Sygn. akt I C 639/13 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 24 kwietnia 2013 roku J. T. wniósł o zasądzenie od pozwanej Politechniki (...) na swoją rzecz łącznej kwoty1.356.603,51 zł, w tym kwoty: - 1.105.683,66
§ 2i 5 k.c.
wierzytelności na rzecz podwykonawców wynosi 669. 662,04 zł. Kompensata wierzytelności Politechniki (...) z wierzytelnością Przedsiębiorstwa (...) powoduje umorzenie wierzytelności Politechniki (...) do kwoty 638 109,67 zł. (pismo k.140, 534, 535-536, 537-539, 543,544,545,pisma k.168-177, 178-179, przelewy k.180-187, wezwania do zapłaty z fakturami k.188-197,potwierdzenie wykonanej operacji k.98, dane raportu k.99, pismo k.107, 108-111,112-113, zeznania świadka J. M. k. 277-279) (...), w którym były wykonywane roboty budowlane, jest zasilany zimną wodą oraz ciepłą wodą. Przed nim znajduje się wodomierz główny nr (...). Obok tego budynku znajduje się (...) przy al. (...) w którym znajduje się stołówka oraz warsztat oraz przebywają studenci. W warsztacie pracowały piły, frezarki zasilane elektrycznie. Stołówka w okresie przebudowy (...) była wynajmowana przez firmę (...) sp. z o.o. w Ł.. W stołówce znajduje się podlicznik wody, który jest odczytywany co miesiąc. Politechnika wystawiała tej firmie faktury za zużycie energii i wody. Powód w czasie wykonywania robót korzystał z zimnej wody. Nie zainstalował podlicznika do opomiarowania zużycia wody. Budynki Politechniki (...) posiadają jeden centralny licznik energii. (...) S.A. wystawiało faktury za zużycie energii na punkt odbioru Politechnika (...) I DS bud. A oraz Politechnika (...) I DS bud. A parter i Politechnika (...) al. (...). W dniu 17 grudnia 2012 roku Politechnika (...) wystawiła powodowi fakturę do zapłaty kwoty 81.635,87 zł, skorygowaną fakturą z dnia 29 stycznia 2013 roku na kwotę 2.292,27 zł tytułem zużycia wody i energii elektrycznej. Powód odmówił zapłaty. (faktury k.136, 142, 144-145, 151-167, pismo k.235, umowa k.247-253, aneksy do umowy k.255-258, faktury k.259-274,zeznania świadka M. B. k. 295-296, zeznania świadka K. G.
(1)–protokół rozprawy z dnia 5.05.2017r. czas nagrania 00:03:18-00:22:20, zeznania powoda - protokół rozprawy z dnia 24.11.2017r. k. 508-516 czas nagrania 00:03:30-01:23:02,01:23:50-02:51:04,02:52:23-03:39:40, schemat układu wodomierzowego k.293,308) Ostateczne rozliczenie i zakończenie prac nastąpiło w dniu 29 lutego 2012 roku. Po zakończeniu prac Politechnika (...) wystawiła referencje dla powoda stwierdzając, że przedmiot zamówienia został wykonany zgodnie z zasadami sztuki budowlanej dokumentacją projektową, z należytą starannością, w zgodności z wymaganiami i wskazówkami udzielanymi przez zamawiającego, a także obowiązującymi przepisami, Przedsiębiorstwo (...) rzetelnie wywiązało się powierzonych zadań, zapewniając odpowiedni personel do kierowania i przeprowadzenia robót. (referencje k.506) Powód J. T. wezwaniem z dnia 15 kwietnia 2013 roku wyznaczając termin zapłaty do 22 kwietnia 2013 roku wezwał Politechnikę (...) do zapłaty łącznej kwoty 1.356.603,51zł, w tym kwoty: - 579.060,58 zł brutto za roboty dodatkowe; - 214.228,20 zł brutto za zwiększoną ilość prac w stosunku do przedmiaru inwestorskiego ; - 31.615,11 zł brutto jako różnicę w protokole konieczności nr 99; - 243.527,40 zł brutto potrąconej z wynagrodzenia; - 7.392,45 zł równowartość kosztów przygotowania dokumentów (wezwanie do zapłaty – segregator III korespondencja) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o powołane dowody w postaci dokumentów oraz zeznań świadków i powoda. Sąd pominął zeznania świadka F. K., który nie posiadał szczegółowej wiedzy odnośnie ustaleń czynionych pomiędzy stronami w czasie realizacji robót budowalnych, a jedynie potwierdził, że w czasie narad, w których uczestniczył, strony prezentowały rozbieżne stanowiska w zakresie robót i technicznych rozwiązań. Sąd pominął dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa. W ocenie Sądu wnioski tej opinii nie były wystarczająco uzasadnione, a nadto okoliczności na podstawie których została wykonana uniemożliwiała uznanie opinii jako dowodu, w oparciu o który można byłoby poczynić ustalenia i podjąć merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, iż wnioski opinii były sformułowane w sposób ogólny i ograniczały się do stwierdzeń "brak podstaw do uznania zakresu", "wynika z konieczności przewidywania technologii