(...) (...) (...) Sygn.akt III APa 1/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 maja 2018 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodnicz
§ 4
kc, jeżeli wskutek zaistniałej szkody polegającej na uszkodzeniu ciała lub wywołaniu rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej, jak również odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Stosownie do treści art. 446 § 4 k.c. Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Regulacja zawarta w przywołanym przepisie służy kompensacie krzywdy po stracie osoby najbliższej. Ustawodawca wprowadzając do niego klauzulę "odpowiedniej sumy", pozostawił sądowi orzekającemu swobodę co do wysokości zasądzanej kwoty. Swoboda ta nie oznacza jednak dowolności. Zarówno przyznanie odpowiedniej sumy tytułem kompensacji krzywdy, jak i jej odmowa, muszą być osadzone w stanie faktycznym sprawy. Pomimo niemożności precyzyjnego ustalenia wysokości uszczerbku, rozstrzygnięcie w tym zakresie należy opierać na kryteriach zobiektywizowanych, a nie mieć na względzie jedynie subiektywne odczucia poszkodowanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2010 r., sygn. akt III CSK 279/10, LEX 898254). W piśmiennictwie wskazuje się, że kryterium mającym istotne znaczenie przy ustalaniu wysokości należnego zadośćuczynienia jest przede wszystkim rozmiar doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy. Nadto podnosi się, że mają na tę wysokość między innymi wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie powinno mieć bowiem charakter całościowy i obejmować swoim zakresem zarówno cierpienia fizyczne i psychiczne związane ze śmiercią osoby najbliższej już doznane, jak przyszłe. Nie budzi wątpliwości Sądu, że śmierć męża stanowiła dla powódki ogromną tragedię. Została bowiem zerwana więź rodzinna, której naprawienie jest w zasadzie niemożliwe. W ocenie Sądu zasądzona na rzecz powódki kwota zadośćuczynienia została określona na odpowiednim poziomie. Określając wysokość zadośćuczynienia i uwzględniając wymóg jego kompensacyjnego charakteru, Sąd poddał analizie wypracowane w doktrynie i orzecznictwie kryteria ustalenia jego rozmiaru. Ponadto uwzględnił przy tym przede wszystkim fakt, że C. M.
(1)był oparciem dla swojej żony, pomagał jej w wykonywaniu codziennych czynności domowych, wspólnie z małżonką wychowywał dzieci i spędzał z nią wolny czas. Przy tym małżonkowie wspierali się, tworzyli zgodne i udane małżeństwo. W niniejszej sprawie należy mieć jednak na względzie, że z opinii biegłej z zakresu psychologii, której konkluzje Sąd w pełni podziela, wynika w szczególności, iż śmierć męża wywołała u powódki zaburzenia lękowo-depresyjne w stopniu umiarkowanym. Powódka odczuwa cierpienie, tęskni za mężem, po śmierci męża utraciła poczucie sensu życia, ma myśli rezygnacyjne, wolny czas spędza leżąc w łóżku, płacze i wspomina męża, czasem przyjmuje neuroleptyki przepisane przez psychiatrę na wyciszenie się. Jednak jest w stanie pracować prowadzić dom, utrzymywać kontakt z dziećmi i przynajmniej z jedną koleżanką, pozostaje w relacjach z rodzeństwem, nie korzysta, ani nie korzystała z długotrwałej, systematycznej pomocy psychiatrycznej, ani psychologicznej. Ujemne przeżycia powódki spowodowane tragiczną śmiercią męża trwają po śmierci C. M.
(1). Powódka choruje od lat, jednak na bazie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z dużym prawdopodobieństwem można postawić hipotezę, że dzięki poczuciu więzi z mężem, poczuciu bezpieczeństwa, które przeżywała w relacji z małżonkiem, przed jego śmiercią, wykazywała się wyższym poziomem adaptacji do warunków życiowych, jak i wyższą odpornością na stres. Dodatkowo Sąd uwzględnił aktualny stan zdrowia powódki, wynikający ze złożonego przez nią zaświadczenia lekarskiego. W związku z poważnymi schorzeniami, brak wsparcia ze strony zmarłego męża jest szczególnie dotkliwy. Zgodnie z przepisem artykułu 362 kc jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Artykuł 362 k.c. stanowi ograniczenie dla kodeksowej zasady pełnego odszkodowania. Przyczynieniem poszkodowanego do powstania szkody jest każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Zachowanie poszkodowanego musi więc stanowić adekwatną współprzyczynę powstania szkody lub jej zwiększenia. Przyczynienie występuje, gdy w wyniku badania stanu faktycznego sprawy można dojść do wniosku, że bez udziału poszkodowanego szkoda hipotetycznie by nie powstała lub przybrałaby mniejsze rozmiary. Oznacza to, że zachowanie się poszkodowanego może być zdarzeniem uzasadniającym zmniejszenie należnego odszkodowania jeżeli stanowi samodzielny (zewnętrzny) względem przyczyny głównej czynnik przyczynowy, a nie tylko jej rezultat. Do okoliczności, o których mowa w art. 362 k.c. branych pod uwagę w procesie miarkowania zaliczają się, w szczególności, wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne (por. wyrok SN z 19 listopada 2009 r. w sprawie IV CSK 241/09, Lex nr 677896; wyrok SN z 8 lipca 2009 r. w sprawie I PK 37/09, Lex nr 523542; podobnie wyrok SA w Lublinie z 9 kwietnia 2013 r. w sprawie I ACa 18/13, Lex nr 1313361). O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak - w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje Sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem Sądu i ma charakter ocenny, choć oczywiście nie dowolny. Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy uznać należy, iż niewątpliwie sam C. M.
(1)przyczynił się do powstania szkody. Jednoznacznie wskazują na to ustalenia i wnioski zawarte w wiarygodnej i przekonującej opinii biegłego z zakresu BHP K. B.
(3)(k.436-448), sporządzonej na podstawie kompletnego materiału dowodowego zebranego w sprawie, w tym na podstawie dowodów, które legły u podstaw skierowanego przeciwko S. K. aktu oskarżenia, oraz prawomocnego skazania go w procesie karnym. Zdaniem Sądu ocena zebranych w sprawie dowodów nie pozostawia wątpliwości, iż C. M.
(1)i S. K. działając wspólnie i w porozumieniu, łamiąc obowiązujące ich przepisy BHP, przystąpili do wykonywania prac, niezgodnych z harmonogramem, bez wiedzy pracodawcy i nieprzewidzianych do wykonania w dniu 25.10.2011 r. Przy wykonywaniu tych prac C. M.
(1)działał całkowicie dobrowolnie, w pełni świadomie i przy ewidentnym współdziałaniu z kierownikiem zespołu S. K., który przez sam fakt samowolnego wykonywania prac poprzedzających tragiczne w skutkach zdarzenie z dnia 25.10.2011 r., - jak wynika między innymi, z prawomocnych ustaleń Sądu Rejonowego w Olecku, poczynionych w sprawie sygn. akt II K 211/12 (vide uzasadnienie wyroku tego Sądu k.535-540) - funkcji kierownika zespołu nie utracił. C. M.
(1)w sposób istotny przyczynił się do zaistniałego zdarzenia nie przestrzegając przepisów kp, oraz instrukcji bezpiecznej pracy przy urządzeniach i instalacji elektrycznych obowiązujących w (...) S.A. Należy też przywołać treść art. 210 § 1 kp, który stanowi, że w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego. Wskazać nadto należy, iż C. M.
