kc), to uznał, że tożsame przesłanki mogą być brane pod uwagę przy ocenie sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art.58 § 2 kc). Kształtowanie obowiązków i praw konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy, w sposób w jaki strona pozwana dokonała tego w załączniku do OWU, niewątpliwie jest sprzeczne z takimi zasadami jak naruszenie uczciwości i lojalności kontraktowej i wzajemnego szacunku kontrahentów oraz równowagi stron umowy. Następnie Sąd Okręgowy zastanowił się, czy strona pozwana zawarłaby z powodem umowę w sytuacji, gdyby umowa nie przewidywała ww. postanowienia. W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy zauważył, że w przypadku umów ze składką jednorazową, były zastrzeżone znacznie mniejsze opłaty za wykup (od 5% do roku; po pięciu latach 0%) - zatem przy tak niskich opłatach likwidacyjnych strona pozwana zawierała podobne umowy (powód w istocie w przypadku umowy nr(...)również wpłacił jedynie jedną składkę, która została zarachowana na dwa kolejne lata). Po drugie, nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w wyniku zawarcia tej konkretnej umowy strona pozwana mogła dysponować wpłaconą przez powoda kwotą 1,3 mln zł, a na skutek zawarcia pozostałych umów – ponad 5 mln zł. Nadto, mając na uwadze, że w istocie – jak twierdzi strona pozwana – ponad połowa wpłacanych przez klienta środków była przeznaczona na wynagrodzenie dla agenta ubezpieczeniowego – w razie braku tych klauzul, wynagrodzenie to po prostu byłoby ukształtowane jako niższe. Wreszcie, sama strona pozwana przyznaje, że bez tego postanowienia zawarłaby umowę z powodem. Opłaty likwidacyjne w jej ocenie stanowią specyficzną dla tej umowy sankcję, a nie źródło spodziewanej przez niego korzyści – tym samym wcześniejsze niż uzgodnione w umowie zerwanie jej przez powoda nie pozbawiałoby całej umowy ekonomicznego sensu, oznaczałoby jednak poniesienie pewnych kosztów przez ubezpieczyciela (k. 304). Co więcej, strona pozwana pobierała również inne opłaty związane z administrowaniem środkami. Już tylko na marginesie należy wskazać, że aktualnie zakłady ubezpieczeń nadal oferują podobne produkty, ze znacznie niższą opłatą likwidacyjną, obowiązującą przez krótszy okres (prezes UOKiK zawarł w tym przedmiocie porozumienie z siedemnastoma towarzystwami ubezpieczeniowymi). Z ww. względów, w ocenie Sądu Okręgowego strona pozwana nawet bez ww.klauzuli zawarłaby umowę z powodem – przez co nieważność klauzuli nie pociągnęłaby za sobą nieważności całej umowy. Dla wzmocnienia tej argumentacji Sąd Okręgowy przywołał fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 21 lutego 2013 r., I CSK 408/12, zgodnie z którym: eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne nie prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, nawet gdyby z okoliczności sprawy wynikało, że bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Wynika to z relacji między art. 58 § 3 k.c. a art.
58 § 3 k.c. eliminuje jego zastosowanie, ustanawiając w sytuacji określonej w jego § 1 zasadę zachowania mocy wiążącej umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że powód roszczenia ewentualne – o ustalenie nieważności, ewentualnie braku związania postanowieniem o opłatach likwidacyjnych opiera o art.189 kpc. Powód wskazał, że jego interes prawny polega na tym, że ustalenie nieważności/braku związania go ww. postanowieniem pozwoli mu wypowiedzieć umowę ubezpieczenia bez obawy przed tym, że pozwany nie wypłaci mu całości zgromadzonych przez niego środków. Jednocześnie wskazał, że nie przysługuje mu aktualnie powództwo o świadczenie, gdyż umowa nie została przez niego wypowiedziana. W ocenie Sądu Okręgowego nie sposób zgodzić się z taką argumentacją. Należy zauważyć, że wypowiedzenie umowy ubezpieczenia zależy jedynie od woli powoda, który może to zrobić w każdym czasie, a tym samym postawić należne mu świadczenie w stan wymagalności, a tym samym przysługuje mu dalej idące roszczenie – o zapłatę. Powód w istocie chce uzyskać prejudykat dla postępowań toczących się w przyszłości, których wytoczenie jest wysoce prawdopodobne. Nie taka jest funkcja ww. przepisu. Żądanie powoda można porównać do sytuacji, w której powód dochodziłby ustalenia zasadności roszczenia, np. wywodzonego z zapisów umowy dotyczących kary umownej, wskazując, że nie może jeszcze dochodzić od strony pozwanej zapłaty samej kary, ponieważ jako roszczenie odszkodowawcze jest ono zobowiązaniem bezterminowym, a on jeszcze nie wezwał strony przeciwnej do zapłaty, zatem nie może wytoczyć powództwa o świadczenie, gdyż byłoby one oddalone jako przedwczesne. Dopuszczenie stosowania art.189 kpc na tej drodze doprowadziłoby do dublowania procesów sądowych i miałoby taki skutek, że powód bez uiszczania nadmiernej opłaty sądowej, mógłby zdobyć rozstrzygnięcie przed wytoczeniem właściwego procesu o zapłatę – bez ponoszenia następczo ryzyka przegranej. Zrozumiała jest przy tym obawa powoda przed wypowiedzeniem zawartych z pozwanym umów ubezpieczenia, mając na uwadze ilość środków, które może stracić. Jednak aby potwierdzić zasadność swojego stanowiska może wypowiedzieć umowę jedynie w części, względnie wypowiedzieć inną umowę, w którą zainwestował mniejszą ilość środków (składka na umowę nr(...)była największą spośród 16 umów). W rezultacie Sąd Okręgowy oddalił żądanie powoda – zarówno główne jak i dwa ewentualne – w całości w pkt. I wyroku. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Na koszty procesu złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3 600 zł (ustalone w oparciu o § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu) oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (pkt II wyroku). Sąd Okręgowy zasądził od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie, zwrot kosztów podróży przyznanych świadkowi w kwocie 321 zł (k. 512), które zostały tymczasowo wyłożone przez Skarb Państwa - na podstawie art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (pkt III). Apelację od wyroku wniósł powód zaskarżając wyrok w całości i zarzucając: I. naruszenie przepisów postępowania: 1. art.233 § 1 kpc na skutek przekroczenia swobodnej oceny dowodów, polegające na: a) przyjęciu przez Sąd I Instancji, że strona pozwana zaoferowałaby powodowi identyczny produkt jak umowa ubezpieczenia, jednak bez klauzuli dotyczącej opłat likwidacyjnych, opierając się o sprzeczne stanowisko strony pozwanej, która w zależności od sytuacji procesowej twierdziła raz, że bez ww. klauzuli nie zaoferowałaby ww. produktu (stanowisko to było konsekwentnie prezentowane przez cały proces począwszy od odpowiedzi na pozew s. 12 - 14, pisma przygotowawczego z 22 czerwca 2015 r. s. 5 - 6,), a innym razem, że zaoferowałaby ww. produkt (stanowisko to zostało wyeksponowane w mowie końcowej pełnomocnika Pozwanej na rozprawie z dnia 2 lipca 2017 r.) podczas gdy wszechstronna i poprawna analiza materiału dowodowego sprawy biorąca pod uwagę zasady logicznego myślenia, doświadczenie życiowe, fakt zawarcia przez stronę pozwaną ugody z Prezesem UOKIK(dowód ten został powołany przez Sąd Okręgowy jako znany mu z urzędu) celem uniknięcia kar finansowych za korzystanie z klauzuli dotyczącej opłat likwidacyjnych w produkcie B. (która to ugoda nie została notyfikowana Powodowi w trakcie sporu), permanentne naruszanie interesów konsumentów na skutek wprowadzania do treści umów ubezpieczenia klauzul o treści zbliżonej do ww. klauzuli, treść orzeczeń SOKIK wpisanych do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerami: (...), niezaoferowanie przez stronę pozwaną zmiany ww. klauzuli aż do dnia wyrokowania, konsekwentnie prezentowane przez stronę pozwaną stanowisko procesowe z którego miało wynikać, że ww. klauzula nie jest ani nieważna ani też nie stanowi klauzuli abuzywnej powinna doprowadzić Sąd Okręgowy do wniosku, że strona pozwana nie sprzedałaby powodowi ww. produktu bez klauzuli dotyczącej opłat likwidacyjnych, gdyż nie leżało to w jej interesie, zaś ww. klauzula była wykorzystywana do zrealizowania celu gospodarczego umowy założonego przez stronę pozwaną, który wymagał wymuszenia na konsumentach zatrzymania środków wpłaconych tytułem składek na ubezpieczenie przez okres 20 lat; b) oparciu rozstrzygnięcia na zeznaniach świadka P. P.
385 3 pkt 14 i 17 kc przez błędną wykładnię, która doprowadziła Sąd I Instancji do wniosku, że powodowi nie przysługuje w sprawie interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie niezwiązania ww. klauzulą jako klauzulą abuzywną w rozumieniu art.
kc, gdyż powód może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia, a następnie wytoczyć powództwo o zapłatę, co konsumuje interes prawny powództwa o ustalenie podczas gdy prawidłowa wykładnia ww. przepisów odniesiona do okoliczności sprawy winna doprowadzić Sąd Okręgowy do wniosku, że w ramach kontroli incydentalnej wzorca, powód - będący konsumentem - nie musi wykazywać przesłanek przysługiwania mu interesu prawnego tak, jak w razie stwierdzenia częściowej nieważności umowy ubezpieczenia, gdyż interes powoda wynika bezpośrednio z art.
385 3 kc pkt 14 oraz 17 i jest realizowany za pośrednictwem powództwa o ustalenie; a ponadto prawidłowa wykładnia ww. przepisów biorąca pod uwagę, że art.189 kpc ma na celu: ochronę nie tylko naruszonego, ale także zagrożonego interesu prawnego, jak również to, że potencjalna możliwość wytoczenia przez powoda powództwa o świadczenie nie skutkuje automatycznie utratą interesu prawnego, jeśli powództwo o ustalenie realizuje również inne cele niemożliwe do osiągnięcia za pośrednictwem powództwa o świadczenie jeśli ze spornego stosunku prawnego wynikają różne roszczenia, które związane są z różnymi świadczeniami, winna doprowadzić Sąd I Instancji do wniosku, że powodowi przysługuje interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie niezwiązania klauzulą, albowiem: powodowi nie przysługuje obecnie powództwo o zapłatę, a dla uzyskania możliwości wytoczenia powództwa o zapłatę powód musiałby ponieść szkodę wynikającą z wypowiedzenia ww. umowy i zatrzymania przez stronę pozwaną części środków powoda na podstawie klauzuli dotyczącej opłat likwidacyjnych przez co doszłoby do naruszenia prawa własności powoda, powództwo o ustalenie prowadzi do pełnej ochrony interesu powoda,gdyż przesądza o tym,czy podstawą prawną późniejszego świadczenia powoda będzie nieważność ww. klauzuli (art. 410 kc w związku z art.58 § 3 kc), czy też bezskuteczność (art. 358 1 kc), przez co uchyli potencjalne spory jakie dla stron mogą wyniknąć z pozostałych umów ubezpieczenia, pomocniczo również na ustalenie, czy ewentualna wada ww. klauzuli może być kwalifikowana jako delikt. W efekcie opisanego wyżej naruszenia prawa materialnego doszło rówież do naruszenia art.384 § 1 kc przez jego niezastosowanie i brak rozważenia przez Sąd I Instancji tego, czy OWU zawierające ww. klauzulę zostały inkorporowane do umowy ubezpieczenia zawartej między stronami i art.
