Sygn. VPa 3/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 maja 2018 roku Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Piotrkowie Trybunalskim, Wydział V w składzie: Przewodniczący: SSO
5 zarzucając mu: 1.naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, poprzez błędne ustalenia faktyczne, a w konsekwencji nieprawidłowe określenie zakresu krzywdy powoda uzasadniające przyznanie mu odszkodowania w wysokości 25.000 złotych, podczas gdy okoliczności niniejszej sprawy nie uzasadniają wyrównania powodowi szkody jakimkolwiek zadośćuczynieniem pieniężnym, gdyż otrzymał on z tytułu przedmiotowego wypadku jednorazowe odszkodowanie z zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości 10.320,00 złotych, które w całości pokrywa doznany przez niego uszczerbku na zdrowiu, 2. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego nie wynikających, i przyjęcie, że brak po stronie powoda przyczynienia się do zaistniałej szkody, podczas gdy z opinii biegłego z zakresu BHP wynika, iż jedną z dwóch bezpośrednich przyczyn wypadku był brak należytej koncentracji uwagi na wykonywanej czynności przez pokrzywdzonego powoda w chwili zdarzenia, 3.naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 321 k.p.c. poprzez wyrokowanie przez Sąd I instancji ponad żądanie, i uznanie, że stosowaną kwotą zadośćuczynienia dla powoda jest kwota 35.000 złotych, podczas gdy powód domagał się przyznania mu tytułem zadośćuczynienia kwoty 29.000 złotych, 4.naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 237
(1)§ 1 k.p. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy bezpośrednio wynika niego, iż pracownikowi który uległ wypadkowi przy pracy należą się tylko i wyłącznie świadczenia z ubezpieczenia społecznego i w związku z tym nie ma podstaw do obciążania pozwanego pracodawcy dodatkową odpowiedzialnością cywilnoprawną, 5.naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy i pomięcie faktu, że powód w znacznym stopniu przyczynił się do wypadku, gdyż zachował się w nieprawidłowy sposób, nie dochowując koniecznej i wymaganej w zaistniałych okolicznościach ostrożności i należytego skupienia; 6.naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 98 k.p.c. poprzez brak orzeczenia o zasądzeniu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz B. T., mimo, że w stosunku do niej postępowanie zostało umorzone, a pełnomocnik zgłosił wniosek o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego; 7.naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 100 k.p.c. poprzez brak stosunkowego rozdzielenia kosztów między stronami, mimo nieuwzględnienia powództwa w całości. Pełnomocnik pozwanych wniósł o: - zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz - o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego należnych z tytułu umorzenia postępowania w stosunku do pozwanej B. T.. Powód zaskarżył wyrok apelacją w części, a mianowicie w zakresie w jakim Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo o zasądzenie na rzecz powoda kwoty 20.000 zł tytułem naprawienia szkody zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu: 1. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 217 §
§ 2
k.p.c., poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego pełnomocnika powoda o odroczenie rozprawy celem zwrócenia się do Kliniki (...) w W. o informację dotyczącą kosztów zabiegu rekonstrukcji ręki, w sytuacji gdy wniosek ten był w pełni uzasadniony okolicznościami faktycznymi sprawy, a w szczególności rodzajem doznanego przez powoda uszczerbku na zdrowiu oraz faktem, iż koszty leczenia stanowią składową roszczenia o naprawienie szkody, zaś sytuacja majątkowa powoda Ł. G. nie pozwoliła mu dotychczas skorzystać z podobnego zabiegu, co stanowi wyjątkową okoliczność, o której bezpośrednio mówi art. 217 § 2 k.p.c.;
- naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przeprowadzoną w sposób niewszechstronny i dowolny ocenę dowodów, polegającą na pominięciu w rozważaniach Sądu pierwszej instancji dowodu z zeznań świadka K. G. w zakresie w jakim wskazywał on na poniesione - w związku z uszczerbkiem na zdrowiu - koszty leczenia w kwocie 5.000,00 zł, podczas gdy nie są one sprzeczne z logiką oraz zasadami doświadczenia życiowego, zaś sam świadek w sposób jasny wskazał co składało się na te koszty. W oparciu o powyższe wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda Ł. G. kwoty 20.000,00 zł tytułem naprawienia szkody wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 05 lutego 2013 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i odsetkami za opóźnienie od dnia 01 styczni 2016 roku do dnia zapłaty. Jednocześnie wniósł o: - zwrócenie się do Kliniki (...) w W., ul. (...), (...)-(...) W. o informację dotyczącą kosztów zabiegu rekonstrukcji ręki oraz przeprowadzenie dowodu z pozyskanej przez Sąd informacji na okoliczność kosztów operacji związanej z rekonstrukcją ręki w kontekście urazu doznanego przez powoda, - w razie konieczności o nadesłanie do wskazanej Kliniki dokumentacji medycznej powoda znajdującej się w aktach sprawy celem dokonania wyceny zabiegu, - dopuszczenie dowodu z wydruku ze strony internetowej Kliniki (...) w W. zawierającej spis zabiegów na okoliczność wykonywania przez wskazaną klinikę zabiegów rekonstrukcji ręki. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacje stron nie zasługują na uwzględnienie, bowiem Sąd I instancji wydał trafne rozstrzygnięcie, które znajduje uzasadnienie w całokształcie okoliczności faktycznych sprawy oraz w treści obowiązujących przepisów prawnych, a oceniając zebrane dowody nie przekroczył granic ich swobodnej oceny zgodnie z art. 233 §1 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy, uznając je za wystarczające dla potrzeb rozpoznania apelacji. W pierwszej kolejności omówiona zostanie apelacja pozwanego jako najdalej idąca. Wbrew zarzutom strony pozwanej wypłata powodowi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy u pozwanego z dnia 20 maja 2010r. w kwocie 10.320zł., nie wyłącza jego odpowiedzialności za skutki tego wypadku. Należy podkreślić, że odpowiedzialność pracodawcy na gruncie przepisów prawa cywilnego jest niezależna od odpowiedzialności gwarancyjnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a to oznacza, że brak wypłaty świadczenia z ustawy wypadkowej, bądź pokrycie jakiejkolwiek części szkody nie zamyka pracownikowi drogi sądowej w dochodzeniu od pracodawcy niezaspokojonych roszczeń. Kwestię roszczeń odszkodowawczych dochodzonych od pracodawcy z tytułu wypadku przy pracy regulują bowiem całkowicie odmienne przesłanki niż odnoszące się do roszczeń skierowanych przeciwko organowi rentowemu. W ocenie Sądu Okręgowego nie jest aktualny pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 29 lipca 1998 r. (sygn. II UKN 155/98, OSNP 1999/15/495), w którym stwierdzono, że pracownik nie może dochodzić odszkodowania i renty na podstawie art. 444 k.c. przed rozpoznaniem jego roszczeń o świadczenia przysługujące na podstawie przepisów ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 1983 r. nr 30, poz. 144 ze zm.). Orzeczenie to zapadło na podstawie przepisów nieobowiązującej już ustawy z 1975 r. Obecnie obowiązująca ustawa z 2002 r. i wypracowany na jej gruncie dorobek orzeczniczy oraz doktrynalny nie wskazują na konieczność występowania z wnioskiem o świadczenie z ustawy wypadkowej przed wszczęciem postępowania cywilnoprawnego przeciwko pracodawcy, jakkolwiek akcentują uzupełniający charakter odpowiedzialności cywilnoprawnej względem świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Co więcej w uzasadnieniu do projektu ustawy wypadkowej z 2002 r. (druk nr 586 sejmu RP IV kadencji pkt II ppkt 7) stwierdzono, że świadczenia wypadkowe stanowią zaspokojenie wszelkich roszczeń z tytułu wypadku przy pracy w stosunku do ZUS. Natomiast pozostawia się możliwość dochodzenia przez ubezpieczonego roszczeń uzupełniających na podstawie przepisów kodeksu cywilnego od płatnika składek. Oznacza