← Polska

IX P 123/17

UZASADNIENIE Powód G. R. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwoty 11.922,01 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od poni

k.p. Wedle jego treści za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1) 100 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:

  1. a)w nocy,
  2. b)w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
  3. c)w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, 2) 50 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1 (art.

§ 1k.p.).

W/w dodatek w wysokości określonej w § 1 pkt 1 przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1 (art.

§ 2k.p.).

Wynagrodzenie stanowiące podstawę obliczania dodatku, o którym mowa w § 1, obejmuje wynagrodzenie pracownika wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60 % wynagrodzenia (art.

§ 3k.p.).

Stan faktyczny sprawy ustalony został na podstawie dokumentów przedłożonych przez strony, zeznań świadków R. I., R. S., oraz przesłuchanie G. R. i R. B.. W zakresie wyliczenia należności Sąd oparła się na dowodzie z opinii biegłego sądowego z zakresu obliczania wynagrodzeń za pracę. Sąd oddalił wniosek sformułowany w lit. E odpowiedzi na pozew (k. 26). Sąd cywilny nie ma możliwości zobowiązywania operatorów telekomunikacyjnych do ujawniania jakichkolwiek danych użytkowników, nie tylko danych dotyczących logowań do sieci. Nie istnieje podstawa prawna do żądania takich danych. Uwzględnienie wniosku było zatem niemożliwe. Oddaleniu podlegał również wniosek o uzupełniające przesłuchanie R. B. co do organizacji i czasu pracy powoda oraz wpłacanych mu świadczeń (k. 240, 267). R. B. we wskazanych kwestiach się wypowiadał. Strona pozwana jednocześnie nie wyjaśniła przyczyny złożenia wniosku o przesłuchanie uzupełniające. Jeżeli sprowadzała się ona do tego, że pełnomocnik pozwanej zbyt późno zreflektował się, że powinien zadać dodatkowe pytania, to i tak byłoby to niewystarczające dla uwzględnienia omawianego wniosku. Bezsprzecznie, z materiału dowodowego wynika, iż powód zatrudniony był u pozwanej na stanowisku dysponenta otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 5.700 zł oraz ryczałt na pokrycie pracy w godzinach nadliczbowych. Jego dobowa norma czasu pracy wynosiła 12 godzin, średnio 40 godzin tygodniowo, w trzymiesięcznym okresie rozliczeniowym, w równoważnym systemie czasu pracy. Okresy rozliczeniowe odpowiadały kolejnym kwartałom roku kalendarzowego. Powodowi każdego dnia pracy przysługiwało 15 minut przerwy. Jego wynagrodzenie zasadnicze było płatne do 15-go dnia każdego następnego miesiąca, co sam przyznał (k. 267). Natomiast wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych wypłacane miało być w terminach wypłaty wynagrodzenia, jednak nie później niż w ciągu miesiąca od zakończenia okresu rozliczeniowego. Z materiału dowodowego, w sposób jednoznaczny wynika, iż powód pracował z przekroczeniem norm czasu pracy. Potwierdzili to świadkowie, w tym przełożony powoda R. I.. Co więcej, potwierdził to również prezes zarządu pozwanej – R. B.. Jak zeznał, pojawił się w spółce w październiku 2015 r. Miał świadomość pracy powoda w godzinach nadliczbowych. Wyjaśnił przy tym, że charakter pracy dysponenta polega na tym, że nie może on zakończyć pracy równo o godzinie 16.

