umowy powódka zobowiązała się dokonać zapłaty za usługi za każdy turnus w wysokości 10.000 euro do dnia 11 lipca 2008 r., w kwocie 5.000 euro do dnia 30 września 2008 r., w kwocie 5.000 euro do dnia 30 października 2008 r., w kwocie 15.000 euro do dnia 30 listopada 2008 r., w kwocie 15.000 euro do dnia 30 grudnia 2008 r., w kwocie 10.003 euro do dnia 28 stycznia 2009 r., po 13.133 euro w dniu przyjazdu każdego turnusu. Przedmiotem drugiej umowy było wykonanie usługi w zakresie udostępnienia miejsc dla 60 osób, z możliwością zwiększenia do 68 w Hotelu (...) w M., via B. we Włoszech w celu organizacji przez zleceniodawcę wypoczynku.
umowy powódka zobowiązała się dokonać zapłaty za usługi za każdy turnus w wysokości 10.000 euro do dnia 11 lipca 2008 r., w kwocie 5.000 euro do dnia 30 września 2008 r., w kwocie 5.000 euro do dnia 30 października 2008 r., w kwocie 15.000 euro do dnia 30 listopada 2008 r., w kwocie 15.000 euro do dnia 30 grudnia 2008 r., w kwocie 10.000 euro do dnia 28 stycznia 2009 r. oraz po 3.840 euro w dniu przyjazdu każdego turnusu. W dniu 10 lipca 2008 r. M. M. w imieniu powódki dokonał wpłaty kwoty 65.532 zł na rachunek bankowy pozwanego tytułem opłaty za (...) spółkę z o.o.
umową (rezydencja al. (...) i hotel (...)), jako równowartość kwoty 20.000 Euro. W dniu 15 sierpnia 2008 r. strony podpisały trzecią umowę, przedmiotem której było wykonanie usługi w zakresie udostępnienia miejsc dla 120 osób, z możliwością zwiększenia do 130 osób w rezydencji K. w M. we Włoszech.
umowy powódka zobowiązała się dokonać zapłaty za usługi za każdy turnus w kwocie 15.000 euro do dnia 30 listopada 2008 r., w kwocie 15.000 euro do dnia 30 grudnia 2008 r., w kwocie 10.000 euro do dnia 28 stycznia 2008 r., po 18.800 euro w dniu przyjazdu każdego turnusu. Stosownie do treści § 9 ust. 2 i ust. 3 każdej z umów płatności miały być regulowane przelewem na rachunek bankowy pozwanego, prowadzony w banku (...)/S., natomiast za dzień dokonania zapłaty określono dzień wydania dyspozycji zapłaty wymagalnej kwoty na konto bankowe pozwanego. Treść każdej z trzech umów została przygotowana przez pozwanego. Osobą reprezentującą powodową spółkę przy zawarciu umów był A. G., działający jako pełnomocnik spółki. Strony uzgodniły w §10 umowy, iż w przypadku nie wywiązania się, z któregokolwiek terminu płatności przez zleceniodawcę, zleceniobiorcy przysługuje prawo zerwania umowy ze skutkiem natychmiastowym, a wszelkie wcześniej wpłacone zaliczki pozostają bezzwrotne. Wprowadzenie do umów § 10 było spowodowane tym, że pozwany miał na uwadze, że umowy przewidywały rezerwacje nierealnej (niemożliwej do sprzedaży) ilości miejsc. W dniu 15 sierpnia 2008 r. powódka zapłaciła pozwanemu gotówką kwotę 66.200 zł, jako równowartość kwoty 20.000 euro,
e średnim kursem NBP wynoszącym za l euro - 3,3137 zł. W tym samym dniu pozwany wystawił na rzecz powódki fakturę VAT nr (...) tytułem zaliczki na rezerwację miejsc w rezydencji K. na sumę 66.200 zł. W dniu 30 września 2008 r. powódka dokonała dwóch przelewów na rachunek bankowy pozwanego tj. kwoty w wysokości 17.041,50 zł tytułem zapłaty za umowę dotyczącą "almaniero" oraz kwoty w wysokości 17.041,50 zł tytułem zapłaty za umowę F. hotel, jako równowartości kwoty 10.000 euro. W dniu 30 października 2008 r. powódka dokonała przelewu środków pieniężnych na rachunek bankowy pozwanego w wysokości 35.634 zł, tytułem zapłaty za umowę dotyczącą "almaniero" oraz "floryda hotel", jako