c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że pozwany nie mógł żądać odstąpienia przez powoda od umowy ze zbywcą z powodu wad rzeczy, podczas gdy pozwany zgłosił wady przedmiotowego urządzenia już w dniu 9 grudnia 2009 r. Podnosząc powyższe zarzuty apelująca wniosła o 1) zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części, ewentualnie 2) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, wraz z rozstrzygnięciem o kosztach, 3) zasądzenia kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obydwie instancje według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja podlegała uwzględnieniu w nieznacznej części, albowiem tylko niektóre z poniesionych w niej zarzutów winny być uznane za trafne. Dokonując w pierwszej kolejności zawartych w apelacji zarzutów naruszenia prawa procesowego zwrócić należy uwagę, iż apelująca zarzuca brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego polegający na pominięciu pierwszego zgłoszenia serwisowego z dnia 9 grudnia 2009 r., zaś w dalszych zarzutach (dotyczących naruszenia prawa procesowego oraz w kolejnym dotyczącym naruszenia prawa materialnego) apelująca wskazuje na zawiadomienie powoda pismem z dnia 9 grudnia 2009 r. W tym zakresie zwrócić należy uwagę, iż w aktach sprawy znajduje się raport serwisowy z dnia 9 grudnia 2009 r. (karta 114 akt sądowych) i Sąd Okręgowy dokonał w tym zakresie stosownych i jak się wydaje postulowanych przez apelującą ustaleń faktycznych, zgodnie z którymi A. W.
W uzasadnieniu apelacji kwestii tej w szerszy sposób również nie wyjaśniono. Nawet zatem jeżeli powódka dysponowała dokumentem, w którym zwracała się do finansującego już w dniu 9 grudnia 2009 r. z roszczeniami związanymi z wadą urządzenia, dokument ten nie został złożony do akt sprawy, a przede wszystkim nie został objęty stosownym wnioskiem dowodowym ze wskazaniem faktów, które na podstawie tego dowodu miały podlegać stwierdzeniu. Zarzut ten nie mógł być zatem uznany za jakkolwiek zasadny. Dokonując oceny drugiego z zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k. p. c. również należy uznać go za niezasadny. Z jednej strony, co wyżej wskazano w materiale procesowym brak jest wezwania skierowanego do finansującego, a datowanego na dzień 9 grudnia 2009 r. W takiej sytuacji za pierwsze pismo, w pozwanej, w której domagała się od finansującego odstąpienia od umowy było pismo z dnia 14 listopada 2012 r. (karta 66 i 113 akt sądowych). Ustalenia Sądu Okręgowego w tym zakresie nie wzbudzają zatem żadnych wątpliwości. Znamiennym jest tu, że również w postępowaniu przed Sądem I instancji (a w szczególności w odpowiedzi na pozew, która z uwagi na uregulowania dotyczące koncentracji materiału procesowego ma tu znaczenie pierwszoplanowe) pozwana wskazywała okoliczności faktyczne tak, jak ostatecznie ustalił to Sąd Okręgowy. Co więcej – również do apelacji pozwana po raz kolejny dołącza pismo z dnia 14 listopada 2012 r. (na karcie 396 akt sądowych) – nie zaś pismo z dnia 9 grudnia 2009 r., na które powołuje się w zarzutach apelacyjnych. Podtrzymując już wyżej wyrażone stanowisko, uznać należy, iż być może doszło tu do nieporozumienia i nieprawidłowej analizy materiału procesowego dokonanej przez skarżącą. W ramach zarzutów naruszenia prawa procesowego apelująca podniosła również zarzut naruszenia art. 328 § 2 k. p. c. W tym zakresie w pierwszej kolejności zważyć należy, iż skuteczność zarzutu naruszenia prawa procesowego (przepisów postępowania) uzależniona jest od wykazania wpływu tego uchybienia na treść rozstrzygnięcia. Uzasadnienie wyroku ze swej istoty sporządzane jest już po jego ogłoszeniu, zatem wpływ ewentualnych wadliwości takiego uzasadnienia na treść rozstrzygnięcia jest co najwyżej względny. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k. p. c. mógłby zostać w praktyce uwzględniony w sytuacji, w której uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia zostało sporządzone w sposób, który wyklucza jego instancyjną kontrolę. Tego rodzaju sytuacja w realiach procesowych niniejszej sprawy jednak nie występuje. W dalszej kolejności wskazać należy, iż apelująca podniosła ten zarzut wskazując, iż Sąd I instancji nie wskazał w tym uzasadnieniu przyczyn, dla których odmówił mocy dowodowej zeznaniom stron (jak należy wnioskować chodziło tu o dowód z przesłuchania stron). Tymczasem w sprawie niniejszej w ogóle nie przeprowadzono takiego dowodu. Jakkolwiek wniosek taki został złożony w odpowiedzi na pozew, został on oddalony przez Sąd Okręgowy na rozprawie w dniu 17 listopada 2015 r. W takiej sytuacji apelująca mogłaby co najwyżej formułować zarzuty dotyczące oddalenia takiego wniosku dowodowego, zwrócić jednak należy uwagę, iż takich zarzutów w apelacji A. W.