kc poprzez jego niezastosowanie i brak wyrażenia przez Sąd Okręgowy stanowiska w zakresie abuzywności ww. klauzuli. W związku z powyższym powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: a) zasądzenie na rzecz powoda kwoty 110.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, ewentualnie na wypadek oddalenia ww. żądania: ustalenie nieważności postanowienia zawartego w Załączniku nr(...) do OWU na Życie z Funduszem Inwestycyjnym, które to OWU stanowiły załącznik do umowy ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym zawartej pomiędzy stronami i stwierdzonej Polisą nr: (...) datowaną na 17 stycznia 2005 r.; ewentualnie na wypadek oddalenia powyższego żądania: ustalenie braku związania powoda postanowieniem zawartym w Załączniku nr (...) do OWU na Życie z Funduszem Inwestycyjnym, które to OWU stanowiły z kolei załącznik do umowy ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym zawartej pomiędzy stroną pozwaną, a powodem i stwierdzonej polisą nr: (...) datowaną na 17 stycznia 2005 r. lub o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji. Ponadto powód wniósł o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje. Strona pozwana wniosła odpowiedź na apelację, w której domagała się jej oddalenia i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja powoda jest częściowo uzasadniona. Przystępując do rozpoznania sprawy w związku z apelacją powoda wskazać należy, że Sąd Apelacyjny podziela dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, znajdującą podstawę w dyrektywach oceny dowodów zawartych w treści art. 233 § 1 k.p.c., oraz ustalony stan faktyczny i przyjmuje je za własne, a przyczyną zmiany wyroku nie są odmienne ustalenia stanu faktycznego, czy odmienna ocena dowodów, a jedynie odmienny pogląd prawny co do interesu prawnego powoda w sprawie. Sąd Apelacyjny uznał bowiem, iż powód miał interes prawny w ustaleniu czy to nieważności, czy bezskuteczności postanowień zawartych w OWU. W rezultacie akceptacji ustaleń Sądu Okręgowego i oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego należało uznać, że wnioski dowodowe zgłoszone przez stronę pozwaną w odpowiedzi na apelację były nieuzasadnione i jako takie zostały oddalone. W dalszej analizie Sąd Apelacyjny zachowa przyjęty tak przez Sąd Okręgowy, jak i przez strony kolejność przedstawiania poszczególnych zagadnień. Niewątpliwie, dla zasadności dochodzonych roszczeń kluczowe są okoliczności związane z zawarciem umowy i świadomością powoda co do treści zawartej umowy. Z tego punktu widzenia powtórzyć należy, iż prawidłowo Sąd Okręgowy ustalił ww. okoliczności, a zarzuty apelacji w tym zakresie nie są usprawiedliwione. Przede wszystkim, nie ulega wątpliwości, że Sąd Okręgowy postrzega powoda jako konsumenta. Inną kwestią jest – co słusznie podkreśla Sąd Okręgowy i co ma znaczenie w obliczu podnoszonych przez powoda twierdzeń - że powód jest szczególnym przykładem konsumenta, to znaczy osobą o ponadprzeciętnym doświadczeniu na rynku inwestycyjnym i ponadprzeciętnych możliwościach finansowych i znaczeniu dla strony pozwanej. Potwierdza to zarówno ilość jak i wartość zawieranych przez powoda umów. Nie ulega wątpliwości, że powód od początku wiedział, że polisa nr (...) to polisa ze składką cykliczną (coroczną). Wynika to z jego pisma do strony pozwanej (k.527,por.także pismo k.528, które co prawda dotyczy innej polisy, ale z kolei potwierdza, że powód miał świadomość zawierania ze stroną pozwaną umów ubezpieczenia ze składką cykliczną), ale także z zasad doświadczenia życiowego. Gdyby było tak jak twierdzi powód, że nie był świadomy zawarcia umowy ze składką cykliczną, to w sytuacji gdy zapłacił na konto wskazane przez agenta tytułem składki kwotę 1,3 mln zł, a z polisy wynikało, że składka wynosi 650 tys.zł to podjąłby energiczne działania zmierzające do wyjaśnienia co się stało z pozostałą częścią wpłaconej przez niego kwoty. Tymczasem taka sytuacja nie miała miejsca, a wręcz przeciwnie, powód sporządza pismo, w którym wyjaśnia, że zdaje sobie sprawę ze skutków przedpłacenia składki. Nie można też uznać, że powód nie jest związany warunkami OWU (w tym także w zakresie opłaty likwidacyjnej), ponieważ strona pozwana dostarczyła mu OWU dopiero po zawarciu umowy. Z tego punktu widzenia istotne są 3 daty: 14 styczeń – data zapłaty składki i podpisania wniosku; 17 styczeń – data wystawienia polisy przez stronę pozwaną i 19 styczeń – data doręczenia powodowi polisy. Ww. daty mają znaczenie w obliczu faktu, że strona pozwana przesłała powodowi dokument OWU