kc. Na tą okoliczność powód przytoczył w uzasadnieniu pozwu szeroką argumentację. Wobec powyższego w przedmiotowej sprawie powód domagał się zwrotu kwoty 58 000, 00 zł , czyli części z potrąconych środków. Tut. Sąd nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 27 marca 2017 r sygn. akt I Nc 190/17 zobowiązał stronę pozwaną do zapłaty na rzecz powoda kwoty dochodzonej pozwem wraz z odsetkami i kosztami procesu. Strona pozwana C. Towarzystwo (...) z siedzibą w W. złożyła sprzeciw od powyższego nakazu zapłaty. Stron pozwana wniosła o oddalenie powództwa, a nadto o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Strona pozwana przyznała, że zawarła z powodem umowę oraz że po rozwiązaniu tej umowy potrąciła na swoją rzecz kwotę dochodzoną pozwem. Strona pozwana podniosła, że do dokonania takiego potrącenia uprawniały ją postanowienia umowy zawartej z powodem. Strona pozwana zaprzeczyła, aby postanowienia umowy i OWU przewidujące zatrzymanie części środków z rachunku stanowiły niedozwolone postanowienia umowne, tzw. klauzule abuzywne, w rozumieniu art.
kc. Na tą okoliczność strona pozwana przytoczyła szeroką argumentację. Nadto strona pozwana podkreśliła, że w związku z realizacją umowy z powodem poniosła wysokie koszty. Sąd ustalił: Przedmiotem działalności strony pozwanej C. Towarzystwo (...) z siedzibą w W. jest m.in. zawieranie umów ubezpieczenia na życie związanych z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, tzw. polisolokat. Dowód: - odpis KRS strony pozwanej z dnia 14 lutego 2017 r – k. 12-18, 74-
kc, aby dane postanowienie umowne mogło być uznane za niedozwolone musi spełniać cztery przesłanki, a to: 1) postanowienie nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, 2) ukształtowane przez postanowienie prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami, 3) powyższe prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta, 4) postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. Cytowany przepis pozostaje w zgodzie z określeniem klauzuli niedozwolonej zawartym w art. 3 ust. 1 dyrektywy europejskiej nr 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. Zgodnie z tym przepisem klauzula jest niedozwolona, gdy naruszając zasadę wzajemnego zaufania powoduje nieuzasadnioną i istotną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie została spełniona pierwsza z wymienionych przesłanek uznania postanowienia umownego za niedozwolone. Zakwestionowane postanowienia OWU, nie były uzgadniane indywidualnie z powodem jako konsumentem i powód nie miał rzeczywistego wpływu na treść tych postanowień. Postanowienia te zostały umieszczone w gotowym wzorze OWU, który – wbrew twierdzeniom strony pozwanej – nie podlegał negocjacjom. Niektórzy w judykaturze stoją nawet na stanowisku, że „postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
kc nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia” ( por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r VI ACa 995/14 LEX nr 1771046). Pod pojęciem wzorca umownego, zgodnie z art. 384 kc, należy rozumieć przygotowane z góry przez proponenta, przed zawarciem umowy, postanowienia kształtujące treść stosunku prawnego wiążącego strony, w szczególności wzory ogólnych warunków umowy. Umowa ubezpieczenia jest umową adhezyjną, co oznacza, że zawarcie jej następuje poprzez przystąpienie do warunków zaproponowanych przez ubezpieczyciela, ustalonych we wzorcu. Zatem zastosowane przez stronę pozwaną Ogólne warunki indywidualnego ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) (dalej zwane OWU) z całą pewnością stanowią wzorce umowne, postanowienia umowne nie uzgodnione indywidualnie z powodem. Z kolei druga (sprzeczność z dobrymi obyczajami) i trzecia (rażące naruszenie interesów konsumenta) z przesłanek uznania postanowienia umownego za niedozwolone muszą zachodzić równocześnie. Przez dobre obyczaje rozumiemy pewien powtarzalny wzorzec zachowań, który jest aprobowany przez daną społeczność lub grupę. Są to pozaprawne normy postępowania, którymi przedsiębiorcy winni się kierować. Ich treści nie da się określić w sposób wyczerpujący, ponieważ kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi i związanymi z tym praktykami życia gospodarczego. W szczególności dobre obyczaje to normy postępowania polegające na nienadużywaniu w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem uważane działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działania potoczenie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania ( por. :wyrok SA w Warszawie z dnia 27 stycznia 2011 r VI ACa 771/10 LEX nr 8243347, wyrok SA w Warszawie z dnia 9 maja 2013 r VI ACa 1433/12 LEX nr 1335769). „Uchybienie zasadzie transparentności wzorca umożliwia uznanie konkretnego postanowienia wzorca za niedozwolone w rozumieniu art.
