Strona pozwana kwestionowała swoją odpowiedzialność z kilku przyczyn. Odnosząc się do charakteru prawnego umowy łączącej powoda z Przedsiębiorstwem (...) spółką akcyjną w S. Sąd Okręgowy wskazał, że prace wykonywane przez powoda w budynkach pozwanej miały cechy prac budowlanych w znaczeniu, jakie temu pojęciu nadaje prawo budowlane . Zebrany w sprawie materiał dowodowy dawał podstawy do ustalenia, że prace wykonywane przez powoda miały charakter prac budowalnych polegających na przebudowie i remoncie (modernizacji) dwóch kurników celem ich dostosowania do nowych wymogów nakładanych przez prawo unijne. Podkreślił Sąd I instancji, że szczegółowy zakres prac określała oferta cenowa z dnia 12 czerwca 2013 roku. Zawarte w niej określenie przedmiotu umowy wyklucza możliwość przyjęcia, że prace zlecone powodowi nie miały charakteru prac budowalnych. Wymienione prace nie były pracami wyposażeniowymi ale pracami ściśle budowalnymi. Dodatkowo podkreślił Sąd Okręgowy, że roboty budowlane, co do zasady, można rozpocząć na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 28 ust. 1 ustawy pr. bud.), ale - zgodnie z art. 29 ust. 2 pkt 1 ustawy pr. bud. - pozwolenia nie wymaga wykonywanie robót budowlanych polegających na remoncie istniejących obiektów budowlanych i urządzeń budowlanych, z wyjątkiem obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Do wykonywania tego rodzaju robót budowlanych można przystąpić po uprzednim zgłoszeniu właściwemu organowi (art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy pr. bud.). W niniejszej sprawie strona pozwana przed przystąpieniem do robót zobowiązana była dokonać zgłoszenia robót objętych do odpowiednich organów, co też uczyniła w dniu 15 listopada 2012 roku (k. 88). O tym, że umowa łącząca powoda z (...) miała charakter umowy o roboty budowalne świadczą również jednoznacznie jej postanowienia, gdzie strony wskazują wprost, że realizacja umowy nastąpi w oparciu o przepisy prawa budowalnego. Poza tym używają pojęć charakterystycznych dla prawa budowalnego takich jak protokół wprowadzenia na budowę, dokumentacja techniczna, roboty budowalne, plac budowy, teren budowy. Wskazują na potrzebę realizacji robót w oparciu o wyroby budowlane odpowiadające co do jakości wymogom wyrobów dopuszczonych do zastosowania w budownictwie zgodnie z obowiązującymi przepisami. W tym kontekście nieskuteczny w świetle ustalonego stanu faktycznego okazał się zarzut pozwanej, że prace których dotyczy spór wykonane zostały w oparciu o umowę o dzieło, a nie umowę o roboty budowalne, tym samym umowa łącząca strony spełniała wymogi zawarte w art. 647 k.c. Odnosząc się do podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane przedawniają się w terminach określonych w art. 118 k.c.. W sprawie niniejszej należało więc zastosować trzyletni okres przedawnienia. Nadto roszczenie strony powodowej nie mogło zostać uznane z przedawnione, albowiem pierwsza z faktur objętych niniejszym postępowaniem została wystawiona w dniu 2 sierpnia 2013 roku i wskazywała na 14- dniowy termin zapłaty, który przypadał na dzień 16 sierpnia 2013 roku. Roszczenie wynikające zarówno z wymienionej faktury jak i faktur wystawionych następnie przez powoda nie uległo przedawnieniu, albowiem w dniu 28 lipca 2016 roku, a więc przed upływem terminu przedawnienia doszło do przerwania biegu przedawnienia poprzez złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Od 25 października 2016 roku (zakończenie postępowania pojednawczego) przedawnienie rozpoczęło na nowo bieg. Pozew w sprawie został złożony w lutym 2017 roku. Powód poszukiwał ochrony prawnej wskazując jako podstawę prawną swoich roszczeń przepis art.
Stosownie do art.
k.c., w jego brzmieniu mającym zastosowanie w niniejszej sprawie do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Zgodnie z art.
k.c., zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Ten ostatni przepis statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2011 r. IV CSK 293/10). Przywołując poglądy doktryny i orzecznictwa co do zgody wyrażonej w sposób bierny lub czynny Sąd Okręgowy podkreślił, że ocena skuteczności zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymaga więc w pierwszej kolejności ustalenia rodzaju zgody, a w drugiej kolejności dokonania analizy, czy procedura poprzedzająca udzielenie tej zgody była prawidłowa, a w konsekwencji czy zgoda wywarła skutek określony w art.
