Sygn. akt VII AGa 293/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 maja 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VII Wydział Gospodarczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Jan Szachułowicz (spr.) Sędziowie:SA Ewa Stefańska SO del. Katarzyna Kisiel Protokolant:sekr. sądowy Katarzyna Mikiciuk po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2018 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. w W. przeciwko (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. k. w P. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 lipca 2016 r., sygn. akt XVI GC 1097/14 I. uchyla zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym w części rozstrzygającej o żądaniu zapłaty kwoty 13 381,93 zł (trzynaście tysięcy trzysta osiemdziesiąt jeden złotych dziewięćdziesiąt trzy grosze) z odsetkami oraz w punkcie trzecim i w tym zakresie przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie; II. oddala apelację pozwanego w pozostałej części; III. oddala apelację powoda; IV. pozostawia Sądowi Okręgowemu w Warszawie rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Sygn. akt: VII AGa 293/18 UZASADNIENIE Powód - (...) sp. z o.o. w W. wniósł o zasądzenie od pozwanego kwoty 304 526,20 zł wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 286 076,20 zł od dnia 14 grudnia 2011 r. do dnia zapłaty i od kwoty 18 450 zł od dnia 7 marca 2012 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów procesu. Nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym w dniu 18 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał pozwanemu aby zapłacił powodowi kwotę 304 526,20 zł wraz z odsetkami i kosztami procesu. W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany – (...)sp.k. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu. W dniu 7 grudnia 2015 r. nastąpiła zmiana formy prawnej pozwanego w wyniku przekształcenia w (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. w P.. Wyrokiem z dnia 12 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 304 526,20 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 25 lipca 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz dalszymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałym zakresie i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 15 226 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Orzeczenie to oparte zostało na następujących ustaleniach i rozważaniach. Powód zajmujący się produkcją i sprzedażą roślin doniczkowych w latach 2009-2011 współpracował z pozwanym prowadzącym sieć placówek wielko- powierzchniowych. W dniu 16 marca 2010 r. powód zawarł z pozwanym umowę o współpracę handlową nr (...). W załączniku nr 1.1. do zawartej umowy zostały zawarte definicje między innymi następujących usług: (...)”, (...) oraz (...), które miały być świadczone przez pozwanego na rzecz powoda. Usługa (...) polegała na zarządzaniu portfelem działań promocyjnych i reklamowych powoda poprzez dobór odpowiednich środków marketingowych w celu wspierania promocji i reklamy, a w szczególności poprzez udostępnianie powierzchni w placówkach handlowych do ekspozycji materiałów, przeprowadzanie promocji towarów, umieszczenie dodatkowej wkładki o produktach w gazetce, na stałym nośniku reklamy lub w tematycznym katalogu, dystrybucję dostarczonych materiałów reklamowych, wyeksponowanie logo towaru pozwanego, przygotowanie, drukowanie i dystrybucję gazetek reklamowych zawierających produkty powoda. Usługa (...) polegała na umożliwieniu korzystania z części P. portalu internetowego (...)z możliwością generowania raportów dotyczących artykułów powoda sprzedawanych przez pozwanego. Podstawą dostępu do systemu był między innymi generator haseł, który miał zostać dostarczony powodowi przez pozwanego. Usługa (...) a i b” polegała na opracowaniu oraz późniejszej aktualizacji projektu koncepcji dostosowania asortymentu powoda do wymagań nowego lokalnego rynku na bazie identyfikacji podstawowych grup klientów oraz czynników najsilniej kształtujących świadomość klientów. Tytułem opłaty za świadczone usługi powód miał uiszczać na rzecz pozwanego kwoty: za usługę (...) – 1000 zł netto każdorazowo w przypadku otwarcia bądź reotwarcia hali, za usługę (...)