← Polska

I C 5119/16

Sygn. akt I C 5119/16 UZASADNIENIE Pozwem złożonym w dniu 20 października 2016 r. ( data według nadania przesyłki poleconej) powódka (...) Sp. z o.o. Sp. j. z siedzibą w W. wniosła o zasądzenie na jej

§ 1k.c.

– art. 385 3 k.c., tj. przepisów Kodeksu cywilnego przewidujących ochronę konsumenta a zakazujących stosowania klauzul niedozwolonych (abuzywnych) we wzorcu umownym przez przedsiębiorcę. Pozwane Towarzystwo (...) kwestionowało również legitymację czynną powódki w niniejszym procesie jeśli chodzi o roszczenie dochodzone z tytułu opłaty dystrybucyjnej pobranej z tytułu dokonania wypłaty wartości wykupu polisy o nr (...). Podniosło, że powódka nie przedstawiła umowy cesji, z której wynikałoby przeniesienie na nią praw przez ubezpieczającego, z umowy ubezpieczenia potwierdzonej polisą o nr (...). W pierwszej kolejności Sąd uznał zarzut braku legitymacji procesowej czynnej po stronie powodowej za niezasadny. Stosownie do treści art. 509 § 1 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Jak wynika zaś z treści § 2 przytoczonego wyżej przepisu wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki. Sąd pragnie zauważyć, iż na okoliczność dokonania przelewu wierzytelności względem pozwanego Towarzystwa (...) z tytułu bezprawnie zatrzymanych przez ubezpieczyciela środków z polisy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym o nr (...) i (...) – tj. świadczeń nienależnych – powódka przedstawiła wraz z pozwem dwie umowy przelewu wierzytelności zawarte z D. K.. Umowa przelewu dotycząca polisy nr (...) znajduje się na k. 24, zaś umowa przelewu dotycząca polisy nr (...) znajduje się na k. 25. Ponadto, wobec zgłoszenia przez pozwanego zarzutu braku legitymacji czynnej powódki, ta ponownie przedstawiła umowę przelewu wierzytelności dotyczącej polisy nr (...) ( k. 75). Zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 k.c. D. K. mógł zawrzeć umowę przelewu wierzytelności na takich warunkach, na jakich zostały zawarte umowy będąca dowodem w sprawie. W ocenie Sądu, w świetle przytoczonych norm prawnych D. K. skutecznie przelał na powódkę wierzytelności, na podstawie których ta obecnie może dochodzić od pozwanego Towarzystwa (...) zwrotu nienależnie pobranych opłat dystrybucyjnych, gdyż przelewowi takiemu, w szczególności nie sprzeciwiało się żadne z postanowień umownych. Dodać należy, iż wierzytelności o zwrot opłat dystrybucyjnych bezpodstawnie pobranych przy spełnieniu świadczenia w postaci całkowitej wypłaty wartości obydwu polis można było także uznać za prawo związane w rozumieniu art. 509 § 2 k.c. z wierzytelnością o całkowitą wypłatę wartości polis wynikających z umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, będących przedmiotem umowy cesji praw z umów takiego ubezpieczenia. Zważywszy na powyższe, zarzut pozwanego Towarzystwa (...) w kwestii braku legitymacji czynnej powódki okazał się nietrafny. Przechodząc do dalszych rozważań, wskazać należy, że zgodnie z art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Na podstawie art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. By określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne, spełnione muszą zostać cztery warunki:

(1)postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie,
(2)postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
(3)rażąco naruszając jego interesy, a
(4)postanowienie nie dotyczy „głównych świadczeń stron”. W świetle powyższych uregulowań prawnych odnieść należało się do podnoszonego w odpowiedzi na pozew zarzutu uznania spornej opłaty za świadczenie główne strony umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, albowiem uznanie, iż zastrzeżenie dopuszczalności pobrania przez pozwanego opłaty dystrybucyjnej za takie świadczenie, eliminowało możliwość rozpatrywania tego postanowienia pod kątem jego niedozwolonego charakteru. Należy wyjaśnić, że w doktrynie wskazuje się, że pojęcie „główne świadczenia stron” należy interpretować ściśle, w nawiązaniu do pojęcia elementów umowy przedmiotowo istotnych ( essentialia negotii). W przedmiotowej sprawie do głównych świadczeń stron należało spełnienie przez ubezpieczyciela danego świadczenia w przypadku zajścia określonego w umowie wypadku, a także opłacanie składki ubezpieczeniowej przez powoda. Tylko postanowienia bezpośrednio regulujące wskazane kwestie można zatem zaliczyć do postanowień określających główne świadczenia stron. W niniejszym przypadku w oparciu o art. 805 § 1 i § 2 pkt 2 k.c. w zw. z art. 829 § 1 pkt 1 k.c. oraz treść umowy ubezpieczenia, świadczeniem głównym ze strony powoda jest zapłata składki ubezpieczeniowej, zaś świadczeniem głównym strony pozwanej – wypłata określonych sum pieniężnych w razie śmierci ubezpieczonego w okresie ubezpieczenia lub dożycia przez ubezpieczonego określonego wieku. Zdaniem Sądu pozostałe kwestie, w tym określające skutki wykupu polisy przed zakończeniem okresu utrzymania umowy od daty zawarcia umowy, nie stanowią świadczeń głównych w rozumieniu powołanych powyżej przepisów, a co za tym idzie - mogą być oceniane w kontekście art.

§ 1k.c.

Ze względu na wyżej przedstawione rozumienie pojęcia głównego świadczenia stron oraz powołane zapisy wzorca umownego nie może zostać uznane za trafne odwołanie się przez pozwaną do treści art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 950 ze zm.) jako przepisu określającego główne świadczenia stron umowy ubezpieczenia. Przepis ten określa w konieczne elementy treści umowy ubezpieczenia w sensie technicznym, wskazuje, jakie elementy stosunku prawnego strony obowiązane są uregulować. Wymóg ten nie jest jednak jednoznaczny z określeniem głównego świadczenia stron, stanowiącego materialną treść zobowiązania. Z powołanego przez pozwanego punktu 2) ustępu 4 tego przepisu nie wynika bynajmniej, by strony obowiązane były przewidzieć w umowie, że w razie jej wypowiedzenia w określonym terminie ubezpieczony powinien uiścić ubezpieczycielowi opłatę dystrybucyjną. Przepis ten nakazuje określić zasady ustalania wartości wykupu, nie nakłada zaś obowiązku potrącenia z niej opłaty dystrybucyjnej. Także i z tej przyczyny argumentacja pozwanego o opłacie dystrybucyjnej, jako głównym świadczeniu ze strony powódki okazała się nietrafna. Co więcej, zarzut abuzywności forsowany przez powódkę nie dotyczy świadczenia ubezpieczyciela w postaci wypłaty wartości wykupu (a do tego rodzaju świadczenia odwołuje się pozwany uzasadniając jego esencjonalny dla umowy ubezpieczenia charakter) ale świadczenia ubezpieczonego (tyle, że potrącanego z wypłaty wartości wykupu) w postaci opłaty dystrybucyjnej pobieranej właśnie przed całkowitą wypłatą wartości wykupu polisy. Świadczenie zaś w postaci opłaty dystrybucyjnej nie może stanowić głównego świadczenia stron umowy ubezpieczenia, skoro nie jest niezbędnym dla wypłaty wartości wykupu a jedynie postanowieniem przewidzianym na wypadek „przedwczesnego” jej rozwiązania, potrącanym przy okazji tej wypłaty. Sąd podziela tym samym zasadniczo zbieżny pogląd wyrażony w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r., sygn. VI ACa 87/12 i z dnia 6 września 2012 r., sygn. VI ACa 458/12, gdzie również stwierdzono, iż opłaty (zwane likwidacyjnymi) nie stanowią głównego świadczenia stron umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Trzeba z naciskiem wskazać, iż podobnej konstrukcji – wbrew odmiennym zapatrywaniom pozwanego, wzorce umów ubezpieczenia na życie potwierdzonych polisami o nr (...) nie posiadają. Jest to świadczenie związane wyłącznie ze świadczeniem głównym, a jako takie nie może być bezwzględnie za nie traktowane. Nie można zatem przyjąć, iż postanowienia OWU oraz tabeli opłat i limitów w zakresie kwestionowanej przez powódkę opłaty dystrybucyjnej stanowiły główne świadczenie strony stosunku prawnego. Należy wyraźnie zaznaczyć, że nie można utożsamiać pojęcia opłaty dystrybucyjnej z dokonywaną przez pozwanego wypłatą środków zgromadzonych na subkoncie umowy ubezpieczenia na życie (czy też wartością wykupu), a tym samym opłacie tej nie można z góry przypisywać cech świadczenia głównego w rozumieniu art.

