Sygn. akt I ACa 972/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 marca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Dariusz Małkiński Sędziowie : SA Elżbieta Bieńkowska SO del. Jacek Malinowski (spr.) Protokolant : Sylwia Radek-Łuksza po rozpoznaniu w dniu 29 marca 2018 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa R. G. przeciwko (...) - B. M. o sprostowanie na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce z dnia 21 sierpnia 2017 r. sygn. akt I C 328/17 I. oddala apelację; II. zasądza od powoda na rzecz pozwanego 540 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. (...) Sygn. akt I ACa 972/17 UZASADNIENIE R. G. złożył pozew przeciwko (...) (...) - M. R. o nakazanie opublikowania na swój koszt, w najbliższym od uprawomocnienia się orzeczenia numerze (...), w formie papierowej, na pierwszej stronie (ewentualnie na stronie czwartej), standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle pod widocznym tytułem (...), a także na stronie internetowej (...) (ewentualnie (...)), z dniem wydania najbliższego od uprawomocnienia się orzeczenia numeru (...), standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle pod widocznym tytułem (...), z zastrzeżeniem, że publikacja ta nie może być usunięta dopóki na wskazanej stronie internetowej znajdować się będzie artykuł (...) z dnia 18 stycznia 2017 r. — sprostowania podpisanego przez R. G. o treści przytoczonej w pozwie. Wniósł również o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów procesu. M. R. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania. Wyrokiem z dnia 21 sierpnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Ostrołęce oddalił powództwo (pkt. 1) i zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 737 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt. 2). Sąd ten ustalił, że powód prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) i(...), a pozwana w dniu wniesienia pozwu pełniła funkcję redaktora naczelnego (...). Obecnie funkcję tę pełni B. M.. W (...) opublikowanym w dniu 18 stycznia 2017 r. ukazał się artykuł autorstwa M. B. pt. (...)oraz skrócona wersja artykułu na stronie internetowej czasopisma. W piśmie z dnia 27 stycznia 2017 r. powód wystąpił do pozwanej o opublikowanie sprostowania wskazanego artykułu, w tym samym dziale i taką samą czcionką co materiał prasowy. W uzasadnieniu tego wniosku wskazał, że w jego ocenie powyższy artykuł naruszył zasady rzetelności dziennikarskiej, gdyż dziennikarz nie zachował szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Zdaniem powoda artykuł był jednostronny. W odpowiedzi na to, pozwana w piśmie z dnia 30 stycznia 2017 r. odmówiła opublikowania całości sprostowania, powołując się na przepisy prawa prasowego, w szczególności na art. 33 ust. 1 pkt 1 (wskazując, że sprostowanie jest nierzeczowe lub nie odnosi się do faktów) i art. 33 ust. 1 pkt 2 (wskazując, że sprostowanie nie zostało podpisane). Podała, że pismo zawiera polemikę, wątki uboczne, zbędne informacje, co pozbawia je waloru rzeczowości. Ponadto we wniosku o sprostowanie ogólnie odniesiono się do całego artykułu nie wskazując konkretnych fragmentów, których sprostowanie miałoby dotyczyć. W piśmie z dnia 6 lutego 2017 r. powód ponownie wniósł o opublikowanie sprostowania w (...) i na portalu (...) przy czym treść tego sprostowania nie została podpisana. W odpowiedzi na powyższy wniosek, pozwana w piśmie z dnia 10 lutego 2017 r. po raz drugi odmówiła opublikowania całości sprostowania, powołując się na przepisy prawa prasowego, w szczególności art. 33 ust. 1 pkt 1 (wskazując, że sprostowanie jest nierzeczowe lub nie odnosi się do faktów) i art. 33 ust. 1 pkt 3 (wskazując, że sprostowanie nie odpowiada wymaganiom określonym w art. 31 a ust. 4-7). Podała nadto, że pismo zawiera polemikę, wątki uboczne, zbędne informacje, co pozbawia je waloru rzeczowości. Sprostowanie nie odpowiada też wymogom formalnym, gdyż jego treść nie może przekraczać dwukrotnej objętości materiału prasowego, którego dotyczy, natomiast sprostowanie pierwszego fragmentu artykułu ma 1639 znaków (a artykuł 169 