Sygn. akt I ACa 1100/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 kwietnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Tomasz Szabelski Sędziowie: SA Krzysztof Depczyński (spr.) SO del. Ryszard Badio Protokolant: sekretarz sądowy Bartosz Kędziora po rozpoznaniu w dniu 25 kwietnia 2018 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa K. R. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 9 czerwca 2017 r. sygn. akt I C 1088/15 1. oddala apelację; 2. zasądza od (...) Spółce Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz K. R. kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. I ACa 1100/17 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 9 czerwca 2017 roku w sprawie z powództwa K. R. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. o zapłatę, Sąd Okręgowy w Łodzi w punkcie 1. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 100.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od 12 grudnia 2014 roku do 31 grudnia 2015 roku oraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty – tytułem zadośćuczynienia; w punkcie 2. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 42.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od 12 grudnia 2014 roku do 31 grudnia 2015 roku oraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty- tytułem odszkodowania; w punkcie 3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; w punkcie 4 zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.958,97 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu; w punkcie 5. nie obciążył stron nieuiszczonymi kosztami sądowymi. Powyższy wyrok zapadł na podstawie ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne. Wynikało z nich w szczególności, że w dniu 20 sierpnia 2014 roku w Ł. przy ul. (...) miał miejsce wypadek komunikacyjny, wskutek którego poniósł śmierć poruszający się motocyklem B. R.. Prowadzący samochód P. P. M. wyjechał z przedłużenia ul. (...) i zjechał na środkowy pas ulicy (...). Dojeżdżając do skrzyżowania przy rondzie (...), zamierzał skręcić w prawo w ulicę (...). Przed znakiem drogowym, nie widząc nikogo na bus-pasie, rozpoczął zmianę pasa ruchu na prawy. B. R. przed wypadkiem poruszał się prawym pasem ruchu jezdni ulicy (...), tzw. bus-pasem, w odległości około 2 metrów od prawej krawędzi jezdni. Prowadzący samochód P. P. M. zakończył manewr zmiany pasa ruchu na prawy i wówczas poczuł mocne uderzenie w tył samochodu. Do uderzenia samochodu P. kierowanego przez P. M. przez motocykl kierowany przez B. R. doszło na prawym pasie ruchu wschodniej jezdni ulicy (...) R. uderzył przednią częścią lewego boku motocykla w prawe tylne naroże samochodu P., co skutkowało przewróceniem się motocykla na prawy bok, a następnie motocykl się przemieścił – przewinął się skośnie w prawo na jezdni, a po odbiciu od krawężnika jezdni skośnie w lewo. Następnie uderzył w tył samochodu L. kierowanego przez W. D., na skutek uderzenia uszkodzony został błotnik tego samochodu. Sąd I instancji wskazał, że w momencie zmiany pasa ruchu przez samochód P. kierowany przez P. M., B. R. znajdował się za tym samochodem w odległości nie większej od około 50 metrów i był w polu widzenia prawego lusterka wstecznego samochodu. B. R. w wyniku wypadku komunikacyjnego zmarł. Sąd Okręgowy stwierdził, że według opinii biegłego z zakresu badania przyczyn wypadków drogowych manewr zmiany pasa ruchu przez kierującego samochodem P. mógł nastąpić na odcinku kilkunastu metrów w czasie zbliżonym do około 2 