12 września 2002r., IV CKN 1266/00, z dnia 3 czerwca 2011r., III CSK 279/10, z dnia 10 maja 2012r., IV CSK 416/11). Nie ulega przy tym wątpliwości, że określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, stanowi istotne uprawnienie sądu rozstrzygającego sprawę merytorycznie i w tym zakresie dysponuje on swobodą decyzyjną. W okolicznościach niniejszej sprawy uznać trzeba - z uwagi na wiek powoda, czas trwania i stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, stały charakter skutków choroby, ale również biorąc pod uwagę jej nasilenie i utratę zdolności do pracy, a także ograniczenie w codziennej aktywności, szanse na przyszłość - że oznaczone przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienie w wysokości 110.000 zł, nie stanowi kwoty odpowiedniej do rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych. Dodać przy tym należy, za Sądem Najwyższym, iż jednorazowe odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu, wywołanego skutkami wypadku przy pracy, nie podlega odliczeniu od zadośćuczynienia pieniężnego przysługującemu poszkodowanemu na podstawie art. 445 § 1 k.c. Jednocześnie jednak odszkodowanie to powinno być wzięte pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, co nie jest jednoznaczne z mechanicznym zmniejszeniem sumy zadośćuczynienia o kwotę tego odszkodowania (tak SN w wyroku z dnia 21 października 2003r., I CK 410/02, Lex nr 82269). Zatem - reasumując tę część wywodu - w ocenie Sądu Apelacyjnego, odpowiednim zadośćuczynieniem, w opisanym wyżej znaczeniu, jest dla powoda łącznie kwota 160.000 zł., biorąc pod uwagę, że uzyskał on już prawo do jednorazowego odszkodowania w kwocie 45.150 zł. Według Sądu Apelacyjnego, przyznana z tego tytułu kwota jest odpowiednią do rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych oraz utrzymaną w rozsądnych granicach, sumą pieniężną. Mając na uwadze przedstawione okoliczności, Sąd drugiej instancji, na mocy art. 386 § 1 k.p.c. orzekł reformatoryjnie, jak w punkcie 1 wyroku. Skoro dalej idące żądanie apelującego powoda okazało się bezpodstawne, Sąd ten na mocy art. 385 k.p.c. rozstrzygnął, jak w punkcie 2 orzeczenia. W tym kontekście, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 100 k.p.c., wzajemnie zniósł między stronami koszty procesu wywołanego apelacją powoda. II. Odnosząc się natomiast do apelacji pozwanego, podnieść trzeba, iż jakkolwiek roszczenie powoda o rentę uległo przedawnieniu, to podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia - w okolicznościach niniejszej sprawy - ocenić należy, jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Otóż bowiem przepis art.

§ 2

k.c., normujący terminy przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, nie różnicuje tych terminów w zależności od rodzaju roszczenia, co oznacza, że mają one zastosowanie do wszystkich roszczeń wymienionych w art. 444 k.c., a więc także do roszczenia o rentę. W kontekście tego roszczenia, uwzględnić należy, iż jego istotą jest okresowy charakter - trzeba rozróżniać roszczenie o samo prawo do renty, od roszczenia o zapłatę poszczególnych jej rat. To pierwsze ulega przedawnieniu według reguły z art.

k.c., natomiast roszczenie o zapłatę zaległych konkretnych rat rentowych przedawnia się na podstawie art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c. z upływem trzech lat. Oznacza to, iż skoro w dniu wypadku powód dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, to roszczenie o rentę uległo przedawnieniu z upływem 20 grudnia 2013r., zaś z analizowanym roszczeniem powód wystąpił dopiero w dniu 13 października 2014r. Należy przy tym wskazać, że przepis art. 117 k.c., wprowadzając instytucję przedawnienia roszczeń majątkowych w celu zapewnienia pewności w obrocie prawnym, pozwala na uchylenie się zobowiązanego od zaspokojenia roszczenia po upływie określonego terminu od powstania zobowiązania. Korzystanie z zarzutu przedawnienia jest więc zagwarantowane prawem i może być uznane za nadużycie prawa tylko wówczas, gdy w ogólnym odczuciu postępowania takiego nie można pogodzić z powszechnie respektowanymi normami współżycia społecznego. Konstrukcja nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c. oraz art. 8 k.p.) ma charakter wyjątkowy i może być zastosowana tylko po wykazaniu wyjątkowych okoliczności. Przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W szczególności, znaczenie ma charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas trwania tego opóźnienia, a także zachowanie obydwu stron stosunku zobowiązaniowego. Stosowanie art. 5 k.c. (podobnie, jak art. 8 k.p.) pozostaje zatem w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności konkretnej sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2003r., I PK 558/02). Odnosząc powyższe uwagi do realiów niniejszego sporu, wskazać należy, iż na posiedzeniu wyznaczonym na rozprawę w dniu 30 lipca 2014r. pozwany zeznał, że w dniu 20 grudnia 2010r. otrzymał telefonicznie od pracowników zatrudnionych na budowie informację, że powód spadł z rusztowania i nie może ruszać nogami. Jakkolwiek, był znacznie oddalony od miejsca budowy, nie polecił by wezwano pogotowie ratunkowe, lecz nakazał: „nic nie róbcie, czekajcie, bo jadę” (1:51). Współpracownicy w tym czasie przenieśli powoda do budynku i położyli na styropianie. Pozwany dojechał na miejsce wypadku po ok. 40 minutach. Po zobaczeniu powoda „przeraził się jego wyglądem” i „dla zaoszczędzenia czasu”, zdecydował zwieść go do szpitala firmowym „busem”. Są to okoliczności wstrząsające dla każdego postronnego obserwatora, świadczące o przedmiotowym traktowaniu pracowników oraz rażącym naruszeniu przez pracodawcę podstawowego obowiązku dbałości o ich życie i zdrowie (art. 11 1 k.p.). Ponadto, należy mieć na względzie, iż powód w sposób przekonujący wyjaśnił, że był w stanie procesowo wykazać wysokość utraconych u pozwanego zarobków dopiero po tym, jak pozwany na tym samym posiedzeniu, w swych wyjaśnieniach podał, że w 2011r. dekarze zarabiali u niego ok. 2.500 zł - 2.700 zł miesięcznie, „bo część była wypłacana bez podatku w kopertach” (2:05). Konkludując tę część wywodu, Sąd Apelacyjny uznał, że skorzystanie przez pozwanego z zarzutu przedawnienia renty pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego, jak w punkcie 4 wyroku. O kosztach procesu w postępowaniu wywołanym apelacją pozwanego Sąd ten orzekł na mocy art. 98 k.p.c. w związku z § 2 pkt 6, § 9 ust. 1 pkt 5 i § 10 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r., poz. 1804). /-/SSA J.Pietrzak /-/SSA M.Procek /-/SSA M.Żurecki Sędzia Przewodniczący Sędzia JR

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.