robót". Brak podstaw do uznania zakresu robót wyjaśnił zapisami SIWZ w zakresie występowania rozbieżności i przyjęciem danych wynikających z projektu wykonawczego, co było niesporne, gdyż taka argumentację strona pozwana powoływała przy odmowie zatwierdzenia protokołów konieczności. Pomimo, że biegły uzupełnił opinię, to i tak nie można było przyjąć jego wniosków. Wskazać bowiem trzeba na okoliczności, które biegły uwzględnił przy opracowaniu opinii, co do których udzielił wyjaśnień, a które zrodziły wątpliwości co do zakwalifikowania opinii jako dowodu w tej sprawie. Przedmiotem sporu stron był charakter prac wykonanych przez powoda i opisanych w protokołach konieczności oraz ich zakres w stosunku do zawartej umowy o roboty budowlane w trybie zamówienia publicznego i złożonej przez powoda oferty, co z kolei miało być przedmiotem opinii biegłego. W związku z tym niewątpliwie dla wyjaśnienia tych kwestii niezbędne były precyzyjne ustalenia na podstawie przedłożonej dokumentacji i ich weryfikacja na podstawie bezpośrednich badań przedmiotowych robót budowlanych, odniesienie się do stanu pierwotnego. Tymczasem biegły wskazał, że brak możliwości pozyskania materiału stanowiącego inwentaryzację oraz brak możliwości organizacyjnych wykonania inwentaryzacji z odniesieniem na lata 2010 – 2011, to bardzo istotne zakłócenie w identyfikacji stanu na czas realizacji i zakończenia robót objętych umową. Zwrócił też uwagę na ograniczone możliwości identyfikacji przedmiotowego zakresu robót, ze względu na fakt ich zakrycia - obiekt jest eksploatowany, a każda identyfikacja wiązałaby się z odkrywkami niszczącymi. Biegły przyznał, że taki stan rzeczy determinuje brak niezbędnego katalogu danych mogących stanowić bazę do sporządzenia analizy, której algorytm byłby zasadny i pozwalał na dostarczenie precyzyjnych informacji w aspekcie ilościowym oraz jakościowym. Przy określeniu obmiarów występujących w protokołach konieczności biegły przyjmował jako uzupełniające długości wynikające z projektu wykonawczego, a zatem nie odnosił się do rzeczywistych danych. Wobec takiego stwierdzenia oczywistym pozostaje pominięcie wniosków opinii jako wiarygodnych. Nadto o pominięciu dowodu z opinii biegłego decydował fakt, że biegły nie dokonywał badań bezpośrednich wszystkich szachtów technologicznych oraz zakrytych elementów, w trakcie oględzin zasięgał informacji na temat technicznych aspektów przebiegu robót budowlanych, ale nie były one jednoznacznie zgodne i nie zostały skonfrontowane ze spisem natury i identyfikacją miejsc stanowiących przedmiot sporu z uwagi na wcześniej opisane ograniczenia. Te ograniczenia zdeterminowały algorytm jaki przyjął biegły w kolejnych krokach i etapach sporządzania opinii, w tym metodykę przyjęcia odpowiednich założeń na potrzeby sporządzenia analizy rzeczowej oraz oceny jakościowej (opinia biegłego k.450,451,445,446). Jednakże w ocenie Sądu w tym stanie rzeczy niemożliwym jest przyjęcie takich założeń i wniosków. Na podstawie wyjaśnień biegłego Sąd uznał, że wydanie opinii z uwagi na opisane przez biegłego ograniczenia jest niemożliwe. Sąd przeprowadzając postępowanie dowodowe ma do dyspozycji także inne dowody, a opinia biegłego jest przecież jednym z dowodów. Strony zaoferowały także inne dowody, w tym obszerną dokumentację i zeznania świadków. Ocena tego materiału dowodowego pozwoliła Sądowi stwierdzić, iż w sprawie może nastąpić jej merytoryczne rozstrzygnięcie z pominięciem opinii biegłego. Z tych tez przyczyn Sąd oddalił wniosek pełnomocnika powoda o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu budownictwa, a nadto oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z zakresu zamówień publicznych (k.477,478 ) oraz oddalił wniosek powoda o zmianę tych postanowień dowodowych (k. 491). Zdaniem powoda dokumentacja przetargowa została przygotowana z naruszeniem przepisów w tym zakresie, ale okoliczność ta nie musi być dowiedziona opinią biegłego, gdyż takiej oceny prawnej może dokonać Sąd na podstawie analizy przepisów i nie jest wymagana w tym zakresie wiedza specjalistyczna. Poza tym Sąd ocenił roszczenie powoda na podstawie innych unormowań, nie związanych bezpośrednio z przepisami ustawy prawa zamówień publicznych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Odnośnie pozwu głównego Roszczenia o zapłatę z tytułu wykonanych robót budowlanych powód wywodzi z zawartej przez strony