← Polska

V ACa 668/17

Sygn. akt V ACa 668/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 sierpnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie V Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Marcin Strobel Sędzi

§ 1k.c.

w sposób wystarczający gwarantuje osobie poszkodowanej dochodzenie odpowiednich roszczeń w przypadku ujawnienia się w przyszłości konsekwencji wypadku. Niezależnie bowiem od tego, czy powód dysponowałby, bądź nie wyrokiem ustalającym, jego sytuacja prawna oceniana poprzez pryzmat obowiązków w zakresie dowodzenia przedstawia się w tożsamy sposób. W przypadku ujawnienia się nowej szkody na osobie, będzie zobowiązany do wykazania faktu jej wystąpienia, rozmiaru i skutków przekładających się na ocenę wielkości krzywdy i ewentualnej szkody majątkowej, a także związku przyczynowego ze zdarzeniem, za którego skutki odpowiada pozwany. Samą zaś zasadę niewątpliwej odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku z 2008 r. przesądza już wydany przez Sąd Okręgowy wyrok. W części, w jakiem powód cofnął pozew Sąd Okręgowy, na mocy art. 355 § 1 k.p.c. w zw. z art. 203 § 1 k.p.c., umorzył postępowanie, o czym orzekł jak w punkcie II wyroku. O zasadach ponoszenia kosztów procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 100 k.p.c., rozdzielając je stosunkowo, zgodnie z wynikiem postępowania w sprawie, pozostawiając jednocześnie ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu na podstawie z art. 108 § 1 k.p.c. Apelacje od powyższego wyroku złożyły obie strony. Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za ewentualne dalsze szkody mogące ujawnić się u M. S. w przyszłości oraz w części oddalającej powództwo o zasądzenie odszkodowania w kwocie 1.068 zł tytułem kosztów opieki sprawowanej nad powodem przez członków rodziny w okresie hospitalizacji. Apelacja została oparta na podstawie następujących zarzutów: 1/ naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię: - art. 189 k.p.c. przez przyjęcie, że jakoby brak było interesu prawnego po stronie powoda, bowiem obowiązujący obecnie art.

§ 1k.c.

w sposób wystarczający gwarantuje poszkodowanemu dochodzenie odpowiednich roszczeń w przypadku ujawnienia się w przyszłości dalszych konsekwencji wypadku; - art. 444 § 1 k.c. przez przyjęcie, że powodowi nie należy się zwrot kosztów pomocy udzielanej mu przez członków najbliższej rodziny, bowiem w czasie pobytu w szpitalu miał zapewnioną pomoc i opiekę przez personel szpitala. 2/ naruszenia prawa procesowego: - art. 100 k.p.c. przez błędne zastosowanie zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu i nałożenie na powoda obowiązku zwrotu kosztów procesu w zakresie 42.54%, podczas gdy okoliczności sprawy i względy słuszności uzasadniały odstąpienie od zasady odpowiedzialności za wynik procesu; - art. 102 k.p.c. przez jego niezastosowanie i stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu w sytuacji, gdy w sprawie zachodzą „wypadki szczególnie uzasadnione", takie jak: charakter sprawy, uznanie roszczeń co do zasady, podstawa oddalenia powództwa w pozostałej części, postawa pozwanego na etapie przedsądowym, subiektywne przekonanie powoda co do zasadności zgłoszonych roszczeń - przemawiające za odstąpieniem od obciążania powoda kosztami procesu. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o dokonanie zmiany zaskarżonego przez: 1/ ustalenie odpowiedzialności (...) SA za ewentualną dalszą szkodę mogącą ujawnić się w przyszłości u M. S.; 2/ zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda dalszej kwoty 1.068 zł; 3/ nieobciążanie powoda kosztami procesu; 4/ zasądzenie od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kosztów procesu za instancję odwoławczą według norm przepisanych. Pozwany zaskarżył wyrok w części uwzgledniającej powództwo o zadośćuczynienie co do kwoty 150 000 zł na podstawie zarzutu naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: - art. 445 § 1 k.c., a w konsekwencji poprzez zasądzenie na rzecz powoda rażąco wysokiej sumy zadośćuczynienia; - art. 824 1 § 1 k.c. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o dokonanie zmiany zaskarżonego przez: oddalenie powództwa o zasądzenie zadośćuczynienia co do kwoty 150 000 zł oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w tej części i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje powoda i pozwanego nie są zasadne. W zakresie rozstrzygnięcia co do istoty sprawy obie apelacje zostały oparte na zarzutach naruszenia przepisów prawa materialnego w postaci art. 445 § 1 k.c., art. 824 1 § 1 k.c., art. 444 § 1 k.c. oraz art. 189 k.p.c. Ten ostatni przepis aczkolwiek zamieszczony w ustawie procesowej, w istocie daje materialną podstawę żądania i jako taki traktowany jest jako przepis prawa materialnego (por. wyroki Sądu Najwyższego : z dnia 27 czerwca 2001 r., II CKN 898/00, LEX nr 52613; z dnia 19 kwietnia 2001 r., IV CKN 326/00, LEX nr 52537). Oznacza to, że skoro w apelacji strony nie zarzuciły naruszenia prawa procesowego w zakresie dotyczącym podstawy faktycznej wyroku, to Sąd drugiej instancji nie miał podstaw do dokonywania nowych ustaleń i innej oceny stanu faktycznego sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2012 r., II CSK 195/11, Legalis nr 478731). Zatem Sąd Apelacyjny ocenę, czy Sąd Okręgowy, wydając zaskarżone orzeczenie, nie naruszył przepisów prawa materialnego, dokonywał na kanwie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia ustalonej w pierwszej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1997 r. II CKN 18/97 , OSNC 1997/8/112). Pozwany w złożonej apelacji zarzucił Sądowi Okręgowemu naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 824 1 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c. Co do zasady naruszenie przepisów prawa materialnego może polegać na jego błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu. Są to różne formy naruszenia prawa, które mogą w okolicznościach danej sprawy wystąpić razem lub oddzielnie. W przypadku podniesienia zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię apelujący powinien wykazać po pierwsze, na czym polegał błędny charakter wykładni dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, w szczególności czy dotyczył on przebiegu procesu wykładni (kolejności odwołania się do jej reguł), czy sposobu wykorzystania poszczególnych dyrektyw i argumentów wykładni, czy też samego rezultatu wykładni (treści zrekonstruowanej normy) oraz po drugie, jak w ocenie apelującego, w kontekście wykazanych uchybień, powinna wyglądać wykładnia prawidłowa. Apelacja takiej argumentacji w ogóle nie zawiera. Dopiero po wyjaśnieniu treści przepisu prawnego Sąd powinien dokonać subsumcji, tj. podciągnięcia ustalonego stanu faktycznego pod dany przepis i określenia skutków prawnych z tego przepisu wynikających w konkretnym przypadku. W razie podniesienia zarzutu niewłaściwego zastosowania danego przepisu istotne jest wykazanie, czy idzie o jego nieprawidłowe zastosowanie, czy o niezastosowanie, a także czy nieprawidłowe zastosowanie wiąże się z błędną kwalifikacją faktów lub ustalenia ich konsekwencji przez Sąd (błąd subsumcji). Towarzyszyć temu powinna argumentacja wskazująca na sposób, w jaki przepis powinien być zastosowany ze względu na stan faktyczny sprawy lub, w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu, wyjaśnienie, dlaczego wskazany w apelacji przepis powinien być zastosowany (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2002 r., IV CKN 1505/00 , LEX nr 77055, z dnia 19 stycznia 1998 r., I CKN 424/97, OSNC 1998/9/136 i z dnia 19 marca 1997 r., II CKN 16/97, Lex nr 1500934 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 lipca 2015 r., II OSK 13/14, LEX nr 1796090). Błąd w subsumcji stanowi przejaw niewłaściwego zastosowania prawa materialnego i z reguły polega na wadliwym uznaniu przez Sąd, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Mogą jednak występować błędy nie w samej subsumcji, ale jedynie w jej zakresie (błąd w zakresie subsumcji). Z tego typu błędami mamy do czynienia, w szczególności wówczas gdy Sąd poprawnie ustalił treść i znaczenie przepisu prawnego, a także słusznie zastosował ten przepis do ustalonego stanu faktycznego, ale niewłaściwe określił zakres skutków prawnych wynikających z tego przepisu w danym wypadku, np. zastosował poprawnie art. 445 § 1 k.c., ale błędnie określił wysokość należnego stronie powodowej zadośćuczynienia (por. System prawa procesowego cywilnego. Tom III. Zaskarżanie orzeczeń sądowych. pod red. Władysława Siedleckiego s. 211-212). Istota podniesionego przez pozwanego zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c., odnosi się do zawyżenia przyznanej kwoty zadośćuczynienia o 150 000 zł, co odpowiada konstrukcyjnie zarzutowi naruszenia prawa materialnego poprzez dopuszczenie się przez Sąd Okręgowy błędu w zakresie subsumcji. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższy zarzut nie jest jednak zasadny. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. stanowi sposób naprawienia krzywdy, w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać. Określając wysokość zadośćuczynienia Sąd powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, zwłaszcza okres trwania cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie, liczbę i czasokres pobytów w szpitalach, liczbę i stopień inwazyjności ewentualnych zabiegów medycznych, nasilenie i czas trwania ewentualnych dolegliwości bólowych, a nadto trwałość skutków czynu niedozwolonego, wpływ na dotychczasowe życie, ogólną sprawność fizyczną i psychiczną poszkodowanego oraz prognozy na przyszłość (por. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974/9/145 i wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2014 r., III CSK 69/13, Lex nr 1463872, z dnia 29 sierpnia 2013r., I CSK 667/12, Lex nr 1391106 , z dnia 2 września 1960 r. 3CR 173/60, OSN 1962/1/14, z dnia 15 grudnia 1965 r., II PR 280/65, OSNCP 1966/10/168, z dnia 10 października 1967 r. I CR 224/67, OSNCP 1968/6/107, z dnia 4 czerwca 1968 r. I PR 175/68, OSNCP 1969/2/37, z dnia 19 sierpnia 1980 r. IV CR 283/80, OSNCP 1981/5/81). Jak wynika z obszernego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, (które nie tylko w pełni odpowiada kryteriom z art. 328 § 2 k.p.c., ale z uwagi na swoją szczegółowość -zarówno w części obejmującej ustalenia faktyczne, jak i argumentację prawną, należy je uznać za wzorcowe), Sąd Okręgowy w pełni uwzględnił wszelkie ujawnione w niniejszym postępowaniu aspekty doznanej przez powoda krzywdy, dokonał ich starannej oceny i właściwie je przełożył na wysokość należnego zadośćuczynienia. Argumenty przytoczone w apelacji nie dają podstaw do stwierdzenia, aby przy wydawaniu zaskarżonego wyroku wystąpił dysonans między poprawnie sformułowanymi przesłankami w ujęciu ogólnym a zindywidualizowanymi przesłankami, dotyczącymi sytuacji konkretnej osoby pokrzywdzonej, co czyni zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. bezzasadnym. Słusznie Sąd Okręgowy wskazał, iż w chwili wypadku powód miał 39 lat, był aktywnym człowiekiem, rozwijającym z powodzeniem zarówno karierę zawodową (prowadził własną działalność gospodarczą, która się rozwijała i dzięki której było go stać na zakup domu), ale także realizującym swoje zainteresowania (podróże) oraz różne formy aktywności sportowej (jeździł na nartach, rolkach, rowerze, grał w squasha). W wyniku wypadku doznał rozległych obrażeń ciała w postaci wielodłamowego złamania otwartego III C kości piszczelowej i strzałkowej prawej z rozległym okrężnym uszkodzeniem skóry i mięśni na całym obwodzie podudzia z ekspozycją tkanki kostnej, mięśni i ścięgien mięśni strony przednio-bocznej, ekspozycji kości strzałkowej, uszkodzenia nerwu strzałkowego prawego, złamania szczytu kostki przyśrodkowej podudzia prawego, złamania bez przemieszczenia kości śródstopia III i IV stopy lewej, osłabienia czucia na grzbiecie stopy i wyprostu palców stopy prawej, podejrzenia zakażenia jamy szpikowej kości piszczelowej prawej, infekcję przy grotach stabilizatora D. w trakcie leczenia, rany ziarninującej po usunięciu martwicy na podudziu prawym - leczoną (...) terapią i dwukrotnie przeszczepem skóry pośredniej grubości z uda lewego i prawego. O powadze doznanych obrażeń ciała świadczy przede wszystkim fakt, iż na początku leczenia lekarze rozważali amputację nogi powoda, przy czym pomimo wieloletniego leczenia i różnorodności zastosowanych metod, zagrożenie to nadal istnieje. Ostatecznie powód