← Polska

VIII C 2287/17

Sygnatura akt VIII C 2287/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 czerwca 2018 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi - Widzewa w Łodzi VIII Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący S.S.R. Małgorz

§ 1k.c.

z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez proferenta (por. m.in. wyrok SA w Warszawie z dnia 15 czerwca 2007 roku, VI Ca 228/07, LEX). Strona powodowa w pozwie domagała się zasądzenia od pozwanej kwoty 9.428,89 zł z tytułu umowy pożyczki gotówkowej z dnia 8 listopada 2013 roku oraz kwoty 1.473,89 zł z tytułu umowy pożyczki gotówkowej z dnia 17 kwietnia 2014 roku. Godzi się przypomnieć, że na dochodzone kwoty składały się: kapitał pożyczki (kwota pożyczki brutto – pkt H umowy) w wysokości odpowiednio 6.716,73 zł i 1.085,62 zł oraz opłata za obsługę pożyczki w domu w wysokości odpowiednio 2.712,16 zł i 388,27 zł. Odnosząc się do opłaty za obsługę pożyczki w domu, pierwsze co budzi wątpliwości, to sama konstrukcja spornych zapisów. Nie powielając poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych przypomnienia wymaga, że wprawdzie w treści umów omawiana usługa została oznaczona mianem opcjonalnej, to jednocześnie żaden zapis umowy nie wskazywał na inny sposób regulowania przez pożyczkobiorcę swoich zobowiązań względem pożyczkodawcy, jak poprzez przekazywanie rat pośrednikowi w ramach spornej usługi (oznaczone w umowach numery rachunków bankowych służyły wyłącznie do dokonywania wpłat przez osoby odstępujące od umowy). W konsekwencji Sąd uznał, iż fakultatywność przedmiotowej usługi miała charakter pozorny, a pożyczkobiorca przy zawieraniu umowy z powodem był zobligowany do korzystania z niej, co rodziło po jego stronie dodatkowe koszty. W dalszej kolejności wskazać należy, że sporne opłaty stanowiły odpowiednio 58,1% i 51,4% całkowitej kwoty pożyczki (a więc kwot 8.000 zł i 1.600 zł), a więc nie tylko były znaczne w kontekście wypłaconych pozwanej sum, ale nadto, pomimo tego, iż dotyczyły jednej i tej samej usługi obsługi pożyczki w domu, opiewały na różne kwoty. Pożyczkodawca nie sprecyzował przy tym w umowie zasad ustalania wysokości opłat za obsługę pożyczki w domu, poprzestając na zapisie, iż opłata ta była należna za pobranie kwot wpłacanych przez klienta i wymagalna w chwili spłaty raty pożyczki w proporcji do spłaconej kwoty (tj. jako procent wpłacanej przez klienta kwoty poprzez podzielenie kwoty z pozycji (...) (opłata za obsługę pożyczki w domu) przez kwotę z pozycji (...) (łączne zobowiązanie do spłaty), przy czym procent ten mógł ulegać zmianie w przypadku zmian oprocentowania skutkujących zmianą wysokości łącznego zobowiązania do spłaty). W istocie zatem wysokość kwestionowanej przez pozwaną opłaty była kształtowana nie poprzez faktycznie poniesione przez powoda koszty, związane z obsługą pożyczki w domu, a przez wysokość zaciągniętego przez pożyczkobiorcę zobowiązania i czas jego trwania. Jak wskazał przy tym pośrednio powód w odpowiedzi na sprzeciw, nie istnieje proporcjonalna zależność pomiędzy ilością wizyt a wysokością ponoszonych przez niego kosztów, co daje podstawę do wniosku, iż sporna opłata w ogóle nie poddaje się jakiejkolwiek weryfikacji. Oczywiste jest przy tym, że skoro powód pobierał opłatę w związku z obsługą pożyczki w domu, a więc z tytułu cotygodniowej wizyty swojego przedstawiciela w miejscu zamieszkania pożyczkobiorcy, a więc tak naprawdę z tytułu jednej konkretnej czynności, mającej za każdym razem ten sam, powtarzalny charakter, to opłata pobierana z tego tytułu winna wyrażać się jedną, stałą wartością. Nie budzi również wątpliwości, że obowiązkiem powoda było wykazanie (art. 6 k.c., art. 232 k.p.c.), że w związku z każdorazową wizytą u pozwanej poniósł określone koszty (samo ich oznaczenie w umowie i przedstawienie wydruku potwierdzającego odbywanie wizyt u pozwanej nie dowodzi jeszcze wysokości tychże kosztów), której to powinności powód nie sprostał. W ocenie Sądu postanowienia przedmiotowych umów, w których zastrzeżono opłatę za obsługę pożyczki w domu, uznać należy za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a także za stanowiące niedozwolone klauzule umowne w myśl art.