(1)nie tyko nie powinien świadczyć pracy, gdy warunki pracy nie odpowiadały przepisom bhp i stwarzały zagrożenie dla życia i zdrowia, ale wręcz nie mógł jej wykonywać wówczas, gdy miał świadomość tego, że swoim działaniem i podejmowanymi czynnościami narusza przepisy i zasady bhp, stwarzając zagrożenie życia i zdrowia. - vide pkt.1 wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w O. z dnia 26 maja 2011 r. w sprawie II SA/Op 17/11. Mając na względzie powyższe rozważania stwierdzić należy, że wysokość roszczenia powódki - 70.000 złotych tytułem zadośćuczynienia nie jest wygórowana. Kwotę tę należy jednak pomniejszyć w związku z przyczynieniem się w około 30% C. M.
(1)do zaistniałego wypadku (tj. o kwotę 21.000 złotych).Tak więc kwota przyznanego na rzecz powódki zadośćuczynienia powinna wyrażać się kwotą 49.000 złotych, którą należy pomniejszyć o kwotę 30.000 złotych wypłaconą przez ubezpieczyciela pozwanego, tj. ostatecznie kwotą 19.000 złotych (wzajemne ustalenia i rozliczenia pomiędzy pracodawcą a ubezpieczycielem z tytułu odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie pozostają poza przedmiotem niniejszego postępowania). W świetle powyższego należało uznać, że w okolicznościach niniejszej sprawy i przy uwzględnieniu 30% przyczynienia C. M.
(1)zasądzenie przez Sąd na rzecz powódki zadośćuczynienia w kwocie 19.000 złotych nastąpiło w zgodzie z wymogami stawianymi przez art. 446 § 4 k.c. Odnośnie zgłoszonego przez powódkę żądania w zakresie odszkodowania wskazać należy na treść art. 446 § 3 k.c. Celem takiego odszkodowania ma być zrekompensowanie rzeczywistego znacznego pogorszenia sytuacji życiowej najbliższych członków rodziny zmarłego. Odszkodowanie z art. 446 § 3 k.c. obejmuje szeroko rozumiane szkody majątkowe, często niewymierne, w związku ze znacznym pogorszeniem sytuacji życiowej. Pogorszenie sytuacji życiowej to nie tylko uszczerbek w aktualnej sytuacji materialnej, lecz także w realnej możliwości polepszenia warunków życiowych w przyszłości. Bierze się tu pod uwagę różnicę pomiędzy stanem, w jakim znaleźli się członkowie rodziny zmarłego po jego śmierci, a ich przewidywanym stanem materialnym, gdyby zmarły żył. "Stosowne odszkodowanie" w art. 446 § 3 k.c. powinno uwzględniać nie tylko okoliczności konkretnej sprawy, ale także wartość ekonomiczną odszkodowania. Powinno ono być wyrażone kwotą, która odczuwalna jest jako realne, adekwatne przysporzenie zarówno przez uprawnionego, jak i z obiektywnego punktu widzenia. W ocenie Sądu śmierć C. M.
(1)niewątpliwie spowodowała znaczne pogorszenie sytuacji życiowej jego żony. D. M.
(1)z pewnością liczyła nie tylko na wsparcie finansowe męża w przyszłości, ale przede wszystkim na jego pomoc w codziennych obowiązkach domowych, wykonywaniu prac w gospodarstwie zwyczajowo przypisanych mężczyźnie np. wykonywaniu napraw, remontów, czynności porządkowych. Przed datą tragicznego zdarzenia mąż powódki wydatnie przyczyniał się do utrzymania wspólnego gospodarstwa domowego, jego pensja stanowiła istotny element dochodów małżonków. Nie można pominąć jego osobistego wkładu w utrzymanie domu. Dlatego też uwzględniając aktualną sytuację życiową D. M.
(1), wysokość jej roszczenia z pozwu oraz przyczynienie C. M.
(1)na poziomie 30 %, ustalono wysokość odszkodowania na kwotę 21.000 złotych, którą pomniejszono o kwotę 20.000 złotych wypłaconą powódce przez ubezpieczyciela (wzajemne ustalenia i rozliczenia pomiędzy pracodawcą a ubezpieczycielem z tytułu odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie pozostają poza przedmiotem niniejszego postępowania). Tak więc ostatecznie zasądzona powódce z tego tytułu kwota wyniosła 1.000 złotych. Należne odsetki Sąd zasądził od daty skierowania odpisu postanowienia z dnia 28.05.2014r. o wezwaniu do udziału w sprawie w charakterze pozwanego P.G.E. (...) S.A. z siedzibą w L. Oddział w B. do wysłania przez operatora pocztowego (w aktach brak informacji o dacie doręczenia tego odpisu). Sąd oddalił roszczenia powódki ponad zasądzone kwoty. Rozstrzygając o wysokości zasądzonych na rzecz powódki kwot, Sąd uwzględnił, iż ona i jej córki otrzymały jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a córki dodatkowo - rentę rodzinną. Sąd uznał jednak, że w niniejszej sprawie nie ma podstaw do prostego rachunkowego pomniejszania ustalonego od pracodawcy odszkodowania i zadośćuczynienia o kwotę pobraną od ZUS. Wysokość roszczeń żądanych przez powódkę, po uwzględnieniu przyczynienia się poszkodowanego do wypadku, nie jest wygórowana, zwłaszcza, gdy uwzględni się jej aktualny stan zdrowia i brak naturalnej w takich wypadkach pomocy ze strony osoby najbliższej. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art.100 kpc, biorąc pod uwagę stan zdrowia powódki oraz uiszczenie zaliczki na poczet opinii biegłego przez pozwanego. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z 28.07.2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. Dz.U. z 2016r. poz.623 ze zm.) Sąd obciążył pozwanego opłatą sądową, od uiszczenia której powódka była w części zwolniona ( w wysokości 5% od zasądzonego roszczenia), a na podstawie art.113 ust. 4 tej ustawy odstąpił od obciążania powódki pozostałymi kosztami na rzecz Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę fakt, że zasądzone po wielu latach procesu roszczenie nie jest, przy aktualnym stanie zdrowia powódki wygórowane. Apelację od powyższego wyroku wniósł (...) SA, zaskarżając go w części w zakresie pkt 1, 2, 4, 5 i 6 wyroku, tj. w części zasądzającej od pozwanego na rzecz powódki kwotę 19 000 zł (słownie: dziewiętnaście tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 czerwca 2014 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia, w części zasądzającej od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1.000 zł (słownie: jeden tysiąc złotych) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 czerwca 2014 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania oraz w części zawierającej rozstrzygniecie o kosztach procesu. Skarżący zarzucał orzeczeniu: I. Naruszenie przepisów prawa materialnego, mianowicie: 1) art. 415 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym ustaleniu, iż pozwany ponosi odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 25 października 2011 r., w następstwie którego poszkodowany C. M.
