w zw. z art. 361 § 2 k.c. Zarzut naruszenia art. 217 §
oraz art. 278 k.p.c. i art. 244 k.p.c. skarżący powiązał z oddaleniem przez Sąd Okręgowy wniosków dowodowych, a w szczególności wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności dotyczące wysokości kosztów rozbiórki, usunięcia gruzu i ziemi. Zarzut naruszenia art. 316 k.p.c., art. 217 §
oraz art. 227 k.p.c. odniósł natomiast do zasądzenia odsetek ustawowych i odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu i odpisu pisma rozszerzającego powództwo, mimo że podstawą ustalenia odszkodowania były ceny aktualne w dacie wyrokowania. W zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach skarżący zarzucił również błędną wykładnię art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 363 §
359 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., której rezultatem było przyjęcie, że pozwany pozostaje w opóźnieniu w stosunku do powodów od daty doręczenia odpisu pozwu i odpisu pisma rozszerzającego powództwo. W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. W apelacji powodów zgłoszono zarzut naruszenia art. 5 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że żądanie odszkodowania obejmującego wartość części składowych gruntu stanowi nadużycie prawa podmiotowego i nie korzysta z ochrony. Sprzeczność istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z treścią zebranego materiału dowodowego skarżący uzasadnili błędnym przyjęciem za podstawę ustalenia należnego im odszkodowania kwoty 12 469 002 zł jako wartości rynkowej części składowych nieruchomości obejmującej dawną działkę nr (...), tymczasem z opinii uzupełniającej biegłej A. G. wynika, że wartość ta została oszacowana na sumę 13 464 539 zł. Z tych przyczyn wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na ich rzecz dalszego odszkodowania w kwocie 1 973 288, 60 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 10 października 2017 roku do dnia zapłaty, ewentualnie domagali się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego częściowo zasługuje na uwzględnienie. Poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne dotyczące początku biegu terminu przedawnienia, o którym stanowi art. 160 § 6 k.p.a. w brzmieniu obowiązującym przed 1 września 2004 roku, wymagały korekty. W pozostałym zakresie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mógł odnieść skutku, a poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne. Należy przyznać rację skarżącemu, że na skutek błędnej oceny prawnej skutków doręczenia pełnomocnikowi powodów 20 października 2010 roku odpisów decyzji nadzorczych Samorządowego Kolegium Odwoławczego z 1999 roku, Sąd Okręgowy wadliwie ustalił, że termin przedawnienia roszczenia odszkodowawczego rozpoczął bieg w tym dniu. Z takim stanowiskiem nie można się zgodzić z następujących względów. Po pierwsze, przez doręczenie decyzji administracyjnej należy rozumieć doręczenie jej oryginału, a więc dokumentu podpisanego przez osobę upoważnioną do wydania decyzji, przez co każdy egzemplarz jest decyzją na prawach oryginału (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 8 maja 2014 roku, sygn. akt II GSK 987/14, Legalis). Tylko z takim doręczeniem art. 129 § 2 k.p.a. wiąże początek biegu terminu do wniesienia odwołania przez stronę. Tymczasem jak wynika z zebranego materiału dowodowego doręczone pełnomocnikowi powodów 20 października 2010 roku decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego z 9 sierpnia 1999 roku i 17 września 1999 roku nie są oryginałami, lecz odpisami, co potwierdza umieszczona na każdej stronie odpisów tych decyzji wzmianka o poświadczeniu za zgodność z oryginałem 13 października 2010 roku przez inspektora A. K. (odpisy decyzji k. 54-61). Już zatem z tych przyczyn doręczenie pełnomocnikowi powodów odpisów decyzji nadzorczych z 1999 roku nie stanowiło doręczenia decyzji w rozumieniu art. 129 § 2 k.p.a. otwierającego bieg terminu do wniesienia odwołania, a zatem pozostaje ono bez wpływu na moment nabycia przez wymienione decyzje ostateczności. Po drugie, odwołując się do utrwalonego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowiska, należy przyjąć, że strona postępowania administracyjnego, której nie doręczono decyzji organu pierwszej instancji, może wnieść odwołanie w terminie, który biegnie dla stron postępowania, którym decyzje