Materiał dowodowy wykazuje, że powód jako podwykonawca wykonywał prace budowlane na podstawie umowy zawartej z Przedsiębiorstwem (...) spółką akcyjną. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że przedstawiciel inwestora wskazany zarówno w umowie pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcą, jak również w umowie (...) z powodem, specjalista do spraw inwestycji – H. J. od początku inwestycji posiadał wiedzę o roli powoda na budowie i znał zakres prac, do których wykonania powód był zobowiązany. Wbrew zeznaniom świadka H. J. współpraca pomiędzy nim a powodem była ścisła i nie ograniczała się jedynie do wizyt na budowie i poczynienia obserwacji, że na budowie jest powód i jego pracownicy, W aktach sprawy znajduje się korespondencja elektroniczna prowadzona w toku całej inwestycji pomiędzy powodem a H. J., z której wynika, że strony na bieżąco kontaktowały się, czyniły szczegółowe ustalenia techniczne, powód zgłaszał H. J. problemy na budowie, strony znały się dobrze. Niewątpliwie treść wiadomości elektronicznych w powiązaniu z korespondującymi z nią w omawianym zakresie zeznaniami powoda, B. Z., S. P. i K. G. przemawia za uznaniem, że pozwana znała zakres powierzonych powodowi prac, traktowała powoda jako podwykonawcę i nie wyrażała jakiegokolwiek sprzeciwu, co do jego bytności na budowie i realizacji zadania. O tym, że pozwana uważała powoda za podwykonawcę świadczy uczestniczenie powoda we wszystkich odbiorach robót dokonywanych przez inwestora i umieszczanie w protokołach imienia i nazwiska powoda jako „przedstawiciela podwykonawcy Firmy (...)”. Fakt przyjęcia od powoda karty gwarancyjnej na wykonane roboty budowalne w kurnikach nr 1 i 2. również jest argumentem przemawiającym za wiedzą pozwanej, co do roli powoda na budowie. Tym samym w ocenie Sądu I instancji analiza zebranego materiału dowodowego, wskazuje, że zgoda pozwanej złożona została zarówno w sposób czynny dorozumiany, jak i w sposób bierny. Z pism kierowanych przez powoda do pozwanej w toku trwającej inwestycji wynika, że powód dążył do akceptacji przez inwestora swojej bytności na placu budowy i formalnego uznania go za podwykonawcę. Kilkakrotnie zwracał się do pozwanej o wypracowanie zasad rozliczeń w sposób pozwalający mu na uzyskanie wynagrodzenia za wykonane prace. W związku z tym w dniu 26 sierpnia 2013 roku przekazał pozwanej kopię umowy zawartej z (...) celem zapoznania się przez pozwaną z jej postanowieniami. W dniu 10 września 2013 roku przesłał pozwanej numer rachunku bankowego, na który pozwana mogła kierować należne mu wynagrodzenie. Na podstawie przesłanej umowy zarząd pozwanej miał możliwość wyrażenia swojego stanowiska z pełnym rozeznaniem i świadomością co do konsekwencji z tym związanych. Pozwana nie zgłosiła żadnego sprzeciwu. Wszystkie te okoliczność – w ocenie Sądu Okręgowego – pozwalają uznać, że w sprawie niniejszej zachodzi solidarna odpowiedzialność inwestora. Po doręczeniu pozwanej umowy zawartej przez powoda z (...), pomiędzy stronami tego procesu, doszło do wymiany korespondencji, z której wynika wola pozwanej dokonywania rozliczeń bezpośrednio z powodem. W piśmie z dnia 13 listopada 2013 roku pozwana wprost wyraziła wolę uwzględnienia w pierwszej kolejności rozliczenia należności z „podwykonawcą, tj. Pana firmą”. Okoliczność, że inwestor wyraził zgodę na podwykonawstwo już po upływie terminu umownego na wykonanie kurnika nr 1, nie ma wpływu na wyłączenie solidarnej odpowiedzialności (sygn. akt II CSK 108/07, niepubl.). Sąd Najwyższy wyraźnie stwierdził, że zgoda inwestora jest jedynie jedną z przesłanek powstania jego solidarnej z wykonawcą odpowiedzialności wobec podwykonawcy, ale czas jej wyrażenia jest obojętny i zgoda ta może zostać wyrażona (także w sposób milczący) zarówno przed zawarciem umowy, w czasie jej zawierania, jak i po jej zawarciu, ponieważ art.
nie przewiduje żadnych ograniczeń w tym zakresie (tak wyrok SN z dnia 9 kwietnia 2008 r., V CSK 492/07, niepubl., V CSK 24/09, niepubl.; III CSK 298/12, niepubl.; III CSK 152/10, niepubl.). Odnosząc się do zarzutu pozwanej, wyłączającego jej zdaniem solidarną odpowiedzialność inwestora, a mianowicie postanowienia zawartego w §4 ust.2.pkt 2 umowy, zgodnie z którym wykonawca nie ma prawa powierzać wykonania zleconych robót podwykonawcom bez uprzedniej pisemnej zgody zamawiającego. Zgoda zamawiającego wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. W powyższym zakresie , Sąd Okręgowy wskazał, że powyższy zapis stanowi niedozwoloną modyfikację przepisów o solidarnej odpowiedzialności inwestora. Przepisy regulujące tą odpowiedzialność mają bowiem charakter bezwzględnie obowiązujący, tj. nie można ich odmiennie uregulować w umowie, a wszelkie postanowienia umowne zmieniające solidarną odpowiedzialność inwestora i wykonawcy są nieważne (art.
