pracownikowi wykonującemu zdania służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Jak wynika z uzasadnienia pozwu podstawą dochodzonego w niniejszej sprawie roszczenia o uzupełnienie wynagrodzenia i diety był §13 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. U. poz. 167). Odniesienie do cytowanego Rozporządzenia w kontekście kierowców w transporcie międzynarodowym mogło być oparte na art. 2 p. 7 oraz art. 21a ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 roku, poz. 1155 ze zm.). Sąd Rejonowy odnosząc się do dyspozycji art. 2 pkt 7, art. 21a cytowanej ustawy oraz art.
77 § 2 k.p. art. 77 § 5 k.p. a także wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 listopada 2016 roku, w którym stwierdzono, że art. 21a cytowanej ustawy o czasie pracy kierowców w zw. z art. 77’5§ 2, 3 i 5 kp w związku z § 16 ust. 1,2 i 4 rozporządzenia ministra Pracy i Polityki Społecznej z 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowe jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej, w zakresie w jakim znajduje zastosowanie do kierowców wykonujących przewozy w transporcie międzynarodowym jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP oraz w punkcie 2 wyroku stwierdził, że art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w zw. z art.
, 3 i 5 kodeksu pracy w związku z § 9 ustęp 1, 2 i 4 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju, w zakresie w jakim znajduje zastosowanie do kierowców wykonujących przewozy w transporcie międzynarodowym jest niezgodny z art. 2 Konstytucji wskazał, że w aktualnym stanie prawnym ukształtowanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego - roszczenie powoda o diety za podróże służbowe poza granicami kraju, nie znajduje oparcia i nie przysługuje w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju od 29 grudnia 2016 roku, albowiem wówczas nastąpiła utrata domniemania zgodności z Konstytucją oparcia stanu faktycznego na przedmiotowej regulacji prawnej. W tej sytuacji Sąd Rejonowy uznał, że brak podstaw do ogólnego stosowania w ramach należności powoda z tytułu podróży służbowych poza granice kraju stawki diety na poziomie 49 euro wynikającej ze wskazanego rozporządzenia wydanego na podstawie art.
Brak również podstaw do ich rozliczenia w stawkach wynikających z Rozporządzenia w sprawie należności za podróże służbowe na terenie kraju jako minimalne należności przysługujące pracownikowi, skoro strony dokonały odpowiednich ustaleń w tym zakresie. Skoro bowiem obie strony stosunku pracy ustaliły, iż stawka za kurs będzie wynosiła 500 zł a w tym zostanie zawarte wynagrodzenie zasadnicze i diety, to brak podstaw do wyliczania tych należności powyżej stawki umownej poprzez odwoływanie się do wydanych na podstawie art.
przepisów wykonawczych dla pracowników sfery budżetowej. Nie budzi również wątpliwości fakt, iż jeśli powód nie wykonywał pracy to nie ma podstaw do przyznawania mu diet z tytułu podróży służbowych poza granice kraju. Ewentualne należności powoda należy zatem wyliczyć na podstawie ilości faktycznie wykonanych kursów, ich stawki w kwocie 500 zł w porównaniu do otrzymanych od pozwanego należności. Analizując wyjazdy służbowe powoda, które wynikają z materiału dowodowego sprawy Sąd I instancji wskazał, iż wykonał je w ilości 5 w listopadzie 2016 roku, 5 w grudniu 2016 roku, 5 w styczniu 2017 roku i 4 w lutym 2017 roku. Na podstawie umowy stron powód winien zatem otrzymać należności w kwotach odpowiednio 2.500 zł za miesiące listopad – styczeń oraz 2.000 zł za miesiąc luty. Biorąc pod uwagę, wypłacone należności powoda za wskazane miesiące obejmujące wynagrodzenie zasadnicze i dodatkowe wypłaty tytułem diet powód otrzymał łącznie kwoty:
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na ustaleniu, iż w przedmiotowej sprawie strony uregulowały zasady zwrotu należności z tytułu podróży służbowych w dodatkowej umowie ustnej i w związku z tym wyliczone należności powinny być ustalone w oparciu o rzekomą stawkę 500 zł za kurs, podczas gdy ustawa zastrzega dokonanie przedmiotowego postanowienia w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania lub umowie o pracę, co nie miało miejsca w przedmiotowym stanie faktycznym, w związku z czym art.
