← Polska

I C 1694/15

Sygn. akt I C 1694/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 października 2017r. Sąd Okręgowy w Toruniu Wydział I Cywilny w składzie następującym : Przewodniczący: SSO Hanna Łożyńska Protok

§ 1k.k.

oraz tego, że w dniu 10 października 2014r. w miejscowości Ł. przy ul. (...) kierował w ruchu lądowym pojazdem mechanicznym marki O. (...) o nr rej. (...) CL znajdując się w stanie nietrzeźwości 1,06 mg/dm 3 alkoholu w wydychanym powietrzu, tj. o czyn z art.

§ 1kk, a także tego, że w dniu 10 października 2014r.

w miejscowości P. przy ul. (...) kierował w ruchu lądowym pojazdem mechanicznym marki O. (...) o nr rej. (...) CL znajdując się w stanie nietrzeźwości 0,96 mg/dm 3 alkoholu w wydychanym powietrzu, tj. o czyn z art.

§ 1kk.

i za te czyny wymierzył mu karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 4 lat próby, a ponadto Sąd ten orzekł zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 6 lat. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 25.02.2016r. w sprawie o sygn. II K 1408/15, T. D.

(1)został uznany za winnego tego, że w dniu 19.04.2015r. przy ul. (...) w P. kierował samochodem marki O. (...) o nr rej. (...) znajdując się w stanie nietrzeźwości, tj. występku z art.

§1k.k.

oraz tego, że w dniu 19.04.2015r. przy ul. (...) w P. w trakcie kontroli drogowej przeprowadzonej przez funkcjonariuszy KPP P. posłużył się dokumentem stwierdzającym tożsamość innej osoby tj. dowodem osobistym A. (...) wystawionym na nazwisko S. S. tj. występku z art. 275 §1 k.k. a także tego, że w okresie od 1 września 2012r. do dnia 23 lipca 2014r. w miejscowości W. będąc zobligowany wyrokiem Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 31 grudnia 2012r. w sprawie sygn. III RC 1099/12 do płacenia renty alimentacyjnej na rzecz swojego syna J. D. w kwocie 400zł. miesięcznie uporczywie uchylał się od tego obowiązku, czym naraził go na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych tj. występku z art. 209 § 1 k.k. i za to skazał go na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 5 lat próby i w tym okresie poddał go pod dozór kuratora sądowego, a także orzekł środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych ruchu lądowym na okres 5 lat oraz zobowiązał go w okresie próby do bieżącego spełniania obowiązku alimentacyjnego na rzecz J. D., a także do wykonywania w tym czasie pracy zarobkowej. (dowody: wyrok zaoczny Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 13.09.2012r. z akt SR w Toruniu sygn. II K 910/12 k. 55, - wyrok SR Gdańsk – Południe w Gdańsku z dnia 28.04.2015r. sygn. X K 1089/14 z akt SR w Toruniu sygn. II K 910/12 k. 69; - wyrok SR w Toruniu z dnia 25.02.2016r. sygn. II K 1408/15 z akt SR w Toruniu sygn. II K 910/12 k. 67 - informacja z Krajowego Rejestru Karnego k. 283 Sąd zważył, co następuje: Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z zeznań powoda i świadka W. S., dowodów z dokumentów zgromadzonych w sprawie, akt szkodowych oraz wyroków karnych znajdujących się w aktach Sądu Rejonowego w Toruniu o sygn. II K 910/