doręczono, zaś po tym terminie nie służy jej prawo wniesienia odwołania, lecz podania o wznowienie postępowania (tak też Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z: 24 maja 2016 r., II OSK 2275/14, Legalis, 24 listopada 2010 r., II OSK 1762/09, Legalis, 7 kwietnia 2009 r., II OSK 505/08, Legalis). Poglądy judykatury, do których odwołał się Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (np. przedstawione w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 stycznia 2012 roku, I OSK 1333/11 i z 6 marca 2012 roku, II GSK 93/11 Legalis) nie dotyczą sytuacji, w której w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony występuje kilka podmiotów, lecz przypadku niedoręczenia decyzji jedynemu uczestnikowi mającemu status strony w tym postępowaniu. Co do zasady należy zgodzić się ze stanowiskiem, że decyzja administracyjna zaczyna funkcjonować w obrocie prawnym od momentu jej skutecznego doręczenia, co wynika z art. 110 k.p.a., według którego organ administracji publicznej jest związany decyzją od chwili jej doręczenia lub ogłoszenia. Brak związania i tym samym wprowadzenia decyzji do obrotu nie nastąpi tylko w sytuacji, w której decyzji w ogóle nie doręczono żadnemu z podmiotów występujących w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym. Z taką sytuacją nie mamy jednak do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Należy zatem przyjąć, że mimo niedoręczenia stronie postępowania administracyjnego decyzji, upływ terminu do wniesienia odwołania biegnącego dla innych stron, powoduje, że decyzja staje się ostateczna także w stosunku do strony, której decyzji nie doręczono. Z tym momentem należy wiązać początek biegu terminu przedawnienia roszczenia odszkodowawczego, o którym stanowi art. 160 § 6 k.p.a. w brzmieniu obowiązującym przed 1 września 2004 roku. Z tych względów zarzut wadliwej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i będących jej rezultatem błędnych ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy co do początku biegu terminu przedawnienia okazał się trafny. Nie mógł on jednak doprowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku, mimo stwierdzenia, że termin przedawnienia upłynął przed wytoczeniem przez powodów powództwa. Według art. 160 § 6 k.p.a. w brzmieniu obowiązującym przed 1 września 2004 r. roszczenie o odszkodowanie przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym stała się ostateczna decyzja stwierdzająca nieważność decyzji wydanej z naruszeniem przepisu art. 156 § 1 albo decyzja, w której organ stwierdził, w myśl art. 158 § 2, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisu art. 156 § 1. W realiach rozpoznawanej sprawy termin ten rozpoczął bieg we wrześniu 1999 roku, kiedy to doręczono obie decyzje nadzorcze pełnomocnikowi H. D. i M. B., pomijając A. J.
w zw. z art. 361 § 2 k.c.). w związku z nieobniżeniem należnego powodom odszkodowania o poniesione przez Skarb Państwa koszty rozbiórki, wywozu gruzu i ziemi z nieruchomości. Wydatki na ten cel należy potraktować jako koszty przygotowania terenu pod budowę nowego budynku, a zatem stanowią one nakłady na nieruchomość, które powiększają wartość części składowych gruntu. Te zaś nie zostały zaliczone na poczet należnego powodom odszkodowania. Nie ma też podstaw do obniżenia tego odszkodowania o poniesione przez pozwanego koszty uporządkowania terenu i przygotowania placu budowy. Nie może znaleźć w tym przypadku zastosowania zasada compensatio lucri cum damno (wyrównanie korzyści z uszczerbkiem) wywodzona z dyferencyjnej metody ustalania szkody, ponieważ korzyść i uszczerbek nie wynikają z tego samego zdarzenia (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2016 roku, I CSK 190/15, Legalis). Źródłem uszczerbku są nieważne orzeczenia administracyjne, natomiast korzyść wynika z działania pozwanego, które miało miejsce kilka lat wcześniej. W konsekwencji zasadnie Sąd pierwszej instancji oddalił wnioski dowodowe pozwanego zmierzające do oszacowania kosztów rozbiórki, wywozu gruzu i ziemi z terenu nieruchomości, a zgłoszone w apelacji zarzuty naruszenia art. 217 §
