← Polska

III Ns 5/16

Sygn. akt III Ns 5/16 POSTANOWIENIE Dnia 6 czerwca 2018 r. Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie III Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Irma Lorenc Protokol

§2k.c.

W myśl pierwszego z tych przepisów nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia, o których mowa w art. 49 § 1, prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń (służebność przesyłu). Zgodnie zaś z drugą regulacją, jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna dla właściwego korzystania z urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1, właściciel nieruchomości może żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności przesyłu. Podmiotem, na rzecz którego może być ustanowiona służebność przesyłu, jest wyłącznie przedsiębiorca, a więc osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 33 1 § 1 k.c., prowadzące we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową. Przedmiotem działalności takiego przedsiębiorcy powinna być działalność związana z wykorzystaniem urządzeń przesyłowych. Ustanowienie służebności przesyłu jest możliwe tylko na rzecz takiego przedsiębiorcy, który jest właścicielem urządzeń, służących do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz innych urządzeń podobnych lub który zamierza wybudować takie urządzenia (art. 49 § 1 k.c.). Oznacza to, że służebność przesyłu może mieć zastosowanie zarówno do takich stanów faktycznych, gdy urządzenia przesyłowe już istnieją, jak również, gdy przedsiębiorca urządzenia te zamierza dopiero wybudować w przyszłości. W kontekście powołanych wyżej przepisów należy wskazać, iż treścią służebności przesyłu jest korzystanie przez przedsiębiorcę z cudzej nieruchomości w oznaczonym zakresie, niezbędnym do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania urządzeń przesyłowych. Ustanowienie służebności przesyłu wymaga zatem precyzyjnego określenia jej zakresu, uwzględniającego potrzeby przedsiębiorstwa przesyłowego. Cechą służebności przesyłu jest bowiem to, że jest ona ustanawiana na czas nieoznaczony i w czasie jej wykonywania właściciel przedsiębiorstwa poza przesyłaniem energii elektrycznej będzie dokonywał kontroli, przeglądów, konserwacji, modernizacji, remontów, usuwania awarii, wymiany urządzeń infrastruktury elektroenergetycznej i w tym celu będzie wchodził na działki właścicieli nieruchomości. Zakres służebności winien niewątpliwie potrzeby te uwzględniać. Nie można jednak tracić z pola widzenia tego, iż służebność ta stanowi ograniczenie prawa własności podlegającego przecież ochronie konstytucyjnej. W związku z tym oraz mając na uwadze normę wynikającą z treści przepisu art. 288 k.c., służebność przesyłu winna zostać ustanowiona nie tylko z uwzględnieniem potrzeb przedsiębiorstwa przesyłowego, ale także tego, by w jak najmniejszym stopniu utrudniała korzystanie przez właściciela z nieruchomości obciążonej służebnością. Sąd orzekający w sprawie, której przedmiotem jest żądanie ustanowienia służebności przesyłu, winien zatem ustalić, w jakim zakresie (tj. jest w jakim pasie gruntu i co do jakich czynności) korzystanie przez przedsiębiorcę ze służebności przesyłu jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania magistrali wodociągowej, niestanowiące jednocześnie nadmiernego obciążenia dla właściciela nieruchomości obciążonej, i w związku z tym uzasadniające ustanowienie służebności o określonej treści ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2013 r., I CSK 253/13). W dalszej zaś kolejności, a zatem po ustaleniu zakresu, w jakim służebność jest niezbędna dla prawidłowego utrzymania infrastruktury, winno zostać ustalone odpowiednie wynagrodzenie dla właściciela nieruchomości za ustanowienie służebności przesyłu (art.

§ 1k.c.).

