821 k.c. i art. 822 k.c. oraz regulujące odpowiedzialność cywilną posiadacza i kierowcy z tytułu czynów niedozwolonych – art. 436 § 1 w zw. z art. 435 § 1 k.c., a nadto ustawa z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 2060 z zm.). Podstawę żądania powódki w niniejszej sprawie stanowił art. 446 § 4 k.c., zgodnie z którym, jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 446 § 4 k.c. ma na celu złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej i pomoc członkom jego rodziny w dostosowaniu się do zmienionej sytuacji życiowej. Zadośćuczynienie to ma bowiem zrekompensować krzywdę wynikającą z naruszenia dobra osobistego, którym jest prawo do życia w pełnej rodzinie i ból spowodowany utratą najbliższej osoby (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 stycznia 2017 roku, sygn. akt I ACa 915/16, LEX nr 2250133). W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy ustalił, iż zmarła J. G. była najbliższym członkiem rodziny powódki, nie tylko z uwagi na stopień łączącego je pokrewieństwa (matka – córka), lecz także z uwagi na charakter łączących je relacji. Sporna była jednakże kwestia wyłączenia odpowiedzialności pozwanego z uwagi na zaistnienie wyłącznej winy poszkodowanej J. G., co podnosił pozwany w odpowiedzi na pozew. Strona powodowa wskazała natomiast już w pozwie, iż uznaje 20% przyczynienia się matki powódki, a przyczynienie to uwzględnione zostało w wysokości dochodzonego roszczenia. Sąd Rejonowy nie podzielił poglądu pozwanego, jakoby zaistnienie wypadku było wyłączną winą poszkodowanej J. G.. Biegły sądowy do spraw rekonstrukcji wypadków wskazał bowiem zachowania obojga uczestników wypadku – pieszej i kierowcy samochodu, które mogły wpłynąć na zaistnienie zdarzenia. Skoro jak wynika z tej opinii prawdopodobną, a zatem nie całkowicie pewną i nie jedyną możliwą przyczyną tego wypadku było zachowanie pieszej, przy jednoczesnym poruszaniu się przez kierującego z taką prędkością, iż miał teoretyczną możliwość wyhamowania pojazdu przed torem ruchu pieszej, lecz tego nie uczynił, to zdaniem Sądu, piesza nie jest wyłącznie winna powstania szkody. P. S.
Co do zasady, ubezpieczyciel ma termin 30 dni na spełnienie świadczenia od dnia zawiadomienia o szkodzie (art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). Odsetki należą się, zgodnie z art. 481 k.c. za samo opóźnienie w spełnieniu świadczenia, choćby więc wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Pomimo pewnej swobody oceny sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40, z dnia 17 listopada 2006 roku, sygn. akt V CSK 266/06, LEX nr 276339, z dnia 26 listopada 2009 roku, sygn. akt III CSK 62/09, LEX nr 738354, z dnia 18 lutego 2010 roku, sygn. akt II CSK 434/09, LEX nr 602683 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 marca 2017 roku, sygn. akt I ACa 1050/16, LEX nr 2278186). Zdaniem Sądu, w sprawie niniejszej nie zachodzi podstawa do zasądzenia odsetek dopiero od dnia wyrokowania, bowiem powódka zawiadomiła ubezpieczyciela o szkodzie w dniu 26 maja 2014 roku, a w dniu 2 czerwca 2014 roku ubezpieczyciel odmówił przyznania jej żądanego zadośćuczynienia. W ocenie Sądu Rejonowego, zasadne jest żądanie strony powodowej oparte na założeniu, że pozwany znajdował się w zwłoce od dnia następnego, skoro dzień wcześniej uznał zgromadzony w toku likwidacji szkody materiał za wystarczający do podjęcia powyższej decyzji. Zasadnym było zatem zasądzenie odsetek zgodnie z żądaniem pozwu. Mając na uwadze, iż wyrok w niniejszej sprawie został wydany w dacie obowiązywania znowelizowanych przepisów w zakresie odsetek określonych w Kodeksie cywilnym, niezbędnym było uwzględnienie przedmiotowych zmian w treści wyroku. Zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 9 października 2015 roku o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015r., poz. 1830) art. 481 k.c. otrzymał, począwszy od jego § 2, następujące brzmienie: Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Nadto, w dodanych § 2 1-2 4 powołanego przepisu, wskazano, iż: maksymalna wysokość odsetek za opóźnienie nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie (odsetki maksymalne za opóźnienie) (§ 2 1); jeżeli wysokość odsetek za opóźnienie przekracza wysokość odsetek maksymalnych za opóźnienie, należą się odsetki maksymalne za opóźnienie (§ 2 2); postanowienia umowne nie mogą wyłączać ani ograniczać przepisów o odsetkach maksymalnych za opóźnienie, także w przypadku dokonania wyboru prawa obcego. W takim przypadku stosuje się przepisy ustawy (§ 2 3); Minister Sprawiedliwości ogłasza, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie (§ 2 4). W dotychczasowym brzmieniu powołanego art. 481 k.c., wskazywano jedynie, iż odsetki za opóźnienie, w przypadku, gdy ich wysokość nie była z góry oznaczona, równe są wysokości odsetek ustawowych. W przypadku natomiast, gdy wierzytelność była oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, wierzyciel mógł żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. W myśl art. 56 powołanej ustawy nowelizującej do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Zgodnie natomiast z art. 57 tejże ustawy, z wyjątkiem art. 50, art. 51 i art. 54, wchodzi ona w życie z dniem 1 stycznia 2016 roku. Powyższe rozróżnienie odsetek zasądzonych w wyroku jest tym bardziej uzasadnione, iż do 31 grudnia 2015 roku Kodeks cywilny posługiwał się jednakowym pojęciem odsetek ustawowych na oznaczenie odsetek kapitałowych (art. 359 § 2 k.c.) i odsetek za opóźnienie (art. 481 §
k.c.) oraz miały one jednakową wysokość, podczas gdy od 1 stycznia 2016 roku funkcjonują w tej ustawie dwa pojęcia, a mianowicie odsetek ustawowych i odsetek ustawowych za opóźnienie, a nadto drugie z nich są wyższe od pierwszych. Mając na uwadze powyższe, koniecznym było zasądzenie odsetek począwszy od wskazanej powyżej daty do dnia 31 grudnia 2015 roku (tj. dnia poprzedzającego wejście w życie przedmiotowej ustawy nowelizującej) w wysokości odsetek ustawowych, określonych w art. 481 k.c. w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2016 roku, które wynosiły do 22 grudnia 2014 roku 13 %, a od 23 grudnia 2014 roku 8 % rocznie, a od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, odsetek ustawowych za opóźnienie, o których mowa w art. 481 k.c. w aktualnym brzmieniu, które wynoszą obecnie 7 % w skali roku. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu. Rozstrzygnięcie o oddaleniu powództwa w pozostałej części umieszczono w wyroku uzupełniającym z 25 września 2017 roku. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., uznając, że powódka wygrała proces w 37,5%. Powódka poniosła koszty procesu w łącznej kwocie 2.417 złotych w tym: 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 2.400 złotych kosztów zastępstwa procesowego (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 490 z zm.). Pełnomocnik powódki wnosił wprawdzie o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 4.800 złotych, Sąd nie znalazł jednak podstaw do uwzględnienia tego wniosku. W szczególności wskazać należy, iż pełnomocnik powódki w żaden sposób nie wykazał, aby poniesione przez powódkę koszty związane z jego działaniem, były wyższe niż przyznana w wyroku stawka minimalna określona powołanym rozporządzeniem. W szczególności strona powodowa nie przedstawiła dokumentu wykazującego, iż honorarium radcy prawnego reprezentującego powódkę, było wyższe niż przyznana kwota. Niezależnie od powyższego, w ocenie Sądu, zarówno przedmiot sprawy, stopień trudności sprawy jak i nakład pracy występującego po stronie powódki pełnomocnika, nie uzasadniał uwzględnienia jego wniosku o przyznanie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w kwocie dwukrotności stawki minimalnej. Zatem 37,5% z 2.417 złotych to 906,38 złotych. O pobraniu od pozwanego nieuiszczonych kosztów sądowych, Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 zd. 1 k.p.c. Opłata sądowa w niniejszej sprawie wynosiła 1.600 złotych, przy czym powódka była zwolniona z obowiązku jej ponoszenia. Nadto Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Zgierzu poniósł tymczasowo wydatek w wysokości 1.693,84 złotych tytułem wynagrodzenia powołanego w sprawie biegłego. Zgodnie z powyższym, łączna