w dniu 18 stycznia. Gdyby więc przyjąć, że umowa została zawarta z dniem 14 lub 17 stycznia to należałoby uznać, że powód nie znał warunków OWU w dniu jej zawarcia, a zatem nie byłby nimi związany (art.384 § 1 kc). W tym miejscu należy odwołać się do art.809 § 2 kc, wedle którego w razie wątpliwości umowę uważa się za zawartą z chwilą doręczenia ubezpieczającemu dokumentu ubezpieczenia. W efekcie umowę ubezpieczenia stron należy uznać za zawartą z dniem 19 stycznia 2005r., a zatem dzień po doręczeniu mu OWU, co z kolei oznacza, że powód nie może podnosić, iż nie jest związany warunkami OWU z tej przyczyny, że OWU nie zostały mu doręczone na dzień zawarcia umowy. Ponadto, powód po otrzymaniu OWU, a następnie (dzień później) polisy nie kwestionował warunków dostarczonych mu dzień wcześniej OWU, co potwierdza treść jego pisma do strony pozwanej (k.527). Przechodząc do oceny poszczególnych roszczeń należy zgodzić się z apelującym, że Sąd Okręgowy w istocie przeprowadził analizę charakteru opłat likwidacyjnych, po czym niezależnie od wyprowadzonych wniosków oddalił powództwo o zapłatę jako niezasadne i powództwa o ustalenie z uwagi na brak interesu prawnego. Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego, iż powództwo o zapłatę jest nieuzasadnione, albowiem strony łączy ważnie zawarta umowa i nie można uznać, aby strona pozwana otrzymała od powoda kwotę 1,3 mln zł bez podstawy prawnej, a zatem w stanie faktycznym nie ziściły się przesłanki art.405 kc w związku z art.410 § 1 kc. Sąd Okręgowy analizując rolę i znaczenie opłat likwidacyjnych wskazał, iż ich treść spełnia dyspozycję art.385 3 pkt 17, a nawet i pkt 14 kc. Z wnioskiem tym należy się zgodzić. Nie ulega wątpliwości, że w sprawie w zakresie ww. opłat zostały spełnione wszystkie przesłanki art.
kc niezbędne do uznania, że zakwestionowane postanowienia umowne w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnych stanowią klauzulę niedozwoloną, to jest powód jest konsumentem,postanowienia umowy w ww.zakresie nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie, a kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Co do pierwszej przesłanki, to nie ulega wątpliwości, że powód w relacjach ze stroną pozwaną jest konsumentem. Co do drugiej przesłanki, to postanowienia umowne w zakresie stawek opłat likwidacyjnych nie były z powodem indywidualnie negocjowane. Owszem, strona pozwana podnosi, że powód był dla niej wyjątkowym klientem i że dla powoda modyfikowano warunki OWU, ale nie w tym zakresie. Co do trzeciej i czwartej przesłanki, to można podnosić wątpliwości co do ich wzajemnych relacji. Ale niewątpliwie wysokość opłat likwidacyjnych rażąco narusza interesy powoda, a rażące naruszenie interesów strony umowy jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż sytuacja, w której w pierwszych latach trwania umowy potrącenia sięgają począwszy od 100% do około 90% wartości kwoty do wypłaty, a po 13 latach umowy strona pozwana nadal ma prawo potrącić 50% wartości nabytych jednostek prowadzi do wniosku, że ww. postanowienia rażąco naruszają interesy powoda i są sprzeczne z dobrymi obyczajami, co w powiązaniu z faktem, że dotyczą one konsumenta, z którym ww. stawki nie były indywidualnie negocjowane oznacza, że stanowią one przykład klauzul niedozwolonych. Oczywistość tego wniosku nie ulega wątpliwości i znajduje potwierdzenie chociażby w zawarciu przez stronę pozwaną porozumienia z Prezesem UOKiK, mocą którego strona pozwana zobowiązała się do zaoferowania klientom opłat likwidacyjnych na poziomie ustalonym w porozumieniu, znacząco niższym, aniżeli stawki obowiązujące powoda w dniu zawierania umowy. Zaproponowanie powodowi przez stronę pozwaną zawarcia aneksu do umowy, mocą którego strony dostosują umowy w zakresie wysokości opłaty likwidacyjnej do poziomów wskazanych w porozumieniu potwierdza, że sama strona pozwana postrzega umowę zawartą z powodem jako umowę do której znajdzie zastosowanie porozumienie zawarte z Prezesem UOKiK. Nie można także uznać, że postanowienia umowne w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnych stanowią tzw. świadczenia główne stron w rozumieniu art.
Według Sądu Apelacyjnego nie wywołuje wątpliwości, że świadczenia główne stron to obowiązki strony pozwanej w razie wystąpienia zdarzenia objętego ochroną i obowiązki powoda w zakresie zapłaty składki. Co więcej, nawet gdyby przyjąć, że wytyczony przez Sąd Apelacyjny przedmiot świadczeń głównych wywołuje wątpliwości to wskazać należy, że instytucja świadczenia głównego w rozumieniu art.