oraz art. 227 k.p.c. i art. 278 k.p.c. nie zasługiwały na uwzględnienie. Trafne okazały się zarzuty podważające rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w zakresie odsetek ustawowych przyznanych od zasądzonego na rzecz powodów odszkodowania. Ich podstawę prawną stanowi art. 481 k.c., który po zmianie ustawą z 9 października 2015 roku nowelizującą Kodeks cywilny (Dz.U. 2015, poz. 1830) w § 2 określa wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie będących odpowiednikiem odsetek ustawowych w rozumieniu art. 481 k.c. sprzed wejścia w życie wskazanej nowelizacji. Nie może budzić wątpliwości, że zasądzone na rzecz powodów odsetki są odsetkami ustawowymi z tytułu opóźnienia w obu stanach prawnych, tj. przed 1 stycznia 2016 roku i po tej dacie. Z uwagi na odszkodowawczy charakter roszczenia (art. 363 § 2 k.c.) należy przyjąć, że odsetki za czas opóźnienia przysługują powodom od daty wydania wyroku, tj. od dnia 31 października 2017 roku, uznając jednocześnie za nieuzasadnione żądanie zasądzenia tychże odsetek od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu i pisma procesowego rozszerzającego powództwo. Z art. 361 § 2 k.c., pozostającego w ścisłym związku z art. 363 k.c., wynika obowiązek naprawienia szkody przez zapewnienie wierzycielowi całkowitej kompensaty wywołanego uszczerbku, który nie może jednak prowadzić do jego nieuzasadnionego wzbogacenia (por. uchwała Sądu Najwyższego z 19 marca 1998 r., III CZP 72/97, OSNC 1998 Nr 9, poz. 133, wyrok Sądu Najwyższego z 11 lutego 2010 r., I CSK 262/09, niepubl.). Zasada, zgodnie z którą szkodę ustala się według wartości na datę orzekania o odszkodowaniu uzasadnia przyjęcie, że wierzyciel nie ponosi negatywnych skutków spadku wartości pieniądza w okresie od wymagalności zobowiązania do orzekania o obowiązku zapłaty przez dłużnika, co zapewnia pełną kompensatę i odsetki należą się od daty wyrokowania (por. m.in. uchwały Sądu Najwyższego z 31 stycznia 1994 r., III CZP 184/93, OSNCP 1994 nr 7-8, poz. 155, z 6 września 1994 r., III CZP 105/94, OSNCP 1995, Nr 2, poz. 26). W uzasadnieniu wyroku z 14 marca 2014 roku Sąd Najwyższy (III CSK 152/13, Legalis) wyjaśnił, że takie rozwiązanie trafnie motywuje się aksjologicznym założeniem ochrony dłużnika przed nałożeniem na niego ciężarów nie do udźwignięcia na skutek skumulowania znacznej kwoty odsetek (przekraczającej w praktyce nawet wielokrotnie należność główną) oraz niedopuszczalnością uzyskania przez poszkodowanego przysporzenia majątkowego wykraczającego poza szkodę (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniach wyroków: z 16 kwietnia 2009 roku, I CSK 524/08, Legalis, z 11 lutego 2010 r., I CSK 262/09, Legalis, i z 14 marca 2014 r., III CSK 152/13, Legalis). Przedstawione stanowisko Sąd Apelacyjny podziela. W konsekwencji zaskarżony wyrok należało zmienić na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie powództwa o zapłatę odsetek ustawowych z tytułu opóźnienia zasądzonych za okres sprzed daty wyrokowania. W pozostałej części apelacja pozwanego jako bezzasadna została oddalona (art. 385 k.p.c.). Apelacja powodów nie zasługuje na uwzględnienie. Skarżący kwestionują przyjęte przez Sąd Okręgowy stanowisko, że należne im odszkodowanie nie obejmuje wartości części składowych gruntu, a w szczególności wartości wzniesionego na nim ze środków Skarbu Państwa budynku mieszkalnego. Przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentację uzasadniającą ten pogląd należy podzielić i uzupełnić, wyjaśniając jednak, że zastosowanie art. 5 k.c. do oceny tak skonstruowanego roszczenia odszkodowawczego jest zbędne. Jest ono bowiem nieusprawiedliwione w świetle art. 361 § 2 k.c. Należy odwołać się do wywodzonej z zasady pełnego odszkodowania (art. 361 § 2 k.c.) teorii różnicy wskazywanej powszechnie w doktrynie i judykaturze jako metoda ustalenia wysokości szkody w prawie cywilnym. W piśmiennictwie wyjaśnia się, że określając szkodę za pomocą metody dyferencyjnej jako różnicę dwóch stanów dóbr: hipotetycznego, jaki istniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę, i tego stanu, jaki wytworzył się na skutek szkodliwego zdarzenia, bierzemy pod uwagę ogół dóbr i interesów osoby poszkodowanej i ogół następstw zdarzenia wyrządzającego szkodę mieszczących się w przyjętej koncepcji uwzględnionego związku przyczynowego (tak też T. Dybowski [w:] System prawa cywilnego, t. III, Cz. 1 pod red. Z. Radwańskiego, s. 218 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 1971 r., III CRN 450/70, OSNC 1971, Nr 11, poz. 205). Aprobując to stanowisko, należy wskazać, że choćby ze względu na