Zwłaszcza, że powód wykazał w niniejszym postępowaniu, że wywiązał się z umowy zawartej z generalnym wykonawcą. Pozwana wskazywała, że faktury wystawione przez powoda i zaakceptowane przez przedstawiciela generalnego wykonawcy nie stanowią przekonującego dowodu świadczącego o wykonaniu robót objętych umową. Aktywność dowodowa powoda nie ograniczyła się tylko do wymienionych dokumentów. Powód przedstawił bowiem dwa protokoły odbioru robót (dotyczący kurnika nr 1 i końcowy odnoszący się do kurnika 2), z których wynika fakt odbioru przez inwestora robót objętych umową z generalnym wykonawcą, której zakres pokrywał się z robotami zleconymi powodowi. Podkreślił nadto Sąd I instancji, że w obydwu odbiorach uczestniczył powód, oznaczony jako podwykonawca, doszło tym samym do skwitowania wykonanych przez niego prac. Zwłaszcza, że o wykonaniu przez powoda prac objętych umową świadczą nie tylko protokoły potwierdzające zakończenie robót, ale również zeznania świadków ( B. Z., S. P.) i zeznania powoda. Korespondencja elektroniczna ze stycznia 2014 roku również świadczy o wykonaniu przez powoda robót. Wprawdzie w wiadomości e- mail z dnia 21 stycznia 2014 roku H. J. kierował do powoda i przedstawiciela (...) uwagi dotyczące jakości robót, jednakże nie zakwestionował, że roboty zostały wykonane. Powód tym samym udowodnił, że wykonał swój obowiązek oddania przedmiotu umowy. Z definicji legalnej umowy o roboty budowlane wynika natomiast wprost, że protokół odbioru robót i przyjęcie tych robót determinuje obowiązek zapłaty. Odnosząc się do twierdzenia pozwanej co do nieistnienia wierzytelności powoda wobec dokonanego potrącenia przez generalnego wykonawcę tej wierzytelności z karami umownymi opisanymi w rozliczeniu z dnia 5 lutego 2014 roku Sąd I instancji przywołując brzmienie art. 483 §1 k.c. podkreślił, że w celu wykazania, że istnieją podstawy do żądania zapłaty kary umownej, strona pozwana mogła ograniczyć się zatem do wykazania wyłącznie zaistnienia faktu opóźnienia, który to fakt został przez pozwaną wykazany. Biorąc bowiem pod uwagę umowne terminy zakończenia prac budowalnych dotyczące zarówno kurnika nr 1 i 2 (25 sierpnia 2013 i 30 września 2013 roku) i zestawiając je z terminami odbioru robót niewątpliwie miało miejsce opóźnienie. Podniósł Sąd I Instancji, że również sam powód nie kwestionował tej okoliczności podniósł jednak, że nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienie, gdyż nastąpiło ono z przyczyn od niego niezależnych, a powyższe stanowisko powoda znalazło odzwierciedlenie w materiale dowodowym sprawy. Odnosząc się do pierwszej z naliczonych kar podkreślił Sąd i instacji, że już z samego protokołu odbioru z dnia 7 października 2013 roku wynika, że strony uczestniczące w odbiorze uznały, że termin wykonania prac budowalnych został zachowany. Poza tym zarówno, co do terminu wykonania prac w zakresie kurnika nr 1 jaki i nr 2 w aktach sprawy znajduje się korespondencja powoda kierowana do generalnego wykonawcy, jak również bezpośrednio do H. J., z której wynika, że z uwagi na uzależnienie jego prac od firmy podwykonawczej ((...)) nie może one kontynuować robót, zakończyć wszystkich prac. Sytuacja panująca na budowie została opisana przez powoda szczegółowo podczas składania zeznań. Tym samym zdaniem Sądu Okręgowego pozwana nie wykazała, że miało miejsce nienależyte wykonanie prac poprawkowych przez powoda, do których powód zobligowany w protokole odbioru. Odnosząc się do „kar naliczonych przez generalnego wykonawcę za wykonanie obiektów niezgodnie z dokumentacją techniczną” oraz „potrącenia za odstępstwa od dokumentacji w wysokości 15 % wartości wynagrodzenia brutto” w