← Polska

XV Ca 613/17

WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 listopada 2017 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział XV Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Michał Wysocki Sędziowie: SSO Joanna Andrzejak

§ 12ust 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r.

w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu ). Nadto powódce należy się od pozwanego zwrot uiszczonej zaliczki 1.500,-zł wykorzystanej dla pokrycia kosztów opinii biegłego. Na podstawie zasadzie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 113 ust 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych orzeczono o ściągnięciu od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa 5.182,91zł tytułem kosztów w części, w jakiej zostały one tymczasowo wyłożone ze środków publicznych. Kwota ta obejmowała wynagrodzenia biegłych w wysokości 1.457,-zł, 775,-zł, 1.721,71zł, 2.581,28zł, 73,96 zł i 73,96zł. Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany, zaskarżając go w całości oraz zarzucając: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ( w tym zakresie pozwany wskazywał na nieprawidłową ocenę zeznań świadków M. T., P. T., J. P. i S. F.

(1)), brak obiektywizmu przy ocenie zeznań świadków strony powodowej i pozwanej przez stosowanie różnych kryteriów oceny, a także całkowicie dowolne przyjęcie, że powódka kłamała w toku postępowania skarbowego co do tego, iż pozwany posiadał majątek osobisty i zakupił sporną nieruchomość za środki pochodzące z jego majątku osobistego oraz że strony w 1994r. posiadały dochody, które umożliwiały nabycie przedmiotowej nieruchomości; 2) naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak w uzasadnieniu wyroku podania przyczyn, dla których Sąd uznał, że powódka kłamała w postępowaniu podatkowym odnośnie tego, że pozwany nabył sporną nieruchomość za środki uzyskane ze sprzedaży ruchomości stanowiących jego majątek osobisty; 3) naruszenie art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 2 k.p.c. poprzez bezpodstawne oddalenie wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego, pomimo że sąd dysponował dwoma opiniami, których treść wzajemnie się wykluczała, a więc okoliczności sporne nie zostały dostatecznie wyjaśnione. Z uwagi na powyższe pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa oraz obciążenie powódki kosztami postępowania, a ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sad Rejonowy, a nadto o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania za instancję odwoławczą. Powódka w odpowiedzi na apelację domagała się jej oddalenia oraz zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego kosztów postępowania przed sądem II instancji według norm przepisanych. Powódka wniosła z kolei zażalenie na postanowienie o kosztach procesu zawarte w pkt 2. wyroku, zarzucając naruszenie: 1) art. 108 § 1 i 2 k.p.c. – przez nieuwzględnienie ( względnie pominięcie) w orzeczeniu kończącym sprawę w I instancji kosztów postępowania zażaleniowego przed Sądem Najwyższym, w tym kosztów zastępstwa procesowego powódki w wysokości 600,-zł; 2) art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu – przez niezasadne przyznanie powódce kosztów zastępstwa procesowego jedynie w minimalnej kwocie, podczas gdy zawiłość i długotrwałość sprawy oraz nakład pracy pełnomocnika powódki uzasadniały przyznanie co najmniej dwukrotności stawki; 3) art. 98 k.p.c. – przez zasądzenie na rzecz powódki jedynie kosztów poniesionych przez nią w związku z zaliczką na poczet jednego z dwóch biegłych w wysokości 1.500,-zł, podczas gdy powódka poniosła koszty w łącznej wysokości 3.000,-zł. Z uwagi na to powódka wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia przez zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kwoty 11.217,-zł, w tym 4.217,-zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego, a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ponadto o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego według norm przepisanych. Pozwany domagał się oddalenia zażalenia. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Odnośnie do apelacji pozwanego: Apelacja była celowa tylko z tego względu, że zaskarżony wyrok wymagał korekty uwzględniającej stan prawny nieruchomości w zakresie prawa własności, który jest następstwem rozwiązania małżeństwa stron przez rozwód i ustania tym samym łączącej strony do tego czasu ustawowej wspólności majątkowej. Zarzuty zgłoszone w apelacji nie były natomiast tego rodzaju, że mogły prowadzić do podważenia orzeczenia uwzględniającego powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Wbrew stanowisku pozwanego, uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom ustanowionym w art. 328 § 2 k.p.c., gdyż zawiera wskazanie zarówno podstawy faktycznej rozstrzygnięcia ( a więc ustalenie faktów, które Sąd I instancji uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej ), jak i wyjaśnienie jego podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów stanowiących podstawę oceny zasadności roszczenia powódki. Pozwany zarzucał, że Sąd I instancji nie wyjaśnił przyczyn, dla których uznał, iż powódka kłamała w