znaków), drugiego fragmentu – 1067 znaków (a artykuł 70 znaków), trzeciego fragmentu – 567 znaków (a artykuł 137 znaków), a czwartego fragmentu – 720 znaków (a artykuł 136 znaków). W oparciu o tak ustalony stan faktyczny sprawy Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności odniósł się do subiektywistycznej koncepcji sprostowania zgodnie z którą, sprostowanie jest środkiem prezentacji własnego, subiektywnego stanowiska zainteresowanego co do roztrząsanych na łamach prasy faktów, nie jest instrumentem przywracania informacji prasowej prawdziwego charakteru. Zgodnie z tą koncepcją, w postępowaniu o publikację sprostowania nie jest badana kwestia prawdziwości podlegającego sprostowaniu materiału prasowego, ani też prawdziwość samego sprostowania. Powyższy pogląd – jak wskazał Sąd Okręgowy – nie zwalniał jednak powoda od wykazania, że sprostowanie, którego publikacji się domagał spełniało przesłanki z art. 31 a prawa prasowego. Zdaniem Sądu I instancji powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, ponieważ sformułowane przez powoda sprostowanie nie spełniało wymogów formalnych, o których mowa w art. 31 a ust. 4 i 6 prawa prasowego, a ponadto częściowo nie było rzeczowe. Powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 18 listopada 2016 r., I CZ 86/16, Sąd Okręgowy podkreślił, że stwierdzenie wystąpienia którejkolwiek z przesłanek określonych w art. 33 ust. 1 prawa prasowego, skutkuje oddaleniem powództwa. Dalej zważył, że zgodnie z art. 31 a ust. 4 prawa prasowego, sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny, przy czym należy odróżnić sprostowanie od wniosku kierowanego do redaktora naczelnego obejmującego w swojej treści sprostowanie. Wymóg formy pisemnej sprostowania oraz opatrzenia go podpisem wnioskodawcy oznacza – zdaniem Sądu – konieczność złożenia własnoręcznego podpisu, który powinien zawierać co najmniej nazwisko (może być w wersji skróconej, gdyż nie jest koniecznym nakreślenie pełnego nazwiska, czy imienia). Co istotne – taki podpis musi znajdować się bezpośrednio pod tekstem sprostowania. W ocenie Sądu Okręgowego powód nie uczynił zadość powyższemu obowiązkowi. Podpis pod sprostowaniem pojawił się dopiero na etapie wnoszenia pozwu, natomiast nie było go na dwóch tekstach sprostowania, o których publikację występował. Zdaniem Sądu, podpisanie sprostowania w pozwie, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż w postępowaniu sądowym badaniu podlega jedynie kwestia, czy odmowa publikacji sprostowania przez redaktora naczelnego była uzasadniona. Zarówno sprostowanie zawarte w piśmie z dnia 27 stycznia 2017 r., jak też w piśmie z dnia 6 lutego 2017 r. nie było podpisane przez powoda. Pismo z dnia 27 stycznia 2017 r. zawierające wniosek o sprostowanie zostało podpisane przez pełnomocnika powoda, a pismo z dnia 6 lutego 2017 r. zostało podpisane przez powoda, jednak w żadnym z obu przypadków nie zostało podpisane samo sprostowanie. Sąd Okręgowy podkreślił, że identyfikacja osoby składającej oświadczenie o sprostowaniu musi wynikać z treści samego sprostowania. W ocenie Sądu także zarzut pozwanej dotyczący objętości sprostowania był uzasadniony. Zgodnie bowiem z art. 31 a ust. 6 prawa prasowego, tekst sprostowania nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy, ani zajmować więcej niż dwukrotność czasu antenowego, jaki zajmował dany fragment przekazu. Sprostowanie nie odnosi się do całości materiału prasowego, ale tylko do fragmentu obejmującego daną wiadomość. W prasie drukowanej (także internetowej operującej tekstem) dwukrotność prostowanego fragmentu oblicza się, mnożąc przez dwa zawartą w nim liczbę znaków pisanych wraz ze spacjami. Mając to na względzie Sąd Okręgowy zauważył, że sprostowanie pierwszego fragmentu artykułu ma 1639 znaków (a artykuł 169 znaków), drugiego fragmentu – 1067 znaków (artykuł 70 znaków), trzeciego fragmentu – 567 znaków (a artykuł 137 znaków), a czwartego fragmentu – 720 znaków (a artykuł 136 znaków). W ocenie Sądu Okręgowego powód nie podważył skutecznie twierdzeń pozwanej o objętości sprostowania w stosunku do opublikowanego