sekund. W momencie zmiany pasa ruchu przez pojazd P. motocyklista był usytuowany za tym samochodem w odległości nie większej od około 50 metrów i był w polu widzenia prawego lusterka wstecznego samochodu. Motocyklista w zaistniałej sytuacji nie miał dostatecznego odcinka drogi i ilości czasu na wykonanie skutecznego manewru obronnego dla zapobiegnięcia zderzenia z samochodem. Znak drogowy F -10 usytuowany na prawym poboczu drogi (w słupki tego znaku uderzył motocyklista) wskazywał, iż za znakiem jest dopuszczalny ruch pojazdów zamierzających skręcić w prawo na najbliższym skrzyżowaniu. Przed tym znakiem dopuszczalny był jedynie ruch autobusów. Miejsce zderzenia samochodu z motocyklem było usytuowane około 20 metrów przed opisanym powyżej znakiem drogowym, a więc w obszarze zabronionego ruchu dla motocyklistów i pojazdów osobowych. Sąd I instancji wskazał, że przyczyną zaistnienia wypadku były błędy w technice kierowania popełnione przez obu uczestników zdarzenia, tj. przez kierującego samochodem P. i przez kierującego motocyklem H.. Kierujący samochodem P. popełnił dwa błędy w technice kierowania, pierwszy błąd polegał na podjęciu toru ruchu w obszarze jezdni wyłączonym dla ruchu samochodów osobowych, drugi błąd polegający na niedostatecznym upewnieniu się o wolnym torze ruchu przed wykonaniem manewru zmiany pasa ruchu ze środkowego na prawy. Kierujący motocyklem popełnił dwa błędy w technice kierowania, pierwszy błąd polegał na przekraczaniu prędkości dopuszczalnej (w niewielkim zakresie), drugi błąd polegał na poruszaniu się w obszarze jezdni wyłączonym dla ruchu motocyklistów. Sąd Okręgowy stwierdził, że w przedmiotowym zdarzeniu nie mamy do czynienia z rzekomym błędem kierującego motocyklem, ale z rzeczywistym i oczywistym błędem w technice kierowania motocyklisty, polegającym na poruszaniu się pojazdem w obszarze jezdni wyłączonym dla ruchu motocyklistów. Inni uczestnicy ruchu drogowego nie mieli przesłanek przewidywania poruszania się motocyklisty w tym obszarze, i podczas zmiany pasa ruchu (uprawnionego lub nieuprawnionego) mogli mieć obiektywne trudności w rozpoznaniu zagrożenia na bus pasie. Postrzeganie autobusu w lusterku wstecznym jest nieporównywalnie łatwiejsze od postrzegania motocyklisty w lusterku wstecznym. W związku przyczynowym z zaistnieniem przedmiotowego wypadku drogowego pozostawał błąd w technice kierowania kierującego motocyklem H. polegający na poruszaniu się wydzielonym pasem ruchu (tzw. bus-pasem), a więc w obszarze w którym zabroniony był ruchu motocyklistów. Natomiast błąd w technice kierowania motocyklisty polegający na poruszaniu się przed wypadkiem z prędkością większą od dozwolonej nie pozostawał w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem drogowym. Błąd ten mógł ewentualnie pozostawać w związku skutkowym z przedmiotowym wypadkiem drogowym. Sąd I instancji stwierdził, że B. R. był mężem powódki. Związek małżeński został zawarty 21 sierpnia 2010 roku. Od 2008 roku powódka z B. R. zamieszkiwała w domu jego matki w Ł. przy ul. (...). Małżonkowie partycypowali w kosztach utrzymania domu. B. R. w dacie śmierci miał 29 lat. Miał średnie wykształcenie, był technikiem mechanikiem. Od 2007 roku był zatrudniony w (...) jako elektromechanik pojazdów samochodowych. Zarabiał 2.000 złotych brutto. Od 2 czerwca 2013 roku jako brygadzista wykonywał dodatkowe prace z czego otrzymywał około 1.000 zł miesięcznie. B. R. rozwijał się zawodowo – szkolił się, uczestniczył w kursach dokształcających. W