Sygn. akt VIII Ga 172/18 UZASADNIENIE W dniu 17 października 2016 r. K. K. (1) złożyła skargę o wznowienie postępowania z wniosku (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. o wykreślenie podmi
§ 2k.p.c.
przez zaniechanie odrzucenia skargi mimo jej niedopuszczalności;
- naruszenie art. 410 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i w zw. z art. 15 ust 1 ustawy o KRS przez zaniechanie odrzucenia skargi mimo przekroczenia terminu do jej wniesienia;
- naruszenie art. 410 § 1 k.p.c. w zw. z art. 524 § 2 k.p.c. przez zastosowanie tego przepisu mimo braku przesłanek do jego zastosowania;
- naruszenie art. 365 § 2 k.p.c. przez błędną wykładnię tego przepis i przyjęcie, że Sąd związany jest wyrokiem wydanym w stosunku do podmiotu nieistniejącego;
- błędne ustalenie faktyczne, polegające na przyjęciu, że wnioskodawca wiedział o wniesieniu skargi kasacyjnej przez skarżącą oraz że w toku postępowania likwidacyjnego na wnioskodawcy ciążyły jakiekolwiek zobowiązania oraz że wnioskodawca nie zakończył bieżących interesów spółki;
- naruszenie art. 272 k.s.h. przez błędne niezastosowanie tego przepisu mimo istnienia przesłanek do jego zastosowania;
- naruszenie art. 20 Konstytucji oraz art. 6 ust 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej;
- naruszenie art. 321 § 1 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. przez wyjście ponad żądanie wniosku skargi o wznowienie postępowania. Pełnomocnik spółki wniósł o przeprowadzenie dowodu z zeznań A. G. – byłego likwidatora spółki, na okoliczność braku wiedzy o złożeniu przez skarżącą skargi kasacyjnej, w tym braku skrzynki oddawczej w lokalu wnioskodawcy oraz nieistnienia żadnych zobowiązań w toku postępowania likwidacyjnego, dokumentu potwierdzenia odbioru skargi kasacyjnej wysłanej w dniu 20 maja 2015 r. na okoliczność braku wiedzy o złożeniu przez skarżącą skargi kasacyjnej, pisma byłego likwidatora z 8 stycznia 2018 r. na okoliczność braku wiedzy likwidatora o postępowaniu przed Sądem Najwyższym oraz uchybień, do których doszło w toku postępowania przed Sądem Najwyższym. Apelująca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia, zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi rejestrowemu zgodnie z art. 694 7 k.p.c., względnie o odrzucenie skargi o wznowienie lub oddalenie jej. W uzasadnieniu apelacji pełnomocnika spółki podkreślono konstytutywny charakter wpisu do rejestru i związaną z tym niemożność przywrócenia bytu spółki, która została z niego wykreślona. Zaakcentowano zatem, że postępowanie jest nieważne, gdyż było prowadzone z udziałem nieistniejącego podmiotu i przy braku należytego umocowania pełnomocnika, którego pełnomocnictwo wygasło. Rozważania Sądu I instancji dotyczące ustanowienia kuratora na postawie art. 42 k.c. apelująca uznała za nietrafne, wskazując, iż postanowienie o ustanowieniu kuratora może być wydane z urzędu, zaś zgodnie z art.
§ 2k.p.c.
brak ograniu lub brak w składzie organu powołanego do reprezentacji podmiotu podlegającego wpisowi do Krajowego Rejestru S. nie stanowi przeszkody do dokonania wpisu z urzędu. Ponadto w apelacji ponownie przedstawiono szeroki wywód o niedopuszczalności skargi o wznowienie sprawy zakończonej wykreśleniem podmiotu z rejestru, wskazując, że skoro w postępowaniu rejestrowym nie stosuje się art. 510 § 2 k.p.c., to nie stosuje się także art. 524 § 2 k.p.c. gdyż przeciwne założenie prowadziłoby do pozbawienia sensu regulacji art.
§ 2k.p.c.