– 7% wartości rocznego obrotu handlowego, za usługę (...) – 8% wartości rocznego obrotu handlowego. Zapłata za usługi świadczone przez pozwanego określone w złączniku miała następować w ciągu 14 dni od dnia wystawienia faktury VAT przez pozwanego. Formą rozliczenia należności pozwanego z tytułu rozliczenia usług było potrącenie wierzytelności pozwanego wobec powoda z wierzytelnościami powoda wobec pozwanego. Ze strony powoda w negocjacjach uczestniczyli członek zarządu M. Ł. oraz pracownik S. K. zaś od strony pozwanego J. P., przy czym ostateczna treść umowy była akceptowana i podpisywana w imieniu pozwanego przez I. B.. W trakcie negocjacji była obecna także M. N.. W trakcie negocjacji powodowi przedstawiono umowę oraz załączniki będące gotowymi wzorami. Powód miał możliwość negocjacji ceny towarów a także jedynie technicznych szczegółów dotyczących dostawy swoich produktów, takich jak jej termin oraz miejsce. W toku negocjacji wartość opłat w przyszłości ponoszonych przez powoda była mu przedstawiana łącznie, bez rozdzielenia na poszczególne usługi i wynosiła około kilkanaście procent wartości obrotu pomiędzy stronami. Wysokość opłat za usługi nie podlegała negocjacjom. Powodowi zasugerowano, iż w razie odmowy zaakceptowania wysokości opłat, umowa nie zostanie z nim zawarta. W trakcie współpracy stron pozwany nie realizował usług, które były przedmiotem umowy. Pozwany w wydawanej gazetce reklamowej zamieszczał produkty powoda z jego logo lub bez, za co powód uiszczał opłatę niezależnie od opłaty za usługi (...)”, (...) oraz (...). Innych akcji reklamowych i promocyjnych z udziałem powoda pozwany nie przeprowadzał. Miejsce, w którym w halach pozwanego był wystawiony towar dostarczany przez powoda było ustalane przez pozwanego bez konsultacji z powodem. Pozwany nigdy nie przesłał powodowi generatora kodów (tokena) umożliwiającego skorzystanie z dostępu do prowadzonego przez pozwanego portalu w ramach usługi (...). Przed negocjacjami w sprawie zawarcia umowy pozwany dostarczył powodowi zestawienia sprzedaży za lata ubiegłe. Prowadzone przez pozwanego akcje promocyjno-reklamowe towarów będących jego własnością miały wymierny efekt dla powoda. Niezależnie od powyższego w dniu 13 marca 2008 r. powód zawarł z (...) (...). D. N., B. B. z siedzibą w B./Z. umowę na świadczenie usług scentralizowanej płatności. Na podstawie zawartej umowy za towary dostarczane do spółek przyłączonych (w tym pozwanego) i usługi wyświadczone na ich korzyść (...).(...) dokonywała centralnych rozliczeń. Za wyświadczone przez (...).V. usługi powód obowiązany był do zapłaty na rzecz (...).V. wynagrodzenia w wysokości 1% od każdej kwoty płatnej zgodnie z wystawioną fakturą. Z tytułu realizacji usługi (...) pozwany wystawił na rzecz powoda faktury VAT o na łączną kwotę 4 920 zł. Z tytułu realizacji usługi (...) pozwany wystawił na rzecz powoda faktury VAT na łączną kwotę 133 887,13 zł. Z tytułu usługi (...) pozwany wystawił na rzecz powoda faktury VAT na łączną kwotę 133 887,14 zł. Za dodatkowe usługi promocyjne w marketach sieci (...) pozwany wystawił na rzecz powoda fakturę VAT na kwotę 18 450 zł. Z tytułu usługi scentralizowanej płatności (...) powód otrzymał specyfikacje płatności na łączną kwotę 13 381,93 zł. Należności z tytułu ww. usług były potrącane z należnościami powoda i otrzymywał on zapłatę pomniejszoną o kwoty odliczone. Rozliczenie kwot wynikających z faktur odbywało się w ten sposób, że pozwany poprzez agenta płatności (...) płacił należności wynikające z faktur wystawionych przez powoda, pomniejszając kwoty należne powodowi o wartość wystawionych przez pozwanego faktur. Do każdego przelewu dokonanego przez (...) sporządzona była specyfikacja płatności pochodząca od agenta płatności (...), w której wymieniano podlegające rozliczeniu faktury zakupu towarów wystawione przez powoda dla pozwanego oraz faktury wystawione przez pozwanego dla powoda. Różnica wartości była przelewana na rachunek powoda. W dniu 1 grudnia 2011 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty należności dochodzonej w niniejszej sprawie w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania. W dniu 20 lutego 2012 r. powód wysłał pozwanemu ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty zakreślając termin 7 dni od dnia otrzymania wezwania. Stan faktyczny sporu Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dokumentów, zeznań świadków oraz opinii biegłego. Większość dowodów z dokumentów nie była kwestionowana przez strony ani pod kątem ich autentyczności, ani prawdziwości, część okoliczności była zaś między stronami niesporna (art. 230 k.p.c. w zw. z art. 229 k.p.c.). Zdaniem Sądu Okręgowego, podstawowym ustaleniem mającym znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy było, czy powód miał możliwość podjęcia decyzji, czy chce ponieść dodatkowe opłaty za usługi reklamowe oraz czy miał możliwość współpracy z pozwanym bez konieczności uczestnictwa w akcjach promocyjnych i reklamowych. W tym zakresie Sąd Okręgowy oparł się na zeznaniach wnioskowanych przez strony świadków M. Ł., I. B., S. K. oraz M. M.. Świadkowie przedstawili zasady ustalania warunków handlowych w ramach współpracy z siecią (...). Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne zeznania tych świadków, były one przekonujące w zakresie dotyczącym negocjacji umów, były też zgodne z dołączonymi do akt dokumentami. Sąd Okręgowy dopuścił również dowód z zeznań stron ograniczając go do przesłuchania strony powodowej. Zeznania strony powodowej uznał za wiarygodne i korespondujące z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, na podstawie którego został ustalony stan faktyczny. Oceniając dowód z przesłuchania stron procesu wprost zainteresowanych konkretnym i korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem Sąd Okręgowy uwzględnił w pierwszej kolejności subsydiarność tego dowodu, określoną w art. 299 k.p.c. i opierał się na tych zeznaniach dodatkowo (posiłkowo), ważąc ich treść, odnosząc je do zgromadzonego już w sprawie materiału dowodowego. Przeprowadzony dowód ocenił co do zasady jako wiarygodny, a zeznania strony powodowej za porządkujące i w dużej mierze wyjaśniające sporne kwestie. Sąd Okręgowy oparł się również na opinii biegłego. Zdaniem tego Sądu, biegły rzetelnie ocenił charakter relacji gospodarczych powoda z siecią handlową pozwanego. Opinia biegłego była należycie uzasadniona i przekonująca, wystarczająco wyjaśniała zagadnienia wymagające wiadomości specjalnych. Podsumowując wyniki postępowania dowodowego Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że żadna ze stron nie żądała sprostowania lub uzupełnienia protokołu, że strony reprezentowane przez pełnomocników profesjonalnych miały możliwość zgłaszania w toku postępowania wniosków dowodowych, podnoszenia zarzutów oraz wskazywania faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Nadto były zobowiązane do ich podniesienia (art. 207 § 3 k.p.c.). Zdaniem Sądu Okręgowego, powództwo zasługiwało na uwzględnienie w znacznej części. Zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku poprzez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Powodem wprowadzenia tego przepisu była konstatacja, że sklepy wielkopowierzchniowe pobierają od dostawców szczególne opłaty, w tym zwłaszcza za samo wejście do sieci, za reklamę i promocję towarów, za miejsce ekspozycji towarów oraz za wprowadzenie towaru do sieci informatycznej. Powstawały zatem sytuacje, w których w razie sprzedaży towarów, świadczenia pieniężne spełniał nie tylko kupujący, ale także sprzedawca. Celem tego przepisu jest wyeliminowanie sytuacji, w której zawarcie umowy sprzedaży zależy od dodatkowego świadczenia pieniężnego po stronie sprzedawcy. Nie oznacza to, że pomiędzy sprzedawcą a kupującym niedopuszczalne jest nawiązywanie relacji umownych, w których po stronie sprzedawcy istnieje obowiązek świadczenia pieniężnego, jednakże pod warunkiem, że ekwiwalentem tego świadczenia jest świadczenie kupującego inne, niż sprzedaż towaru zakupionego od sprzedawcy. Mianowicie, gdy przedsiębiorca nabywający towar do dalszej odsprzedaży spełnia na rzecz zbywcy świadczenia niezwiązane z realizacją