postępowaniu podatkowym co do tego, że pozwany nabył sporną nieruchomość za środki uzyskane ze sprzedaży ruchomości stanowiących jego majątek osobisty. Sąd I instancji powołał się jednak na ocenę, którą wyraził Sąd Okręgowy uchylając pierwszy wyrok wydany w niniejszej sprawie, a zatem należy uznać, że ocenę tę aprobował. Niezależnie od tego, niedostateczna argumentacja Sądu I instancji ( czy też jej brak ) w zakresie oceny zebranego materiału dowodowego uzasadniać mogła co najwyżej zgłoszenie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., co zresztą pozwany uczynił. Należy podkreślić, że pisemne uzasadnienie, choć jest czynnością następczą w stosunku do wydania wyroku, ujawnia intelektualne i prawne podłoże decyzji sądowej, stanowiąc powtórzenie ( utrwalenie ) uzasadnienia uzgodnionego i przyjętego wcześniej, przed wydaniem i ogłoszeniem wyroku. Skoro uzasadnienie istnieje już w chwili wydawania orzeczenia i przez to stwarza możliwość wpływu jego wad na treść rozstrzygnięcia, kierowane przeciwko niemu zarzuty naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. mogą być podłożem apelacji, natomiast naruszenie tego przepisu uzasadnia uchylenie orzeczenia tylko wówczas, gdy z powodu braków w uzasadnieniu nie poddaje się ono kontroli instancyjnej, a więc niemożliwe jest sprawdzenie trafności orzeczenia ( por. np. postanowienie SN z 22.05.2013r., III CSK 293/12, publ. OSN 2013/12/148 ). Sytuacja tak z pewnością nie wystąpiła w rozpoznawanym przypadku. Przedmiotem sporu było to, czy niezabudowana nieruchomość położona w P. przy ul. (...), którą pozwany nabył w dniu 15.03.1994r. na podstawie umowy sprzedaży, weszła do majątku wspólnego stron, czy też stanowiła majątek osobisty pozwanego, a co za tym idzie – czy istnieje niezgodność stanu prawnego tej nieruchomości ujawnionego w księdze wieczystej nr (...) Sądu Rejonowego (...) w P. z rzeczywistym stanem prawnym z uwagi na ujawnienie w dziale II tej księgi jako właściciela nieruchomości wyłącznie pozwanego. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że ustalając konsekwencje nabycia własności tej nieruchomości z punktu widzenia jej przynależności do poszczególnych mas majątkowych funkcjonujących w ramach wspólności ustawowej małżeńskiej Sąd I instancji miał na względzie stan prawny obowiązujący w dacie zawarcia umowy. Stanowisko to jest błędne. Należy zwrócić uwagę, że już w art. V ustawy z dnia 25.02.1964r. Przepisy wprowadzające kodeks rodzinny i opiekuńczy ( Dz.U. Nr 9, poz. 60 ) przyjęto zasadę bezpośredniego działania ustawy nowej. Co więcej, przepisom k.r.o. dotyczącym składu majątku wspólnego przyznano działanie retroaktywne. W myśl bowiem art. VIII powołanej ustawy, jeżeli w chwili wejścia w życie k.r.o. stosunki majątkowe między małżonkami podlegały wspólności ustawowej w rozumieniu kodeksu rodzinnego z 1950r., składniki majątku małżonków istniejące w chwili wejścia w życie k.r.o. zalicza się od tej chwili do majątku wspólnego albo do majątku odrębnego stosownie do przepisów k.r.o. Podobną regulację zawarto w art. 5 ust. 2 ustawy nowelizującej k.r.o. z dnia 1.06.2004r., wedle którego jeżeli w dniu 20.01.2005r. stosunki majątkowe małżonków podlegały wspólności ustawowej, składniki majątków istniejące w tym dniu zalicza się do majątku wspólnego albo do majątków osobistych stosownie do przepisów ustawy ( nowej ). Oznacza to konieczność dokonania „weryfikacji” składu majątku wspólnego i majątków odrębnych małżonków przy uwzględnieniu zasad zawartych w art. 31 i art. 33 k.r.o. w aktualnym brzmieniu ( por. uzasadnienie uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z 25.11.2005r., III CZP 59/05, publ. OSN 2006/5/79; E.Skowrońska-Bocian, Małżeńskie ustroje majątkowe, Warszawa 2008, s.147 ). Z uwagi na fakt, że małżeństwo stron zostało rozwiązane przez rozwód z dniem 2.11.2011r. ( data uprawomocnienia wyroku rozwodowego ) i dopiero w tej dacie ustała łącząca małżonków ustawowa wspólność majątkowa, ocena, do jakiego majątku przynależało prawo własności przedmiotowej nieruchomości nabyte przez pozwanego powinna być dokonywana w świetle art. 31-33 k.r.o. w brzmieniu obowiązującym od dnia 20.01.2005r. Uchybienie Sadu I instancji polegające na powołaniu się na niewłaściwy stan prawny, o tyle natomiast nie przełożyło się na treść orzeczenia, że stan ten z punktu widzenia regulacji znajdujących w sprawie zastosowanie nie uległ istotnym zmianom. W świetle znowelizowanego art. 31 § 1 k.r.o., z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa ( wspólność ustawowa ) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich ( majątek wspólny ), zaś przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków. Z kolei w art. 33 przewidziano, że do majątku osobistego każdego z małżonków należą m.in. przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej ( pkt 1 ) oraz przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku osobistego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej ( pkt 10 ). Jak zostało to już wyjaśnione w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego z dnia 22.10.2013r., sygn. akt (...), w obowiązującym Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, przyjmującym