(1)poniósł śmierć, w sytuacji gdy do zdarzenia z dnia 25 października 2011 r., jak słusznie zauważył Sąd I instancji, doszło z winy S. K., co zostało stwierdzone wyrokiem z dnia 28 marca 2013 r. wydanym przez Sąd Rejonowy w Olecku II Wydział Karny w sprawie o sygn. akt II K 211/12, nie zaś z winy pozwanego, co wobec braku powołania się przez Sąd na art. 120 § 1 Kodeksu pracy wyklucza przypisanie odpowiedzialności za szkodę pracodawcy; 2) art. 415 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.p. w zw. z art. 6 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym ustaleniu, iż pozwany ponosi odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 25 października 2011 r., w następstwie którego poszkodowany C. M.
(1)poniósł śmierć, w sytuacji gdy do zdarzenia z dnia 25 października 2011 r. doszło z winy S. K., co zostało stwierdzone wyrokiem z dnia 28 marca 2013 r. wydanym przez Sąd Rejonowy w Olecku II Wydział Karny w sprawie o sygn. akt II K 211/12, zaś do wyrządzenia szkody nie doszło podczas wykonywania obowiązków pracowniczych, gdyż poszkodowany C. M.
(1)i S. K. przystąpili do samowolnego demontażu linii napowietrznej niskiego napięcia bez uprzedniego powiadomienia o tym przełożonego służbowego oraz po wprowadzeniu w błąd dyspozytora sieci w zakresie fikcyjności awarii linii napowietrznej, co wyłącza odpowiedzialność pozwanego jako pracodawcy, a w konsekwencji błędnym przyjęciu, zarówno na etapie subsumcji, jak i wyrokowania, że pozwany będąc pracodawcą ponosi w niniejszej sprawie odpowiedzialność za działania pracownika i zasadnym jest uwzględnienie roszczeń powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej oraz dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy; 3) art. 415 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.p. i art. 435 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż pozwany ponosi w niniejszej sprawie odpowiedzialność deliktową zarówno na zasadzie winy za działania pracownika S. K. jak i odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za ruch przedsiębiorstwa, podczas gdy zastosowanie jednej z tych podstaw odpowiedzialności wyklucza możliwość zastosowania drugiej; 4) art. 435 § 1 k.c. w zw. z art. art. 446 §
§ 4k.c.
w zw. z art. 6 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym ustaleniu, iż pozwany ponosi odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 25 października 2011 r., w następstwie którego poszkodowany C. M.
(1)poniósł śmierć, w sytuacji gdy do zdarzenia z dnia 25 października 2011 r. doszło wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą pozwany nie ponosi odpowiedzialności, gdyż poszkodowany C. M.
(1)i S. K. nie wykonywali obowiązków pracowniczych, lecz przystąpili do samowolnego demontażu linii napowietrznej niskiego napięcia bez uprzedniego powiadomienia o tym przełożonego służbowego oraz po wprowadzeniu w błąd dyspozytora sieci w zakresie fikcyjności awarii linii napowietrznej, co wyłącza odpowiedzialność pozwanego, toteż w niniejszej sprawie zachodzi okoliczność egzoneracyjna, a w konsekwencji błędnym przyjęciu, zarówno na etapie subsumcji, jak i wyrokowania, że pozwany ponosi w niniejszej sprawie odpowiedzialność i zasadnym jest uwzględnienie roszczeń powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej oraz dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy; 5) art. 362 k.c. w zw. z art. 415 k.c. i art. 435 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym ustaleniu stopnia przyczynienia się poszkodowanego C. M.
(1)do zaistnienia zdarzenia z dnia 25 października 2011 r., w następstwie którego poniósł śmierć, w stopniu zaledwie 30%, a w konsekwencji zdeprecjonowanie stopnia przyczynienia się poszkodowanego C. M.
(1)do powstania lub zwiększenia szkody, w sytuacji gdy stopień przyczynienia się poszkodowanego C. M.
(1)był ze wszech miar znaczny, zaś jego działania i zaniechania w znacznym stopniu doprowadziły do zaistnienia przedmiotowego zdarzenia; 6) art. 362 k.c. w zw. z art. 415 k.c. i art. 435 § 1 k.c. w zw. z art. 446 §
§ 4k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym ustaleniu stopnia przyczynienia się poszkodowanego C. M.
(1)do zaistnienia zdarzenia z dnia 25 października 2011 r., w następstwie którego poniósł śmierć, przez zupełne pominięcie dla oceny stopnia przyczynienia się przez poszkodowanego C. M.
(1)do powstania lub zwiększenia rozmiaru szkody, faktu iż poszkodowany C. M.
(1)wraz ze S. K. przystąpił do samowolnego demontażu linii napowietrznej niskiego napięcia bez uprzedniego powiadomienia o tym przełożonego służbowego oraz po wprowadzeniu w błąd dyspozytora sieci w zakresie fikcyjności awarii linii napowietrznej, a w konsekwencji błędnym przyjęciu, zarówno na etapie subsumcji, jak i wyrokowania, że stopień przyczynienia się poszkodowanego C. M.
(1), który co istotne był ze wszech miar znaczny, nie stanowi przeszkody uznania za zasadne roszczeń powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej oraz dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy; 7) art. 362 k.c. w zw. z art. 446 §
§ 4k.c.
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu roszczenia powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej oraz dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy za usprawiedliwione co do zasady, pomimo iż poszkodowany C. M.
(1)w znacznym stopniu przyczynił się do zaistnienia zdarzenia z dnia 25 października 2011 r., w następstwie którego poniósł śmierć, zaś dotychczas wypłacone na rzecz powódek świadczenia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i pozwanego(...)S.A. w pełni rekompensują poniesione przez powódki szkody i doznane krzywdy; 8) art. 446 § 3 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu roszczenia powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej za usprawiedliwione co do zasady, pomimo iż w następstwie śmierci poszkodowanego C. M.
(1)nie nastąpiło pogorszenie sytuacji życiowej powódki, któremu można by było nadać walor znacznego pogorszenia sytuacji życiowej, co determinuje zasadność przedmiotowego roszczenia; 9) art. 446 § 3 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu roszczenia powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej za usprawiedliwione co do zasady oraz zasądzenie na rzecz powódki, adekwatnej w ocenie Sądu, kwoty tytułem odszkodowania, pomimo iż dotychczas wypłacone na rzecz powódki świadczenia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i pozwanego (...) S.A. w pełni rekompensują poniesione przez powódkę szkody; 10) art. 446 § 4 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu roszczenia powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznane krzywdy za usprawiedliwione co do zasady, pomimo iż powódka nie wykazała aby w następstwie śmierci poszkodowanego C. M.
(1)faktycznie doznała krzywd, które wymagałyby zadośćuczynienia w kwocie przyznanej przez Sąd; 11) art. 446 § 4 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu roszczenia powódki o zapłatę dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznane krzywdy za usprawiedliwione co do zasady oraz zasądzenie na rzecz powódki, adekwatnej w ocenie Sądu, kwoty tytułem zadośćuczynienia, pomimo iż dotychczas wypłacone na rzecz powódki świadczenia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i pozwanego (...) S.A. w pełni rekompensują doznane przez powódkę krzywdy; Naruszenie przepisów postępowania, uchybienie którym miało istotny wpływ na wynik sprawy, mianowicie: 1). art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, iż zasadnym jest uwzględnienie roszczeń powódki opartych na art. 446 §
4 k.c., w sytuacji braku podstaw odpowiedzialności cywilnoprawnej pozwanego w niniejszej sprawie mających oparcie w art. 415 k.c. i nast.; 2). art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, iż powódka wykazała istnienie okoliczności przemawiających za tym, iż w następstwie śmierci poszkodowanego C. M.
