Z podobnego względu nieistotne okazały się okoliczności dotyczące informacji udzielanych przez pośrednika ubezpieczeniowego na temat efektywności produktu ubezpieczeniowego. Poza sporem pozostawał bowiem cel inwestycyjny zawartej umowy, uwzględniający ryzyko zysku lub straty. Powództwo nie opierało się na wprowadzeniu w błąd powoda co do spodziewanego poziomu zysku, który mógł być uzyskany w wykonaniu umowy przez strony. W okolicznościach sprawy niniejszej wysokość kosztów poniesionych przez pozwanego w związku z zawarciem umowy ubezpieczenia z powodem okazała się istotna dla rozstrzygnięcia z punktu widzenia przesłanek określonych w art.
Celem regulacji art.
k.c. jest m.in. uchylenie dysproporcji informacyjnej mogącej istnieć po stronie konsumenta na etapie zaciągania zobowiązania. Sąd Rejonowy wskazał, że ochronie na podstawie art. 385
k.c., mogły zostać uwzględnione także inne umowy, w tym umowy zawierane przez przedsiębiorcę z innym podmiotem, mające na celu zawarcie lub wykonanie umowy zawieranej z konsumentem. Poza sporem pozostawała okoliczność, że umowa pomiędzy powodem a pozwanym została zawarta przy udziale pośrednika ubezpieczeniowego, przez którego powód składał wniosek o zawarcie umowy. Poza sporem była także okoliczność, że powód w związku z zawarciem umowy nie zapłacił pośrednikowi jakiegokolwiek wynagrodzenia. W tych warunkach okoliczność, że pośrednictwo znajdowało podstawę w stosunku umownym pomiędzy pośrednikiem a pozwanym oraz okoliczność, że to pozwany poniósł koszty pośrednictwa powstałe w związku z zawarciem umowy ubezpieczenia z powodem, nie powinny stanowić zaskoczenia dla powoda jako dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta. Poza sporem pozostawała ponadto okoliczność, że pozwany zapłacił za czynności polegające na pośrednictwie w zawarciu umowy ubezpieczenia wynagrodzenie w kwocie 891,00 zł. Okoliczność ta, objęta twierdzeniami pozwanego, nie była kwestionowana przez powoda. Relacja wysokości kosztów poniesionych przez pozwanego w związku z zawarciem umowy z powodem oraz wysokości opłaty warunkowej, do uiszczenia której na rzecz pozwanego powód zobowiązał się w umowie, podlegała zatem ocenie na podstawie art.
z punktu widzenia naruszenia dobrych obyczajów. Przepis ten służyć ma realizacji celów dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. L 95 z 21 kwietnia 1993 r., str. 29—34, Polskie wydanie specjalne: Rozdział 15 Tom 2 str. 288 – 293, sprostowanie Dz.U. L 276 z 13 października 2016 r., str. 17), gdzie pojęciu dobrych obyczajów odpowiada pojęcie dobrej wiary. Według ust. 16 preambuły tej dyrektywy przedsiębiorca spełnia wymaganie działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jego prawnie uzasadnione roszczenia (uzasadnione interesy – zważywszy na francuską i angielską wersję językową tekstu dyrektywy - les intérêts légitimes, legitimate interests). Należało przy tym podkreślić, że przy ocenie wysokości opłaty warunkowej nie chodzi o wysokość opłaty warunkowej rzeczywiście zapłaconej pozwanemu, ale o wysokość przyjętą w treści postanowienia OWU regulującego tę kwestię, skoro w myśl art. 385 2 k.c. przewidziana w art.
pierwsze k.c. przesłanka naruszenia dobrych obyczajów oceniana być musi według stanu z chwili zawarcia umowy, a ocena rażącego naruszenia interesu konsumenta według art.