Na gruncie przedmiotowej sprawy dobrym obyczajem było, aby strona pozwana jako ubezpieczyciel profesjonalista zagwarantowała pewność i przejrzystość stosunku prawnego, jaki łączył ją z powodem jako konsumentem. Strona pozwana wprowadzając wzorzec umowy do obrotu z konsumentem powinna go zredagować w taki sposób, aby był w pełni zrozumiały dla powoda i nie budzący wątpliwości, a świadczenia na rzecz powoda powinny być określone wyraźnie i jasno. Powód otrzymując umowę powinna wiedzieć, jakie świadczenia otrzymana po rozwiązaniu umowy, a także jakich dodatkowych świadczeń będzie od niej wymagała strona pozwana, powinien bez trudno obliczyć wartość tych świadczeń. Po rozwiązaniu umowy strona pozwana dokonała umorzenia jednostek funduszy zgromadzonych na indywidualnym koncie powoda i w przekonaniu powoda winna wypłacić mu w całości otrzymaną kwotę. Tymczasem jak wynika z OWU strona pozwana miała wypłacić powodowi tylko Wartość Świadczenia inwestycyjnego wyliczonego jako „suma kwoty pieniężnej powstałej w wyniku umorzenia Jednostek zgromadzonych na Indywidualnym rachunku zakupionych za Składkę funduszową należną za okres pierwszych 5 Lat ubezpieczenia i zapłaconą w trakcie trwania Umowy ubezpieczenia, przemnożona przez wartość Współczynnika Świadczenia inwestycyjnego określonego w Tabeli Współczynników Świadczenia inwestycyjnego, oraz kwoty pieniężnej powstałej w wyniku umorzenia Jednostek zgromadzonych na Indywidualnym rachunku zakupionych za Składkę funduszową należną w 6 Roku i kolejnych latach trwania umowy, oraz kwoty pieniężnej powstałej w wyniku umorzenia Jednostek zgromadzonych na Indywidualnym rachunku zakupionych za Składkę dodatkową” (?). Ten Współczynnik Świadczenia inwestycyjnego to „odpowiedni procent dla wskazanej liczby Lat ubezpieczenia, które upłynęły od daty początku odpowiedzialności do dnia dokonania wypłaty Świadczenia inwestycyjnego, określony w Tabeli Współczynników Świadczenia inwestycyjnego” (?). W tabeli podano, że Współczynnik Świadczenia inwestycyjnego „ dotyczy aktywów, o których mowa w § 2 OWU, zróżnicowany ze względu na Rok ubezpieczenia, w którym dokonywana jest wypłata Świadczenia inwestycyjnego. Współczynnik ten stosuje się do obliczania Wartości świadczenia inwestycyjnego z aktywów, o których mowa w zdaniu pierwszym, jeżeli wniosek o wypłatę świadczenia inwestycyjnego wpłynął do Towarzystwa przed upływem wcześniejszej daty: 10 Rocznicy ubezpieczenia lub Rocznicy przypadającej w roku kalendarzowym, w którym ubezpieczony skończył 65 lat” (?). Należy dodać, że takie pojęcia jak: rocznica ubezpieczenia i rok ubezpieczenia zostały zdefiniowane w OWU, i nie odpowiadają jednostką kalendarzowym. Mając na uwadze powyższe definicje, nawet Sąd nie umiał wyliczyć Wartości Świadczenia inwestycyjnego należnego powodowi w związku z wcześniejszym rozwiązaniem umowy. Przecież do czasu rozwiązania umowy powód nie ma wiedzy na temat kwoty uzyskanej z umorzenia jednostek funduszy zgromadzonych na jego koncie (!). Przeciętny konsument, jakim jest powód, nie wie jaki rok polisowy wybrać (!) i jaki Współczynnik Świadczenia inwestycyjnego (!), jakich matematycznych operacji należy dokonać. Przecież rok ubezpieczenia nie odpowiada jednostce kalendarzowej. Takie zdefiniowanie Wartości Świadczenia inwestycyjnego odsyłające do co raz to innych pojęć, definicji, a także wartości nieznanych powodowi nie może być uznane za jasne i zrozumiałe. Stąd nie może dziwić fakt, że nawet Sąd bez dodatkowych wyjaśnień nie mógł sprawdzić poprawności wyliczenia wartości tego świadczenia. Strona pozwana, poprzez odwoływanie się we wzorcach OWU do niejasnych i niezrozumiałych pojęć i definicji, znacznie utrudniła powodowi zdefiniowanie obowiązków wynikających z umowy, w tym wyliczenie kwoty, jaką otrzymałby w razie wcześniejszego rozwiązania umowy, a konkretnie jaką kwotę strona pozwana mogła potrącić. Ma to istotne znaczenia dla przedmiotowej sprawy, albowiem na etapie zawierania umów kwestia dodatkowych obowiązków, kosztów związanych z jej rozwiązaniem, zazwyczaj nie leży w sferze przewidywań, znaczącego zainteresowania konsumenta. Jak podkreślił powód, gdyby