§ 1k.c.

W myśl bowiem tego ostatniego przepisu, postanowienia umowy zawartej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). W tym miejscu przywołać również należy decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 20 kwietnia 2015 roku (decyzja nr (...)), w której Prezes UOKiK badał zarzut stosowania przez powoda opłaty za obsługę w domu, której wysokość nie odpowiada wartości świadczeń realizowanych w ramach tej opłaty, w kontekście naruszenia art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a w konsekwencji naruszenia przepisów art. 24 ust. 2 pkt 3 w zw. z art. 24 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W przyjętym w decyzji stanowisku wskazano, że odbiór pożyczki w domu to konkretne świadczenie, związane z podejmowaniem przez (...) S.A. określonych czynności. Pomimo tego przyjęty przez (...) S.A. sposób naliczania opłaty za obsługę w domu (tj. uzależnienie jej wysokości od długości trwania zobowiązania i wartości pożyczki) może powodować brak ekwiwalentności względem wartości usługi świadczonej przez Spółkę w ramach tej opłaty. Powyższe działanie może zagrażać ekonomicznym interesom konsumentów i stanowić przy tym działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami, a przez to stanowić naruszenie art. 3 ust. 1 ustaw o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Wskazać wreszcie należy, że w odpowiedzi na stanowisko Prezesa UOKiK, powód zobowiązał się do dokonania zmian w zakresie omawianej usługi, polegających m.in. na tym, że opłata za obsługę w domu miała stać się opłatą fakultatywną, pożyczkobiorca miał mieć prawo do rezygnacji z usługi w każdym czasie trwania umowy, sama zaś opłata miała mieć stały charakter i być pobierana za każdą zakontraktowaną wizytę. Za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a także za stanowiące niedozwolone klauzule umowne w myśl art.

§ 1k.c.

Sąd uznał ponadto postanowienia umowne przewidujące obowiązek uiszczenia przez pozwaną dodatkowej opłaty przygotowawczej, tj. wynagrodzenia z tytułu uruchomienia usługi obsługi pożyczki w domu i dostarczenia gotówki do miejsca zamieszkania klienta. I w tym przypadku, pomimo, że na gruncie obu umów przedstawiciel powoda miał do wykonania tą samą czynność polegającą na przekazaniu pozwanej kwoty pożyczki, omawiana opłata została ustalona na różnym poziomie, tj. 384 zł i 74,24 zł. Nie budzi wątpliwości, że dostarczenie pozwanej wpierw kwoty 8.000 zł, a następnie kwoty 1.600 zł, nie powinno rodzić po stronie powoda kosztów w różnej wysokości, które przy tym pozostają w stosunku do siebie w tak dużej dysproporcji (dodatkowa opłata przygotowawcza pobrana z tytułu umowy z dnia 8 listopada 2013 roku ponad pięciokrotnie przewyższa opłatę pobraną z tytułu umowy z dnia 17 kwietnia 2014 roku). Powyższe prowadzi do wniosku, iż wysokość kwestionowanej przez pozwaną opłaty nie stanowiła ekwiwalentu ponoszonych przez pożyczkodawcę w związku z przekazaniem środków pieniężnych kosztów, a była w istocie dodatkowym wynagrodzeniem z tytułu zawarcia umowy pożyczki, które przy tym było uzależnione od wysokości udzielanej pożyczki i okresu jej spłaty. Podkreślenia wymaga, że w powołanej wyżej decyzji z dnia 20 kwietnia 2015 roku Prezes UOKiK uznał, iż naliczanie dodatkowej opłaty przygotowawczej w sposób wyżej opisany może stanowić naruszenie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a w konsekwencji naruszenie przepisów art. 24 ust. 2 pkt 3 w zw. z art. 24 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W odniesieniu zaś do opłaty przygotowawczej Sąd uznał, że postanowienia umowne ją przewidujące stanowią niedozwolone klauzule umowne w myśl art.

§ 1k.c., a ponadto powód nie wykazał (art.

