← Polska

I ACa 1133/13

Sygn. akt I ACa 1133/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 stycznia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA Maciej Dobrzyński Sędzia

§ 1k.p.c.

w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 16 września 201lr. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 233, poz. 1381) poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, a także oparcie rozstrzygnięcia na w/w dowodzie, w sytuacji, gdy wniosek o przesłuchanie stron nie został w niniejszym postępowaniu zgłoszony w wymaganym terminie; 5. naruszenie art.

§ 1k.p.c.

w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 16 września 2011 zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 233 poz. 1381) poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z dokumentów, które zostały złożone przez powoda po terminie wynikającym z w/w. przepisu. Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie pkt. I i oddalenie powództwa w tym zakresie, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie pkt. I i przekazanie sprawy w tej części pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest zasadna. W swej apelacji pozwany podniósł zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego. W ramach pierwszej grupy zarzutów pozwany podniósł zarzut naruszenia art. 479 14a k.p.c., wskazując w uzasadnieniu tego zarzutu, iż wobec braku wniosku o przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron, przeprowadzenie tego dowodu było sprzeczne z treścią art. 479 14a k.p.c. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać przede wszystkim należy, iż w części wstępnej apelacji powoda błędnie przytoczony został przepis art. 479 14a k.p.c., który nakazywał odpowiednie stosowanie art. 479 14 § 2 k.p.c. do zarzutów lub sprzeciwu. Z uzasadnienia apelacji można jedynie wywieść, iż pozwanemu chodziło o naruszenie art. 479 14b k.p.c. Przechodząc zatem do merytorycznej oceny tego zarzutu, co do zasady przyznać należy rację pozwanemu, iż w przepisie art. 479 14b k.p.c. wyłączono możliwość dopuszczania przez sąd z urzędu subsydiarnego dowodu z przesłuchania stron. Oznacza to, że dowód ten może być przeprowadzony tylko na wniosek zgłoszony przez którąkolwiek ze stron bez przekroczenia ram czasowych, o których mowa w art.

§ 1i art.

479 14 § 2. Sąd Okręgowy, pomimo tego, iż pozwany już w piśmie procesowym z dnia 3 kwietnia 2013 r. wskazał na ograniczenia wynikające z w/w przepisu, dopuścił i przeprowadził na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2013 r. dowód z przesłuchania powoda, nie dokonując oceny zasadności wniosku powoda o przeprowadzenie dowodu zgłoszonego w dopiero w piśmie z dnia 16 kwietnia 2013 r. chociażby z punktu widzenia reguł prekluzji dowodowej, wynikających z art.

k.p.c. Sąd Okręgowy dopuścił się więc wskazanego przez pozwanego naruszenia art. 479 14b k.p.c. i art.

§ 1k.p.c.

Tym niemniej wskazać należy, iż dowód z przesłuchania powoda dopuszczony został dopiero na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2013 r., a pozwany nie zgłosił na tej rozprawie skutecznie sprzeciwu w trybie art. 162 k.p.c. Jeśli natomiast chodzi o wydane na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2013 r. postanowienie o dopuszczeniu dowodu z dokumentów, to jego treść jest tak lakoniczna, iż może w istocie budzić wątpliwości, jakie konkretnie dokumenty Sąd Okręgowy miał na uwadze. Tym niemniej, również w tym przypadku pozwany nie zgłosił zastrzeżenia w trybie art. 162 k.p.c. czyli utracił możliwość powoływania się na to uchybienie. Już zatem jedynie uzupełniająco wskazać należy, iż uchybienia te, jak słusznie wskazał powód na rozprawie w dniu 7 stycznia 2014 r., pozostają, z przyczyn wskazanych poniżej, bez istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. W ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego pozwany podniósł zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. w zw. z § 6 ust. 2 umowy z dnia 21 stycznia 2004r. w zw. z 746 k.c. w zw. art. 353 1 k.c. Zdaniem pozwanego do naruszenia tego doszło poprzez dokonanie przez Sąd Okręgowy błędnej wykładni § 6 ust. 2 ww. umowy, tj. wykładni sprzecznej z wolą stron umowy, w wyniku czego Sąd błędnie przyjął, iż strony umowy uregulowały kompleksowo zagadnienie trybu rozwiązania umowy, podczas gdy tryb rozwiązania umowy wskazany w § 6 ust. 2 łączącej je umowy dotyczył jedynie rozwiązania umowy w przypadku braku ważnych powodów do jej rozwiązania. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut ten jest zasadny. Co do zasady zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, iż w ramach swobody kontraktowania strony mogą ograniczyć możliwość wypowiedzenia umowy zlecenia również z ważnych powodów, zastrzegając np. konieczność zachowania określonego terminu wypowiedzenia. Tym niemniej, przyjmując, iż taka właśnie sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy ograniczył się w zasadzie do powielenia dotychczasowych wypowiedzi zaprezentowanych w orzecznictwie sądów, nie dokonał natomiast żadnych ustaleń jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy zlecenia, której niniejszy spór dotyczy. Tymczasem, w sytuacji, gdy w art. 746 k.c. mowa jest o wypowiedzeniu bez ważnych powodów i wypowiedzeniu umowy zlecenia z ważnych powodów, koniecznym było ustalenie jakiej konkretnie sytuacji dotyczy zapis § 6 ust. 2 łączącej strony umowy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, ujęty w § 6 ust. 2 umowy zapis wskazujący na możliwość rozwiązania umowy za uprzednim - pierwotnie 3 miesięcznym, a po zmianach umowy,