umowy z dnia 3 listopada 2010 roku. Przedmiotowa umowa została zawarta w ramach zamówienia publicznego. W związku z tym w pierwszej kolejności należy odnieść się do istoty umowy o roboty budowalne z uwzględnieniem zastosowanych przepisów ustawy prawo zamówień publicznych. Zawierając umowę o roboty budowlane, wykonawca przyjmuje na siebie obowiązek oddania przewidzianego w umowie obiektu, który ma wykonać zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej (zgodnie ze sztuką). Inwestor zobowiązuje się do wykonania czynności związanych z przygotowaniem robót zgodnie z przepisami, w szczególności do przekazania wykonawcy terenu budowy, dostarczenia projektu oraz odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Gdy istnieją wątpliwości co do tego, jakie roboty powinny zostać wykonane, przyjmuje się, że wykonawca zobowiązał się wykonać wszelkie roboty budowlane objęte projektem, który jest częścią składową umowy. Bezspornym było, że powód wykonał wszystkie prace wskazane w protokołach konieczności. Powód w czasie realizacji robót przedstawiał te protokoły stronie pozwanej, a były one jedynie przez nią kwestionowane z uwagi na zapisy umowy oraz powiązaną z nią ofertą powoda oraz SIWZ w zakresie ustalonego wynagrodzenia oraz przedmiaru robót wynikających z dokumentacji - projektów wykonawczych. Ustawa - prawo zamówień publicznych zakazuje istotnych zmian postanowień zawartej umowy w stosunku do treści oferty, na podstawie której dokonano wyboru wykonawcy, chyba że zamawiający przewidział możliwość dokonania takiej zmiany w ogłoszeniu o zamówieniu lub w specyfikacji istotnych warunków zamówienia oraz określił warunki takiej zmiany (art. 144). W rozpoznawanej sprawie pozwana jako inwestor w zamówieniu przewidział możliwość zmiany umowy w ściśle określonych wypadkach. Nie była przewidziana możliwość zmiany wysokości wynagrodzenia. Wynagrodzenie zostało określone w kwocie
- 107,98 zł plus stawka podatku VAT, dokonano zastrzeżenia, że faktyczne wynagrodzenie generalnego wykonawcy będzie wynagrodzeniem ryczałtowo-ilościowym co oznacza, że jego wysokość będzie wynikała z liczby faktycznie wykonanych i odebranych robót oraz cen jednostkowych tych robót wynikających z oferty generalnego wykonawcy stanowiącej załącznik nr 1 do umowy. Zastrzeżono jednak i to, że wysokość faktycznego wynagrodzenia generalnego wykonawcy nie może przekroczyć całkowitej ceny netto 9.968.107,98 zł. Bezspornym jest, że pozwana uiściła umówione wynagrodzenie. Roboty wykonane przez powoda, za które odmówiono zapłaty powód uznawał jako roboty dodatkowe, które wynikały z tego, że nie były ujęte w dokumentacji czy też w innym rozmiarze , albo zostały wykonane inną metodą. W związku z tym należy zwrócić uwagę na zapis umowy, że jeżeli w trakcie realizacji przedmiotu umowy wystąpi konieczność udzielenia zamówienia na roboty dodatkowe wykraczające poza zakres określony w dokumentacji projektowej i nieprzewidziane w dniu zawarcia umowy, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania obiektu, o wartości do 50% zamówienia (stanowiącego przedmiot niniejszej umowy), generalny wykonawca roboty te wykona na podstawie dodatkowego zamówienia w trybie art. 67 ust. 1 pkt. 5 ustawy Prawo zamówień publicznych. W niniejszej sprawie doszło do zawarcia umowy na roboty dodatkowe w zakresie prac objętych 20 protokołami konieczności. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że strona pozwana nie sprzeciwiała się wykonywaniu spornych robót jako dodatkowych czy w większej ilości, inną metodą. Strona pozwana nie podjęła się dowodzenia, iż powyższe roboty były zbędne i możliwa jest prawidłowa eksploatacja obiektu bez ich wykonania oraz że roboty były niezgodne ze sztuką budowalną, że są obarczone wadami. Zeznania świadka B. M.