Sygn. akt VI ACa 235/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 sierpnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA– Małgorzata Kuracka Sędzi
§ 1
k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Powód dochodzi roszczeń, których źródłem jest niezapewnienie mu właściwych warunków odbywania kary pozbawienia wolności, zatem szkoda oraz osoba potencjalnie obowiązana do jej naprawienia była powodowi znana w chwili jej wyrządzenia. Wskazać należy, że art.
§ 1k.c., a wcześniej art.
442 § 1 k.c. dotyczyły przedawnienia roszczeń majątkowych w zakresie odpowiedzialności deliktowej i oprócz odszkodowania do tej kategorii roszczeń zalicza się zarówno roszczenie o zadośćuczynienie, jak też o prawo do renty (zob. wyrok SN z dn. 7.01.2011 r., I PK 142/10, Lex 786795), chyba że przepisy szczególne wskazują na inny termin przedawnienia - np. art. 449 8 k.c. (zob. G. Bieniek – Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom 1. Warszawa 2009, str. 567; A. Olejniczak – Komentarz do art.
Kodeksu cywilnego, Lex 2010). Sytuacji nie zmienia to, iż w dniu 10 sierpnia 2007 r. art. 442 k.c. został uchylony, zaś w życie wszedł art.
§ 1
k.c., albowiem wejście w życie nowego przepisu nie spowodowało przerwania biegu przedawnienia, a uczyniło to dopiero złożenie pozwu do Sądu Okręgowego w Warszawie dniu 22 listopada 2009 r. (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.). W konsekwencji uprawnionym jest wniosek, że przedawnieniu uległy roszczenia o zadośćuczynienie i odszkodowanie powstałe przed dniem 22 listopada 2006 r., a tym samym bez znaczenia pozostają warunki w jakich powód był osadzony przed tym dniem, w związku ze skutecznością podniesionego zarzutu przedawnienia. Ocenie Sądu Apelacyjnego pozostaje wyłącznie, czy Państwo działając w sferze imperium zapewniło odpowiednie warunki wykonywania kary pozbawienia wolności po dniu 22 listopada 2006 r., tj. w okresie, w którym powód przebywał w Areszcie Śledczym W.-B., a zatem od dnia 24 stycznia 2009 r. Powód odnośnie wykonywania kary pozbawienia wolności w Areszcie Śledczym W.-B. wskazał, iż cele w których został osadzony były przepełnione, od dawna nieodnawiane, źle oświetlone, krata w postaci siatki w oknie prowadzi do zaburzeń wzroku, na ścianach występował grzyb, brak intymności w kącikach sanitarnych, sedesy i zlewy zainstalowane zostały jeszcze w latach 60-tych ubiegłego wieku, okna są nieszczelne, nie ma ciepłej wody, klepki w parkiecie są całkowicie zerwane, co utrudnia poruszanie się po celi. Podstawowe warunki, w jakich osadzony odbywać ma karę pozbawienia wolności lub ma być wykonywany w stosunku do niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania określa art. 110 § 2 k.k.w., stanowiący że powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na skazanego (odpowiednio tymczasowo aresztowanego – art. 209 k.k.w.), wynosi nie mniej niż 3 m
- Cele wyposaża się w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią do pory roku temperaturę, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych, a także oświetlenie odpowiednie do czytania i wykonywania pracy. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza podnoszonych przez powoda okoliczności dotyczących stałego przeludnienia cel. Złożone wraz z odpowiedzią na pozew pisma Dyrektora Aresztu Śledczego W.-B. wskazują, iż okresowo niektórzy osadzeni mogli być umieszczani w celi, w warunkach w których powierzchnia przypadająca na jedną osobę wynosiła mniej niż 3 m
- Pisma te oprócz powyższych okoliczności stwierdzają, iż w dniu 27 stycznia 2009 r. stan zaludnienia jednostki penitencjarnej wynosił 110 %, w dniu 2 marca 2009 r. 105 %, w dniu 4 maja 2009 r. 102 %, zaś w dniu 26 sierpnia 2009 r. 96,7 %. Sprawozdanie sędziego penitencjarnego z wizytacji Aresztu Śledczego W.-B. przeprowadzonej w dniach 19 i 20 października 2009 r. wskazuje zaś, iż średnie zaludnienie od stycznia 2009 r. do dnia sporządzenia sprawozdania wynosiło 100 %, a więc nie przekraczało norm określonych w art. 110 § 2 k.k.w. Dlatego też, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zeznania powoda oraz świadka D. T.