Zdaniem apelującej bowiem brak istnienia obowiązku wzywania do udziału w postępowaniu rejestrowym osób zainteresowanych, przy jednoczesnym przyznaniu tym osobom uprawnienia do wznowienia postępowania, skutkowałby destabilizacją stosunków prawnych wynikających z prawomocnych orzeczeń, zaś możliwość domagania się wznowienia postępowania na podstawie art. 524 § 2 k.p.c. jest konsekwencją istnienia obowiązku sądu prowadzącego postępowanie nieprocesowe, by wezwał do udziału w postępowaniu zainteresowanych. Zdaniem apelującej o braku możliwości wznowienia postępowania w sprawie zakończonej wykreśleniem podmiotu z rejestru świadczy także treść art. 25e ust. 1 ustawy o KRS, na mocy którego Skarb Państwa przejmuje mienie spółki wykreślonej i odpowiada z niego za zobowiązania takiej spółki. W dalszej części apelacji powtórzono, że skarżąca nie była w postępowaniu rejestrowym zainteresowaną w rozumieniu art. 510 § 1 k.p.c., gdyż nie przysługiwała jej żadna wierzytelność w stosunku do spółki. Apelująca podkreśliła też, że z uwagi na treść art. 15 ust 1 ustawy o KRS termin do wniesienia skargi o wznowienie powinien być liczony od dnia ogłoszenia w (...) wpisu o wykreśleniu spółki. Kolejno apelująca zaznaczyła, że aby wznowienie było możliwe, konieczne jest aby brak udziału zainteresowanego w sprawie był przez niego niezawiniony, lecz był konsekwencją naruszenia przepisów proceduralnych. W tej pierwszej kwestii ponownie zwrócono uwagę, że w związku z treścią art. 15 ust 1 KRS skarżąca musi być traktowana jako podmiot mający wiedzę o postępowaniu likwidacyjnym, a następnie o wykreśleniu spółki, wskazano też, że postanowienie o wykreśleniu nie narusza praw skarżącej, gdyż ma ona możliwość kontynuowania procesu wytoczonego spółce z udziałem Skarbu Państwa, na podstawie art. 25e ust 2 ustawy o KRS. Apelująca podniosła też, że wyrok Sądu Najwyższego został wydany przeciwko podmiotowi nieistniejącemu, a więc nie miał co do spółki żadnej mocy wiążącej. Postępowanie przed Sądem Najwyższym powinno być umorzone, a brak umorzenia oznacza nieważność tego postępowania. W ocenie apelującej Sąd Rejonowy niesłusznie założył, że spółka wiedziała o treści skargi kasacyjnej, gdyż likwidator nie był co do tego faktu przesłuchany, zaś zwrotne potwierdzenie odbioru wskazuje na awizowanie przesyłki z pozostawieniem zawiadomienia w skrzynce oddawczej, mimo, że spółka takiej skrzynki nie posiadała, wobec czego zawiadomienie winno być pozostawione w drzwiach, co nigdy nie nastąpiło. Do wykazania tych faktów zmierzają wnioski dowodowe zawarte w apelacji. Zdaniem apelującej Sąd I instancji nieprawidłowo także przyjął, że w czasie postępowania likwidacyjnego spółka miała wobec K. K.
(1)niezaspokojone wierzytelności – skoro postępowanie zostało zakończone prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego, a spółka ten wyrok wykonała, to żadne wierzytelności nie istniały. Apelująca wskazała także, że możliwość kontynuowania postępowania z udziałem Skarbu Państwa oznacza, że nie doszło do przyjętego przez Sąd Rejonowy nienależytego zakończenia bieżących spraw spółki. Tym samym postępowanie likwidacyjne zostało przeprowadzone prawidłowo, zaś przywrócenie bytu spółki po przeprowadzeniu likwidacji i wbrew woli spółki narusza zasadę wolności gospodarczej, wyrażoną w art. 20 Konstytucji i art. 6 ust 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. W końcowej części apelacji wskazano, iż sposób zredagowania przez Sąd I instancji sentencji orzeczenia oznacza wyjście poza granicę wniosku skargi o wznowienie, gdyż Sąd ten zdecydował o przywróceniu wykreślonych wpisów dotyczących spółki, a skarżąca o to nie wnosiła. Apelację w imieniu spółki wniósł także osobiście jej likwidator, podnosząc zarzuty i wnioski tożsame ze sformułowanymi przez pełnomocnika. Zaakcentowano nieważność postępowania z uwagi na brak zawiadomienia likwidatora o toczącym się postępowaniu, brak podstaw do uznania K. K.
(1)za zainteresowaną, bezpodstawne przyjęcie, że spółka wiedziała o spornej wierzytelności i winna zawiadomić skarżącą o postępowaniu likwidacyjnym i bezpodstawne przyjęcie, że przy prowadzeniu likwidacji doszło do naruszenia przepisów Kodeksu spółek handlowych. Likwidator ponowił wnioski dowodowe zawarte w apelacji pełnomocnika i dodatkowo wniósł o przesłuchanie T. T. celem wykazania, że spółka nie posiadała skrzynki oddawczej oraz o przeprowadzenie dowodu ze zwrotnego potwierdzenia odbioru postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2016 r. o przyjęciu do rozpoznania skargi kasacyjnej K. K.