równowartości kwoty 10.000 euro. W dniu 1 grudnia 2008 r. powódka dokonała pięciu przelewów środków pieniężnych na rachunek bankowy pozwanego, w łącznej wysokości 169.074 zł, jako równowartości kwoty 45.000 euro. W związku z brakiem terminowych płatności przez powódkę, określonych umowami na dzień 30 grudnia 2008 r., pozwany pismem z dnia 7 stycznia 2009 r. na podstawie § 10 rozwiązał w/w umowy o udostępnienie miejsc w hotelu (...) w M., w Rezydencji Al (...) w P. di L. oraz w rezydencji K. w M., ze skutkiem natychmiastowym. W dniu 22 stycznia 2009 r. pozwany P. S. oraz M. M. podpisali dokument zatytułowany (...). Pozwany potwierdził w nim okoliczność dokonania wpłaty przez powódkę na jego rzecz kwoty w wysokości 105.000 euro w złotówkach po przeliczeniu euro na złote według średniego kursu NBP z dnia dokonania płatności oraz zobowiązał się do zwrotu powódce kwoty 58.319,40 euro według kursu średniego NBP z dnia 21 stycznia 2009 r., tj. z 4,33 zł za jeden euro. Nadto pozwany oświadczył, iż resztę kwoty wpłaconej przez powódkę, tj. 46.680,60 euro, zatrzymuje na podstawie § 10 powyższych umów tytułem kar umownych w związku z nie wywiązaniem się przez powódkę z zobowiązania zapłaty w terminie (pkt. 3). Jednocześnie wskazano (pkt. 2), iż pozwany wyraził wolę zerwania współpracy w trybie natychmiastowym pismami z dnia 7 stycznia 2009 r., wobec czego umowa uległa rozwiązaniu. W dniu 23 stycznia 2009 r. pozwany dokonał przelewu kwoty 252.523 zł na rzecz powodowej spółki. Organem uprawnionym do reprezentacji powodowej spółki był trzyosobowy zarząd działający łącznie lub jeden członek zarządu łącznie z prokurentem. Do roku 2011 w skład zarządu wchodził: M. K., M. M. oraz R. P.
zasadą reprezentacji powodowej spółki. Z przedłożonego odpisu KRS wynika bowiem, że umowa winna być podpisana przez wszystkich członków zarządu spółki, bądź przez jednego członka zarządu wraz z prokurentem. Porozumienie to zostało zaś zawarte wyłącznie przez jednego członka zarządu, wobec czego nie wywołało skutków prawnych w stosunku do powódki. W tej sytuacji rozstrzygnięcie sprawy zdaniem Sądu Okręgowego sprowadzało się do kwestii prawnej, a mianowicie charakteru prawnego § 10 łączących strony trzech umów - czy statuował on karę umowną za nienależyte wykonanie zobowiązania przez powódkę w postaci niedokonywania w terminie płatności, czy też miał inny charakter, w szczególności prawa odstąpienia od umowy. W ocenie Sądu Okręgowego analizowane postanowienie umowne stanowi karę umowną w rozumieniu art. 483 kc. Miała ona rekompensować straty poniesione przez pozwanego, które przewidywał, w związku z tym, iż w jego ocenie, umowy przewidywały rezerwacje nierealnej ilości miejsc. Jednakże postanowienie to należy uznać za nieważne z mocy ustawy, gdyż
treścią art. 483 § 1 kc kara umowna może być skutecznie zastrzeżona jedynie dla naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego. W tym przypadku kara ta została przewidziana na wypadek niewykonania zobowiązania pieniężnego - t.j. niedokonania płatności w terminie. Gdyby przyjąć, iż § 10 każdej z umów regulował prawo odstąpienia, postanowienia każdej z umów w tym zakresie również byłyby nieważne, bowiem przesłanką skuteczności zastrzeżenia prawa odstąpienia od umowy jest ograniczenie go terminem końcowym. Prawo to wykonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Zastrzeżenie prawa odstąpienia od umowy nieograniczone terminem jest nieważne (art. 58 § 1 i 3 kc ) i nie wywołuje żadnego skutku prawnego. Terminu do skorzystania z prawa odstąpienia nie można wywodzić z treści art. 116 kc w zw. z art. 89 kc. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pozwanego, że "skutek natychmiastowy" z umowy to warunek rozwiązujący. W ocenie Sądu I instancji za warunek w rozumieniu prawa cywilnego nie może być rozumiane takie zdarzenie, które stanowi treść czynności prawnej i jest objęte wyłączną wolą stron. Stanowisko to jest szeroko rozpowszechnione również w judykaturze. Część doktryny uznaje aktualnie za prawnie doniosłe tzw. warunki potestatywne w ścisłym tego słowa znaczeniu ( condicio potestativa), a więc warunki uzależniające skuteczność czynności prawnej od zdarzenia przyszłego i niepewnego, na którego ziszczenie zainteresowana osoba lub osoba trzecia ma wprawdzie wpływ, ale samo zdarzenie przyjęte w treści warunku ma charakter zewnętrzny (odrębny) względem stosunku prawnego wynikającego z dokonywanej czynności prawnej . Jednakże w niniejszym przypadku złożenie oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy ze skutkiem natychmiastowym zależne było wyłącznie od woli pozwanego. Zdarzenia tego zatem, zdaniem Sądu I instancji, nie można uznać za warunek potestatywny. W ocenie Sądu orzekającego § 10 umowy stron można również rozpatrywać przez pryzmat regulacji art. 492 kc i art. 494 kc przyjmując, iż prawo do "zerwania umowy" jest tożsame z prawem pozwanego odstąpienia od umowy wzajemnej bez wyznaczania dodatkowego terminu w sytuacji, gdy powódka nie wykonała zobowiązania wzajemnego (terminowej wpłaty raty) w ściśle określonym terminie. Przepis art. 492 kc stanowi unormowanie szczególne zarówno w stosunku do przepisu art. 395 kc, odnoszącego się w sposób ogólny do zobowiązań umownych jako takich, jak również w stosunku do treści art. 491 kc, określającego ustawowe warunki odstąpienia od umowy w postaci popadnięcia przez jedną ze stron umowy w zwłokę i wyznaczania jej dodatkowego terminu do wykonania zobowiązania. Zatem art. 492 kc jako przepis szczególny, wyłącza w zakresie trybu postępowania art. 491 kc, konieczność wyznaczenia dodatkowego terminu do wykonania zobowiązania. Przesłankami ważności takiego zastrzeżenia umownego prawa odstąpienia ( lex commissoria) jest nie tylko ścisłe określenie terminu wykonania zobowiązania, ale również określenie przez strony w umowie w sposób wyraźny lub dorozumiany, że w przypadku niedotrzymania tego terminu, stronom przysługiwać będzie prawo odstąpienia od umowy. Odstąpienie to będzie możliwe dopiero po złożeniu stosownego oświadczenia przez stronę zainteresowaną. Jak wskazał pozwany, który zredagował w ten sposób zapis § 10 każdej z umów, jego zamiarem było zastosowanie właśnie w/w instytucji zastrzeżenia umownego prawa odstąpienia. Świadczyć o tym może nie tylko odwołanie się w sposób dorozumiany do terminów płatności, określonych w § 9 każdej z umów, ale przede wszystkim wskazanie na prawo do zerwania umowy ze skutkiem natychmiastowym, oznaczające faktycznie prawo strony do odstąpienia od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego. Ponieważ powódka, poprzez brak zapłaty pozwanemu kwot wskazanych przedmiotowymi umowami, nie wykonała tym samym zobowiązania w terminie, pozwany wykonując swoje prawo pismami z dnia 7 stycznia 2009 r. złożył stosowne oświadczenie w przedmiocie odstąpienia od umów łączących strony. Należy jednakże mieć na uwadze, iż skutki prawne odstąpienia od umowy zostały określone w art. 494 kc,