to, że przepisy kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za szkodę na osobie są komplementarne wobec odpowiedzialności z ubezpieczenia społecznego w zakresie szkody wykraczającej poza to, co kompensuje świadczenie z ubezpieczenia wypadkowego. Roszczenia odszkodowawcze pracownika z tytułu czynów niedozwolonych są nazywane roszczeniami uzupełniającymi tylko dlatego, że ich celem jest kompensowanie szkody do jej pełnej wysokości, w takim zakresie, w jakim nie wyrównały jej świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Nie stanowi to jednak przeszkody procesowej w dochodzeniu tych roszczeń przed wystąpieniem o świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Otrzymanie zatem przez powoda jednorazowego odszkodowania z ZUS nie stanowi przeszkody procesowej w dochodzeniu roszczeń z tytułu naprawienia szkody na osobie będącej następstwem wypadku przy pracy na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. W szczególności takiej przeszkody nie stanowi art. 237 1 § 1 k.p. W myśl tego przepisu pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy lub zachorował na chorobę zawodową określoną w wykazie, o którym mowa w art. 237 § 1 pkt 3 k.p. , przysługują świadczenia z ubezpieczenia społecznego, określone w odrębnych przepisach. Przepis ten li tylko podkreśla subsydiarną odpowiedzialność pracodawcy wobec pracownika za szkody wypadkowe i z tytułu chorób zawodowych w stosunku do odpowiedzialności instytucji ubezpieczeniowej, która odpowiada w razie spełnienia warunków z ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322). W żadnym zaś wypadku przepis ten nie wyłącza odpowiedzialności pracodawcy za szkodę pracownika dochodzoną na podstawie przepisów prawa cywilnego na ogólnych zasadach. Przy czym dochodzenie przez pracownika od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy opiera się na przepisach prawa cywilnego ( art. 415 KC, art. 444 KC i art. 445 KC). Pracownik, występując z takim powództwem, nie może zatem w postępowaniu sądowym powołać się jedynie na fakt wypadku przy pracy, lecz musi wykazać wszystkie przesłanki prawne cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej. W przypadku deliktu są to: 1) ciążąca na pracodawcy odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego, oparta na zasadzie winy ( art. 415 KC) lub ryzyka ( art. 435 KC), 2) poniesiona szkoda (wynikająca z uszczerbku na zdrowiu - art. 361 § 2 KC, art. 444 i 445 KC), 3) związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody ( art. 361 § 1 KC). W będącej przedmiotem osądu sprawie strona powodowa wykazała wszystkie przesłanki odpowiedzialności strony pozwanej za szkodę doznaną na skutek wypadku przy pracy. Z przedstawionego przez powoda materiału dowodowego w postaci protokołu powypadkowego, zeznań świadków jak i z prawomocnego skazującego wyroku karnego w sprawie II K 762/10 wynika, że zdarzenie z dnia 20 maja 2010r. w wyniku którego powód doznał szkody na osobie ( zmiażdżenie palców II, III i IV ręki prawej) było wypadkiem przy pracy, a za zaistniałą szkodę odpowiada pracodawca na zasadzie winy z art. 415 k.c. ( naruszenie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy). Pozwany nie wskazał przyczyn, które dyskwalifikowałyby możliwość uznania dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych za prawidłowe. Przedstawiona na poparcie dokonanej oceny materiału dowodowego argumentacja Sądu Rejonowego jest spójna, przekonująca i oparta na zasadach doświadczenia życiowego, zaś rozumowaniu Sądu nie sposób zarzucić błędów w logicznym rozumowaniu. Sąd ustalając odpowiedzialność pozwanego za wypadek przy pracy na zasadzie winy z art. 415 k.c. oparł się na prawomocnym skazującym wyroku karnym Sądu Rejonowego w Opocznie w sprawie II K 762/10 z dnia 19 grudnia 2011r., którego ustaleniami co do faktu popełnienia przestępstwa był na mocy art. 11 k.p.c. związany. Mocą tego wyroku pozwany P. T. został uznany za popełnienia przestępstwa z art. 220 §1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. polegającego na tym, że będąc pracodawcą powoda Ł. G. i będąc z tego tytułu odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku w ten sposób, że wbrew przepisom i zasadom BHP określonym w § 3 ust. 2.2, § 13 ust. 1 pkt 2, § 14 pkt 2, § 18 ust.1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 14.03.2000r.w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy ręcznych pracach transportowych ( Dz. U. nr 26 poz. 313 z póź. zmianami) przyjął nieprawidłową metodę pracy (technologię), polegającą na ręcznym podnoszeniu i podtrzymywaniu płyty betonowej o wymiarach 1,2 x 1,2 m i masie co najmniej 191 kg, bez użycia sprzętu pomocniczego do czasu wyrównania podłoża pod płytą, przy masie dopuszczalnej przypadającej na jednego pracownika, przy podnoszeniu 50 kg przy pracy dorywczej, przez co naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w następstwie czego doszło do zdarzenia wypadkowego, polegającego na przygnieceniu przez płytę betonową prawej dłoni powoda Ł. G., w następstwie czego doznał on obrażeń ciała w postaci zmiażdżenia palców II,III i IV ręki prawej. Trafnie zatem ustalił Sąd Rejonowy, że do wypadku doszło z winy pozwanego na skutek nie zapewnienia przez pracodawcę powodowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, do czego był zobowiązany w myśl art. 207 k.p. To bowiem na pozwanym jako pracodawcy spoczywa zgodnie z art. 15 k.p. podstawowy i zasadniczy obowiązek zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy i płacy. Co więcej obowiązek ten jest jedną z podstawowych zasad prawa pracy, wskazującą, iż treścią stosunku pracy jest również ciążący na pracodawcy obowiązek ochrony życia i zdrowia pracownika. Na mocy norm art. 15 i art. 207 k.p. pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy oraz obowiązany jest chronić zdrowie i życie pracowników, poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Wyznaczając zakres odpowiedzialności pracodawcy, posłużono się terminem o szerokim zakresie treściowym, bowiem na „stan bezpieczeństwa” składa się wiele czynników, które najogólniej ująć można jako czynniki o charakterze: materialnym, technologicznym i osobowym. Kolejne przepisy działu dziesiątego Kodeksu pracy w sposób szczegółowy konkretyzują obowiązki, których wypełnienie, zgodnie z wolą ustawodawcy, zapewnić ma oczekiwany „stan bezpieczeństwa”. Odpowiedzialnym za zapewnienie tego stanu był i jest pracodawca. Powyższy pogląd podzielił SN w wyroku z 14 września 2000 r. ( II UKN 207/00, OSNAPiUS 2002 r. Nr 8, poz. 191), w którym stwierdził, że zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy. Tak więc, obowiązki pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy mają charakter bezwarunkowy (obciążają pracodawcę, niezależnie od sposobu spełniania świadczenia przez pracownika) oraz niepodzielny (działania i zaniechania innych podmiotów nie zwalniają pracodawcy od odpowiedzialności za stan bhp w miejscu pracy). W niniejszej sprawie pozwany nie zapewnił powodowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przez własne zaniedbania. Prowadzi to do słusznej konstatacji o odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku przy pracy (uszczerbek na zdrowiu), któremu uległ powód na skutek niezapewnienia mu przez pracodawcę– pomimo ustawowego obowiązku -bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Należy podkreślić, że obciążenie pozwanego winą w jakimkolwiek stopniu, skutkuje uznaniem powództwa za usprawiedliwione co do zasady. Zmniejszenie odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku byłoby możliwe tylko w przypadku udowodnienia, że powód przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody. W takiej bowiem sytuacji w myśl art. 362 k.c obowiązek naprawienia szkody ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Jak wskazuje się w orzecznictwie przy ocenie stopnia, w jakim należy zmniejszyć obowiązek naprawienia szkody, należy brać pod uwagę podstawę odpowiedzialności sprawcy