ocenie Sądu Okręgowego wysokość szkody generalnego wykonawcy (nawet w sytuacji, gdyby uznać, że prace nie zostały wykonane prawidłowo) nie została również w żaden sposób wykazana. Tymczasem zgodnie z art. 498 k.c. jedną z przesłanek dopuszczalności potrącenia wierzytelności jest wymagalność obydwu wierzytelności, a ściślej biorąc wymagalność wynikających z nich roszczeń. W piśmiennictwie przyjmuje się, że przede wszystkim to wierzytelność potrącającego powinna być wymagalna, w odniesieniu zaś do wierzytelności przeciwstawnej zachodzi tylko możność zaspokojenia. W tej sprawie potrącającym był generalny wykonawca ( (...)), zatem to jego wierzytelność powinna być wymagalna. Wierzytelność jest wymagalna, jeżeli może być dochodzona przed sądem. Dla roszczeń bezterminowych (tj. takich dla których termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania) wymagalność jest konsekwencją wezwania dłużnika do wykonania zobowiązania (art. 455 k.c.). Roszczenie z tytułu kary umownej jest ze swej natury bezterminowe, więc zgodnie z art. 455 k.c. staje się terminowe dopiero po wezwaniu dłużnika do wykonania. Generalny wykonawca zaniechał wezwania powoda do zapłaty kary umownej, stąd zasadny był zarzut powoda o braku wymagalności omawianego roszczenia. Przywołał Sąd I instancji zeznania S. P., z treści których wynika, że kary umowne zostały naliczone na potrzeby zbliżającej się upadłości generalnego wykonawcy, a nadto generalny wykonawca naliczył kary umowne nawet co do inwestycji, która zakończyła się w styczniu 2013 roku, i co do której wystawił powodowi w kwietniu 2013 roku pozytywne referencje (k. 201, 203,204). Potwierdza to stanowisko powoda, że kary umowne naliczone zostały w celu uniknięcia przez generalnego wykonawcę zapłaty wynagrodzenia. Powyższe zdecydowało o uznaniu zasadności pozwu. Na kwotę żądaną przez powoda składała się suma należności wynikających z wystawionych przez powoda faktur pomniejszona o wpłatę dokonaną przez generalnego wykonawcę w kwocie 36.900,00 zł oraz ustaloną przez strony (w tym inwestora) wartość materiałów dostarczonych przez inwestora (74.534,70 zł + 23 % VAT). Odsetki za opóźnienie od kwoty 447.062,32 zł należne były od dnia 1 lutego 2014 roku. W dniu 21 stycznia 2014 roku oraz w dniu 27 stycznia 2014 roku powód wezwał pozwaną do zapłaty kwoty objętej pozwem. W obu pismach powód wyznaczył termin zapłaty na dzień 31 stycznia 2014 roku. Od dnia 1 lutego 2014 roku strona pozwana pozostawała więc w opóźnieniu. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 108 §1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu. Z takim rozstrzygnięciem nie zgodziła się pozwana. W wywiedzionej apelacji zaskarżyła wyrok Sądu I instancji w całości, zarzucając : 1) naruszenie prawa materialnego - art
poprzez uznanie, że powód zawarł umowę podwykonawczą w sytuacji, gdy taka faktycznie nie została zawarta z wykonawcą - (...) SA - w załączonej do pozwu przez powoda umowie został on oznaczony jako „wykonawca", co winno skutkować uznaniem braku w niniejszej sprawie umowy zawartej przez wykonawcę z podwykonawcą - powodem, 2) naruszenie prawa materialnego - art.
:
poprzez uznanie pozwanej Spółdzielczej Agrofirmy solidarnie odpowiedzialnej za zapłatę powodowi wynagrodzenia za wykonane na podstawie zawartej przez niego umowy z dnia 12.07.2013r. z (...) SA, w której nie występował jako podwykonawca, a nadto w sytuacji braku występowania w tym zakresie przesłanek i to zarówno w odniesieniu do wyrażenia zgody na zawarcie z nim umowy jako podwykonawcą jak też wykazania wymagalnego wynagrodzenia, 4) naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. 233 k.p.c. w zw. z art.