§ 1k.c.

W doktrynie zgodnie podkreśla się, że należy ograniczyć zakres negatywnej przesłanki kontroli umów do klauzul, które „określają” świadczenie główne. Z kolei świadczenia, które niejako w sposób bardzo pośredni „związane” są z świadczeniem głównym – nie można zakwalifikować jako postanowienia określającego główne świadczenie – co nieskutecznie próbował wykazać pozwany w toku postępowania. Opłata dystrybucyjna określona w OWU jest jedynie świadczeniem ubezpieczonego wypłacanym w sytuacji gdy doszło do „przedterminowego” rozwiązania umowy, z uwagi na jej rozwiązanie będące rezultatem złożenia wniosku o całkowitą wypłatę, bądź zaprzestania uiszczania przezeń wymagalnych składek regularnych – czyli działania bądź zaniechania konsumenta. Mając na uwadze powyższe rozważania, do rozstrzygnięcia pozostała zatem ocena, czy kwestionowane przez powódkę postanowienie umowne kształtuje prawa i obowiązki konsumenta – D. K. (poprzednika prawnego powódki) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, albowiem jedynie w takim wypadku można mówić, iż dane postanowienie nie jest dla niej wiążące. Problem obydwu przesłanek do uznania abuzywności danego postanowienia zostały już dostatecznie opracowane zarówno w doktrynie jak i judykaturze (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/04; LEX nr 159111; wyroki Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 5 stycznia 2010 r., sygn. XVII AmC 2112/10; z dnia 27 lipca 2013 r., sygn. XVII AmC 8229/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. VI ACa 1096/12; E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, Wydawnictwo C.H.Beck 2001, s. 341 oraz G. Bieniek, H. Ciepła, St. Dmowski, J. Gudowski, K. Kołakowski, M. Sychowicz, T. Wiśniewski, Cz. Żuławska, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, tom 1, Wielkie Komentarze, Lexis Nexis 2009 r.). Istotą „dobrego obyczaju” jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka. Dobre obyczaje odwołują się do takich wartości, jak uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania uniemożliwiające realizację tych wartości, w tym również takie, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy konsumenta. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że działanie wbrew dobrym obyczajom wyraża się w tworzeniu klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stosunku obligacyjnego. Co do przesłanki „rażącego naruszenia interesów konsumenta”, to znaczenie mają nie tylko (choć w przeważającym zakresie) interesy o charakterze ekonomicznym, lecz także takie dobra konsumenta jak jego czas, prywatność, wygoda, zdrowie konsumenta i jego bliskich, rzetelne traktowanie, prywatność, poczucie godności osobistej, satysfakcja z zawarcia umowy o określonej treści. Naruszenie jest „rażące”, jeśli poważnie i znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Dla oceny abuzywności danego postanowienia umownego miarodajny jest test polegający na ustaleniu hipotetycznego stanu faktycznego, w którym kwestionowany zapis nie zostałby zastrzeżony i ustalenie, jak wówczas wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta. Jeżeli konsument byłby w lepszej sytuacji, gdyby konkretnego postanowienia wzorca nie było, należy przyjąć, że ma ono charakter nieuczciwy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2011 r., sygn. VI ACa 421/11). Natomiast zgodnie z art. 385 3 pkt 17 k.c. w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. Mając na względzie zastrzeżenie przez pozwane Towarzystwo (...) w realiach niniejszej sprawy pobrania opłaty dystrybucyjnej na wypadek rozwiązania umowy przed zakończeniem okresu utrzymania umowy od daty jej zawarcia – a w tym szczególnym wypadku w trzecim roku polisowym, należało uznać, że pozostaje ono w sprzeczności z dyspozycją art.