brak następstwa czasowego wzniesienie budynku na nieruchomościach objętych wnioskiem dekretowym jeszcze przed jego rozpoznaniem, nie pozostaje w związku przyczynowym (art. 361 § 1 k.c.) ze zdarzeniem będącym źródłem szkody po stronie powodów, a więc nieważnymi orzeczeniami administracyjnymi o odmowie przyznania prawa własności czasowej. Ustalając wysokość szkody przy zastosowaniu teorii różnicy nie można bowiem uwzględniać zdarzeń, które miały wpływ na stan majątku poszkodowanego, lecz nie pozostawały w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem będącym źródłem szkody. Już zatem z tych przyczyn wartość części składowych gruntu nie stanowi szkody, za której wyrządzenie odpowiedzialność ponosi pozwany. Dodatkowy argument wspierający przedstawione stanowisko wynika z art. 5 dekretu, zgodnie z którym budynki oraz inne przedmioty, znajdujące się na gruntach, przechodzących na własności gminy (...) W., pozostają własnością dotychczasowych właścicieli, o ile przepisy szczególne nie stanowią inaczej. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że budynek usytuowany na nieruchomościach przy ul. (...) w W. był budynkiem zniszczonym w rozumieniu dekretu z 26 października 1945 roku o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny ( Dz. U., Nr 50, poz. 281), a więc w stanie nadającym się do rozbiórki. Nie sposób zatem przyjąć, aby w dacie wejścia w życie dekretu dawnym współwłaścicielom tych nieruchomości przysługiwało prawo własności budynku, skoro przedmiot tego prawa nie istniał. W konsekwencji wydanie niezgodnych z prawem orzeczeń administracyjnych nie spowodowało uszczerbku w prawnie chronionych dobrach poszkodowanych w postaci utraty własności budynków. Powołany w apelacji powodów pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 31 maja 2011 roku (I ACa 690/10, Legalis) dotyczy innego stanu faktycznego niż ustalony w rozpoznawanej sprawie, a mianowicie kwestii zwrotu nakładów poniesionych przez Skarb Państwa na naprawę budynku uszkodzonego w rozumieniu art. 1 ust. 4 dekretu o rozbiórce i naprawie budynków, a więc takiego, który znajdował się w stanie niezdatnym w całości lub części do użytkowania, lecz mógł być doprowadzony do stanu używalności. Dochodzone w tej sprawie roszczenie odszkodowawcze dotyczyło sprzedanych przez Skarb Państwa lokali mieszkalnych w budynku na nieruchomości objętej działaniem dekretu o gruntach (...). Wyrażony przez Sąd Apelacyjny pogląd, że poniesione przez Skarb Państwa nakłady na remont budynku nie obniżają należnego powodom odszkodowania, został uzasadniony czerpaniem przez pozwanego korzyści z korzystania z budynku przez 40 lat. Przyjęte rozwiązanie znajduje oparcie w art. 8 dekretu o rozbiórce i naprawie budynków, który wprowadzał szczególny sposób rozliczenia nakładów na remont, przyznając podmiotowi, który dokonał naprawy, prawo użytkowania budynku przez ustalony okres amortyzacji. Odmienność stanów faktycznych w obu sprawach, a w szczególności istnienie budynku na nieruchomości dekretowej w dacie zdarzenia szkodzącego w stanie faktycznym, na kanwie którego zapadł wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 31 maja 2011 roku, nie pozwala na zastosowanie wyrażonego w tym orzeczeniu poglądu w rozpoznawanej sprawie. Jedynie ubocznie należy wskazać, że pogląd ten został zakwestionowany w wyroku Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2016 roku (I CSK 190/15, Legalis). Reasumując te rozważania, należy stwierdzić, że nie doszło do powstania po stronie powodów szkody wyrażającej się utratą prawa własności budynku, dlatego dochodzone roszczenie odszkodowawcze w tej części jest nieusprawiedliwione. Z tych przyczyn za bezprzedmiotowe należy uznać zarzuty apelacji dotyczące sprzeczności ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji z zebranym materiałem dowodowym w zakresie wartości części składowych gruntu. W konsekwencji apelacja powodów jako bezzasadna została oddalona (art. 385 k.p.c.). Z uwagi na uwzględnienie apelacji pozwanego jedynie w niewielkiej części w stosunku do wartości przedmiotu zaskarżenia i oddalenie apelacji powodów w całości, koszty postępowania apelacyjnego zostały wzajemnie zniesione pomiędzy stronami na podstawie art. 100 k.p.c. Dagmara Olczak-Dąbrowska Joanna Wiśniewska-Sadomska Dorota Markiewicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.