jako zasadę reżim ustawowej wspólności majątkowej, zasadne jest konstruowanie domniemania faktycznego ( art. 231 k.p.c. ) opartego na życiowym prawdopodobieństwie, według którego przedmioty nabyte w trakcie wspólności małżeńskiej przez jednego z małżonków zostały nabyte z majątku dorobkowego na rzecz małżeńskiej wspólności ustawowej. Nabycie określonej rzeczy z majątku odrębnego małżonka musi natomiast wynikać wyraźnie nie tylko z oświadczeń obojga małżonków lub tego małżonka, który dokonał czynności nabycia, ale także – i to przede wszystkim – z całokształtu okoliczności istotnych prawnie z punktu widzenia przepisów k.r.o. W tym ujęciu wszystkie przedmioty nabyte w okresie małżeństwa pozostającego w ustroju wspólności ustawowej wchodzą do majątku wspólnego niezależnie od ich charakteru i sposobu nabycia, a wiec niezależnie od tego, czy oboje lub jeden tylko małżonek je nabył oraz czy nabycie nastąpiło na nazwisko obojga małżonków lub tylko jednego z nich. Przynależność nabytych składników majątkowych do majątków osobistych małżonków ma zaś charakter wyjątkowy, a zaliczenie do majątku osobistego przedmiotu nabytego w trakcie istnienia wspólności wymaga spełnienia dodatkowej przesłanki, tj. wykazania, że nabycie nastąpiło w okolicznościach szczególnych, określonych w aktualnym stanie prawnym w art. 33 k.r.o. ( tak Sąd Najwyższy w: postanowieniu z 2.03.2012r., II CSK 363/11, LEX nr 1211142; postanowieniu z 18.01.2008r., V CSK 355/07; wyroku z 16.04.2003r., II CKN 1409/00, publ. OSN 2004/7-8/113; postanowieniu z 6.02.2003r., IV CKN 1721/00; wyroku z 9.01.2001r., II CKN 1194/00; wyroku z 17.05.1985r., III CRN 119/85, publ. OSP 1986/9-10/185; uzasadnienie uchwały z 25.11.2005r., III CZP 59/05, publ. OSN 2006/5/79 ). Przedstawione zasady zaliczania przedmiotów majątkowych nabytych w trakcie małżeństwa do majątku wspólnego rzutują także na sytuację procesową stron w sprawie o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. To bowiem na pozwanym spoczywał ciężar obalenia domniemania faktycznego ( art. 231 k.p.c. ), wedle którego nabycie przez niego w przedmiotowej nieruchomości nastąpiło ze środków pochodzących z majątku wspólnego jego oraz powódki. W okolicznościach niniejszej sprawy przyjmowanie powyższego domniemania było zaś w pełni zasadne, skoro w chwili zakupu nieruchomości strony już od niemal 13 lat pozostawały w związku małżeńskim ( małżeństwo zawierały przy tym w bardzo młodym wieku) i w tym czasie – jak ustalił Sąd Rejonowy – uzyskiwały dochody nie tylko z tytułu zatrudnienia, ale również z wynajmu pokoi w domu stanowiącym własność powódki oraz sprzedaży towarów sprowadzanych z zagranicy. W konsekwencji to pozwany powinien był wykazać prawdziwość oświadczenia złożonego w § 4 umowy z dnia 15.03.1994r., że nieruchomość „nabywa z majątku odrębnego”. Oświadczenie to, choć ujęte w akcie notarialnym zawierającym umowę sprzedaży, nie korzystało bowiem z domniemania prawdziwości ustanowionego w art. 244 § 1 k.p.c., gdyż domniemanie to na podstawie art. 2 § 2 ustawy z dnia 14.02.1991r. Prawo o notariacie ( t.j. Dz.U. 2017/2291 ) dotyczy jedynie oświadczenia uprawnionego organu – w tym przypadku notariusza. Omawiany akt notarialny zachowuje moc dokumentu urzędowego co do tego, że pozwany rzeczywiście wspomniane oświadczenie przy zawieraniu umowy złożył. Nie ma to natomiast wpływu na ocenę wiarygodności tego oświadczenia. Jak podkreśla się w orzecznictwie, akt notarialny zaświadcza o dokonaniu czynności prawnej ( złożeniu oświadczenia woli ) i w tej mierze korzysta z domniemania zgodności z prawdą tego co zostało w nim urzędowo zaświadczone. Z domniemania zgodności z prawdą nie korzystają natomiast inne, zawarte w akcie notarialnym zgodnie z wolą stron stwierdzenia, stanowiące np. oświadczenia wiedzy. Także będące oświadczeniem wiedzy oświadczenie jednego z małżonków o przynależności nabywanego prawa do jego majątku odrębnego nie uzyskuje mocy dowodowej należnej dokumentom urzędowym przez fakt złożenia go przed notariuszem i zamieszczenia w akcie notarialnym, a co za tym idzie – nie może być uznane za wystarczające dla stwierdzenia, że objęte czynnością prawo majątkowe weszło do tego majątku czy też nie ( por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 17.10.2003r., IV CK 283/02; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 5.05.1993r., III CZP 52/93, publ. OSN 1993/12/218 ). Należy ponadto podkreślić, że dla podważenia domniemania przynależności spornej nieruchomości, nabytej w trakcie trwania wspólności ustawowej, do majątku wspólnego niezbędne było udowodnienie posiadania przez pozwanego konkretnych środków stanowiących jego majątek osobisty, które zostały przeznaczone na nabycie tego przedmiotu. Uwaga ta jest o tyle istotna, że nieruchomość w P. przy ul. (...) nie jest jedyną nieruchomością, która zapisana jest w księgach wieczystych jako wyłączna własność pozwanego. Z materiału sprawy wynika bowiem, że pozwany posiadał, zapisane jako jego majątek osobisty, nieruchomości w N. gm. Ś., O., Ł. i G. ( k.69v ), przy czym w odniesieniu do 7 nieruchomości w N. – jak strony podały na rozprawie apelacyjnej – zapadł prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Ś. z dnia 14.05.2015r., sygn. akt (...), nakazujący wpisanie w księgach wieczystych – w miejsce pozwanego – obu stron jako współwłaścicieli po połowie ( k.1148 ). Pozwany twierdził w odpowiedzi na pozew, że środki na nabycie przedmiotowej nieruchomości ( za cenę 200 mln st. zł ) uzyskał ze sprzedaży ( za kwotę 230 mln st. zł ) ruchomości, które stanowiły jego majątek osobisty, gdyż nabył je przed zawarciem małżeństwa, tj. w 1979r., przy czym kluczowym dowodem mającym potwierdzać stanowisko pozwanego była umowa z dnia 7.03.1994r. Sąd I instancji ustalił – w oparciu o opinię biegłego pismoznawcy K. Ż. oraz opinię biegłych przeprowadzających badania i analizę fizykochemiczną dokumentu K. Ż. i M. P. – że dokument umowy opisanej jako zawartej w dniu 7.03.1994r. został antydatowany i sporządzony ok. 2011r., wyłącznie na potrzeby niniejszego procesu, gdyż w rzeczywistości powstał nie w 1994r., lecz znacznie później – w tym zakresie biegłe wskazywały na nie wcześniej niż 2008r. ( w wyniku badań porównawczych pisma ) bądź 2011r. ( w wyniku badania fizykochemicznych ). Pozwany w apelacji kwestionował te ustalenia zarzucając naruszenie art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 2 k.p.c. i wskazując, że Sąd I instancji dysponował dwiema opiniami biegłych pismoznawców ( pierwszą wydał biegły J. O. ), których wnioski były całkowicie odmienne, a ponieważ Sąd nie posiadał wiadomości specjalnych z tej dziedziny, bezpodstawnie podważył fachowość opinii biegłego O., a jednocześnie dwie sprzeczne opinie oraz zastrzeżenia pozwanego do drugiej z nich powinny skłonić Sąd do zasięgnięcia opinii instytutu, o którą pozwany wnioskował. W toku postępowania apelacyjnego pozwany – powołując się na opracowania, z którym się zapoznał, oraz informacje uzyskane od podmiotów, którym chciał we własnym zakresie zlecił wydanie opinii – zwracał ponadto uwagę, że nie jest możliwe ustalenie daty sporządzenia dokumentu na podstawie badań fizykochemicznych, jeżeli od sporządzenia dokumentu upłynęło 18 miesięcy ( pismo pozwanego z 27.10.2017r. ). Argumenty przytoczone przez pozwanego nie podważyły jednak oceny dowodu z opinii biegłych, którą przedstawił Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W szczególności nie ma racji pozwany podważając kompetencję sądu do dokonywania oceny dowodu z opinii biegłego z uwagi na brak wiedzy specjalistycznej z danej dziedziny Istotą tego dowodu jest dostarczenie sądowi wiadomości specjalnych, jeżeli wymaga tego rozstrzygnięcie sprawy ( art. 278 § 1 k.p.c. ), przy czym opinia biegłego podlega, jak inne dowody, ocenie na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., a jedynie przy uwzględnieniu właściwych dla tego dowodu kryteriów, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej ( por. postanowienie SN z 7.11.2000r., I CKN 1170/98, publ. OSN 2001/4/64 ). Powyższe kryteria oceny zastosował Sąd I instancji, a prawidłowość dokonanej oceny nie została skutecznie zakwestionowana w apelacji. Niewątpliwie ustalenie czasu sporządzenia dokumentu poprzez analizę grafizmu pisma oraz badania fizykochemiczne nie jest zadaniem łatwym i zawsze obarczone jest ryzykiem błędu, a prawdopodobieństwo to wzrasta z upływem lat od daty sporzadzenia. Obie opinie, na które powołał się Sąd I instancji, były jednak kategoryczne. Wnioski biegłych co do sporządzenia umowy datowanej na 7.03.1994r. w okresie późniejszym niż w niej wskazano wspiera ponadto analiza zupełnie przedziwnego losu przedmiotowego dokumentu. Zauważyć trzeba, że pozwany w ogóle nie powołał się na ten dowód w odpowiedzi na pozew, nie twierdził nawet że taką umowę w przeszłości zawarł ze S. F.
(1). Pozwany nie ujawnił tej okoliczności również w postępowaniu administracyjnym, w którym w dniu 31.08.2009r. zapadła decyzja o ustaleniu podatku dochodowego w kwocie 164.063,-zł za 2005r. od dochodów nieznajdujących pokrycia w nieujawionych źródłach przychodów ( k.65-79, a także k.197 ), choć bezsprzecznie miałaby ona istotne znaczenie z punktu widzenia interesów pozwanego w tym postępowaniu ( pozwany w piśmie z dnia 21.01.2009r. ogólnie tylko nadmieniał o pozyskiwaniu środków na nabycie nieruchomości stanowiących jego majątek osobisty ze sprzedaży przedmiotów kolekcjonerskich, które to środki lokował na giełdzie – k.125, a w dniu 20.11.2008r. podczas przesłuchania deklarował, że nie posiada dokumentów sprzedaży pochodzących sprzed 2005r. – k.186 ). Zwracał na to uwagę reprezentujący strony doradca podatkowy w mailu z dnia 19.08.2011r., wskazując, że dla skutecznego odwołania się od decyzji organu I instancji konieczne jest nie tylko ogólnikowe powoływanie sia na dochody z działalności kolekcjonerskiej ( k.564-565 ). W toku niniejszego procesu umowa z dnia 7.03.1994r. została przedłożona do akt przez pozwanego dopiero na rozprawie 22.06.2011r., i to w odpisie poświadczonym notarialnie w dniu 31.05.2011r. ( k.102-103 ), zaś wezwany do złożenia oryginału tego dokumentu ( k.113 ), pozwany oświadczył, że własny egzemplarz zgubił, a drugi znajduje się w posiadaniu S. F.
(1)( k.217 ). Gdy z kolei Sąd I instancji zwrócił się do S. F.