  1. Jest to nierealne. Każdy dysponent ma świadomość konieczności pracy dłużej niż 8 godzin dziennie. Zrelacjonował, że powód pracował przynajmniej 8 godzin dziennie. W świetle relacji R. B., za chybiony należało uznać argument pozwanej co do braku wiedzy pozwanej o występowaniu ponadnormatywnej pracy powoda i tego, że świadczył on ją z własnej inicjatywy. Nadto R. I. wyjaśnił, iż pozwana dysponowała niewystarczającą kadrą w stosunku do ilości pracy. Z tego właśnie wynikała konieczność pracy w nadgodzinach. Było to niejako wpisane w organizację pracy pozwanej. Należało zatem uznać, że pozwana w sposób dorozumiany wyraziła zgodę na świadczenie przez dysponentów pracy ponad normy czasu pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 sierpnia 2004 r., sygn. I PK 707/03, wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2000 r., sygn. I PKN 667/99). Zgodnie z treścią art. 149 k.p., pracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy pracownika do celów prawidłowego ustalenia jego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. Zaniechanie realizacji obowiązku wyrażonego w art. 149 § 1 k.p. rodzi dla pracodawcy niekorzystne skutki procesowe, albowiem pracownik może wówczas udowodniać swoje twierdzenia przy pomocy innych środków dowodowych niż dokumentacja dotycząca czasu pracy. Jak przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, pracownik może powoływać wszelkie dowody na wykazanie zasadności swego roszczenia, w tym posiadające mniejszą moc dowodową niż dokumenty dotyczące czasu pracy, a więc na przykład dowody osobowe, z których prima facie (z wykorzystaniem domniemań faktycznych) może wynikać liczba przepracowanych godzin nadliczbowych. Jeżeli sąd dojdzie do wniosku, że pracownik przy pomocy takich dowodów wykazał swoje twierdzenia, to na pracodawcy, który nie prowadził prawidłowej ewidencji czasu pracy, spoczywa ciężar udowodnienia, że pracownik rzeczywiście nie pracował w tym czasie. Sąd dokonuje ustaleń faktycznych będących podstawą faktyczną wyroku w granicach swobodnej oceny materiału dowodowego. W świetle regulacji z art. 6 k.c., mimo że powód powinien wykazać okoliczności uzasadniające jego żądanie, to - gdy pracodawca nie prowadził dokumentacji w zakresie czasu pracy - ciężar dowodu ulega zmodyfikowaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. II PK 197/11, wyrok Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2015 r., sygn. II PK 294/14). W spornym okresie dla pracowników pozwanej prowadzona była lista obecności. Nie zawierała ona jednak informacji o czasie pracy. Ten rejestrowany był w systemie elektronicznym wykorzystywanym przez pozwaną. Każdy pracownik posiadał przypisany mu identyfikator zawierający układy elektroniczne (chip). Wchodząc na teren zakładu pracy musiał ten identyfikator umieścić przy czytniku. To samo miało miejsce przy opuszczaniu zakładu pracy. Pozwana kwestionowała przydatność wydruków z systemu dla obliczeń czasu pracy powoda. Podniosła, iż fakt pozostawania na terenie zakładu pracy nie musiał przekładać się na efektywne wykonywania pracy. Wreszcie też powód mógł opuszczać zakład w czasie pracy bez rejestrowania tego w systemie. Gdyby te zarzuty zostały poparte jakimikolwiek dowodami, pewnie skutkowałyby ograniczeniem wartości dowodowej zapisów w systemie elektronicznym. Nie mniej pozwana nie przejawiła w tym zakresie jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej. Powoływane okoliczności nie wynikały z dowodów z dokumentów. Z