pierwsze k.c. dotyczyć ma ukształtowania obowiązków konsumenta w treści OWU, a nie rzeczywistego ich wykonania. W ocenie Sadu Rejonowego powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Spór pomiędzy stronami dotyczył skuteczności postanowienia umownego zawartego w § 17 ust. 6 OWU w zw. z pkt 13. Załącznika do OWU przewidującego zapłatę przez powoda na rzecz pozwanego opłaty warunkowej w kwocie 891,00 zł w związku z zawarciem umowy stwierdzonej polisą nr (...). Na podstawie art. 384 § 1 k.c. ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy. W sprawie niniejszej nie budziło wątpliwości, że ustalone przez pozwanego OWU wraz z Załącznikiem do OWU wiązały powoda, skoro tekst OWU i Załącznika do OWU zostały mu doręczone, na co wskazuje zapis potwierdzający doręczenie zawarty we wniosku oraz w załącznikach. Niekwestionowana była okoliczność, że zarówno powód zawierał umowę jako konsument w myśl art. 22 1 k.c., a pozwanemu przysługiwał status przedsiębiorcy w rozumieniu art. 43 1 k.c. Na podstawie art.
pierwsze k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). W myśl art.
drugie k.c. nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Według art.
jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Według art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Na podstawie art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Z treści przytoczonych regulacji wynika, że przeszkodę do przyjęcia, iż dane postanowienie umowne jest niedozwolone w rozumieniu art.
k.c., stanowi ustalenie, że postanowienie to określa główne świadczenia stron, sformułowane w sposób jednoznaczny. Kwestię tę należało zatem rozstrzygnąć w pierwszej kolejności. Wbrew twierdzeniom pozwanego brak było podstaw do zakwalifikowania jako określającego świadczenia główne w rozumieniu art. 385
drugie k.c., pozwala na dokonanie oceny tego postanowienia w świetle przesłanek określonych w art.
pierwsze k.c. Okoliczność, że wysokość opłaty warunkowej przewidzianej w § 17 ust. 6 OWU w zw. z pkt
pierwsze k.c., muszą być precyzyjne i pozwalać konsumentowi na ustalenie rzeczywistego związku pomiędzy wysokością takiej opłaty, a kosztami rzeczywiście ponoszonymi przez przedsiębiorcę. Celem regulacji art.
jest nie tylko zapewnienie ekwiwalentności świadczenia konsumentowi, będącemu słabszą stroną stosunku zobowiązaniowego nawiązywanego z przedsiębiorcą, ale także uchylenie dysproporcji informacyjnej mogącej istnieć po stronie konsumenta na etapie zaciągania zobowiązania, również w odniesieniu do konsekwencji wcześniejszego niż zakładany ustania stosunku prawnego, po to, aby decyzja o nawiązaniu stosunku prawnego mogła być podjęta przez konsumenta także z uwzględnieniem takich konsekwencji. Uwzględniając stopień złożoności umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym należy wymagać, aby ubezpieczyciel prezentował w ogólnych warunkach umowy ekonomikę wyboru indywidualnych parametrów ubezpieczenia, wyraźnie wskazując na konsekwencje związane z wysokością składki, sposobem jej alokacji oraz opłacalnością umowy ze względu na okres jej obowiązywania (por. Marian Wiśniewski, Zasadność opłat likwidacyjnych w ubezpieczeniach na życie z UFK – wymiar ekonomiczny i aktuarialny, Wiadomości Ubezpieczeniowe – Numer Specjalny 1/2013, s. 107, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103, LEX nr 1413038). W okolicznościach sprawy niniejszej to wymaganie informacyjne zostało spełnione przez wyjaśnienie strategii inwestycyjnej przyjętej dla umówionego okresu obowiązywania umowy. Wyjaśnienie to nie pozostawia wątpliwości, że rentowność spornej umowy mogła być osiągnięta jedynie w razie obowiązywania umowy w pierwszym okresie inwestycji. Ponadto sposób skonstruowania opłaty warunkowej nie pozostawiał wątpliwości, że środki wpłacane przez ubezpieczającego w 1. roku polisowym nie podlegają inwestowaniu w jednostki uczestnictwa w funduszach. W postanowieniach OWU nie wskazano jednak jakiejkolwiek podstawy mającej służyć ustaleniu wysokości kosztów rzeczywiście ponoszonych przez pozwanego w związku z zawarciem umowy oraz związku tych kosztów z wysokością opłaty warunkowej, z którymi powód, przystępując do umowy, mógłby się zapoznać. Sposób ustalenia wysokości takiej opłaty powinien zaś być w treści OWU wyjaśniony (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2013 r., VI ACa 1324/12, LEX nr 1331146; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r., VI ACa 87/12, LEX nr 1220721). Niemniej brak wyjaśnienia sposobu ustalenia wysokości opłaty warunkowej nie pozwala jeszcze na przyjęcie, że postanowienie § 17 ust. 6 OWU w zw. z pkt 13. Załącznika do OWU przewidujące taką opłatę pozostawało w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powoda jako konsumenta w myśl art.