własnego interesu dotyczącego przedmiotu umowy i niezwiązane ze standardową sprzedażą towarów finalnym odbiorcom, np. na życzenie dostawcy umieszcza w sklepie reklamy o treści przez niego określonej lub z nim uzgodnionej albo dokonuje szczególnej akcji promocyjnej. Ciężar udowodnienia okoliczności, które miałyby wyłączyć kwalifikację określonego świadczenia jako świadczenia niedopuszczalnego w świetle omawianej regulacji, spoczywa na przedsiębiorcy, który twierdzi, że omawiane unormowanie nie ma zastosowania (vide: E. Nowińska, M. du Vall w: Komentarz do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Lexis Nexis, Warszawa 2008, s. 195). Sąd Okręgowy podkreślił, że w każdym przypadku pobierania innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży dochodzi do popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji. Z brzmienia przepisu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. wynika bowiem, że nie jest potrzebne dodatkowe wykazywanie, że w następstwie pobrania dodatkowych opłat miało miejsce utrudnienie dostępu do rynku, sam ustawodawca zakwalifikował bowiem takie działanie jako utrudniające dostęp do rynku. Bez znaczenia jest, czy sprzedawca mógł zbyć te towary innym kupującym oraz czy zbycie towarów przedsiębiorcy pobierającemu takie opłaty jest mniej czy bardziej opłacalne ekonomicznie dla sprzedającego, niż zbycie innemu przedsiębiorcy. Co do pojęcia „marża handlowa” wskazanego w tym przepisie, nie jest ono w pełni sprecyzowane. Strony negocjują ceny sprzedaży i w tym kontekście marżą kupującego jest różnica pomiędzy uzyskaną przez kupującego ceną odsprzedaży, a ceną zakupu. Ustawodawca nie ingeruje w wysokość ustalanych marż czy cen, z omawianej regulacji wynika jedynie, że na tych uzgodnieniach winny zakończyć się finansowe rozliczenia stron. Istotne jest, że nie jest dopuszczalne pobieranie opłat za jakiekolwiek świadczenia związane ze standardową sprzedażą towarów ostatecznemu odbiorcy. Po dokonaniu sprzedaży kupujący nie spełnia już żadnych świadczeń na rzecz pierwotnego sprzedawcy. Ogół podejmowanych wówczas przez niego działań promocyjno-marketingowych dotyczących odsprzedawanych towarów służy korzystnemu zbyciu ich przez kupującego finalnemu odbiorcy. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że sklepy wielkopowierzchniowe wprowadzają różnorodne dodatkowe opłaty w umowach ze swoimi dostawcami. Przy kwalifikowaniu ich w oparciu o regulację przedmiotowego deliktu należy wziąć pod uwagą dwa elementy: utrudnienie przedsiębiorcy dostępu do rynku i nieuczciwy charakter takiego utrudnienia. O utrudnianiu dostępu do rynku świadczyć może m. in. praktyka zawierania umów marketingowych towarzyszących umowie sprzedaży towarów do sieci, zachwianie odpowiedniej, rzeczowej i finansowej relacji porozumień marketingowych do sprzedawanej do sieci masy towarowej, narzucanie sprzedawcy wielu postaci rabatów, tworzenie niejasnych z punktu widzenia umowy głównej tzw. budżetów promocyjnych o charakterze tzw. kredytu handlowego, czy zawieranie umów o promocję towaru renomowanego. Element nieuczciwości w działaniu kupującego pojawia się m.in. wówczas, gdy opłaty marketingowe ponoszone przez dostawcę do sieci są niewspółmiernie większym obciążeniem finansowym dla dostawcy niż koszty stworzenia przez niego samodzielnej akcji marketingowej, tj. bez powiązania jej z umową główną. Przewidziany w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. delikt pobierania innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży może przybrać postać zawieranych obok umowy sprzedaży tego towaru do dużej sieci handlowej tzw. porozumień marketingowo-promocyjnych (wyrok SN z dnia 12 czerwca 2008 r., III CSK 23/08). Ten czyn nieuczciwej konkurencji polega więc na dokonaniu czynności prawnej, zawarciu umowy o dodatkowe opłaty, kwalifikowane w sposób wyżej opisany. Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany dążył do wykazania, iż mimo uzależnienia zawarcia umowy o współpracy z powodem od zawarcia dodatkowych umów o świadczenie różnego rodzaju usług nie dopuścił się deliktu stypizowanego w art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy, gdyż w zamian za pobierane od powoda opłaty spełniał ekwiwalentne świadczenia w postaci usług (...), (...) oraz o (...), a tym samym opłaty te nie były pobierane niezasadnie i zostały uzgodnione w obopólnych negocjacjach i stanowiły przejaw swobody zawierania umów. Pozwany negował także, jakoby zawarta między stronami umowa o świadczenie usług nr (...) miała charakter umowy sprzedaży towarów. Jako że ekwiwalentność świadczenia zalicza się do przesłanek wyłączających nieuczciwość czynu, który jest przedmiotem niniejszej sprawy, Sąd Okręgowy uznał za niezbędne rozpoznanie zarzutów pozwanego i dokonanie oceny, czy ze strony pozwanego występowały świadczenia ekwiwalentne. Dyspozycją art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy nie są bowiem objęte sytuacje, kiedy strony łączy umowa wzajemna. (wyrok SA w Warszawie z dnia 5 grudnia 2007 r., sygn. akt I ACa 1053/07). W ocenie Sądu Okręgowego, pozwany, którego w tym zakresie obciążał ciężar dowodu nie wykazał, iż z jego strony występowało świadczenie ekwiwalentne w postaci wykonywania usług, do których był zobligowany z tytułu zawartej umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego, z materiału dowodowego zebranego w sprawie przede wszystkim wynika, iż kwestionowane przez powoda postanowienia dotyczące usług zostały mu narzucone bez możliwości rezygnacji z nich. Z zeznań świadka S. K. wynika wprost, iż jedyną alternatywą dla podpisania umowy i załączników przedstawionych przez stronę pozwaną była całkowita rezygnacja z zawarcia umowy. Dyskusji mogły podlegać jedynie coroczne zmiany w wysokości naliczonych opłat, a i to w ograniczonym stopniu – powód otrzymywał od pozwanego komunikat, iż zostaną one podwyższone i nie mógł zmienić tego faktu, negocjował jedynie w niewielkim zakresie wysokość tej podwyżki. Strona pozwana jest właścicielem sklepów wielkopowierzchniowych w znacznym stopniu przewyższających inne placówki handlowe pod względem potencjału sprzedaży, dzięki czemu posiada znaczący udział w rynku sprzedaży. Powód zaś chcąc zachować swą pozycję na rynku nie mógł zrezygnować ze współpracy ze stroną pozwaną bez narażania się na ustąpienie pola konkurencji. Okoliczności te sprawiły, że powód musiał zaakceptować narzucone mu warunki współpracy przez pozwanego. Logicznym jest przypuszczenie, że gdyby powód mógł realnie negocjować warunki umowy, nie godziłby się na tak wiele wzrastających rokrocznie obciążeń, które miały być świadczone za usługi w dużej mierze mu nieprzydatne oraz pokrywające się w zakresie przewidzianych czynności, które miał podejmować powód. Sąd Okręgowy wskazał, że powyższe płatności zarówno z tytułu usług promocyjnych (marketingowych) jak i innych usług nie miały żadnego uzasadnienia gospodarczego i charakteryzowały się brakiem zachowania odpowiedniej, rzeczowej i finansowej relacji porozumień. Opłaty, które poniósł powód nie miały ekwiwalentu w postaci świadczenia drugiej strony. Zdaniem Sądu Okręgowego, nieudowodnione są twierdzenia o świadczeniu usługi określonej jako (...), sprowadzającej się do szeroko pojętych działań reklamowych i marketingowych na rzecz powoda, kreujących jego markę i przynoszących mu korzyści gospodarcze. Pozwany nie udokumentował wystarczająco wykonania usług z tego zakresu. Pozwany nie przedstawił żadnych danych na temat tego, jakie konkretnie czynności były podejmowane w ramach usług, za które wystawiał faktury, gdzie i ile razy miały one miejsce i jaka była ich rzeczywista wartość. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie można przypisać im ekwiwalentności w stosunku do świadczeń powoda. Celem tych działań było bowiem wspieranie działalności handlowej pozwanego i do tego w praktyce się ograniczały, co wynika z ich opisu przez strony. W szczególności odnosi się to do domniemanych usług reklamowych, polegających na umieszczaniu przez pozwanego towarów powoda z logotypem w bezpłatnych gazetkach. O ile takie publikacje miały miejsce, to służyły one wyłącznie zwiększeniu obrotu pozwanego towarami w nich zamieszczonymi. Z materiału dowodowego nie wynika, aby istniały jakikolwiek elementy świadczące