kolei z relacji jedynego osobowego źródła dowodowego zawnioskowanego przez pozwaną – w osobie R. B. wynika, że w (...) siedzibie pozwanej pojawił się dopiero w październiku 2015 r. Nadto zeznał, iż nie jest w stanie obiektywnie powiedzieć czy pracownicy efektywnie wykorzystywali czas pracy. W firmie było „dużo luzu”. Pracownicy wychodzili przed budynek, spędzali czas w kuchni. Nie potrafił też powiedzieć, czy w okresie jego obecności powód opuszczał biuro w celu załatwienia prywatnych spraw. Sąd zdaje sobie sprawę, że nie każdy pracownik w czasie pracy ogranicza się wyłącznie do wykonywania pracy, zwłaszcza, gdy świadczy ją w zespole ludzi. Z założenia jednak każdy przychodzi do pracy, by tę pracę wykonywać stosownie. Świadczenie pracy jest bowiem podstawowym obowiązkiem pracowniczym. Co więcej, pracodawca dysponuje środkami, przy pomocy których może oddziaływać na pracowników świadczących pracę w sposób niewystarczający. Gdy one zawiodą zawsze może zdecydować się na rozwiązanie stosunku pracy. Powód nie był karany porządkowo, w tym za nieprzestrzeganie czasu pracy. Nie ma też jakiegokolwiek innego dowodu wskazującego na to, że czas pracy przeznaczał na sprawy nie związane z obowiązkami pracowniczymi. W tej sytuacji Sąd uznał, że wydruki z systemu ewidencjonowania wejść i wyjść są miarodajnym dowodem dla ustalenia czasu pracy powoda. Skądinąd pozwana te właśnie wydruki przekazała Państwowej Inspekcji Pracy w odpowiedzi na zobowiązanie do złożenia ewidencji czasu pracy pracowników. Dopiero po niekorzystnych dla niej ustaleniach z kontroli zaczęła podważać przydatność rzeczonych wydruków. Zachowanie takie jawi się jako niekonsekwentne. Należy też zauważyć, iż wedle stanowiska pozwanej, wypłacała ona pracownikom świadczenia za pracę w nadgodzinach. Musiała zatem wiedzieć ile czasu przepracowali. Rodzi się więc pytanie, na jakiej podstawie to ustalała, skoro ewidencja elektroniczna nie odzwierciedlała rzeczywistego czasu pracy pracowników. W efekcie stanowisko pozwanej należało uznać wyłącznie za przejaw jej taktyki procesowej. Jak wspomniano, dla celów wyliczeń należności powodów Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego w osobie P. D.. W założeniach dla biegłego Sąd nakazał wyliczenie świadczeń na podstawie wynagrodzenia zasadniczego z uwzględnieniem ryczałtu. Biegły miał też przyjąć, że dobowa norma czasu pracy powoda wynosiła 12 godzin, średnio 40 godzin tygodniowo, w trzymiesięcznym okresie rozliczeniowym, w równoważnym systemie czasu pracy. Okresy rozliczeniowe odpowiadały kolejnym kwartałom roku kalendarzowego. Należy zauważyć, że § 33 regulaminu pracy pozwanej właśnie takie normy i system czasu pracy przewidywał dla dysponentów. Stosownie do treści art. 150 §1 k.p. systemy i rozkłady czasu pracy oraz przyjęte okresy rozliczeniowe czasu pracy ustala się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu pracy. Określenie przez pozwaną w regulaminie pracy rozkładu czasu pracy dysponentów było zatem wiążące dla niej i jej pracowników, w tym powoda, chociaż otrzymał on standardową informację o warunkach zatrudnienia właściwą dla podstawowego systemu czasu pracy. Nie mniej jednak w umowie o pracę nie zawarto postanowień o zastosowaniu wobec powoda tego właśnie systemu, stąd obowiązywał go system równoważny wynikający z regulaminu. Sama informacja o warunkach zatrudnienia nie ma waloru normatywnego, a wyłącznie informacyjny. Według wyliczeń biegłego, należność powoda z tytułu wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w spornym okresie wynosiła 56.167,33 zł. Tak powód, jak i pozwana wnieśli zarzuty do opinii. Powód zarzucił biegłemu, iż ten nie uwzględnił 8,5 godzin pracy powoda w lutym 2014 r., 13,25 w marcu 2014 r., 23,75 w okresie rozliczeniowym kwiecień-czerwiec 2014 r., 15 w okresie rozliczeniowym lipiec-wrzesień 2014 r., 25,75 w okresie rozliczeniowym październik-grudzień 2014 r., 29,25 w okresie rozliczeniowym styczeń-marzec 2015 r., 35,75 w okresie rozliczeniowym kwiecień-czerwiec 2015 r., 31 w okresie rozliczeniowym lipiec-wrzesień 2015 r., 36 w okresie rozliczeniowym październik-grudzień 2015 r., 25 w okresie rozliczeniowym styczeń-marzec 2016 r. Nadto uwzględnił wypłatę ryczałtu za m-ce luty i marzec 2016 r., choć nie miała ona miejsca (k. 246-250). Pozwana wniosła o uzupełnienie opinii wskazując, że biegły nie uwzględnił wypłacanych powodowi należności ujętych pod pozycją „dodatki, ekwiwalenty, nadgodziny” oraz tego, że powoda obowiązywała 8-godzinna norma dobowa. Podtrzymała także swoje stanowisko odnośnie nieprzydatności rejestru godzin wejść i wyjść dla ustaleń czasu pracy powoda (k. 239-244). Analiza zarzutów powoda nie potwierdziła ich słuszności. Przyjęty przez biegłego czas pracy powoda w poszczególnych miesiącach w pełni koresponduje z danymi z rejestru. Biegły wyliczył czas pracy powoda na podstawie godzin logowania się w systemie rejestrującym wejścia i wyjścia pracowników, a nie o wskazania tego systemu co do ilości nadgodzin. Jak wskazała pozwana, system ten nie został stworzony na gruncie polskich norm czasu pracy, ale norm holenderskich. Argumenty przedstawione przez pozwaną co do normy czasu pracy i przydatności wydruków zostały omówione. Odnośnie nieuwzględnienia świadczeń wyszczególnionych na listach płac, to Sąd nie znalazł dowodów potwierdzających związek tych świadczeń z pracą w godzinach nadliczbowych. W szczególności ich wysokość nie była powiązana z ilością nadgodzin w poszczególnych miesiącach. Mało wiarygodnym jest, by pozwana świadczyła więcej, aniżeli powinna, więc należało uznać, że świadczenia te to tzw. bonusy za zysk wypracowany „na” klientach obsługiwanych przez dysponentów. Wyraźnie o świadczeniu takim wspominali świadkowie, jak i mowa o nim w wydruku wiadomości przedłożonym przez powoda. Ostatecznie zatem Sąd uznał opinię za miarodajną dla wyliczeń należności powoda. Powód trzykrotnie modyfikował swoje żądania, stąd dla przejrzystości wyliczenia ujęto tabelarycznie. I.Świadczenie należne z tytułu przekroczenia normy dobowej (zł) II.Świadczenie żądane z tytułu przekroczenia normy dobowej (zł) III.Różnica między świadczeniami z kolumn I i II - Pozostała do rozliczenia ze świadczeniami wymagalnymi na koniec okresu rozliczeniowego z tytułu przekroczenia normy tygodniowej (zł) IV.Suma świadczeń pozostałych do rozliczenia (kolumna III) i żądanych świadczeń wymagalnych na koniec okresu rozliczeniowego z tytułu przekroczenia normy tygodniowej (zł) 2014 r. Luty 66,79 1.183,94 1117,15 Marzec 139,92 1.208,75 1068,83 I kwartał 4.739,52 1078,02 1117,15+1068,83+ 1078,02=3.264 Kwiecień 42,40 725,20 682,80 Maj 293,86 1.812,10 1.518,24 Czerwiec 427,44 1.297,81 870,37 II kwartał 8.692,86 1.671,02 4.742,43 Lipiec 104,52 926,45 821,93 Sierpień 66,78 750,65 683.87 Wrzesień 145,71 1.308,39 1.162,68 III kwartał 6.383,56 1.529,43 4.197,91 Październik 11,61 856,75 845,14 Listopad 74,20 1.292,19 1.217,99 Grudzień 25,44 559,78 534,34 IV kwartał 5.837,28 1.492,93 4.090,40 2015 r