  1. Sąd uznał za wiarygodne zeznania powoda w całej rozciągłości, bo są one szczere, jasne i logiczne. Wprawdzie powód nie potrafił uzasadnić dlaczego rozszerzył żądanie pozwu do kwoty 89.000 zł i tylko ogólnikowo zeznał, że na skutek wypadku „stracił bardzo wiele” (e - protokół z dnia 16.12.2016r. 00:19:43), to należy wziąć pod uwagę fakt, że jest to człowiek o podstawowym wykształceniu, który nie potrafił wyartykułować faktycznych przesłanek swojej decyzji. Niewątpliwym dla Sądu jest, że powód po wypadku miał i nadal ma problemy ze znalezieniem pracy zgodnej z jego kwalifikacjami oraz umiejętnościami. Oczywistym jest, że obecnie powód nie może pracować na stanowisku jakie zajmował przed wypadkiem, ale fakt, że powód widzi tylko na jedno oko, nie przekreśla całkowicie jego możliwości zarobkowania. W ocenie Sądu, zeznania świadka W. S. co do zasady także były wiarygodne aczkolwiek, ze względu na upływ czasu, świadek nie wszystkie okoliczności zdarzenia pamiętał (np. jak długo powód się leczył). Świadek zeznał także, że nie utrzymuje już kontaktu z powodem, dlatego nie ma wiedzy o tym, czy powód pracuje, nie znał też szczegółów dotyczących stanu zdrowia powoda. Co do zeznań świadka D. C., to zdaniem Sądu nie wniosły one nic istotnego do sprawy. Okazało się, że powoda świadek zna tylko z widzenia i nie posiadł wiedzy na temat trybu jego życia. Widział raptem go kilka razy z daleka i było to po znacznym upływie czasu od wypadku, bo dwa lata temu. Wprawdzie świadek ten od 3 lat pozostaje w nieformalnym związku z żoną powoda, to kontaktu bezpośredniego z nim nie miał i nie widział aby powód kontaktował się z synem. Na mocy z art. 230 k.p.c. uznano za bezsporne okoliczności faktyczne przytoczone w ramach pozwu, odpowiedzi na pozew oraz dalszych pismach procesowych, którym strona przeciwna nie zaprzeczyła, gdyż nie budziły wątpliwości co do zgodności z prawdziwym stanem rzeczy i znalazły potwierdzenie w pozostałym materiale procesowym zgromadzonym w sprawie. W ocenie Sądu przymiot rzetelności, fachowości i bezstronności należało nadać opiniom sądowym, sporządzonym przez biegłych z zakresu okulistyki oraz BHP. Opinie te zostały sporządzone przez specjalistów, których wiedza i doświadczenie nie budziły wątpliwości Sądu. Opiniujących nie łączyły jakiekolwiek relacje z żadną ze stron, a zatem nie miały one powodów, aby być stronniczymi. Opinie były przejrzyste, jasne i konkretne, a zawarte w nich wnioski i zalecenia należy uznać za zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Wszelkie wątpliwości i zastrzeżenia, biegli wyjaśnili w pisemnych opiniach uzupełniających, potwierdzających opinie pierwotne. Istota sporu sprowadzała się do wyjaśnienia czy wypłacona powodowi przez pozwanego przed wniesieniem sprawy do sądu kwota z tytułu zadośćuczynienia była odpowiednią rekompensatą krzywd wywołanych doznanym wypadkiem, czy też była niewystarczająca. Ostatecznie, powód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 89.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, z powodu wypadku zaistniałego w dniu 1 marca 2009r. Powód roszczenie swoje wywodził z przepisu art. 445 § 1 k.c. Pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności co do zasady. Twierdził jednak, że żądania powoda z tytułu zadośćuczynienia zostały zaspokojone przedsądownie, bowiem wypłacił powodowi łączną kwotę 16.000 zł. Zgodnie z treścią art. 444 k.p.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. W odniesieniu do w/w przepisu, art. 445 § 1 k.c. stanowi, iż w wypadkach w nim przewidzianych sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c. ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia. W wyroku z 28 września 2001 r. III CKN 427/2000 wskazano, że: „pojęcie „sumy odpowiedniej” użyte w art. 445 § 1 k.c. w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być, przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego, utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa”. Z drugiej jednak strony należy z naciskiem podkreślić, iż powód w wyniku odniesionych bardzo bolesnych obrażeń doznał dotkliwej krzywdy – utracił widzenie w prawym oku. Już chociażby z tego względu przyznana przez pozwanego kwota zadośćuczynienia jawi się jako rażąco za niska. Stosunkowo duży ciężar gatunkowy urazu związanego z utratą wzroku podkreśla orzecznictwo – por. w tym zakresie chociażby wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 1968r., I PR 104/68, LEX nr
  2. W dacie zdarzenia T. D.