kwota kosztów sądowych wyniosła 3.293,84 złotych, wobec czego Sąd nakazał pobranie od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Zgierzu 37,5% z tej kwoty, tj. 1.235,19 złotych tytułem kosztów sądowych w stosunku, w jakim pozwany przegrał proces. Na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd Rejonowy postanowił nie obciążać powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu. U podstaw takiej decyzji legło przekonanie o istniejącej nierówności ekonomicznej pomiędzy stronami, a także fakt, że powódka nie uzyskała żadnego zadośćuczynienia za śmierć matki na etapie postępowania likwidacyjnego i musiała w tym celu zainicjować postępowanie sądowe. Przy czym, strona powodowa przyznała już w pozwie fakt przyczynienia się zmarłej do powstania szkody, jednakże w znacznie mniejszym zakresie niż ostatecznie ustalił Sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, zatem wytaczając powództwo o roszczenie w danej wysokości powódka mogła pozostawać w przekonaniu o słuszności swego stanowiska, które zostało zweryfikowane dopiero przez Sąd Rejonowy po rozważeniu całokształtu materiału dowodowego. Ponadto powódka znajduje się w trudnej sytuacji życiowej – jest emerytką o dość skromnych dochodach, podczas gdy pozwany jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą w zakresie ubezpieczeń. Obciążenie powódki kosztami procesu w tej sytuacji mogłoby również podważyć kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia, bowiem pochłonęły by one znaczną część przyznanego jej świadczenia. Z tych samych względów na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych odstąpiono od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu kosztów sądowych. Powyższy wyrok zaskarżyła strona pozwana w części tj. w zakresie punktu 1, 2, 3, 4 i 5 zarzucając Sądowi Rejonowemu naruszenie: - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów przy ocenie dowodu z opinii podstawowej biegłego P. K. z dnia 01.10.2016 r., opinii uzupełniającej pisemnej Biegłego P. K. z dnia 05.02.2017 r. oraz opinii uzupełniającej ustnej biegłego P. K. z dnia 09.08.2017 r. skutkujące poczynieniem błędnego ustalenia faktycznego na skutek wyciągnięcia wniosku niewynikającego z przedmiotowego dowodu: jakoby w niniejszej sprawie do zaistnienia zdarzenia przyczynił się również kierujący pojazdem R. i aby poszkodowana nie ponosiła wyłącznie winy, podczas gdy opinia Biegłego nie dawała postaw do poczynienia takiego wniosku, a wręcz przeciwnie zgodnie z opiniami Biegłego przyczyną analizowanego zdarzenia było wejście na jezdnię pieszej bezpośrednio pod nadjeżdżający samochód R. (...) w miejscu, sposób i w okolicznościach w jakich kierujący nie mógł przewidzieć takiego zachowania pieszej, a kierujący pojazdem R. mógł nie zauważyć wejścia pieszej na jezdnię do czego przyczyniały się nie tylko warunki atmosferyczne, ale także pora dnia, fakt zacienienia, miejsca skąd piesza mogła zejść na jezdnię, niekontrastowy jej ubiór, zjawisko olśnienia oraz fakt, że kierujący pojazdem nie mógł się spodziewać ruchu pieszych, czynniki, natomiast uniknięcie przedmiotowego zdarzenia było trudne lub praktycznie niemożliwe ze względu na opisane przez biegłego czynniki, co oznacza, że poszkodowana ponosiła wyłączna winę zaistnienia zdarzenia; jakoby piesza miała nie wtargnąć na jezdnię, podczas gdy z opinii podstawowej biegłego P. K. z dnia 01.10.2016 r., wynikało wprost, że prawdopodobną przyczyną analizowanego zdarzenia było wejście na jezdnię pieszej bezpośrednio pod nadjeżdżający samochód R. (...), co oznacza, że przyczyną zaistnienia zdarzenia było wejście pieszej bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd, niezależnie od tego czy nazwiemy je wtargnięciem czy wejściem bezpośrednio w tor ruchu pojazdu tj. pod nadjeżdżający pojazd, - art. 436 § 1 w zw. z art. 435 § 1 k.c., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że odpowiedzialność w sprawie ponosi pozwany, podczas gdy pozwany, jak i prowadzący pojazd mechaniczny nie ponosił odpowiedzialności za szkodę jako, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanej, a kierującemu nie można zarzucić naruszenia zasad ruchu drogowego, - art. 100 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu, podczas gdy skoro to powódka zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia winna zwrócić pozwanemu koszty procesu, to Sąd nie powinien był w ogóle zasądzać kosztów procesu od pozwanego na rzecz powódki i wobec zastosowania art. 102 k.p.c. poprzestać jedynie na nieobciążaniu powódki kosztami procesu. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I instancji według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem II instancji według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kwoty 5,20 zł tytułem kosztów korespondencji. Pełnomocnik powódki wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się zasadna częściowo. Zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane w wyniku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, które to ustalenia Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne, jak również w następstwie prawidłowo zastosowanych przepisów prawa materialnego. Na wstępie koniecznym jest odniesienie się do sformułowanych w apelacji pozwanego zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania, mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Wbrew twierdzeniom apelacji, Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie nie naruszył dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną (dokonaną z pominięciem zasad logicznego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego), a nie swobodną, ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, Odnosząc się do powyższego zarzutu należy wskazać, że w myśl powołanego przepisu art. 233 § 1 k.p.c. ustawy Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. W kontekście powyższych uwag należy stwierdzić, że wbrew twierdzeniom skarżącego w okolicznościach rozpoznawanej sprawy Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych i szczegółowych ustaleń faktycznych w oparciu o wnikliwą analizę całego zgromadzonego w toku postępowania rozpoznawczego materiału dowodowego i nie naruszył dyspozycji art. 233 §
Przeprowadzona przez tenże Sąd ocena materiału dowodowego jest w całości logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, zaś podniesione w tym zakresie zarzuty, w ocenie Sądu Okręgowego, w istocie stanowią – mimo przeciwnych zastrzeżeń ze strony skarżącej - jedynie niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji i zmierzają w istocie wyłącznie do zbudowania na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie alternatywnego w stosunku do ustalonego przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego uzasadniającego przyznanie stronie pozwanej niższej kwoty zadośćuczynienia. Podkreślenia wymaga, że apelant powinien był wykazać, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, nie zaś ograniczenie się do przedstawienia własnej, alternatywnej do ustalonej w toku postępowania pierwszoinstancyjnego wersji wydarzeń czy ich skutków. Strona apelująca powinna wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że sąd naruszył ustanowione w art. 233 § 1 k.p.c. zasady oceny wiarygodności oraz mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (por. postanowienie SN z 14.01.2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000/7-8/139 oraz wyrok SN z 7.01.2005 r., IV CK 387/04, Lex nr 1771263). Skarżący w apelacji warunkom tym nie sprostał. Wbrew zarzutom apelacji stwierdzić, należy że Sąd Rejonowy ustalił prawidłowo, stopień przyczynienia się poszkodowanej do zaistniałego zdarzenia. Brak było podstaw do przyjęcia, w świetle opinii biegłego, iż wyłączną winę za zaistnienie zdarzenia ponosiła poszkodowana. Uszło uwadze skarżącego, iż biegły wyraźnie stwierdził, że prawdopodobną przyczyną analizowanego zdarzenia było wejście na jezdnię pieszej bezpośrednio pod nadjeżdżający samochód w miejscu, sposób i w okolicznościach w jakich kierujący nie mógł przewidzieć takiego zachowania pieszej. Biegły także uznał, że wypowiadanie się kto był sprawcą zdarzenia jak i określenie przyczynienia się uczestników do jego zaistnienia jest ważeniem winy do czego upoważniony