(2)(które w tym zakresie są lakoniczne i nieprecyzyjne) nie mogą prowadzić do ustaleń faktycznych, które uzasadniałyby przyjęcie, że warunki osadzenia powoda wynikające z niezachowania norm powierzchniowych celi prowadziły do naruszenia jego dóbr osobistych, jak nietrafnie przyjął Sąd I instancji. Powód nie zaoferował dowodów, na podstawie których można byłoby ustalić, w jakim okresie i w jakiej celi wystąpiło przeludnienie i jaki był zakres tego zjawiska. Nie każdy bowiem zaistniały fakt przeludnienia celi można kwalifikować jako naruszenie dóbr osobistych skutkujące uwzględnieniem roszczenia o zadośćuczynienie. Nawet, gdyby powód okresowo przebywał w celach, w których norma powierzchniowa nie była zapewniona, przy ustaleniu naruszenia dóbr osobistych znaczenie ma kryterium tzw. kumulatywnej oceny zaistniałych warunków, która polega na całościowej analizie wszelkich aspektów, warunków oraz rygorów pobytu, tj. oprócz powierzchni celi, również liczby osób w celi, warunków sanitarnych, ilości czasu spędzanego poza celą, możliwości pracy, czasu i częstotliwości zajęć poza celą. itp. Zastosowanie wymienionych warunków ma to znaczenie, że braki i nieprawidłowości w jednym z wymienionych warunków, mogą zostać „zrekompensowane” pewnymi udogodnieniami w zakresie innych, nie muszą powodować oceny negatywnej i stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych w postaci godności i prawa do prywatności. Powód wskazywał także, że cele w których został osadzony od dawna nie były odnawiane, były źle oświetlone, zaś krata w postaci siatki w oknie prowadzi do zaburzeń wzroku, na ścianach występował grzyb, nie zapewniono intymności w kącikach sanitarnych, sedesy i zlewy zainstalowane zostały jeszcze w latach 60-tych ubiegłego wieku, okna są nieszczelne, nie ma ciepłej wody, a klepki w parkiecie są całkowicie zerwane, co utrudnia chodzenie po celi. Należy jednak wskazać, że odbywanie kary pozbawienia wolności, bądź też zastosowanie wobec osadzonego tymczasowego aresztowania co do zasady wiąże się z pewnym dyskomfortem. Nieuchronność jego występowania dostrzegł również Europejski Trybunał Praw Człowieka, który w sprawie Orchowski vs. Polsce stwierdził, iż środki pozbawiające osobę wolności mogą często pociągać za sobą nieuchronny element cierpienia i poniżenia. Powód nie wykazał, że odczuwał cierpienie i poniżenie z powodu wyżej wymienionych warunków bytowych w zakładzie karnym, nie wykazał też, aby ewentualne cierpienie i poniżenie wykraczało poza ramy nieuchronnego elementu cierpienia i upokorzenia związanego z wykonywaniem kary pozbawienia wolności. Kolejnym elementem żądania pozwu było odszkodowanie, którego źródłem były nerwica i pogorszenie słuchu, które jak twierdził powód związane są z warunkami wykonywania kary pozbawienia wolności. Należy wskazać, że wobec zmiany już od dnia 1 lipca 1996 r. przepisów kodeksu postępowania cywilnego rzeczą sądu nie jest zarządzenie dochodzenia w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń strony i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.) – por. wyrok SN z dn. 17.12.1996 r., I CKU 45/96, OSNC 1997/6-7/76. Kontradyktoryjność procesu cywilnego nakłada na strony obowiązek aktywności dowodowej. Na stronie powodowej spoczywał więc obowiązek wykazania za pomocą środków dopuszczalnych według przepisów kodeksu postępowania cywilnego jako dowody, że zachodzą przesłanki odpowiedzialności pozwanego wskazane w podstawie prawnej powództwa, tj. w 24 k.c. i art. 448 k.c. (naruszenie dóbr