§ 1k.c.

i art. 385 3 pkt 17 k.c. Godzi się bowiem zauważyć, iż w pierwszym i drugim roku polisy opłata ta stanowiła wartość odpowiadającą 120% składki pierwszorocznej, zaś w trzecim niewiele mniej, bowiem 115%. Przy czym wyraźnego zasygnalizowania w tym miejscu wymaga, że wartość środków finansowych zgromadzonych na rachunkach umów poprzednika prawnego powódki wynosiła w dniu rozwiązania danego stosunku kwotę 3.218,51 zł (polisa o nr (...)) i 553,26 zł (polisa o nr (...)). Zatem kwoty pobrane przez pozwane Towarzystwo (...) od poprzednika prawnego powódki z tytułu opłat dystrybucyjnych, po skorzystaniu przez konsumenta z uprawnienia wypowiedzenia stosunku ubezpieczeniowego, wynosiła aż 100% zgromadzonych środków na polisach o nr (...) . Zatem rozwiązanie umów nie wiązało się z wypłatą jakichkolwiek środków na rzecz poprzednika prawnego powódki. Odnosząc się do kwestii rozwiązania stosunku umownego pomiędzy stronami, nie można pomijać tego, że umowa na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym należy do kategorii umów z zakresu ubezpieczeń osobowych. To natomiast powoduje, że umowę ubezpieczenia osobowego z mocy bezwzględnie obowiązującego przepisu prawa (art. 830 § 1 k.c.) ubezpieczony może wypowiedzieć w każdym czasie z zachowaniem terminu określonego w umowie lub ogólnych warunkach ubezpieczenia, a w razie jego braku – ze skutkiem natychmiastowym. Przepis ten ma charakter ius cogens a co za tym idzie, niedopuszczalne byłoby wyłączenie możliwości wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego w jej treści lub w treści ogólnych warunków ubezpieczenia. Możliwość wypowiedzenia jest prawem podmiotowym, z którego ubezpieczający może skorzystać bez względu na umowny czas trwania takiego stosunku ubezpieczenia osobowego a zatem zarówno w umowach zawartych na czas nieokreślony jak i na czas oznaczony. W realiach niniejszej sprawy pozwany w OWU przewidział jedynie w sposób czysto formalny możliwość skorzystania z uprawnienia uregulowanego w przepisie art. 830 § 1 k.c. W art. § 6 ust. 1 OWU wskazał on, że umowa jest zawarta na czas nieokreślony. Z kolei w myśl § 11 ust. 1 OWU pozwany potwierdził, iż ubezpieczający ma prawo do wypowiedzenia umowy w dowolnym terminie, ze skutkiem natychmiastowym. W tym wypadku pozwane Towarzystwo miało wypłacić wartość wykupu. Pobieranie opłat za skorzystanie z ustawowo przyznanego prawa, stanowi ze strony pozwanego Towarzystwa (...) swoistą barierę utrudniającą konsumentowi (poprzednikowi prawnemu powódki) realizację przyznanego mu przez ustawodawcę prawa podmiotowego. Z jednej strony konsument zasadniczo ma możliwość skorzystania z prawa rezygnacji z dalszego trwania w stosunku ubezpieczenia na życie, niemniej jednak z drugiej strony skorzystanie z tego uprawnienia jest bardzo iluzoryczne bowiem konsument napotyka w takim wypadku na zastrzeżenie opłaty dystrybucyjnej, pobieranej przez pozwane Towarzystwo (...), sięgającą w wypadku poprzednika prawnego powódki aż 100% wartości zgromadzonych środków zgromadzonych na obydwu rachunkach umów ubezpieczenia na życie. Kwestia zastrzegania nadmiernej wartości świadczenia konsumenta w razie rozwiązania umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, z przyczyn leżących po stronie konsumenta, została już rozpoznana w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 26 czerwca 2012 r. (sygn. VI ACa 87/12) Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził, że opłata ta stanowi świadczenie konsumenta, nie będące świadczeniem głównym, za bliżej nie określone czynności pozwanego, a pobierana jest w razie wygaśnięcia umowy w sytuacji niedopełnienia obowiązków kontraktowych przez konsumenta bądź wypowiedzenia przez niego umowy. Z konstrukcji opłaty Sąd wywiódł, iż ubezpieczyciel przewidział dla ubezpieczonego swoistą sankcję za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy bez powiązania jej z realnie poniesionymi wydatkami, w przypadku zawarcia ubezpieczenia na rzecz konkretnej osoby, przy czym owo zastrzeżenie ma charakter uniwersalny tzn. jest całkowicie niezależne od wartości posiadanych przez ubezpieczonego jednostek uczestnictwa. Opłata likwidacyjna nie ma więc charakteru świadczenia odszkodowawczego zatem w drodze analogii można uznać, iż zakwestionowane postanowienie wzorca podpada jednak pod dyspozycję art. 385 3 pkt 17 k.c., zwłaszcza wobec faktu, iż katalog klauzul szarych zawartych w przepisie art. 385 3 k.c. nie jest zamknięty. Zdaniem Sądu Apelacyjnego prawidłowe było zatem ostatecznie uznanie przez Sąd pierwszej instancji, iż zakwestionowane postanowienie narusza dobre obyczaje gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela w pierwszych latach trwania umowy niemal całości wykupionych środków - w postaci opłaty likwidacyjnej, niezależnie od tego, czy zakwalifikuje się ją jako swojego rodzaju „odstępne” czy też po prostu sankcję finansową - w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków. Pobranie