jest wyłącznie Sąd (opinia biegłego k. 184). Sąd Rejonowy nie naruszył art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. poprzez uznanie, że prowadzący pojazd mechaniczny ponosi odpowiedzialność za szkodę. Wbrew twierdzeniom skarżącego brak było podstaw by uznać, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanej (tj. że wyłączną przyczyną zdarzenia było zachowanie poszkodowanej), co potwierdziła także opinia biegłego do spraw rekonstrukcji wypadku. Przyczyną wyłączającą odpowiedzialność z mocy art. 435 i 436 k.c. jest wyłączna wina poszkodowanego, która musi być oceniania przez pryzmat generalnej zasady ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu drogowego. Przy czym wyłączna wina poszkodowanego zachodzi tylko wówczas, gdy zawinione zachowanie poszkodowanego było jedyną przyczyną wypadku. Tylko taki wyłączny związek między tym zawinionym postępowaniem a szkodą zwalnia posiadacza pojazdu mechanicznego od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Dla odrzucenia wyłącznej winy poszkodowanego związanej z ruchem pojazdu mechanicznego nie jest więc konieczne stwierdzenie, że doszło do niego z winy kierowcy, gdyż wystarczy stwierdzenie, że jedną z przyczyn wypadku było jakiekolwiek inne zdarzenie, które temu zdarzeniu towarzyszy. Wskazać również należy, iż w piśmiennictwie przyjmuje się, że zawinione zachowanie poszkodowanego stanowi przesłankę egzoneracyjną tylko wtedy, gdy pozbawia związek przyczynowy między ruchem pojazdu mechanicznego a szkodą charakteru normalnego. Oznacza to, że zachowanie to musi „usuwać w cień” znaczenie ruchu pojazdu mechanicznego i pozbawiać ten ruch roli przyczynowej dla wypadku. Także w judykaturze jest przyjmowane, że użyty w art. 435 § 1 k.c. zwrot „z wyłącznej winy” należy odnieść do przyczyny a nie winy. Ocena winy poszkodowanego jako okoliczności egzoneracyjnej jest dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego, a więc wyłączna wina w spowodowaniu szkody występuje jedynie wtedy, gdy zawinione zachowanie poszkodowanego było jedyną jej przyczyną (por. G. Bieniek, Odpowiedzialność cywilna za wypadki drogowe, Warszawa 2011, str. 34). W przedmiotowej sprawie należało mieć na uwadze, że kierujący pojazdem poruszał się po drodze przebiegającej przez osiedle mieszkaniowe, w porze wieczorowej, przy złej pogodzie. W takiej sytuacji powinien był zachować zwiększoną czujność przy obserwacji przedpola jazdy, a może nawet jeszcze bardziej zredukować prędkość. Błąd kierowcy polegał na złej taktyce jazdy. Biegły sądowy do spraw rekonstrukcji wypadków wskazał, że zachowanie obojga uczestników zdarzenia pieszej i kierującego, mogły wpłynąć na zaistnienie zdarzenia. Mając na uwadze powyższe, a także fakt, że w postępowaniu apelacyjnym nie ujawniono okoliczności, które Sąd drugiej instancji winien wziąć pod uwagę z urzędu, apelacja podlegała oddaleniu jako bezzasadna w oparciu o art. 385 k.p.c. w opisanym powyżej zakresie. Zasadny natomiast był zarzut skarżącego w zakresie naruszenia art. 100 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. Powódka przegrała proces w 62,5 % i zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia, kosztów procesu w takim zakresie powinna zwrócić pozwanemu koszty procesu. Z uwagi na to, że Sąd Rejonowy postanowił nie obciążać powódki kosztami postępowania w oparciu o art. 102 k.p.c., zasądzenie w punkcie 2 wyroku od pozwanego na rzecz powódki kwoty 906,38 zł tytułem zwrotu kosztów procesu było błędne. Dlatego w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy dokonał zmiany zaskarżonego wyroku, w ten sposób, że uchylił punkt drugi wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. mając na względzie, iż powódka w postępowaniu apelacyjnym uległa pozwanemu tylko co do nieznacznej części apelacji, bowiem apelacja pozwanego w głównym nurcie została oddalona. Na zasądzone koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego powódki w postępowaniu odwoławczym w kwocie 1800zł ustalone w oparciu o § 10.1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. 2015.1804).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.