(1)nastąpiło znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej, co miałoby czynić zasadnym roszczenie o zapłatę dalszej kwoty tytułem odszkodowania, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego niepodobna dojść do przekonania, iż w następstwie śmierci poszkodowanego C. M.
(1)nastąpiło pogorszenie sytuacji życiowej powódki, któremu można by było nadać walor znacznego pogorszenia sytuacji życiowej, co determinuje zasadność przedmiotowego roszczenia; 3). art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, iż powódka wykazała istnienie okoliczności przemawiających za tym, iż w następstwie śmierci poszkodowanego C. M.
(1)faktycznie doznała krzywd, które nie znalazły kompensaty w świadczeniach dotychczas wypłaconych na rzecz powódki przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i pozwanego (...) S.A., co miałoby czynić zasadnym roszczenie o zapłatę dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego niepodobna dojść do przekonania, iż powódka wykazała aby w następstwie śmierci poszkodowanego C. M.
(1)faktycznie doznała krzywd, które wymagałyby zadośćuczynienia w kwocie przyznanej przez Sąd; 4). art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 328 § 2 k.p.c. poprzez dojście do wzajemnie wykluczających się ustaleń i wniosków, polegających na wskazaniu w uzasadnieniu wyroku w zakresie ustaleń dotyczących podstawy odpowiedzialności pozwanego, że pozwany ponosi odpowiedzialność, jako pracodawca, za zawinione działanie pracownika S. K. wykonującego obowiązki pracownicze, a następnie w zakresie ustaleń dotyczących wysokości zasądzonej kwoty wskazanie, że S. K. i C. M.
(1)działając wspólnie i w porozumieniu, łamiąc obowiązujące ich przepisy BHP, przystąpili do wykonywania prac, niezgodnych z harmonogramem, bez wiedzy pracodawcy i nieprzewidzianych do wykonania w dniu 25 października 2011 r., co w konsekwencji oznacza, że nie wykonywali obowiązków pracowniczych; 5). art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 328 § 2 k.p.c. poprzez dojście do wzajemnie wykluczających się ustaleń i wniosków, polegających na wskazaniu w uzasadnieniu wyroku w zakresie ustaleń dotyczących podstawy odpowiedzialności pozwanego, że pozwany ponosi odpowiedzialność jako przedsiębiorstwo przesyłowe na zasadzie ryzyka, a następnie w zakresie ustaleń dotyczących wysokości zasądzonej kwoty wskazanie, że S. K. i C. M.
(1)działając wspólnie i w porozumieniu, łamiąc obowiązujące ich przepisy BHP, przystąpili do wykonywania prac, niezgodnych z harmonogramem, bez wiedzy pracodawcy i nieprzewidzianych do wykonania w dniu 25 października 2011 r., co w konsekwencji oznacza, że zachodzi okoliczność egzoneracyjna wyłączająca odpowiedzialność pozwanego; 6). art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 244 § 1 k.p.c. i art. 245 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na nieuwzględnieniu przy ocenie stopnia przyczynienia się przez poszkodowanego C. M.
(1)do powstania lub zwiększenia rozmiaru szkody, wniosków płynących z protokołu powypadkowego, protokołu kontroli inspektora Państwowej Inspekcji Pracy oraz dokumentów przedłożonych przez pozwanego (...) S.A., który był pracodawcą poszkodowanego C. M.
(1), wskazujących na poważne uchybienia i zaniechania podczas pracy przy urządzeniach elektroenergetycznych oraz lekceważenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy obowiązujących w tym zakresie, których dopuścił się poszkodowany C. M.
(1), a które w konsekwencji doprowadziły do zaistnienia zdarzenia z dnia 25 października 2011 r., w następstwie którego poniósł on śmierć, tym samym stopień przyczynienia się poszkodowanego C. M.
(1)był ze wszech miar znaczny, co czyni powództwo bezzasadnym w całości; 7). art. 322 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie od pozwanego (...) S.A. na rzecz powódki dalszych, adekwatnych w ocenie Sądu, kwot tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia, pomimo iż powódka nie udowodniła okoliczności jakoby nastąpiło znaczne pogorszenie sytuacji życiowej oraz aby doznała krzywd, które wymagałyby zadośćuczynienia w kwotach przyznanych przez Sąd, zaś w uzasadnieniu wyroku Sąd nie wskazał precyzyjnie czynników, którymi kierował się miarkując wysokość zasądzonych kwot; 8). art. 328 § 2 k.p.c. poprzez wskazanie w uzasadnieniu wyroku dwóch alternatywnych cywilnoprawnych (deliktowych) podstaw odpowiedzialności pozwanego za zdarzenie z dnia 25 października 2011 r. mianowicie art. 415 k.c., a także z „ostrożności" art. 435 § 1 k.c., co jest działaniem niedopuszczalnym, gdyż Sąd winien zdecydowanie przyjąć określoną podstawę odpowiedzialności pozwanego w przypadku uznania, iż przesłanki z niej wynikające zostały spełnione, 9). art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 386 § 6 k.p.c. poprzez niezastosowanie się do wskazań co do dalszego postępowania wyrażonych w wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 marca 2017 r. sygn. akt IIIAPa 1/17 poprzez wskazanie w uzasadnieniu wyroku dwóch alternatywnych cywilnoprawnych (deliktowych) podstaw odpowiedzialności pozwanego za zdarzenie z dnia 25 października 2011 r. mianowicie art. 415 k.c., a także z „ostrożności" art. 435 § 1 k.c., podczas gdy Sąd II instancji wyraźnie wskazał, że podstawa odpowiedzialności z art.435 § 1 k.c. winna być rozważana tylko w przypadku uznania, że pracodawca w niniejszej sprawie nie ponosi odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c., 10). art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w z zw. z art. 100 k.p.c. poprzez odstąpienie od obciążania powódki kosztami sądowymi oraz wzajemne zniesienie między stronami kosztów procesu w pozostałym zakresie, pomimo iż pozwany wygrał proces w 80 %, tym samym Sąd, mając na względzie powyższe oraz^długość trwającego procesu, w tym uchylenie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na skuteczną apelację pozwanego, oraz związany w tym nakład pracy pełnomocnika pozwanego winien nałożyć na stronę przegrywającą, czyli powódkę, obowiązek zwrotu kosztów procesu w odpowiedniej części; 11). art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w z zw. z art. 100 k.p.c. poprzez wzajemne zniesienie między stronami kosztów procesu przy jednoczesnym lakonicznym uzasadnieniu ograniczającym się do wskazania, że: O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 kpc, biorąc pod uwagę stan zdrowia powódki co stanowi odwoływanie się do względów słuszności wynikających z art. 102 kpc nie zaś z art. 100 kpc, czyniąc rozstrzygnięcie o kosztach wadliwym, 12). art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w z zw. z art. 108 § 1 i § 2 k.p.c. poprzez zaniechanie rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej i w konsekwencji zaniechanie zasądzenia kosztów na rzecz pozwanego, pomimo iż Sąd Apelacyjny w Białymstoku uwzględnił apelację pozwanego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a następnie Sąd I instancji ponownie rozpoznając sprawę zasądził na rzecz powódki w sumie kwotę 20 000 zł, co wobec dochodzonej pozwem kwoty 100 000 zł oznacza, że pozwany wygrał proces w 80 %. Z uwagi na podniesione zarzuty, wnosił o: I. zmianę zaskarżonego wyroku w części w zakresie pkt 1 wyroku poprzez oddalenie powództwa powódki D. M.