przez nierozpatrzenie całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób wszechstronny i kompleksowy, co doprowadziło do przyjęcia błędnych i pozbawionych zasadności wniosków, a także stwierdzenia, że pozwana miała wiedzę o podwykonawstwie powoda, realizowanym przez niego zakresie prac, wyraziła też zgodę na podwykonawstwo powoda i to zarówno w sposób czynny dorozumiany, jak i w sposób bierny, mimo że przedmiotowe okoliczności nie wynikają ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, 5) błędy w ustaleniach faktycznych, polegające na przyjęciu, że: a) powód według zawartej w dniu 12.07.2013r. umowy z (...) SA realizował prace przy modernizacji kurników nr 1 i 2 w pozwanej Spółdzielni jako podwykonawca, w sytuacji określenia go w tej umowie jako „Wykonawcy", co skutkowało błędną kwalifikacją umowy, a tym samym uznania - poza także innymi jeszcze zarzutami - że powód spełnia kryteria, o których mowa w ark 647
przez nierozpatrzenie całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób wszechstronny i kompleksowy, co doprowadziło do przyjęcia błędnych i pozbawionych zasadności wniosków, a także stwierdzenia, że pozwana miała wiedzę o podwykonawstwie powoda, realizowanym przez niego zakresie prac, wyraziła też zgodę na podwykonawstwo powoda i to zarówno w sposób czynny dorozumiany, jak i w sposób bierny, mimo że przedmiotowe okoliczności nie wynikają ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W szczególności Sąd Apelacyjny wskazuje, że Sąd Okręgowy prawidłowo zakwalifikował zawarta pomiędzy powodem a (...) spółka akcyjna umowę jako umowę o roboty budowlane, a nie umowę o dzieło. W tym zakresie Sąd Apelacyjny w całości podziela i przyjmuje za własne ustalenia Sadu I instancji i wyprowadzone rozważania prawne. Tym samym nie sposób przyjąć, by doszło do przedawnienia roszczenia, w tym zakresie Sąd Apelacyjny wskazuje, że pozwana jedynie w uzasadnieniu apelacji podnosi kwestię przedawnienia roszczeń przy przyjęciu, ze niniejsza umowa jest umową o dzieło, jednak podkreślić należy, że formalnego zarzutu apelacji w zakresie przedawnienia nie formułuje. Sąd Odwoławczy zaznacza, że podstawowym warunkiem wydania prawidłowego orzeczenia w sprawie jest zgromadzenie w całości materiału dowodowego niezbędnego dla rozstrzygnięcia istoty sprawy oraz dokonanie jego oceny zgodnie z wymogami określonymi w art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten wyraża zasadę swobodnej oceny dowodów, zgodnie z którą Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału” a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, sygn. II CR 423/66, niepubl.; uzasadnienie orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, sygn. I PKN 632/98, opubl.: OSNAPiUS 2000/10/382; uzasadnienie orzeczenia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, sygn. IV CKN 1218/00, niepubl.; uzasadnienie orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku., sygn. IV CKN 1256/00, niepubl.). Przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Jak trafnie przyjmuje się przy tym w orzecznictwie sądowym, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak min. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.09.2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy min. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Zdaniem Sądu Apelacyjnego postawiony w apelacji zarzut błędnej oceny dowodów został sformułowany w sposób ogólny i trudno go poddać pogłębionej weryfikacji. Skarżąca nie wskazała, jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd I instancji. Niemniej Sąd Apelacyjny wskazuje, że z okoliczności sprawy jednoznacznie wynika, że pozwana w sposób dorozumiany wyraziła zgodę na wykonywania prac na terenie inwestycji przez powoda. Jak słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji powód wielokrotnie informował pozwaną – po raz pierwszy pismem z dnia 26 sierpnia 2013 roku - o umowie zawartej z firmą (...) S.A. Z treści pisma wynika, że powód dążył do formalnego uznania go za podwykonawcę. Świadczy o tym choćby sformułowanie zawarte w ww. piśmie - że w przypadku odmowy uznania go za wykonawcę nie będzie on kontynuował prac. Do pisma powód załączył kopię umowy celem zapoznania się przez pozwaną z jej postanowieniami. Również Prezes (...) S.A. - B. Z. pismem z dnia 29 sierpnia 2013 roku poinformował pozwaną, że przy realizacji zadania pod nazwą „modernizacja kurnika nr 1 i nr 2” bierze udział firma (...) A. C., jednocześnie załączając umowę pomiędzy firmą (...) S.A. a powodem. Po złożeniu pisma - w dniu 28 sierpnia 2013 roku powód oraz przedstawiciel (...) S.A. spisali w obecności przedstawiciela inwestora (pozwanej) – H. J. notatkę dotyczącą dalszego sposobu rozliczeń wobec powoda. W notatce wskazano, że powód nie występuje w umowie pomiędzy inwestorem, a (...) Ustalono, że zostanie dokonana weryfikacja i rozliczenie prac, zostanie stworzony aneks do umowy wprowadzający powoda na plac budowy jako podwykonawcę. Powód w toku trwającej inwestycji kilkukrotnie zwracał się do pozwanej o wypracowanie zasad rozliczeń w sposób pozwalający mu na uzyskanie wynagrodzenia za wykonane prace. Po