pierwsze k.c. Rażące naruszenie interesów konsumenta w rozumieniu art.
pierwsze k.c. oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103, LEX nr 1413038). W orzecznictwie sądowym utrwalony został trafny pogląd, w myśl którego postanowienie ogólnych warunków umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym przewidujące utratę całości lub znacznej części środków zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego w razie wypowiedzenia przez niego umowy przed upływem 10 lat od jej zawarcia umowy bez względu na wysokość uiszczonej przez ubezpieczającego składki oraz wysokość środków zgromadzonych na prowadzonym dla niego rachunku rażąco narusza interes konsumenta, prowadzi do nierówności stron stosunku zobowiązaniowego i kształtuje uprawnienia i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103, LEX nr 1413038; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r. VI ACa 87/12, LEX nr 1220721; wyrok Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 14 maja 2010 r., VI ACa 1175/09, LEX nr 694224). W sprawie niniejszej sytuacja taka jednak nie zachodziła, skoro – jak już wspomniano – w odróżnieniu do opłaty likwidacyjnej opłata warunkowa nie jest pobierana od wartości wykupu w przypadku całkowitej wypłaty środków zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego i nie pochodzi ze środków uzyskanych z umorzenia jednostek uczestnictwa w funduszach na etapie rozwiązania umowy. Wspomniano także, że spełnia wymaganie działania w dobrej wierze traktowanie konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, z należytym uwzględnieniem jego prawnie uzasadnionych interesów (ust. 16 preambuły dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). W okolicznościach sprawy niniejszej ustalony przez strony pierwszy okres inwestycji, zakładający rentowność umowy, obejmował okres 15 lat. Uwzględniając wysokość składek regularnych, do zapłaty których powód zobowiązał się w umowie, zobowiązanie powoda w pierwszym okresie inwestycji obejmowało łącznie kwotę 65.268 zł. Opłata warunkowa, stanowiąca 99% składki regularnej należnej za
pierwszego k.c. a także dysproporcja, gdy chodzi o stan majątkowy, pomiędzy powodem, legitymującym się statusem konsumenta a pozwanym – spółką kapitałową prawa handlowego prowadzącą działalność ubezpieczeniową. Powód wniósł apelację w zakresie pkt. I, któremu zarzucił:
k.c. poprzez przyjęcie przez Sąd I Instancji, że konstrukcja opłaty warunkowej nie naruszała dobrych obyczajów i interesów konsumenta w sposób rażący w sytuacji, gdy zapisy OWU dotyczące pobierania opłaty warunkowej miały na celu „zamknięcie" konsumenta w produkcie przez określoną liczbę lat i stanowił swoistą sankcję za rozwiązanie Umowy; - art.
k.c. poprzez przyjęcie przez Sąd I Instancji, że postanowienia dotyczące opłaty warunkowej były sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały w sytuacji, gdy pozwany posługuje się pojęciami wprowadzającymi w błąd konsumenta takimi jak np. „Premia", które to pojęcie sugerowało, iż konsument otrzymuje od zakładu ubezpieczeń dodatkowe fundusze, a w rzeczywistości są mu jedynie zwracane składki, które wpłacił przez pierwszy okres trwania Umowy; - art.
