w zw. z art. 353 1 k.c. i art. 385 2 k.c. poprzez przyjęcie, że w umowie wiążącej strony doszło do naruszenia wskazanych przepisów w sytuacji pełnej akceptacji przez pozwanego warunków umowy, w tym opłaty przygotowawczej oraz w sytuacji, gdy postanowienia umowy nie zawierają klauzul abuzywnych ani nie kształtują obowiązków konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco interesów konsumenta, jak również poprzez ingerencję przez Sąd I instancji w treść stosunku umownego pomiędzy stronami wbrew ogólnej zasadzie swobody umów. Powołując się na treść zarzutów, skarżący wniósł o zmianę kwestionowanego orzeczenia poprzez zasądzenie na rzecz powoda dodatkowej kwoty 594 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 marca 2017 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje. Jako ewentualny złożył wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd Okręgowy zważył: Apelacja nie jest zasadna. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w przedmiocie procesu (art. 227 k.p.c.) nie są obarczone błędem i znajdują oparcie w materiale dowodowym zgromadzonym w toku postępowania. Sąd Okręgowy przyjmuje zatem wskazanie ustalenia za własne, podzielając również ich ocenę jurydyczną, przeprowadzoną w zgodzie z dyrektywami zawartymi w art. 233 § 1 k.p.c. Istota problemu w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy powód, w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy nie uwzględnił powództwa co do kwoty 594 zł z tytułu opłaty przygotowawczej do umowy pożyczki konsumenckiej, faktycznie zastosował w przedmiotowej umowie klauzule abuzywne. Na tej płaszczyźnie strona powodowa sformułowała bowiem w treści środka odwoławczego zarzut obrazy prawa materialnego polegający na naruszeniu przez Sąd Rejonowy dyspozycji art.
k.c., aby uznać dane postanowienie umowy za niewiążące, muszą zostać spełnione kumulatywnie następujące przesłanki: umowa musi zostać zawarta z konsumentem, kwestionowane postanowienie umowy nie było uzgodnione indywidualnie, postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, zastrzeżenie umowne rażąco narusza interesy konsumenta, postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron, takich jak cena czy wynagrodzenie, chyba, że nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Ustawodawca wskazał w treści art.
k.c., że nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, a więc w szczególności będą to postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (tzw. umowa adhezyjna). Jednocześnie prawodawca przeniósł ciężar dowodu tego, że dane postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie na tę osobę, która się na to powołuje, czyli w znakomitej większości przypadków na przedsiębiorcę. Ponadto w art. 385 3 k.c. zostały przykładowo wymienione klauzule umowne, które w razie wątpliwości poczytuje się za niedozwolone. Powód zawierając przedmiotową umowę pożyczki, posłużył się wzorcem umownym, na który konsument nie miał rzeczywistego wpływu, powód nie dowiódł też okoliczności przeciwnej. Ponadto, wbrew wywodom apelacji, zakwestionowany przez sąd zapis wiążącej strony umowy nie stanowi jednocześnie postanowienia w sposób jednoznaczny określającego główne świadczenia stron. Pojęcie „główne świadczenia stron" należy interpretować raczej wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów umowy przedmiotowo istotnych (essentialia negotii). Do elementów tych zaliczyć będzie można wynagrodzenie i cenę oraz świadczenie wzajemne przedsiębiorcy – towar, usługę, np. elementem tym będzie ilość i cena towaru w umowie sprzedaży, ale już nie określenie jakości towaru. E. negotii umowy nie podlegają kontroli (chyba że zostaną sformułowane w sposób niejednoznaczny), albowiem przyjmuje się, że powinny podlegać raczej mechanizmom rynkowym, w tym również zasadzie swobody kontraktowania, nie zaś prawnym. W realiach badanej sprawy, słusznie Sąd Rejonowy uznał, że pomimo określenia w umowie gotówkowej pożyczki opłaty przygotowawczej, to jednak nie można było uznać zobowiązania w zakresie jej uiszczenia, jako świadczenia głównego. Konsekwencją zaś uznania, że uiszczenie opisanej opłaty nie stanowi essentialia negotti umowy pożyczki zawartej z pozwaną jest to, że Sąd I instancji nie tylko mógł, ale i powinien przedmiotowe zapisy umowy ocenić na podstawie art.