(1)celem ustalenia, czy wnioskodawca został poinformowany o przyjęciu skargi do rozpoznania. Zdaniem likwidatora możliwość powołania powyższych dowodów powstała dopiero w postępowaniu apelacyjnym, gdyż likwidator nie został powiadomiony o postępowaniu. W odpowiedzi na apelację skarżąca wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania odwoławczego. W uzasadnieniu wskazała, że postanowienie sądu I instancji jest prawidłowe i szczegółowo odniosła się do zarzutów apelacji, wskazując przede wszystkim, że z art. 524 § 2 k.p.c. nie wynika, iżby w postępowaniu rejestrowym uczestnikami nie mogły być inne podmioty niż spółka i że konstytutywny charakter wpisu i wykreślenia spółki z rejestru nie wyklucza możliwości podważenia prawomocnego postanowienia w tym przedmiocie skargą kasacyjną, wobec czego nie ma podstaw, by z uwagi na ten charakter wykluczyć możliwość wniesienia skargi o wznowienie. Zauważyła też, że zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem doktryny na gruncie art. 524 § 2 k.p.c. nie jest konieczne, by pozbawienie możności działania było następstwem naruszenia prawa przez sąd. Prokurator Okręgowy w trakcie rozprawy apelacyjnej wniósł o oddalenie apelacji i przyłączył się do argumentacji zawartej w odpowiedzi na apelację. Sąd okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie jest uzasadniona. Zasadniczą kwestią, wymagającą rozstrzygnięcia, jest dopuszczalność skargi o wznowienie w sprawie zakończonej wykreśleniem spółki z rejestru oraz związana z tym kwestia zdolności sądowej i procesowej spółki w takim postępowaniu i umocowania pełnomocnika. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na brak przepisu, który wyłączałby możliwość złożenia skargi o wznowienie w postępowaniu rejestrowym w ogólności czy też wyłącznie w postępowaniu zakończonym wykreśleniem podmiotu z rejestru. Jak wskazano w Komentarzu do kodeksu postępowania cywilnego pod red. T. E. (wyd. W. K. 2016) „nie można natomiast generalnie wyłączać skargi o wznowienie postępowania w postępowaniu rejestrowym, trzeba bowiem każdorazowo uwzględnić, liczne w tej dziedzinie, unormowania szczegółowe. Jeżeli konkretny przepis ustawy normującej postępowanie rejestrowe umożliwia dokonanie zmiany wpisu w rejestrze na podstawie okoliczności, których powstanie może być kwalifikowane jako podstawa wznowienia, to należy uznać dopuszczalność wniesienia skargi o wznowienie za wyłączoną. Jeżeli jednak zmiana lub wykreślenie w rejestrze może być oparte tylko na powstaniu lub zmianie okoliczności będących podstawą wpisu, które zaistniały później niż mogłyby być uwzględnione w postępowaniu prawomocnie zakończonym tym wpisem, skarga o wznowienie tego postępowania jest dopuszczalna (por. A. Michnik, Postępowanie o wpis do rejestru przedsiębiorstw, Warszawa 2009, s. 273 i n.; K. Weitz, Skarga o wznowienie..., s. 1197 i n.).” O tym, że wolą ustawodawcy nie jest co do zasady wyłączenie skargi o wznowienie w sprawach rejestrowych świadczy treść art. 2 ustawy z dnia 29 kwietnia 2010 r. o zmianie ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym, w której wprost mowa o wnoszeniu przez prokuratora skargi o wznowienie. Wprawdzie przepis ten dotyczy wznowienia postępowania w sprawie zakończonej wpisem spółki, jednak nie ma podstaw do różnicowania sytuacji prawnej podmiotu, który był zainteresowany w sprawie, a nie brał udziału w postępowaniu w zależności od tego, czy sprawa dotyczyła wpisu, czy wykreślenia spółki. Nie ma co do postępowania rejestrowego przepisów takich jak art. 626 3 k.p.c. w postępowaniu wieczysto księgowym czy też wyłączenia takiego jak w art. 400 k.p.c. i 416 § 1 k.p.c. Orzeczenie Sądu Najwyższego przywoływane przez apelującą (uchwała z 3 grudnia 2014 r., III CZP 90/14) dotyczyło zupełnie innej sprawy – kwestii postępowania z niezlikwidowanym majątkiem spółki po jej wykreśleniu, toteż argumentacja tam zawarta nie może służyć do rozstrzygnięcia zagadnienia dopuszczalności skargi w sprawie takiej jak niniejsza – gdy na skutek wykreślenia podmiotu z rejestru potencjalny wierzyciel spółki nie ma szansy na zakończenie postępowania przeciwko tej spółce i uzyskanie prejudykatu do innych postępowań. Do takiej sytuacji odwołuje się orzeczenie przytaczane przez skarżącą (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca (...)., II PK 405/04), tam bowiem właśnie likwidacja i wykreślenie spółki nastąpiły w czasie procesu wytoczonego spółce przez jej pracownika i na gruncie takiego stanu faktycznego Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził, że wykreślenie spółki z rejestru rażąco narusza interes powoda – pracownika spółki i wobec tego pracownik taki, jeśli nie był uczestnikiem postępowania rejestrowego, może domagać się jego wznowienia na podstawie art. 524 § 2 k.p.c W sprawie tej Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że postanowienie o wykreśleniu spółki jaskrawo narusza prawo osoby, która prowadzi przeciwko spółce postępowanie sądowe, gdyż uniemożliwia jej kontynuowanie sporu i uzyskanie wyroku. Pogląd ten Sąd Okręgowy podziela. Całkowicie nietrafna jest ta część rozważań apelacji, która niedopuszczalność skargi uzasadnia treścią art. 25 e ust 1 ustawy o KRS. Przepis ten stanowi, że Skarb Państwa nabywa nieodpłatnie z mocy prawa mienie pozostałe po wykreślonym z rejestru podmiocie, bez względu na przyczynę wykreślenia, którym nie rozporządził przed wykreśleniem właściwy organ, z chwilą wykreślenia z rejestru, zaś stosownie do ust. 2 Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność z nabytego mienia za zobowiązania podmiotu wykreślonego z Rejestru. Wykładnia systematyczna – umiejscowienie przepisu, a także fakt dodania tego przepisu jedną nowelą z innymi przepisami, dotyczącymi wykreślenia spółek bez likwidacji wskazują, że przepisy te nie mają zastosowania do spółki, która wykreślana jest po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego w trybie przewidzianym w kodeksie spółek handlowych, lecz do spółek, wykreślanych z przyczyn opisanych w art. 25 a ustawy o KRS bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, mają zatem chronić interesy wierzycieli, którzy nie mogli zgłosić swoich wierzytelności w postępowaniu likwidacyjnym. Przepisy te w żadnym wypadku nie wprowadzają następstwa prawnego Skarbu Państwa dla spółki wykreślanej z rejestru po przeprowadzeni likwidacji i tym samym nie umożliwiają prowadzenia postępowania, zainicjowanego przez K. K.