- art. 385 3 pkt 12, 13, 16, 17 - poprzez pominięcie, że kwestionowany zapisy (mechanizm umowy) był tożsamy w skutkach z niedozwolonymi postanowieniami takimi, które przewidują utratę prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają, rozwiązują lub odstępują od umowy; nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy; nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego; - art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. poprzez oddalenie powództwa w sytuacji, gdy uznanie zapisu za niedozwolony skutkowało jego usunięciem z treści umowy, a w konsekwencji cała kwota pobrana tytułem opłaty warunkowej (swoistej opłaty likwidacyjnej) powinna zostać zwrócona powodowi. Wskazując na powyższe zarzuty powód wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie punktu I wyroku, to jest przez zasądzenie od pozwanego na rzecz kwoty 891,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od tej kwoty od dnia 02.12.2015 r. do dnia 31.12.2015 r. oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 01.01.2016 r. do dnia zapłaty; rozstrzygnięcie o kosztach postępowania pierwszej instancji, w tym kosztach zastępstwa procesowego według norm przepisanych, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania drugiej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych; ewentualnie na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 368 § 1 pkt 5 k.p.c. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Pozwany wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania w instancji odwoławczej. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelację powoda należało uznać za zasadną, aczkolwiek Sąd II instancji nie podzielił części wskazanych w niej zarzutów. Przede wszystkim Sąd Okręgowy nie uznał za zasadny zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powodowi doręczono OWU i regulamin przed zawarciem umowy. Należało bowiem zważyć, że naruszenie art. 233 k.p.c. nie może sprowadzać się do przedstawienia przez apelującego stanu faktycznego przyjętego na podstawie własnej oceny dowodów. Sąd ma bowiem prawo do swobodnej oceny dowodów, która dopóki nie jest całkowicie dowolna, nie może stanowić o naruszeniu art. 233 k.p.c. Innymi słowy, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia powyższego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. Tymczasem powód nie wykazał, posługując się argumentami wyłącznie jurydycznymi, że Sąd Rejonowy naruszył ustanowione w art. 233 k.p.c. zasady oceny wiarygodności i mocy dowodowej dowodów, tj. przekroczył granice swobody wyznaczone logiką, doświadczeniem życiowym, zasadami nauki bądź nie dokonał wszechstronnego rozważenia sprawy pomijając część materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (tak też postanowienia SN z dnia 10 stycznia 2002r. II CKN 572/99 i z dnia 14 stycznia 2000 r. I CKN 1169/99, wyrok SN z dnia 9 grudnia 2009r. IV CSK 290/09, wyrok SA we Wrocławiu z dnia 31 lipca 2013r. I ACa 698/13, wyrok SA w Łodzi z dnia 24 stycznia 2013r. I ACa 1075/12, wyroki SA w Warszawie z dnia 18 kwietnia 2013r. I ACa 1342/12 i z dnia 28 maja 2013r. VI ACa 1466/12). W szczególności poza twierdzeniami powoda w sprawie nie został złożony żaden dodatkowy dowód wskazujący na niedoręczenie mu w/w dokumentów, nie można natomiast było odmówić logiki wnioskowaniu Sądu Rejonowego, że skoro powód poświadczył swoim podpisem doręczenie dokumentów, to takie dokumenty otrzymał w rozumieniu art. 384 k.c. Dalej Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu I instancji, że opłata warunkowa nie była głównym świadczeniem stron, ale świadczeniem ubocznym. Główne świadczenia stron to bowiem takie elementy konstrukcyjne umowy, bez uzgodnienia których nie doszłoby do jej zawarcia, niewątpliwie związane z celem, dla którego każda ze stron zdecydowała się na zawarcie umowy określonej treści. W rozpoznawanej sprawie przedmiotem umowy było ubezpieczenie życia powoda oraz długoterminowe gromadzenie środków finansowych przez nabywanie jednostek uczestnictwa ze środków pochodzących ze składek. W świetle art. 805 § 1 i § 2 pkt 2 k.c. w zw. z art. 829 § 1 pkt 1 k.c. oraz treści umowy ubezpieczenia essentialia negotii ze strony powoda stanowiła zapłata składki ubezpieczeniowej, zaś świadczeniem głównym pozwanego było świadczenie polegające na wypłacie określonych sum pieniężnych w razie śmierci ubezpieczonego w okresie ubezpieczenia lub dożycia przez niego określonego wieku, a także wypłata środków zgromadzonych na rachunku ubezpieczenia (tak też wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2014 r. VI ACa 1114/13). Z całą pewnością związane z wcześniejszym wygaśnięciem umowy w związku z zaniechaniem opłacania składki świadczenie w postaci zwrotu środków nie było celem stron. Tym celem nie było bowiem rozwiązanie umowy z powodu zaprzestania opłacania składki. Dochodzone przez ubezpieczonego świadczenie nie stanowiło więc świadczenia głównego, a co za tym idzie dotyczące go postanowienia umowne mogły być oceniane w kontekście naruszenia art.