osobistych i wysokość dochodzonych z tego tytułu świadczeń), któremu to obowiązkowi powód nie sprostał. Jak już zostało wyjaśnione brak podstaw faktycznych do uprawnionego przyjęcia, że dobra osobiste powoda (godność osobista, prawo do prywatności) zostały naruszone, a w zakresie wystąpienia u powoda nerwicy i pogorszenia słuchu, powód nie podjął nawet próby wykazania, że schorzenia te wystąpiły i mają związek z warunkami wykonywania kary pozbawienia wolności. Oczywistym jest, że przy wykonywaniu kary pozbawienia wolności należy przestrzegać reguł przewidzianych stosownymi przepisami i traktować więźniów w sposób humanitarny, nie naruszający ich godności i innych dóbr osobistych, ale też nie można zapominać o naturalnych ograniczeniach, jakie niesie za sobą przedmiotowa kara. Nie podlegają zatem wynagrodzeniu krzywdy poniesione wskutek właściwego wykonywania kary pozbawienia wolności, bądź też stosowania wobec osadzonego w odpowiednich warunkach tymczasowego aresztowania. Podczas przebywania w Areszcie Śledczym W.-B. powód miał zapewnione miejsce do spania, bezpłatną opiekę medyczną, otrzymywał posiłki o odpowiedniej wartości, miał możliwość korzystania z biblioteki lub zajęć związanych z działalnością kulturalno-oświatową jednostki. Zasłonięcie prześcieradłem kącika sanitarnego zapewniało minimum intymności, zaś o standardzie urządzeń sanitarnych nie decyduje ich wiek, lecz przede wszystkim to, czy są utrzymane w czystości i w należytym stanie, co głównie zależy od samego osadzonego (a zatem i od powoda). Co do warunków pomieszczenia, w którym przebywał skazany, to jego zeznania, jak również zeznania świadka D. T.
(2)mają w ocenie Sądu Apelacyjnego charakter postulatywny co do standardu, jakie powinny zapewniać jednostki penitencjarne. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje, iż powód wnosił o przeniesienie do innych cel, które mogły zapewniać wyższy standard, co prowadzi do wniosku, że nie były one dla niego na tyle dokuczliwe, by naruszały jego dobra osobiste w postaci prawa do godnego i humanitarnego wykonywania kary pozbawienia wolności, zaś twierdzenia, że zaniechał tego z uwagi na obawę przed szykanami ze strony przełożonych są bezpodstawne. Ponadto należy zwrócić uwagę, że Sąd Okręgowy w sposób nieuprawniony powołał się na sytuację w innych zakładach penitencjarnych, albowiem w sprawie istotna jest sytuacja skazanego i standard cel, w których przebywał powód, a nie ocena sektora więziennictwa w Polsce, gdzie w różnych jednostkach stan ten może się różnie kształtować. Odnosząc się do zarzutu apelacji dotyczącego nieobecności powoda na posiedzeniu przed Sądem I instancji w dniu 27 października 2010 r. Treść protokołu posiedzenia z dnia 13 sierpnia 2010 r. jednoznacznie wyjaśnia, iż powód wiedział o terminie rozprawy wyznaczonym na dzień 27 października 2010 r., nie wnosił o doprowadzenie na posiedzenie celem osobistego w niej uczestnictwa. Brak natomiast podstaw do przyjęcia, że udział powoda w przedmiotowym posiedzeniu był konieczny, a w szczególności by przyczynił się do dokładniejszego wyjaśnienia stanu sprawy (art. 216 k.p.c.). Sąd Apelacyjny dostrzegł również, iż zeznania świadka D. T.
(2)nie odbiegają od twierdzeń powoda. Stosownie do treści art. 237 k.p.c. niestawiennictwo stron na terminie nie wstrzymuje przeprowadzenia dowodu, chyba że obecność stron lub jednej z nich okaże się konieczna. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania odwoławczego postanowiono stosownie do treści art. 102 k.p.c.