przyszłości planował wraz ze swoimi przyjaciółmi D. P. i J. G. rozpocząć działalność gospodarczą– serwis samochodowy. Powódka była i jest zatrudniona w przedsiębiorstwie (...).j. w Ł. jako magazynier w magazynie biżuterii sztucznej. Otrzymuje wynagrodzenie w kwocie około 2.000 złotych netto. Za rok 2012 powódka uzyskała dochód w kwocie 30.237,60 złotych, mąż powódki w kwocie 22.665 złotych. B. R. był właścicielem mieszkania położonego w Ł. o powierzchni około 60 m 2. Mieszkanie otrzymał na podstawie umowy darowizny od dziadka. W mieszkaniu tym zamieszkiwał dziadek męża powódki, który zmarł tydzień po śmierci B. R.. Małżonkowie mieli samochód B. rocznik 1997 roku oraz motocykl. Powódka miała także samochód. Małżonkowie R. planowali zakup mieszkania lub domu i wyprowadzenie się od matki B. R.. W dacie śmierci B. R. małżonkowie nie mieli długów ani oszczędności. Zaoszczędzone pieniądze wydali na naprawę motocykla i samochodów. Oboje małżonkowie byli zdrowi. Planowali mieć dwoje dzieci. Sąd Okręgowy wskazał, że małżonkowie prowadzili życie towarzyskie, mieli dużo przyjaciół i znajomych. Spotykali się z nimi na działce, wyjeżdżali na wspólne urlopy. Jeździli na koncerty, nad morze, nad jeziora, w góry, na działkę. Małżonkowie jeździli na zloty motocyklowe i zloty zabytkowych pojazdów. Powódka i B. R. chodzili do kina, do teatru. Pasją męża powódki była motoryzacja, jazda motocyklem. Samodzielnie naprawiał pojazdy mechaniczne, a zwłaszcza motocykle. Powódka towarzyszyła mężowi w jego pasji motoryzacyjnej. K. i B. R. byli kochającym się małżeństwem, wspólnie spędzali wolny czas. Utrzymywali bliskie kontakty rodzinne. B. R. pomagał żonie w pracach domowych, wszystko potrafił naprawić. Pomagał w sprzątaniu, mył pojazdy, wykonywał prace ogrodowe. Sąd I instancji stwierdził, że po śmierci męża, powódka do grudnia 2014 roku mieszkała jeszcze u matki męża. Od tej pory powódka nie utrzymuje kontaktów z matką męża i jego siostrą. Toczy się sprawa o dział spadku po mężu powódki – nie jest zakończona. Uzgodniono warunki podziału w ten sposób, że powódka otrzyma mieszkanie po mężu, spłaci siostrę męża kwotą 82.000 złotych. Na spłatę powódka zamierza zaciągnąć kredyt. Powódka otrzyma motocykl, natomiast samochód otrzyma teściowa powódki. W grudniu 2014 roku powódka zamieszkała w mieszkaniu brata. Zajęła jeden pokój i płaciła bratu kwotę 400 złotych tytułem zwrotu opłat. Powódka nie ma oszczędności, nie ma długów, nie ma majątku. Po śmierci męża przez okres 1 roku korzystała z pomocy psychiatry i psychologa. Brała leki. Po śmierci męża powódka codziennie chodziła na cmentarz, paliła świeczki. Nadal często bywa na cmentarzu. Powódka nie pogodziła się ze śmiercią męża. Sąd Okręgowy wskazał, że w związku z nagłą, tragiczną śmiercią męża B. R. powódka K. R. przeżyła bardzo silny wstrząs psychiczny. Oboje z mężem byli bardzo młodymi ludźmi, młodym małżeństwem, pełnym planów na przyszłość, z bardzo szeroką perspektywą całego życia na ich realizację. Sąd I instancji wskazał, że zakres cierpień psychicznych bezpośrednio po śmierci męża był ogromny. Pismem z dnia 3 listopada 2014 roku powódka zgłosiła szkodę pozwanemu, wnosząc o zapłatę 250.000 złotych zadośćuczynienia oraz 100.000 złotych odszkodowania. Pismem z dnia 10 listopada 2014 roku pozwany zażądał dodatkowych dokumentów, które powódka złożyła z pismem z dnia 27 listopada 2014 roku, doręczonych pozwanemu w dniu 1 grudnia 2014 roku. Pozwany nie zaspokoił roszczeń powódki. Decyzją z dnia 16 