którym strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie, wszystko to, co otrzymała od niej na mocy umowy; może domagać się nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. Zatem
ogólnymi regułami dowodowymi, ciężar przeprowadzenia dowodu w zakresie istnienia przesłanek odpowiedzialności powódki względem pozwanego z tytułu niewykonania zobowiązania spoczywał na pozwanym. Pozwany jednakże nie podniósł roszczeń odszkodowawczych. W ocenie Sądu I instancji § 10 każdej z umów nie regulował uprawnienia pozwanego do odstąpienia od umowy za zapłatą odstępnego w rozumieniu art. 396 kc. Odstępnym jest oznaczona suma pieniędzy, jaką uiszcza na rzecz drugiej strony strona korzystająca z prawa odstąpienia. Odstępnym nie jest zatem kwota, którą zatrzymuje uprawniony do skorzystania z prawa odstąpienia - po skorzystaniu z tego prawa. Gdyby umowy stron przewidywały uprawnienie pozwanego do odstąpienia od umowy za zapłatą odstępnego, to pozwany korzystając z prawa odstąpienia powinien zapłacić powódce kwotę odstępnego, a nie zatrzymywać jako "odstępne" wpłacone przez powódkę kwoty. W konsekwencji, wobec rozwiązania umowy, co było bezsporne oraz wobec nieważności postanowienia § 10 umów w części, przewidującej zatrzymanie przez pozwanego uiszczonych kwot, powódce przysługiwało zdaniem Sądu I Instancji na podstawie art. 410 kc roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia. Przy czym brak jest podstaw, aby domagać się zwrotu równowartości uiszczonych kwot w Euro, skoro bezspornym jest, iż świadczenia zostały spełnione w złotych i w tej walucie pozwany został wzbogacony. Powódka uiściła pozwanemu kwotę łącznie 370.523 zł, z czego pozwany zwrócił 252.523 zł. Do zwrotu pozostała zatem kwota 118.000 zł. Powódka wezwała pozwanego do zwrotu dochodzonej kwoty pismem z dnia 7 marca 2009 r., zakreślając termin 5 dni na zapłatę od otrzymania wezwania. Wezwanie pozwany otrzymał w dniu 13 marca 2009 r., zatem termin zapłaty upływał w dniu 18 marca 2009 r. Roszczenie,
treścią art. 455 kc, stało się wymagalne z dniem 19 marca 2009 r. i od tego dnia -
treścią art. 481 kc - powódka mogła domagać się odsetek ustawowych od dochodzonej należności, a na podstawie art. 482 kc - odsetek od skapitalizowanych odsetek od dnia wytoczenia o nie powództwa. Wysokość odsetek ustawowych od kwoty 118.000 zł od dnia 19 marca 2009 r. do dnia 4 stycznia 2012 r. wyniosła 42.952 zł. Łącznie zatem zasądzeniu podlegała kwota 160.952 zł oraz odsetki od dnia wytoczenia powództwa tj. od 5 stycznia 2012 r. do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie powództwo Sąd Okręgowy oddalił. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 oraz art. 100 kpc, kierując się zasadą stosunkowego rozdziału kosztów. Powyższy wyrok zaskarżyła apelacją powódka w części, tj. co do punktu II w całości oraz co do punktu III w zakresie, w jakim Sąd Okręgowy nie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kosztów sądowych ponad kwotę 8.045,12 zł oraz kosztów zastępstwa procesowego ponad kwotę 1.755,64 zł. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: 1) naruszenie przepisów prawa procesowego:
którymi wysokość wpłaty ustalana była w oparciu o kurs średni euro do złotówki na dzień dokonania wpłaty. Natomiast kwestia czy identyczne zasady powinny być zastosowane do zwrotu kwot dochodzonych pozwem nie pozostaje w związku z wadliwym ustaleniem podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, lecz jest efektem stosowania prawa materialnego i w tej płaszczyźnie może być kwestionowana i podlegać ocenie. Zarzut naruszenia art. 328§2 kpc jest bezzasadny. Jak wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie naruszenie art.328§2 kpc odnosi się do tak zasadniczej wadliwości uzasadnienia, że nie poddaje się ono kontroli instancyjnej, jako sporządzone w sposób nie pozwalający na zorientowanie się w przyczynach natury faktycznej i prawnej, które legły u podstaw rozstrzygnięcia. Lektura motywów zaskarżonego wyroku nie pozostawia wątpliwości, że sytuacja taka w rozpoznawanej sprawie nie zaistniała. Sąd Okręgowy w sposób dostateczny do kontroli instancyjnej orzeczenia przedstawił swoje stanowisko w rozpoznawanej sprawie. Nie sposób również zgodzić z zarzutem jakoby Sąd I Instancji nie wskazał w motywach rozstrzygnięcia przesłanek jakimi kierował się ustalając wysokość kwoty jaką pozwany zobowiązany jest zwrócić powódce jako świadczenie nienależne, w tym zwłaszcza nie wskazał przyczyn przyjęcia, iż brak jest podstaw do domagania się zwrotu równowartości uiszczonych kwot w euro. Stanowisko to pozostaje w sprzeczności z uzasadnieniem wyroku, w którym Sąd Okręgowy nie tylko wskazał w jaki sposób obliczył zasądzoną należność, ale argumentował, iż nie ma uzasadnionych podstaw do zasądzenia zwrotu równowartości uiszczonych kwot w euro, skoro poza sporem pozostawało, iż świadczenia zostały spełnione w złotówkach i w tej walucie pozwany został wzbogacony( strona 15 i 16 uzasadnienia wyroku k.403-404). Sąd Apelacyjny podziela również poczynione przez Sąd Okręgowy rozważania prawne i się do nich odwołuje bez potrzeby ich ponownego powtarzania. W stanie faktycznym sprawy, nie ma żadnych podstaw do akceptowania stanowiska skarżącej jakoby zwrot kwot uiszczonych przez powódkę, a nie zwróconych przez pozwanego, mimo skutecznego odstąpienia od umowy, miał nastąpić według kursu euro do złotówki z dnia wyrokowania lub według stanu na dzień wniesienia pozwu. Z umów które łączyły strony wynikało, iż ceny usług strony ustaliły w euro, jednak powódka miała dokonywać wpłat na poczet wykonania przez pozwanego usługi w zakresie rezerwacji miejsc w apartamentach w złotówkach ( §8 i 9 umów k.19,21,23). Taki też stan rzeczy miał miejsce, wszystkie wpłaty powódki na rzecz pozwanego następowały bowiem w złotówkach i opiewały na łączną kwotę 370.523 zł ( dowody wpłat k.24,26-27,29-30,32,34-38), z czego pozwany zwrócił powódce 252.523 zł ( dowód wpłaty k.42), co oznacza, iż do zwrotu pozostała kwota 118.000 zł. Poza sporem pozostaje, iż to powódka nie wywiązała się z umowy, nie dokonując wpłat w przewidzianych umową terminach. W konsekwencji
umów łączących strony pozwany mógł od umowy odstąpić bez wyznaczania dodatkowego terminu oraz żądać kary umownej odpowiadającej co do wysokości wpłaconym przez skarżącą zaliczkom. Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, iż analizowana regulacja umowna powinna być rozpatrywana w kontekście art. 492 kc i 494 kc, skoro przyznawała pozwanemu prawo odstąpienia od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego, w przypadku nie wykonania zobowiązania przez powódkę w ściśle określonym terminie. Pozwany, z prawa swego skorzystał składając oświadczenie o odstąpieniu od umów łączących strony (k.43,45,47). §10 umowy nie spełniał natomiast przesłanek art.395§1 kc a kwoty zatrzymane nie mogły być traktowane jako odstępne w rozumieniu art. 396 kc z przyczyn przytoczonych przez