-inspektora nadzoru stwierdzającego, że powód wykonał rzeczywiście więcej niektórych prac aniżeli przewidywała to dokumentacja i że wszystkie prace wykonywane przez powoda były konieczne do realizacji umowy świadczą o tym, że strona pozwana w istocie nie kwestionowała zasadności wykonania tych robót, a odmowa zatwierdzenia protokołów konieczności była podyktowana zapisami umowy w zakresie wynagrodzenia oraz zakresem robót wskazanych w dokumentacji projektowej. Stanowisko takie można wywodzić ze zgromadzonego materiału dowodowego przedstawionego przez stronę pozwaną i jej dezaprobaty wobec dopuszczenia dowodu z opinii biegłego na okoliczność podstaw odmowy zapłaty, co winno jej zdaniem nastąpić poprzez rozstrzygnięcie Sądu. W tym miejscu należy zatem odnieść się do spornej kwestii wynagrodzenia. Wynagrodzenie ryczałtowe stosowane jest bardzo szeroko na rynku usług budowlanych także w ramach umów o znacznym rozmiarze i stopniu skomplikowania. Istotą tego wynagrodzenia jest uzgodnienie przez strony oznaczonej kwoty należnej przyjmującemu zamówienie jako ekwiwalent za wykonanie dzieła bez względu na rozmiar świadczonych prac i wartość poniesionych kosztów. Wartość należnego wynagrodzenia nie jest uzależniona od czynników określających przewidywany lub zrealizowany rozmiar prac (np. zestawień robót do wykonania, jednostek obmiarowych), ilość zużytego materiału ani od przyjętych cen jednostkowych lub stawek robocizny. Dalszym elementem charakterystycznym jest brak jurydycznego powiązania między uzgodnioną kwotą wynagrodzenia a możliwością przewidywania przez strony w chwili zawarcia umowy rozmiaru prac lub wartości kosztów koniecznych do wykonania dzieła. W tym zakresie granice ryzyka ponoszonego przez przyjmującego zamówienie wyznacza jedynie art. 632 § 2 k.c. Przyjmujący zamówienie - akceptując model wynagrodzenia ryczałtowego - przyjmuje gospodarcze ryzyko wynikające z konieczności wykonania prac, których nie przewidywał. Strony, decydując się na przyjęcie tej formy wynagrodzenia, muszą liczyć się z jej bezwzględnym i sztywnym charakterem. Niemniej jednak, wynagrodzenie ryczałtowe, przy zastosowaniu art. 632 per analogiam do umowy o roboty budowlane, stanowi ekwiwalent za wykonanie oznaczonego obiektu budowlanego, remontu budynku, budowli lub innego rodzaju robót budowlanych. Uzgodniona kwota wynagrodzenia odnosi się do ustalonego przez strony zakresu świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyrok SN z 25 czerwca 2010 r., I CSK 544/09, nie publ.). Ryczałt polega na umówieniu z góry wysokości wynagrodzenia w kwocie „absolutnej” przy wyraźnej, bądź dorozumianej zgodzie stron, na to, że wykonawca nie będzie domagać się zapłaty wynagrodzenia wyższego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2004 r., II CKN 417/00 niepublikowany). W przedmiotowej sprawie powód wyraził zgodę na wynagrodzenie ryczałtowe, miał wiedzę odnośnie warunków jego przyznania, a także możliwości zawarcia dodatkowej umowy na roboty dodatkowe oraz ograniczenia wysokości tego wynagrodzenia z tym związane. W związku z tym Sąd uznał, że w świetle umowy powód nie może żądać dodatkowego wynagrodzenia, jednakże nie skutkuje to oddaleniem powództwa. Odwołując się do poczynionych ustaleń faktycznych trzeba zauważyć, że bezspornym jest, iż pomiędzy stronami nie doszło do zawarcia ważnej umowy obejmującej dodatkowe roboty budowlane, które są przedmiotem niniejszego sporu. W świetle zapisów umowy wykonanie tych robót winno być na podstawie umowy zawartej na piśmie pod rygorem nieważności. Z okoliczności sprawy wynika, że powód wykonywał prace, które były nadzorowane przez inwestora, a czasami nawet zlecane do wykonania. Pozwana nie wyrażała w sposób jednoznaczny sprzeciwu co do wykonywania robót, wiedziała, że powód je wykonuje i akceptowała ten stan rzeczy. Nadto powód uzyskiwał zapewnienie, że prace zostaną rozliczone w późniejszym etapie. W związku z tym powód wykonywał roboty będąc przeświadczonym, że wykonuje je na podstawie zawartego porozumienia, które jak wskazano powyżej wobec braku pisemnej formy okazało się nieważne. Powyższe okoliczności pozwalają uznać żądanie powoda na gruncie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i odwołać się do nienależytego świadczenia (art. 410 k.c.). Stosowanie tych przepisów do umowy, która z braku zachowania właściwej formy stała się nieważna nie jest sprzeczne z przepisami ustawy o zamówieniach publicznych. Dotyczy to także sytuacji braku umowy jako podstawy określonego świadczenia, które, spełnione, przybiera charakter świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 410 § 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2017 roku , II CSK 541/16). Uprawnienie wykonawcy do żądania zwrotu świadczenia nienależnego spełnionego w wykonaniu robót budowlanych nie wskazanych w umowie objętej reżimem prawnym ustawy regulującej prawo zamówień publicznych, znalazło wielokrotne potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia 10 października 2007 r., I CSK 