  1. miesięcznym wypowiedzeniem, nie czyni jasnym czy tego typu zapis odnosi się do wszelkich przypadków wypowiedzenia umowy, a więc również możliwości wypowiedzenia umowy w przypadku zaistnienia ważnych powodów, czy też jedynie wypowiedzenia bez ważnych powodów. W ocenie Sądu Apelacyjnego całokształt okoliczności niniejszej sprawy pozwala na ustalenie, iż strony w § 6 ust. 2 umowy zastrzegły termin wypowiedzenia dla wypowiedzenia umowy bez zaistnienia ważnych powodów, a co za tym idzie, nie wykluczyły możliwości wypowiedzenia umowy w każdym czasie, w razie zaistnienia ku temu ważnych powodów. Samo literalne brzmienie spornego zapisu nie daje w tym zakresie jednoznacznej odpowiedzi. Tym niemniej, z treści art. 65 § 2 k.c. wynika, iż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Zachodziła zatem konieczność dokonania wykładni oświadczeń woli stron. Jak bowiem już wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy proces interpretacji umowy nie może ograniczać się jedynie do badania jej tekstu lecz musi objąć wszystkie okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinien przebiegać według reguł wykładni kombinowanej, dającej pierwszeństwo ustaleniu znaczenia spornych postanowień umowy według wzorca subiektywnego. Wykładnia ma za zadanie odnalezienie rzeczywistego celu umowy i zgodnej woli stron, niezależnie od zawartych w niej sformułowań. Gdyby się okazało, że nie da się stwierdzić, jak strony rozumiały sporne postanowienia umowy w chwili jej zawarcia, sąd powinien ustalić ich znaczenie według wzorca obiektywnego, opartego na założeniu, że zastosowanie reguł z art. 65 § 1 k.c. nakazuje otoczyć ochroną adresata oświadczenia woli, który przyjął je, określając jego treść przy zastosowaniu starannych zabiegów interpretacyjnych (zob. w szczególności: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95). Na zgodne rozumienie treści złożonego oświadczenia może wskazywać również zachowanie się stron po złożeniu oświadczenia woli. Ponadto oprócz kontekstu językowego, przy interpretacji oświadczenia woli powinno się brać pod uwagę, zgodnie z art. 65 § 1 k.c., także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny oraz cel, ku któremu zmierzały strony (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1998 r., I PKN 532/97; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2011 r., V CSK 280/11; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2010 r., IV CSK 382/09; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2012 r., I CSK 211/11). Mając na uwadze powyższe wytyczne wskazać należy, iż w niniejszej sprawie decydujące znaczenie dla ustalenia rzeczywistej woli stron, ma zachowanie się samych stron po zawarciu umowy, w szczególności po złożeniu spornego oświadczenia woli o wypowiedzeniu umowy. Przede wszystkim wskazać należy, iż sam powód jeszcze przed zawiśnięciem niniejszego sporu nie twierdził, iż w § 6 ust. 2 umowy strony zastrzegły 6 miesięczny termin wypowiedzenia również dla wypowiedzenia w razie zaistnienia ważnych powodów. Pismo powoda z dnia 10 kwietnia 2009 r., stanowi reakcję na pismo pozwanego z dnia 19 lutego 2009 r., w którym pozwany złożył oświadczenie o rozwiązaniu umowy w trybie natychmiastowym, a więc bez zachowania terminu wypowiedzenia. Co prawda stanowisko powoda co do tego, że wiążące jest stanowisko pozwanego o wypowiedzeniu umowy, nie jest jasne, ale w powód w piśmie o w żaden sposób nie podnosił, że strony wykluczyły możliwość rozwiązania umowy z ważnych powodów bez wypowiedzenia, zastrzegając