(1)o dostarczenie oryginału ( k.227 ), ten w dniu 14.10.2011r. odpisał, że nie może dokumentu odnaleźć ( k.257 ), choć jeszcze niespełna pięć miesięcy wcześniej udostępnił go pozwanemu w celu wykonania odpisu. Składając zeznania jako świadek w dniu 25.11.2011r. S. F.
(1)podał, że pozwany zwrócił mu umowę, która mu się jednak gdzieś zapodziała ( k.314v ), po czym przy ponownym rozpoznaniu sprawy pozwany w dniu 9.03.2015r. złożył do akt oryginał umowy ( k.793-794 ), wyjaśniając, że jest to egzemplarz S. F.
(1), który pozwany włożył do książki w dniu wykonywania odpisu notarialnego i odnalazł przypadkowo w bibliotece w domu letniskowym w N. ( k.823 ), choć przecież świadek F. zeznał wcześniej, że oryginał został mu przez pozwanego zwrócony. Następnie dopiero w postępowaniu apelacyjnym pozwany wraz z pismem z dnia 23.10.2017r. przedstawił własny egzemplarz oryginału umowy, twierdząc, że odnalazł go w nieruchomości w Ś., poszukując instrukcji obsługi pompy głębinowej ( k.1107-1108 ). W ocenie Sądu Okręgowego jest wręcz nieprawdopodobne, aby w tak niefrasobliwy sposób obchodzono się z dokumentem mającym kluczowe znaczenie dowodowe w niniejsze sprawie. Co więcej, gdy Sąd I instancji ( na wniosek powódki zmierzający do ustalenia istnienia przedmiotów objętych umową z dnia 7.03.1994r. i źródła ich pochodzenia – k.784 ) zobowiązał S. F.
(1)do podania miejsca przechowywania przedmiotów, które nabył od pozwanego, lub złożenia dokumentów potwierdzających przeniesienie ich własności ( k.800-801,805 ), świadek odpowiedział, że część ruchomości została mu skradziona w 2003r., zaś wazon szklany i porcelanę nadal posiada, lecz w z uwagi na ilość tego typu przedmiotów w jego kolekcji, nie jest w stanie ustalić, który konkretnie serwis zakupił od pozwanego w 1994r. ( k.830 ). Mając zatem na uwadze z jednej strony sposób postępowania pozwanego w związku ze zgłoszonym przez niego dowodem z dokumentu, z drugiej zaś – wnioski opinii biegłych, na które powołał się Sąd I instancji, nie można zgodzić się z zarzutami apelacji zmierzającymi do podważenia ustaleń tego Sądu co do antydatowania umowy opatrzonej datą 7.03.1994r. i sporządzenia jej na potrzeby procesu. Całkowicie uprawiona w świetle materiału sprawy była ponadto ocena tego Sądu, iż nawet gdyby przyjąć, że umowa z dnia 7.03.1994r. rzeczywiście została zawarta, to brak jest przekonującego dowodu mogącego świadczyć, że ruchomości będące przedmiotem sprzedaży rzeczywiście stanowiły majątek osobisty pozwanego, a w szczególności że prawdzie jest zawarte w tej umowie oświadczenie pozwanego, że nabył ruchomości w 1979r. od innej osoby na podstawie umowy sprzedaży. Należało oczywiście rozważać argumenty przemawiające za wersją każdej ze stron, zwłaszcza że już przy pierwszym rozpoznaniu sprawy przez Sąd Okręgowy zapoznanie się z aktami toczących się między stronami spraw o rozwód ( sygn. akt (...)Sądu Okręgowego w P. ) oraz o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym ( sygn. akt (...)Sądu Rejonowego w Ś. ), jak również analiza niniejszej sprawy oraz dokumentów z akt postępowania administracyjnego doprowadziła Sąd Okręgowy do jednoznacznego wniosku, że obie strony przejawiają skłonność do dostosowywania taktyki procesowej oraz zajmowanych stanowisk do przedmiotu danego postępowania w celu osiągnięcia korzystnego dla siebie rezultatu. Silnym argumentem wspierającym stanowisko pozwanego co do tego, że posiadał on majątek osobisty – przy czym chodzi tu o przedmioty nabyte przed zawarciem małżeństwa z powódką, gdyż w sprawie nie ustalono ( ani pozwany się na to nie powoływał ), aby uzyskał jakiekolwiek przedmioty majątkowe przez darowiznę czy dziedziczenie ( art. 33 pkt 2 k.r.o. ) – jest to, że powódka w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Świebodzinie w istocie przyznała, że pozwany posiadał majątek osobisty z tego źródła, gdyż cofnęła pozew o uzgodnienie treści ksiąg wieczystych prowadzonych dla dwóch nieruchomości, wcześniej składając w dniu 23.11.2005r. oświadczenie z podpisem notarialnie poświadczonym, że potwierdza fakt nabycia tych nieruchomości przez pozwanego z majątku osobistego za fundusze zgromadzone przed zawarciem związku małżeńskiego ( k.64 ). Ponadto w toku postępowania administracyjnego, wezwana do złożenia wyjaśnień co do składników swojego majątku osobistego oraz majątku wspólnego ( k.138 ), powódka złożyła pismo z dnia 21.01.2009r., w którym podała, że co do majątku wspólnego już mąż udzielił wyjaśnień ( k.137 ), przy czym pozwany oświadczył wówczas, że jego majątek osobisty stanowiła m.in. nieruchomość przy ul. (...) w P. ( k.125 ). Zupełnie nie przekonuje wreszcie zeznanie powódki złożone na rozprawie w dniu 20.06.2012r., iż nie stanęła do aktu notarialnego z dnia 15.03.1994r., gdyż miała wymagającą szefową i trudno jej było opuścić pracę by dokonać tej formalności ( k.511 ). Trudno przecież zakładać, że powódka nie mogła wziąć urlopu na jeden dzień czy też umówić czynności notarialną na godziny popołudniowe. Więcej argumentów przemawia jednak przeciwko wiarygodności stanowiska pozwanego. Wypada zauważyć, że również w sprawie (...)Sądu Rejonowego w Ś. pozwany w odpowiedzi na pozew bronił się twierdzeniem, że środki na sfinansowanie zakupu nieruchomości będących przedmiotem tego postępowania pochodziły ze sprzedaży wartościowych ruchomości kolekcjonerskich, które posiadał przed zawarciem małżeństwa i przechowywał w mieszkaniu rodziców i w ich garażu w Ż.. Nie sposób jednak zakładać, aby pozwany do czasu ślubu z powódką, a liczył wówczas 20 lat i był studentem II roku medycyny, zgromadził tak pokaźny majątek, że był w stanie finansować zakup kolejnych nieruchomości. Pozwany nie przedstawił przy tym dowodów świadczących o tym, że ruchomości zbywał, a uzyskane kwoty korzystnie inwestował. Należy także zwrócić uwagę na niespójności w zeznaniach świadków S. F.