kc stanowi wyjątek od reguły i w związku z tym nie może być traktowana rozszerzająco. Uznanie, że opłaty likwidacyjne strony pozwanej są klauzulami niedozwolonymi nie oznacza, że są one także tym samym nieważne. Ww. postanowienie jest jedynie bezskuteczne i to tylko wobec konsumenta, a nie wobec przedsiębiorcy, który wprowadził je do umowy. Skoro uznanie postanowienia umownego dotyczącego opłaty likwidacyjnej za przykład klauzuli niedozwolonej nie oznacza automatycznie jego nieważności to tym bardziej ww. ustalenie nie oznacza, że cała umowa jest nieważna z uwagi na włączenie do niej ww. postanowienia umownego w zakresie opłat likwidacyjnych. Aby można było uznać czynność prawną za nieważną to musiałyby zostać spełnione przesłanki z art.58 kc to jest należałoby stwierdzić sprzeczność czynności prawnej z ustawą albo mającą na celu obejście ustawy, tudzież należałoby ustalić sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego. Ponadto należy ocenić skutek potencjalnej nieważności – to jest czy nieważnością dotknięta jest tylko część, czy całość czynności prawnej – a to zgodnie z art.58 § 3 kc. Na marginesie dodać należy, iż Sąd Apelacyjny – wbrew stanowisku apelacji – nie dostrzega w uzasadnieniu Sądu Okręgowego uznania, że umowa lub jej część (w zakresie OWU w zakresie opłat likwidacyjnych) są nieważne. Nie ulega wątpliwości, że według Sądu Okręgowego w sprawie nie występuje nieważność na podstawie art.58 § 1 kc (sprzeczność z ustawą lub obejście ustawy) – por. k.694v. Natomiast co do nieważności na podstawie art.58 § 2 kc (sprzeczność z zasadami współżycia społecznego) to Sąd Okręgowy stwierdza, że przesłanki art.
kc mogą być brane pod uwagę przy ocenie sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, a następnie wskazuje, że kształtowanie obowiązków i praw konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy, w sposób w jaki strona pozwana dokonała tego w załączniku do ogólnych warunków, niewątpliwie jest sprzeczne z takimi zasadami jak naruszenie uczciwości i lojalności kontraktowej i wzajemnego szacunku kontrahentów oraz równowagi stron umowy (por.k.695) . A następnie Sąd Okręgowy przechodzi do omówienia art.58 § 3 kc. Ocena ww. fragmentu uzasadnienia nie jest jednoznaczna. Owszem, można z niego wyprowadzić wniosek taki jak powód w apelacji – to jest,że Sąd Okręgowy uznał nieważność OWU w zakresie opłat likwidacyjnych. Jednak zdaniem Sądu Apelacyjnego uznanie danego postanowienia umownego za nieważne niesie za sobą tak dalekosiężne skutki, że sąd orzekający powinien w sposób wyraźny i jednoznaczny stwierdzić nieważność danego postanowienia umownego – bądź w orzeczeniu, bądź w uzasadnieniu jeżeli stwierdzenie nieważności jest potrzebne przesłankowo. Tymczasem w uzasadnieniu Sądu Okręgowego nie występuje takie jednoznaczne stwierdzenie nieważności. Sąd Apelacyjny odmiennie aniżeli powód w apelacji postrzega stanowisko Sądu Okręgowego w ww. zakresie, a mianowicie, że Sąd Okręgowy nie wykluczył możliwości nieważności OWU w zakresie opłat likwidacyjnych z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, a to wobec dostrzeżenia podobieństwa przesłanek z art.58 § 2 kc i art.
kc i dalsze rozważania w kontekście art.58 § 3 kc prowadził przy założeniu ww. nieważności, ale nie przesądził wystąpienia nieważności z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Dlatego Sąd Apelacyjny przedstawi stanowisko odnośnie ww. kwestii, przy założeniu, że Sąd Okręgowy nie uznał nieważności ww. umowy lub jej fragmentu w zakresie OWU w zakresie opłat likwidacyjnych. Analizę zarzutów apelacji, których istotą jest zarzut nieważności umowy należy rozpocząć od tej ostatniej kwestii – to jest,czy w razie stwierdzenia, że OWU w zakresie opłat likwidacyjnych stanowią nie tylko przykład klauzul niedozwolonych, ale są w tym zakresie nieważne to czy oznacza to – zgodnie ze stanowiskiem powoda - nieważność całej umowy. W rezultacie należy zastanowić się, czy strony zawarłyby umowę z pominięciem opłaty likwidacyjnej i na tak postanowione pytanie należy udzielić odpowiedzi twierdzącej. Przede wszystkim, nie można się zgodzić z zarzutem apelacji, że strona pozwana w trakcie procesu podkreślała, że opłaty likwidacyjne stanowią istotę umowy i że bez nich zawarcie umowy w tej postaci traciłoby sens ekonomiczny. Owszem, strona pozwana broniła warunków umowy, także w zakresie opłat likwidacyjnych, ale w odpowiedzi na pozew wskazała,że opłaty nie były warunkiem zawarcia umowy (por. k.304, przy czym podkreślenia wymaga, że Sąd Apelacyjny powołuje się na ww. fragment odpowiedzi na pozew nie dla potwierdzenia jego merytorycznej zasadności, ale w celu wskazania, że wbrew twierdzeniom apelacji strona pozwana już w odpowiedzi na pozew podkreślała, że ww. opłaty nie stanowiły warunku zawarcia umowy z powodem). Co więcej, zauważyć należy, że opłacalność i sens zawarcia umowy wcale nie zależała od relacji powód – strona pozwana, a odrzucenie przyjętej wersji opłat likwidacyjnych wcale nie wymuszało dalszych zmian umowy. Kwestie podstawowe dla utrzymania opłacalności umowy w razie odrzucenia przyjętego poziomu opłat likwidacyjnych odbywały się bowiem nie na linii powód – strona pozwana, a na linii strona pozwana – agent ubezpieczeniowy. Kluczową kwestią dla zrozumienia przyczyny wprowadzenia tak wysokich stawek opłaty likwidacyjnej jest stawka prowizji dla agenta, której wysokość w zasadzie równała się stawce pierwszej składki (czyli 650 tys.zł). Oceniając tak znaczną wysokość prowizji agenta należy pamiętać, że agent doprowadza do zawarcia umowy, mocą której ubezpieczony zobowiązuje się przez kilka lat płacić składkę w kwocie 650 000 zł rocznie. Oczywiście, gdyby strona pozwana nie oferowała agentowi atrakcyjnego wynagrodzenia to prawdopodobne jest, że agent namawiałby