Sąd Okręgowy. Jednocześnie przewidziana w tym postanowieniu umownym kara umowna była nieważna, skoro została przewidziana za niewykonanie w terminie świadczenia pieniężnego na co nie pozwala art.483§1 kc. W konsekwencji pozwany zatrzymując, część kwot wpłaconych mu przez powódkę w ramach łączących strony umów jako karę umowną wadliwie uznawał, iż pozwalają mu na to regulacje umowne, strony nie mogą bowiem konstruując postanowień umownych nie przestrzegać przepisów bezwzględnie obowiązujących. Pozwany mógł natomiast wobec odstąpienia od umów z przyczyn obciążających powódkę i nieważności postanowienia umownego dotyczącego kary umownej żądać naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania na zasadach ogólnych, nie zgłosił jednak w rozpoznawanej sprawie żadnych żądań odszkodowawczych w formie zarzutu potrącenia. W związku z niewywiązaniem się powódki z postanowień łączących strony umów, strony zawarły wprawdzie 22 stycznia 2009r porozumienie
którym pozwany zatrzymał w charakterze kary umownej część wpłaconej przez powódkę kwoty, ale porozumienie to nie zostało zawarte przez osoby upoważnione do reprezentacji, a powódka odmówiła jego potwierdzenia, zatem wyprowadzanie jakichkolwiek wniosków, co do zasad rozliczeń z nieważnego porozumienia nie zasługuje na uwzględnienie. Konsekwencją skutecznego odstąpienia pozwanego od umowy oraz nieważności porozumienia z 22 stycznia 2009r jest konieczność zwrotu przez pozwanego świadczenia otrzymanego od powódki, a kwotą pozostałą do zwrotu jest kwota 118.000 zł, a nie kwota 46.680,60 euro przeliczona na złotówki według średniego kursu NBP według stanu na dzień wniesienia pozwu jak podnosiła skarżąca w pozwie (k.10) i punkcie I 2b apelacji czy stanu na dzień orzekania jak to podnosi w punkcie I 2a apelacji. Poprzez wykonanie prawa odstąpienia doszło do zniesienia skutków obligacyjnych umowy z mocą wsteczną (ex tunc). Zasad dokonania zwrotu już spełnionych świadczeń nie określa stosunek zobowiązaniowy, którego treść wyznaczały umowy, ale przepisy kodeksu cywilnego. Wprawdzie strony uregulowały swoją sytuację prawną po odstąpieniu pozwanego od umowy w porozumieniu z 22 stycznia 2009r, ale umowa ta wobec braku prawidłowej reprezentacji po stronie powódki i braku jej potwierdzenia, nie wywołała skutków prawnych i nie może być podstawą zatrzymania przez pozwanego części świadczenia powódki po odstąpieniu od umowy ani do określenia zasad rozliczeń stron. W doktrynie i orzecznictwie uznaje się, że odstąpienie od umowy oparte zarówno na umowie jak i ustawie, jest oświadczeniem woli o charakterze prawno- kształtującym, a jego skutkiem jest upadek zobowiązania ex tunc, co oznacza, że ma moc wsteczną powodując wygaśnięcie umowy oraz powrót do stanu istniejącego przed jej zawarciem ( por. wyroki Sądu Najwyższego z 7 października 1999r, I CKN 262/98, OSNC 2000/4/71, z dnia 26 września 2001,IV CKN 491/00, niepubl; z dnia 27 września 2005r, V CK 165/05, Lex nr 369417; z dnia 21 października 2010r, IV CSK 112/10, OSNC-ZD 2011/10/110 ). Skuteczne odstąpienie od umowy kreuje zatem nowy stan prawny w relacjach stron. W konsekwencji art.494 kc stanowi podstawę rozliczeń, oderwaną od postanowień umownych i nie można poszukiwać podstawy prawnej powstania roszczeń przewidzianych w art.494 kc w postanowieniach umów, które w sensie prawnym już nie istnieją. Podstawą rozliczeń stron jest zatem art.494 kc, a w zakresie w nim nieuregulowanym przepisy o nienależnym świadczeniu ( art.410§2 kc), skoro wobec odstąpienia od umowy podstawa świadczenia odpadła (conditio causa finita). Skarżąca nie wykonała umów łączących strony i nie zapewniła prawidłowej reprezentacji przy porozumieniu z 22 stycznia 2009r, które w zamierzeniu miało dokonywać satysfakcjonujących stron rozliczeń po odstąpieniu od umowy. Efektem powyższego jest konieczność rozliczenia stron w oparciu o regulacje ustawowe, a nie porozumienia umowne. W wykładni umów i porozumienia z 22 stycznia 2009r nie sposób zatem poszukiwać zasad na jakich powinny rozliczyć się strony, zawarte w nich uzgodnienia nie mają bowiem w tym zakresie żadnego znaczenia. Zasady te i wykładnia umów łączących strony
dyrektywami zawartymi w art.65§2 kc, mogłaby mieć znaczenie gdyby rozliczenia stron dokonywane były na podstawie umów. Skarżąca nie neguje, iż podstawą prawną rozliczeń stron powinna być regulacja art. 410 kc, niekonsekwentne w tej sytuacji jest opieranie zarzutów apelacji na treści art. 65§1 i 2 kc przez niezbadanie intencji stron, co do zasad rozliczeń, rezultatem bowiem odmowy potwierdzenia porozumienia z 22 stycznia 2009r jest niemożność uznania, by było ono akceptowane przez skarżącą. W efekcie nie doszło do zgodnego rozwiązania umowy jak to strony uzgodniły w punkcie 2 porozumienia, ani do zatrzymania części kwot tytułem odszkodowania przez pozwanego, czy przyjęcia jako zasad rozliczeń kursu euro obowiązującego w dacie zwrotu świadczenia, wobec zastrzeżenia przez strony klauzuli walutowej. Skarżąca wybiórczo, w sposób uzależniony od swojego interesu procesowego traktuje porozumienia łączące strony, z jednej bowiem strony odmawia ich potwierdzenia, a z drugiej strony w zakresie w jakim strony posługiwały się klauzulą walutową, domaga się ich stosowania, bez uwzględnienia konsekwencji nieważności porozumienia z 22 stycznia 2009r i odstąpienia pozwanego od umów łączących strony, które ostatecznie nie zostało zmodyfikowane w zgodne ich rozwiązanie. Argumentacja apelacji w tym zakresie odnosi się do zasad rozliczeń przyjętych przez strony w łączących je umowach według klauzuli waloryzacyjnej w euro, co było normalną praktyką stosowaną przez pozwanego zaakceptowaną przez powódkę, wobec konieczności stosowania rozliczeń z kontrahentami zagranicznymi w turystyce w euro, a co pozostaje bez jakiegokolwiek znaczenia wobec skutecznego odstąpienia od umowy. Tak samo pozbawiona doniosłości jest argumentacja apelacji odnosząca się do przyjęcia przez strony identycznej klauzuli walutowej w porozumieniu z 22 stycznia 2009r i dokonania przez pozwanego rozliczenia
przyjętymi zasadami. Porozumienie to, co pomija skarżąca, nie zostało przecież przez nią potwierdzone. Konstruowanie zatem zasad zwrotu dochodzonego w rozpoznawanej sprawie świadczenia, na podstawie umowy, nie zawartej
zasadami reprezentacji powódki nie może odnieść zamierzonego skutku. Nie sposób zatem zgodzić się ze skarżącą jakoby taka sama klauzula waloryzacyjna jak w wyżej opisanych umowach powinna być stosowana do zasad zwrotu nienależnego świadczenia, skoro zwrot ten nie następuje w oparciu o postanowienia umów. Bezprzedmiotowy jest zarzut apelacji dotyczący naruszenia art.409 kc, przepis ten dotyczy bowiem wygaśnięcia obowiązku wydania korzyści lub zwrotu jej wartości, a Sąd Okręgowy nie zanegował, iż obowiązek zwrotu spoczywa na pozwanym. Sąd Okręgowy nie stosował zatem tej regulacji prawnej, a dodatkowo nie zawiera ona treści którą jej przypisuje skarżąca.