Wskazać należy, iż stan faktyczny niniejszej sprawy w znacznej części bezsporny, został ustalony na podstawie dowodów z dokumentów przedstawionych przez strony, których wiarygodność nie budziła zastrzeżeń Sądu, za wyjątkiem operatu szacunkowego dołączonego do odpowiedzi na wniosek, którego treść nie znalazła odzwierciedlenia w dowodach z opinii biegłej sądowej B. K.. Sąd oparł się również o zeznania świadków i częściowo wnioskodawcy, a także opinie biegłych, ocena których zostanie przedstawiona w dalszej części uzasadnienia. Okolicznością bezsporną w niniejszej sprawie pozostawało, iż wnioskodawcy są współwłaścicielami nieruchomości gruntowej, położonej w S. przy ul (...), stanowiącej działkę gruntu o nr geodezyjnym 216/2 (obręb ewidencyjny (...)) o powierzchni 5.000 m 2 dla której Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie XI Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi Księgę wieczystą nr (...), przy czym małżonkowie B. M. i S. M. posiadają w niej udział do ¾ na zasadzie wspólności ustawowej małżeńskiej, a ich syn K. M. – udział do ¼. Nie rodziło również sporu, że przez część tej nieruchomości biegnie - pod ziemią – magistrala wodociągowa o przekroju Ø 1200, której właścicielem jest Zakład (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S., będący następcą prawnym przedsiębiorstwa, które realizowało budowę tej sieci. Nie było sporne także to, że uczestnik jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą w zakresie zbiorowego zaopatrzenia w wodę . W pierwszej kolejności rozważenia wymagało czy uczestnikowi nie przysługuje tytuł prawny do władania nieruchomością wnioskodawców w zakresie niezbędnym do korzystania z owej magistrali , biorąc pod uwagę podniesiony przez uczestnika zarzut zasiedzenia służebności przesyłu, której ustanowienia wnioskodawcy się domagali w niniejszym postępowaniu. Wskazać należy, iż wbrew odmiennemu przekonaniu uczestnika zgodnie z art.365 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Sąd jest związany prawomocnym postanowieniem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 23 kwietnia 2014 r. w sprawie II Ca 815/13, w którym oddalono wniosek uczestnika o stwierdzenie zasiedzenia przedmiotowej służebności przesyłu. Jak wskazał jednoznacznie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 września 2016 r. ( sygn. akt V CSK 72/16), Sąd jest związany na podstawie art. 365 § 1 k.p.c. prawomocnym postanowieniem oddalającym wcześniejszy wniosek strony pozwanej o stwierdzenie zasiedzenia. Prawomocne oddalenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości nie stoi na przeszkodzie - w wypadku zmiany okoliczności (art. 523 zd. 2 k.p.c.) - wniesieniu ponownego wniosku w tym przedmiocie. Możliwe jest także w toczącej się innej sprawie zgłoszenie zarzutu prejudycjalnego zasiedzenia z powołaniem się na nowe okoliczności. W sprawie ponownie wszczętej sąd nie jest związany ustaleniami wynikającymi z uzasadnienia postanowienia oddalającego wniosek jedynie w takim zakresie w jakim nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sąd wyjaśnił również w tym postanowieniu, że prawomocność materialna orzeczenia powoduje skutek prekluzyjny polegający na tym, że wyłączone zostaje w przyszłości powoływanie faktów należących do podstawy faktycznej prawomocnie osądzonego roszczenia w celu uzyskania odmiennego lub sprzecznego z nim rozstrzygnięcia, niezależnie do tego czy zostały one powołane w prawomocnie zakończonym postępowaniu. Prekluzja nie obejmuje faktów zaistniałych po zamknięciu rozprawy poprzedzającej wydanie prawomocnego orzeczenia i faktów niewchodzących w jego podstawę faktyczną. Analizując stanowisko Sądu Okręgowego w Szczecinie wyrażone w uzasadnieniu ww. postanowienia stwierdzić należy, iż przyczyną oddalenia wniosku uczestnika zgłoszonego w sprawie, która toczyła się przed tut. Sądem pod sygn. II Ns 2035/12 było ustalenie, iż rozpoczęcie biegu zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu na nieruchomości wnioskodawców można liczyć od dnia 6 sierpnia 1991 r., przy czym - uznając, że nie można przyjąć dobrej wiary poprzednika prawnego uczestnika - Sąd ten stwierdził, że nie upłynął jeszcze wymagany termin zasiedzenia. Liczony od 6 sierpnia 1991 r. 30-letni termin zasiedzenia (por. art. 172 § 2 k.c.) kończyłby się 6 sierpnia 2021 r., a zatem jeszcze nie upłynął. Podnosząc zarzut zasiedzenia w niniejszej sprawie uczestnik nie wskazał na zaistnienie takich okoliczności, które nie wchodziły w podstawę faktyczną prawomocnego orzeczenia Sądu Okręgowego w Szczecinie, a ujawniły się po zamknięciu rozprawy apelacyjnej i uzasadniałyby podniesiony przez niego zarzut. W istocie zgłoszenie tego zarzutu przez uczestnika zmierzało do uzyskania odmiennego lub sprzecznego z ww. orzeczeniem rozstrzygnięcia, a to naruszałoby zasadę wyrażoną w art. 365 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Na pierwszej rozprawie uczestnik jednoznacznie dał wyraz temu, iż nie zgadza się z rozstrzygnięciem Sądu Okręgowego w Szczecinie i uważa jego ustalenia za błędne. Z tych przyczyn Sąd będąc związany powyższym orzeczeniem przyjął, że uczestnik nie nabył w drodze zasiedzenia służebności przesyłu objętej wnioskiem. Skoro uczestnik nie wykazał, by przysługiwał mu jakikolwiek tytuł prawny do władania nieruchomością wnioskodawców, co do zasady zaistniały przesłanki do ustanowienia na jego rzecz odpowiedniej służebności przesyłu za stosownym wynagrodzeniem (art.