234/07, LEX nr 621133, z dnia 7 listopada 2007 r., II CSK 344/07 - LEX nr 388844, z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 368/14 - LEX nr 1657598). Należy stwierdzić, że wykonanie robót budowlanych w ramach nieważnego porozumienia stron (wykonawcy i inwestora) należy oceniać jako nienależne świadczenie o charakterze rzeczowym, uzyskane przez pozwanego, a zatem roszczenie powoda o zapłatę ma charakter roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia. W rozpoznawanej sprawie wystąpiły na pewno wszystkie zasadnicze przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia w rozumieniu art. 405 k.c. Przyczyn wzbogacenia się strony pozwanej należy upatrywać w fakcie, że pozwana nie poniosła kosztów związanych z wykonaniem określonych prac, jakie zostały wykonane przez powoda, które nie były objęte zakresem umowy, a które były niezbędne dla prawidłowego i kompleksowego wykonania tej inwestycji. Pozwana uzyskała korzyść majątkową kosztem majątku powoda (wykonawcy robót) bez podstawy prawnej w wyniku wykonanych prac powoda. W wyniku tego doszło w rezultacie do powstania po stronie Politechniki (...) korzyści majątkowej w postaci zaoszczędzenia odpowiednich wydatków o charakterze inwestycyjnym, skoro od wykonawcy odebrano roboty bez odpowiedniego ekwiwalentu prawnego (zapłaty). Takie zaoszczędzenie pozostaje niewątpliwie w związku z wydatkami ponoszonymi przez powoda, jeżeli wydatki takie prowadziły do uszczuplenia jego majątku i były niezbędne do prowadzenia i sfinalizowania procesu budowlanego. Bezpodstawne wzbogacenie zachodzi, gdy bez podstawy prawnej dochodzi do uzyskania korzyści majątkowej kosztem innej osoby i zubożenie oraz wzbogacenie są wynikiem tego samego zdarzenia. Skoro pomiędzy stronami procesu nie została zawarta skutecznie umowa na dodatkowe roboty budowlane to wnioskować należy, że zostały one wykonane pomimo nieistnienia między stronami stosunku zobowiązaniowego w tym zakresie, a zatem świadczenie nastąpiło bez podstawy prawnej. Zasadniczą przesłanką powstania roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia) jest uzyskanie przez bezpodstawnie wzbogaconego korzyści majątkowej (art. 405 k.c.). Przy określaniu elementów takiej korzyści nie można odwoływać się do dogmatyczno-prawnej konstrukcji szkody. Jeżeli bowiem zakres ustalonego uszczerbku majątkowego (szkody, art. 361 § 2 k.c.) determinuje zakres obowiązku kompensacyjnego odpowiedzialnego za szkodę, to u podstaw odpowiedzialności na podstawie art. 405 k.c. (art. 410 § 1 k.c.) leżą już względy natury restytucyjnej, tj. konieczność zwrotu bezpodstawnie zubożonemu elementu majątkowego, transferowanego do majątku innej osoby bez podstawy prawnej. Mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy Sąd uznał, że w rozpoznawanej sprawie przy ustalaniu wartości korzyści majątkowej, która została uzyskana przez pozwaną z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, a tym samym nienależnego świadczenia należy zastosować art. 322 k.p.c. Przepis art. 322 k.p.c. ma charakter wyjątkowy i z normy tej można skorzystać dopiero wówczas, gdy po wyczerpaniu wszystkich dostępnych dowodów okaże się, że ścisłe udowodnienie żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 grudnia 2012 roku, VI ACa 783/12, Legalis nr 739315). Wskazać trzeba także, że art. 322 k.p.c. znajduje zastosowanie nie tylko kiedy ścisłe udowodnienie wysokości szkody jest obiektywnie niemożliwe, ale także wówczas, kiedy nie da się jej dokładnie ustalić na podstawie materiału dowodowego, który został przedstawiony do oceny Sądu przez powoda, ale jednocześnie nie zwalnia osoby występującej z roszczeniem odszkodowawczym z obowiązku udowodnienia wysokości roszczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2006 roku, II CSK 108/05, LEX nr 191249, OSP 2007/3/29, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 marca 2013 roku, I ACa 767/12, Legalis nr 735101). W związku z tym przyjmuje się, że w sytuacji więc, gdy szkoda jest bezsporna, a tylko nie została w procesie wykazana jej wysokość, sąd powinien, mając do dyspozycji materiał dowodowy zgromadzony na chwilę zamknięcia rozprawy, ustalić jej ostateczną wysokość. Sąd nie może zaś, mając wątpliwości, jaka ma być ostateczna wysokość odszkodowania, oddalić w całości powództwo jeżeli poza sporem jest, że powód szkodę poniósł (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2010 