lutego 2015 roku wypłacił na rzecz powódki kwotę 5.000 złotych tytułem zadośćuczynienia. P. M. był ubezpieczony w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego. W dniu 30 października 2015 roku (...) S.A. (...) połączyła się z (...) S.A. (...) przez przeniesienie całego majątku (...) S.A. (...) na (...) S.A. (...) w trybie art. 492 § 1 k.s.h. P. M. w związku ze zdarzeniem drogowym z dnia 20 sierpnia 2014 roku został uznany za winnego czynu z art. 177 § 2 k.k. wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 14 stycznia 2015 roku o sygnaturze akt VI K 1344/14. Sąd Okręgowy wskazał, że powódka dochodzi w niniejszej sprawie zadośćuczynienia oraz odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej z tytułu śmierci jej męża B. R. w wypadku komunikacyjnym z dnia 20 sierpnia 2014 roku. Bezsporna jest w sprawie okoliczność, iż sprawca wypadku miał w dacie wypadku zawartą umowę ubezpieczenia OC z (...) S.A. (aktualnie - (...) S.A. (...)) z siedzibą w W.. Sąd ten odwołał się do treści art. 436 k.c., wskazując że z uwagi na zderzenie się pojazdów w zakresie szkód poniesionych przez ich posiadaczy podstawą odpowiedzialności posiadacza mechanicznego środka komunikacji jest zasada winy. Tym samym w przedmiotowej sprawie, gdzie doszło do zderzenia się dwóch pojazdów mechanicznych posiadacz samochodu m-ki P., nr rej. (...) odpowiada wobec powódki na zasadzie winy. Sąd I instancji przytoczył treść art. 415 k.c. wskazując, że przesłankami odpowiedzialności deliktowej są: powstanie szkody, zdarzenie, związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy oznaczonego podmiotu, a szkodą, oraz wina sprawcy. Sąd ten odniósł się do treści art. 805 k.c. według, którego w granicach odpowiedzialności sprawcy za szkody odpowiada pozwany. Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwany podniósł zarzut przyczynienia się poszkodowanego do szkody w 90 %. Sąd ten wskazał na treść art. 362 k.c. i stwierdził, że w jego opinii zasługuje na uwzględnienie zarzut przyczynienia się motocyklisty do zaistniałego wypadku. Ocena zachowań kierowców spornego wypadku komunikacyjnego w płaszczyźnie ustalenia jego sprawstwa była przedmiotem postępowania karnego oraz opinii biegłego z zakresu badań przyczyn wypadków drogowych. Postępowanie karne przeciwko P. M. zakończyło się uznaniem go winnym tego, że w dniu 20 sierpnia 2014 roku nieumyślnie naruszył zasady i bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że jadąc samochodem marki P. (...) o nr rej. (...) nie zachował szczególnej ostrożności przy zmianie pasa ruchu na prawy i nie ustąpił pierwszeństwa, czym doprowadził do zderzenia z motocyklem marki H. (...) o nr rej. (...) kierowanym przez B. R., który jechał prawym pasem ruchu oznakowanym (...) w tym samym kierunku, czym nieumyślnie spowodował wypadek drogowy, w którym na skutek odniesionych obrażeń w postaci szyjnego odcinka rdzenia kręgowego, B. R. zmarł na miejscu. Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Okręgowy wskazał, że daje on podstawę do stwierdzenia – w świetle wyżej przytoczonych przepisów prawa – iż co prawda przyczyną zderzenia było opisane wyżej zachowanie się kierowcy samochodu P., który popełnił dwa błędy w technice kierowania, przy czym pierwszy błąd polegał na podjęciu toru ruchu w obszarze jezdni wyłączonym dla ruchu samochodów osobowych, zaś drugi błąd polegał na niedostatecznym upewnieniu się o wolnym torze ruchu przed wykonaniem manewru zmiany pasa ruchu ze środkowego na prawy. Natomiast