, co prawidłowo w sprawie uczynił. Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 353 1 k.c., odnotować należy, że słusznie zauważa skarżący, iż strony łączył stosunek zobowiązaniowy o charakterze dobrowolnym i strony same autonomicznie decydowały, na jakich warunkach ma zostać zawarta umowa między nimi oraz, że opłata przygotowawcza została jasno wyartykułowana na pierwszej stronie umowy. Jednakże, odnosząc się do kwestii zarzucanego naruszenia art. 353 1 k.c. należy podkreślić, że swoboda umów nie pozostaje całkowicie dowolna i podlega pewnym ograniczeniom. Zgodnie bowiem z art. 353 1 k.c. treść lub cel stosunku prawnego ułożonego przez strony nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Tymczasem zapisy zakwestionowanych przez Sąd Rejonowy postanowień umowy tytułem kosztu opłaty przygotowawczej są – także w ocenie Sądu odwoławczego - sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i kształtują obowiązki drugiej strony umowy (pożyczkobiorcy – pozwanej) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, albowiem określone przez stronę powodową koszty nie mają jakiegokolwiek uzasadnienia i powiązania ekonomicznego z poniesionymi rzeczywiście kosztami. Nie można przy tym odmówić racji Sądowi Rejonowemu, że z materiału dowodowego nie wynika, aby w związku z zawarciem przez strony umowy powód musiał ponieść jakiekolwiek wydatki, co uzasadniałoby obciążenie pożyczkobiorcy opłata przygotowawczą. Zdaniem Sądu Okręgowego, na gruncie niniejszej sprawy, w której dochodzona kwota należności głównej z tytułu umowy pożyczki stanowiła 3 000 zł, nie można racjonalnie twierdzić, że przygotowanie do jej zawarcia łączyło się z kosztami w wysokości 594 zł. Skarżący wprost podnosi, że ten zapis umowny nie podaje sposobu kalkulacji kwoty, nie uzależnia jej wysokości od nakładu pracy czy wykazania poczynionych czynności, upatrując w tej argumentacji uzasadnienia dla stanowiska o wyłączeniu abuzywności klauzuli. Tymczasem, w ocenie Sądu Okręgowego, wszelkie opłaty i prowizje pobierane przez pożyczkodawcę powinny wyrównywać rzeczywiste koszty poniesione przez niego w związku z podjęciem danej czynności i nie powinny być rażąco wysokie dla konsumenta, a zatem nie powinny być formułowane w sposób ryczałtowy, bez odzwierciedlenia w kosztach ponoszonych rzeczywiście przez pożyczkodawcę. Słusznie wobec tego zauważył Sąd I instancji, że wysokość naliczonej opłaty z tego tytułu budzi poważne zastrzeżenia, nie odnosząc się w swej kalkulacji do wyceny poszczególnych czynności, składających się na opłatę przygotowawczą. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy jedna ze stron wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje postanowienia umowne w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej strony stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. W szczególności nie może mieć miejsca przypadek, w którym konsument zostaje obciążony nadmiernymi, a wręcz rażąco wygórowanymi kosztami dochodzenia należności, nijak nie przystającymi do rzeczywistych wydatków ponoszonych w tym zakresie. W badanej sprawie strona powodowa arbitralnie narzuciła pozwanej zawyżony taryfikator opłat, kierując się w tej sferze wyłącznie własnym partykularnym interesem. Koszty te stanowiły nie tylko niczym nie uzasadnioną dolegliwość dla konsumenta, ale przede wszystkim zostały pomyślane jako źródło dodatkowego zarobkowania dla pożyczkodawcy, obok wynagrodzenia umownego, opłat windykacyjnych i odsetek. Godzi się w tym miejscu przypomnieć, że w judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom- przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. wyroki SN z 13.07.2005r., I CK 832/04, Biul.SN 2005/11/13, z 3.02.2006r., I CK 297/05, Biul.SN 2006/5-6/12, z 27.10.2006r., I CSK 173/06, Lex 395247). Rozważając zarzut naruszenia art. 385 2 k.c., zgodnie z którą to normą oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, odnotować trzeba, że skarżący nie uzasadnił tezy o braku oceny podanych kryteriów przez Sąd Rejonowy. Wprawdzie Sąd I instancji wprost nie zaakcentował opisanej okoliczności czasowej, ale nie sposób na tej podstawie wnioskować, że oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonał według innej chwili, aniżeli wymaganej wskazaną normą prawną. Co więcej, skarżący nie uzasadnia zastrzeżenia zgłoszonego na tym gruncie, zwłaszcza nie wyjaśnia, w czym miałoby się przejawiać to czasowe zaniedbanie. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że wbrew stawianym w apelacji zarzutom Sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia jakichkolwiek przepisów natury prawnomaterialnej, czy też procesowej i wyciągnął właściwe jurydycznie wnioski oddalając w zaskarżonej części powództwo. Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy, na podstawie art.385 k.p.c., oddalił apelację jako bezzasadną.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.