W ocenie Sądu Okręgowego właśnie ten wysuwający się na plan pierwszy przedmiot umowy w postaci długoterminowego gromadzenia środków finansowych przez nabywanie jednostek uczestnictwa ze środków pochodzących ze składek świadczył o jej charakterze mieszanym, a nie czysto ubezpieczeniowym, co słusznie podniósł powód w złożonej apelacji. Sąd Okręgowy, podobnie jak Sąd Rejonowy, nie miał również wątpliwości co do tego, że zaskarżone postanowienia nie były indywidualnie uzgodnione z powodem jako konsumentem. Przede wszystkim to na pozwanym ciążył obowiązek wykazania, iż zaskarżone postanowienia umowy były indywidualnie uzgodnione z konsumentem, któremu to obowiązkowi nie sprostał. Natomiast niewątpliwie pozwany posługiwał się wzorcem umowy. Tymczasem nieuzgodnionymi indywidualnie są te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu (art.
1 k.c.). Kryterium rzeczywistego (realnego) wpływu zostało zaczerpnięte z dyrektywy 93/13/EWG. Chodzi o wymuszenie poszanowania zasady współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców zwykle silniejszych tak ekonomicznie, jak i intelektualnie. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i nawet rozumiał je, nie przesądzałaby o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób fingowany, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta (tak M. Bednarek, Prawo zobowiązań — część ogólna, [w:] Ewa Łętowska (red.), System Prawa Prywatnego, tom 5, Warszawa 2013, s. 761 762). Wyrażenie zgody przez powoda na daną treść umowy było irrelewantne w świetle treści analizowanego przepisu. Co więcej, nawet możliwość i fakt przeprowadzenia negocjacji względem jednego z elementów umowy nie mogłaby być przenoszone automatycznie na inne postanowienie umowne. Dlatego też dla skutecznego wykazania okoliczności, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie byłoby wystarczające opatrzenie klauzuli adnotacją, że konsument wyraził zgodę, czy że zapoznał się z treścią umowy, OWU lub obowiązującym w dacie zawarcia umowy regulaminem (tak Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 06 marca 2013 r., VI ACa 1241/12). Pozwany nie przedstawił w postępowaniu przed Sądem I instancji dowodów na okoliczność, że powódka miała możliwość wprowadzenia zmian do proponowanych, a następnie zaskarżonych postanowień umowy. Skoro zaś sporne wzorce nie dotyczyły głównych świadczeń stron i nie były uzgodnione indywidualnie, formalnie możliwe było badanie ich treści w świetle treści art.
