, jak również za czyny przeciwko mieniu i z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (karta karna k. 191). W postępowaniu przygotowawczym C. M. nie przyznał się do czynu (k. 34v-35) i odmówił składania wyjaśnień , do akt załączył dokumentację medyczną, wskazując, iż na zaistniałą sytuację mógł mieć wpływ jego stan zdrowia. Również przed Sądem C. M. nie przyznał się do winy (k. 104-106) i złożył obszerne wyjaśnienia, które znalazły pełne odzwierciedlenie w protokole rozprawy. Dokładnie opisał gdzie i z kim przebywał w wieczór poprzedzający zdarzenie od godz. 16:00, jakie leki spożywał oraz iż już po zatrzymaniu samochodu wypił wino ¾ butelki o pojemności 0,7 litra oraz 1,5 butelki piwa. Odpowiedział również szczegółowo na pytania Sądu odnośnie swej wagi, wzrostu, spożywanego pożywienia i przyjmowanych lekarstw. Wyjaśnienia oskarżonego Sąd uznał za niewiarygodne w świetle wniosków opinii biegłego toksykologa, pomiarów alkoholu w wydychanym powietrzu i we krwi oraz zeznań dwóch niezwiązanych ze sobą ani z oskarżonym świadków, którzy szczegółowo opisali styl jego jazdy przed zatrzymaniem pojazdu. Każdy z tych dowodów niezależnie od siebie wskazuje, iż oskarżony w chwili prowadzenia pojazdu był pod wpływem alkoholu, wszystkie razem dają podstawę do niepodważalnego stwierdzenia, iż oskarżony prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. Za w pełni wiarygodne Sąd uznał zeznania naocznych świadków M. C. (k. 8v-9, 135-137) oraz D. B.
kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Zgodnie natomiast z art. 115 § 16 k.k. - stan nietrzeźwości zachodzi, gdy: 1) zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub 2) zawartość alkoholu w 1 dm 3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Sąd doszedł do przekonania, iż ujawniony w sprawie materiał dowodowy w sposób jednoznaczny wskazuje, że oskarżony C. M. popełnił zarzucany mu czyn i pozwala bez żadnych wątpliwości na uznanie jego winy za udowodnioną. Oskarżony C. M. w dniu 15 stycznia 2017 roku w W. przy ul. (...) znajdując się w stanie nietrzeźwości prowadził samochód marki M. o nr rej. (...) w ruchu lądowym, czym dopuścił się popełnienia przestępstwa z art.
Zdaniem Sądu okoliczności i znamiona tego czynu udowodnione zostały w tej sprawie w sposób bezsporny. Wyniki badania alkomatem i badania krwi po zdarzeniu, wnioski opinii biegłego z zakresu toksykologii oraz zeznania dwóch niezwiązanych ze sobą świadków odnośnie stanu oskarżonego i stylu jego jazdy jednoznacznie wskazują na znajdowanie się oskarżonego w stanie nietrzeźwości w chwili dokonania czynu. Prowadzenie samochodu w tym stanie w sposób oczywisty wypełniło znamiona przestępstwa z art. 178 a § 1 k.k., który jasno stanowi „o poruszaniu się w ruchu lądowym” i takiego właśnie zachowania dopuścił się oskarżony, kierując pojazdem mechanicznym w postaci samochodu osobowego po drodze publicznej, gdzie odbywa się regularny ruch drogowy pojazdów mechanicznych oraz ruch pieszych. W tej sytuacji oskarżony musiał mieć świadomość, że zakaz prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości odnosi się do tego rodzaju sytuacji. C. M. naruszył albowiem najbardziej elementarny i podstawowy obowiązek uczestnika ruchu drogowego jakim jest pozostawanie w stanie trzeźwości w czasie prowadzenia pojazdu. Jego postawa, kiedy to ignorując zagrożenie dla innych poruszał się w stanie nietrzeźwości samochodem wskazuje na lekceważący stosunek do przepisów prawa. Sąd w przedmiotowej sprawie nie dopatrzył się żadnych okoliczności, które wyłączałyby możliwość przypisania oskarżonemu winy. Jest on osobą pełnoletnią, dojrzałą, poczytalną, nie działał pod wpływem błędu. Można więc było od niego wymagać zachowania zgodnego z obowiązującymi normami prawnym, a jego postępowania nie usprawiedliwiają żadne okoliczności ekstremalne. Przypisanie winy oskarżonemu C. M. jest więc w pełni uzasadnione. Oceniając stopień winy oskarżonego, Sąd uznał, iż oskarżony przypisanego mu czynu dopuścił się umyślnie, w zamiarze bezpośrednim. Nic nie usprawiedliwia jego zachowania. Występek którego dopuścił się oskarżony, co wynika z samej jego istoty, jest przestępstwem umyślnym. Oskarżony miał świadomość swojego przestępczego działania. Należy podkreślić, iż w momencie dokonania czynu zabronionego miał niczym niezakłóconą możliwość podjęcia decyzji i zachowania się w sposób zgodny z prawem. Nie zaszła także żadna z okoliczności wyłączająca winę czy bezprawność czynu. Również stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu należało uznać za znaczny. Uwzględniając przesłanki określone w art. 115 § 2 k.k., Sąd przede wszystkim zauważył, że oskarżony wystąpił przeciwko zasadom bezpieczeństwa w komunikacji, które mają na celu ochronę życia i zdrowia uczestników ruchu. Naruszył w ten sposób bardzo istotne z punktu widzenia interesów społeczeństwa reguły ostrożności, a nadto stwarzał wysokie potencjalne zagrożenie zarówno dla siebie, jak i innych kierowców oraz pieszych. Wszak skutki prowadzenia samochodu przez osoby w stanie nietrzeźwości, mające przez to obniżone zdolności psychomotoryczne, a niekiedy również zmienione procesy psychiczne, są powszechnie znane i przybierają czasami dramatyczną postać. Nie zmienia powyższego okoliczność, że oskarżony dopuścił się czynu w nocy. Liczenie na to, że w danej chwili ruch na drodze będzie niewielki nie stanowi usprawiedliwienia dla łamania reguł ostrożności w ruchu drogowym. Co więcej należy z całą stanowczością podkreślić, że naruszona przez oskarżonego reguła ostrożności stanowi jedną z podstawowych zasad ruchu drogowego. Przechodząc do uzasadnienia wymiaru kary orzeczonej wobec oskarżonego C. M.: Rozważając kwestie rodzaju i wysokości kary Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary, określonymi w art. 53 k.k., nadto Sąd miał nadto na względzie wszystkie okoliczności przemawiające zarówno na korzyść oskarżonego, jak i na jego niekorzyść. Do okoliczności obciążających zaliczyć należało przede wszystkim wskazywany wyżej wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu. Ponadto oskarżony jest on osobą uprzednio dwukrotnie karaną za czyn z art.