(1)przeciwko spółce (...) z udziałem Skarbu Państwa. Nie może przemawiać przeciwko dopuszczalności skargi fakt, iż wpis spółki i jej wykreślenie są uznawane za konstytutywne. Kwestia istnienia osób prawnych jest wyłącznie wynikiem pewnej umowy, konwencji, czy teorii. Spółka nie istnieje w sensie fizycznym, tak jak istnieje osoba fizyczna, lecz na skutek pewnych założeń uznaje się, że po zawarciu odpowiedniej umowy i dokonaniu odpowiedniego wpisu powstaje odrębny od założycieli byt – osoba prawna. Skoro zatem całe istnienie osoby prawnej jest wynikiem pewnej koncepcji prawnej, a jednocześnie ustawodawca w sposób bezsporny przewiduje możliwość wzruszenia prawomocnego postanowienia o wykreśleniu spółki w drodze skargi kasacyjnej – a więc również po ustaniu owego umownego bytu, jakim jest osoba prawna – to na tej samej zasadzie należy przyjmować dopuszczalność wzruszenia takiego postanowienia w drodze skargi o wznowienie postępowania, jeśli żaden przepis tego postępowania w postępowaniu rejestrowym nie wyłącza. Analogie do osoby fizycznej, która nie może odzyskać zdolności sądowej po śmierci są w sposób oczywisty nieuzasadnione – osoba fizyczna istnieje realnie i zawsze pozostawia po sobie następców prawnych, nie ma więc konieczności fikcyjnego przywracania jej bytu na potrzeby zakończenia postępowań sądowych z jej udziałem. Z osobą prawną jest inaczej. Jeżeli zatem dopuszczalne w świetle przepisów KPC jest postępowanie ze skargi kasacyjnej po wykreśleniu osoby prawnej z rejestru, co może wszak zakończyć się uchyleniem postanowienia o wykreśleniu i przywróceniem wpisu, to należy zakładać, że w takim postępowaniu wpis nie ma przesądzającego charakteru, decydującego o istnieniu bądź nie spółki, gdyż na potrzeby skargi kasacyjnej spółka musi być traktowana jako podmiot istniejący pomimo prawomocności postanowienia o wykreśleniu i dokonanego na tej podstawie wpisu. Logicznym rozwinięciem tej koncepcji jest uznanie, że w postępowaniu takim spółkę reprezentował będzie nadal likwidator lub ten sam pełnomocnik, który reprezentował spółkę w postępowaniu zakończonym prawomocnym postanowieniem o wykreśleniu. Jeśli podmiot zostanie wykreślony, mimo to może złożyć skargę kasacyjną – zatem przepisy o zdolności sądowej i procesowej, jak również o wygaśnięciu pełnomocnictwa, muszą mieć w tym postępowaniu ograniczone zastosowanie. Te same założenia przyjmować należy na potrzeby postępowania o wznowienie – a więc spółka nadal traktowana jest jak istniejąca, uprawnionym do reprezentacji pozostaje jej likwidator, a jeśli udzielono w postępowaniu o wykreślenie pełnomocnictwa – na zasadzie art. 91 pkt 1 k.p.c. umocowanie to rozciąga się na postępowanie w przedmiocie skargi o wznowienie. Prezentowane przez apelujących wywody co do interpretacji art. 91 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie. Przepis ten stanowi, że pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, nie wyłączając powództwa wzajemnego, skargi o wznowienie postępowania i postępowania wywołanego ich wniesieniem, jako też wniesieniem interwencji głównej przeciwko mocodawcy. Językowa wykładnia tego przepisu nie pozostawia wątpliwości – pełnomocnik procesowy może w imieniu strony reprezentowanej samodzielnie złożyć skargę o wznowienie, ale może też reprezentować ją w postępowaniu wywołanym wniesieniem takiej skargi przez kogo innego. Nie jest tak, jak twierdzi apelująca, że z przepisu tego miałoby wynikać, iż w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi pełnomocnik miałby prawo reprezentować stronę tylko, jeżeli sam wniósł skargę. W ocenie Sądu Okręgowego dla uzyskania takiego znaczenia należałoby wyeliminować zwrot „i postępowania wywołanego ich wniesieniem”, oczywistym bowiem jest, że jeśli pełnomocnik może wnieść skargę czy powództwo wzajemne, to może nadal reprezentować stronę w postępowaniu wywołanym jej wniesieniem, natomiast nie jest oczywiste, czy mógłby reprezentować swego mocodawcę w postępowaniach wywołanych takimi środkami, ale wniesionymi przez przeciwnika procesowego i właśnie usunięciu tej wątpliwości służy zwrot „i postępowania wywołanego ich wniesieniem”. Argumenty likwidatora, że stanowi to zagrożenie interesów mocodawcy, który może w ogóle nie dowiedzieć się o postępowaniu wywołanym skargą, bazują na założeniu nielojalnego i niestarannego działania pełnomocnika, co zwłaszcza w przypadku pełnomocników zawodowych, wykonujących zawody zaufania publicznego jest nieuprawnione. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż Sąd Rejonowy uznając skargę o wznowienie postępowania za dopuszczalną, a spółkę na potrzeby tegoż postępowania za istniejącą, posiadającą likwidatora i pełnomocnika umocowanego do jej reprezentacji, nie dopuścił się naruszenia wskazywanego w apelacji przepisu art. 379 pkt 2 k.p.c. przez procedowanie w warunkach brak zdolności sądowej i procesowej wnioskodawcy, przy braku należycie umocowanego pełnomocnika. Jeżeli zaś z mocy art. 91 k.p.c. pełnomocnictwo procesowe udzielone przez spółkę nie wygasa w postępowaniu ze skargi o wznowienie mimo uprzedniego prawomocnego wykreślenia spółki z rejestru, to występowanie w postępowaniu ze skargi o wznowienie tego pełnomocnika oznacza, że spółka nie zostaje pozbawiona możliwości obrony swoich praw. O tym, że likwidator musiał być informowany przez pełnomocnika o postępowaniu, świadczy w ocenie Sądu Okręgowego fakt wniesienia przez likwidatora w terminie apelacji od postanowienia Sądu Rejonowego. Ta część rozważań prowadzi do wniosku, iż spółka nie została pozbawiona możności obrony swoich praw. Kolejny zarzut apelującej dotyczył naruszenia art. 410 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i w zw. z art. 15 ust 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym. Zgodnie z tym przepisem od dnia ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nikt nie może zasłaniać się nieznajomością ogłoszonych wpisów. Jednak w odniesieniu do czynności dokonanych przed upływem szesnastego dnia od dnia ogłoszenia podmiot wpisany do Rejestru nie może powoływać się na wpis wobec osoby trzeciej, jeżeli ta udowodni, że nie mogła wiedzieć o treści wpisu. Z tego przepisu apelująca wywodzi, iż termin do wniesienia skargi o wznowienie winien być liczony od dnia ogłoszenia o wykreśleniu spółki z rejestru. Dla właściwej interpretacji tego przepisu konieczne jest sięgnięcie do jego ratio legis. Jak wskazuje się w doktrynie, treść całego przepisu stanowi odpowiednik uregulowania art. 3 Pierwszej Dyrektywy WE z 9 marca 1968 r., który między innymi stanowi, że dokumenty i informacje mogą stanowić podstawę zarzutu dla spółki wobec osób trzecich dopiero po ich ujawnieniu poprzez ogłoszenie w całości lub w części bądź w formie odniesienia do dokumentu, włączonego do dokumentacji lub wpisanego do rejestru, w biuletynie krajowym wskazanym do tego celu przez państwo członkowskie (biuletyn może być prowadzony w formie elektronicznej), chyba że spółka udowodni, że osoby trzecie były o nich poinformowane. Jednakże w odniesieniu do transakcji mających miejsce przed szesnastym dniem następującym po dniu ujawnienia dokumenty i informacje nie są podstawą zarzutu wobec osób trzecich, które udowodnią, że nie mogły o nich wiedzieć (tak Ł. Z., Ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym. Komentarz, LexisNexis, 2009). Tekst dyrektywy daje zatem podstawę do przyjęcia, iż art. 15 ust. 1 ustawy o KRS został wprowadzony przede wszystkim z myślą o kontrahentach spółki, którzy dokonują z tą spółką czynności prawnych i nie powinni być narażeni na zarzut ze strony spółki, wynikający z niezgodności między treścią wpisu w KRS a treścią dokumentów, które powinny zostać, ale nie zostały ujawnione. Nie powinien zaś mieć zastosowania przy ocenie zachowania terminów procesowych. W niniejszej sprawie spółka, która niewątpliwie zaniechała zawiadomienia o wykreśleniu jej z rejestru w toku procesu, niezwłocznie po tym, gdy to wykreślenie nastąpiło, a więc naruszyła wynikający z art. 3 k.p.c. obowiązek lojalności procesowej, stara się interpretować art. 15 ust 1 ustawy o KRS w sposób korzystny dla siebie, co nie powinno zasługiwać na ochronę. Ponadto nie ma w niniejszej sprawie żadnych podstaw do odstąpienia od ugruntowanego w orzecznictwie poglądu, przywołanego także przez Sąd Rejonowy, że wskazany w art. 407 § 1 k.p.c. termin do wniesienia skargi rozpoczyna swój bieg nie w chwili, w której strona mogła, przy dochowaniu należytej staranności, dowiedzieć się o orzeczeniu, lecz w chwili faktycznego powzięcia o tym wiedzy. W niniejszej sprawie wskazywany przez skarżącą moment powzięcia wiedzy o wykreśleniu spółki koreluje czasowo z momentem, w którym likwidator powiadomił o wykreśleniu Sąd Apelacyjny, zatem trafnie Sąd Rejonowy ustalił, iż przedstawiciel ustawowy skarżącej dowiedział się o wykreśleniu w połowie sierpnia 2016 r. i wówczas zaczął biec termin do wniesienia skargi o wznowienie. Apelująca zarzuciła też naruszenie art. 410 § 1 k.p.c. w zw. z art. 524 § 2 k.p.c. przez zastosowanie tego przepisu mimo braku przesłanek do jego zastosowania. W tym zakresie wskazano na konieczność istnienia uchybień proceduralnych sądu jako przesłanki wznowienia postępowania. Dla odparcia tego zarzutu należy przytoczyć fragment uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2016 r., I CZ 91/16: „Pozbawieniem możności działania w rozumieniu art. 524 § 2 zdanie drugie k.p.c. jest nieuczestniczenie przez zainteresowanego w postępowaniu z przyczyn niezależnych od niego i wydanie orzeczenia, które narusza jego prawa. W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2010 r., III CZP 112/09 zostało wyrażone wiążące stanowisko, że niewzięcie przez zainteresowanego udziału w sprawie rozpoznawanej w postępowaniu