k.c. i podlegały one kontroli po kątem ich abuzywności, przy czym Sąd Okręgowy nie miał żadnej wątpliwości, iż sąd cywilny w każdym postępowaniu ma prawo samodzielnie badać postanowienia umowy pod kątem ewentualnego występowania klauzul niedozwolonych. Przechodząc do rozpoznania dalszych zarzutów apelacji Sąd Okręgowy wskazał, iż zarówno konstrukcja „opłaty warunkowej” jak i „opłaty dystrybucyjnej”, wprowadzone w umowach przez (...) Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. zostały uznane przez Prezesa UOKiK w decyzji nr (...) z dnia 28 grudnia 2015r. za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Oceniając zaskarżone postanowienia pod kątem abuzywności Sąd II instancji zważył dalej, że ani umowa łącząca strony, ani OWU czy też regulamin nie wskazywały wprost przeznaczenia opłaty warunkowej, a tym bardziej nie wiązały jej wysokości z rzeczywistymi kosztami akwizycji poniesionymi przez pozwanego, których wysokość została wskazana dopiero na etapie postępowania sądowego, co zresztą dostrzegł także Sąd Rejonowy. W związku z powyższym, powód co prawda mając wiedzę o wysokości opłaty warunkowej, nie mógł ocenić, czy była ona istotnie odzwierciedleniem kosztów poniesionych przez pozwanego, tym bardziej, że powód na podstawie innych postanowień umowy był zobowiązany do poniesienia szeregu innych opłat na rzecz pozwanego. Należało przy tym podkreślić, że także to, iż kwota potrącana tytułem opłaty była określona procentowo do wysokości uiszczanych miesięcznie składek, niezależnie od tego, jaka była w konkretnym przypadku wysokość samych składek, niewątpliwie wskazywało na brak odniesienia opłaty do rzeczywistych kosztów. Wbrew stanowisku pozwanego oraz Sądu I instancji wysokość tej opłaty była też powiązana z czasem trwania umowy i z uwagi na przepis art. 830 k.c. tego rodzaju konstrukcja w istocie ograniczała prawa konsumenta do rozwiązania umowy ubezpieczenia osobowego, skoro tę swoistą sankcję wprowadzała za nieprzedłużanie umowy powyżej 1 roku. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska Sądu Rejonowego, że zważywszy na okoliczność i treść umowy, kwestia premii była całkowicie irrelewantna dla oceny abuzywności opłaty warunkowej. Analiza umowy wskazuje bowiem, że wprowadzono do niej możliwość praktycznego odzyskania kwoty zabranej przez pozwanego tytułem opłaty warunkowej w postaci premii w przypadku kontynuowania umowy. Właśnie konstrukcja tej opłaty, która po upływie roku inwestycji była de facto zwracana w formie premii, prowadziła bowiem do wniosku, że była ona swym celem zbliżona do odstępnego. Taka funkcja opłaty warunkowej odrywała zaś ją od ekonomicznego celu składki ubezpieczeniowej. Sąd Okręgowy wziął również pod uwagę, że to pozwany posiadał pełną autonomię co do podejmowanych decyzji o zorganizowaniu swej działalności. To on decydował o strategii sprzedaży produktów ubezpieczeniowych, o tym, w jakim stopniu korzystać będzie z własnych zasobów, a w jakim z usług akwizycyjnych innych firm. Pozwany, a nie konsument brał udział w ustalaniu prowizji dla pośredników. To pozwany decydował także o innych aspektach swej działalności, w tym co do liczby otwartych placówek, zatrudnionych tam pracowników, czy wydatków związanych z reklamą i promocją. Nie było w ocenie Sądu Okręgowego słuszne, aby ubezpieczyciel, nawet zawierający umowę z elementem kapitałowym, obciążał konsumenta funkcjonowaniem przedsiębiorstwa w tak znacznym stopniu, tym bardziej, że pobierał szereg innych opłat związanych z realizacją umowy, a konsument w momencie zawarcia umowy nie znał kosztów wypłaconych pośrednikom w chwili jej zawarcia i należnym w okresach późniejszych. Następcze ustalenie zasadności i wykazanie wysokości poniesionych przez pozwanego kosztów nie mogło usprawiedliwiać i konwalidować niedostatecznej wiedzy powoda względem produktu oferowanego przez pozwanego. Deficyt tej wiedzy jest zaś szczególnie istotny i dotkliwy właśnie w przypadku umów trwałych, pociągających za sobą znaczne, w praktyce często nieodwracalne skutki finansowe. W stosunkach z konsumentami dobry obyczaj powinien wyrażać się informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Działania te potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. Wskazane powyżej okoliczności świadczyły o działaniu pozwanego wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego. Sąd Okręgowy ocenił następnie, czy wprowadzona przez pozwanego regulacja powodowała rażące naruszenie interesów powoda, albowiem głównie z powodu uznania, że takiego naruszenia nie było Sąd Rejonowy oddalił wniesione powództwo. Sąd II instancji nie podzielił stanowiska Sądu Rejonowego, zważył, że w przypadku rozwiązania umowy po pierwszym roku jej trwania lub w trakcie trwania tego roku powód tracił definitywnie praktycznie wszystkie środki wpłacone tytułem składek przez cały ten okres (99 % środków), co niewątpliwie stanowiło właśnie rażące naruszenie jego interesów w rozumieniu art.