k.k., nie można zatem przyjąć, iż czyn, którego się dopuścił stanowił incydent w jego życiu. Mając na względzie powyższe – Sąd wymierzył oskarżonemu karę 2 lat ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. W ocenie Sądu, kara ta jest sprawiedliwą, adekwatną do okoliczności popełnienia przypisanego oskarżonemu czynu, do stopnia jego społecznej szkodliwości oraz do stopnia winy oskarżonego. W niniejszej sprawie, mając na uwadze w/w okoliczności łagodzące, Sąd odstąpił od orzeczenia wobec oskarżonego kary o charakterze izolacyjnym, tj. kary pozbawienia wolności. W ocenie Sądu, kara o charakterze nieizolacyjnym w postaci ograniczenia wolności osiągnie zamierzony cel. Należy przy tym podkreślić, że kara musi być dolegliwością, aby pomogła uświadomić oskarżonemu, że postąpił w sposób sprzeczny z porządkiem prawnym i jednocześnie powstrzymać go od kolejnych naruszeń. Orzekając karę ograniczenia wolności w tym wymiarze Sąd miał również na uwadze cele zapobiegawcze i wychowawcze kary w ramach prewencji indywidualnej oraz potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej w społeczeństwie i cele prewencji generalnej, której zadaniem jest wyrobienie u sprawcy przekonania o nieuchronności kary. W związku z powyższym Sąd orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. Zgodnie z ustawowym nakazem, przewidzianym w art. 42 § 2 k.k. obligatoryjne w niniejszej sprawie było orzeczenie względem oskarżonego środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów na okres minimalnie 3 lat, zaś do 15 lat. Zważyć przy tym należy, iż istotą przedmiotowego środka karnego jest nie tylko ustawowy nakaz zawarty w treści art. 42 § 2 k.k., lecz również ocena odnosząca się do wskazania zawartego w § 1 art. 42 k.k. Przesłanką bowiem stosowania powyższego środka karnego jest zagrożenie jakie mogłoby w przyszłości spowodować prowadzenie pojazdu przez daną osobę. Ustalając czas trwania orzeczonego zakazu, jak również jego zakres, Sąd miał na uwadze zagrożenie jakie może stwarzać powrót sprawcy do ruchu, który to Sąd ustalił na podstawie okoliczności wskazujących na stosunek oskarżonego do zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz jej stopień poczucia odpowiedzialności. Analiza całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności przemawiała za orzeczeniem wobec oskarżonego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w wymiarze minimalnym, wyznaczonym przez art. 42 § 2 k.k. Wobec powyższego orzeczono jak w punkcie II wyroku. Ze względu na popełnienie przez oskarżonego czynu kwalifikowanego z art.
43a § 2 k.k. obligatoryjne było również nałożenie na niego obowiązku uiszczenia świadczenia pieniężnego w wysokości co najmniej 5.000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sąd uczynił to w punkcie III wyroku, nakładając ten obowiązek w najniższej wysokości przewidzianej w tym przepisie. Z uwagi na fakt, że oskarżony korzystał z pomocy obrońcy z urzędu, Sąd w punkcie IV wyroku na podstawie Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 03 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. 2016 poz. 1714) – stosownie do § 24 tego rozporządzenia zasądził tytułem wynagrodzenia na rzecz adw. A. C. kwotę 672 złotych płus 23 % podatku VAT. Kwota opłaty maksymalnej za obronę przed sądem rejonowym w postępowaniu zwyczajnym wynosi 420 złotych (§ 17 pkt 2 ppkt 3 rozporządzenia). Obrońca był obecny na dwóch terminach rozpraw, zatem wynagrodzenie uległo podwyższeniu stosownie do treści § 20 rozporządzenia. Wynagrodzenie obrońcy zostało podwyższone o kwotę podatku od towarów i usług stosownie do § 4 pkt 3 rozporządzenia. Przechodząc do uzasadnienia orzeczenia odnośnie kosztów postępowania, wskazać należy, iż w przypadku uznania oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów generalną zasadą jest obciążenie go kosztami postępowania sądowego. Nie istnieje żaden logiczny powód, aby to podatnicy mieli pokrywać koszty postępowania w tej sprawie. Tak więc Sąd w punkcie V wyroku na podstawie art. 627 k.p.k. zasądził na rzecz Skarbu Państwa od oskarżonego kwotę 423,90 złotych tytułem wydatków sądowych, na które złożyły się: 333,90 zł - wynagrodzenie biegłego, 30 i 20 złotych - karty karne w postępowaniu przygotowawczym i sądowym, 2 razy po 20 złotych - ryczałty za doręczenia pism w postępowaniu przygotowawczym i sądowym. Sąd zasądził również od oskarżonego kwotę 300 złotych tytułem opłaty na podstawie art. 2 ust 1 pkt 4 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (Dz.U. z 1983 r., Nr 49, poz. 223 z późn. zm.). SSR Agnieszka Jaźwińska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.