zachowanie się B. R. należało uznać za zawinione w rozumieniu pojęcia winy przyjętej na gruncie prawa cywilnego. Wina B. R. wyrażała się błędem w technice kierowania, który polegał na poruszaniu się wydzielonym pasem ruchu (tzw. bus-pasem), a więc w obszarze, w którym zabroniony był ruchu motocyklistów. Inni uczestnicy ruchu drogowego nie mieli przesłanek przewidywania poruszania się motocyklisty w tym obszarze, i podczas zmiany pasa ruchu (uprawnionego lub nieuprawnionego) mogli mieć obiektywne trudności w rozpoznaniu zagrożenia na tzw. bus-pasie. Natomiast błąd w technice kierowania motocyklisty polegający na poruszaniu się przed wypadkiem z prędkością większą od dozwolonej nie pozostawał w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem drogowym. Błąd ten mógł ewentualnie pozostawać w związku skutkowym z przedmiotowym wypadkiem drogowym. Wobec tych okoliczności Sąd I instancji uznał, że B. R. przyczynił się do wypadku w 30 % na skutek poruszania się pasem, na którym zabroniony był ruch motocyklistów. Sąd Okręgowy podniósł, że powódka wywodziła swoje roszczenie z art. 446 § 1 i 4 k.c. zaznaczając, że niewątpliwie była ona osobą uprawnioną do dochodzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 446 § 4 k.c. Sąd ten wskazał, że przy określaniu wysokości zadośćuczynienia należy wziąć pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, zadośćuczynienie bowiem ma na celu naprawienie krzywd niematerialnych, więc trudno wymiernych i jego wysokość zależy od każdego, indywidualnego przypadku. Wysokość zadośćuczynienia została określona mianem „odpowiedniej sumy”. Z poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych jednoznacznie wynika, iż stopień krzywdy doznanej przez powódkę na skutek nagłej i tragicznej śmierci B. R. jest ogromny. Powódka utraciła męża nagle, zupełnie nie spodziewając się tego i to w dodatku w dramatycznych okolicznościach. Śmierć ta wywołała u powódki niezmierne cierpienie psychiczne, poczucie bólu, niesprawiedliwości, żalu i osamotnienia. Powódka miała w zmarłym nieocenioną pomoc, wspierali się wzajemnie, razem spędzali czas, mieli wspólne plany i marzenia. Powódka dzieliła z pozwanym jego pasje. Określając wysokość zadośćuczynienia Sąd Okręgowy miał na uwadze, iż jak wynika z opinii biegłej psycholog E. C. powódka bezpośrednio po śmierci męża starała się nie rozpaczać, opiekowała się też przyjaciółmi, znajomymi – chciała, aby nie martwili się widząc ją smutną i nieszczęśliwą, opłakującą męża, nie chciała też, aby oni go opłakiwali. Nie pokazywała swojego bólu i łez. W ten sposób powódka nie dała sobie prawa do żałoby, nie dopuszczała do siebie smutnych myśli, „zamroziła” swoje emocje. Jednocześnie przesiadywała na cmentarzu przez wiele godzin, co świadczy o niemożności poradzenia sobie ze stratą męża. W czerwcu 2015 roku powódka odczuła tak duże trudności w funkcjonowaniu, że zgłosiła się do lekarza psychiatry, gdzie rozpoznano zaburzenia adaptacyjne o obrazie depresyjnym pod postacią obniżenia nastroju, aktywności, zaburzeń snu (zasypianie, budzenie się często w nocy, koszmarne sny). Otrzymała leki. Zgłosiła się również do psychologa. Jej stan psychiczny nie ulegał poprawie, zmieniano leczenie. Sąd uwzględnił nadto, że od marca 2016 roku nastąpiło polepszenie samopoczucia powódki. Po tym okresie – do chwili obecnej – zakres cierpień psychicznych powódki utrzymuje się na poziomie znacznych cierpień. Powódka nadal ma wahania nastroju, koszmarne sny i kłopoty z zasypianiem. Jest