Należało podnieść, że jak wskazano wyżej, tak skonstruowane świadczenie miało charakter zbliżony do odstępnego czy procentowej kary umownej, a przepis art. 385 3 pkt 17 k.c. stanowi, iż w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. Bezspornie też obciążenie konsumenta tak istotną częścią kwoty prowadziło do przerzucenia na niego kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa w pierwszym roku po zawarciu umowy. W ocenie Sądu Okręgowego brak było jakichkolwiek argumentów pozwalających na poszukiwanie źródła uprawnień dla pozwanego do dokonywania potrąceń w przytoczonych okolicznościach faktycznych. Pobieranie tak wysokich opłat, w żaden sposób nieuzasadnionych i nie pozostających w związku z zasadą ekwiwalentności, naruszało więc rażąco interesy konsumenta (w tym przede wszystkim interes ekonomiczny) i stanowiło o abuzywnym charakterze kwestionowanego postanowienia. Tezę tę uzasadniała również wspomniana już okoliczność, iż w czasie trwania umowy pozwany mógł pobierać od powoda liczne opłaty: administracyjną, DM Alfa, likwidacyjną, obsługową, wstępną od składek dodatkowych, za ryzyko, za dodatkową pisemną informację o rachunku, za cesję, za obniżenie składki regularnej, za wznowienie umowy ubezpieczenia. Już sama ilość ww. opłat wskazywała na stopień obciążenia wpłacanych środków świadczeniami na rzecz pozwanego oraz na to, że powstały stosunek zobowiązaniowy został ukształtowany w sposób nierównorzędny i rażąco niekorzystny dla konsumenta, zaś postanowienie przewidujące tak wysoką opłatę warunkową rażąco naruszył interesy konsumenta. Niezasadny dla Sądu II instancji był natomiast zarzut powoda naruszenia art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W tym zakresie Sąd Okręgowy nie podzielił bowiem stanowiska powoda, że podstawą roszczenia były przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Jednakże istniała inna podstawa roszczenia powoda, którą stanowiła sama umowa stron. Stwierdzanie bowiem abuzywności jednego z postanowień umowy ubezpieczeniowej nie przesądzało o nieważności całej umowy. Wręcz przeciwnie, nie traciła ona swojego waloru ważności w pozostałym zakresie. Tym samym obowiązujące między stronami były dalej postanowienia dotyczące wypłacenia powodowi całkowitej wartości wykupu, a jedynie za nieważne zostały uznane postanowienia dotyczące możliwości potrącenia odpowiedniej kwoty. Tak więc w momencie wygaśnięcia umowy pozwany winien wypłacić wartości rachunku w wysokości obliczonej stosownie do postanowień umowy i OWU za wyjątkiem postanowień niedozwolonych, tak jak uczynił to w odniesieniu do pozostałej części świadczenia. Stąd Sąd II instancji podzielił zarzuty wskazane w apelacji powoda i w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, o kosztach postępowania orzekając na podstawie art. 391 § 1 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. i art. 98 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.