przeszedł aż 11 zabiegów operacyjnych o dużym stopniu inwazyjności: - w dniu 21 maja 2008 r. zaopatrzenie rany podudzia, stabilizację 2 drutami, gips na podudzie lewe; - w dniu 26 maja 2008 r. stabilizację kości piszczelowej prawej metodą D., ozonoterapia miejscowa, - w dniu 29 maja 2008 r. subtotalne wycięcie martwych mięśni i skóry w ½ dalszej podudzia prawego, - w dniu 5 czerwca 2008 r. zespolenie kostki przyśrodkowej podudzia lewego pod kontrolą RTG - TV, drugie oczyszczenie podudzia prawego, (...) terapia, - w dniu 11 czerwca 2008 r. - trzecie wycięcie martwych ścięgien, mięśni i skóry w ½ dalszej podudzia prawego, frezowanie powierzchni przedniej kości piszczelowej, - w dniu 18 czerwca 2008 r. - przeszczep skóry pośredniej grubości z uda lewego na ranę ziarninującą z pokryciem 90% powierzchni rany w ½ dalszej podudzia prawego na całym obwodzie, opatrunek (...), -w dniu 2 lipca 2008 r. - piąte oczyszczenie rany, frezowanie odsłoniętej części powierzchni kości strzałkowej prawej i usunięcie martwych tkanek, opatrunek (...), - w dniu 6 sierpnia 2008 r. - demontaż stabilizatora D. z kości piszczelowej, rozwiercenie i szczotkowanie jamy szpikowej kości piszczelowej prawej, 3 gąbki z gent. i meronemem do jamy szpikowej, ponowna stabilizacja nowym stab. D. z nowymi wkrętami stożkowymi w tych samych otworach, usunięcie osłoniętych części powierzchni kości strzałkowej prawej, przeszczep skóry wpspg z uda prawego na rany 1:6, opatrunek (...), - w dniu 8 października 2009 r. zastosowano u niego leczenie operacyjne - resekcję kości strzałkowej prawej w odcinku pokrytym skórą, stabilizację odłamów aparatem I. z korekcją przedowygięcia i szpotawości oraz podanie 1 G preparat (...) w łożę kostną w bocznej części stawu rzekomego kości piszczelowej, - podczas kolejnego pobytu w szpitalu w okresie od 28 czerwca 2010 r. do 1 lipca 2010 r. powód przeszedł operację usunięcia aparatu I., -podczas kolejnej hospitalizacji od 6 lutego 2012 r. do 10 lutego 2012 r. przeszedł operację usunięcia zespolenia z lewego podudzia. Z zebranych dowodów wynika, że rekonwalescencja powoda po każdej z operacji była długotrwała, pacjent nosił różne aparaty na prawej nodze, w 2012 r. miał usunięte zespolenie z lewej nogi i dopiero w 2012 r. uzyskano u niego całkowite wygojenie rany podudzia prawego. Wieloetapowym, intensywnym leczeniem uzyskano wygojenie uszkodzeń tkanek miękkich podudzia prawego i zrost złamań kości piszczelowej z bardzo dużym upośledzeniem funkcji i wydolności kończyny dolnej prawej i z bardzo dużym defektem kosmetycznym. Leczenie M. S. było związane z dolegliwościami bólowymi. W początkowym okresie leczenia same zmiany opatrunków powoda trwały około dwóch godzin, podczas których bardzo cierpiał. W tym czasie pacjent długo gorączkował oraz miał drgawki. Przedłużający się proces leczenia nogi przekłada się na przedłużający stan depresji, stresu pourazowego. Od 2011 r. powód leczy się w klinice psychiatrycznej. Wcześniej przedstawiono mu możliwość leczenia występujących u niego zaburzeń psychicznych, z której nie skorzystał z powodu konieczności pilniejszego zadbania o stan zdrowia somatycznego. Stan zdrowia powoda nadal odpowiada utrzymywaniu się u niego objawów zespołu stresu pourazowego (...) z następowym jego powikłaniem w postaci stanów depresyjnych oraz nadużywania alkoholu, które powstały na skutek obrażeń w wypadku komunikacyjnym z dnia 21 maja 2008 r. Fakt niepewności, co do stanu fizycznego, tego czy utraci nogę ma wpływ na jego kondycję psychiczną. Obawa amputacji nogi istniała u niego od 6 do 9 miesięcy. Potem ten stan się poprawił, ale obawa amputacji nadal istnieje. Jakiekolwiek złamanie, rozwinięcie się stanu zapalnego może skończyć się amputacją kończyny. U poszkodowanego mogą występować bóle związane z wypadkiem, ze zmianą pogody, z przeciążeniem jak np. zbyt długo postoi lub pochodzi. Istnieje niebezpieczeństwo amyloidozy nerek. Aktualnie występujące u powoda problemy z poruszaniem, spowodowane są rozległym pourazowym uszkodzeniem prawego podudzia i zmianami zwyrodnieniowymi w biodrze lewym. Równocześnie Sąd Okręgowy słusznie podkreślił, że powód sam wychodzi z domu, jeździ samochodem przystosowanym do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Jeśli dobrze się czuje, to nie korzysta z pomocy innych osób, a jeżeli źle, to cały czas leży i żona mu pomaga. Najgorsze dolegliwości bólowe odczuwa w podudziu i kręgosłupie. Na samopoczucie powoda wpływają także zmiany pogody. Powód nadal przyjmuję leki przeciwbólowe (T., K.) oraz leki zlecone przez psychiatrę, nosi ortezę i porusza się na 2 kulach. Wszystkie powyższe okoliczności, jak prawidłowo uznał Sąd Okręgowy, wskazują na duży rozmiar doznanej przez powoda krzywdy. Przypomnieć należy, że ocenny charakter kryteriów wyznaczających wysokość odpowiedniej sumy, o której mowa w art. 445 § 1 k.c., sprawia, że podniesiony w apelacji zarzut naruszenia tego przepisu przez zawyżenie lub zaniżenie wysokości przyznanego zadośćuczynienia może być skuteczny tylko w razie oczywistego naruszenia tych kryteriów przez Sąd I instancji (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971/3/53, z dnia 15 września 1999 r., III CKN 339/98, OSNC 2000/3/ 58, z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, Lex nr 897876, z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, Lex nr 52520, z dnia 4 lipca 2002 r., I CKN 837/00, Lex nr 56891, z dnia 15 grudnia 1965 r., II PR 280/65, OSNCP 1966/10/168, z dnia 10 października 1967 r. I CR 224/67, OSNCP 1968/6/107, z dnia 4 czerwca 1968 r. I PR 175/68, OSNCP 1969/2/37, z dnia 19 sierpnia 1980 r. IV CR 283/80, OSNCP 1981/5//81, z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, Lex nr 183777 , z dnia 15 lutego 2006 r., IV CK 384/05, Lex nr 179739 oraz z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04, Lex nr 146356). Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy, z uwagi na funkcję kompensacyjną decydującym kryterium przy określaniu wysokości należnego zadośćuczynienia jest rozmiar krzywdy i ekonomicznie odczuwalna wartość świadczenia, adekwatna do warunków gospodarki rynkowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10, OSNC 2011/4/44 i z dnia 8 sierpnia 2012 r., I CSK 2/12, Lex nr 1228578). W odniesieniu do zadośćuczynienia pieniężnego z art. 445 § 1 k.c. funkcja kompensacyjna musi być rozumiana szeroko, albowiem obejmuje zarówno cierpienia fizyczne, jak i sferę psychiczną poszkodowanego. Wysokość zadośćuczynienia odpowiadająca doznanej krzywdzie powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2008 r., II CSK 536/07, LEX nr 461725 i z dnia 8 czerwca 2011 r., I PK 275/10, LEX nr 1164114). Skarżący ubezpieczyciel nie przedstawił w złożonej apelacji przekonujących argumentów, iż w przypadku powoda doszło do oczywistego zawyżenia wysokości przyznanego zadośćuczynienia i to w sposób rażący. W tej sytuacji nie ma podstaw do uznania zadośćuczynienia w kwocie 300 000 zł (przy uwzględnieniu sumy wypłaconej w toku postępowania likwidacyjnego - 56 000 zł) za świadczenie, którego wysokość nie jest „odpowiednia” w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Nietrafny okazał się także zarzut naruszenia art. 824 1 § 1 k.c., przy czym w oparciu o analizę samego zarzutu apelacji oraz jego uzasadnienia nie sposób wywieść na czym w ocenie skarżącego naruszenie to miało polegać, w sytuacji, gdy przepis ten nie stanowił podstawy wydanego przez Sąd Okręgowy rozstrzygnięcia. Również zarzuty apelacji powoda w zakresie dotyczącym art. 189 k.p.c. nie zasługiwały na uwzględnienie. Zasadnie Sąd Okręgowy uznał, że powód nie wykazał, iż posiada interes prawny w domaganiu się ustalenia odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń za skutki wypadku z dnia 21 maja 2008 r., które mogą się ujawnić dopiero w przyszłości. Apelacja nie zawiera argumentacji, która mogłaby podważyć słuszność powyższego stanowiska. Pozwany nie kwestionuje co do zasady, iż ponosi odpowiedzialność za szkodę doznaną przez powoda. Już w toku postępowania likwidacyjnego częściowo zaspokoił jego roszczenia. Sporny jest wyłącznie zakres tej odpowiedzialności (wysokość świadczeń). Wprawdzie w judykaturze Sądu Najwyższego (por. uchwała z dnia 24 lutego 2009 r., sygn. akt III CZP 2/09, OSNC 2009/12/168, wyrażony został pogląd, że pod rządem art.

§ 3k.c.

powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Nie można jednak nie zauważyć, iż Sąd Najwyższy wyraźnie podkreślił, iż ocena, czy powód ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody na osobie mogące powstać w przyszłości z danego zdarzenia, może zostać dokonana jedynie z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. Wszelkie uogólnienia i poglądy wyrażane w sposób abstrakcyjny nie mogą mieć miejsca. Nie jest możliwe nawet stwierdzenie, że w pewnych kategoriach spraw powód zwykle będzie miał interes prawny w dokonaniu takiego ustalenia, a w innych rodzajach interes taki nie wystąpi. Celem powództwa ustalającego, opartego na art. 189 k.p.c., jest ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Z tego stosunku mogą płynąć określone roszczenia majątkowe, np. o odszkodowanie. Szkoda będzie przyszła i właśnie powód ubiega się o ustalenie za nią odpowiedzialności pozwanego, ale zdarzenie prawne, z którym łączy się odpowiedzialność już nastąpiło w postaci wypadku komunikacyjnego. Gdyby nie korzystna dla poszkodowanych zmiana przepisów kodeksu cywilnego o terminie, w którym można zgłaszać roszczenia odszkodowawcze z tytułu czynów niedozwolonych, to powód miałby niewątpliwy interes prawny w uzyskaniu wyroku ustalającego na podstawie art. 189 k.p.c. Obecnie może to czynić w okresie trzech lat od zdarzenia powodującego szkodę, czyli w przypadku powoda będzie to możliwe w przyszłości w każdym przypadku, w którym pojawiłaby się dalsza szkoda - dalszy, nie uwzględniony dotąd uszczerbek na zdrowiu powoda, będący następstwem wypadku komunikacyjnego, według ogólnych reguł odpowiedzialności ex delicto, w tym związku przyczynowego (art. 361 § 1 k.c.) (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2009 r.IV CZ 43/09, Lex nr 1381009). Art.

§ 3k.c.

eliminuje niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. Niezależnie bowiem od tego, czy skarżący dysponowałby wyrokiem ustalającym, czy też nie, jego sytuacja prawna - oceniana przez pryzmat obowiązków w zakresie dowodzenia - byłaby tożsama. W przypadku ujawnienia się nowej szkody na osobie w przyszłości będzie musiał wykazać nie tylko fakt jej wystąpienia, rozmiar i skutki przekładające się na ocenę wielkości krzywdy, ale także związek przyczynowy ze zdarzeniem, za którego skutki odpowiedzialność ponosi pozwany ubezpieczyciel (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 26 października 2017 r., I ACa 396/17, LEX nr 2451326 i z dnia 15 lutego 2018 r., I ACa 795/17, Lex nr 2457404, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2018 r., V ACa 892/17, niepubl.,wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26 kwietnia 2013 r., V ACa 192/13, Lex nr 1353702). Sąd Okręgowy nie naruszył także art. 444 § 1 k.c., oddalając powództwo o zasądzenie odszkodowania w kwocie odpowiadającej kosztom opieki sprawowanej nad M. S. przez członków rodziny w okresie jego pobytu w szpitalu. Rację ma skarżący, iż dodatkowa pomoc pielęgnacyjna (obejmująca utrzymanie higieny osobistej, ćwiczenia oddechowe i przeciwodleżynowe, oklepywanie, zmianę bielizny, gdyż pacjent w tym czasie gorączkował), była potrzebna M. S. po operacji, co jasno wynika z treści opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii i traumatologii S. M.. Wymiar tej pomocy biegły określił na 2 godziny dziennie. Przy przyjęciu okresu hospitalizacji na 89 dni i odpłatności po 6 zł za godzinę opieki powód oszacował wartość odszkodowania z tego tytułu na kwotę 1 068 zł. Sądy - zarówno Okręgowy, jak i Apelacyjny nie są jednak związane, wyrażoną w pisemnej opinii, oceną biegłego, iż pomoc ta powinna zostać zapewniona nie przez personel szpitala, ale osoby trzecie. Celem powołania dowodu z opinii biegłego nie jest bowiem rozstrzygnięcie zagadnień prawnych, ustalenie obowiązującego stanu prawnego lub zasad stosowania i wykładni prawa. Zgodnie z treścią art. 5 pkt 27 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1510, z późn.zm.), dalej powoływanej jako „u.ś.o.z.”, świadczenia pielęgnacyjne mieszczą się w szerszym pojęciu podstawowej opieki zdrowotnej, do której pacjent jest uprawniony na podstawie umowy, którą zawiera Narodowy Fundusz Zdrowia ze świadczeniodawcami. Wynika to z treści art. 15 ust. 2 pkt 1 u.ś.o.z., który przyznaje świadczenia gwarantowane z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej. Oznacza to, że za tak rozumianą opiekę pielęgnacyjną pacjent nie musi dodatkowo płacić. Czym innym jest natomiast prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej przyznanej pacjentowi na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r., o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ( t.j. Dz.U. z 2017, poz. 1318, z późn.zm.), dalej powoływanej jako „u.p.p.”, (a poprzednio na podstawie art. 19 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej /t.j. Dz.U. z 2007, nr 14, poz. 89, z póżn.zm./). Zgodnie z tymi przepisami przez dodatkową opiekę pielęgnacyjną rozumie się opiekę, która nie polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w tym także opiekę sprawowaną nad pacjentką w warunkach ciąży, porodu i połogu. Dodatkowa opieka pielęgnacyjna w podmiocie leczniczym może być wykonywana w ramach czynności pielęgnacyjnych, tj. mycie, pomoc w karmieniu czy ścieleniu łóżka i może ją względem pacjenta wykonywać każda osoba przez niego wskazana. Ustawodawca gwarantuje każdemu pacjentowi prawo skorzystania z realizacji prawa do „dodatkowej" opieki pielęgnacyjnej względem opieki, do której jest zobowiązany szpital czy inny stacjonarny podmiot leczniczy, sprawowanej przez personel tam zatrudniony, który za jej udzielanie jest wynagradzany. Podkreślić jednak trzeba, że opieka dodatkowa nie zastępuje tej, do której zobowiązany jest szpital czy inny podmiot leczniczy. W razie skorzystania przez pacjenta z możliwości dodatkowej opieki pielęgnacyjnej świadczonej przez członków rodziny, czy inne wskazane osoby personel placówki medycznej nie jest zwolniony z obowiązku troski o prawidłową pielęgnację pacjenta (por. Dorota Karkowska - Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Komentarz, Lex nr 2016). Świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych (art. 444 § 1 k.c.) (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2016 r., III CZP 63/15, OSNC 2016/11/125). Skoro sprawowanie opieki pielęgnacyjnej nad pacjentem w okresie jego hospitalizacji jest finansowane ze środków publicznych, a opieka „dodatkowa” nie zastępuje tej, do której zobowiązany jest szpital czy inny podmiot leczniczy, to nie ma co do zasady podstaw, aby ubezpieczyciel ponosił powstałe z tego tytułu koszty w postaci wynagrodzenia opiekuna, sprawującego nad pacjentem „dodatkową” opiekę pielęgnacyjną. Nie można jednak, w ocenie Sądu Apelacyjnego, a priori wykluczyć sytuacji, w której koszty takiej opieki zostaną uznane za celowe i konieczne, (a w konsekwencji obciążyć nimi ubezpieczyciela), ale wymagałoby to wykazania, że pacjent w szpitalu, w którym był hospitalizowany, napotkał trudności w dostępie do opieki pielęgnacyjnej o odpowiednim (z uwagi na jego stan zdrowia) standardzie. Okoliczność ta powinna jednak zostać wykazana, czego powód nie dokonał. Posługiwanie się w tym zakresie jedynie twierdzeniami, (przyjmującymi postać uogólnień wyrażanych w sposób abstrakcyjny o standardzie opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych w Polsce), nieopartymi analizą in casum (w odniesieniu do sytuacji konkretnego pacjenta i określonej placówki medycznej), nie jest w rozumieniu art. 6 k.c. wystarczające. Nietrafne są także zarzuty kwestionujące rozstrzygnięcie o kosztach procesu w oparciu o art. 100 k.p.c., a nie na podstawie art. 102 k.p.c. Sposób skorzystania z art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem Sądu orzekającego i do oceny tego Sądu należy przesądzenie, czy taki szczególnie uzasadniony wypadek nastąpił w rozpoznawanej sprawie oraz usprawiedliwia odstąpienie od obowiązku ponoszenia kosztów procesu. Zakwalifikowanie przypadku jako „szczególnie uzasadnionego” wymaga rozważenia całokształtu okoliczności faktycznych sprawy. Ingerencja w to uprawnienie, w ramach rozpoznawania środka zaskarżenia od rozstrzygnięcia o kosztach procesu, następuje jedynie w sytuacji stwierdzenia, że dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena jest dowolna, oczywiście pozbawiona uzasadnionych podstaw (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2011 r., V Cz 23/11, Legalis nr 496988 i z dnia 9 sierpnia 2012 r., V CZ 26/12, Legalis nr 544692). Skarżący nie wykazał, aby obciążenie przez Sąd Okręgowy powoda kosztami procesu w części, w jakiej powództwo zostało oddalone, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy naruszało zasady słuszności i to w sposób oczywisty. Sam rodzaj dochodzonych roszczeń (roszczenia deliktowe osoby poszkodowanej w wyniku wypadku komunikacyjnemu realizowanego przeciwko ubezpieczycielowi) nie mógł stanowić samodzielnej podstawy do zastosowania art. 102 k.p.c. Ponadto orientacyjna wysokość części kosztów obciążających powoda, które zostaną ustalone przez referendarza sądowego, w odniesieniu do łącznej wartości kwot