nieco spokojniejsza, przejawia trochę większą motywację do aktywności, stara sią mniej czasu spędzać na cmentarzu. Oceniając wysokość zadośćuczynienia Sąd I instancji miał na uwadze, że rozmiar krzywdy doznanej przez powódkę z powodu śmierci męża jest ogromny. Wspólne życie powódki z mężem zostało gwałtownie przerwane. Powódka w osobie męża straciła najbliższą osobę, przyjaciela, towarzysza życia. Straciła poczucie bezpieczeństwa, oparcie, możliwość realizacji planów, marzeń, życie budowane przez kilka wspólnych lat. Powódce trudno „pozbierać” to, co z jej życia zostało. Ma trudności z samookreśleniem, wytyczeniem własnej drogi życiowej, wypełnieniem życia własnymi marzeniami, pragnieniami, celami, pasjami, ponieważ do tej pory w jej życiu tego nie było. Tym większą odczuwa pustkę po śmierci męża, gdyż on nadawał sens jej życiu. Cały czas wspomina męża. Nie nawiązała żadnych nowych znajomości. Nie ma planów na dalsze życie. Nadal pozostaje w zawieszeniu i uczy się żyć od nowa. Jej poprzednie plany nie spełnią się. Powódka zaprzestała leczenia psychiatrycznego w kwietniu 2016 roku i terapii psychologicznej w marcu 2016 roku, po uzyskaniu niewielkiej poprawy w stanie psychicznym, głównie z powodu małej skuteczności leczenia i wizyt. Powódka nie doszła do chwili obecnej do równowagi psychicznej. Nie wiadomo w jakim czasie nastąpi powrót do pełni zdrowia i funkcjonowania. Sąd Okręgowy uznał, że odpowiednią kwotą tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na podstawie art. 446 § 4 k.c. będzie kwota 150.000 złotych. Po odliczeniu przyczynienia w wysokości 30 % oraz kwoty 5.000 złotych wypłaconej już z tego tytułu przez pozwanego, do zapłaty pozostaje kwota 100.000 złotych i taka kwota została zasądzona, natomiast w pozostałym zakresie powództwo oddalono. Należne odsetki ustawowe od zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia kwoty 100.000 złotych, zasądzono od dnia 12 grudnia 2014 roku, zgodnie z żądaniem powódki sprecyzowanym na rozprawie w dniu 2 czerwca 2017 roku wskazując na treść art. 481 k.c. w zw. z art. 817 § 1 k.c. Odnosząc się do żądania odszkodowania Sąd I instancji przytoczył treść art. 446 § 3 k.c. wskazując, że w niniejszej sprawie nastąpiło pogorszenie sytuacji życiowej powódki na skutek śmierci męża. B. R. zmarł w wieku 29 lat, był najbliższą osobą dla powódki. Zamieszkiwali razem, planowali budowę własnego domu, powiększenie rodziny. Zmarły planował otwarcie i prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Przed śmiercią B. R. pracował, zarabiał około 2.000-3.000 złotych. Wykonywał drobne naprawy w domu i ogrodzie. W toku postępowania o zadośćuczynienie i odszkodowanie toczyła się sprawa o dział spadku po mężu powódki i nie była jeszcze zakończona. Mąż powódki był właścicielem mieszkania położonego w Ł. o powierzchni 60 m 2. Otrzymał je w drodze darowizny od dziadka. Powódka z mężem zamieszkiwała w domu teściowej. W mieszkaniu, którego właścicielem był mąż powódki, zamieszkiwał jego dziadek. Dziadek męża powódki zmarł tydzień po śmierci B. R.. Uzgodniono warunki podziału w ten sposób, że powódka otrzyma mieszkanie po mężu, spłaci siostrę męża kwotą 82.000 złotych. Na spłatę powódka zamierza zaciągnąć kredyt. Powódka otrzyma motocykl, natomiast samochód otrzyma teściowa powódki. W grudniu 2014 roku powódka zamieszkała w mieszkaniu brata. Zajęła jeden pokój, płaci bratu kwotę 400 złotych tytułem zwrotu opłat. Powódka nie ma oszczędności, nie ma długów, nie ma własnego majątku. Po