  2. miesięczny termin wypowiedzenia również w razie zaistnienia takiej sytuacji. Również w kolejnych pismach powoda nie pojawia się takie stwierdzenie. Co więcej, w toku stosunkowo długiego postępowania sądowego, powód także nie twierdził, iż w § 6 ust. 2 umowy strony zastrzegły 6 miesięczny termin wypowiedzenia również w razie zaistnienia ważnych powodów do wypowiedzenia umowy, pomimo tego, iż już w sprzeciwie pozwany wskazywał, iż skorzystał z uprawnienia do wypowiedzenia umowy w każdym czasie, jakie mu przysługiwało w razie zaistnienia ważnych powodów, bowiem umowa takiej możliwości ani nie wykluczała, ani jej nie ograniczała. Takie twierdzenia powoda, tj. twierdzenia o tym, iż w § 6 ust. 2 umowy strony uregulowały również kwestie wypowiedzenia umowy z ważnych powodów, pojawiły się dopiero w postępowaniu apelacyjnym po zaprezentowaniu w uzasadnieniu wyroku stanowiska Sądu Okręgowego w tym przedmiocie. Co więcej, w trakcie przesłuchania w charakterze strony sam powód wskazał, że nie potraktował pisma pozwanego z dnia 19 lutego 2009 r. jako wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym, bo nie było powodu do takiego rozwiązania. Nie wskazał natomiast, iż w świetle postanowień umowy wypowiedzenie umowy z ważnych powodów mogło być dokonane jedynie z zachowaniem 6 miesięcznego terminu wypowiedzenia. W sytuacji zatem, gdy ze stanowiska pozwanego wynika jednoznacznie, iż również pozwany uznawał, iż § 6 ust. 2 umowy nie odnosił się do wypowiedzenia umowy łączącej go z powodem z ważnych powodów, przyjąć należy, iż zgodnym zamiarem stron było jedynie wprowadzenie 6 miesięcznego terminu wypowiedzenia w sytuacji, gdy do takiego wypowiedzenia miało dojść bez zaistnienia ważnych ku temu powodów. Zastrzeżony w tym postanowieniu umowy termin wypowiedzenia nie dotyczył natomiast możliwości wypowiedzenia umowy w każdym czasie w razie zaistnienia ważnych powodów. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie bez znaczenia jest również przedmiot zlecenia, które było przedmiotem umowy, które jak słusznie wskazuje pozwany, opiera się na szczególnym zaufaniu stron i konieczności pełnej lojalności powoda, jako radcy prawnego realizującego obsługę prawną strony pozwanej. Trudno bowiem przyjąć, by również w sytuacji naruszenia tego szczególnego obowiązku lojalności strony ustaliły konieczność zachowania 6 miesięcznego terminu wypowiedzenia z wszelkimi tego konsekwencjami. Zarzut naruszenia art. 65§ 2 k.c. uznać więc należy za zasadny. Tym samym zachodziła konieczność ceny czy w istocie, jak twierdzi pozwany, zaistniały ważne powody do rozwiązania przez pozwanego umowy zlecenia wiążącej strony. Sąd Okręgowy uchylił się od tej oceny, stwierdzając, iż nie miało znaczenia dla ustalenia okresu obowiązywania umowy, z jakich przyczyn nastąpiło jej wypowiedzenie, bowiem również w razie zaistnienia ważnej przyczyny koniecznym było zachowanie 6 miesięcznego terminu wypowiedzenia. Tym niemniej Sąd Apelacyjny, jako sąd odwoławczy, jest również sądem merytorycznym, zatem może dokonać samodzielnie takiej oceny. Pozwany wskazywał w toku postępowania na szereg okoliczności mających świadczyć o istnieniu ważnych powodów uzasadniających rozwiązanie umowy zlecenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego kwestie wyrażania przez powoda złych opinii o pozwanym nie były przyczyną takiego wypowiedzenia, bo po pierwsze, nie zostały wskazane w piśmie pozwanego zawierającym oświadczenie o rozwiązaniu umowy w trybie natychmiastowym, po drugie, według twierdzeń pozwanego wypowiedzi te miały miejsce przed pierwszym wypowiedzeniem dokonanym z zachowaniem 6 miesięcznego terminu wypowiedzenia. Skoro wówczas, w ocenie pozwanego, okoliczności te nie uprawniały do rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym, to przyjąć należy, iż nie leżały one u podstaw decyzji o rozwiązaniu umowy podjętej w lutym 2009 r. Zdaniem Sądu Apelacyjnego również sposób realizacji umowy przez powoda nie był przyczyną dokonanego wypowiedzenia z 25 lutego 2009 r. W tej kwestii decydujące znaczenie ma niewykonanie przez powoda czynności, do wykonania których powód został wezwany pismem z dnia 22 grudnia 2008 r. , tj. nieprzedstawienie sprawozdania z wszystkich czynności wykonanych przez powoda w