(1)i F. T. ( k.314-314v ) oraz samego pozwanego ( k.512 ) co do osoby, która miała nabyć ruchomości będące przedmiotem umowy z dnia 7.03.1994r. oraz miejsca ich przechowywania. Co do pierwszej okoliczności F. T. zeznała, że przedmioty kupił pozwany, zaś S. F.
(1)– że matka pozwanego, zaś co do drugiej – F. T. zeznała, że akcesoria były w pokoju pozwanego, zaś pozwany – że wszystkie przedmioty kolekcjonerskie trzymał u ojca w garażu, u dziadków na wsi w G. oraz u rodziców w mieszkaniu, przy czym nie pamięta, gdzie przechowywał te konkretne rzeczy. Oczywiście można próbować tłumaczyć te rozbieżności upływem czasu i zatarciem się pewnych szczegółów w pamięci świadków i pozwanego. Sąd I instancji trafnie jednak zwrócił uwagę, że nie znajduje racjonalnego uzasadnienia okoliczność, że pozwany przez kilkanaście lat po zawarciu małżeństwa przechowywał wartościowe ruchomości kolekcjonerskie u rodziców w Ż., skoro w tym czasie strony zamieszkiwały w nieruchomości w P. stanowiącej własność powódki i w domu trzymały sukcesywnie wspólnie nabywane artykuły tego samego rodzaju. Logiczny jest także argument Sądu I instancji, iż w świetle zasad doświadczenia życiowego nie jest wiarygodne, że pozwany spieniężył ruchomości nabyte przed ślubem dopiero w latach 90-tych, nie zaś u progu wspólnego życia z powódką, gdy jego, gorsza niewątpliwe, sytuacja finansowa bardziej to uzasadniała. Wersji pozwanego nie wspierają zeznania świadka J. P., jego kolegi od czasu studiów ( k.450-450v ). Z zeznań świadka wynika, że nie interesował się on szczegółowo sprawami finansowymi pozwanego, informacje na ten temat czerpał z luźnych rozmów, przy czym wielu miejscach były do tylko domysły i własne wnioski świadka. Świadek przyznał, że nie było rozmów o tym, z jakich środków został zakupiona nieruchomość na ul. (...), a choć pozwany miedzy 1990r. a 1994r. miał świadkowi przekazywać informacje, że zamierza spieniężyć „swoje dzieła sztuki czy antyki” w celu kupna działki, to jednak świadek tylko domyślał się, że tak się stało, skoro pozwany działkę kupił, a przede wszystkim nie miał orientacji, jakie konkretnie przedmioty zostały na ten cel przeznaczone. Jednocześnie świadek zeznał, że pozwany kolekcjonował obrazy i antyki nie tylko już w szkole średniej, ale także w trakcie małżeństwa i w latach 90-tych „było tego dosyć sporo w domu”. Z zeznań świadka wypływa zatem wniosek, że nawet jeżeli pozwany w celu sfinansowania zakupu spornej nieruchomości sprzedał jakieś przedmioty kolekcjonerskie, to mogły to być przedmioty nabyte w trakcie trwania małżeństwa z powódką. Podsumowując, Sąd Okręgowy podzielił ocenę Sądu I instancji, że nie zostało przez pozwanego wykazane, aby środki na zakup spornej nieruchomości uzyskał ze sprzedaży rzeczy ruchomych, które nabył przed powstaniem wspólności, a zatem aby na zasadzie surogacji ( art. 33 pkt 1 i 10 k.r.o. ) nieruchomość – z wyłączeniem zasady z art. 31 § 1 k.r.o. – weszła do majątku osobistego pozwanego. Transakcja miała miejsce po ok. 13 latach od zawarcia małżeństwa, gdy strony były już ustabilizowane zawodowo ( oboje małżonkowie byli zatrudnieni, zaś pozwany dodatkowo od lat 80-tych prowadził prywatną praktykę lekarską ), zaś uzyskiwane odchody umożliwiały im nie tylko zaspokajanie bieżących potrzeb, ale także kolekcjonowanie antyków. Nie jest ponadto sporne, że pozwany jest człowiekiem operatywnym i nawet w trakcie studiów uzyskiwał dochody ze sprzedaży towarów przywożonych z zagranicy. Cena za przedmiotową nieruchomość, wynosząca 200 mln st. zł., stanowiła ok. 40-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w 1994r. ( 5.328.000,-st.zł, MP (...) ), a zatem odłożenie takiej kwoty leżało w zasięgu możliwości stron. Za prawidłowe należy zatem uznać ustalenie Sądu I instancji, że środki na nabycie przedmiotowej nieruchomości, wbrew oświadczeniu pozwanego złożonemu w akcie notarialnym, stanowiły majątek wspólny. Oznacza to, że istnieje niezgodność stanu prawnego ujawnionego w dziale II księgi wieczystej prowadzonej dla przedmiotowej nieruchomości ( w której jako właściciel nieruchomości wpisany jest wyłącznie pozwany ) a rzeczywistym stanem prawnym, podlegająca usunięciu w trybie art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6.07.1982r. o księgach wieczystych i hipotece ( t.j. Dz.U. 2017/1007 ). Sąd I instancji naruszył natomiast ten przepis przez to, że wydał rozstrzygnięcie nakazujące ujawnienie w księdze wieczystej stanu, który nie uwzględnia skutków ustania wspólności majątkowej w wyniku orzeczenia rozwodu. Nie budzi tymczasem wątpliwości, że powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej musi zmierzać do doprowadzenia księgi do stanu