wiedział o możliwości potrąceń na rzecz strony pozwanej, rzeczonej umowy nie zawarłby. Strona pozwana nie powinna wykorzystywać faktu, że to ona sama opracowuje wzorce OWU, które następnie doręcza konsumentowi. Poprzez stosowanie kwestionowanych postanowień OWU powód został narażony na dyskomfort, poczuł się oszukany – jak podkreślał – co w relacjach między profesjonalistą a konsumentem nie powinno mieć miejsca. Należy dodać, że umowa ubezpieczenia jest określana jako umowa najwyższego zaufania, od stron tej umowy wymaga się przede wszystkim szczególnej lojalności i zaufania. Jak była mowa powyżej sprzeczne z dobrymi obyczajami są uznawane te postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób nie pozwalający na realizację takich wartości jak: uczciwość, rzetelność, fachowość, w tym takie, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku prawnego, nierównomiernie rozkładają między nimi uprawnienia i obowiązki, powodując istotną i nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków kontraktowych na niekorzyść konsumenta, przy czym dla uznania ich za niedozwolone muszą one rażąco naruszać interes majątkowy, osobisty konsumenta ( por.: A. Olejniczak „Kodeks cywilny. Komentarz”, wyrok SN z dnia 13 lipca 2005 r I CK 832/2004 Pr. Bankowe 2006/3, wyrok SN z dnia 3 lutego 2006 I CK 297/2005 Wokanda 2006/7-8). Interesy konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny , ale też każdy inny, chociażby niewymierny. Przy określeniu stopnia naruszenia interesów konsumenta należy stosować nie tylko kryteria obiektywne, jak wielkość poniesionych czy grożących strat, lecz również względy subiektywne. Jeżeli chodzi o rażące naruszenie interesów konsumenta to przyjmuje się, że występuje ono wówczas, jeżeli postanowienie umowne poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W przedmiotowej sprawie naruszenie interesów konsumenta przejawia się przede wszystkim w sferze ekonomicznej. Poprzez kwestionowane postanowienia umowne strona pozwana nadała sobie uprawnienia do zatrzymania części środków zgromadzonych przez powoda, co spowodowało realne uszczuplenie jego majątku i straty finansowe. Strona pozwana zatrzymała aż 80% z kwoty uzyskanej z umorzenia jednostek funduszy zgromadzonych na indywidualnym koncie powoda, poza jeszcze innymi potrącanymi systematycznie opłatami. Nie można pominąć także faktu, że strona pozwana przez prawie 3 lata obracała środkami powoda, a powód nie otrzymał z tego tytułu żadnego wynagrodzenia, ani nawet kwoty nominalnej, a co więcej potocznie rzecz ujmując „dopłacił” stronie pozwanej za dysponowanie tymi środkami. Należy podkreślić, że z OWU nie wynika, dlaczego strona pozwana zatrzymuje na swoją rzecz część środków zgromadzonych przez powoda. Zdaniem Sądu zatrzymanie tych środków stanowi swoistą sankcję za rezygnację z umowy, nie powiązując jej wysokości z realnie poniesionymi wydatkami czy ryzykiem ekonomicznym, trudno przypisać jej charakter odszkodowawczy. Znaczna część kosztów funkcjonowania strony pozwanej oraz jej ryzyko pokrywane są z innych opłat wymienionych w OWU. Strona pozwana nie może przerzucać na powoda kosztów swojej działalności, tj. kosztów akwizycji czy prowizji. Dziwi fakt, że strona pozwana wypłaciła agentowi znaczą część prowizji już w pierwszym roku zawarcia umowy, wypłata kolejnych transz prowizji winna być uzależniona od okresu trwania umowy. Wprowadzenie kwestionowanych postanowień umownych spowodowało również naruszenie interesów prywatnych powoda, a to brak satysfakcji z zawartej umowy, trudności związane z uczestnictwem w procesie, poczucie niepewności, co do ostatecznej wysokości zatrzymanych kwot. W ocenie Sądu postanowienia Ogólnych warunków indywidualnego ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) przewidujące zatrzymanie przez stronę pozwaną części środków zgromadzonych na rachunku powoda po rozwiązaniu umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes powoda, jako konsumenta. W przedmiotowej sprawie strona pozwana podnosiła, że Wartość świadczenia inwestycyjnego stanowi tzw. główne świadczenie stron, co wykluczałoby objęcie powoda ochroną przewidzianą w art.