(1)przeciwko pozwanemu (...) S.A. co do kwoty 19 000 zł (słownie: dziewiętnaście tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 czerwca 2014 r. do dnia zapłaty; II. zmianę zaskarżonego wyroku w części w zakresie pkt 2 wyroku poprzez oddalenie powództwa powódki D. M.
(1)przeciwko pozwanemu (...) S.A. co do kwoty 1 000 zł (słownie: jeden tysiąc złotych) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 czerwca 2014 r. do dnia zapłaty; III. zmianę zaskarżonego wyroku w części w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach i zasądzenie kosztów na rzecz pozwanego (...) S.A. stosownie do wyniku procesu; IV. zasądzenie od powódki D. M.
(1)na rzecz pozwanego (...) S.A. kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, uwzględniając przy tym postępowania odwoławczego przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku; Ewentualnie wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w części w zakresie pkt 1, 2, 4, 5 i 6 wyroku oraz przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, uwzględniając przy tym koszty postępowania odwoławczego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja jest częściowo uzasadniona. Na wstępie, przed ustosunkowaniem się do zarzutów apelacji, wyjaśnienia wymaga kwestia, czy (...) SA w L. ma w niniejszej sprawie legitymację do wniesienia środka odwoławczego. Powódka w niniejszej sprawie określiła jako stronę pozwaną – (...) SA w W.. Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny postanowieniem z dnia 28 V 2014 r. na podstawie art. 194 § 1 kpc wezwał do udziału w sprawie w charakterze pozwanego (...) SA z siedzibą w L. Oddział w B.. Pismem procesowym z 25 V 2014 r. pełnomocnik powódki wskazał, że stroną pozwaną w niniejszej sprawie powinna być (...) SA w L.. Sąd Okręgowy w Olsztynie w pkt III wyroku częściowego z dnia 1 VII 2014 r. uznał się niewłaściwym w zakresie roszczenia skierowanego przeciwko (...) SA z siedzibą w L. i sprawę w tym zakresie przekazał do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Suwałkach Wydziałowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Sąd Okręgowy w Suwałkach, po raz pierwszy rozpoznając sprawę, w wyroku z dnia 22 XI 2016 r. jako stronę pozwaną określił (...) SA z siedzibą w L.. Sąd Okręgowy w Suwałkach zaskarżonym wyrokiem z dnia 14 XI 2017 r. orzekł w stosunku do pozwanego – (...) SA Oddział w B.. W uzasadnieniu nie wskazał jednak z jakich przyczyn uznał, że legitymację procesową po stronie pozwanej winien mieć Oddział w B. pozwanej spółki. Sąd Okręgowy w Suwałkach w zaskarżonym wyroku nie wydał rozstrzygnięcia w stosunku do (...) w L.. Art. 460 § 1 kpc stanowi – Zdolność sądową i procesową ma także pracodawca, chociażby nie posiadał osobowości prawnej. Zgodnie zaś z art. 3 kp pracodawcą obok osoby fizycznej – może być każda jednostka organizacyjna zatrudniająca pracowników, nawet nieposiadająca osobowości prawnej. Do pracodawców zalicza się więc również wyodrębnione organizacyjnie i finansowo części składowe osoby prawnej (samodzielne jednostki niemające osobowości prawnej), mające zdolność samodzielnego (w imieniu własnym) zatrudniania pracowników. Z § 3 Regulaminu (...) SA wynika, że oddział stanowi samodzielną jednostkę organizacyjną wyposażoną w atrybut odrębnego pracodawcy w rozumieniu art. 3 kp. § 7 powołanego regulaminu stanowi – Dyrektor Generalny Oddziału kieruje oddziałem i reprezentuje spółkę na zewnątrz zgodnie z udzielonymi pełnomocnictwami. Z §8 wynika, że stosunki pracy z pracownikami nawiązuje, zmienia i rozwiązuje Dyrektor Generalny. Analiza powyższych regulaminowych zapisów wskazuje, że pracodawcą męża powódki w rozumieniu art. 3 kp była (...) SA Oddział w B., która posiada legitymację procesową do występowania po stronie pozwanej. Apelacja od zaskarżonego wyroku została złożona przez (...) SA w L., co do której Sąd I instancji nie zawarł rozstrzygnięcia w wyroku z dnia 14 XI 2017 r. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 stycznia 2017 r. w sprawie I PZ 31/16 zajął stanowisko, iż jedynie osoby wymienione przez sąd w sentencji wyroku są podmiotami, które prowadziły miedzy sobą spór sądowy zakończony wydaniem rozstrzygnięcia co do jego istoty. Osoby, które nie zostały oznaczone w sentencji wyroku w charakterze stron procesu, nie mogą być w ogóle traktowane jako podmioty mające taki status. Natomiast podmiot, którego wyrok nie dotyczy (nie jest wskazany w jego sentencji) nie może wyroku zaskarżyć (nie ma legitymacji do wniesienia środka zaskarżenia choćby posiadał legitymację procesową). Sąd Apelacyjny rozważał, czy apelacja wniesiona w niniejszej sprawie jest więc w ogóle dopuszczalna, czy też powinna zostać odrzucona z uwagi na wniesienie jej przez nieuprawniony podmiot. W rezultacie doszedł do wniosku, że skoro ten sam pełnomocnik reprezentował przed sądem jednocześnie oba podmioty tj. zarówno (...) SA w L. oraz (...) SA L. Oddział w B. to wniesienie apelacji w imieniu (...) zamiast Oddziału w B. nastąpiło w wyniku pomyłki, zatem powinna ona polegać merytorycznemu rozpoznaniu. Z apelacji nie wynika, by skarżący kwestionował ustalony prze Sąd Okręgowy stan faktyczny. Przypomnieć więc należy, że przedstawia się on w sposób następujący. W dniu 25 X 2011 r. C. M. (monter pogotowania energetycznego) i S. K. (kierujący zespołem pogotowia) na polecenie kierownika – A. P. udali się do miejscowości S., gdzie mieli asekurować przy usuwaniu gałęzi zagrażających linii energetycznej. Po dotarciu na miejsce dowiedzieli się, że miejscowy gospodarz – K. Ż. zamierza wyciąć rosnące nieopodal linii energetycznej topole, w związku z czym konieczne okazało się zdjęcie linii energetycznej przebiegającej tuż obok drzew. Pracownicy wspólnie podjęli decyzję o demontażu linii niskiego napięcia bez powiadamiania kierownika rejonu. Natomiast dyspozytora wprowadzili w błąd, informując o fikcyjnej awarii. Z zapisów rozmów dyspozytora OdCD G. – K. B.