prawnego rzeczywistego, a więc aktualnego w dacie orzekania ( por. np. wyrok SN z 21.11.2002r., III CKN 202/00 ). Aktualnie między stronami nie istnieje już wspólność ustawowa, gdyż ich małżeństwo zostało rozwiązane, i w rezultacie nakazanie wpisania w dziele II księgi wieczystej prawa własności nieruchomości na rzecz małżonków na prawach wspólności ustawowej nie oddaje rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości. Co więcej, takie rozstrzygnięcie nie uwzględnia roszczenia powódki w ostatecznie nadanym mu kształcie, a trzeba przypomnieć, że również w sprawach tego rodzaju sąd z mocy art. 321 § 1 k.p.c. związany jest żądaniem pozwu, a więc wskazanym przez stronę powodową sposobem usunięcia niezgodności wpisu w księdze wieczystej ( por. uchwałę
(7)SN z 18.05.2010r., III CZP 134/09, publ. OSN 2010/10/131 ). Nie miał racji Sąd I instancji stwierdzając, że wspólność ustawowa do chwili podziału majątku wspólnego ma charakter łączny. Zgodnie bowiem z art. 46 k.r.o., w sprawach nieunormowanych w artykułach poprzedzających od chwili ustania wspólności ustawowej do majątku, który był nią objęty, stosuje się odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego. W myśl z kolei art. 1035 k.c., jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, do wspólności majątku spadkowego stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych. Z przytoczonych przepisów wynika, że wskutek ustania wspólności małżeńskie stosunki majątkowe ulegają zasadniczej zmianie, gdyż dochodzi do przekształcenie się bezudziałowej wspólności ustawowej we wspólność w częściach ułamkowych, przy czym stosownie do art. 43 § 1 k.r.o. małżonkowie mają równe udziały w majątku, który był objęty wspólnością, z możliwością innego ukształtowania wysokości udziałów w warunkach przewidzianych w art. 43 §
  1. W konsekwencji zamiast dotychczasowych trzech majątków ( majątek wspólny i dwa majątki osobiste ) powstają dwa majątki, z których każdy obejmuje dotychczasowy majątek osobisty każdego z małżonków oraz przysługujący mu udział ułamkowy w dotychczasowym majątku wspólnym. Z wyroku rozwodowego wynika zatem nie tylko fakt rozwiązania małżeństwa, ale także automatyczna zmiana sytuacji prawnej przedmiotów objętych dotychczas bezudziałową wspólnością majątkową. Prawdą jest, że podniesiona przez Sąd I instancji możliwość sądowego ukształtowania udziałów byłych małżonków w majątku wspólnym osłabia pewność stanu prawnego będącego na mocy art. 43 § 1 k.r.o. skutkiem orzeczenia rozwodu. Do tego czasu obowiązuje jednak zasada, że przedmioty majątkowe są współwłasnością rozwiedzionych małżonków w równych częściach ułamkowych i taki tez stan prawny w odniesieniu do nieruchomości powinien zostać ujawnionych w księdze wieczystej ( por. uchwałę SN z 21.06.2001r., III CZP 16/01, publ. OSN 2002/1/4 czy wyrok SN z 21.02.2013r., I CSK 586/12 ). Mając to wszystko na względzie Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok tylko w ten sposób, że uwzględnił powództwo o treści sformułowanej przez powódkę w piśmie procesowym z dnia 2.08.2012r., adekwatnej do aktualnego stanu prawnego nieruchomości, zaś w pozostałym zakresie na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną. O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego jako stronę przegrywającą ( zmiana zaskarżanego wyroku była konsekwencją dostrzeżonego przez Sąd Okręgowy z urzędu naruszenia prawa materialnego, zaś zasadnicze żądanie pozwanego, który domagał się oddalenia powództwa, nie zostało uwzględnione ). W postępowaniu apelacyjnym powódka wyłożyła koszty zastępstwa procesowego – wynagrodzenie reprezentującego ją pełnomocnika, którego wysokość ustalono na kwotę 900,-zł ( zgodnie z § 15 ust. 1 i 3 w zw. z § 2 pkt 5, § 5 pkt 8, § 10 ust. 1 pkt 1 i § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Dz.U. 2015/1804, w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3.10.2016r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Dz.U. 2016/1667 ). Powyższe koszty pozwany winien zwrócić powódce. Odnośnie do zażalenia powódki: Zażalenie zasługiwało na uwzględnienie. W pkt
  2. zaskarżonego wyroku Sąd I instancji na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 7.317,-zł z tytułu zwrotu kosztów procesu, na którą złożyły się koszty sądowe obejmujące opłatę od pozwu 2.000,-zł i od apelacji 2.000,-zł oraz zaliczkę 1.500,-zł na pokrycie wydatków związanych z opiniami biegłych, a ponadto wynagrodzenie pełnomocnika ( wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa ) za reprezentowanie powódki przed sądami I i II instancji, odpowiednio 1.217,-zł i 600,-zł ( które Sąd I instancji ustalił w oparciu o § 6 pkt 5, §

§ 12ust.