roku, III CSK 245/09, Legalis nr 282481). Nie można zauważyć, iż powód przedstawił dowody, wykazał inicjatywę dowodową w zakresie wykazania wykonanych robót budowalnych. Przedmiotową sprawę należy zaliczyć do kategorii spraw wymienionych w art. 322 k.p.c.. Ocena materiału dowodowego wskazuje, że nie był on jednoznaczny by ustalić wysokość wykonanych prac budowalnych. W tej sytuacji sąd winien zasądzić należność według własnej oceny, opartej na wszystkich okolicznościach sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2004 roku, II CK 475/03, LEX nr 133460). W tym stanie rzeczy na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i w zw. z art. 322 k.p.c. Sąd zasądził od Politechniki (...) na rzecz J. T. kwotę 600.000 zł. Sąd miał na uwadze zakres wykonanych robót, szczegółowo opisanych przez powoda, które zostały potwierdzone zeznaniami świadków, a nadto że w projekcie nie przewidziano niektórych robót, zaś powód nie dokonywał odkrywek ani bezpośrednich oględzin obiektu w celu weryfikacji przedłożonej przez zamawiającego dokumentacji przed złożeniem oferty, zmiana metody wykonania robót została zaakceptowana przez inwestora, niektóre z prac wynikały z zaleceń nadzoru strażackiego w celu zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpożarowego W pozostałej części Sąd oddalił powództwo jako nieuzasadnione. O odsetkach ustawowych, Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i § 2 k.c., przyjmując ter-min początkowy ich naliczania 23 kwietnia 2013 roku. Strona powodowa wezwała pozwaną do zapłaty roszczenia określonego w pozwie wezwaniem z dnia 15 kwietnia 2013 roku wyznaczając termin zapłaty do 22 kwietnia 2013 roku (wezwanie do zapłaty – segregator III korespondencja). Wobec tego odsetki należą się od dnia 23 kwietnia 2013 roku. Z uwagi na sprecyzowanie żądania powoda w zakresie odsetek i zmiany powyższych przepisów z dniem 1 stycznia 2016 roku na podstawie ustawy z dnia 9 października 2015 roku ( Dz.U. z 2015r., poz. 1830) należało dokonać podziału na odsetki ustawowe do dnia 31 grudnia 2015 roku i odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku. Sąd oddalił żądanie zasądzenia odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych z uwagi na to, iż nie mają one zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych mają zastosowanie, jak sama nazwa wskazuje do transakcji handlowych, którymi zgodnie z art. 4 pkt 1) u.t.z.t.h. są umowy, których przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony, o których mowa w art. 2 u.t.z.t.h., zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością. Aby naliczać odsetki w wysokości i według zasad statuowanych w u.t.z.t.h. musi to być : umowa odpłatna, przedmiotem świadczenia tego rodzaju umowy jest dostawa towarów lub świadczenie usług, stronami tej umowy są podmioty, o których mowa w art. 2 u.t.z.t.h., a więc przedsiębiorcy krajowi i zagraniczni oraz podmioty publiczne, strony zawarły ją, w związku z wykonywaną przez nie działalnością. Strona pozwana nie jest przedsiębiorcą, który zawarł umowę w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Nadto roszczenie zostało zasądzone na podstawie nienależnego świadczenia, a nie łączącej strony umowy. Roszczenie powoda z tytułu potrącenia przez pozwanego kwoty 243.527,40 zł uiszczonej na rzecz podwykonawcy jest niezasadne. Bezspornym jest, że (...) S.A. była zaakceptowanym przez pozwaną podwykonawcą powoda jako generalnego wykonawcy i że roboty budowlane w zakresie należącym do tego podwykonawcy zostały wykonane. Należność z tytułu wynagrodzenia została określona przez podwykonawcę w fakturze z 11 maja 2012 roku. Zgodnie z art.
§ 5k.c.
zawierający umowę z podwykonawcą generalny wykonawca - powód i pozwana jako inwestor byli odpowiedzialni solidarnie za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Celem wprowadzenia tego przepisu było zapobieganie zjawisku nieregulowania lub nieterminowego regulowania należności za występującym w procesie inwestowania w charakterze podwykonawców. Solidarna odpowiedzialność inwestora i wykonawcy wobec podwykonawcy powstaje w razie wystąpienia łącznie trzech następujących przesłanek: a) zawarcie przez wykonawcę z podwykonawcą w formie pisemnej pod rygorem nieważności (art.
§ 4
k.c.) umowy, której przedmiotem jest wykonanie robót budowlanych, b) wyrażenie przez inwestora zgody na dojście do skutku tej umowy (art.
§ 2zd.