powoda na przyjęcie oferty innego ubezpieczyciela. Rzecz w tym, że gdyby powód jednoznacznie i bezwarunkowo wskazał, że interesuje go taki produkt inwestycyjny, który pozwoli mu odebrać zainwestowane pieniądze w krótkim okresie czasu to trudno zakładać,że agent lub strona pozwana nie zaproponowaliby powodowi innego produktu, który pozwoliłby na to i zrezygnowaliby z zawarcia umowy z klientem, który oferował zainwestowanie 1,3 mln zł pod warunkiem dostępności ww. kwoty. Co więcej, powód zawierał przy pośrednictwie agenta takie umowy ze stroną pozwaną to jest ze składką jednorazową, gdzie opłaty za wcześniejsze odebranie pieniędzy były nieporównywalnie niższe, aniżeli w wypadku omawianej umowy. W efekcie należy zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że nie można uznać, że strony nie zawarłyby umowy z pominięciem opłaty likwidacyjnej. Wniosek ten nie jest dowolny i nie stanowi spekulacji sądów orzekających, a wprost przeciwnie – opiera się nie tylko na argumentacji zgodnej z zasadami doświadczenia życiowego, ale odwołuje się do faktów, które wystąpiły w stanie faktycznym – to jest zawierania innych umów przez strony i powierzenia stronie pozwanej przez powoda kwoty około 5 mln zł. W rezultacie nawet gdyby przyjąć, że postanowienia dotyczące opłat likwidacyjnych są nieważne to i tak nie prowadzi to do uznania nieważności całej umowy ubezpieczenia. Inną kwestią jest, że zdaniem Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do uznania, iż ww. umowa, jak również same postanowienia dotyczące opłat likwidacyjnych są nieważne. I tak, nie można uznać, że sama umowa ubezpieczenia zawarta przez powoda jest sprzeczna z ustawą lub ma na celu jej obejście. Powód wskazuje na specyfikę warunków umowy, w której suma świadczenia gwarantowanego wynosi 1000 zł. Istotnie, można zastanawiać się nad ekonomicznym sensem zawierania umowy mocą której ubezpieczony płaci roczną składkę w kwocie 650 000 zł, po to aby w razie wystąpienia zdarzenia objętego ochroną uposażony otrzymał gwarantowaną kwotę 1000 zł. Nie ulega wątpliwości, że spektrum instrumentów ubezpieczeniowych, czy ubezpieczeniowo-finansowych jest szerokie. Skoro ubezpieczony podejmuje takie ryzyko, że ubezpieczyciel w sposób korzystny dla niego będzie zarządzał powierzoną mu składką, w rezultacie czego w razie wystąpienia zdarzenia objętego ochroną uposażony otrzyma nie tylko gwarantowaną kwotę 1000 zł, ale także kwotę, którą ubezpieczyciel wypracuje w czasie, gdy zarządza składką ubezpieczonego, to nie można oceniać takich relacji jako sprzecznych z ustawą lub mających na celu obejście ustawy. Sąd Apelacyjny w pełni odwołuje się w tym miejscu do przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy analizy dopuszczalności świadczenia przez ubezpieczycieli takich produktów ubezpieczeniowo-finansowych. Dodatkowo wskazać należy, iż działania Prezesa UOKiK dotyczące wysokości opłat likwidacyjnych, które doprowadziły do zawarcia porozumienia z ubezpieczycielami, nie kwestionowały ich prawa do oferowania takich produktów, a jedynie zmierzały do usunięcia z ogólnych warunków umów takich wysokości opłat likwidacyjnych, które w istocie uniemożliwiały odstąpienie od umowy. Nie można też uznać, że nieważna z ww. przyczyn jest nie tylko cała umowa, ale także jedynie postanowienia OWU w zakresie opłat likwidacyjnych. Pozornie wydaje się, że ww. wniosek jest sprzeczny z dotychczasowymi ustaleniami, bo skoro sądy orzekające uznały, że OWU w ww. zakresie spełniają dyspozycje art.385 3 kc to powinny też ustalić nieważność postanowień w zakresie opłat likwidacyjnych jako sprzecznych z ustawą. Rzecz w tym, że wzajemna relacja skutków uznania postanowienia umownego za sprzeczne z ustawą (nieważność) i za klauzulę niedozwoloną (bezskuteczność) nie jest tak jednoznaczna. Znowu przypomnienia wymaga,iż istota uznania postanowienia umownego za klauzulę niedozwoloną sprowadza się do tego, że nie wywołuje ono skutków prawnych wobec konsumenta, co wręcz zakłada ważność takiego postanowienia umownego. Ponadto, na brak związania klauzulą niedozwoloną może powołać się tylko konsument, a nie przedsiębiorca, w obliczu czego trudno wyobrazić sobie konstrukcję, według której postanowienia umowne będą nieważne tylko dla jednej strony umowy. Wreszcie, należy ocenić, czy zawarta przez strony umowa lub jej część w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnych jest nieważna z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. W tym celu należy zastanowić się jaki skutek wywołuje uznanie postanowienia umownego za sprzeczne z dobrymi obyczajami, to znaczy, czy można wyprowadzić prostą zależność, że uznanie postanowienia umownego za sprzeczne z dobrymi obyczajami oznacza jednocześnie jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, czy też można uznać, że chociaż postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, to jednak nie oznacza to automatycznie jego sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Wyjaśnienie tej kwestii jest o tyle ważne, iż sprzeczność z dobrymi obyczajami jest niezbędnym warunkiem uznania postanowienia umownego za klauzulę niedozwoloną. Oceniając ww. zależność należy ponownie uznać, że nie można przyjąć takiej relacji, iż ustalenie sprzeczności z dobrymi obyczajami oznacza automatycznie sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Znowu należy odwołać się do istoty art.
i nast. kc, które mają służyć konsumentom. Tymczasem uznanie, że sprzeczność z dobrymi obyczajami oznacza jednocześnie sprzeczność z zasadami współżycia społecznego prowadziłoby do niespójności systemu, bo z jednej strony określone postanowienie umowne byłoby nieważne z mocy art.58 § 2 kc, a z drugiej strony byłoby ważne, a jedynie nie wywoływałoby skutków prawnych wobec konsumenta z mocy art.