szkody, stopień winy obu stron, niemożność przypisania winy poszkodowanemu, szczególne okoliczności danego wypadku, takie jak przebieg wypadku, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, specyficzne cechy osobiste poszkodowanego, skutki wypadku (por. wyrok SN z dnia 3 sierpnia 2006 r., sygn. akt IV CSK 118/06, wyrok SN z dnia 17 czerwca 2009 r., sygn. akt IV CSK 84/09, wyrok SA w Białymstoku z dnia 21 sierpnia 2009 roku, sygn. akt I A Ca 326/09, wyrok SA w Warszawie z dnia 2 czerwca 2010 r., sygn. akt I A Ca 5/10). Rację ma Sąd Rejonowy, że strona pozwana pomimo podniesienia zarzutu przyczynienia powoda do wypadku i to w 90%, nie zgłosiła żadnych dowodów na wykazanie tej okoliczności, mimo że to na niej w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu w myśl art. 6 k.c. W szczególności takim dowodem nie jest i nie może być w niniejszej sprawie opinia biegłego ds. bhp sporządzona na potrzeby sprawy karnej II K 762/
- Należy bowiem przypomnieć stronie pozwanej, że to właśnie pozwany nie wyraził zgody na przeprowadzenie w niniejszej sprawie dowodu z tej opinii, o co wnioskował powód. W procesie cywilnym zaś obowiązuje zasada bezpośredniości dowodu, co oznacza, że dowody powinny być bezpośrednio przeprowadzone przez sąd orzekający. W przedmiotowej sprawie Sąd nie przeprowadził dowodu z opinii biegłego ds. bhp na okoliczności ustalenia przyczyn wypadku. Nie było bowiem takiego wniosku, a Sąd nie uznał aby zachodziła potrzeba dopuszczenia takiego dowodu z urzędu. W takiej sytuacji dowód sporządzony na potrzeby innej sprawy sądowej, tu sprawy karnej, mógłby stanowić dowód w niniejszej sprawie, tylko za zgodą stron. Brak zgody strony pozwanej na dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. bhp sporządzonej na potrzeby sprawy karnej, oznacza, że dowód ten ma li tylko walor dokumentu prywatnego, a nie opinii sporządzonej przez biegłego sądowego na podstawie art. 278 k.p.c. Dokument zaś prywatny stanowi dowód tego, że osoba która taki dokument podpisała złożyła oświadczenie w nim zawarte (art. 245 k.p.c.). Taki dokument nie korzysta natomiast z domniemania prawdziwości jak dokument urzędowy z art. 244 k.p.c. Aczkolwiek nawet z tego prywatnego dokumentu w postaci opinii biegłego z zakresu BHP nie wynika, aby powód przyczynił się do wypadku, jak imputuje pozwany. Jedyne co biegły zarzuca powodowi, to brak należytej koncentracji na wykonywanej czynności w chwili zdarzenia. Nie można jednak zapominać, że do zdarzenia w ogóle by nie doszło, gdyby pozwany przestrzegał zasad bhp. To pozwany pracodawca wydał swojemu młodemu pracownikowi ( pracującemu na podstawie umowy zawartej na okres próbny) niewłaściwe polecenie służbowe tj. polecenie ręcznego przytrzymywania płyty chodnikowej ważącej ok 200kg, czyli zlecił wykonywanie pracy z zastosowaniem technologii wymuszającej wykonywanie tej pracy z naruszeniem norm dźwigania ciężarów i użycia siły fizycznej, bez zapewnienia stosowania sprzętu pomocniczego. Do tego powód nie był przeszkolony z zakresu bhp. Nie miał zatem nawet świadomości, że polecenie było niezgodne z przepisami bhp i że mógłby odmówić wykonania takiego polecenia. To zatem, że do wypadku doszło na skutek nie utrzymania płyty chodnikowej przez powoda, jej przewrócenia się, w żadnym wypadku nie może w takiej sytuacji obciążać powoda. Za zaistniałą sytuację odpowiada tylko i wyłącznie jego pracodawca, co wyklucza ustalenie przyczynienia po stronie powoda. Powód wykonywał nieprawidłowe polecenie przełożonego, nie posiadając ani wiedzy na temat prawidłowego wykonania zleconej pracy (brak przeszkolenia bhp), ani odpowiedniego sprzętu pomocniczego ( do dźwigania ciężaru o wadze około 200 kg.) z winy pracodawcy. Tym samym Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska Sądu Rejonowego o znikomym przyczynieniu się powoda do wypadku. Nie ma to jednak wpływu na treść wyroku wobec braku miarkowania zadośćuczynienia. Dodatkowo za Sądem Rejonowym należy podnieść, że nawet stwierdzenie, że poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia poniesionej szkody nie pociąga za sobą mechanicznie dokonywanego zmniejszenia odszkodowania, lecz jedynie stwarza podstawy do oceny przez Sąd, w świetle okoliczności sprawy, czy i w jakim zakresie przyczynienie wpływa na rozmiar należnego odszkodowania ( tak por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2016 r. I CSK 78/15). W niniejszej prawie brak było zatem podstaw do zmniejszenia odpowiedzialności pozwanego na zasadzie art. 362 k.c. Zachowanie powoda, które doprowadziło do wypadku nie było przez niego zawinione. Za wypadek winę ponosi wyłącznie pozwany, który naruszył swój podstawowy obowiązek w zakresie zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Również ustalona przez Sąd Rejonowy na podstawie art. art. 445 § 1 k.c. wysokość zadośćuczynienia (25.000zł.) jest adekwatna do rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy. Uwzględnia bowiem zarówno stopień doznanego przez powoda na skutek wypadku przy pracy uszczerbku na zdrowiu (15%), jak i długotrwałość leczenia, ograniczenie w codziennym funkcjonowaniu oraz nieodwracalne następstwa wypadku . Przy jej ustalaniu Sąd Rejonowy uwzględnił także fakt otrzymania przez powoda jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia społecznego. Należy podkreślić, że ustalenie wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia z art. 445 k.c. jest domeną Sądu pierwszej instancji. Korygowanie przez sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może nastąpić wyjątkowo, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie. W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z taką sytuacją. Ustalone przez Sąd Rejonowy zadośćuczynienie biorąc pod uwagę wysokość doznanego przez powoda stałego uszczerbku na zdrowiu, następstwa wypadku na przyszłość, młody wiek powoda, wyłączną winę pozwanego za wypadek, należy uznać za utrzymaną w wyważonych i bardzo umiarkowanych granicach, nawet biorąc pod uwagę otrzymane przez powoda 1-razowe odszkodowanie z ZUS. Bezzasadny jest zarzut strony pozwanej, iż zasądzając na rzecz powoda kwotę 25.000zł. Sąd Rejonowy wyszedł ponad żądanie tj. naruszył 321 k.p.c. Należy przypomnieć, że ustalenie rozmiaru krzywdy, od której zależy wysokość zadośćuczynienia, wobec jej niewymiernego charakteru, zależy każdorazowo od oceny Sądu. Oznacza to, że to Sąd musi każdorazowo uznać jakie zadośćuczynienie jest adekwatne do rozmiaru krzywdy. Dopiero po ustaleniu zadośćuczynienia Sąd, odejmuje kwoty, które już zostały wypłacone. Zasądzenie tak ustalonej kwoty, która mieści się w żądaniu zgłoszonym przez stronę powodową, nie może prowadzić do uznania, że sąd wykroczył poza granice żądania ( podobnie por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 września 2015 r. w sprawie I ACa 362/15). Ustalenie zatem przez Sąd Rejonowy, iż tytułem zadośćuczynienia powodowi należała się kwota 35.000zł., a następnie pomniejszenie jej o wypłacone jednorazowe odszkodowanie w kwocie 10.000zł. wobec zasądzenia z tego tytułu kwoty 25.000zł., nie oznacza wyjścia ponad żądanie. Zasądzona kwota 25.000zł. mieści się bowiem w zgłoszonym żądaniu (29.000zł.). Bezzasadny jest zarzut strony pozwanej nie rozstrzygnięcia o kosztach procesu wobec pozwanej B. T.. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Rejonowy zawarł w punkcie 4 wyroku znosząc je wzajemnie między stronami na zasadzie art. 100 k.p.c. Rację ma jedynie pozwany co do nieadekwatności wskazanej w uzasadnieniu podstawy prawnej tego rozstrzygnięcia w stosunku do pozwanej B. T.. Przepis art. 100 k.p.c. ma bowiem zastosowanie w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań, a nie w przypadku umorzenia postępowania na skutek cofnięcia pozwu. Przepis ten zatem był prawidłową podstawą rozstrzygnięcia o kosztach wobec pozwanych H. T. i P. T. oraz powoda. W myśl bowiem tego przepisu w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań, koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Zważywszy, że