§ 2k.c.).

W tej sytuacji, rzeczą sądu orzekającego w niniejszej sprawie było ustalenie zakresu służebności przesyłu, a zatem tego w jakim pasie gruntu i co do jakich czynności, korzystanie przez uczestnika ze służebności przesyłu jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania magistrali wodociągowej. Okoliczności faktyczne w tym zakresie w istocie nie były sporne, a nadto wynikały z zeznań świadków M. W. i J. K.

(2), a także opinii biegłego sądowego z zakresu geodezji W. S., których wiarygodność nie była przez żadną ze stron kwestionowana i nie budziła wątpliwości Sądu. Z dowodów tych wynikało, iż uczestnik winien posiadać swobodny dostęp do pasa technicznego gruntu o szerokości 6m (po 3m z każdej strony osi odcinka sieci), długości 27,7 m, w celu eksploatacji, konserwacji, usuwania awarii, modernizacji i wymiany odcinka magistrali wodociągowej znajdującego się w tymże pasie. Szerokość tego pasa związana uwzględnia obszar potrzebny na wykonanie ewentualnego wykopu, przechowania urobku, czy postawienia koparki. Oczywiste jest, że skoro pod powierzchnią nieruchomości przechodzi rurociąg o średnicy Ø 1200, to w pasie tym nie powinny być budowane obiekty trwale związane z gruntem i dokonywane nasadzenia wieloletnie, które mogłyby z nim kolidować. W świetle opinii biegłego pas służebności dla przedmiotowej magistrali wodociągowej DN 1200 mieć będzie długość 27,7 m i szerokość 6,0 m, a zatem jego powierzchnia będzie równa jest 166,2 m 2 przy powierzchni nieruchomości wnioskodawców wynoszącej 4.882 m 2. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 11 czerwca 2015 r. (V CSK 468/14), wykonywanie służebności przesyłu wiąże się z założeniem i utrzymywaniem urządzeń przesyłowych w zdatności do użytku, a ich usytuowanie na powierzchni gruntu, pod powierzchnią i nad gruntem w sposób nieunikniony wiąże się z potrzebą wkroczenia na ten grunt, chociażby potrzeba taka występowała sporadycznie. Sąd podziela wyrażane w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko, iż istnienie strefy ochronnej jest elementem ograniczenia prawa własności, a tym samym elementem służebności i posiadania w zakresie służebności ( por. uchwały z dnia 8 września 2011 r., III CZP 43/11 oraz z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 29/05 ). W związku z czym wyznaczenie zakresu służebności przesyłu winno odnosić się do tzw. pasa technologicznego niezbędnego do wykonywania służebności przesyłu, a zatem uwzględniać nie tylko pas gruntu przebiegający nad elementami infrastruktury wodociągowej, ale także niezbędny do wykonywania takich czynności jak np. jej wymiana czy modernizacja, czy wreszcie związany ze strefą ograniczonego korzystania z nieruchomości wynikającą z istnienia strefy ochronnej (a co jest związane chociażby z tym, iż właściciel nie może na danym obszarze zabudować nieruchomości). Treścią służebności przesyłu jest korzystanie przez przedsiębiorcę z cudzej nieruchomości (nieruchomości obciążonej), w zakresie niezbędnym dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania urządzeń przesyłowych. Będzie to oznaczać możliwość wejścia przez przedsiębiorcę, któremu przysługuje służebność (a w praktyce jego pracownikom, podwykonawcom), na cudzy grunt obciążony służebnością w celu usunięcia awarii posadowionych na gruncie urządzeń przesyłowych, przeprowadzenia konserwacji czy modernizacji tychże urządzeń. W konsekwencji służebność przesyłu będzie, co do zasady, służebnością czynną. Jeżeli więc do ustanowienia służebności przesyłu dochodzi w trybie sądowym, jest ona ustanawiana za wynagrodzeniem (art.