informacjach przekazywanych od powoda, a związanych z brakiem płatności przez (...) S.A. powód otrzymał odpowiedź od prezesa zarządu pozwanej, w którym poinformowano go, że po rozliczeniu prac pozwana dokona zapłaty na jego rzecz jako podwykonawcy. W piśmie tym pozwana wskazała H. J. jako osobę prowadzącą sprawę ze strony pozwanej. Z okoliczności sprawy nie wynika, aby pozwana pomimo otrzymania umowy zawartej pomiędzy (...) S.A., a powodem zakwestionowała działania powoda, wyraziła sprzeciw. To, że pozwana wiedziała o działaniu powoda w charakterze podwykonawcy zostało potwierdzone m.in. zeznaniami świadków – Prezesa Zarządu (...) S.A. B. Z. oraz przedstawiciela inwestora - K. G.. Również w pismach kierowanych do pozwanej, powód wskazywał, że jest podwykonawcą mianowanym do realizacji zadania pod nazwą „Remont kurników nr 1 i 2 na fermie kur w W.”. Z zeznań świadka K. G. wynika, że widywał on powoda na budowie. Świadek ten potwierdził, że miał świadomość, iż powód jest podwykonawcą. W trakcie realizacji inwestycji powód prowadził korespondencję elektroniczną z H. J. czyniąc ustalenia dotyczące wykonywanych prac, m.in. sposobu ich wykonania. Odbiór robót związanych z przedmiotową inwestycją został dokonany w dniu 4 lutego 2013 roku. (...) S.A. nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń do wykonanych prac. Powód uczestniczył w odbiorach jako przedstawiciel podwykonawcy. Choć H. J., twierdził, że nie widział powoda na budowie. Okoliczność ta nie może być uznana za prawdziwą wobec ustalenia, że świadek bywał na budowie, a nadto powód wykonywał dla pozwanej prace przy innej inwestycji, co było okolicznością niesporną. Świadek znał powoda, wobec czego mógł przewidywać, w jakim charakterze działa na terenie inwestycji. Podkreślić zatem należy, że pozwana jako inwestor znała treść łączącej powoda z Przedsiębiorstwem (...) S.A. umowy jak również na bieżąco była informowana przez powoda o stanie zobowiązań. Biorąc pod uwagę zeznania świadków, którzy poza H. J. spójnie wskazywali na okoliczności prowadzące do wniosku, że reprezentanci pozwanej mieli wiedzę o charakterze działalności powoda na terenie inwestycji, treść korespondencji prowadzonej pomiędzy stronami, treść maili pomiędzy H. J., a A. C. z których wynika, że powód ustalał z nim sposób wykonania poszczególnych prac, a nadto pismo prezesa zarządu, w treści którego zwrócił się on do powoda jako do podwykonawcy - Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że strona pozwana miała wiedzę o tym, iż powód jest podwykonawcą, a nadto miała świadomość zakresu prac wykonywanych przez powoda. Sąd II instancji nie miał wątpliwości również co do tego, że o charakterze działania powoda wiedziały osoby faktycznie reprezentujące pozwaną (H. J. i K. G.). Za niezrozumiały uznać należy zarzut, że H. J. nie był upoważniony do składania oświadczeń woli wobec powoda. Z treści umowy zawartej pomiędzy pozwaną a Przedsiębiorstwem (...) S.A. wynika, że H. J. został ustanowiony jako przedstawiciel pozwanej (inwestora i zarazem zamawiającego) do spraw przedmiotowej inwestycji. Sam Prezes Zarządu pozwanej w piśmie z dnia 13 listopada 2013 r., informując powoda o tym, że „faktury (...) S.A., realizowane za przebudowę kurników będą uwzględniały w pierwszej kolejność rozliczanie z podwykonawcą, tj. z Pana firmą" wskazał H. J. jako osobę prowadzącą sprawę ze strony pozwanej. Za niezrozumiały uznać należało również zarzut błędnego ustalenia, że wg umowy zawartej przez powoda w dniu 12 lipca 2013 r. jest on podwykonawcą, gdy faktycznie w załączonej do pozwu przez powoda umowie został on oznaczony jako „wykonawca", co skutkowało błędną kwalifikacją umowy, a tym samym oceny jej treści przy uwzględnieniu art.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego argumentacja pozwanej również w tym zakresie okazała się bezzasadna, niezrozumiała i jedynie czysto polemiczna. Mając na uwadze treść umowy z dnia 12 lipca 2013 r. niewątpliwie Sąd I instancji prawidłowo kwalifikował powoda jako dalszego podwykonawcę. Inwestorem była pozwana, podwykonawcą (...) S.A., a dalszym podwykonawcą m.in. powód. Powód nie tylko mógł występować jako dalszy podwykonawca, ale w takiej roli występował. Dlatego też uznać należało, że właściwie została ustalona odpowiedzialność inwestora na podstawie art.
Z uwagi na to, że art.
przewiduje solidarną odpowiedzialność inwestora, wykonawcy i podwykonawcy, który zawarł umowę z dalszym podwykonawcą, za zapłatę wynagrodzenia dalszemu podwykonawcy, rozstrzygnięcie Sądu I instancji uznać należy za prawidłowe. W rezultacie wszystkie zarzuty procesowe, jak i dotyczące wadliwych ustaleń sąd odwoławczy uznaje za bezzasadne, dlatego akceptuje i przyjmuje za własny stan faktyczny ustalony przez Sąd I instancji, co czyni zbędnym jego ponowne przytaczanie. Przechodząc do materialnoprawnej oceny rozstrzygnięcia Sądu I instancji wskazać należy, że trafnie też Sąd Okręgowy zakwalifikował dochodzone roszczenie i oceniał powództwo na płaszczyźnie normy art.
k.c. Uzasadniona jest wreszcie konkluzja wskazująca na to, że w świetle ustalonych faktów zachodzą podstawy do zastosowania normy art.