styczeń 146,92 1.010,33 863,41 Luty 53,43 850,05 796,62 Marzec 157,84 1.280,04 1.122,20 I kwartał 4.877,89 201,43 2.983,66 Kwiecień 165,36 1.170,57 1.005,21 Maj 26,71 974,71 948 Czerwiec 25,44 1.573,46 1.548,02 II kwartał 6.719,20 792,69 4.293,92 Lipiec 0 299,10 299,10 Sierpień 498,67 916,07 417,40 Wrzesień 0 Brak ewidencji 0 III kwartał 4.007,46 1.283,40 1.999,90 Październik 133,56 1.207,16 1.073,60 Listopad 93,49 1.504,75 1.411,26 Grudzień 101,76 439,44 337,68 IV kwartał 6.990,56 1.725,78 4.548,32 2016 Styczeń 103,12 1.033,50 930,38 Luty 0 1.068,77 1.068,77 Marzec 169,99 891,32 721,33 I kwartał 6.922,84 1.883,36 4.603,84 Ostatecznie żądanie powoda należało uwzględnić w całości, tj. do kwoty 37.799,34 zł. Co więcej, zostało ono znacznie zaniżone, ale Sąd związany był granicami żądania stosownie do treści art. 321 § 1 k.p.c. Sąd nie zgodził się z twierdzeniem pozwanej, iż żądanie powoda stanowiło nadużycie prawa, gdyż nigdy wcześniej nie kwestionował organizacji pracy i nie zgłaszał żądnych roszczeń – okazał się nielojalnym pracownikiem. Trudno uwierzyć, że stanowisko takie zaprezentował zawodowy pełnomocnik. W działaniach powoda nie ma niczego niestosownego. Pozwana miała obowiązek takiego zorganizowania pracy, by praca w godzinach nadliczbowych nie była normą, ale wyjątkiem. Skoro temu nie podołała, winna regulować swoje zobowiązania pieniężne. Pracownik nie ma obowiązku w czasie trwania stosunku pracy zgłaszać pracodawcy swoich roszczeń, czy wytykać mu błędy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2008 r., sygn. II PK 242/07). Powód domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od zgłoszonych roszczeń głównych za poszczególne miesiące spornego okresu. Podstawę prawną roszczeń odsetkowych stanowił art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. Jak powód sam przyznał, jego wynagrodzenie było płatne do 15-go dnia kolejnego miesiąca, a należności za nadgodziny pozwana miała rozliczyć najpóźniej przed końcem miesiąca przypadającym po zakończeniu okresu rozliczeniowego, za który przysługiwały. Dlatego bezzasadnym było domaganie się odsetek za należności wynikające z przekroczenia dobowej normy czasu pracy od dnia 11-go. Odsetki były należne nie wcześniej, jak po upływie miesiąca od zakończenia okresu rozliczeniowego, za który przysługiwały dane świadczenia. W tym zakresie powództwo należało oddalić jako bezzasadne. Sąd dał temu wyraz w pkt II wyroku. W pkt III Sąd orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Zgodnie z nim strona przegrywająca proces obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Pozwana przegrała proces, więc powinna zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty, na które składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 2.700 zł, ustalone zgodnie z normą § 2 pkt 5 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – według stanu prawnego obowiązującego w dniu wniesienia pozwu. Rozstrzygnięcie w pkt IV wyroku zapadło w oparciu o przepis art. 477 2 § 1 k.p.c. W toku postępowania Skarb Państwa – Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie poniósł koszty w łącznej kwocie 2.602,36 zł. Składało się na nie wynagrodzenie biegłego oraz opłata od pozwu. Stosownie do wyniku sprawy i unormowania zawartego w art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz art. 98 k.p.c. – Sąd w pkt V wyroku obciążył pozwaną w/w kosztami sądowymi. ZARZĄDZENIE
  2. (...)
  3. (...)
  4. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.