spoczywał ciężar dowodu, nie wykazała, iż kwestionowane przez powoda postanowienia umowne zostały z nim uzgodnione indywidualnie. Sam fakt, że powód otrzymał sporządzony przez pozwaną wzorzec przedmiotowej umowy nie przesądza, że miał on jakikolwiek wpływ na jego treść, a przecież powód otrzymał go w zupełnie innym terminie aniżeli w dacie zawarcia polisy. Pozwana powinna zatem w ocenie Sądu udowodnić, że między stronami toczyły się negocjacje co do ostatecznej treści zawartej umowy, a przede wszystkim, że powód miał wpływ na treść zapisów dotyczących np. opłaty za wykup. Skoro pozwana nie obaliła domniemania nieuzgodnienia indywidualnego kwestionowanych przez powoda postanowień umownych, Sąd przyjął, że nie zostały one indywidualnie uzgodnione. Zdaniem Sądu klauzula umowna nakazująca zapłatę tak wysokiej „opłaty za wykup” w sytuacji, gdy pozwana mogła obracać środkami wpłaconymi przez powoda, osiągając w ten sposób zysk, nadmiernie obciąża powoda (konsumenta), a tym samym rażąco narusza jego interesy. To on bowiem, jako jedyny ponosił loteria obrotu jego pieniędzy przez pozwaną, która de facto korzystała z jego pieniędzy, bez żadnej odpowiedzialności. Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W ocenie Sądu ustalenie kosztów za wykup polisy na poziomie wskazanych w tabeli opłat i limitów, nakazuje oceniać w kategoriach bezzasadnej sankcji za utratę przez pozwaną możliwości dysponowania środkami finansowymi powoda. Jednocześnie należy jednoznacznie stwierdzić, że przerzucenie tak wysokich kosztów obsługi umowy ubezpieczenia na powoda, przy jednoczesnym uzyskiwaniu dochodu przez pozwaną z obrotu środkami wpłaconymi przez powoda ewidentnie kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Odnosząc się do wysokości ustalonej przez pozwaną wartości wykupu (czyli opłaty likwidacyjnej), należy podzielić stanowisko Sądy Apelacyjnego w Warszawie zawarte w wyroku wyrok z dnia 26 czerwca 2012 roku wydany w sprawie VI ACa 87/12, w którym stwierdzono, że nie można tłumaczyć żadną miarą konieczności pobierania opłaty likwidacyjnej ( w niniejszej sprawie opłaty za wykup) wskutek wcześniejszego rozwiązania umowy, gdyż ubezpieczyciel utracił spodziewane, związane z długim okresem inwestowania środków przez ubezpieczającego, korzyści. Tym samym takie zapisy umowy są swoistą sankcją dla powoda za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy. Powyższe stanowisko, potwierdziło tylko, że takie postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje, gdyż sankcjonują przyjęcie przez ubezpieczyciela w pierwszych latach trwania umowy ponad połowy wykupionych środków, a tym samym pozbawienie w wyniku pobierania „opłaty za wykup” ubezpieczającego większości wpłaconych przez niego środków, co rażąco narusza jego interesy. Nie można również tracić z pola widzenia, że pozwana z jednej strony uzyskiwała dochód obracając środkami powoda, a z drugiej strony wszelkie koszty z tym związane pokrywała ze składek uiszczonych przez powoda. Mówiąc wprost, o ile pozwana nie widzi przeszkód w obracaniu środkami powoda, uzyskując możliwości osiągania zysku, o tyle widzi przeszkody w ponoszeniu kosztów wynikających z rozwiązania umowy, a konkretnie z utraty możliwości obracania tymi środkami. Takie postanowienie umowne ewidentnie kształtuje obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Pozwany w żadnym momencie niniejszego postepowania nie przedstawił jakie faktycznie poniósł koszty związane z rozwiązaniem spornych umów – mimo, iż sąd dopuścił taka możliwość poprzez dowód z opinii biegłego aktuariusza. Znamienne w sprawie jest również to, iż Sąd co do zasady nie kwestionuje uprawnienia pozwanej do pobrania pewnych należności związanych z wykonaniem umowy – i właśnie na tę okoliczność dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu aktuariatu ( na wniosek zresztą samego pozwanego ). Ze sporządzonej opinii również nie wynikały konkretne koszty, które poniósł pozwany. Biegły zwrócił się więc do pozwanego o udostępnienie szczegółowych wyliczeń poniesionych kosztów, celem ich weryfikacji z dokumentami źródłowymi – lecz pozwany odmówił przedstawiania takich dokumentów. To spowodowało, iż biegły nie był w stanie sporządzić opinii uzupełniającej i wyliczyć wysokości faktycznych kosztów, jakie należeć mogły się pozwanej. Zaznaczenia wymaga, iż opierając się na treści polisy oraz OWU w żadnym wypadku nie da się ustalić jakie są koszty produktu oferowanego przez stronę pozwaną. Z tych też powodów, dzięki procesowemu stanowisku pozwanej, niezgodnemu z treścia art. 3 kpc, sąd mógł oprzeć się przy rozstrzygnięciu sprawy wyłącznie o zarzuty wskazywane w pozwie a dotyczące zastosowania niedozwolonych klauzul umownych. Z całokształtu materiału dowodowego ocenianego przez sąd niezbicie wynika, że umowa łącząca strony zawierała klauzule abuzywne, a przez to była niekorzystna dla powoda. Na marginesie wskazać należy, iż w myśl ogólnej zasady wyrażonej w art. 6 kc ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Zgodnie z obowiązującą procedurą cywilną nie do sądu należy zarządzanie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Innymi słowy sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzania z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności spornych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 kpc). Obowiązek przedstawiania dowodów spoczywa bowiem na stronach (art. 3 kpc), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 kpc ) spoczywa na tej stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne. A skoro pozwany podniósł, iż poniósł koszty związane z wykupem/ likwidacją polisy winien je w należyty sposób udowodnić, przedstawić - a nie uczynił. Nie sprostał zatem ciężarowi dowodowemu. W tym miejscu przypomnieć należy, że co do zasady umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym uważana jest za umowę ubezpieczenia, co wynika z bardzo szerokiej definicji tej umowy zawartej w art. 805 k.c . Immanentną cechą umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest wyraźne wyodrębnienie ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego oraz jego odrębne administrowanie. W literaturze przedmiotu zdefiniowano przedmiotowo istotne elementy takiej umowy i przedstawiono jej definicję. Opłaty likwidacyjnej i warunkowej nie można uznać za jedno z głównych świadczeń stron. Zawarta pomiędzy stronami umowa, nawet gdyby w ogóle nie regulowała kwestii związanych z tymi opłatami nadal byłaby tzw. umową o polisolokatę, bowiem essentialia negotii tego stosunku prawnego są inne. Głównym świadczeniem stron w przypadku umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest po stronie pozwanego przedsiębiorcy udzielanie ochrony ubezpieczeniowej, zaś po stronie konsumenta zapłata składki ubezpieczeniowej. Fundusz jest niejako przy okazji ( odrębnym, ubocznym świadczeniem), w związku z możliwością zaoszczędzenia dodatkowych środków na przyszłość. Twierdzenia te znajdują oddźwięk utrwalonym już orzecznictwie i w poglądach doktryny. Powoduje to tyle, że sporne świadczenie jako świadczenie uboczne podlega ocenie przez pryzmat przepisu art.
k.c. Zastrzeżenie takie, jakie zawarto w umowie, stanowiło klauzulę abuzywną w myśl w/w przepisu. Jak już wyżej wskazano strona pozwana nie wykazała, aby jakiekolwiek postanowienia były indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Zatrzymanie tak dużej części wpłaconej przez powoda kwoty jest rażąco wygórowaną karą za wcześniejsze zakończenie umowy, nawet jeśli uległa ona rozwiązaniu z winy powoda. W konsekwencji stwierdzić należy, że przedmiotowe zapisy umowy kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy ( albowiem w całości jego obciążają konsekwencją rozwiązania wcześniejszego umowy). Reasumując Sąd doszedł do wniosku, że zawarta w ogólnych warunkach ubezpieczenia klauzula umożliwiająca potrącenie wyrażone w % wysokości świadczenia, w zależności od danego okresu ubezpieczenia roku umowy, stanowi niedozwoloną klauzulą umowną (art.
Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Brak mocy wiążącej dotyczy w całości klauzuli niedozwolonej, nie jest więc dopuszczalne uznanie, że jest ona skuteczna w zakresie, w jakim nie naruszałaby kryterium określonego w przepisie art.
Uznanie w okolicznościach niniejszej sprawy za niedozwolonego postanowienia umownego stanowiącego klauzulę upoważniającą stronę pozwaną do potrącenia z należnego powodowi świadczenia wykupu określonych kosztów ma ten skutek, że postanowienie to upada w całości. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie ma w ocenie Sądu znaczenia to, jakie rzeczywiście koszty poniosła strona pozwana w związku z zawarciem umowy – gdyż te koszty na żadnym etapie postępowania nie zostały wykazane ( i to właściwie tylko z uwagi na bierność strony pozwanej). W szczególności brak jest podstaw do pomniejszenia świadczenia powoda o wysokość rzekomo poniesionych przez stronę pozwaną kosztów. Takie ukształtowanie stosunku umownego stanowi swoistą sankcję dla przedsiębiorcy za ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, w sposób rażąco naruszający jego interesy. Kierując się powyższym Sąd zasądził dochodzone pozwem kwoty na rzecz powoda. O odsetkach orzekł na art. 481 k.c. w nowym brzmieniu, przyjmując za datę początkową termin wymagalności, który wiązał się z upływem terminu jaki wynikał z wezwania do zapłaty roszczenia. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, przy uwzględnieniu kosztów zastępstwa procesowego, opłat od pełnomocnictwa i opłaty sądowej uiszczonej od pozwu. W toku postępowania - została uiszczona zaliczka na wynagrodzenie biegłego, jednakże była ona zbyt niska, na pokrycie całości wynagrodzenia biegłego -co spowodowało konieczność pokrycia częściowo ze Skarbu Państwa. Natomiast opinia ta była wg pozwanego, który o nią wnioskował konieczna do rozstrzygnięcia sprawy ( określanie kosztów pozwanego). Skoro nie było możliwe jej uzupełnienie, tylko z powodów leżących po stronie pozwanej, a pozwany przegra proces w całości- on winien zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu ( art. 98 kpc) ponieść koszty z nią związane. W związku z powyższym na podstawie w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28.07.2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. 2016.623j.t.) sąd nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Słupsku kwoty 952,40 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, o czym orzekł odpowiednio jak w punkcie trzecim sentencji postanowienia. Mając na uwadze powyższe sąd nakazał ściągnąć od powoda kwotę 485,70 zł o czym orzekł jak w pkt. III sentencji postanowienia.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.