nieprocesowym nie powoduje nieważności postępowania, która zachodzi tylko w stosunku do osoby, która brała udział w postępowaniu. Oznacza to, że naruszenie art. 510 k.p.c. oraz innych przepisów kształtujących krąg osób zainteresowanych wynikiem postępowania (np. art. 609 § 2 k.p.c.), należy traktować jako uchybienie procesowe. Sam fakt pozbawienia zainteresowanego możności działania na skutek nieuczestniczenia w postępowaniu, narusza przepisy prawa procesowego. Nie jest konieczne, aby pozbawienie możności działania było następstwem naruszenia prawa przez sąd lub bezprawnego zachowania się uczestników postępowania. W orzecznictwie zostało wyrażone zapatrywanie (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2002 r., I CKN 450/00; z dnia 23 lutego 2012 r., V CZ 122/11, niepublikowane), że odesłanie do przepisów o wznowieniu postępowania, ujęte w art. 524 § 2 zdanie drugie k.p.c., dotyczy niemożności żądania wznowienia, jeżeli przed uprawomocnieniem się orzeczenia niemożność ta ustała (art. 401 pkt 2 k.p.c.), właściwości sądu (art. 405 k.p.c.) i terminów (art. 407 i 408 k.p.c.).” Nie można też przyjąć, iż brak udziału w postępowaniu był przez skarżącą zawiniony. Zeznania przedstawiciela ustawowego skarżącej o tym, kiedy dowiedział się o postępowaniu likwidacyjnym i wykreśleniu spółki są wiarygodne, zaś skarżąca nie była na etapie postępowania likwidacyjnego kontrahentem spółki, który dokonywałby z nią jakichkolwiek czynności prawnych, tak by można było postawić jej zarzut zaniechania sprawdzenia wpisów w KRS czy też studiowania ogłoszeń w (...) dotyczących spółki. Nie można też zgodzić się, iż skarżąca nie jest zainteresowaną w sprawie – wykreślenie spółki (...) z rejestru dotyka praw skarżącej, skoro uniemożliwia zakończenie procesu, w którym skarżąca jest strona powodową, a spółka – pozwaną, zaś od wyroku w tej sprawie zależy możliwość wystąpienia skarżącej z ewentualną skargą pauliańską. Kolejne zarzuty apelacji dotyczyły błędnego ustalenia przez Sąd Rejonowy, iż likwidator – a zatem spółka – miała wiedzę o wniesieniu skargi kasacyjnej. Zarzut ten bazuje na twierdzeniu o niewłaściwym doręczeniu przesyłki, zawierającej odpis skargi (brak skrzynki oddawczej i brak zawiadomienia o przesyłce pozostawionego w drzwiach spółki). Sąd Okręgowy zauważa, że są to twierdzenia nowe, które nie pojawiły się na etapie postępowania przed sądem I instancji. Pełnomocnik spółki nie podnosił takich twierdzeń i nie wnosił o przeprowadzenie dowodów na taką okoliczność. W ocenie Sądu Okręgowego pojawienie się na etapie postępowania apelacyjnego likwidatora spółki wskazuje na to, iż pełnomocnik miał kontakt z likwidatorem, zatem nie było przeszkód, by zarówno twierdzenia, jak i dowody dotyczące kwestii prawidłowego doręczenia skargi kasacyjnej powołać w postępowaniu przed Sądem Rejonowym. W takim zaś wypadku wnioski dowodowe dotyczące prawidłowości doręczenia podlegają oddaleniu stosownie do art. 381 k.p.c. Jak przy tym trafnie podniosła skarżąca w odpowiedzi na apelację, nie przesądza o potrzebie powoływania nowych twierdzeń i dowodów fakt, że rozstrzygnięcie czy ocena dowodów dokonana przez sąd I instancji są dla apelującego niekorzystne. Dotyczy to także wniosków złożonych na rozprawie, gdyż dotyczą one tej samej kwestii (prawidłowość doręczenia odpisu skargi), wobec czego fakt wytworzenia przez likwidatora pewnych pism czy uzyskania na nie odpowiedzi już po zakończeniu postępowania przed sądem rejonowym nie stanowi wystarczającej podstawy uwzględnienia wniosków. Nie zmieniają powyżej oceny podnoszone przez likwidatora zarzuty, że nie był on zawiadomiony o postępowaniu. Przyjmując bowiem, że pełnomocnictwo rozciąga się także na postępowanie ze skargi o wznowienie, należy konsekwentnie uznać, że doręczenie skargi pełnomocnikowi wywiera skutek względem strony. Ponadto pojawienie się likwidatora w procesie niezwłocznie po wydaniu postanowienia przez Sąd I instancji wskazuje, że w istocie likwidator miał kontakt z pełnomocnikiem, zaś podnoszenie na obecnym etapie kwestii nieważności związanej z brakiem zawiadomienia likwidatora jest wyłącznie elementem taktyki procesowej. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy stwierdza, iż nawet wykazanie przez spółkę, że skarga kasacyjna nie była jej prawidłowo doręczona z uwagi na brak skrzynki oddawczej i brak zawiadomienia na drzwiach, nie mogłoby prowadzić do zmiany oceny tego, czy postępowanie likwidacyjne zostało przeprowadzone prawidłowo. Zwrócić należy uwagę na treść art. 293 § 2 k.s.h., który stanowi, że członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. Otwarcie likwidacji nastąpiło niezwłocznie po wydaniu wyroku przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu, zaś likwidatorem została osoba, pełniąca przed otwarciem likwidacji funkcję członka zarządu, a zatem mająca wiedzę o rozmiarze roszczeń K. K.