(1)miał 24 lata. Był młodym i zdrowym mężczyzną. Na skutek wypadku doznał rany perforującej rogówki z wypadnięciem tęczówki i częściowo ciała szklistego oka prawego. Powód przeszedł zabieg szycia rany rogówki oka prawego. W następstwie wypadku powód stał się praktycznie jednooczny. Obrażenia jakich doznał powód, skutkują trwałym uszczerbkiem na zdrowiu w wysokości 35% wg tabeli w punkcie 27 a (Dz. U. z 2002r. nr 234 poz. 1974 – Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej). Powód jednakże nie wymagał rehabilitacji ani pomocy osób trzecich, obecnie również nie wymaga leczenia okulistycznego, pozostaje jednak pod opieką lekarza okulisty i przyjmuje krople. Z uwagi na swój stan zdrowia, powód nie może wykonywać pracy na dotychczas zajmowanym stanowisku operatora wózków widłowych, ponieważ nie jest w stanie przejść niezbędnych do tej pracy badań. Powód nie może wykonywać także pracy na wysokości. Utrata widzenia w jednym oku, jakkolwiek powód zaadoptował się do widzenia jednoocznego, powoduje, co Sąd wziął także pod uwagę, pewne ograniczenie w życiu osobistym i zawodowym. Sprawność powoda i możliwości wykonywania pracy nie są już takie same jak u człowieka zdrowego, z widzeniem obuocznym. Należy też mieć na uwadze, że powód uległ wypadkowi jako człowiek młody - w dacie wypadku miał 24 lata, co niewątpliwie wzmaga intensywność cierpień (por .wyrok SN z 19.Xl 961 r. - OSPIKA 1962, poz. 255). Nadto następstwa wypadku są trwałe i nieodwracalne. Ich nieodwracalność, świadomość utraty widzenia w jednym oku już na zawsze musiała spowodować u powoda rozchwianie emocjonalne. W trakcie niniejszego postępowania, strona pozwana podniosła zarzut przyczynienia się powoda do powstałej szkody. Jednakże w ocenie Sądu, brak jest obiektywnych podstaw do uwzględnienia tego zarzutu. Sąd dał wiarę w tym względzie opinii biegłego M. W. specjalisty z zakresu BHP, który stwierdził, że powód nie przyczynił się do doznanej krzywdy. Biegły wskazał, że pracę przy uruchamianiu ciągnika prowadził jego właściciel, powód wykonywał jedynie czynności wskazane przez niego. To W. S. był odpowiedzialny za zabezpieczenie właściwych narzędzi oraz sprzętu i bezpieczeństwa pracy. Sąd podzielił wnioski płynące z opinii biegłego w całej rozciagłości. Na decyzję co do wysokości przyznanego zadośćuczynienia w kwocie 89.000,00zł. wpłynęły następujące okoliczności: - powód stracił widzenie w jednym oku i jest to skutek nieodwracalny na całe życie, - jest to uszczerbek na zdrowiu w 35%, a więc wysoki. - miał wówczas dopiero 24 lata, a więc całe życie przed nim, - teraz żyje z piętnem człowieka jednoocznego, a więc ułomnego, - przeżywał ogromny stres związany z odpowiedzialnością za swoją rodzinę tj. młodą, niepracującą żonę i roczne dziecko, gdzie był jedynym żywicielem rodziny i wiążąca się z tym obawa, że nie podoła jej utrzymać, - ostatecznie z uwagi na brak pracy, niemożność zabezpieczenia bytu rodzinie, ta rodzina się rozpadła, bo żona odeszła i od 6 lat już nie mieszkają razem, - ograniczenia w możliwości podejmowania pracy, takich prac, które do tej pory wykonywał nie może już wykonywać, - kiedy miał miejsce wypadek było wysokie bezrobocie i osoby zdrowe, nie mogły znaleźć pracy, a co dopiero powód z takim ograniczeniem, - z uwagi na swoją ułomność zawsze będzie w gorszej pozycji zawodowej, - mimo akomodacji oka, drugie oko na skutek większego wysiłku i jego używania osłabi się – wysokość zasądzonego zadośćuczynienia jest wypłatą jednorazową, która ma być rekompensatą na całe życie, powód obecnie ma 31 lat i przed nim jeszcze 34 lata życia zawodowego, z tej kwoty musi zbudować swoją przyszłość, - przestępstwa, które popełnił po wypadku i za które został skazany mogą być wynikiem stanu w jakim znajdował się po wypadku. Zresztą pierwszy wyrok zapadł dopiero 3 lata po wypadku. Być może stan w jakim się znajdował pchnął go do spożywania alkoholu. Był skazany za niealimentację, co potwierdza, że nie był wstanie łożyć na utrzymanie swojego dziecka. Prawdą jest, że powód został skazany kilkoma wyrokami karnymi za czyny dokonane po zdarzeniu z dnia 1 marca 2009r. Pierwszy wyrok karny datowany jest na dzień 13.09.2012r. i dotyczy czynu popełnionego w maju 2012r. a więc trzy lata po wypadku. Kolejne wyroki, w tym za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości przypadają na późniejsze lata tj. 2015 i 2016r. Powód jest również skazany za posługiwanie się dokumentem stwierdzającym tożsamość innej osoby oraz uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego na rzecz swojego mał. syna. Jednakże dla