§ 1i 2 k.c.), chyba że uprawniony zrzekł się wynagrodzenia.

W zaistniałym stanie faktycznym konieczne było ustalenie wysokości wynagrodzenia za ustanowienie ww. służebności. Brak w art.

§ 2k.c.

kryteriów określenia rozmiaru wynagrodzenia oznacza, że ustawodawca pozostawił sądowi swobodę polegającą na indywidualizacji ocen w tym zakresie, formułowanych na podstawie określonego stanu faktycznego, które mogą także wynikać z ogólnych reguł porządku prawnego (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2013 r., sygn. IV CSK 440/12). Wynagrodzenie należne na podstawie art.

§ 2k.c.

powinno uwzględniać cały uszczerbek będący następstwem ustanowienia służebności przesyłu, w tym także zmniejszenie jej wartości, jak również - sposób wykorzystywania pozostałej części nieruchomości właściciela, rozwój gospodarczy terenów położonych w sąsiedztwie, a ponadto, że na tych terenach urządzenie przesyłowe jest usytuowane, i że w związku z tym ewentualne zamierzenia inwestycyjne właściciela z tych przyczyn mogą być ograniczone (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2012 r., II CSK 401/11). Mając na względzie wskazane wyżej kryteria, a także opinię biegłej sądowej z zakresu (...), jak również – częściowo zeznania wnioskodawcy K. M., przy uwzględnieniu wyników oględzin tej nieruchomości, Sąd uznał, że jednorazowe wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu na nieruchomości wnioskodawców winno wynieść 9.800 zł. Zważyć należy w tym zakresie, że wprawdzie wnioskodawca zeznał, iż wespół z pozostałymi współwłaścicielami nieruchomości rozważał wydzielenie części działki, przez którą przebiega wodociąg i jej sprzedaż na cele budowlane, jednakże jednocześnie wnioskodawca wskazał, że nie były to plany skonkretyzowane, a tym bardziej z jego zeznań nie wynikało, by w istocie posadowienie w gruncie wodociągu stało na przeszkodzie realizacji tych planów, nie zostało to również wykazane żadnym innym dowodem. Podczas oględzin stwierdzono, że nieruchomość wnioskodawców jest zagospodarowana jedynie w pobliżu znajdujących się na niej zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, w pozostałym zaś fragmencie i to nie tylko w miejscu, w którym przebiega wodociąg, jest porośnięta trawą, częściowo zadrzewiona, przy czym nie są to nasadzenia ozdobne, co potwierdzają zdjęcia nieruchomości załączone do opinii biegłej sądowej B. K.. Biorąc pod uwagę sposób zagospodarowania nieruchomości nie sposób podzielić stanowiska wnioskodawców co do tego, że z uwagi na posadowienie magistrali wnioskodawcy nie mogą dokonać nasadzeń dekorujących ogród, czy też wznieść altany ogrodowej. Zważyć należy, iż magistrala, wbrew twierdzeniom wniosku, nie przebiega w centralnej części nieruchomości, lecz w miejscu odległym od zabudowań i drogi publicznej, a mniej więcej w 2/3 części, w pobliżu P. Ś., co obrazują mapy znajdujące się w aktach, przy czym powierzchnia pasa technicznego niezbędnego do korzystania ze służebności przesyłu (166,2 m 