znajdzie zastosowanie; 2. prawa procesowego w postaci: - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nie danie wiary zeznaniom powoda, z uwagi na stwierdzenie, iż jego zeznania nastawione są na osiągnięcie pozytywnego interesu w procesie, podczas gdy przedmiotowe zeznania mają istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś Sąd I instancji, w sposób nieuzasadniony, przyznał przymiot wiarygodności złożonym przez pozwanego i korzystnym dla pozwanego, który ma tożsamy interes w procesie co powód; - 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na niepopartym jakimikolwiek dowodami uznaniu, iż kwoty otrzymywane przelewami, zatytułowanymi „za naprawę, myjkę”, „za mycie auta”, „za paliwo i poduszkę naczepy” oraz „za oponę” były przekazywane na poczet diet, podczas gdy w rzeczywistości były to zapłaty na poczet umówionego wynagrodzenia w wysokości 5.500 zł brutto, dla pozoru zatytułowane odmiennie, co doprowadziło do przekonania, iż umówionym wynagrodzeniem powoda była kwota w wysokości 1.850 zł, zaś wszelkie należności z tytułu wynagrodzenia zostały uregulowane i powództwo jest bezzasadne; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez rozważenie zebranego w sprawie materiału w sposób wybiórczy, w związku całkowitym pominięciem, iż strony umówiły się na co najmniej dziesięć kursów miesięcznie, a także, iż strony ustaliły alternatywę w razie braku możliwości wyjeżdżenia dziesięciu kursów, co dawało w sumie wynagrodzenie w wysokości 5.500 zł, zaś faktyczna ilość kursów nie miała wpływu na wysokość wynagrodzenia; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegającym na stwierdzeniu, iż umowa o pracę między stronami rozwiązała się w grudniu, gdy zakład w Niemczech do którego jeździł powód został zamknięty, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do powyższych stwierdzeń, prowadzi wręcz do odmiennej konkluzji, zaś samo ryzyko ekonomiczne prowadzonej działalności obciąża pozwanego jako pracodawcę, nie zaś powoda, który był pracownikiem. Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i uwzględnienie powództwa w całości poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 5.632,49 złotych z odsetkami ustawowymi od dnia 25 kwietnia 2017 roku do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz pozwanego według norm przepisanych. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 13 czerwca 2018 roku pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego wg norm przepisanych. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył co następuje. Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i obowiązujących przepisach prawa. Sąd Okręgowy w pełni aprobuje ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je jako własne. Podziela również wywody prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie znajdując żadnych podstaw do jego zmiany bądź uchylenia. Przede wszystkim brak jest uzasadnionych podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. stanowi, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (tak np. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, LEX nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (art. 328 § 2 k.p.c.). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Odmienna ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego przedstawiona przez powoda, a w zasadzie odmienne wnioski wyprowadzone na podstawie tych samych okoliczności pozostają jedynie w sferze dyskusji i nie są wystarczające do uznania, że Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy przepisów postępowania, a jego ocena jest dowolna. Wypada w tym miejscu wskazać, iż dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., nie można poprzestać na stwierdzeniu, że dokonane ustalenia faktyczne są wadliwe. Niezbędne jest bowiem wskazanie konkretnych przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie ustaleń. Skarżący powinien zwłaszcza wskazać, jakie kryteria oceny zostały naruszone przez sąd przy analizie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im taką moc przyznając (zob. postanowienie SN z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753, wyrok SN z dnia 6 lipca 2005 r., III CK 3/05, Lex nr 180925). Natomiast samo przeświadczenie skarżącego, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy należało ocenić w odmienny sposób, co w efekcie skutkować winno dokonaniem odmiennych ustaleń faktycznych - nie może być uznane za wystarczające dla stwierdzenia naruszenia przez Sąd treści art. 233 § 1 k.p.c. Natomiast zgodnie z art.
pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową (§ 1). Minister właściwy do spraw pracy określi, w drodze rozporządzenia, wysokość oraz warunki ustalania należności przysługujących pracownikowi, zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju. Rozporządzenie powinno w szczególności określać wysokość diet, z uwzględnieniem czasu trwania podróży, a w przypadku podróży poza granicami kraju - walutę, w jakiej będzie ustalana dieta i limit na nocleg w poszczególnych państwach, a także warunki zwrotu kosztów przejazdów, noclegów i innych wydatków (§ 2). Warunki wypłacania należności z tytułu podróży służbowej pracownikowi zatrudnionemu u innego pracodawcy niż wymieniony w § 2 określa się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania (§ 3). Postanowienia układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę nie mogą ustalać diety za dobę podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju w wysokości niższej niż dieta z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju określona dla pracownika, o którym mowa w § 2 (§ 4). W przypadku gdy układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania lub umowa o pracę nie zawiera postanowień, o których mowa w § 3, pracownikowi przysługują należności na pokrycie kosztów podróży służbowej odpowiednio według przepisów, o których mowa w § 2 (§ 5). W tym miejscu podkreślenia wymaga, że art. 77
kompletnie pomija fakt, że strony oprócz pisemnej umowy o pracę łączyły ustne postanowienia dotyczące ustalenia rzeczywistych składników wynagrodzenia. Co ciekawe z dalszej części apelacji wynika, że co do tej okoliczności nie było sporu, ponieważ obie strony potwierdziły fakt, że takie ustalenia ustne były poczynione, spór natomiast sprowadzał co do kwestii wysokości należnego wynagrodzenia. Dlatego dziwi Sąd Okręgowy ta niekonsekwencja twierdzeń apelacji mająca uzasadniać skorzystanie z dyspozycji przepisów zawartych w Rozporządzeniu z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej. Takiej potrzeby w niniejszej sprawie nie było, ponieważ pozwany w sposób kompleksowy uregulował powyższe kwestie w zawartej umowie pisemnej oraz w ustnych postanowieniach umownych. I w tym zakresie - wbrew wywodom apelacji - ustalenia Sądu Rejonowego były jak najbardziej prawidłowe. Słusznie Sąd I instancji przyjął, że faktycznie strony umówiły się na wynagrodzenie w łącznej kwocie 5.000 zł. Część wynagrodzenia miało charakter wynagrodzenia zasadniczego, a pozostała część miała być wynagrodzeniem w formie diety za podróże służbowe. Łączne wynagrodzenie pracownika obejmowało kwotę 500 zł za jeden kurs na trasie P. – Niemcy. Była to stawka niezależna od dni pobytu powoda w Niemczech. Strony umówiły się, że powód będzie odbywał minimum 10 kursów miesięcznie, jednakże umowa ta przestała obowiązywać w grudniu 2016 roku, gdy zakład w Niemczech do którego jeździł A. D. został zamknięty. Gwarantowana kwota dotyczyła minimalnego wynagrodzenia określonego w umowie, jak również wynagrodzenia wynikającego z iloczynu kwoty 500 zł i ilości kursów, jeśli przekraczała tę kwotę. Powyższe ustalenia zostały dokonane w oparciu o zeznania powoda jak i strony pozwanej oraz na podstawie dokumentacji osobowej dotyczącej zatrudnienia A. D.
w zw. z art.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na ustaleniu, iż w przedmiotowej sprawie strony uregulowały zasady zwrotu należności z tytułu podróży służbowych w dodatkowej umowie ustnej i w związku z tym wyliczone należności powinny być ustalone w oparciu o rzekomą stawkę 500 zł za kurs, podczas gdy ustawa zastrzega dokonanie przedmiotowego postanowienia w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania lub umowie o pracę, co nie miało miejsca w przedmiotowym stanie faktycznym, w związku z czym art.
znajdzie zastosowanie. Reasumując - w kontekście powyższych rozważań - Sąd Okręgowy przyjął, iż prezentowana w apelacji argumentacja jest chybiona. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie. Trafnie wywiódł na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, iż wszelkie należności z tytułu podróży służbowych zostały uregulowane. Sąd drugiej instancji zważył więc, iż zaskarżone rozstrzygnięcie w świetle zgromadzonego materiału dowodowego było oczywiście uzasadnione. Z powyższych względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację, jako bezzasadną. Z uwagi na to, że stronę pozwaną, która w postępowaniu apelacyjnym wygrała sprawę w całości reprezentował pełnomocnik z wyboru, Sąd Okręgowy zasądził od powoda A. D.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.