przez Towarzystwo (...) opłaty powodującej utratę wszystkich lub znacznej części zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego środków finansowych, rażąco narusza interesy konsumenta i stanowi niedozwolone postanowienie umowne w świetle art. 3851 zdanie 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r., sygn. I CSK 149/13). Jak była już o tym mowa we wcześniejszej części uzasadnienia, Sąd oddalił zawarty w odpowiedzi na pozew wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ubezpieczeń na okoliczności kosztów poniesionych przez pozwanego w związku z wygaśnięciem umowy ubezpieczenia zawartej z poprzednikiem prawnym powódki. Przede wszystkim pozwany nie zaoferował żadnego materiału dowodowego, na podstawie którego tenże biegły sądowy mógłby oprzeć swe wyliczenia a w rezultacie wnioski owej opinii. Zaznaczyć przy tym należy, że aby móc ocenić dany wniosek dowody pod kątem art. 227 k.p.c., Sąd od początku (tj. od chwili wniesienia odpowiedzi na pozew) musi dysponować odpowiednim materiałem dowodowym, aby nie narazić się w dalszym etapie postępowania na zarzut niepotrzebnego przewlekania sprawy, a nawet zarzut narażenia strony na zbędne koszty związane z wydatkami sądowymi na wynagrodzenie biegłego. W świetle zaś zgromadzonego materiału dowodowego, pozwany poza bardzo ogólnym i tylko przykładowym wyliczeniem, jakie koszty mógł ponieść w związku z obsługą polisy powódki nie podał nawet w przybliżony sposób kosztów rozwiązania umowy powódki, przy jednoczesnym konsekwentnym twierdzeniu, że pozostają one w rzeczywistym i adekwatnym związku z wydatkami poczynionymi na jej realizację. W takiej sytuacji niemożliwym staje się dopuszczenie tego dowodu wobec braków w materiale dowodowym wykazanych kosztów, na które tak konsekwentnie powoływał się pozwany. Ponadto pozwany nie przedstawił umowy z agentem ubezpieczeniowym, który zawierał umowę ubezpieczenia na życie z poprzednikiem prawnym powódki, a nawet dokumentu prywatnego, w oparciu o który pozwany wyjaśniłby, jakie konkretne koszty poniósł w związku z realizacją umowy. W § 26 OWU pozwany wskazywał, iż sporna opłata dystrybucyjna, pobrana od poprzednika prawnego powódki po rozwiązaniu umowy ubezpieczenia na życie obejmuje koszty zawarcia umowy, tj. koszty wdrożenia produktu, marży pozwanego oraz kosztów akwizycji. Aż do zamknięcia rozprawy pozwany nie zaoferował żadnego materiału dowodowego wskazującego na konkretne kwoty uiszczone z powyższych tytułów. Nadmienić należy również, że taka kalkulacja przedmiotowych kosztów winna być przedstawiona poprzednikowi prawnemu powódki już w chwili zawierania z nim umów, a nie dopiero być ustalana ex post - po jej rozwiązaniu i naliczeniu opłaty – a więc już na etapie procesu o zwrot tejże opłaty. W rezultacie pozwany sam nie wie, jakie dokładnie koszty poniósł, co jasno wynika z tezy dowodowej oddalonego przez Sąd wniosku dowodowego. Pozwany nie wiedząc, jakie w rzeczywistości ponosi koszty związane z zawarciem umów przez poprzednika prawnego powódki i ich realizacją, w razie rozwiązania umów w początkowym okresie ich trwania obciąża poprzednika prawnego powódki – a wskutek przelewu wierzytelności z ww. umów również i powódkę – bezpodstawnie opłatami dystrybucyjnymi odpowiadającymi wysokością 115% składki pierwszorocznej. Należy zatem wywodzić, iż opłata dystrybucyjna nie może odpowiadać kosztom akwizycji, marży pozwanego oraz kosztów wdrożenia produktu w dniu zawarcia umowy ubezpieczenia na życie, skoro po jej rozwiązaniu pozwany nie jest w stanie określić tychże wartości bez pomocy biegłego. W rezultacie takie działanie procesowe pozwanego świadczy jedynie o oderwaniu pobranej opłaty za wykup (dystrybucyjnej) od rzeczywistych kosztów i jej uzależnienia nie od kosztów poniesionych przez Towarzystwo (...), a powiązania wyłącznie ze stanem rachunku ubezpieczonego – to jest poprzednika prawnego powódki. Jednocześnie Sąd pragnie dodać, iż dopuszczenie dowodu z opinii biegłego w takim stanie rzeczy wiązałoby się z naruszeniem podstawowej reguły postępowania cywilnego, jaką jest zasada bezpośredniości. Poza tym – w sytuacji gdy w umowie brak było jakiegokolwiek powiązania opłaty tzw. dystrybucyjnej z realnymi kosztami, a tylko procentowo z wysokością zgromadzonych środków – to zdaniem sądu bezzasadne jest usiłowanie wykazania w chwili obecnej, że ta opłata może pozostawać w związku z tymi kosztami. Aby móc się na to powoływać, należało to wyraźnie sprecyzować i określić w samej umowie, aby konsument przed podpisaniem umowy miał tego świadomość. Mając to wszystko na uwadze Sąd doszedł do przekonania, że kwestionowane przez powódkę postanowienie umowne dotyczące pobierania opłaty dystrybucyjnej zawarte w § 27 ust. 6 OWU oraz z pkt 7 tabeli opłat i limitów kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy a tym samym nie jest dla tego konsumenta wiążące. Naruszają one bowiem dyspozycję art.