strona powodowa i pozwana w porównywalnym stopniu wygrały jak i przegrały sprawę, Sąd Rejonowy był uprawniony do wzajemnego zniesienia kosztów procesu miedzy nimi. W przypadku kosztów należnych pozwanej B. T. podstawą rozstrzygnięcia mógł być li tylko, wobec nie obciążenia powoda tymi kosztami, zgodnie z wnioskiem pełnomocnika powoda, jedynie art. 102 k.p.c. Przepis ten umożliwia bowiem w wypadkach szczególnie uzasadnionych nie obciążanie strony przegrywającej, a za tego należy uznać powoda w stosunku do pozwanej B. T., w ogóle kosztami. Rozstrzygnięcie przez Sąd Rejonowy o kosztach procesu w stosunku do B. T. na podstawie art. 100 k.p.c. było wadliwe, ale nie wpływa na zmianę rozstrzygnięcia. W sprawie zachodziły przesłanki do nie obciążenia powoda kosztami procesu wobec B. T. na podstawie art. 102 k.p.c. Cofnięcie wobec niej pozwu było bowiem spowodowane jedynie zmianą wspólników spółki cywilnej (...). Podnieść jednak należy, że z apelacji wynika, iż strona pozwana nie zaskarżyła punktu 4 wyroku, a jedynie pkt 5 wyroku o odstąpieniu obciążenia powoda kosztami nieuiszczonej opłaty sadowej i kosztami wydatków od oddalonej części powództwa, a zatem w zakresie kosztów należnych Skarbowi Państwa. Podstawę prawną rozstrzygnięcia pkt 5 wyroku Sądu I instancji stanowił prawidłowo zastosowany przepis art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 623), zgodnie z którym w przypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może odstąpić od przewidzianego w ust. 2-3a obciążenia kosztami. Biorąc pod uwagę charakter dochodzonego roszczenia oraz okoliczność, iż ustalenie należnej powodowi kwoty zależało od uznania Sądu, zachodził w sprawie szczególnie uzasadniony przypadek uzasadniający nie obciążanie go kosztami sądowymi od oddalonej części powództwa. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy uznał apelację pozwanego za bezzasadną i na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. orzekł, jak w punkcie 2 sentencji wyroku. Również apelacja strony powodowej podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. jako bezzasadna. Powód zaskarżył wyrok jedynie w części oddalającej powództwo w zakresie odszkodowania. Podniesione w apelacji zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Słuszne jest stanowisko Sądu Rejonowego, iż powód nie udowodnił wysokości odszkodowania. Dokonana w tym zakresie ocena dowodów – wbrew zarzutom apelacji - mieści się w granicach art. 233 k.p.c. Powód nie przedstawił żadnych dokumentów w postaci choćby rachunków, mogących świadczyć o poniesionych kosztach leczenia związanych z wypadkiem przy pracy. Jedynym dowodem na okoliczność kosztów leczenia był dowód z zeznań świadka ojca K. G.. Wprawdzie z zeznań ojca powoda wynika, że koszty leczenia powoda (leki, opatrunki, koszt dojazdu do lekarzy) wyniosły 5.000zł. i zostały pokryte przez świadka. Zeznania ojca powoda w świetle jednak braku jakichkolwiek rachunków oraz opinii biegłego ortopedy, z której wynika że powód wymagał leczenia jedynie przez 2 miesiące i w tym okresie koszt leczenia sprowadzał się do przyjmowania leków przeciwbólowych oraz stosowaniu maści i opatrunków, jawią się jako niewiarygodne. K. G. nie wskazał jakie leki i w jakich ilościach były kupowane, gdzie i ile razy powód dojeżdżał do lekarzy. Odszkodowanie z art. 444 § 1 zd. 1 k.c. obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Rozchodzi się tu o zwrot poniesionych kosztów. Odszkodowanie ma zatem wymierny zakres określony poniesionymi, czyli wydatkowanymi przez poszkodowanego kosztami związanymi z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia na skutek wypadku. Inaczej mówiąc odszkodowanie obejmuje jedynie zwrot poniesionych kosztów, a nie tych które mogą być poniesione w przyszłości. Wymaga to wykazania wysokości kosztów. Zeznania ojca powoda nie były wystarczające do określenia wysokości wydatkowanych na leczenie kosztów. Niezrozumiałym jest zarzut apelacji naruszenia art. 217 §
§ 2k.p.c.