2), obejmuje zaledwie 3,4 % powierzchni spornej działki (4.882 m 2). Takie usytuowanie magistrali nie wyłącza zagospodarowania działki w sposób wskazywany przez wnioskodawców we wniosku. Mając powyższe na względzie uznać należało, że prawo wnioskodawców do swobodnego korzystania z nieruchomości zostało wprawdzie ograniczone wskutek posadowienia wodociągu, jednak nie nastąpiło to w stopniu znacznym. Owszem, wnioskodawcy muszą liczyć się z tym, że w przyszłości może powstać potrzeba znoszenia utrudnień związanych z koniecznością wykonania prac ziemnych w związku z konserwacją sieci, czy usunięciem awarii, jednakże – biorąc pod uwagę zeznania świadka M. W. – należy uznać, że takie niedogodności mogą w ogóle nie wystąpić. Podkreślić należy przy tym, że opinia biegłej sądowej B. K. w zakresie wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności - w końcowym jej kształcie, w którym biegła szczegółowo odniosła się do zarzutów stron - nie była kwestionowana przez uczestnika, a w istocie wnioskodawcy nie sformułowali finalnie względem niej żadnych konkretnych zarzutów, z którymi biegła nie rozprawiłaby się w opiniach uzupełniających. Wskazać należy, że biegła skrupulatnie wyjaśniła przyjętą metodologię wyliczeń, wyczerpująco uzasadniła swe wnioski, również w kontekście zarzutów zgłoszonych przez strony. Ponieważ wnioskodawcy nie przedstawili dowodów na to, iż na nieruchomości nie można posadowić drugiego domu, czy dokonać podziału działki, brak jest podstaw do stawiania biegłej skutecznego zarzutu, iż nie uwzględniła tego w swej opinii. Opinia biegłej jako logiczna, znajdująca odzwierciedlenie w zasadach wiedzy i doświadczenia życiowego, a także innych dowodach została uznana w tej sytuacji za w pełni wiarygodna i miarodajna dla czynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu na rzecz uczestnika winno wynieść 9.800 zł, przy czym jego zapłata powinna nastąpić jednorazowo, bowiem – z uwagi na rozmiary tego świadczenia – może to nastąpić bez jego nadmiernego obciążania przedsiębiorstwa przesyłowego. Dodatkowo, jedynie jednorazowo wypłacone wynagrodzenie będzie miało wymierną wartość dla wnioskodawców. Zważyć przy tym należało, że nieruchomość, na której ustanowiono służebność, jest przedmiotem współwłasności w ¾ małżonków M. na zasadzie wspólności ustawowej małżeńskiej, a w ¼ ich syna K. M.. Uwzględniając treść art. 207 k.c. wynagrodzenie winni oni otrzymać stosownie do swych udziałów w nieruchomości, tj. małżonkowie M. solidarnie kwotę 7.350 zł, a ich syn – 2.450 zł, przy czym termin płatności tego wynagrodzenia należało zgodnie z wnioskiem określić na 7 dni od uprawomocnienia się postanowienia, uwzględniając – o czym była mowa wyżej – jego niewygórowaną w stosunku do możliwości płatniczych uczestnika wysokość. Zastrzec jednocześnie należało odsetki ustawowe za opóźnienie w przypadku uchybienia terminowi jego zapłaty, zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. Z tych przyczyn orzeczono jak w punkcie I i II