niniejszej sprawy nie ma to większego znaczenia. Podobnie jak i tryb życia jaki po tym czasie powód prowadził, bo pierwsze informacje na ten temat pochodzą z okresu ponad 3 lat po wypadku. Nie można także wykluczyć i tego, że czyny jakie popełnił mogły być konsekwencją urazu jakiego doznał na skutek wypadku. Wprawdzie jak powód zeznał nie leczył się psychiatrycznie, ani też nie pozostawał pod opieką psychologa, to jednak przez dłuższy czas bolała go głowa, a fakt, że nie jest w stanie utrzymać rodziny, w tym małego syna i znaleźć pracy nie wpływała na niego korzystnie, a wręcz przeciwnie jak zeznał świadek W. S. „po wypadku powodowi coś się poprzekręcało. Przez wypadek miał problemu z żoną i dzieckiem”. Powyższe może wskazywać na to, że okres adaptacyjny i nauka widzenia jednym okiem, przebiegły u powoda prawidłowo. Na rozprawie w dniu 16 grudnia 2016r. powód zeznał, że w dacie zdarzenia, nie posiadał prawa jazdy. Na podstawie wskazanych wyżej wyroków karnych można stwierdzić, że powód uzyskał prawo jazdy kilka lat po wypadku z dnia 1 marca 2009r. Zdaniem Sądu niewątpliwie świadczy to o tym, że powód zaadaptował się w nowej sytuacji oraz – na co wskazują wyroki karne- prowadzi nader aktywny tryb życia. Powód podjął też pracę. Wprawdzie nie może on pracować na stanowisku, które zajmował przed wypadkiem, ale z jego zeznań wynika, że obecnie powód pracuje dorywczo na budowie. Uwzględniając rozmiar cierpień powoda, ich intensywność, nieodwracalny i trwały charakter, Sąd uznał, że stosownym zadośćuczynieniem jest łączna kwota 105.000 zł. Uwzględniając fakt, że pozwany wypłacił powodowi przedsądownie kwotę 16.000 zł, Sąd zasądził na rzecz powoda kwotę 89.000 zł. w punkcie I wyroku. Sąd oddalił żądanie w pozostałym zakresie tj. co do żądanych odsetek od kwoty 30.000zł. za okres od 17.07.2012r. do dnia zapłaty. Jego rozszerzenie nie zostało przekonująco umotywowane. Rozmiar odczuwanych przez powoda cierpień i brak perspektyw co do poprawy stanu zdrowia nie zmieniły się od chwili wniesienia pozwu O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Zasądził je co do pierwotnej kwoty żądania 24.000zł. od dnia 27 lutego 2012r. wprawdzie powód domagał się od dnia złożenia pozwu, ale w dalszej części domagał się skapitalizowanych odsetek od dnia 27 lutego 2012r. do dnia 30.09.2013r. Powód za pośrednictwem swojego pełnomocnika już dnia 20.01.2012r. zgłosił szkodę i domagał się zapłaty kwoty 70.000zł. tytułem zadośćuczynienia. Zgodnie z treścią art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22.05.2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie . Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należało przyjąć, że pozwany najpóźniej w dniu 27 stycznia 2012r. otrzymał pismo powoda zgłaszającego szkodę. Już wtedy powziął wiadomość o okolicznościach zdarzenia i rozmiarze powstałej szkody. Zatem 30 dniowy termin do wypłaty żądanej kwoty upłynął pozwanemu w dniu 27 lutego 2012r. i od tego czasu pozostawał w zwłoce, ale tylko co do pierwotnego żądania 24.000zł. Natomiast co do dalszej kwoty 65.000zł. Sąd przyjął początek pozostawania przez pozwanego w zwłoce z chwilą doręczenia mu pisma, w którym T. D.
(1)rozszerzył swoje żądanie. Z dowodu nadania pisma przez pełnomocnika powoda wynika, że nastąpiło to dnia 17 lipca 2015r. ( k. 165-169 ) nadanym w tymże dniu na adres pełnomocnika pozwanego (k. 164). Stąd założywszy potrzebę dodatkowych siedmiu dni na doręczenie tego pisma pozwanemu za pośrednictwem właściwego operatora, a więc do dnia 24 lipca 2015r., Sąd Okręgowy odsetki zasądził od dnia następnego po tej dacie, tj. od dnia 25 lipca 2015r. oddalając powództwo co do zapłaty odsetek w pozostałym zakresie w pkt. 2 wyroku. Powód był zwolniony od kosztów sądowych. Zatem ależało więc je pobrać na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych od pozwanego, który przegrał sprawę. Na te koszty składała się nieuiszczona opłata od pozwu w kwocie 4.450zł. oraz kwota 380,33zł. tytułem nieuiszczonych wydatków związanych z opinią biegłego sądowego lekarza okulisty A. Z.
(2), albowiem wydatki związane z opiniami biegłych w zakresu BHP poniósł w całości pozwany. Z uwagi na to, że pozwany praktycznie w całości przegrał sprawę, to jest on zobowiązany zwrócić powodowi koszty, które on poniósł w związku z zastępstwem procesowym w kwocie 3.617zł. zgodnie z art. 98 k.p.c. i paragrafu 6 pkt. 6 rozporządzenia Ministra sprawiedliwości z 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu i ustawy z 16.11.2006r. o opłacie skarbowej.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.