Norma ta przewiduje odpowiedzialność solidarną inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Regulacja ta kreuje więc odpowiedzialność inwestora za zobowiązania wynikające ze stosunku obligacyjnego między wykonawcą a podwykonawcą, którego stroną inwestor nie jest. W przypadku zatem aktualizacji przesłanek określonych w tym przepisie inwestor staje się odpowiedzialny za cudzy dług (generalnego wykonawcy wobec podwykonawcy). Określając przesłanki odpowiedzialności inwestora odwołać się należy do art.
Norma art.
pozostaje bowiem niewątpliwie w ścisłym związku funkcjonalnym z normą art.
Zatem aktualizacja solidarnej odpowiedzialności inwestora i generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego w wykonaniu umowy podwykonawczej, nastąpi jedynie wówczas, gdy inwestor wyrazi zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą zgodnie z art.
Przypomnieć trzeba, że w myśl tej regulacji do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Stosownie do powołanej normy zgoda może być wyrażona w sposób czynny (przez oświadczenie złożone wykonawcy lub podwykonawcy) albo w sposób bierny (przez zaniechanie złożenia oświadczenia w terminie wskazanych w art.
Oświadczenie takie może być złożone również w sposób dorozumiany, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Zgoda czynna może być wyrażona (zgodnie z art. 60 k.c.) przez każde zachowanie, które wobec stron umowy podwykonawczej w sposób dostateczny wyrazi wolę inwestora. Oczywistym jest, że nie każda bierna postawa inwestora świadczyć może o konkludentnym wyrażeniu zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Taka interpretacja będzie możliwa jednak wówczas, gdy postawa inwestora (poszczególne jego zachowania ujmowane w logicznym ciągu) w świetle obiektywnych reguł powinna być poczytana za wyraz znajomości istotnych elementów umowy podwykonawczej i brak zastrzeżeń co do faktu jej zawarcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 grudnia 2016 r., sygn. akt I ACa 723/16, LEX nr 2256956). Jeśli inwestor poprzez swoje zachowanie wyrażone na zewnątrz, w szczególności wobec wykonawcy i podwykonawcy, akceptuje fakt realizacji wyodrębnionej części robót budowlanych objętych umową z wykonawcą, przez przedstawionego mu i jasno zidentyfikowanego podwykonawcę, to warunkiem powstania odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy za wynagrodzenie należne podwykonawcy, o której mowa w art.
k.c., nie jest przedłożenie mu egzemplarza umowy podwykonawczej, jeśli nie ulega wątpliwości, że inwestor mógł realnie zażądać okazania mu tej umowy, mógł zapoznać się z jej treścią oraz wyrazić swój ewentualny sprzeciw wobec powierzenia określonej części robót temu właśnie podwykonawcy (por. np. wyrok SN z 20.08.2015 r., II CSK 551/14). Skoro inwestor, który ostatecznie uzyskał wiedzę w przedmiocie udziału podwykonawcy w procesie budowlanym i nie zakwestionował ani samego faktu posłużenia się podwykonawcą, ani jakości prac, które wykonał, to tym samym w sposób konkludentny wyraził zgodę na udział podwykonawcy w procesie budowlanym. Akceptacja ze strony inwestora obecności konkretnego podmiotu na budowie i wykonywanie przez niego prac nie może być potraktowana inaczej jak wyrażenie zgody na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą. Zgoda inwestora może być przy tym wyraźna, bądź dorozumiana i wyrażona przed zawarciem, w trakcie zawierania albo nawet po zawarciu umowy z podwykonawcą. Wybór chwili udzielenia zgody nie wpływa na granice odpowiedzialności inwestora. Celem przepisu art.
jest bowiem ochrona podwykonawców na wypadek niewykonania przez wykonawcę obowiązku zapłaty wynagrodzenia za wykonane roboty. Powołany przepis statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności z mocy prawa za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań ogranicza się do stron zawartego kontraktu. Do zastosowania art.
istotna jest faktyczna wiedza inwestora o istnieniu i treści umowy z podwykonawcą, a nie przedstawienie mu umowy przez którąkolwiek ze stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., sygn. III CSK 152/10, Lex nr 1102865; wyrok SN z dnia 2 lipca 2009 r., sygn. V CSK 24/09, Lex nr 527185; wyrok SN z dnia 23 kwietnia 2008 r., sygn. III CSK 287/07, Lex nr 398489, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 12 października 2016 r., sygn. akt I ACa 648/16, LEX nr 2171155, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 23 maja 2016 r., sygn. akt I ACa 815/15, LEX nr 2106992). Wiedza inwestora o zakresie rzeczowo - finansowym robót budowlanych wykonywanych przez podwykonawcę może wynikać z takich źródeł jak udział w naradach, czy udział w negocjacjach, mających na celu prawidłowe rozliczenie podwykonawcy i nie istnieje w takim wypadku konieczność przedstawienia inwestorowi umowy z podwykonawcą lub jej projektu z odpowiednią dokumentacją (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 22 czerwca 2017 r., I ACa 248/17, LEX nr 2402403, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 6 kwietnia 2016 r., sygn. akt I ACa 1138/15, LEX nr 2076788). Wobec powyższego uprawnione jest stwierdzenie, że Sąd Okręgowy w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wysnuł logiczne i trafne wnioski co do solidarnej odpowiedzialności strony pozwanej w oparciu o art.