1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu ). W zażaleniu, w ramach zarzutu naruszenia art. 108 k.p.c., słusznie wytknięto, że ustalając wysokość kosztów procesu, które do dnia orzekania wyłożyła powódka, Sąd I instancji pominął koszty postępowania zażaleniowego przed Sądem Najwyższym. Należy przypomnieć, ze pozwany zaskarżył zażaleniem wyrok Sądu Okręgowego z dnia 22.10.2013r., sygn. akt (...). Powódka pismem z dnia 25.02.2014r. złożyła odpowiedź na to zażalenie, dopomagając się jego oddalenia oraz zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych ( k. 746 ). Postanowieniem z dnia 21.05.2014r., sygn. akt (...) Sąd Najwyższy oddalił zażalenie pozwanego oraz na podstawie art. 394

(1)§ 3 i art. 398
(21)w zw. z art. 391 § 1 i art. 108 § 2 k.p.c. pozostawił rozstrzygnięcie o kosztach postępowania w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji ( k. 752,754v ). Oznacza to, że o kosztach tych winien był orzec Sąd I instancji, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania, przy czym mieściły się one w kosztach procesu należnych stronie wygrywającej na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Koszty zastępstwa procesowego powódki w postępowaniu zażaleniowym przed Sądem Najwyższym obejmowały wynagrodzenie pełnomocnika, a jego wysokość 600,-zł wskazana w obecnie rozpoznawanym zażaleniu jego zgodna z § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 6 pkt 5, §

§ 12ust.

2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu ( t.j. Dz.U. 2013/490 ). Sąd I instancji błędnie także obliczył wysokość kosztów sądowych poniesionych przez powódkę w związku z opiniami biegłych. Powódka uiściła bowiem w rzeczywistości dwie zaliczki na koszty opinii w kwotach po 1.500,-zł każda ( k.834,920 ), co łącznie daje 3.000,-zł z tego tytułu. Należy się ponadto zgodzić z podniesionym w zażaleniu zarzutem naruszenia art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 2 cyt. wyżej rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych /…/, którego powódka upatrywała w ustaleniu wysokości wynagrodzenia jej pełnomocnika za dotychczasowe reprezentowanie powódki na poziomie stawki minimalnej. Z art. 109 § 2 zd. 2 k.p.c. wynika, że przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego radcą prawnym sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Podobną regulację zawierał § 2 ust. 1 cyt. wyżej rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych /…/. W świetle § 2 ust. 2 rozporządzenia podstawę zasądzenia opłaty stanowią stawki minimalne, natomiast sąd może przyznać opłatę wyższą ( nie przekraczającą sześciokrotnej stawki minimalnej ani wartości przedmiotu sprawy ), jeżeli przemawia za tym – ogólnie rzecz ujmując – nakład pracy pełnomocnika i stopień jego zaangażowania w wyjaśnienie sprawy. Sąd Okręgowy przychylił się do stanowiska powódki, że stopień skomplikowania i długotrwałość niniejszej sprawy oraz nakład pracy jej pełnomocnika uzasadniały przyznanie powódce zwrotu wynagrodzenia wynoszącego dwukrotność stawki minimalnej, tj. 3.600,-zł, nie zaś jedynie 1.800,-zł. Wymaga podkreślenia, że sprawa rozpoznawana była w I instancji dwukrotnie, zaś w pierwszym postępowania apelacyjnym odbyły się dwie rozprawy, prowadzone było też szeroko zakrojone postępowanie dowodowe, w tym dowody z opinii biegłych, których materia była skomplikowana. Jednocześnie pełnomocnik powódki wykazywał aktywność, zgłaszał wnioski dowodowe i odnosił się do wyników postępowania dowodowego. Żądanie przyznania powódce kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 3.600,-zł było więc uprawnione. Podsumowując, powódce należał się zwrot kosztów procesu w łącznej wysokości 11.217,-zł, w tym 4.217,-zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego. W tym stanie rzeczy i na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone postanowienie poprzez odpowiednie podwyższenie zasądzonej na rzecz powódki kwoty. O kosztach procesu w postępowaniu zażaleniowym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., obciążając nimi pozwanego jako stronę przegrywającą. W postepowaniu zażaleniowym powódka wyłożyła opłatę od zażalenia w kwocie 39,-zł oraz koszty zastępstwa procesowego – wynagrodzenie reprezentującego ją pełnomocnika, którego wysokość ustalono na kwotę 225,-zł ( zgodnie z § 15 ust. 1 i 3 w zw. z § 2 pkt 3, § 10 ust. 2 pkt 1 i § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Dz.U. 2015/1804, w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3.10.2016r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Dz.U. 2016/1667 ) pozwany winien zatem zwrócić powódce 264,-zł. /-/ Joanna Andrzejak-Kruk /-/ Michał Wysocki /-/ Agata Szlingiert

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.