o próbie budowania pozytywnego wizerunku marki powoda, chociażby poprzez wskazanie na pozytywne cechy produktu, czy podkreślenie jakości wyrobów tego producenta, informują one jedynie o dostępności towaru zakupionego wcześniej w ofercie supermarketu i jego cenie. Towary wyprodukowane przez powoda nie były szczególnie wyróżnione na tle pozostałego asortymentu. Takie działania marketingowe stanowiły de facto element strategii handlowej pozwanego, polegającej na zbyciu własnego towaru odbiorcy finalnemu i miały na celu wypracowanie zysku wyłącznie przez pozwanego. Przedmiotowe działanie nawiązywało do rodzaju i charakteru działalności pozwanego, opartej nie na własnej produkcji, nie na towarach wyprodukowanych w zakresie wewnętrznej aktywności pozwanego, ale na produktach nabywanych od podmiotów trzecich. Obciążanie kosztem gazetek promocyjnych powoda miało za zadanie częściowo przenieść na niego koszty akcji, których beneficjentem był pozwany. Były to już rzeczy (towar) stanowiące własność pozwanego. Przyjęcie odmiennego toku myślenia wiodłoby do konkluzji, iż samo sprzedawanie w sklepach danej sieci produktów określonego dostawcy stanowi reklamę tych produktów, a zatem każdy dostawca, który nie ma zawartej z odbiorcą umowy w kształcie ww. umów otrzymuje od odbiorcy dodatkowe bezumowne świadczenie w postaci reklamy. Nadto powód nie miał wpływu na treść akcji promocyjnych, czy ich częstotliwość i był jedynie informowany o wydawanych przez pozwanego gazetkach. W ocenie Sądu Okręgowego, pozwany nie udowodnił również wykonania na rzecz powoda usługi (...), która miała polegać na opracowaniu koncepcji dostosowania asortymentu dostawcy do wymagań nowego lokalnego rynku albo odmiennych wymagań lokalnych rynków. Pozwany nie przedstawił na tę okoliczność żadnych dowodów. Brak rozróżnienia w dokumentacji i świadomości pracowników potwierdza twierdzenia powoda, iż pozwany w zamian za pobierane opłaty nie dokonywał ekwiwalentnych świadczeń, podejmowane czynności miały charakter pozorny, zaś usługi te nie były realnie wykonywane i nie przynosiły powodowi korzyści. Zważywszy na to, iż promocje i akcje gazetkowe były odgórnie wprowadzane przez pozwanego i prowadzone na jego korzyść, ewentualne analizy statystyczne prowadzone dla poszczególnych sklepów były przydatne jedynie pozwanemu, gdyż powód nie miał możliwości ani interesu w kształtowaniu strategii marketingowej i cen towarów sprzedawanych w halach. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że podobnie pozwany nie udowodnił, że wykonał usługę (...) w ramach której dostawca miał otrzymać dostęp do danych spółek z M. (...), w szczególności dostęp do części P. portalu (...), w którym udostępnia się aplikację umożliwiającą generowanie raportów dotyczących artykułów dostawcy sprzedawanych poprzez (...) handlowe (...). Zdaniem Sądu Okręgowego, uiszczane przez powoda płatności z tytułu budżetu marketingowego, usługi (...) oraz usługi (...) były uiszczane za usługi, które nie miały żadnego uzasadnienia gospodarczego i charakteryzowały się brakiem zachowania odpowiedniej, rzeczowej i finansowej relacji porozumień. Opłaty, które poniósł powód nie miały ekwiwalentu w postaci świadczenia drugiej strony i miały charakter niedozwolonych opłat innych niż marża handlowa. Wobec tych ustaleń należało działanie pozwanego uznać za czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy. W ocenie Sądu Okręgowego, nie zasługiwał równocześnie na uwzględnienie - zmierzający do obalenia domniemania prawnego zawartego w art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy - zarzut pozwanego, iż powód skutkiem postanowień zawartej umowy nie miał utrudnionego dostępu do rynku. Niewątpliwie skutkiem ponoszenia dodatkowych opłat w związku z realizowaną umową powód - osiągając mniejszy zysk - znajdował się w trudniejszej sytuacji niż gdyby nie był obowiązany do ich uiszczania. Jeżeli z przyczyn, które nie są uzasadnione ekonomicznie, dostawca nie może osiągnąć przychodu możliwego w danych warunkach, jego udział w rynku podlega stopniowemu ograniczaniu i może prowadzić do zupełnej eliminacji dostawcy z rynku (wyrok