artykułu, bowiem niewystarczające okazało się lakoniczne twierdzenie, że wyliczenia pozwanej są błędne. To rzeczą powoda było takie sformułowanie sprostowania, by odpowiadało ono – także pod względem objętości – wymogom określonym w prawie prasowym. W ocenie Sądu I instancji, już w świetle powyższych ustaleń, odmowa opublikowania sprostowania przez redaktora naczelnego była uzasadniona. Sąd zważył też, że wskutek wniosku powoda z dnia 27 stycznia 2017 r. została wszczęta procedura naprawcza określona w art. 33 ust. 3 prawa prasowego i mimo wskazania w piśmie zawierającym odmowę publikacji sprostowania przyczyn tej odmowy, kolejny wniosek powoda powielił wymienione braki. Zdaniem Sądu Okręgowego strona pozwana zasadnie też podniosła, że sprostowanie, o którego publikację wnosił powód, nie spełniało – poza w/w brakami formalnymi – wymogu rzeczowości, gdyż zawierało polemikę, wątki uboczne i informacje nie odnoszące się do faktów zawartych w artykule z dnia 18 stycznia 2017 r. Po pierwsze tekst sprostowania odnosił się do rozmowy, która miała mieć miejsce w kwietniu 2015 r., a artykuł dotyczył rozmowy z kwietnia 2016 r., przez co sprostowanie nie dotyczyło tego, co było przedmiotem artykułu. Ten sam zarzut odnosi się do zdań mówiących o bezprawności wypowiedzenia umowy najmu przez wójta oraz o ustnej obietnicy kontynuacji umowy (również te zagadnienia nie byty przedmiotem artykułu). Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że tekst sprostowania zawierał elementy polemiczne i ocenne, które nie mieszczą się w ramach instytucji sprostowania, o której stanowią przepisy prawa prasowego. Sąd przyznał tutaj rację stronie pozwanej, która zauważyła, że ostatnie zdanie czwartego akapitu sprostowania jest nierzeczowe i nacechowane ocennymi sformułowaniami bowiem odnosi się do subiektywnych odczuć powoda dotyczących wójta. Również w pkt. 1, 2 i 3 zaproponowanej treści sprostowania znalazły się sformułowania ocenne, tj. „to są oszczerstwa”. Niniejsze zwroty – w ocenie Sądu Okręgowego – wykraczają poza rzeczowe określenie jakiejś informacji jako nieprawdziwej lub nieścisłej, a stanowią swobodną ocenę która jest nacechowana pejoratywnie. Tymczasem sprostowanie należy ograniczyć wyłącznie do sfery czysto informacyjnej, tj. zawęzić do przekazu o faktach dających się weryfikować według kryterium prawda/fałsz. Nie mieści się w zakresie sprostowania wypowiadanie ocen wartościujących okoliczność wystąpienia danego faktu. Powód – w pierwszym fragmencie sprostowania zarzucił autorowi artykułu oszczerstwo; w drugim fragmencie – wyraził własną ocenę sytuacji z perspektywy czasu twierdząc, że zapłacił „haracz”; w trzecim fragmencie ponownie zarzucił autorowi oszczerstwo; a w czwartym – wyraził własną, negatywną ocenę zachowań wójta gminy S., stanowiących (według powoda) kolejny przejaw zamierzonego działania do podważenia autorytetu firmy powoda i jednoczesnego wykreowania osoby wójta, jako pokrzywdzonego wsłuchującego się w głos mieszkańców gminy i osoby kierującej się wyłącznie społecznym, a nie prywatnym interesem. Powyższe sformułowania nie odnoszą się do faktów i jednocześnie przekraczają ramy rzeczowości. Sąd I instancji w oparciu o art. 32 ust. 5 prawa prasowego (w brzmieniu obowiązującym od dnia 2 listopada 2012 r.) i stanowisko orzecznictwa podkreślił też, że zarówno redaktorowi naczelnemu, jak też sądowi orzekającemu nie wolno dokonywać zmian i skrótów w tekście nadesłanego sprostowania – niezgodnie z wolą autora sprostowania. Z tych względów niedopuszczalna była ingerencja w treść sformułowanego przez powoda sprostowania. O kosztach postępowania Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 8 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015.1804 ze zm.). Apelację od tego wyroku wniósł powód zaskarżając go w całości i zarzucając mu: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę treści sprostowania i niesłuszne uznanie, że nie jest ono rzeczowe, zawiera polemikę, wątki uboczne i informacje nie odnoszące się do faktów zawartych w artykule, podczas gdy:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.