zwróciła się już po upływie tego terminu – w dniu 14 listopada 2012 r. Rozważań tych nie zmienia gwarancja udzielona przez N. ( (...)) Spółkę z o. o. w W.. Z treści gwarancji wynika bowiem, iż jakkolwiek okres gwarancji wynosił 36 miesięcy (pkt 3 gwarancji) gwarant zobowiązywał się do dokonania nieodpłatnej naprawy produktu lub do dokonania nieodpłatnej wymiany produktu lub jego części składowej. Zobowiązanie gwaranta nie obejmowało zatem uprawnienia po stronie finansującego do odstąpienia od umowy. Zwrócić należy uwagę, iż także ten zarzut opiera się na całkowicie nieudowodnionym twierdzeniu apelującej o wystąpieniu z żądaniem o którym mowa w art.
w dniu 9 grudnia 2009 r. Kolejny zarzut naruszenia prawa materialnego dotyczy art.
i podobnie jak większość powyższych zarzutów opiera się na założeniu, iż z żądaniem określonym w tym unormowaniu wystąpiono już w dniu 9 grudnia 2009 r. Podtrzymując już wyrażone stanowisko dodatkowo zwrócić należy uwagę, iż dla realizacji powyższego uprawnienia nie jest wystarczającym zgłoszenie finansującemu wady rzeczy, będącej przedmiotem leasingu. Koniecznym jest tu kategoryczne zgłoszenie żądania odstąpienia przez finansującego od umowy. Nawet zatem jeżeli przyjąć, iż pozwana jakkolwiek zgłaszała powodowi wady urządzenia będącego przedmiotem leasingu, nie sposób przyjąć, iż zgłoszenie to jest żądaniem, o którym mowa w powyższym uregulowaniu. W ramach zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego Sąd Apelacyjny powziął jednak wątpliwość co do prawidłowości naliczania przez powoda opłat z tytułu wezwania do zapłaty. W niniejszym postępowaniu powód z tego tytułu dochodził łącznie 276,75 zł brutto – jako opłaty za trzy wezwania z dni: 21 czerwca 2012 r.; 26 lipca 2012 r. oraz 17 września 2012 r. (karty 275 – 277 akt sądowych). Tymczasem jak wynika z przedstawionej przez powoda tabeli opłat i prowizji (karta 278 akt sądowych) opłata z tytułu wezwania do zapłaty wyniosła 50 zł netto – czyli 61,50 zł brutto, co za trzy wezwania wynosić będzie 184,50 zł. Kwestia ta jak należy wnioskować uszła uwadze Sądu Okręgowego, zaskarżony wyrok w tym zakresie winien zostać stosownie obniżony o kwotę różnicy pomiędzy 275,95 zł a 184,50 zł, czyli o 92,25 zł. Jedynie zatem w tym zakresie doszło do zmiany zaskarżonego orzeczenia – poprzez oddalenie powództwa o kwotę 92,25 zł wraz ze stosownymi odsetkami. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Apelacyjny zmienił częściowo zaskarżony wyrok i orzekł co do istoty sprawy – stosownie do art. 386 § 1 k. p. c. W pozostałym zakresie apelacji pozwanej została oddalona jako bezzasadna – zgodnie z art. 385 k. p. c. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 102 w zw. z art. 391 § 1 k. p. c. W ocenie Sądu Apelacyjnego co do zasady, wynikającej z art. 100 k. p. c. pozwana powinna zwrócić powodowej Spółce koszty postępowania, albowiem apelacja została uwzględniona jedynie w nieznacznej części. Okoliczności wskazywane w apelacji, takie w szczególności jak bardzo trudna sytuacja majątkowa pozwanej, w znacznej mierze związana z zawarciem z powodem umowy leasingu i fiaskiem planowanej działalności gospodarczej, co ostatecznie sprawiło, iż pozwana zmuszona jest utrzymywać się z prac dorywczych w gospodarstwie rolnym swoich rodziców jest w ocenie Sądu Apelacyjnego wypadkiem szczególnie uzasadnionym uzasadniającym odstąpienie od obciążania pozwanej kosztami postępowania apelacyjnego – stosownie do art. 102 w zw. z art. 391 k. p. c. Jak już wskazano zadłużenie pozwanej względem powoda w przeważającej mierze miało związek z całkowicie nieracjonalną odmową wydania przedmiotu leasingu – co być może miało związek z nieuzasadnioną nadzieją co do możliwości naprawy urządzenia (...). Ta okoliczność zdaniem Sądu Apelacyjnego również uzasadnia odstąpienie od obciążania pozwanej obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.