zasądzonych na rzecz M. S. (847 516,62 zł bez odsetek)., także nie wskazuje, aby obciążenie nimi w 42,54% powoda nie pozostawało w rozsądnym stosunku do rozstrzygnięcia o żądaniu głównym. Byłoby tak, gdyby roszczenie zostało zasądzone na podstawie czynu niedozwolonego tytułem naprawienia szkody majątkowej lub niemajątkowej na osobie, a koszty, (w tym także nieuiszczone koszty sądowe), odpowiadały wysokości zasądzonego świadczenia pieniężnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 1975 r., I CR 858/75, Lex nr 7782). Jednak sytuacja taka nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie. Niezasadne są także zarzuty jakoby Sąd Okręgowy nieprawidłowo ustalił wynik postępowania, czyli stopień uwzględnienia i nieuwzględnienia dochodzonych roszczeń w części obejmującej zasądzenie renty. Ustalając stosunek, w jakim koszty powinny być rozliczone Sąd wziął pod uwagę wysokość skapitalizowanej renty wyrównawczej 434 438,59 zł, renty wyrównawczej bieżącej 12 x 27 080 zł = 324 960 zł, renty za zwiększone potrzeby bieżącej 12 x 2 500 zł = 30 000 zł, renty za zwiększone potrzeby zaległej tj. za okres od 20 sierpnia 2008 r. do listopada 2009 r. (obejmującą leki, zabiegi fizykalne, miesięczne koszty rehabilitacji, opiekę) to 15 i 1/3 miesiąca x 2 500 zł = 38 333,33 zł i za okres od grudnia 2009 r. do stycznia 2015 r. (obejmującą tylko zabiegi fizykalne, miesięczne koszty rehabilitacji) to 1 300 zł x 50 miesięcy = 65 000 zł. Przy czym Sąd pierwszej instancji miał na uwadze okoliczność, iż w toku postępowania stała się wymagalna część świadczeń rentowych, co zresztą skutkowało zmianą powództwa. Natomiast, powoływaną w uzasadnieniu apelacji, zasadę wynikającą z art. 22 k.p.c. stosuje się tylko do świadczeń, które w dacie wniesienia pozwu (odpowiednio ostatecznej zmiany powództwa skutkującej jego rozszerzeniem) jeszcze nie są wymagalne. Nie ma ona zastosowania do świadczeń już wymagalnych, które nie są traktowane jako świadczenia powtarzające się, lecz stanowią odrębne roszczenia pieniężne, podlegające zliczeniu na podstawie art. 21 k.p.c.. Słusznie także cofnięcie powództwa ze zrzeczeniem się roszczenia zostało potraktowane przez Sąd Okręgowy jako przegranie procesu. W takiej sytuacji pozwanemu należy się zwrot kosztów procesu, o ile złoży wniosek (art. 203 § 2 k.p.c.). Tylko bowiem w przypadku, gdy cofnięcie pozwu nastąpiłoby wskutek dokonania zapłaty przez pozwanego po wytoczeniu powództwa, to pozwany byłby obowiązany do zwrotu kosztów procesu powodowi. Takie stanowisko w judykaturze wywodzone jest z faktu, że zaspokojenie przez pozwanego roszczenia powoda po wytoczeniu pozwu jest równoznaczne z przegraniem przez niego procesu (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 1951 r., C 593/51, OSN(C) 1952/2/49). Częściowe cofnięcie powództwa nastąpiło w toku procesu już po zgłoszeniu przez pozwanego wniosku o zasądzenie na jego rzecz od powoda zwrotu kosztów, zatem wniosek ten pozostawał skuteczny i nie musiała być ponawiany w terminie określonym w art. 203 § 2 k.p.c. Uznając apelacje obu stron za bezzasadne Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł o ich oddaleniu. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego, (obejmujące także koszty postepowania zażaleniowego związane z zaskarżeniem przez pozwanego postanowienia o odrzuceniu jego apelacji), zapadło w oparciu o art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Wartość przedmiotu zaskarżenia z apelacji obu stron wyniosła łącznie 158 068 zł (z apelacji pozwanego 150 000 zł i z apelacji powoda 8 068 zł). Stosunek w.p.z. z apelacji pozwanego do łącznej w.p.z. z obu apelacji wynosił 94,89%, czyli około 95% a z apelacji powoda 5%). Po skompensowaniu tych wartości (95% - 5% = 90%) należy przyjąć, że pozwany przegrał postępowanie apelacyjne w 90% większym zakresie niż jego przeciwnik, zatem powinien ponieść 90% kosztów. Koszty te wyniosły łącznie 22 454 zł, z czego powód wydatkował 7 154 zł (opłata od apelacji 404 zł i koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym 4050 zł i w zażaleniowym 2700 zł), a pozwany wydatkował 15 300 zł (opłata od apelacji 7050 zł, opłata od zażalenia 1500 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym 4050 zł i w zażaleniowym 2700 zł). 90% łącznych kosztów stanowi kwotę 20 208,60 zł i taką część powinien ponieść pozwany, a skoro wydatkował kwotę mniejszą bo 15 300 zł, to różnicę zwróci powodowi, czyli 4 908 zł (20 208,60 zł - 15 300 zł = 4 908 zł). Robert Obrębski Marcin Strobel Edyta Jefimko

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.