W wymienionym przepisie chodzi o postanowienia bezpośrednio określające główne świadczenia stron, a nie o postanowienia dotyczące, czy też związane z głównymi świadczeniami. Pojęcie „główne świadczenie stron” należy interpretować w nawiązaniu do pojęcia elementów przedmiotowo istotnych tzw. essentialia negotti, jak wskazuje się w doktrynie i judykaturze. Essentialia negotti umowy nie podlegają kontroli, chyba że zostaną sformułowane w sposób niejednoznaczny. Umowa ubezpieczenia jest umową nazwaną, czyli taką, której essetialia negotti zostały normatywnie wyodrębnione. Treść art. 805 kc nie pozostawia wątpliwości, że głównym świadczeniem ubezpieczającego jest zapłata składki, a świadczenie ubezpieczyciela jest nazwane ochroną ubezpieczeniową ( por.: M. Orlicki (w) J. Panowicz-Lipska „System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań – część szczegółowa” Warszawa 2004). Świadczeniem głównym ubezpieczyciela jest udzielenie ochrony ubezpieczającemu poprzez ponoszenie ryzyka zajścia wypadku ubezpieczeniowego. Konsekwencją powyższego może być konieczność spełnienia określonych czynności na rzecz ubezpieczonego, na przykład poprzez wypłatę określonej sumy pieniężnej, przy ubezpieczeniu majątkowym – określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku, a przy ubezpieczeniu osobowy - umówionej sumy pieniężnej, renty, lub innego świadczenia w razie zajścia przewidzianego wypadku w życiu osoby ubezpieczonej ( por. Z. Gawlik „ Kodeks cywilny. Komentarz”. LEX). Z powyższego wynika, że świadczeniem głównym ubezpieczonego jest zapłata składki. Kwota zatrzymana przez stronę pozwaną stanowi de facto dodatkowe świadczenie ubezpieczonego, niebędące świadczeniem głównymi, za bliżej nieokreślone czynności strony pozwanej. Po prostu strona pozwana zamiast wypłacić całość kwoty otrzymanej po umorzeniu jednostek funduszy zgromadzonych na indywidualnym rachunku powoda, zatrzymuje część tych środków, twierdząc, że są jej należne. Dokonując oceny abuzywności zakwestionowanych postanowień OWU nie trudno zauważyć ich podobieństwa do klauzuli wymienionej w pkt 17 art. 385 3 kc. Klauzule wymienione w tym przepisie nie są per se niedozwolonymi postanowieniami umownymi, a stanowią tzw. listę szarych klauzul, które dopiero po ocenie z zastosowaniem kryteriów przewidzianych w art.
kc pozwalają na uznanie, czy w konkretnym przypadku postanowienie wzorca należy zakwalifikować jako klauzulę abuzywną. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że zakwestionowane postanowienia Ogólnych warunków indywidualnego ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) uprawniające stronę pozwaną do zatrzymania części środków zewidencjonowanych na rachunku powoda, są niewiążące w świetle art. 385
kwotę 58 000, 00 zł z odsetkami ustawowymi do dnia 1 lutego 2017 r. O odsetkach ustawowych za opóźnienie w zapłacie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 kc. Wypłata świadczeń z umów ubezpieczenia winna nastąpić w terminie 30 dni od rozwiązania umowy. Skoro umowa została rozwiązana z powodem dnia 16 listopada 2016 r, to do dnia 16 grudnia 2016 r strona pozwana winna wypłacić całość środków z tej umowy. Niemniej jednak powód żądał odsetek od dnia 1 lutego 2017 r (termin zakreślony w wezwaniu do zapłaty), a Sąd był związany tym żądaniem. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc. Powodowi, jako stronie wygrywające proces, należał się zwrot całości poniesionych kosztów. Na koszty te złożyły się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 2 900, 00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 5 400, 00 zł i opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17, 00 zł – łącznie 8 317, 00 zł. SSR Agata Gawłowska-Sobusiak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.