6 k.c., art. 232 k.p.c.), aby czynności związane z przygotowaniem umowy pożyczki pociągały za sobą wydatek rzędu odpowiednio 288 zł i 185,60 zł. Skoro opłata przygotowawcza była pobierana za czynności faktyczne związane z udzieleniem pożyczki – jej uruchomieniem, należało w sprawie udowodnić fakt dokonania tych czynności oraz ich koszt. Pamiętać należy, że działalność powoda skupia się w dużej mierze na udzielaniu tzw. chwilówek osobom, które nie posiadają dobrej historii kredytowej, co uniemożliwia im uzyskanie kredytów w instytucjach bankowych. Firmy, jak powodowa, często reklamują się tym, iż nie sprawdzają swoich klientów w BIK, nie wymagają zaświadczenia o zarobkach, a pożyczek udzielają wyłącznie na podstawie przedłożonego dowodu osobistego. Oczywiście powyższe nie wyklucza, iż powód podjął się działań zmierzających do weryfikacji sytuacji finansowej pozwanej, rzecz jednak w tym, że nie zostały one w sprawie wykazane. W świetle zasad doświadczenia życiowego trudno także przyjąć, aby samo przygotowanie dla pozwanej umowy pożyczki wymagało poniesienia kosztów w kwotach jw., zwłaszcza, jeśli uwzględni się okoliczność, że przedłożone do akt umowy mają charakter szablonowy, a jedynymi zmiennymi w ich treści są w istocie kwota udzielanej pożyczki, wysokość poszczególnych opłat i okres zobowiązania. Na koniec podnieść należy, że także w przypadku omawianej opłaty, pomimo, że dotyczyła ona tej samej, powtarzalnej czynności (udzielenia pożyczki), jej wysokość została w obu umowach oznaczona na zupełnie różnym poziomie, co nie znajduje żadnego uzasadnienia i zostało zakwestionowane przez Prezesa UOKiK w cytowanej już decyzji z dnia 20 kwietnia 2015 roku. W świetle dokonanych wyżej rozważań podkreślenia wymaga, iż Sąd nie kwestionuje uprawnienia pożyczkodawcy do pobierania od pożyczkobiorcy opłat za czynności związane z obsługą pożyczki w domu, jak również opłat przygotowawczych pobieranych za określone czynności związane z udzieleniem pożyczki. Opłaty takie winny być jednak ustalone na rozsądnym poziomie i nie mogą godzić w interesy konsumenta. Zakres kosztów związanych z tymi czynnościami, determinujący ich wysokość, powinien zatem zostać przedstawiony w pozwie w taki sposób, aby w świetle doświadczenia życiowego oraz logiki nie budził żadnych wątpliwości. Sporne opłaty nie mogą bowiem stanowić dodatkowego wynagrodzenia dla pożyczkodawcy, a jedynie wyrównanie poniesionych przez niego wydatków. Tymczasem, o czym była mowa, kwoty wskazane przez stronę powodową nie mają żadnego przełożenia na możliwe rzeczywiste koszty w tym zakresie, do czego uznania wystarcza już samo doświadczenie życiowe. Wyjaśnienia dodatkowo wymaga, że wprawdzie sporne opłaty zostały ustalone umowami stron, to jednakże pamiętać należy, że swoboda umów nie pozostaje całkowicie dowolna i podlega pewnym ograniczeniom. I tak, w myśl art. 353 1 k.c. treść lub cel stosunku prawnego ułożonego przez strony nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Tymczasem zapisy obu umów odnoszące się do opłat za obsługę pożyczki w domu, opłat przygotowawczych i dodatkowych opłat przygotowawczych, są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i kształtują obowiązki drugiej strony umowy (pożyczkobiorcy – pozwanej) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, albowiem określone przez stronę powodową opłaty nie odpowiadają świadczonym na rzecz pożyczkobiorcom usługom. W tym miejscu wypada przypomnieć, że w judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków stron, wynikających z umowy ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04, Biul. SN 2005/11/ 13 oraz z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006/5-6/12). Dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w konkretnej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. Reasumując Sąd doszedł do przekonania, że mimo, iż strony łączył stosunek zobowiązaniowy o charakterze dobrowolnym, to jednak niedopuszczalną jest sytuacja, kiedy jedna ze stron wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia jednej ze stron stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. W