Po wtóre, niejednokrotnie uznanie postanowienia umownego za nieważne z tej przyczyny, że jest ono sprzeczne z dobrymi obyczajami, nie tylko nie chroniłoby konsumenta, ale wręcz byłoby dla niego niekorzystne – np. w razie udzielenia kredytu i wprowadzenia do OWU klauzul niedozwolonych, uznanie że umowa narusza dobre obyczaje, a przez to jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego oznaczałoby, że umowa jest nieważna z wszelkimi tego skutkami – np. obowiązkiem natychmiastowego zwrotu kwoty kredytu. Skoro zatem uznanie danego postanowienia umownego za klauzulę niedozwoloną nie oznacza automatycznego uznania ww.postanowienia jako sprzecznego z zasadami współżycia społecznego to należy ocenić, czy w realiach stanu faktycznego występują okoliczności pozwalające na uznanie, że zachowanie strony pozwanej w zakresie związanym z uwzględnieniem w OWU wysokich stawek opłat likwidacyjnych jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W stanie faktycznym Sąd Apelacyjny nie dostrzega takiego zachowania strony pozwanej, które pozwoliłoby uznać OWU w zakresie opłat likwidacyjnych za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – tak z punktu widzenia przesłanek podmiotowych - powód nie jest typowym i przeciętnym konsumentem, a wprost przeciwnie, jest konsumentem o dużym doświadczeniu w inwestowaniu w produkty strony pozwanej, a ze względu na skalę inwestowanych pieniędzy miał duże możliwości negocjacyjne i nie miał trudności w zweryfikowaniu przedstawianych propozycji przez osoby zajmujące się doradztwem finansowym i prawnym, jak i z punktu widzenia przesłanek przedmiotowych –strona pozwana nie podejmowała działań, których celem byłoby ukrycie przed powodem warunków zawieranych umów ubezpieczenia w tym wysokości opłat likwidacyjnych. W rezultacie nie można uznać, że zawarta przez strony umowa ubezpieczenia lub jej część w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnych jest nieważna, a to z kolei prowadzi do wniosku, że strony łączy ważnie zawarta umowa, co oznacza, że nie można uznać, iż strona pozwana otrzymała od powoda kwotę 1,3 mln zł bez podstawy prawnej. Skoro zatem roszczenie o zapłatę powód wywodzi z faktu, że z uwagi na nieważność zawartej umowy strona pozwana otrzymała od niego kwotę 1,3 mln zł bez podstawy prawnej to mając na uwadze ww. argumentację należało zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że powództwo o zapłatę jest nieuzasadnione, albowiem w sprawie nie ziściły się przesłanki art.405 kc w związku z art.410 § 1 kc. Nie można natomiast zgodzić się z Sądem Okręgowym, że powód nie dysponuje interesem prawnym w ustaleniu nieważności, czy bezskuteczności umowy lub jej części. Sąd Okręgowy uzasadniając swoje stanowisko odwołał się do przykładu z roszczeniem o zapłatę kary umownej. Tymczasem istotnie przykład ten trafnie pokazuje specyfikę sytuacji prawnej powoda, ale poprzez potwierdzenie faktu występowania interesu prawnego po jego stronie. Niewątpliwie, w sytuacji gdy dana osoba twierdzi, że przysługuje jej roszczenie o zapłatę kary umownej to akceptacja uznania interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie jej wysokości byłaby nieuzasadniona. Trudno byłoby dostrzec racjonalną przyczynę wystąpienia z powództwem o ustalenie prawa do kary umownej, a następnie z roszczeniem o zapłatę kary umownej. Byłoby to zbędne i przez to niedopuszczalne mnożenie procesów. W efekcie takie powództwo winno zostać oddalone z uwagi na brak interesu prawnego. Rzecz w tym, że sytuacja powoda jest odmienna. Nie można bowiem uznać, że powód (analogicznie jak uprawniony z kary umownej) może po prostu wystąpić o zapłatę. Ustalenie bowiem ważności umowy ma szerszy zakres, aniżeli tylko z perspektywy wyliczenia kwot należnych do zwrotu powodowi. Ustalenie ważności umowy ma znaczenie chociażby dla wskazania, czy strona pozwana nadal jest zobowiązana do ochrony ubezpieczeniowej i czy w razie wystąpienia zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową powód nadal może liczyć na to, że wskazany przez niego uposażony otrzyma świadczenie wynikające z umowy ubezpieczenia. Przecież inaczej wyglądałoby rozliczenie kwot wpłaconych przez powoda na poczet składek w zależności od uznania ważności lub nieważności umowy nie tylko z punktu widzenia sposobu wyliczenia ewentualnej kwoty do wypłaty, ale także z innych przyczyn –nie można chociażby wykluczyć, że inny byłby beneficjent wypłaty w zależności od tego, czy będąca w dyspozycji strony pozwanej kwota stanowiłaby wartość kwoty ubezpieczenia wypłacanego osobie wskazanej przez powoda, czy też byłaby kwotą wypracowaną w wyniku zarządzania kwotą zapłaconą przez powoda bez podstawy prawnej, której zwrotu mogliby dochodzić jego potencjalni spadkobiercy. Jeszcze wyraźniej widać interes prawny powoda przy roszczeniu o ustalenie bezskuteczności OWU w zakresie opłat likwidacyjnych. Jeżeli bowiem punktem wyjścia jest założenie, że umowa ubezpieczenia jest ważna to bez jej wypowiedzenia roszczenie o zwrot kwot