(1), kierowanych przeciwko spółce. Biorąc pod uwagę nietypowy charakter sprawy, jej szczególny aspekt moralny, związany z tym, iż zabieg w klinice prowadzonej przez spółkę doprowadził K. K.
(1)do stanu niemal wegetatywnego, a także i to, jaka część roszczeń została uwzględniona przez Sąd Okręgowy, a jaka przez Sąd Apelacyjny, reprezentant spółki mógł i powinien był zakładać, że skarga kasacyjna od wyroku Sądu Apelacyjnego zostanie przez K. K.
(1)złożona. W takim układzie rzeczy obowiązkiem likwidatora, wynikającym z owego podwyższonego miernika staranności, było ustalenie w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu, czy skarga kasacyjna wpłynęła i powstrzymanie się do czasu jej rozpoznania od czynności likwidacyjnych. Tu należy nawiązać do kwestii istnienia bądź nieistnienia wierzytelności spółki wobec K. K.
(1)po wykonaniu prawomocnego wyroku. Biorąc pod uwagę powyższy wywód, iż można było niemal z pewnością zakładać, iż K. K.
(1)złoży skargę kasacyjną od wyroku, samo wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu nie może być uznane za wystarczające dla uznania, że likwidacja została przeprowadzona prawidłowo. Skoro bowiem istniała możliwość wzruszenia prawomocnego wyroku skargą kasacyjną, to aż do czasu zakończenia postępowania w tym przedmiocie wierzytelność K. K.
(1)należało traktować jako sporną, a więc taką, o jakiej mowa w art. 285 k.s.h. Zgodnie z tym przepisem wierzytelność sporna winna być zabezpieczona przez złożenie do depozytu odpowiedniej kwoty, co w oczywisty sposób nie nastąpiło. Wierzytelność sporna to taka, co do której istnieje wątpliwość, czy w ogóle istnieje (tak A. Kidyba, Komentarz zaktualizowany do art. 285 k.s.h,). Jak wskazał ten autor, dla uruchomienia czynności podziału majątku konieczne jest złożenie do depozytu sądowego kwot na spłaty wierzycieli, zaś kwoty pozostające w depozycie powinny odpowiadać kwotom wierzytelności spornych. Także w komentarzu do tego przepisu autorstwa J. N. można wyczytać, iż likwidatorzy mogą przystąpić od podziału majątku między wspólników po zaspokojeniu oraz zabezpieczeniu wierzycieli, a wiec m. in. po złożeniu do depozytu sądowego sum potrzebnych do zaspokojenia wierzyciel, których wierzytelności są sporne, przy czym wierzytelności sporne stanowią z reguły przedmiot procesów sadowych. Jeśli więc spółka znała z pozwu i wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu rozmiar kierowanych do niej roszczeń, a jednocześnie mogła i powinna spodziewać się skargi kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego, to winna była roszczenia K. K.
(1)zabezpieczyć przez złożenie odpowiednich kwot do depozytu. Niespornym zaś jest, że tak się nie stało. W ocenie Sądu Okręgowego o wiedzy spółki o tym, że skarga kasacyjna została wniesiona, a także o tym, jaki był wyrok Sądu Najwyższego świadczy fakt, że likwidator spółki skierował informację o wykreśleniu spółki z rejestru do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu po przekazaniu sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania (w lipcu 2016 r.), a więc nie bezpośrednio po wykreśleniu spółki z rejestru, lecz ponad pół roku później. Gdyby istotnie spółka uważała sprawę roszczeń K. K.
(1)za zakończoną po uregulowaniu wierzytelności z wyroku Sądu Apelacyjnego z 3 grudnia 2014 r., kierowanie takiej informacji do sądu po ponad półtora roku od zakończenia postępowania nie miałoby sensu. Rekapitulując ten wątek Sąd Okręgowy stwierdza, iż wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego są prawidłowe i Sąd Okręgowy przyjmuje je za własne. Prowadzi to do wniosku, iż postępowanie likwidacyjne nie było prowadzone prawidłowo, gdyż spółka zamierzała w ten sposób uniemożliwić K. K.
(1)uzyskanie wyroku przeciwko spółce. O tym, że do spółki (...) nie ma zastosowania art. 25 e ustawy o KRS była już mowa. Tym samym uniemożliwienie przez wykreślenie spółki możliwości zakończenia procesu z jej udziałem należy uznać za wadliwe „zakończenie bieżących spraw spółki”, jak to trafnie ocenił Sąd Rejonowy. Nie można przy tym abstrahować od okoliczności sprawy, które wskazują, iż zamiarem wspólników przy podjęciu uchwały o likwidacji była właśnie ucieczka przed rozstrzygnięciem, które pociągałoby za sobą konieczność uiszczenia bardzo wysokiego odszkodowania. Świadczy o tym wyjątkowo krótki odstęp czasowy między wydaniem wyroku przez Sąd Apelacyjny a uchwałą o likwidacji, ale wskazują na to także wcześniejsze działania spółki, takie jak sprzedaż nieruchomości dosłownie kilka dni przed tym, jak K. K.