SA w Warszawie z dnia 2 października 2012 r., I ACa 359/12). Stanowi to o utrudnianiu dostępu do rynku. Dostęp do rynku, o jakim mowa w powołanym przepisie, rozumiany jest w doktrynie szeroko, tj. jako swoboda wejścia na rynek, wyjścia z niego, a także oferowania na nim swoich towarów i usług. W związku z tym utrudnianie dostępu do rynku jest utożsamiane z pojęciem „utrudniania prowadzenia działalności gospodarczej” (zob. T. Skoczny, M. Bernatt [w:] J. Szwaja (red.), Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, Warszawa 2013, s. 572, E. Nowińska, M. du Vall, Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, Warszawa 2013, s. 247). Co więcej, przepis art. 15 ust. 1 u.z.n.k. został tak sformułowany, że czyny wymienione w punktach od 1 do 5 stanowią egzemplifikację „utrudniania dostępu do rynku”. Innymi słowy ustawodawca założył, że czyny te zawsze powodują utrudnianie dostępu do rynku, a tym samym, w przypadku stanu faktycznego objętego hipotezą normy art. 15 ust. 1 pkt 4, nie jest konieczne jednoczesne dowodzenie, że w wyniku tego czynu nastąpiło utrudnienie dostępu do rynku (np. wyrok SA w Warszawie z dnia 20 grudnia 2011 r., I ACa 601/11, wyrok SA w Poznaniu z dnia 25 lutego 2010 r., I ACa 107/10). Niemniej, niezależnie od tego poglądu i tak w przypadku strony pozwanej jej działania polegające na pobieraniu od powoda ww. opłat stanowią ograniczenie dostępu do rynku. Sąd Okręgowy zaznaczył, że nie ma potrzeby „wyznaczania” rynku, gdyż jest nim, w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., rynek wykreowany pomiędzy stronami transakcji (postanowienie SN z dnia 19 maja 2011 r., I CSK 700/10, T. Skoczny, M. Bernatt [w:] J. Szwaja (red.), Komentarz, s. 570). Nie chodzi tu więc o wszelkie możliwe transakcje, jakie ewentualnie mogą być zawarte przez dostawcę towarów do sklepu z jakimkolwiek podmiotem prowadzącym sklep. W świetle tego przepisu bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy sprzedawca mógł zbyć te towary innym kupującym oraz czy zbycie towarów przedsiębiorcy pobierającemu takie opłaty jest mniej czy bardziej opłacalne ekonomicznie dla sprzedającego, niż zbycie innemu przedsiębiorcy. Za chybiony Sąd Okręgowy uznał zarzut pozwanego, że powód nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność, że działania pozwanego utrudniały mu dostęp do rynku poprzez utrudnianie rynkowej konfrontacji sprzedawanych przez powoda produktów i dotarcie do finalnego odbiorcy, a także na okoliczność, iż doznał przeszkód w zbywaniu swoich towarów innym niż pozwany odbiorcom. Tymczasem utrudnianie dostępu do rynku nie polega na tym, że sprzedawca ma ewentualnie możliwość nawiązania współpracy z innym podmiotem. Utrudnianie to odnosi się do możliwości zawierania kontraktów z poszczególnymi podmiotami prowadzącymi sklepy, w tym sieci sklepów, co wpływa na dostęp do finalnych odbiorców towarów lub usług, będących klientami tej sieci, stanowiących potencjalny rynek sprzedawcy (dostawcy). Jeżeli bowiem kupujący pobiera od sprzedającego dodatkowe, zakazane opłaty, to tym samym stawia go w sytuacji zdecydowanie gorszej od tej, gdyby ustawowo zabronione opłaty nie były pobierane. Zmierzając więc do obalenia domniemania należało wykazać - czego pozwany nie uczynił - iż pomimo ponoszenia dodatkowych kosztów, pozycja powoda na rynku w istocie nie uległa zmianie. Sąd Okręgowy nie przychylił się także do zarzutu pozwanego, iż stanowiąca podstawę stosunków handlowych między stronami postępowania umowa o współpracę handlową nr (...) jest umową nienazwaną o charakterze mieszanym, zawierającą świadczenia charakterystyczne dla sprzedaży i świadczenia usług, a nie umową ramową sprzedaży. Umowa ta bez wątpienia miała charakter umowy ramowej sprzedaży, gdyż głównym, nadrzędnym jej celem i zadaniem było określenie warunków sprzedaży towarów przez powoda do hipermarketów pozwanego, zaś wskazane w załącznikach usługi miały charakter dodatkowy. Sąd Okręgowy wywiódł, że skutkiem uznania, iż działania pozwanego stanowiły czyny nieuczciwej konkurencji, było uznanie zasadności roszczenia o zwrot uiszczonych opłat na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 