zakończeniu sprawy o dział spadku po mężu powódka zamierza zamieszkać w mieszkaniu męża. Przy określeniu wysokość odszkodowania uwzględniono, iż na skutek przeżyć psychicznych związanych z tragiczną śmiercią męża pogorszył się stan zdrowia powódki. Zgodnie bowiem z opinią biegłej psychiatry na skutek śmierci męża u powódki wystąpiły zaburzenia adaptacyjne o obrazie depresyjnym pod postacią obniżenia nastroju, aktywności, zaburzeń snu. Po śmierci męża przez okres 1 roku korzystała z pomocy psychiatry i psychologa. Brała leki. Jednocześnie Sąd I instancji miał na uwadze, że powódka jest osobą młodą, ma szanse na ponowne ułożenie sobie życia. Powódka ma obecnie 29 lat, w chwili śmierci męża miała 26 lat. Powódka jest zdrowa. Ma stały dochód. Zarówno przed śmiercią męża, jak i obecnie pracuje w przedsiębiorstwie (...).j. w Ł. jako magazynier w magazynie biżuterii sztucznej, otrzymuje wynagrodzenie w kwocie około 2.000 złotych netto. Wobec powyższego Sąd Okręgowy uznał, iż zasadne będzie z tego tytułu odszkodowanie na rzecz powódki w kwocie 60.000 złotych, które pomniejszone o stopień przyczynienia się poszkodowanego do zdarzenia dało kwotę 42.000 złotych, którą została zasądzona od pozwanego na rzecz powódki tytułem odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej po śmierci męża. W pozostałym zakresie powództwo jako wygórowane i nie znajdujące uzasadnienia w okolicznościach sprawy zostało oddalone. O odsetkach od kwoty odszkodowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 817 k.c. O kosztach postępowania Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. zdanie drugie. Natomiast o nieuiszczonych kosztach sądowych orzeczono na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Pełnomocnik pozwanego zaskarżył powyższy wyrok w części to jest: 1. w zakresie punktu 1. sentencji wyroku - w zakresie, w jakim sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę przenoszącą 35.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 12.12.2014 roku do dnia 31.12.2015 roku i ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, tj. w zakresie kwoty 65.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 12.12.2014 roku do dnia 31.12.2015 roku i ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty; 2. w zakresie punktu 2. sentencji wyroku - w całości; 3. w zakresie punktu 1. sentencji wyroku - w zakresie, w jakim sąd zasądził na rzecz powódki ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia - od dnia 12 grudnia 2014 roku do dnia zapłaty, podczas gdy w przedmiotowej sprawie odsetki ustawowe za opóźnienie winny zostać zasądzone od dnia 12 grudnia 2015 roku do dnia zapłaty - zgodnie z żądaniem pozwu, tj. w zakresie kwoty 8.172,60 złotych; 4. w zakresie punktu 2. sentencji wyroku (ewentualnie z ostrożności procesowej, na wypadek nieoddalenia roszczenia powódki w tym zakresie w całości) - w zakresie, w jakim sąd zasądził na rzecz powódki ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonej kwoty odszkodowania - od dnia 12 grudnia 2014 roku do dnia zapłaty, podczas gdy w przedmiotowej sprawie odsetki ustawowe za opóźnienie winny zostać zasądzone od dnia 12 grudnia 2015 roku do dnia zapłaty - zgodnie z żądaniem pozwu, tj. w zakresie kwoty 3.432,49 złotych; 5. w konsekwencji powyższego zaskarżył zawarte w puncie 4. wyroku rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania - w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa procesowego tj.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.