(1)uzyskała postanowienie o zabezpieczeniu przez wpisanie hipotek na tych nieruchomościach. Przy ocenie tego, jaki był faktyczny cel postępowania likwidacyjnego, nie można tracić z pola widzenia akcentowanej już przez Sąd Rejonowy okoliczności, że na jednej z nieruchomości, zbytych w toku procesu z K. K.
(1), inne spółki z udziałem tych samych osób fizycznych (nabywców nieruchomości) prowadziły i nadal prowadzą działalność tożsamą ze zlikwidowaną spółką – klinikę chirurgii plastycznej. Stawia to pod znakiem zapytania podnoszone w toku procesu twierdzenie (w żaden sposób niewykazane), że przyczyną likwidacji spółki była zmiana przepisów podatkowych, powodująca, iż dotychczasowa działalność stała się dla spółki nieopłacalna. Wszystkie te okoliczności wskazują na nadużycie prawa, jakim jest prawo przedsiębiorcy do zakończenia prowadzonej działalności gospodarczej. Prawo nadużywane nie korzysta zaś z ochrony (art. 5 k.c.). Swoboda działalności gospodarczej, na którą powołuje się apelująca, nie ma charakteru nieograniczonego. Jednym z takich ograniczeń jest konieczność przeprowadzenia likwidacji w sposób rzetelny i lojalny wobec wierzycieli, w niniejszej sprawie takiej rzetelności i lojalności z pewnością zabrakło. Sąd Okręgowy zauważa, że w niniejszej sprawie ciężar zagadnienia nie sprowadza się do tego, czy spółka (...) w momencie wykreślenia miała jakikolwiek majątek, lecz do tego, że istniała nie rozstrzygnięta kwestia roszczeń K. K.
(1)wobec spółki, zaś wykreślenie spółki uniemożliwiło zakończenie procesu w tej sprawie. Zatem oceniając, czy postępowanie likwidacyjne zostało przeprowadzone prawidłowo, nie można poprzestać wyłącznie na tych poglądach orzecznictwa, które uznają możliwość wykreślenia spółki także wówczas, gdy istnieją niewypełnione zobowiązania tej spółki. Również kwestia braku majątku po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego i związane z nią poglądy o konieczności wykreślenia takiej spółki z rejestru, gdyż nieuzasadnione jest utrzymywanie w obrocie martwych podmiotów, nie mogą być w niniejszej sprawie wysuwane na pierwszy plan. Trzeba bowiem mieć na względzie, że spółka jeszcze w trakcie procesu zainicjowanego przez skarżącą zaczęła wyzbywać się majątku, a na początku postępowania likwidacyjnego spółka wykazywała w bilansie majątek o wartości ok. 69.000 zł, co do którego nie wiadomo, jak został rozdysponowany, w szczególności, czemu nie przeznaczono go na zabezpieczenie wierzytelności skarżącej. Inna jest zatem sytuacja spółki, która od wielu lat nie funkcjonuje i nie ma ani majątku ani możliwości prowadzenia interesów, a inna spółki, która celowo wyzbywa się majątku, próbując stworzyć wrażenie, że nie może prowadzić interesów, podczas gdy jej byli wspólnicy kontynuują tę samą działalność, zakładając kolejne podmioty z wykorzystaniem tego samego majątku. Wobec tego Sąd Rejonowy miał rację uznając, iż likwidacji nie przeprowadzono prawidłowo, w szczególności naruszono art. 282 k.s.h., nakazujący zakończyć bieżące interesy spółki i art. 285 k.s.h., nakazujący zabezpieczyć wierzytelności sporne. W tej sytuacji, oddalając wniosek spółki o wykreślenie, Sąd Rejonowy nie naruszył art. 272 k.s.h. Nie nastąpiło też wyjście ponad żądanie skargi. Skarżąca żądała zmiany postanowienia o wykreśleniu spółki z rejestru i oddalenia takiego wniosku, takie też orzeczenie w sprawie zapadło. Pozostała część rozstrzygnięcia ma charakter techniczny, uwzględniający fakt, iż wszelkie wpisy dokonane w rejestrze powinny mieć swoją podstawę proceduralną, a są nią postanowienia sądu rejestrowego. Oddalenie zatem wniosku o wykreślenie po wznowieniu postępowania wymaga uchylenia wpisu o wykreśleniu, bo nie odpowiada on już treści postanowienia sądu i przywrócenia wpisów, które go poprzedzały. Z wyżej przedstawionych przyczyn apelacja, jako nieuzasadniona, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach procesu w postępowaniu odwoławczym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.,. zasądzając od wnioskodawczyni na rzecz uczestniczki K. K.
(1)kwotę 360 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, stosownie do § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 8 ust. 1 pkt 13 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w brzmieniu obowiązującym od 27 października 2016 r. A. B. L. A. W.- W. Sygn. akt VIII Ga 172/18 ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...)