postanowienia, zaś w pozostałym zakresie – w punkcie III postanowienia – wniosek oddalono. W myśl art. 520 § 1 k.p.c. każdy uczestnik postępowania nieprocesowego ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Art. 520 § 2 k.p.c. umożliwia natomiast stosunkowe rozdzielenie obowiązku zwrotu kosztów między uczestnikami lub obciążenie nimi jednego uczestnika (lub kilku wybranych), jeśli uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania lub ich interesy są sprzeczne. Z kolei art. 520 § 3 k.p.c. dopuszcza możliwość zasądzenia kosztów postępowania od uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone na rzecz uczestnika, który te wnioski negował albo składał wnioski przeciwne. W przedmiotowej sprawie Sąd stwierdził, że wnioskodawcy i uczestnik prezentowali w postępowaniu sprzeczne interesy – uczestnik bowiem negował wniosek w całości, stojąc na stanowisku, iż posiada tytuł prawny do ingerowania w prawo własności wnioskodawców, przy czym jeden z dwóch wniosków, tj. wniosek w zakresie ustanowienia służebności przesyłu uwzględniono w całości, zaś drugi - wniosek o zasądzenie wynagrodzenia - w 1/5 części. Dlatego Sąd uznał, że wnioskodawcy winni ponieść koszty postępowania i koszty sądowe w 3/10, a uczestnik w 7/10 (1/2 + 1/2 x 1/5), przy uwzględnieniu art. 520 § 3 k.p.c. Wprawdzie wnioskodawcy postulowali, by Sąd stosując regułę wyrażoną w art. 102 k.p.c. nie obciążał ich ww. kosztami, jednakże nie przywołali jednocześnie żadnych okoliczności, które ich wniosek w tej mierze by uzasadniały. Łącznie koszty sądowe wyniosły w niniejszej sprawie 3.880,28 zł, w tym koszty przejazdu do i z miejsca oględzin z siedziby Sądu opiewały na kwoty 45,54 zł i 42,09 zł, opinii biegłego – 2.130,84 zł, a opinii biegłej – 1.504,52 zł i 157,29 zł, przy czym co do 800 zł koszty te pokryła zaliczka. Z wydatkowanej zatem z sum budżetowych kwoty 3.088,28 zł wnioskodawcy winni pokryć 3/10 tj. 924,08 zł, z czego ¾ małżonkowie M. solidarnie (693,06 zł), a ¼ - K. M. (231,02 zł), stosownie do swych udziałów w nieruchomości. Z kolei 7/10 tych kosztów, tj. 2.156,20 zł, winien ponieść uczestnik. O powyższym, na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych orzeczono w pkt IV postanowienia. Wnioskodawcy ponieśli koszty postępowania w postaci opłaty od wniosku – 40 zł, wynagrodzenia ich pełnomocnika – 480 zł, ponadto każdy zapłacił opłatę skarbową od pełnomocnictwa procesowego – po 17 zł, a także 800 zł zaliczki, łącznie 1.371 zł, z których uczestnik winien im zwrócić 7/10, tj. 959,70 zł. Uczestnik zaś wydatkował 17 zł na pokrycie opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 480 zł wynagrodzenia swego pełnomocnika, łącznie 497 zł, z których zwrotowi podlegały 3/10, a zatem 149,20 zł. Po rozdzieleniu tych kosztów uczestnik winien zwrócić wnioskodawcom 810,60 zł, w tym solidarnie małżonkom M. ¾ ( 607,95 zł), a K. M. ¼ (202,65 zł). O powyższym orzeczono w pkt V postanowienia.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.