1 k.c.), oraz c) istnienie i wymagalność roszczenia podwykonawcy wobec wykonawcy w ramach stosunku zobowiązaniowego wynikającego z tej umowy. Sąd nie miał wątpliwości, że w niniejszej sprawie przesłanki te zostały spełnione. Ubocznie wskazać należy, że nie ma w tym przypadku zastosowania reżim prawny ochrony podwykonawców świadczących roboty budowlane przewidziany w art. 143a-143d wprowadzony nowelizacją Prawa zamówień publicznych dokonaną ustawą z dnia 8 listopada 2013 r., bowiem weszła ona w życie 24 grudnia 2013 r. W przypadku tego uregulowania są odrębne wymogi pom stronie zamawiającego przed dokonaniem bezpośredniej zapłaty. Powód podnosił, że zapłata nastąpiła przed uzyskaniem jego ostatecznych wyjaśnień, a tymczasem skoro pozwana dysponowała dowodami potwierdzającymi wymagalność roszczenia spółki (...), to nie było żadnych podstaw aby odkładać w czasie obowiązek zapłaty. Okoliczność, że powód również dokonał zapłaty na rzecz tego podwykonawcy nie stanowi o zasadności roszczenia powoda o zwrot należności. Powód ma bowiem możliwość rozliczenia się z podwykonawcą, w tym także korzystając z drogi sądowej. Roszczenie dotyczące zwrotu kosztów sporządzenia dokumentacji w celu wytoczenia niniejszego powództwa nie może zostać uwzględnione jako świadczenie główne. Należy w tym zakresie w pełni podzielić argumentację strony pozwanej, iż jest to koszt, który może zostać uwzględniony w ramach ustalania kosztów procesu związanych z tą sprawą. Sąd uwzględnił te koszty jako niezbędne i celowe do dochodzenia roszczeń i orzekł o nich w zakresie kosztów procesu. O kosztach procesu z powództwa głównego, Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., stosunkowo rozdzielając te koszy między stronami. Wobec wygranej powoda w 44%, Sąd zasądził od Politechniki (...) na rzecz J. T. częściowy zwrot kosztów procesu w kwocie 45.132,70 zł. Na koszty procesu złożyły się: koszty sądowe poniesione przez powoda w kwocie 84.022,89 zł (kwota 67.831 zł – opłata sądowa od pozwu oraz kwota 16.191,89 zł – wydatki na biegłego) oraz wynagrodzenie pełnomocnika powoda w kwocie 21.600 zł, ustalone na podstawie § 6 pkt 6 w zw. z § 2 ust 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. nr 163 poz. 1348 ze zm.) i opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł, a także koszty wykonania dokumentacji związanej z przedmiotową sprawą – czyli łącznie 113.032,34 zł. Zasadność zwrotu kosztów sporządzenia dokumentacji nie była kwestionowana przez stronę pozwaną jako składnik poniesionych kosztów procesu. Dodać należy, że były one niezbędne i celowe do dochodzenia roszczeń, a nadto ich wysokość została potwierdzona załączoną fakturą. Strona pozwana natomiast poniosła koszty sądowe w kwocie 1.000 zł (zaliczka na biegłego) oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 7.200 zł, ustalone na podstawie § 6 pkt 6 w zw. z § 2 ust.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. nr 163 poz. 1348 ze zm.) i opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł - łączne koszty w kwocie 8.217 zł. Poniesione przez strony łączne koszty wynoszą zatem 121.249,34 zł . Jak już wyżej wskazano powód wygrał proces z powództwa wzajemnego w 44%, a pozwana w 56%, co oznacza, że powód powinien odpowiednio ponieść koszty w 56%, a strona pozwana w 44% (121.249,34 zł x 56% =67.899,63zł i 121.249,34złx44%= 53.349,70 zł). Jednakże wobec poniesionych przez strony kosztów, to pozwana winna zapłacić na rzecz powoda kwotę 45.132,70 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż pełnomocnik powoda wnosił o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w sześciokrotnej wysokości stawek minimalnych. Zgodnie z treścią § 2 ust. 1 w/w rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości Sąd, zasądzając opłatę za czynności z tytułu zastępstwa prawnego, bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy adwokata, a także charakter sprawy i ich wkład pracy w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Opłata ta nie może być wyższa niż sześciokrotna stawka minimalna ani przekraczać wartości przedmiotu sporu (ust.2§2). Mając na uwadze charakter przedmiotowej sprawy, a więc jej skomplikowany charakter z uwagi na rodzaj i ilość wykonanych przez powoda robót budowlanych oraz związaną z tym obszerną dokumentację, co wymagało znacznego nakładu pracy, zapoznawania się z gromadzonym materiałem dowodowym, ustosunkowania się do zawartych wniosków i twierdzeń oraz złożenia odpowiednich pism procesowych, Sąd uznał, że powyższe okoliczności uzasadniają trzykrotne podwyższenie wynagrodzenia pełnomocnika stawki minimalnej (7.200 złx3=21.600 zł). Odnośnie powództwa wzajemnego Powództwo wzajemne jest dopuszczalne, jeżeli roszczenie wzajemne jest w związku z roszczeniem powoda lub nadaje się do potrącenia. W niniejszej sprawie Politechnika (...) zgłosiła powództwo wzajemne wnosząc o zapłatę kwoty