233 § 1 k.p.c. doszło. O wiedzy pozwanej co do realizowania umowy przez powoda jako podwykonawcy świadczą okoliczności, zgodnie z którymi powód wykonywał pracę na terenie inwestycji, spotykał się z jej przedstawicielami, omawiał szczegóły dotyczące wykonywanych przez niego robót, wymieniał dokumentację, sygnalizował nieotrzymanie wynagrodzenia. W żaden też sposób pozwana nie wyraziła sprzeciwu co do wykonywania prac przez powoda jako podwykonawcy, nie zażądała też przy tym przedstawienia umowy pomiędzy generalnym wykonawcą a powodem jako podwykonawcą. W ocenie Sądu odwoławczego nie ulega zatem wątpliwości, że pozwana tolerowała fakt, że powód wykonuje pracę na budowie jako podwykonawca oraz godziła się na to. W trosce o zabezpieczenie własnych interesów pozwana powinna więc zażądać umowy od głównego wykonawcy ( czy podwykonawcy), jaką ten zawarł z podwykonawcą. Nie jest bowiem konieczne dla przyjęcia odpowiedzialności inwestora z art.
bezpośrednie przedstawienie umowy. Realna możliwość zapoznania się przez inwestora z tymi dokumentami dostatecznie chroni jego interes (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2017 r., sygn. akt I CSK 408/16, LEX nr 2334894). Wystarczy, że strona miała możliwość zapoznania się z taką umową, a taką możliwość pozwana niewątpliwie miała. Fakt, iż w projekcie umowy powoda z (...) S.A. zawarto obowiązek zawiadomienia inwestora o realizacji robót przez podwykonawcę, który to zapis wykreślono z treści umowy, nie stanowił przeszkody do przypisania pozwanej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy, gdyż postanowienia umowy, nawet gdyby zostały zaakceptowane przez strony umowy, regulowałyby wewnętrzne stosunki pomiędzy dalszym podwykonawcą i podwykonawcą; nie mogły mieć wpływu na odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy, którą reguluje bezwzględnie obowiązujący przepis art.
k.c. Nie doszło ponadto do naruszenia przez sąd I instancji przy orzekaniu art.
k.c W ocenie Sądu odwoławczego Sąd I instancji prawidłowo ustalił wysokość wynagrodzenia należnego stronie powodowej. Za podstawę ustalenia tego wynagrodzenia przyjął bowiem postanowienia umowy zawartej pomiędzy powodem a (...) S.A. w dniu 12 lipca 2013 r. W ocenie Sądu II instancji nie ma podstaw, aby przyjąć, że odpowiedzialność pozwanej kształtuje się inaczej niż odpowiedzialność podwykonawcy (...) S.A., który zawarł umowę z powodem. Nie ulega przy tym wątpliwości, że powód prace wykonał i nie wnoszono zastrzeżeń co do jakości ich wykonania. Tym samym wynagrodzenie ustalić należało za Sądem I instancji na kwotę 447.062,32 zł Z przedstawionych przyczyn stosując normę art. 385 k.p.c. orzeczono o oddaleniu apelacji Orzekając o kosztach postępowania odwoławczego Sąd zastosował normę art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. Skoro powód wygrał postępowanie w instancji odwoławczej w całości, to pozwana zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, winna zwrócić wygrywającemu całość poniesionych w związku z postepowaniem kosztów. Na zasadzoną kwotę składa się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone stosownie do treści §10 ust 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Dodatkowo Sąd Apelacyjny wskazuje, ze pominął dowody zawnioskowane w apelacji, albowiem strona pozwana mogła je powołać w postępowaniu przed Sądem I instancji skoro – jak wynika z oświadczenia pełnomocnika pozwanej na rozprawie apelacyjnej w dniu 14 czerwca 2018r. strona pozwana wiedzę o powołanych dokumentach powzięła jeszcze w trakcie trwania postępowania przed Sądem Okręgowym w Szczecinie (k. 369v) stąd Sąd Apelacyjny, zgodnie z dyspozycją art. 381 k.p.c., pominął zawnioskowane w apelacji dowody jako spóźnione. Agnieszka Sołtyka Halina Zarzeczna Artur Kowalewski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.