przez nieuwzględnienie wniosku dowodowego pełnomocnika powoda o odroczenie rozprawy celem zwrócenia się do Kliniki (...) w W. o informację dotyczącą kosztów zabiegu rekonstrukcji ręki. Wniosek o odroczenie rozprawy nie jest wnioskiem dowodowym. Pełnomocnik powoda zgłosił taki wniosek na ostatniej rozprawie w dniu 9 sierpnia 2017r. celem ustalenia ceny zabiegu rekonstrukcji ręki powoda. Zważywszy, że strona powodowa nie domagała się poza zadośćuczynieniem i odszkodowaniem innych roszczeń związanych z wypadkiem przy pracy, brak było podstaw do odroczenia rozprawy. Słusznie zatem Sąd Rejonowy tak uzasadniony wniosek o odroczenie rozprawy oddalił jako zmierzający li tylko do przedłużenia postępowania sądowego. Na ostatniej rozprawie pełnomocnik powoda nie zgłosił żadnego wniosku dowodowego, jak imputuje w apelacji, w szczególności nie wnosił o zwrócenie się do Kliniki (...) w W. o informację dotyczącą kosztów zabiegu rekonstrukcji ręki. Taki wniosek zgłosił dopiero w apelacji. Tym samym Sąd Rejonowy nie mógł pominąć wniosku dowodowego pełnomocnika powoda i naruszyć art. 217 §
§ 2k.p.c., w sytuacji gdy wniosek taki w ogóle nie został zgłoszony.
Sąd Rejonowy nie stosował przepisu art. 217 §
§ 2k.p.c.
Zgłoszenie zastrzeżenia do protokołu rozprawy przez pełnomocnika powoda w trybie art. 162 k.p.c., co do naruszenia art. 217 k.p.c. i 227 k.p.c. wobec nie stosowania przez Sąd Rejonowy tych przepisów, było bezprzedmiotowe i nie może odnieść zamierzonego skutku. Jeszcze raz należy podkreślić, że na ostatniej rozprawie Sąd Rejonowy nie oddalił żadnego wniosku dowodowego strony powodowej, bo taki wniosek nie został zgłoszony, a li tylko nie uwzględnił wniosku strony powodowej o odroczenie rozprawy. Dodatkowo zauważyć należy, że przewidywany koszt rekonstrukcji ręki powoda, wobec nie poniesienia do tej pory przez niego takiego kosztu, nie ma jakiegokolwiek wpływu na żądanie odszkodowania. Odszkodowanie jak już wyżej podniesiono dotyczy zwrotu kosztów poniesionych, a nie tych które będą wydatkowane w przyszłości. Zabezpieczeniu kosztów zwiększonych potrzeb, które mogą powstać w przyszłości w związku z wypadkiem przy pracy służą inne roszczenia, a te nie zostały w pozwie zgłoszone. Z tych względów Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego (pkt 3 sentencji) orzeczono na podstawie przepisu art. 100 k.p.c. znosząc je wzajemnie między stronami, z uwagi na to, że każda ze stron przegrała apelację.