niniejszej sprawie powód arbitralnie narzucił pozwanej sporne opłaty, które nie znajdują żadnego racjonalnego uzasadnienia, kierując się w tej sferze wyłącznie własnym partykularnym interesem. Tego typu praktyki polegające na czerpaniu dodatkowych profitów zasługują na szczególne potępienie, zwłaszcza, gdy sięgają po nie podmioty działające na rynku finansowym. W ocenie Sądu wątpliwości budziło także pobranie przez powoda od pozwanej opłaty z tytułu ubezpieczenia, powód nie wykazał bowiem (art. 6 k.c., art. 232 k.p.c.), iż po pierwsze pozwana rzeczywiście została objęta ubezpieczeniem grupowym, o którym mowa w pkt 13 umowy (powód nie przedstawił polisy grupowego ubezpieczenia, czy też OWU), a także, aby odprowadził pobraną od pozwanej składkę na rzecz ubezpieczyciela. Oczywiste pozostaje przy tym, iż sama wzmianka w treści umowy, iż pożyczkodawca przekazuje potrąconą kwotę kosztu ubezpieczenia w całości podmiotowi świadczącemu usługę ubezpieczenia jest niewystarczająca do przyjęcia, że do przekazania składki w istocie doszło. W konsekwencji przeprowadzonych rozważań Sąd uznał, iż z mocy zawartych przez strony umów pozwana była zobowiązana wyłącznie do zapłaty kwoty wypłaconej jej pożyczki oraz odsetek. Z tytułu pożyczki z dnia 8 listopada 2013 roku pozwaną obciążała zatem kwota 9.238,89 zł (8.000 zł kapitału + 1.291,39 zł odsetek – 52,50 zł pomniejszonej należności odsetkowej), zaś z tytułu pożyczki z dnia 17 kwietnia 2013 roku kwota 1.783,65 zł (1.600 zł kapitału + 203,41 zł odsetek – 19,76 zł pomniejszonej należności odsetkowej), a więc łącznie kwota 11.022,54 zł. Na poczet powyższych zobowiązań K. K. uiściła kwoty 6.730 zł i 1.648 zł. Do spłaty pozostała zatem kwota 2.644,54 zł, którą Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 lipca 2017 roku do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu. M.-prawną podstawę roszczenia odsetkowego powoda stanowi przepis art. 481 § 1 k.c., zgodnie z treścią którego jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Wskazany przepis art. 481 k.c. obciąża dłużnika obowiązkiem zapłaty odsetek bez względu na przyczyny uchybienia terminu płatności sumy głównej. Sam fakt opóźnienia przesądza, że wierzycielowi należą się odsetki. Dłużnik jest zobowiązany uiścić je, choćby nie dopuścił się zwłoki w rozumieniu art. 476 k.c., a zatem nawet w przypadku gdy opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności i choćby wierzyciel nie doznał szkody. Odpowiedzialność dłużnika za ustawowe odsetki w terminie płatności ma zatem charakter obiektywny. Do jej powstania jedynym warunkiem niezbędnym jest powstanie opóźnienia w terminie płatności. Zgodnie z treścią § 2 art. 481 k.c. jeżeli strony nie umówiły się co do wysokości odsetek z tytułu opóźnienia lub też wysokość ta nie wynika ze szczególnego przepisu, to wówczas wierzycielowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. O kosztach postępowania rozstrzygnięto w oparciu o art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Strona pozwana wygrała sprawę w około 76 % i dlatego w takim stopniu należy się jej zwrot kosztów procesu. Koszty poniesione przez powoda wyniosły łącznie 3.754 zł i obejmowały: opłatę sądową od pozwu – 137 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł oraz koszty zastępstwa radcy prawnego w kwocie 3.600 zł – § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. 2018, poz. 265). Na koszty poniesione przez pozwaną złożyło się natomiast wyłącznie wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 3.600 zł (§ 2 pkt 5 cyt. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku). Całość poniesionych przez strony kosztów procesu wyniosła zatem 7.354 zł. Powód wygrał spór w 24 %, a przegrał w 76 %. Powód winien więc ponieść z tytułu kosztów procesu kwotę 5.589,04 zł (76 % kwoty ogólnej), a pozwana 1.764,96 zł (24 % kwoty ogólnej). Mając na uwadze powyższe należało zasądzić od powoda na rzecz pozwanej kwotę 1.835,04 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy kosztami faktycznie poniesionymi a kosztami, które strona powodowa powinna ponieść.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.