§ 1k.c.

oraz art. 385 3 pkt 17 k.c. W konsekwencji, Sąd stwierdził, że pozwany nie był uprawniony do pomniejszenia świadczenia wartości wykupu przysługującego poprzednikowi prawnemu powódki o opłaty dystrybucyjne. Świadczenia potrącone należało potraktować zatem jako nienależne świadczenia, bowiem ich podstawa odpadła w czasie trwania stosunku umownego, z uwagi na abuzywność postanowień wzorca umownego w tymże zakresie. Z tych względów, Sąd, na podstawie art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art.

k.c. i art. 509 § 1 i 2 k.c. zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) na rzecz powódki potrącone na podstawie klauzul abuzywnych, jako opłaty za dystrybucję sumy 3.218,51 zł oraz 553,26 zł – łącznie 3.771,77 zł. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c., zasądzając odsetki ustawowe za opóźnienie zgodnie z żądaniem pozwu, a więc od dnia 19 lutego 2014 r. do dnia zapłaty, przy czym odsetki te – wobec nowelizacji art. 481 k.c. – ulegały rozbiciu, na odsetki ustawowe od dnia 19 lutego 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 01 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Wobec treści rozstrzygnięcia w przedmiocie żądania pozwu strona, która przegrała proces w całości, obowiązana jest zwrócić powódce poniesione przez nią koszty procesu. Na koszty procesu poniesione przez powódkę składały się: opłata sądowa od pozwu (kwota 189,00 zł), opłata skarbowa od udzielonego przez pozwanego pełnomocnictwa (kwota 17,00 zł) oraz koszty zastępstwa procesowego (1.200,00 zł), których wysokość Sąd ustalił w oparciu o § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015 r., poz. 1804). Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.