(1)z elektromonterem pogotowia S. K.wynika, że ten ostatni został poinformowany przez dyspozytora o awarii, a po krótkim czasie zgłosił nieprawdziwą przyczynę iskrzenia i odebrał instrukcje co do sposobu działania. Sąd Okręgowy ustalił też, że podczas wykonywania czynności obaj pracownicy naruszyli obowiązujące przepisy z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, na skutek czego doszło do wypadku w wyniku którego śmierć poniósł C. M.
(1). Mąż powódki dotknął będącego pod napięciem przewodu i został porażony prądem o napięciu 15kV, w wyniku czego doszło u niego do zaburzenia czynności serca i porażenia ośrodka oddechowego w mózgu, co doprowadziło do ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej, a w konsekwencji śmierci. Sąd I-ej instancji zaznaczył, że w dniu tragicznego wypadku obu pracownikom udzielono instruktażu w zakresie wykonywanych prac, a S. K.wyznaczono kierującym dwuosobowym zespołem pracowników i w dniu zdarzenia pełnił on tę funkcję, przy czym miała ona charakter doraźny i niesformalizowany. Wyrokiem z dnia 28 III 2013 r. Sąd Rejonowy w Olecku Wydział Karny uznał S. K. za winnego tego, że w dniu 25 X 2011 r. w S. kierując dwuosobowym zespołem (...)i będąc z tego tytułu odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikających stąd obowiązków, przez co naraził C. M.
(1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia w ten sposób, że nie zrealizował podstawowej organizacji bezpieczeństwa pracy przy urządzeniach i instalacjach elektromagnetycznych, dotyczącej strefy pod napięciem i w pobliżu napięcia, wprowadził dystrybutora w błąd informując o fikcyjnej awarii, powiadomił telefonicznie dyżurnego, że odłącznik zasilający stację transformatorową został otwarty, bez sprawdzenia jego pozycji, nie wykonując polecenia dyżurnego odnośnie otwarcia odłącznika pominą podstawową zasadę pracy przy urządzeniach elektrycznych, nie założył uziemienia, pracując pod napięciem, w wyniku czego C. M. doznał porażenia prądem 15 kV, czym nieumyślnie spowodował śmierć C. M.. Sąd Rejonowy w Olecku skazał S. K. na karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby 3 lat. Sąd Okręgowy przedstawione wyżej okoliczności ustalił na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego tj. zeznań świadków: Z. K., T. M., K. B.
(1), A. P.
(1), J. W., opinii biegłego z zakresu elektryczności i doszedł do wniosku, że przyczyną tragicznego zdarzenia było nieusunięcie zagrożenia (tj. nieotwarcie odłącznika 15 kV przed stacją) i dotknięcie przez C. M.
(1)do będącego pod napięciem przewodu w wyniku czego został porażony prądem i poniósł śmierć. Sąd I instancji orzekając w sprawie oparł się na opinii biegłego z zakresu elektryczności, który stwierdził, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez obu pracowników pogotowania energetycznego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, rażące niedbalstwo, pośpiech oraz rutyna przy pracach przy urządzeniach elektromagnetycznych. Pozwany właściwie nie kwestionował przebiegu zdarzenia, w apelacji zajął jednak stanowisko, iż do wyrządzenia szkody nie doszło podczas wykonywania obowiązków pracowniczych, gdyż poszkodowany C. M.
(1)i S. K. przystąpili do samowolnego demontażu linii napowietrznej niskiego napięcia, bez uprzedniego powiadomienia o tym przełożonego służbowego oraz wprowadził w błąd dystrybutora sieci w zakresie fikcyjności awarii linii napowietrznej, co wyłącza odpowiedzialność pozwanego jako pracodawcy. Co do odpowiedzialności pracodawcy za wypadek przy pracy określonej w ustawie wypadkowej, to wskazać należy, że pracownik który uległ wypadkowi przy pracy może ubiegać się o świadczenia z ubezpieczenia społecznego przewidziane w ustawie. Świadczenia te wypłacane są jednak nie przez pracodawcę lecz przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i finansowane ze składek wpłaconych na fundusz wypadkowy. Odpowiedzialność cywilnoprawna pracodawcy jest odpowiedzialnością uzupełniającą, odrębną od odpowiedzialności ZUS z ustawy wypadkowej. Ma charakter odszkodowawczy i pełni funkcję kompensacyjną. Powódka otrzymała z tytułu śmieci męża wskutek wypadku przy pracy jednorazowe odszkodowanie w wysokości 53.749,34 zł (łącznie z córką M.). Sąd Okręgowy w pisemnych motywach rozstrzygnięcia zaskarżonego wyroku stwierdził, ze w sprawie niewątpliwym jest, że doszło do wypadku przy pracy w rozumieniu ustawy z 30 X 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych w wyniku którego śmierć poniósł C. M. i że pozwany co do zasady nie kwestionował tej okoliczności. Tymczasem zawarty w apelacji zarzut (aczkolwiek niewyartykułowany wprost) wskazuje na zmianę stanowiska i kwestionowanie aktualnie uznania zdarzenia z dnia 25 października 2011 roku za wypadek przy pracy. Wprawdzie pozwany w postępowaniu powypadkowym uznał tragiczne zdarzenie z 25 X 2011 roku za wypadek przy pracy, co wynika z protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy (k. 202 ). Nie kwestionował, że przedmiotowe zdarzenie było wypadkiem przy pracy. W sprawie IV P 101/16 toczącej się przed Sądem Rejonowym w Ełku z powództwa córek C. M. – D. i M. o zadośćuczynienie i odszkodowanie za pogorszenie sytuacji życiowej w związku ze śmiercią ojca jak również w niniejszej sprawie do czasu wniesienia apelacji tj. 1.02.2017 r. Jednak zarzuty apelacji świadczą o tym że pozwany zmienił swoje stanowisko co do charakteru zdarzenia z dnia 25 X 2011 r. Zgodnie z art.3 z ustawy z 30 X 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodującą uraz lub śmierć, które nastąpiło związku z pracą: 1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności lub poleceń przełożonych 2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy nawet bez polecenia 3) w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązków wynikających ze stosunku pracy. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego (m.in. wyrok z 8 XI 2012 r. II PK 80/12) wynika, że do ustalenia związku zdarzenia z pracą konieczne jest ustalenie, że pozostawało ono w związku z czasowym, miejscowym lub funkcjonalnym z pracą. Czasowy i miejscowy związek zdarzenia z pracą oznacza, iż pracownik doznał uszczerbku na zdrowiu bądź poniósł śmierć w czasie i miejscu, w którym pozostawał w sferze interesów pracodawcy. Funkcjonalny związek zdarzenia z pracą wyraża się w tym, że zdarzenie powinno nastąpić w czasie lub w związku z wykonywaniem przez pracownika określonych czynności zwykłych, czynności lub poleceń przełożonych, czynności na rzecz pracodawcy nawet bez polecenia. Zdarzenie w wyniku którego poniósł śmierć C. M. miało z pewnością związek czasowy i miejscowy z pracą. Rozstrzygnięcia wymagało natomiast, czy istnieje funkcjonalny związek tragicznego zdarzenia z pracą. Z przytoczonych ustaleń sądu wynika bowiem, że C. M. wraz ze S. K. w dniu 25 X 2011 r. wykonywali pracę nie wynikającą z polecenia wydanego im tego dnia przez pracodawcę, polegającą na częściowym demontażu przewodów zasilających napowietrzną linię energetyczną. Przed dojściem do wypadku S. K. wprowadził w błąd dyżurnego OdCD G., podając dane o fikcyjnej awarii, powiadomił go, że odłącznik będący w linii zasilającej stację transformatorową został otwarty bez sprawdzenia jego pozycji, nie wykonał polecenia dyżurnego odnośnie otwarcia odłącznika, nie założył uziemienia. Tak więc mimo, że w dniu 25 X 2011 r. S. K. wraz z C. M. mieli jedynie sprawdzić przebieg wycinki drzew i wynikające stąd zagrożenia, podjęli się samodzielnie, bez wiedzy pracodawcy, pomocy przy wycince drzew co wiązało się z demontażem linii niskiego napięcia. Mimo, że C. M. krytycznego dnia nie wykonywał czynności zleconych przez pracodawcę, to jednak należy przyjąć, iż skoro 25 X 2011 r. S. K. był kierownikiem dwuosobowego zespołu pogotowia energetycznego, to on powinien zapewnić właściwą organizację pracy, kontaktować się z dyżurnym i przekazywać wszelkie informacje C. M.. Z danych zawartych w aktach wynika, że C. M. miał uprawnienia do prac, które wykonywał w dniu śmierci, polegających na demontażu przewodów zasilających napowietrzną linię energetyczną. Jednakże prace te powinny być wykonywane na pisemne polecenie przełożonego w ciągu dnia (nie po zapadnięciu zmierzchu). Biorąc pod uwagę te okoliczności, w szczególności fakt, że w dniu 25 X 2011 r. za organizację pracy i prawidłowe wykonywanie czynności dwuosobowego zespołu, do którego należał C. M., odpowiadał S. K. należy uznać, iż nie doszło do zerwania związku z pracą. Zatem tragiczne zdarzenie z dnia 25 X 2011 r. stanowiło wypadek przy pracy. Odnośnie podstawy prawnej odpowiedzialności pracodawcy za zaistniałe zdarzenia, to stwierdzić należy, że sąd faktycznie nie wskazał jednoznacznie podstawy prawnej odpowiedzialności tj. czy stanowi ją art. 415 kc w zw. z art. 300 kp, czy art. 435 kc w zw. z art. 300 kp. Zdaniem Sąd Apelacyjnego w niniejszej sprawie pozwany jest przedsiębiorstwem objętym dyspozycją normy art. 435 § 1 kc i jego odpowiedzialność w niniejszym sporze opiera się na zasadzie ryzyka. Zgodnie z art. 435 § 1 kc prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstw lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka oparta jest na założeniu, że samo funkcjonowanie zakładu wprawionego w ruch za pomocą sił przyrody stwarza niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody, niezależnie od działania lub zaniechania prowadzącego taki zakład. Zatem reżim odpowiedzialności na zasadzie ryzyka rozszerza odpowiedzialność zakładu tak dalece, że odpowiada on zarówno za zawinione wyrządzenie szkody, jak i brak takiego zawinienia. Dla pozwanego działalność wprawiana w ruch siłami przyrody (energia elektryczna) jest działalnością podstawową. Również szkoda powstała w niniejszej sprawie (śmierć męża powódki) spowodowana była przez ruch przedsiębiorstwa tj. działalnie urządzeń bezpośrednio napędzanych siłami przyrody w postaci energii elektrycznej, a związek przyczynowy między ruchem przedsiębiorstwa a szkodą jest adekwatny. Wskazać również należy, że poszkodowany C. M. nie jest wyłącznym sprawcą szkody. Do wypadku doszło bowiem również na wskutek postępowania S. K., który krytycznego dnia odpowiadał za pracę pracowników pogotowia energetycznego, a wraz z C. M. podjął się bez zgody i wiedzy pracodawcy odłączenia i demontażu linii niskiego napięcia, a następnie załączenia stacji transformatorowej pod napięcie i wprowadził dyspozytora w błąd informując o fikcyjnej awarii, nie wykonał polecenia dyspozytora odnośnie konieczności otwarcia odłącznika i odłączenia napięcia oraz założenia uziemienia. Powyższe zachowanie skutkowało uznaniem S. K. za winnego popełnienia przestępstwa, o którym mowa w art. 220 § 1 kk w zw. z art. 155 kk i skazaniem go na mocy prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Olecku w sprawie II K 211/ 12. Także pracodawca w protokole powypadkowym uznał, że jedną z przyczyn wypadku było naruszenie przez kierującego zespołem S. K.szeregu przepisów wskazanych w tym protokole (k. 134 I tom). S. K.będąc pracownikiem pozwanego nie jest osobą trzecią, o której mowa w art. 435 § 1 kc, za którą pozwane przedsiębiorstwo nie ponosi odpowiedzialności. Nie jest bowiem osobą trzecią w rozumieniu art. 435 § 1 kc podmiot, którego zachowanie objęte jest ryzykiem prowadzącego przedsiębiorstwo. Nie będzie więc osobą trzecią osoba, której zachowanie z racji wykonywanych czynności rodzi odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo (pracownik, przedstawiciel prowadzącego przedsiębiorstwo, członek organu, wykonawca określonych czynności). Nie można zaliczyć do osób trzecich podmiotów związanych z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa. Osobami trzecimi w rozumieniu art. 435 § 1 kc są tylko takie podmioty, których nie łączy z przedsiębiorstwem żaden stosunek pracy i za które przedsiębiorstwo nie odpowiada, a także takie, które nie są włączone w ruch przedsiębiorstwa, pozostające poza nim. Zatem o ile za słuszne należy uznać podniesiony w apelacji brak odpowiedzialności pozwanego na zasadzie art. 415 kc to nie zasługuje na uwzględnienie zarzut błędnego przypisania odpowiedzialności pracodawcy na mocy art. 435 § 1 kc. Ustosunkowując się do zarzutów apelacji naruszenia art. 446 § 4 kc w zw. z art. 6 kc poprzez błędne uznanie roszczenia powódki o zadośćuczynienie w sytuacji, gdy D. M. nie wykazała by wskutek śmierci męża doznała krzywdy, należy stwierdzić, że jest on niezasadny. Stosownie do treści art. 446 §4 kc sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Sąd Okręgowy trafnie stwierdził, że określając wysokość należnego zadośćuczynienia należy wziąć pod uwagę dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia, pustki, cierpienie moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzoną ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia, roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał znaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność jej zaakceptowania. Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że śmierć męża stanowiła dla powódki ogromną tragedię. C. M. był oparciem dla swojej żony, pomagał jej wykonywaniu codziennych czynności domowych, wspólnie z małżonką wychowywał dzieci, spędzał z nią wolny czas. Poza tym małżonkowie wspierali się, tworzyli zgodne i udane małżeństwo. Ponadto z opinii biegłych z zakresu psychologii, którą Sąd Okręgowy uznał za wiarygodny dowód w sprawie wynika, że śmierć męża wywołała u D. M. zaburzenia lękowo-depresyjne w stopniu umiarkowanym. Powódka odczuwa cierpienie, tęskni za mężem, po jego śmierci utraciła poczucie sensu życia, ma myśli rezygnacyjne, płacze, wspomina męża. Jest jednak w stanie prowadzić dom, utrzymywać kontakty z dziećmi i rodziną. Ponadto D. M. od wielu lat poważnie choruje, co potwierdzają zaświadczenia lekarskie. W związku z istniejącymi u D. M. schorzeniami brak wsparcia ze strony męża jest szczególnie dotkliwy. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd I-ej instancji prawidłowo uznał, że żądana przez D. M. kwota zadośćuczynienia w wysokości 70.000 złotych za krzywdę z powodu śmierci męża nie jest wygórowana. Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji dotyczących naruszenia art. 446 § 3kc Sąd Okręgowy słusznie uznał, że wskutek śmierci C. M. nastąpiło pogorszenie sytuacji życiowej powódki, które można określić jako znaczne. Przemawia za tym w ocenie Sądu I-ej instancji fakt, że przed tragicznym zdarzeniem mąż powódki wydatnie przyczyniał się do utrzymania wspólnego gospodarstwa domowego, jego pensja stanowiła istotny element dochodów małżonków. Stąd też określenie przez powódkę odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej na sumę 30.000 zł jest adekwatne do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Sąd I-ej instancji słusznie uznał, że w niniejszej sprawie zmarły C. M. przyczynił się do wypadku w wyniku którego zmarł. Przyczynieniem poszkodowanego do powstania szkody jest każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą. Przyczynienie występuje wówczas, gdy można dojść do wniosku, że bez udziału poszkodowanego szkoda nie powstałaby lub przybrałaby mniejszy rozmiar. Art. 362 kc stanowi – Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu, stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Prawidłowo Sąd I-ej instancji ocenił, że C. M. działając wspólnie z S. K. w dniu 25 X 2011 r. przystąpił do wykonania prac niezgodnych z harmonogramem, bez wiedzy pracodawcy i nieprzewidzianych do wykonania w dniu 25.10.2011 r. C. M. wspólnie ze S. K. bez uzgodnienia z pracodawcą podjęli się zdjęcia całej linii oraz wyłączenia prądu. Obowiązkiem każdego pracownika pogotowia energetycznego jest przed przystąpieniem do pracy wyłączenie urządzenia elektrycznego, sprawdzenie braku napięcia i obustronne uziemienie miejsca pracy. Mimo posiadanych kwalifikacji energetyka, aktualnego upoważnienia do wykonywania czynności łączeniowych w sieci energetycznej oraz wieloletniego stażu pracy w wykonywanym zawodzie C. M. rażąco naruszył przepisy dotyczące ochrony życia i zdrowia przy urządzeniach elektroenergetycznych. Przyczyną wypadku i w konsekwencji śmierci męża powódki było nieotwarcie odłącznika 15kV, wykonywanie pracy pod napięciem przewodu i porażenie prądem. Zdaniem biegłych z zakresu elektryczności i BHP mąż powódki przystąpił do pracy na nieprzygotowanym stanowisku, nie przestrzegając podstawowych przepisów BHP przy urządzeniach elektrycznych. Powyższe ustalenia uprawniają do przyjęcia, że C. M.
(1)przyczynił się do wypadku w 40%, a więc w większym rozmiarze niż to przyjął Sąd I-ej instancji. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wbrew twierdzeniom apelacji przyjęcie przyczynienia C. M. w większym stopniu nie jest możliwe. Nie może być bowiem uznane ono za takie same ani tym bardziej większe niż S. K., który w dniu wypadku został wyznaczony przez pracodawcę na kierownika dwuosobowego zespołu energetycznego. Do jego więc zadań należało zorganizowanie pracy zgodnie z przepisami BHP, wykonywanie poleceń przełożonych, odpowiednie przygotowanie stanowiska pracy w zakresie niezbędnym dla bezpiecznego wykonywania pracy przy urządzeniach i instalacjach elektroenergetycznych. To właśnie S. K.dniu 25 X 2011 roku wprowadził w błąd dyżurnego, informując go o fikcyjnej awarii, powiadomił telefonicznie dyżurnego, że odłącznik będący w linii zasilającej stacji transformatorowej został otwarty bez sprawdzenia jego pozycji, nie wykonał polecenia dyżurnego odnośnie otwarcia odłącznika. Przyjmując 40%-owe przyczynienie się męża powódki do wypadku należy ustalić kwotę należnego D. M. zadośćuczynienia na 70.000 zł x 0,6 = 42.000 zł, zaś odszkodowania na sumę 30.000 x 0,6 = 18000 zł. Słusznie jednak uznał Sąd Okręgowy, że przy zasądzeniu dochodzonych świadczeń należy uwzględnić otrzymane przez powódkę zadośćuczynienie w wysokości 30.000 zł i odszkodowanie w wysokości 20.000 zł od ubezpieczyciela (...)SA. Po pomniejszeniu otrzymanych świadczeń należało przyznać D. M. tytułem zadośćuczynienia kwotę 12.000 złotych, zaś otrzymana kwota odszkodowania 20.000 zł przewyższa należną jej z tego tytułu sumę w wysokości 18.000 zł Ustosunkowując się do zawartych w apelacji zarzutów dotyczących naruszenia przepisów procedury stwierdzić należy, że Sąd I-ej instancji dokonując ustalenia stanu faktycznego w sprawie i oceny zgromadzonego materiału dowodowego nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów, jak też orzekał zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Apelacja zasługuje więc na uwzględnienie jedynie w zakresie ustalenia podstawy odpowiedzialności pracodawcy za szkodę i wysokości przyczynienia się do niej. Pozwany ponosi odpowiedzialność cywilnoprawną za szkodę na mocy art. 435 § 1 kc, nie zaś na zasadzie winy, która wynika z art.415 kc. Ponadto przyczynienie do wypadku zmarłego męża powódki należało określić na 40%, a nie na 30% jak to przyjął Sąd Okręgowy. Mając na uwadze całokształt okoliczności w sprawie apelacja w przeważającej większości podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 kpc, w pozostałym zakresie orzeczono na podstawie art. 386 § 1 kc. O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 kpc i art. 102 kpc. Pozwany wygrał spór w 88 % stąd też obciążenie go kosztami procesu byłoby sprzeczne z ustawową zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Co się zaś tyczy obciążenia kosztami sądowymi powódki, to zgodnie z art. 97 ustawy z 28 VII 2005 roku o kosztach sądowych w sprawie w sprawach cywilnych (Dz. U. 2018.300 tj.) - w toku postępowania w sprawach z zakresu prawa pracy o roszczenia pracownika wydatki obciążające pracownika ponosi tymczasowo Skarb Państwa. Sąd Pracy w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji rozstrzyga o tych wydatkach stosując odpowiednio przepisy art. 113, z tym że obciążenie pracownika tymi wydatkami może nastąpić wypadkach szczególnie uzasadnionych. Z mocy artykułu 113 ust. 4 sąd odstąpił od obciążania powódki kosztami sądowymi. O kosztach zastępstwa procesowego orzeczono na mocy artykułu 102 kpc. Sąd Apelacyjny biorąc pod uwagę sytuację osobistą powódki i jej zły stan zdrowia (opisany na k. 633 -634 IV tom), jak również rodzaj dochodzonych roszczeń z tytułu krzywd doznanych po zmarłym mężu, na podstawie zasad słuszności odstąpił od obciążania D. M. kosztami zastępstwa procesowego strony pozwanej. SSA Sławomir Bagiński SSA Bożena Szponar – Jarocka SSA Alicja Sołowińska