ustaleniami Sądu Okręgowego powódka dokonała wpłat w okresie od 10 lipca 2008r do 1 grudnia 2008r w kwocie łącznej 370.523 zł, z czego 23 stycznia 2009r pozwany zwrócił 252.523 zł, do zwrotu zatem pozostało 118.000 zł. Wezwanie do zapłaty obejmujące kwotę 285.732,85 zł datowane na 7 marca 2009r zostało pozwanemu przesłane 9 marca 2009r z zakreśleniem pięciodniowego terminu na zapłatę, liczonego od otrzymania wezwania (k.51), a odebrane przez niego 13 marca 2009r (k.56). Wówczas też pozwany został poinformowany, iż porozumienie z 22 stycznia 2009r, z braku należytej reprezentacji nie jest akceptowane przez skarżącą (k.49-50), a roszczenie objęte pozwem stało się wymagalne
art.455 kc z dniem 19 marca 2009r. W konsekwencji powódka miała uprawnienie do naliczania odsetek ustawowych od kwoty 118.000 zł od 19 marca 2009 do dnia wniesienia pozwu ( 4 stycznia 2012r) co dało kwotę 42.952 zł, a poza tym żądała odsetek od odsetek od dnia wniesienia powództwa, które to żądanie zostało przez Sąd Okręgowy uwzględnione. Niezależnie od przyjęcia wadliwego założenia, iż rozliczenia stron powinny następować stosownie do klauzuli walutowej według stanu na dzień orzekania lub stanu na dzień wniesienia pozwu skarżąca nie przeprowadziła żadnego dowodu, by pozostała do zwrotu kwota 118.000 zł, wpłacona przez nią w złotówkach (a nie w euro) z uwzględnieniem oprocentowania w kwocie 42.952 zł ( łącznie 160.952) z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu od należności głównej z odsetkami ( 5 stycznia 2012r) nie stanowiła ekwiwalentnego świadczenia i prowadziła do wzbogacenia pozwanego. Powódka wpłaciła 118.000 zł i zwrot takiej kwoty uzyskuje. Świadczenie to stało się wymagalne w marcu 2009r, a nie w dacie orzekania czy w dacie wniesienia pozwu jak błędnie zakłada skarżąca. Gdyby wartość wzbogacenia miała być ustalana na dzień orzekania, to wówczas powódce nie przysługiwałyby odsetki ustawowe od marca 2009r, a następnie odsetki od odsetek od dnia wniesienia pozwu, mechanizm waloryzacyjny byłby bowiem zawarty w ustaleniu wartości wzbogacenia na dzień orzekania. Skutki opóźnienia w spełnieniu świadczenia zostały zrekompensowane zasądzeniem odsetek ustawowych, natomiast do swobodnej decyzji powódki, która jest dysponentem świadczenia należało, kiedy wystąpi z pozwem, co mogło nastąpić w marcu 2009r, a nie styczniu 2012r. Skarżąca nie wykazała, by w okresie między wpłatą spornej kwoty, a zgłoszeniem żądania nastąpiła deprecjacja waluty krajowej, w której spełniła świadczenie, w takim stopniu, by uzasadniało to waloryzację przysługującego jej świadczenia przy jego zwrocie. Regulacja art.363§2 kc do której odwołuje się skarżąca w motywach apelacji, nie wspiera jej stanowiska, a wręcz dostarcza argumentów przeciwnych. Przede wszystkim przepis ten znajduje zastosowanie do roszczeń odszkodowawczych, a takie nie są przedmiotem zgłoszonego żądania. Natomiast w razie gdyby dopuścić jego stosowanie do zwrotu nienależnego świadczenia w drodze analogii, to nie może to prowadzić do stosowania jednocześnie dwóch mierników równoważących skutki utraty siły nabywczej pieniądza jak się tego domaga skarżąca. Jeżeli zatem ustalenie wysokości nienależnego świadczenia miałoby następować według cen z daty orzekania, to stałoby się wymagalne dopiero z datą wyrokowania i dopiero od tej daty pozwany pozostawałby w opóźnieniu uzasadniającym zapłatę odsetek. Skarżąca nie dostrzega, iż odsetki ustawowe pełnią funkcję waloryzacyjną kompensując spadek wartości należności pieniężnej wywołanej inflacyjnym wzrostem cen, a temu samemu celowi służy regulacja art. 363§2 kc. Nie sposób zatem aprobować stanowiska jakoby ustalenie wartości nienależnego świadczenia miało następować według klauzuli walutowej na dzień orzekania, co w zamierzeniu skarżącej niweluje skutki utraty siły nabywczej waluty polskiej w stosunku do euro, a jednocześnie zasądzać ustawowe odsetki od tak ustalonej kwoty od marca 2009r. Wymagalność dochodzonej pozwem kwoty nastąpiła przy tym w marcu 2009r, wobec wystosowania do pozwanego wezwania do zapłaty i w tej dacie powinien nastąpić zwrot. Zasądzenie zatem wpłaconej przez powódkę w 2008r kwoty z odsetkami od marca 2009r w pełni przywraca równowagę związaną z rozliczeniem stron, z zachowaniem zasady ekwiwalentności. W konsekwencji nie ma racji skarżąca jakoby Sąd Okręgowy określając wysokość należnej jej kwoty naruszył art. 410 kc w zw z art.405 kc. Z przytoczonych względów na podstawie art.385 kpc apelację oddalono.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.