5 ustawy, zgodnie z którym, w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych. Przepis ten stanowi samodzielną podstawę prawną wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, bez potrzeby odwoływania się do przepisów regulujących konsekwencje nieważności umowy. Spełnione muszą być natomiast przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia określone w art. 405 k.c., tj. wzbogacenie jednego podmiotu i zubożenie drugiego, związek między zubożeniem a wzbogaceniem i bezpodstawność wzbogacenia, przy czym bezpodstawne wzbogacenie może polegać także na zmniejszeniu pasywów, np. zmniejszeniu zobowiązań pozwanego wobec powoda z tytułu ceny za zakupiony towar (wyrok SA w Warszawie z dnia 20 lutego 2009 r., sygn. akt I ACa 1128/08). Taka sytuacja miała miejsce w stosunkach między powodem i pozwanym. Skutkiem działania pozwanego w postaci pobrania wynagrodzenia za wymienione wyżej usługi z wynagrodzenia przysługującego powodowi z tytułu dostarczonych towarów po stronie pozwanego nastąpiło przysporzenie w postaci zmniejszenia pasywów. Równocześnie zaś po stronie powoda nastąpiło zubożenie w postaci otrzymania wynagrodzenia mniejszego, niż było mu należne. Sama zaś czynność pobrania została dokonana bez podstawy prawnej. Pozwanemu bowiem w istocie nie przysługiwała wierzytelność z tytułu świadczonych usług – ich istnienie było fikcją mającą za zadanie ukrycie poboru dodatkowych opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Pobranie zaś kwot stanowiło tym samym delikt z art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. W związku z powyższym Sąd Okręgowy uznał za zasadne roszczenie powoda w wysokości 304 526,20 zł, które stanowi należność główną z tytułu nienależnie pobranych opłat, uznanych za niedozwolone opłaty inne niż marża handlowa. Powód wykazał roszczenie główne w tej wysokości przedstawiając faktury VAT, a także specyfikacje, w których dokonano rozliczeń kwot ujętych w fakturach. Na częściowe oddalenie, w ocenie Sądu Okręgowego, zasługiwało powództwo w zakresie odsetek od żądanej kwoty głównej. Świadczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia ma charakter bezterminowy, więc do określenia terminu jego spełnienia stosuje się przepis art. 455 k.c., zgodnie z którym, jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powód w dniach 6 grudnia 2011 r. oraz 20 lutego 2012 r. nadał do pozwanego pismo z wezwaniem do zapłaty wyznaczając mu 7 dniowy termin na spełnienie żądania, nie przedstawił jednak potwierdzenia doręczenia ww. wezwań do zapłaty. Nakaz zapłaty z dnia 18 czerwca 2014 r. został doręczony pozwanemu w dniu 10 lipca 2014 r., tym samym dwutygodniowy termin do spełnienia świadczenia upłynął 24 lipca 2014 r. W konsekwencji roszczenie stało się wymagalne z dniem 25 lipca 2014 r. i od tej daty powodowi przysługują od pozwanego odsetki z tytułu opóźnienia. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., a z uwagi na to, że powód uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania, obciążył pozwanego w całości kosztami postępowania. Wyrok Sądu Okręgowego obie strony sporu zaskarżyły apelacjami. Powód zaskarżył wyrok w części dotyczącej nieuwzględnienia w całości roszczenia odsetkowego (data rozpoczęcia naliczania odsetek) zarzucając naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, przejawiającą się w nieuznaniu, że powód skutecznie doręczył pozwanemu wezwanie do zapłaty. Powołując się na ten zarzut powód wnosił o zmianę wyroku w zaskarżonej części i orzeczenie, że odsetki ustawowe co do kwoty 286 076,20 zł nalicza się od dnia 14 grudnia 2011 r., a co do kwoty 18 450 zł od dnia 7 marca 2012 r. oraz o zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania za drugą instancję, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tej części do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej. Pozwany zaskarżył wyrok w części zasądzającej kwotę 299 606,20 zł (z pominięciem zasądzonej kwoty 4 920 zł stanowiącej należność tytułem usługi (...)) oraz w zakresie rozstrzygającym o kosztach procesu zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.