okresie ostatnich 6 miesięcy, tj. od dnia 1 czerwca 2008 r. ze wskazaniem dat wykonanych czynności oraz zwięzłego opisu prowadzonych spraw, oraz nie wydanie wszystkich materiałów i dokumentów przekazanych w ramach umowy, a także niewydanie wszystkich dokumentów udzielonych przez spółkę pełnomocnictw. Co istotne, pismo pozwanego z dnia 22 grudnia 2008 r. zawierało oświadczenie o wypowiedzeniu powodowi wszelkich pełnomocnictw udzielonych przez spółkę. Powód w odpowiedzi na to pismo nie uczynił zadość wezwaniu, lecz zażądał przedstawienia mu odpisu uchwały zarządu o wypowiedzeniu umowy i uzasadnienia tej uchwały. Poinformował, że po zakończeniu umowy wyda oddziałowi spółki wszelkie dokumenty, uznając, że wcześniej żądanie to nie ma podstaw. Ocena tych właśnie okoliczności winna lec u podstaw oceny czy w istocie można mówić o utracie zaufania, jakie spółka miała do powoda, jako radcy prawnego, który miał zapewniać obsługę prawną spółki. Zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiedź na to pytanie winna być twierdząca i to nie tyle z uwagi na ocenę przestrzegania przez powoda zasad etyki zawodowej, lecz naruszenia obowiązku działania z należytą starannością przy realizacji zobowiązania, wynikającego z zawartej przez strony umowy zlecenia. Nie ma sporu pomiędzy stronami, iż nic nie stało na przeszkodzie, by powód przekazał pozwanemu dokumenty. Natomiast przywoływana przez powoda obawa o możliwość realizacji umowy, winna raczej skłonić powoda do zasygnalizowania tej kwestii, a nie działania wbrew woli mocodawcy. Natomiast brak możliwości przekazania pełnomocnictw winien skutkować wyjaśnieniem przyczyn takiego stanu rzeczy, tj. wskazaniem, że pełnomocnictwa procesowe znajdują się w sądzie i niemożliwym jest w trakcie procesu ich przekazanie, ale możliwym i koniecznym jest poinformowanie sądu o wypowiedzeniu pełnomocnictw. Odwoływanie się do niemożności realizacji zlecenia, gdy mocodawca wypowiedział wszelkie pełnomocnictwa jest nie tylko niezasadne, ale i nielogiczne. Jeśli natomiast chodzi o odmowę przedstawienia sprawozdania, to uznać należy, iż działający z należytą starannością radca prawny winien był odczytać to żądanie pozwanej spółki jako żądanie udzielania dającemu zlecenie potrzebnych wiadomości o przebiegu sprawy w rozumieniu art. 740 k.c., ewentualnie wyjaśnić klientowi różnicę pomiędzy sprawozdaniem a udzielaniem informacji i poprosić o sprecyzowanie oczekiwań pozwanej spółki. Powód tych wszystkich czynności zaniechał. Co więcej, powód zadawał się poddawał w wątpliwość skuteczność doręczonego mu oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, w sytuacji, gdy wiadomym musiało mu być, iż zarząd pozwanej spółki był w owym czasie organem jednoosobowym. Takie zachowanie powoda, jak słusznie wskazuje strona pozwana, mogło podważyć zaufanie do powoda jako zleceniobiorcy. Zaistniały zatem ważne powody do rozwiązania umowy zlecenia w trybie natychmiastowym. W tym stanie rzeczy uznać należy, iż roszczenia powoda o wypłatę odszkodowania było niezasadne. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny, działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił, zmieniając również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu. Oddalenie powództwa oznacza bowiem przegranie sprawy. Na zasądzone od powoda na rzecz pozwanego koszty procesu składa się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w kwocie 3600 zł ustalone w oparciu o § 6 pkt 6 i rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 490). Powód przegrał proces w postępowaniu apelacyjnym, dlatego zobowiązany jest zwrócić pozwanemu poniesione koszty postępowania apelacyjnego, na które składają koszty zastępstwa procesowego w wysokości stawki minimalnej - 2700 zł, ustalonej zgodnie z § 2, § 6 pkt 6 i § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 490).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.