- 858,30 zł. Następnie powództwo w zakresie kwoty 27.113,80 zł cofnęła ze zrzeczeniem się roszczenia. Wobec powyższego na podstawie art. 203 § 1 k.p.c. w zw. z art. 355 § 1 k.p.c. Sąd umorzył postępowanie w zakresie kwoty 27.113,80 zł. Pozostałą część powództwa wzajemnego Sąd oddalił. Powód wzajemny dochodził zapłaty z tytułu wykorzystania przez pozwanego wzajemnego energii i wody w czasie wykonywania robót budowlanych na podstawie łączącej strony umowy z dnia 03 listopada 2010 roku. Bezspornym jest, że w powyższej umowie strony ustaliły, iż inwestor przekazując generalnemu wykonawcy plac budowy, wskaże i udostępni generalnemu wykonawcy miejsca podłączenia do sieci wodnej oraz miejsca poboru energii elektrycznej dla celów realizacji przedmiotu umowy, zaś generalny wykonawca zainstaluje na własny koszt liczniki zużycia wody i energii elektrycznej oraz będzie ponosił koszty zużycia wody i energii elektrycznej do dnia podpisania przez strony (...). Ocena materiału dowodowego zgromadzonego w tym zakresie nie pozwoliła jednak ustalić kosztów zużycia wody i energii przez J. T. podczas wykonywanych robót budowlanych. Przede wszystkim zauważyć należy odnośnie zużycia wody, że J. T. nie zainstalował licznika, co było wymagane w świetle zapisów umowy i w efekcie zużycie wody było nieopomiarowane. Z zeznań świadka K. G. w zestawieniu z załączonym do akt schematu układu wodomierzowego (k.293,308) wynika, że był główny wodomierz, z którego była pobierana woda do (...) i dopiero w (...) były podłączone podliczniki. Zdaniem Sądu powód wzajemny nie sprostał obowiązkowi wynikającemu z art. 6 k.c. w zakresie wykazania wysokości roszczenia z tytułu zużycia wody. Stosownie do treści art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Zatem na stronie pozwanej ciążył obowiązek wykazania zużycia ilości, czego nie zdołała wykazać. Wprawdzie Politechnika (...) przedstawiła faktury z wyliczeniem poboru wody i następnie odliczyła zużycie wody przez firmę wynajmującą stołówkę, to jednakże należy zauważyć, że z poczynionych ustaleń wynika, iż było także zużycie ciepłej wody, a nadto z wody korzystali także studenci, warsztat. Zużycie energii było opomiarowane tylko licznikiem centralnym, co potwierdzają załączone faktury wskazujące punkt odbioru w (...), ale wątpli. Mając na uwadze stan faktyczny sprawy, a więc to, że obok znajdował się (...), w którym funkcjonowała stołówka oraz warsztat, a także przebywali studenci i brak jest jakichkolwiek innych dowodów na potwierdzenie, iż wartość zużycia energii wskazana w fakturach została w całości spowodowana tylko i wyłącznie pracami budowlanymi wykonywanymi przez pozwanego wzajemnego Sąd uznał, że nie zostało udowodnione roszczenie o zwrot wartości zużycia energii. Pozostała kwota objęta powództwem wzajemnym dotyczyła zapłaty na rzecz podwykonawców. Rozliczenia z podwykonawcami dokonywane przez powoda wzajemnego były zasadne w świetle tego, że powód wzajemny został wezwany do zapłaty jako dłużnik solidarny, o czym była w części dotyczącej roszczenia z tytułu potrącenia należności. Powód przedłożył dokumenty dotyczące tych rozliczeń, ale w ocenie Sądu nie wykazał w sposób nie budzący wątpliwości wysokości tego roszczenia. Ogólnie jedynie wyjaśnił, że jest to część nieskompensowanej kwoty, nie podając wobec jakiego konkretnie podwykonawcy/podwykonawców, co uniemożliwiało dokonanie weryfikacji wysokości roszczenia z załączonymi przez niego dokumentami. Z dokumentacji zaś wynika, że powód wzajemny dokonał potrąceń wierzytelności z pozwanym wzajemnym i kompensata wierzytelności Politechniki (...) z tytułu zapłaty na rzecz w kwocie
- 662,04 zł z wierzytelnością Przedsiębiorstwa (...) powoduje umorzenie wierzytelności Politechniki (...) do kwoty
- 109,67 zł. Nadto wobec braku dokumentacji przedstawiającej rozliczenia pozwanego wzajemnego z podwykonawcami zatwierdzonymi przez Politechnikę (...) niemożliwe było ustalenie zasadności dochodzonego roszczenia. Mając na uwadze powyższe roszczenie w tym zakresie również jako nieudowodnione podlegało oddaleniu. O kosztach z powództwa wzajemnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Powód wzajemny- Politechnika (...) jako strona przegrywająca zobowiązana jest zwrócić pozwanemu wzajemnemu – J. T. poniesione przez niego koszty związane z powództwem wzajemnym. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego wzajemnego w kwocie 3.600 zł (obliczone na podstawie § 6 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu – DZ.U. nr 163, poz. 1348). W toku postępowania dowodowego powód poniósł wydatki- uiszczał zaliczki, które nie zostały w całości wykorzystane. Wobec tego na podstawie art. 84 ust.1 i 2 w zw. z art. 80 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazał zwrot zaliczek (pkt III wyroku). z/ odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron.