Sygn. akt: I C 244/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 stycznia 2018r. Sąd Rejonowy w Brzesku I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Marek Jałowiecki - Paruch p
§ 1k.p.c.
enumeratywnie wymienia sytuacje, kiedy możliwe jest rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym. Zgodnie zatem z przywołanym przepisem sąd może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym gdy pozwany uznał powództwo lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, w tym również po wniesieniu zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo sprzeciwu od wyroku zaocznego, sąd uzna – mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych – że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest jednak niedopuszczalne, jeżeli strona w pierwszym piśmie procesowym złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że pozwany uznał powództwo (art.
§ 3
k.p.c.) Stronom pozostawiono zatem decyzję odnośnie tego, na jakim forum sprawa będzie rozpoznana, przy czym pozytywna decyzja w tym zakresie będzie dla sądu wiążąca. Celem regulacji jest realizacja zasady szybkości postępowania (rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki) oraz przyczynienie się do usprawnienia postępowania w tych sprawach, w których sąd dojdzie do przekonania, że nie jest potrzebne przeprowadzenie rozprawy (Joanna Bodio, Komentarz do art. 148
(1)Kodeksu postępowania cywilnego, stan prawny: 14.02.2017r.). Powodom oraz pozwanym przyznano również uprawnienie żądania przeprowadzenia rozprawy pod ich nieobecność (art. 209 i 340 k.p.c.). Powstaje zatem pytanie, czy możliwe jest połączenie wniosku w trybie art.
§ 3k.p.c.
z żądaniem z jednym z powołanych wyżej przepisów (art. 209 i 340 k.p.c.). Na gruncie stanu prawnego obowiązującego do 08.09.2016r., regulacje dotyczące przeprowadzenia rozprawy pod nieobecność stron zmierzały do tego, aby w przypadku niestawiennictwa obu stron na rozprawie nie dochodziło do zawieszenia postępowania (art. 177 § 1 pkt 5 k.p.c.). Po wejściu w życie zmian kodeksu postępowania cywilnego, zgłoszenie takiego połączonego wniosku w pierwszym piśmie procesowym nie może być uznane za zgłoszenie wniosku, o którym mowa w art.
§ 3k.p.c.
Celem omawianej regulacji (art.
§ 3
k.p.c.) jest zapewnienie stronie możliwości publicznego rozpoznania sprawy na rozprawie z jej aktywnym udziałem po to, aby mogła ona na takim forum korzystać z instrumentów procesowych charakterystycznych dla tego etapu postępowania. Skoro już z treści wniosku będzie wynikać, że strona nie zamierza z tego prawa korzystać, to nie powinno traktować się takiego żądania jako zmierzającego do realizacji prawa. (A. J., M. (...), Nr 17, Wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 148[1] KPC – uwagi dotyczące nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, L.). Mając na uwadze powyższe wskazać należy, że zgłoszony przez powódkę w pozwie i pozwanego w odpowiedzi na pozew wniosek o rozpoznanie sprawy pod nieobecność powoda (pozwanego) i jego pełnomocnika, nie może być również traktowany jako wniosek o przeprowadzenie rozprawy, o którym mowa w art
§ 3k.p.c.
Sąd uznał – mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych – że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne, a strony nie żądały przeprowadzenia rozprawy, Sąd wydał wyrok na posiedzeniu niejawnym. Wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym, nie oznacza że Sąd pomija osobowe źródła dowodowe. Świadkowie i powódka zostali przesłuchani na posiedzeniu jawnym. Zgodnie z art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. W przedmiotowej sprawie kwestia odpowiedzialności pozwanego za szkodę z dnia 7.11.2016r. nie budziła wątpliwości skoro pozwany wypłacił powódce m.in. kwotę 5 000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 437,00 złotych tytułem odszkodowania. Kwestią sporną była natomiast wysokość zadośćuczynienia za cierpienie fizyczne i psychiczne powódki. Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c. w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowany może żądać od zobowiązanego odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, której przejawem są ujemne przeżycia związane z cierpieniami psychicznymi i fizycznymi poszkodowanego, wynikające z naruszenia jego dóbr osobistych. Doktryna prawa cywilnego nie rozróżnia – za wzorem prawa karnego – średniego, ciężkiego i lekkiego uszkodzenia ciała. W zakresie doznanej krzywdy rozmiar uszkodzenia ciała nie zawsze musi pokrywać się z rozmiarem przykrych przeżyć psychicznych poszkodowanego. Zadośćuczynienie może być uzasadnione, po pierwsze doznaniem cierpień fizycznych w postaci bólu i innych dolegliwości, po drugie – cierpień psychicznych. Nawet niewielki uszczerbek na zdrowiu wymaga zrekompensowania krzywdy nim wywołanej (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2008 r. sygn. I PK 256/07 Lex nr 465982). Art. 445 k.c. nie rozstrzyga samodzielnie o przesłankach odpowiedzialności, od których zależy poniesienie roszczeń z tytułu zadośćuczynienia, stąd należy odwołać się do ogólnych podstaw odpowiedzialności odszkodowawczej. Zatem osoba musi doznać negatywnych przeżyć w związku z naruszeniem jej dóbr osobistych, lecz tylko tych, które są określone w art. 445 § 1 i 2 k.c.; przeżycia te muszą zostać wywołane zdarzeniem, z którym łączy się odpowiedzialność; wreszcie między tym zdarzeniem, a wyrządzoną krzywdą musi zachodzić związek przyczynowy. Ustawodawca zaniechał wskazania w art. 445 § 1 k.c. kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia i poprzez posłużenie się klauzulą generalną („suma odpowiednia”) pozostawił jej wysokośc do uznania sądu. Ustalenie wysokości zadośćuczynienia wymaga zatem uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak: - stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania; - nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie); - wiek poszkodowanego - konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w dziedzinie życia osobistego i społecznego (szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa). (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r. sygn. I CSK 74/12 Lex nr 1226824, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 r. V CSK 245/07 Biul. SN 2008/4/11). Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy, Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia wziął pod uwagę to, że zdarzenie z dnia 7.11.2016r. wywołało u powódki przede wszystkim ból fizyczny i psychiczny oraz liczne urazy. Powódka po przetransportowaniu jej po wypadku na Oddział Ratunkowy Szpitala w B. została przyjęta na Oddział Ortopedii. Tam została poddana badaniom oraz konsultacji neurologicznej oraz laryngologicznej. Z powodu urazów w postaci: stłuczenia głowy, wstrząśnienia mózgu, skręcenia kręgosłupa szyjnego, złamania wieoodłamowego gałęzi górnej kości łonowej prawej w odcinku początkowym oraz przy spojeniu łonowym, złamania bez przemieszczenia kości kulszowej prawej oraz uogólnionych potłuczeń wdrożono leczenie p/obrzękowe oraz p/bólowe. Po wypisaniu ze szpitala powódka przez okres 2 miesięcy nie chodziła, leżała w łóżku. Wymagała całodobowej opieki. Potrzebowała pomocy podczas czynności fizjologicznych, w przygotowaniu posiłków czy czynnościach pielęgnacyjnych. Powódka jest matką, przez okres w którym leżała,nie mogła zajmować się własnym dzieckiem. Powódka obecnie narzeka na bóle, zawroty głowy. Powódka odczuwa duży dyskomfort psychiczny, ma lęk przed przejściem dla pieszych. Często bywa zamyślona, nieobecna, pomimo powrotu do pracy ma problemy z koncentracją. Powódka zażywa leki przeciwbólowe, na zawroty głowy. Powódka leczyła się na nadczynność tarczycy, choroba w związku z wdrożonym leczeniem ustępowała, powódka miała nawet odstawić leki, w wyniku jednak wypadku choroba nasiliła się, nie tylko nadal powódka musi przyjmować leki na tarczyce to jeszcze w zwiększonej dawce. Nie bez znaczenia dla oceny przedmiotowej sprawy ma uraz miednicy jakiego doznała powódka, a ściślej jaki ma on wpływ na plany macierzyńskie powódki. Jak wynika z dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii złamanie miednicy spowodowało u M. K.
(1)zniekształcenie kanału rodnego co może stanowić zagrożenie dla porodu siłami natury i stanowi wskazanie do przeprowadzenia w razie ciąży planowego cięcia cesarskiego. Powódka jest osobą młodą, planuje ciążę, z powodu urazów jakich doznała plany te musiała odłożyć. Pozwany zakwestionował powyższe ustalenia dotyczące rozwiązania ciąży poprzez cięcie cesarskie, jednak biegły sądowy w opinii uzupełniającej powołał się na standardy (...) Towarzystwa Ginekologicznego, które taką deformację jaką doznała powódka kwalifikuje jako patologię miednicy ze wskazaniem do cięcia cesarskiego. W związku z powyższym, w ocenie Sądu brak jest podstaw aby kwestionować wysunięte przez biegłego wnioski. Oprócz dolegliwości fizycznych zauważyć należy, że powódka doznała również urazu psychicznego. Pobyt w szpitalu, ograniczenia ruchowe, liczne konsultacje medyczne, rehabilitacja to wszystko spowodowało, że powódka z osoby uśmiechniętej, pogodnej i pełnej życia stała się osobą przygnębioną, zgaszoną. Powódka przed wypadkiem prowadziła aktywny tryb życia, jeździła z mężem w góry, na basen, biegała. U powódki wystąpiła nerwica związana z urazem czaszkowo mózgowym oraz zaburzenia adaptacyjne będące następstwem urazów i wypadków. Długotrwały uszczerbek na zdrowiu wywołał u powódki objawy lękowe wymagające stosowania leków przeciw depresyjnych oraz leków przeciw lękowych. W tym miejscu należy podkreślić, że stopień uszczerbku na zdrowiu nie może być jedyną czy zasadniczą okolicznością decydującą o wysokości zadośćuczynienia (por.: wyrok Sadu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 1974 II CR 123/74 LEX nr 7457; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 lutego 1998 r I ACa 715/97 OSA 1999/2/7), tym bardziej, że nie uwzględnia rozmiarów bólu psychicznego, który u powódki był i jest nadal bardzo silny. U powódki, co zresztą zostało potwierdzone w opiniach biegłych sądowych, występują stany lękowe. Powódka po wypadku bardzo się zmieniła. Jest przygnębiona, boi się przechodzić przez przejście dla pieszych, budzi się w nocy, ma problemy z koncentracją, a to wszystko negatywnie wpływa na jej zdrowie psychiczne. Powódka szczególnie przeżyła uraz miednicy, który wykluczył możliwość zajścia w ciążę w planowanym przez powódkę i jej męża czasie. Jak zeznał mąż powódki M. K.
(3), powódka po wypadku jako jedną z pierwszych rzeczy o które zapytała „czy jajniki ma całe”. Powódka zażywa leki przeciw depresyjne. Jak zauważyła biegła sądowa z zakresu neurologii lek. med. D. B.
(1), u M. K.
(1)występuje wskazanie do podjęcia terapii psychologicznej. Reasumując nie ulega wątpliwości, iż wypadek z dnia 7.11.2017r. doprowadził do szeregu cierpień u powódki, tak w sferze cielesnej, jak i emocjonalnej. Odniesione w jego efekcie obrażenia bez wątpienia wzbudziły u niej wiele negatywnych odczuć. Liczne urazy , proces leczenia, konieczność korzystania z rehabilitacji , wywoływały realnie odczuwane cierpienie. Niemożność prowadzenia aktywnego trybu życia, ograniczenia ruchowe, konieczność korzystania z opieki i pomocy najbliższych, niemożność zajmowania się własnym dzieckiem, w sposób znaczny zwiększało poczucie krzywdy powódki. Zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny, a tym samym powinno reprezentować ekonomicznie odczuwalną wartość ( por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r. III CZP 37/73 OSN 1974 Nr 9 poz. 145). Funkcja kompensacyjna zadośćuczynienia musi być rozumiana szeroko, albowiem obejmuje zarówno cierpienia fizyczne, jak i sferę psychiczną poszkodowanego. Wysokość zadośćuczynienia odpowiadająca doznanej krzywdzie powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2008 r. II CSK 536/07 OSP 2010 Nr 5 poz. 47). Stopa życiowa poszkodowanego nie ma wpływu na wysokość zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, nie może ona wyznaczać wysokości należnej mu rekompensaty (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r. II CSK 94/10 OSNC 2011/4/44). Natomiast poziom stopy życiowej społeczeństwa może rzutować na wysokość zadośćuczynienia jedynie uzupełniająco, w aspekcie urzeczywistnienia zasady sprawiedliwości społecznej. Prezentowany we wcześniejszym orzecznictwie pogląd o utrzymywaniu zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa stracił znaczenie, z uwagi na znaczne rozwarstwienie społeczeństwa pod względem poziomu życia i zasobności majątkowej. Decydującym kryterium jest rozmiar krzywdy i ekonomicznie odczuwalna wartość, adekwatna do warunków gospodarki rynkowej. Okoliczności wpływające na określenie wysokości zadośćuczynienia, jak i kryteria ich oceny, muszą być zawsze rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego i sytuacją życiową, w której się znalazł (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 r., I CSK 384/07, OSP 2009 Nr 2, poz. 20). Dokonując oceny przedmiotowej sprawy, Sąd nie podzielił poglądu pozwanego o przyczynieniu się powódki do wypadku z dnia 7.11.2016r. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Oznacza to, że pieszy nie musi przed przejściem dla pieszych zatrzymać się, ma zachować ostrożność. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności, czyli powinien on zwiększyć uwagę i dostosować swoje zachowanie do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. Przed wejściem na jezdnię powinien on dokonać oceny sytuacji, pamiętając jednocześnie o obowiązkach wynikających z art. 14 ustawy prawo ruchu drogowego. Pieszy powinien także uwzględnić prędkość, z jaką poruszają się pojazdy znajdujące się na drodze. Pieszy powinien dokonać wnikliwej oceny, czy jego wejście na jezdnię, aż do momentu jej opuszczenia, nie spowoduje utrudnienia w ruchu, które w istocie będzie przede wszystkim dla niego szczególnie niebezpieczne(Ł. M., Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, LexisNexis, 2012). Jak wynika z zeznań świadka A. C. oraz samej M. K.
(1), powódka spokojnym krokiem pokonywała przejście dla pieszych. Nie można więc uznać, że wtargnęła M. K.
(1)na przejście. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że wypadek miał miejsce w godzinach wczesno rannych, przy siąpiącym deszczu, nie było dużego natężenia pojazdów. Świadek A. C. zeznała, że w ogóle w momencie w którym powódka podchodziła do przejścia na ulicy nie zauważyła żądnego samochodu. Za nietrafnością zarzutu strony pozwanej świadczy także to, że potrącenie miału miejsce wówczas gdy powódka kończyła przechodzenie przez jezdnię. A. Z. która kierowała samochodem, który potrącił powódkę, podała, że w tym okresie kiedy doszło do potrącenia, była w trakcie postępowania rozwodowego, miała mieć rozprawę rozwodową i była rozkojarzona. Sąd nie podziela stanowiska powódki z pisma z 30.11.2017r, że łączny uszczerbek na zdrowiu powódki wyniósł 15%. Taki wniosek może być omyłkowo wysnuty z zsumowania uszczerbku ustalonego przez biegłych obu specjalności. Biegła D. B. podała, że do ustalonego przez nią uszczerbku należy dodać procentowy uszczerbek na zdrowiu orzeczony przez biegłego z zakresu chirurgii związany z przebytym urazem miednicy (czyli 5%). Z obu opinii wynika, że biegli kiedy rozpatrują zaburzenia nerwicowe czy adaptacyjne posługują się tym samym punktem 10a. W świetle powyższego, z uwzględnieniem ustalonego stanu faktycznego i wniosków wysnutych z wszechstronnej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, Sąd uznał, że adekwatnym będzie ustalenie zadośćuczynienia w wysokości 25 000,00 złotych z odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwot: - 15 000,000 złotych od dnia 11 lutego 2017r. do dnia zapłaty, - 10 000,00 złotych od dnia 30 listopada do dnia zapłaty. Zadośćuczynienie ma przede wszystkim na celu zrekompensować poszkodowanemu doznane krzywdy. Ten kompensacyjny cel zadośćuczynienia ma polegać, zgodnie z językowym znaczeniem, na - z natury rzeczy niedoskonałym- wynagrodzeniu krzywdy przez zaspokojenie w większym zakresie potrzeb poszkodowanego. W tym celu poszkodowany powinien otrzymać od osoby odpowiedzialnej za szkodę sumę pieniężną o tyle w konkretnych okolicznościach odpowiednią, ażeby mógł za jej pomocą zatrzeć lub co najmniej złagodzić odczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną (por. uchwała Pełnego Składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974 z. 9, poz. 145). Zdaniem Sądu tylko łącznie kwota 30.000,00 zł może powódce zrekompensować szkodę jakiej doznała w przedmiotowym zdarzeniu. Odsetki od kwoty 15.000,00 zł zasądzone zostały od dnia 11.02.2017r, bo wyrok z 06.02.2017r sygn akt IIK 773/16 uprawomocnił się 14.02.2017r. Jednak pozwany decyzję o przyznaniu zadośćuczynienia w kwocie 5.000,00 zł wydał w dniu 10.02.2017r, stąd odsetki od dnia następnego po tej decyzji. Odsetki od kwoty 10.000,00 zł Sąd zasądził zgodnie z żądaniem od dnia złożenia pisma rozszerzającego żądanie w tym zakresie. Ubezpieczyciel jest obowiązany spełnić świadczenie w terminie o którym mowa w art. 817 kc. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd orzekł jak w sentencji na mocy powołanych przepisów. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art 108 § 1 k.p.c. oraz w zw. z art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2016.623 j.t.) zgodnie z którym kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. W przedmiotowej sprawie powódka wygrała proces w zasadzie w 100% (za wyjątkiem jedynie odsetek o 30 dni), należał jej się więc zwrot całości poniesionych kosztów. Na koszty te złożyły się: opłata sądowa od pozwu w wysokości 750 zł, wynagrodzenie pełnomocnika 3 600 zł zgodnie z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, (Dz.U.2015.1804 ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa oraz od pełnomocnictwa substytucyjnego w kwocie 34 zł (2x17 zł) oraz łączny koszt opinii biegłych sądowych w kwocie 700,56 zł. Łącznie daje to kwotę 5 084,56 zł, którą Sąd zasądził w całości. Nadto Sąd nakazał pobrać od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Brzesku kwotę 500 złotych tytułem brakującej opłaty sądowej od pozwu od rozszerzonego powództwa. SSR Marek Jałowiecki – Paruch