wpłaconych tytułem składki jest bezzasadne. Oczywiście, powód może wypowiedzieć umowę i domagać się zapłaty kwot wyliczonych z pominięciem opłat likwidacyjnych, ale przecież strona pozwana nie kwestionuje prawa powoda do wypowiedzenia umowy, a jedynie uważa, że wyliczając kwotę do zwrotu powinna uwzględnić stawki opłat likwidacyjnych. Spektrum praw powoda uzależnione jest zatem od tego, czy sądy orzekające uznają związanie powoda opłatami likwidacyjnymi. W razie uznania związania powoda ww. opłatami, do decyzji powoda pozostaje,czy odstąpi od umowy z potrąceniem kwoty uwzględniającej opłatę likwidacyjną, czy poczeka do upływu dwudziestu lat, aby odebrać zainwestowane pieniądze bez potrącania przez stronę pozwaną opłaty likwidacyjnej. Wypowiedzenie umowy bez uprzedniego wyjaśnienia kwestii związania powoda OWU w zakresie opłat likwidacyjnych naraża powoda na to, że sądy orzekające ustalą, że jest on związany ww. opłatami, a wówczas nie będzie możliwy powrót do sytuacji sprzed wypowiedzenia i odczekanie do upływu dwudziestu lat, tak aby wykluczyć obciążenie go opłatą likwidacyjną. Z ww. przyczyn Sąd Apelacyjny uznał, że powód ma interes prawny w ustaleniu nieważności lub bezskuteczności OWU w zakresie opłat likwidacyjnych i dokonał oceny ww. roszczeń. Co więcej, zauważyć należy, iż sytuacja procesowa w sprawie ułożyła się w sposób o tyle specyficzny, że Sąd Okręgowy pomimo, że oddalił powództwa o ustalenie z uwagi na brak interesu prawnego,to omówił zarzut nieważności i bezskuteczności postanowień OWU w zakresie opłat likwidacyjnych, uznając, że nie jest możliwe rozpoznanie powództwa o zapłatę bez omówienia ww. przesłanek. W rezultacie nie można uznać, że Sąd Apelacyjny po raz pierwszy w procesie ocenił kwestię nieważności lub bezskuteczności postanowień umownych i de facto pozbawił strony prawa do dwuinstancyjności postępowania. Ocena niezbędna do ustalenia, czy umowa lub jej część w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnych jest nieważna lub bezskuteczna została przedstawiona powyżej i jej ponowne powtarzanie jest zbędne. W rezultacie z ww. przyczyn należy uznać, że powództwo o ustalenie nieważności postanowienia umownego w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnej jest bezzasadne, ale nie dlatego, że powodowi nie przysługuje interes prawny (art.189 kpc), ale dlatego, że nie można uznać z przyczyn omówionych w uzasadnieniu, że zawarta pomiędzy stronami umowa lub jej część w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnych jest nieważna(art.58 § 1 i 2 kc). Natomiast uzasadnione jest na podstawie art.189 kpc w związku z art.
kc i art.386 3 pkt 14 i 17 kpc roszczenie w zakresie stwierdzenia bezskuteczności(braku związania) powoda postanowieniami OWU w zakresie opłat likwidacyjnych z przyczyn wskazanych w poprzednich częściach uzasadnienia. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny oddalił apelację na zasadzie art.385 kpc w zakresie roszczeń o zapłatę i o ustalenie nieważności postanowienia umownego (pkt 2 wyroku) oraz uwzględnił apelację na zasadzie art.386 § 1 kpc w zakresie roszczenia o stwierdzenie braku związania powoda postanowieniami umowy w postaci OWU w zakresie opłat likwidacyjnych i w tym zakresie powództwo powoda uwzględnił (pkt 1.III wyroku). Zmiana wyroku wywołała konieczność modyfikacji rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w zakresie kosztów procesu. Sąd Apelacyjny zastanawiał się nad zastosowaniem w sprawie art.100 kpc, a to z uwagi na fakt oddalenia powództwa o zapłatę i ustalenie nieważności, ale ostatecznie uznał, iż kwestią podstawową dla ustalenia prawnej podstawy rozstrzygnięcia o kosztach jest fakt, iż powód uzyskał w procesie potwierdzenie wadliwości OWU w zakresie opłat likwidacyjnych przy konsekwentnym stanowisku strony pozwanej, iż OWU w ww. zakresie wiążą strony umowy. Dlatego Sąd Apelacyjny rozliczył koszty procesu na podstawie art.98 § 1 i 3 kpc zasądzając od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę opłaty od pozwu w kwocie 5500 zł, od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł i wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 3600 zł według stawki minimalnej obowiązującej w dniu wniesienia pozwu(pkt 1.IV wyroku) Z ww. przyczyn Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego w zakresie obowiązku ściągnięcia na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwoty 321 zł, nakładając ten obowiązek na stronę pozwaną (pkt 1.V wyroku) Z analogicznych przyczyn Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego zasądzając w punkcie 3 wyroku od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę opłaty od apelacji (5500 zł) i wynagrodzenia pełnomocnika (4050 zł) na podstawie art.98 § 1 i 3 kpc i art.391 § 1 kpc oraz § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust.1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r., poz.1804 ze zm.). SSA Paweł Czepiel SSA Jerzy Bess SSA Grzegorz Krężołek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.